IP: *.* 04.03.03, 15:55
Witam wszystkie Mamuśki,chciałabym się Was pordzić,gdyż nie daje mi to spokoju. Mieszakm w G-dzu, ale chciałabym aby nasza pociecha powitała nas a my ją w szpitalu, w którym warunki i personel nie dokłada problemów, a wręcz przeciwnie, pomaga przy porodzie. Nasz g-dzki szpital nie ma niestety dobrej opini i panicznie boję się tam rodzić. Chciałabym aby był to szpital bydgoski,a więc oddalony ok. 60 km, boję się, czy zdążę. Poradźcie, może któraś z Was też miała taki dylemat? A jeśli Bydgoszczanki mogą coś powiedzieć o szpitalach w Bydgoszczy, to będę wdzięczna bardzo. Pozdrawiam Wasz.Joanna z Lilijką na 99%
Obserwuj wątek
    • Gość: granna Re: dylemat IP: *.* 05.03.03, 09:23
      Poczytaj mój post wyżej, ktoś pytał już o Bydgoszcz (odnośnie Torunia). Słyszałam, że rzeczywiście grudziądzki szpital jest okropny! Co do czasu... ja wiedziałam, że będę rodzić już 24 godziny wcześniej, wystarczy się obserwować...Jeśli nie będzie problemów typu zielone wody, nieprawidłowe ruchy i nie będziesz czekać do 5 minutowych skórczów to powinnaś zdązyć bez problemu..Ja w każdym razie tak uwazam.Pozdrawiam i życzę, zeby było łatwo i przyjemnie (na miarę okoliczności) :pgranna
    • Gość: india Re: dylemat IP: *.* 08.03.03, 00:04
      Cześć!Tu Justyna z Grudziądza (niestety :grin: ).Miło przeczytać, że ktoś z " mojej wioski" też tu zagląda :hap:. Miałam dokładnie taki sam dylemat, jak Ty... i wiesz, co urodziłam synka... w Bydgoszczy :bounce: ("u Warmińskiego"). Tyle, że było to już prawie dwa lata temu...Jednak osobiście nie mogę do końca potwierdzić opinii, jaką ma ten szpital... tzn. nie, nie tak.Ja po prostu miałam pecha, bo - tak, jak wszędzie - i tam zdarzają się "czarne owce"... i ja właśnie na takie trafiłam. Tzn.mam na myśli konkretnie dwie położne, na których dyżury, przez bardzo długi poród, miałam "przyjemność" załapać się dwa razy :cry: Tak się zestresowałam rankiem, po nocy z naprawdę cudowna położną, widząc znowu te dwie zołzy, że nie pytaj... Teraz wiem, jaki to miało niebagatelny wpływ na końcówkę porodu (ech, do teraz biję się w pierś, że nie zwróciłam uwagi, jak się "zwały"... ale na 100% obie były prawdziwie "czarne", włosy mam na myśli :) , niestety ich twarze pamiętam do dziś). Ale słowo daję - reszta personelu, rzeczywiście rewelacja! (Boszsze, dlaczego ja miałam takiego pecha... :what: ).No i 5 gwiazdek za "fachowość", to miało też dla mnie duże znaczenie.Hi, a 4,5 serduszka za życzliwość pacjentkom - nie powiem byłam pod wrażeniem, szczególnie, że "nasi" byli daleko w polu z tą ilością serduszek (i "swoje" się też nasłuchałam od koleżanek).A te 4,5 serduszka "Warmińskiego"... cóż, pod mniejszym wrażeniem byłam już po wszystkim... ale co zrobić, zawsze i wszędzie znajdzie się "coś" (albo dwa cósie), co psuje opinię :( . Wiesz co, ja mam talent do rozwodzenia się straszliwego :sarcastic: , a tak się składa, że teraz mam jeszcze trochę "zaległości kompowych" (łącze się przez modem i zawsze, jakąś tak "strategię hurtową" obmyślam :crazy:), i obawiam się, że pewnie do rana nie wysłałabym Ci tego posta ;) . Dlatego też, jeżeli chciałabyś o coś zapytać, chętnie odpowiem. Pozdrawiam serdecznie też Grudziądzankę :hello: (kurczę, chyba pierwszy raz "spotykam" kogoś "naprawdę" z Grudziądza) Justyna :benetton: PS. I naprawdę nie obawiaj się tego, że nie zdążysz. Zdążysz na pewno :jap:
      • Gość: grudziądzanka Re: dylemat IP: *.* 10.03.03, 12:50
        Dziękuję Miła Krajanko,Jeśli mogę jeszcze szepnąć słówko, to dodam, że mam coraz większego stracha. Na ostatnim spotkaniu w szkole rodzenia Pani Położna strała się delikatnie wyperspadować mi poród w Bydgoszczy. Używała nijakich argumentów, mi głównie, chodziło o gronkowca i różne inne bakterie, a co za tym idzie o zdrówko mojego maleństwa, gdyż bardzo obawiam się sytuacji że i nas może to spotkać, jak większośćmoich koleżanek. Myślę więc, że szpital w Bydgoszczy oferuje lepsze warunki, a po porodzie będę cieszyć się,że jestśmy razem, a nie denerwować na myśl o bakteriach, antybiotykach itp. Czy myślisz, że warunki w Bydgoszczy są naprawdę lepsze, że warto udać się w tę podróż? Pozdrwiam Cię serdecznie Koleżanko i Twoje maleństwo(no przecież to już prawie Kawalersmile) grudziądzanka z Lilijką na 99%
    • Gość: india Re: dylemat IP: *.* 17.03.03, 22:25
      Witaj... (właśnie Asiu?... "zgadłam"?, wypatrzyłam w mail"u :sarcastic: )!!!Przepraszam, że dopiero teraz. Synek miał "drobne" szycie... dokładnie tydzień temu o tej porze... ech, w tak fatalny miejscu rozwalił sobie skórę, że nie pytaj :( . Dzisiaj na szczęście już "szwów brak" :hap: .Napiszę krótko: zdecydowanie czekają Cię w Bydgoszczy lepsze warunki ("u Warmińskiego" znaczy). Bez dwóch zdań. Nie ma w ogóle co porównywać. Ja też jechałam tam właśnie z myślą o niebo lepszych warunkach "bytowych", niż u nas.A miałam porównanie. Trafiłam właściwie dokładnie w dniu przewidywanego przez lekarza porodu na patologię ("bezsensownie" zresztą...) i wiesz, jak zobaczyłam "to to" na własne oczy... eee, zresztą wiesz z opowiadań na pewno...Apropo"s położnej w szkole rodzenia (jeżeli mówimy o szkole w Węgrowie), nie mów mi, że to położna Iwona... :grin: (jeżeli tak, to wszystko wiem... ciekawi mnie jednak, jakich tych "nijakich" argumentów używa, zniechęcając Cię).Wiesz, jak masz ochotę, napisz może do mnie na priv (mam subskrypcję i mogłabym przeoczyć Twój post... hi, i znowu odpisać Ci w "ekspresowym" tempie... he, jeżeli już to mam nadzieję, że nie z takich przyczyn, które spowodowały to "opóźnienie" :craz:). Postaram Ci się napisać, jak to było u mnie... z tą szkołą rodzenia i całą "wyprawą" do Bydgoszczy. Teraz mam na głowie jeszcze kilka innych rzeczy i nie mogę za bardzo klepać. Ale chętnie po"mail"uję.I bądź dobrej myśli... trzymaj się tego, że u nas faktycznie mogą jakimś paskudztwem pozarażać... łaaa... i nastaw się po prostu, że pojedziesz urodzić dzidziusia w normalnych warunkach. Wszystko będzie OK, zobaczysz.Pozdrawiam Cię serdecznie :hello: i Twoją Lilijkę na 99% :bic: , w razie czego wal na priv (tam zawsze mogę Ci więcej "do"powiedzieć),Justyna :benetton:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka