Fiskusowe pogotowie ratunkowe

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 19:50
No, no - zadzwoń do fiskusa, to Ci wytłumaczą.
Nie - to zbyt piekne, zeby było prawdziwe. Czy dzisiaj 1 kwietnia ? Nie
uwierze, jak nie dotknę. Do tej pory jedyną poradą, jaką można było uzyskać w
urzędzie skarbowym było 'niech pan idzie do biura podatkoweg'.

Ciekawe co oni zrobili z tymi kapryśnymi księżniczkami, które warczały na
każdego interesanta ...jesli w ogóle raczyły go zauwazyć.
    • Gość: behemot uspokoiło mnie, ze numerów nie podali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 19:55
      Piszą, ze są specjalne numery ale ich nie podają.
      To trochę uspokoiło moją podejrzliwość. Numery tajne, numery na które nikt nie
      odpowiada albo wiecznie zajęte to owszem - rozumiem. Takie usprawnienia fiskusa
      mieszczą się jeszcze w mojej wyobraźni.
    • Gość: behemot aaaa bo to w Izbie nie w Urzędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 20:01
      aaaa bo to w Izbie Skarbowej, a nie w Urzędzie Skarbowym

      no i szczęka mi wróciła na dawne miejsce
    • Gość: JA Re: Fiskusowe pogotowie ratunkowe IP: 81.26.4.* 14.01.04, 08:59
      Behemot czy Ty jestes księdzem i żyjesz z tacy? bo chyba nic innego nie robisz
      tylko grzebiesz w kompie. Wszędzie beh... , aż się boję otworzyć konserwę nie
      mówiąc o lodówce.
      • Gość: behemot zima IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 09:26
        Zima jest Misiu. W mojej branzy jest to chwila oddechu.
        W dodatku np. teraz bylem o 9 umówiony z kontrahentem. Jest prawie 20 po, a on
        dzwoni, ze TIR stoi w poprzek drogi i sie spóźni. Slowem - mam okienko.
        Faktycznie siedze duzo przy komputerze, bo całą analitykę mam w komputerze.
        Napisalem tez swoj procgram wspomagajacy zarzadzanie i zawsze jest cos, co
        mozna ulepszyc.
        Moge Cie jednak pocieszyc, ze niedlugo znowu musze jechac w Polskę, potem znowu
        zaczna się targi - też mnie nie będzie.

        Poza tym - Misiu - ja myślałem, że jestem inteligentny i dowcipny, że każdy
        czyta moje komentarze z zapartym tchem, cytuje moje posty napisane nawet pare
        miesięcy temu, żywo interesuje sie moja dzialalnoscia i firmą, wolontariusze
        przeczesują miasto zbierając pieniądze na pomnik, a dziewczyny zakładają
        fankluby. A ty mówisz, ze masz przesyt - wprost nie do wiary :-)))

Inne wątki na temat:
Pełna wersja