Dodaj do ulubionych

Restauracja - pytania

01.11.09, 09:36
Witam Wszystkich Forumowiczów,
planuję otworzyć w Kielcach porządną restaurację z pysznym jedzeniem.
Chciałbym się dowiedzieć od Was następujących informacji:
1. Jakich dań lub jakiej kuchni brakuje w Kielcach?
2. Czy Sienkiewicza to dobra lokalizacja na restaurację?
3. Do której godziny powinna być otwarta restauracja?
4. Jaka Waszym zdaniem powinna być optymalna kwota za porządny obiad?

Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam
Dawid

Obserwuj wątek
    • conn-x-5 Re: Restauracja - pytania 01.11.09, 13:09
      witam

      ad/1 -z fantazja
      ad/2- niekoniecznie (sienkiewka to Bardzo duzy czynsz dla ciebie , a
      tym samym odbije sie jak bumerang po naszej kiezeni)
      ad/3- do ostatniego klienta
      ad/4- mysle ze gora 30/40zl od 'lebka' to dobra kwota

      pozdr. i zycze powodzenia
    • Gość: agnostyk11 Re: Restauracja - pytania IP: *.chello.pl 01.11.09, 15:56
      Dla mnie decydująca jest cena. Jestem emerytem i koszt obiadu
      powinien się zamknąć do 8 zł z kompotem. Jeśli chodzi o lokalizację
      to sienkiewka jest OK.
    • Gość: łuki Re: Restauracja - pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.09, 16:42
      1. dobrych steaków - dobra kuchnia meksykańska
      2. nie koniecznie
      3. kuchnia minimum do 23
      4. 30-40zł
    • Gość: jerry Re: Restauracja - pytania IP: *.xdsl.centertel.pl 01.11.09, 17:40
      1) indyjska, meksykanska, amerykanska, swieze ryby!
      2) Tak, ale tylko parter z ogrodkiem w okresie wiosenno-letnim
      3) ostatni klient
      4) maksymalnie ok. 30 zl

      Do tego mozna zrobic fajne zestawy sniadaniowe, bo z tym w Kielcach
      slabo!
    • Gość: ala Re: Restauracja - pytania IP: *.kielce.vectranet.pl 01.11.09, 18:15
      Zdecydowanie brakuje mi kuchni hinduskiej.
    • Gość: rafał Re: Restauracja - pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.09, 18:35
      1. raczej już wszystko jest
      2. tak
      3. 22-23.00
      4. 20zł do 25zł
    • Gość: akropaw Re: Restauracja - pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.09, 18:38
      Brakuje dobrej pizzerii. Sienkiewicza to dobra lokalizacja ale czynsz pewnie
      drogi. Po 22.00 już nikogo na mieście nie ma. Uważam że knajp i restauracji już
      jest na tyle dużo że nowa nie wypali.
      • smurfmadrala Re: Restauracja - pytania 01.11.09, 19:08
        Gdzie jest w Kielcach polska restauracja?
    • Gość: kasikm Re: Restauracja - pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.09, 19:57
      W Kielcach tak naprawdę nie ma gdzie dobrze zjeść!
      Jedynym lokalem z dobrą kuchnią to Hiszpan na pl. wolności.
      Lokal na Sienkiewicza może cieszyć się dużym powodzeniem pod warunkiem
      umiarkowanych cen posiłków. Ja osobiście preferuję kuchnię włoską.
    • Gość: ALEX Re: Restauracja - pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.09, 20:03
      STEAK HOUSE - tego nie ma w Kielcach.
      Niestety steki są drogie i to może być problemem. Ile osób stać żeby zamówić
      prawdziwego T-BONEa za 60 złociszy??
      Sienkiewka to centrum miasta tak więc lokal ma prawo bytu.
      W nocy nie ma gdzie zjeść, sądzę że jak będziesz miał otwartą kuchnię do 23-24
      to będzie OK.

    • Gość: Głodomor Re: Restauracja - pytania IP: *.kielce.vectranet.pl 01.11.09, 21:14
      1. Steki- takze uwazam ze to dobry pomsył. Kilka prostych dan. To
      jest wtedy restauracja!!!!
      2. Niekoniecznie. Lubie podjechac pod restauracje samochodem. poza
      tym przy wyborze knajpy kieruje sie miejscem dla dzieci, jakas
      zjezdzalnia, plac zabaw. Dla mnie i moich 1000 kolezanek to
      podstawa. Dlatego czesto jezdzimy np. do stangretu gdzie zarcie i
      obsługa jest beznadziejne
      3. Do lostatniego klienta. czasem o 22 mam ochote zjesc cos super!!!!
      4. To zalezy do jakiehgo klienta kierujesz i kogo oczekujesz. Czy to
      ma byc tempo, restauracja nastawiona na ilosc... Je jetsem w stanie
      zpłacic za dobrego stek 50 zł i wiecej. Byle było smacznie, ladnie i
      dzieci miały wybieg
      • Gość: zosia Re: Restauracja - pytania IP: 77.223.219.* 01.11.09, 22:19
        Uważam , że w Kielcach brakuje restauracji z dietetycznym ale smacznym
        jedzonkiem do której można zabrać nastoletnie dzieci i gdzie będzie dla nich coś
        atrakcyjnego, bilard, piłkarzyki ,salka z jakimś zajęciem, Ostatnio gościliśmy
        znajomych z Krakowa z dwójką nastoletnich dzieci i nie znaleźliśmy miejsca,
        gdzie byłyby atrakcje dla nich w lokalu(jest już zimno|) w związku z tym zamiast
        posiedzieć dłużej wyszliśmy zaraz po posiłku, bo dzieciaki bardzo się nudziły.
        • Gość: smakosz Re: Restauracja - pytania IP: 81.26.15.* 02.11.09, 14:09
          to idź zjeść do a cucziny... tam dopiero zobaczysz na talerzu mało a
          z kieszeni sporo. Wlascicielka tylko tyłkiem rusza i kombinuje
    • zeluq Re: Restauracja - pytania 02.11.09, 00:04
      Proponuje pójść to azteca, zamówić coś i wtedy przekonasz się jak restauracja
      nie powinna działać.
    • Gość: natimar Re: Restauracja - pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.09, 07:31
      Lokal nie powinien się nastawiać na konkretną kuchnię, nie wszyscy lubią kuchnie
      włoską czy hiszpańską. Powinieneś mieć jedzenie z całego świata. popieram pomysł
      z atrakcjami dla dzieci, w Kielcach nie ma restauracji w której dzieci miałyby
      co robić.
      • Gość: ala Re: Restauracja - pytania IP: *.kielce.vectranet.pl 02.11.09, 07:40
        Wybacz, ale trudni się zgodzić z twoim twierdzeniem; jeżeli w
        restauracji będą serwowane dania z różnych kuchni, to wtedy wybór
        dań z danego kraju będzie zdecydowanie mniejszy. I po co wtedy iść
        do takiej restauracji skoro do wyboru masz dwie pizze, a w lokalu
        obok 40, tu masz do wyboru 2 potrawy greckie a obok - kilkadziesiąt
        itd itp. Jedzenie z całego świata? Tak mi się kojarzy feniks chyba,
        mieli tam sałatkę grecką (interesująca rzecz), różnorodne potrawy z
        "różnych kuchni" i jakoś o nich cichutko. Jeśli chodzi o atrakcje
        dla dzieci - to zależy od grupy docelowej; osobiście skłaniam się ku
        opcji, gdzie jednak do restauracji przychodzą osoby dorosłe, bez
        dzieci, żeby dobrze zjeść w ciszy i spokoju.
        • waszahanusia Re: Restauracja - pytania 02.11.09, 08:50
          Tylko ze w miesice jest pełno restauracji gdzie mozna isc bez dzieci-
          czyt. WSZYSTKIE.
          Nie ma ani jednej skierowanej na klienta z dzieckiem. W duzych
          mistach jest pełno takich miejsc, poczawszy od kawiarni, ksiegarni,
          skonczywszy na restauracjach. Tylko w kielcach czego takiego nie ma.
          Recze za to ze miejsce bedzie tetniło zyciem i przynosiło profity.
          Jesli chodzi o lokalizacje- nie musi byc centrum, ale wazne zeby
          dojechac samochodem i bez problemów zaparkowac, a dla mam
          autobusowych miec dogodne połaczenia- w koncu one tez wychodza i sie
          spotykaja z kolezankami. Nie widac nas bo nie mamy gdzie chodzic.
          • Gość: hamburger@stek Re: Restauracja - pytania IP: *.adsl.inetia.pl 02.11.09, 09:32
            Popieram fanów steka,kuchnia tex-mex jest popularna w Warszawie od lat,więc i w Kielcach się przyjmie.Sienkiewicza niekoniecznie,centrum owszem,ale ważniejszy jest dobry dojazd i parking niż sąsiedztwo banków na sienkiewce.Cena średnia-akceptowalna ok.30-35zł. Jestem zwolennikiem niezabierania małych dzieciaków do restauracji, jeden krzykacz może zepsuć miły posiłek 10 innych klientów.Aha, i podstawowa sprawa; ZAKAZ PALENIA,smrodziarze niech się wędzą w domach;)
            • Gość: smurfmdrala Re: junkfood, fast food i "światowe" wynalazki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.09, 12:03
              Podaję przykład szkodliwości wieśniackiego neosnobizmu.
              Goszczę obcokrajowca.Brak restauracji kuchni polskiej ,
              niestety miejscowoprzyjezdne metropolitalne wieśniaki nie lubieją.
              Co wybrać?
              A/podsunąć gosciowi fabryczną paszę z wtryskarki w tzw."restauracji" gdzie je się rękami na plastiku,po uszach wali muza gejowska plus darcie mordy przyszłości Narodu
              B/Wietnamczyk rulez
              C/włoszczyznohiszpańszczcyzna z "Makro"
              D/japońszczyznopdobne suszi (jeszcze gorsze niż kac!)
              E/wieprzowina po żydowsku
              F/staropolski lidl,prasłowiańskie tesco,rodzime carefure

              Zazwyczaj wybieram około godzinną walkę o życie na E-7,która prowadzi mnie do prawdziwego miasta,
              gdzie polscy mieszczanie i tłumy uradowanych turystów jedzą po polsku.
              • Gość: ala Re: junkfood, fast food i "światowe" wynalazki IP: *.kielce.vectranet.pl 02.11.09, 13:59
                Są miejsca, w których możesz zjeść polskie potrawy, masz pierogarnie,
                wiejskie jadła itd, możesz gościa zabrać do winnicy na tradycyjne
                jadło z demoludów, schabowego z kapustą zamówisz w dużej ilości miejsc
                - nie narzekaj. Poza tym, ilu tych turystów w CK? Facet ma zrobić kasę
                a nie dopłacać do interesu, bo ty raz na rok masz gościa.
                Na bigos i barszcz zawsze możesz gościa zabrać do mamusi - pozna
                lepiej naszą kulturę, w której jednak zdecydowanie częściej zaprasza
                się gościa do domu na obiad a nie ciąga po restauracjach.
    • Gość: mirakow Re: Restauracja - pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.09, 18:43
      Może nie będę oryginalna ale lokal powinien mieć to coś. Bardzo lubię jak przy
      restauracji jest ogródek gdzie na słoneczku można coś zjeść.
      Obiad w cenie do 35zł jest do przyjęcia. Pozdrawiam:)
    • Gość: ADRIANO Re: Restauracja - pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.09, 18:49
      O Sienkiewicza zapomnij!!!! Ceny dzierżawy są makabryczne, chyba że chcesz
      pracować tylko na czynsz. Dużo tańsze będziesz miał uliczki typu Kozia,
      Bodzentyńska, Wesoła.
      Żarcie nie powinno być droższe jak 40zł i faktycznie nie ma w Kielcach typowych
      steków.
      Zwróć uwagę że większość restauracji w Kielcach ma czynną kuchnię tylko do 21.
      To daje do myślenia.
    • Gość: miki1978 Re: Restauracja - pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.09, 18:54
      Tylko nie rób kuchni typu JADŁO POLSKIE. To się już znudziło. Nastaw się na
      konkretnego klienta którego stać na wydanie 50-60PLN za obiad.
      Sienkiewicza to super lokalizacja, ale czy warta wysokiego czynszu??
      Jak będziesz serwował bardzo dobre jedzenie to ludzie i tak do Ciebie przyjdą.
      Powodzenia!!!!!!
      • Gość: nos Re: Restauracja - pytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 21:26
        I nich będzie dobra wentylacja.
        Gdy wchodzę i od progu wita mnie kuchenny zaduch, odwracam się na
        pięcie
        ; lubie Mexyk w Mexyku, Polska niech będzie europejska.
        • Gość: Smakosz Re: Restauracja - pytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.09, 23:34
          Kuchnia marokańska-rewelacja
    • waszahanusia Re: Restauracja - pytania 04.11.09, 09:06
      Ten kto nie ma dizeci, ten napisze ze nie cche z krzykaczami jesc. A
      ja ma wie jaki to problem. Prosze pomyslec, ze jest wyz
      demograficzny, co druga pani chodzi z brzuszkiem, a w wózku jest juz
      jeden maluch. To własnie daje do myslenia i odpowiedz sama sie
      nasuwa na czym sie teraz najlepiej zarabia. Nie bez kozery połoznicy
      podniesli ceny bo maja dosc pacjentek :)
      • Gość: ala Re: Restauracja - pytania IP: *.kielce.vectranet.pl 04.11.09, 18:23
        Wybacz, ale nie mogę się z tobą zgodzić. Mam dzieci - i dla nich
        przyjęcie mogę zrobić w domu, bawialni itp. A do restauracji wybieramy
        się jednak bez dzieci, między innymi dlatego, żebyśmy i my i inni
        mogli delektować się (jakże rzadką) chwilą ciszy i spokoju.
        • Gość: zosia do Ali IP: 77.223.219.* 05.11.09, 17:07
          Alu, to wielkie szczęście dla Ciebie , że masz z kim zostawić swoje dzieci, mnie chodziło o dzieci nastoletnie, które potrafią się zachować w restauracji a poza tym ja chcę swój wolny czas spędzać z moimi dziećmi a nie podrzucać je komuś lub zostawiać same. Dzieci nie naucza się prawidłowych zachowań w różnych miejscach jeśli nie będą w nich bywać. Nasze dzieci chodzą z nami do restauracji, kina muzeum na wernisaże, wystawy i zaręczam Ci ,że robią mniej zamieszania niż wielu dorosłych gości.Dla mnie stwierdzenie, że chcę odpocząć od dzieci jest niezrozumiałe.Ja z naszymi dziećmi wolałabym się nie rozstawać,mamy sobie wiele do powiedzenia, szanujemy się i życzę Ci abyś miała w przyszłości z nimi tak dobry kontakt jak ja.Ale cóż każdy ma takie dzieci jakie sobie wychował albo chował.Pozdrawiam wszystkie dzieci od których rodzice nie chcą odpoczywać,aby nigdy nie chciały odpoczywać od swoich rodziców.
          • Gość: ala Re: do Ali IP: *.kielce.vectranet.pl 05.11.09, 21:56
            Sorki, ale może czas odciąć pępowinę? Miłość do dziecka nie oznacza
            konieczności zabierania go wszędzie ze sobą. Uważam, że nie jest to
            zdrowa relacja. Ludzie powinni mieć chwile dla siebie, na
            romantyczne spotkania, na pójście do kina na "film od lat 18", na
            spotkanie z kumplami, na kolację we dwoje itd. Szkoda, że nie
            rozumiesz iż można chcieć spędzić trochę czasu bez dzieci. Nie
            jestem przekonana czy wypowiadasz się tylko w imieniu swoim czy
            również twojego partnera, ale dziwi mnie, że dwoje dorosłych ludzi
            nie ceni sobie odrobiny intymności.
            • Gość: zosia Re: do Ali IP: 77.223.219.* 07.11.09, 08:34
              Droga Alu, intymność w kinie czy restauracji, przy sali pełnej ludzi?
              Dlaczego jeśli ktoś chce spędzać czas ze swoimi dziećmi radzi mu się oby odciął
              pępowinę?.Przecież gdyby było takie miejsce w naszym mieście Ty nie musiałabyś
              tam chodzić, jest pełno restauracji w Kielcach, gdzie nie ma miejsca dla dzieci.
              Chodzi o to aby każdy miał wybór.Kwestia wychowania dzieci nie zostanie tu
              rozstrzygnięta. My pracujemy na kierowniczych stanowiskach,dużo godzin spędzamy
              poza domem dlatego postanowiliśmy , że weekendy to czas dla nas wspólny. Kiedy
              dzieci będą miały po 16-17 lat naturalne będzie, że będą chciały spędzać czas z
              rówieśnikami i nie będą chciały chodzić z nami, póki chcą - chcemy to
              wykorzystać.Pozdrawiam Cię
              • Gość: ala Re: do Ali IP: *.kielce.vectranet.pl 07.11.09, 19:17
                Poczytaj Sternberga i może pojmiesz istotę intymności, bo wydaje mi
                się, że pojmujemy ją inaczej. Związek powinien istnieć na różnych
                płaszczyznach i "dorośli" w rodzinie powinni mieć chwile dla siebie
                - między innymi po to, żeby (gdy dzieci już dorosną) nagle nie
                okazało się, że wreszcie mamy czas dla siebie, ale po co, jeśli bez
                dzieci nasz związek praktycznie nie istnieje.
                A dzieciom też należy się odrobina swobody - nawet, jeżeli wydaje
                się nam, że jej nie chcą. Muszą mieć stały kontakt z rówieśnikami (a
                nie tylko z nami) i tworzyć prawidłowe relacje społeczne - i między
                innymi dlatego "odcinamy" pępowinę", nawet jeśli mamy potrzebę
                przebywania z naszymi dziećmi non-stop.
                • Gość: zosia Re: do Ali IP: 77.223.219.* 07.11.09, 23:22
                  Robert Sternberg,w swojej psychologii poznawczej nie jest moim autorytetem, zbyt amerykański w określaniu form miłości i faz związku.Ja proponuję abyś przeczytała profesora Bogdana Wojciszke i jego koncepcję intymności.Polecam książkę "Psychologia miłości.Namiętność, intymność, zaangażowanie".Droga Alu potrzeby społeczne dzieci rozwijają przebywając w szkole i na zajęciach dodatkowych.Była kiedyś modna teoria prof.Spocka, niech dziecko płacze a ty do niego nie wchodź,po kilku dniach będzie płakało mniej kiedyś hit, dziś wstyd.Alu masz prawo mieć własne zdanie, a ja mam prawo mieć swoje,sorki - modne słowo w gwarze młodzieżowej ale ja już 35 lat mam na karku i chyba wolę przepraszam. To już moja ostatnia odpowiedź , zostawiaj swoje dzieci,niech się uczą kontaktów społecznych, odetnij im pępowinę a mnie pozwól abym w niedzielne południe zjadła obiad w restauracji z moimi dziećmi i moimi przyjaciółmi, mam nadzieję że każda z nas znajdzie restaurację spełniająca nasze indywidualne oczekiwania
                  • Gość: ala Re: do Ali IP: *.kielce.vectranet.pl 08.11.09, 08:54
                    Jest przecież Amerykaninem, więc jaki ma być? Oczywiście, jak na panią
                    KIEROWNIK przystało przyzwyczaiłaś się do poklasku ze strony innych i
                    całkowitej akceptacji twoich wypowiedzi. Nic zatem dziwnego, że gdy
                    zdarza się ktoś, kto ma odmienne zdanie a twoje próby ataku nie
                    "wychodzą" to natychmiast wycofujesz się z dyskusji.
                    Tak wiem, to była twoja ostatnia wypowiedź, ale jak poczytasz o
                    stereotypach (to twój idol Wojciszke) to jasno wyjdzie, że twoja
                    ciekawość zwycięży i ten wpis też przeczytasz. Żegnam panią kierownik.
    • agiskrol Re: Restauracja - pytania 04.11.09, 17:28

      potrzebna wg mnie jest resturacja dietetyczna......... z przewgą
      dań wegatariańskich, kuchnia środziemnomorską,......coś w tym
      stylu......ale nie tylko pizza....... niezbyt droga, ale nie
      taniutka, aby ceny wyelimowały lumpiarstwo i dresiarstwo.....nie
      musi być w centrum, ale w pobliżu;
    • Gość: darek Re: Restauracja - pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.09, 18:31
      Podstawowy problem z restauracjami w Kielcach to godziny otwarcia. Nie znam
      lokalu w którym można zamówić obiadokolację po godzinie 22.
      Ceny nie są tak istotne jak jakość podawanych potraw, jak będziesz miał super
      jedzenie to klienci będą wstanie więcej zapłacić.
      Lokal powinien serwować kuchnię tematyczną. Włoska kuchnia poprzez bogactwo
      smaków i prostotę dań wydaje się być idealną.
      Pozdrawiam
      Darek
      • Gość: kibic Re: Restauracja - pytania IP: *.chello.pl 05.11.09, 08:43
        Potrzebna jest pożądna restauracja z dobrym i tanim jedzeniem, gdzie
        po meczu będzie sie można odprężyć przy zimnym i nie drogim piwie,
        gdzie będzie można szluga zajarać, rzucić mięchem bez obaw, że jakiś
        piknik poczuje się tym obrazony. Oczywiście psy nie miałyby tam
        wjazdu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka