Dodaj do ulubionych

Akademia? Nie dziękuje!

IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 18.01.04, 22:30
Tyle ostatnio się mówi o Akademii Świętokrzyskiej.
O przekształceniu tej uczelni w Uniwersytet, o rozbudowie, o kupnie biurowca
po Exbudzie.
Uczelnia się chcę rozwijać...

Pytanie: tylko po co?

Akademia - to nic innego jak generator bezrobotnych.

Z danych uzyskanych od studentów:
Z ubiegłego rocznika filologii polskiej w zawodzie wyuczonym pracuje 0
absolwentów (słownie: zero).
Na pewno na tym rynku pracy sytuacja długo się nie poprawi.

Chciałbym uzyskać wypowiedź kogoś z kadry "profesorskiej" Akademii na temat
perspektyw absolwentów tej uczelni!
Obserwuj wątek
    • cineo Re: Akademia? Nie dziękuje! 19.01.04, 09:06
      Witaj!
      Co prawda nie reprezentuję kadry profesorskiej ale jestem w miarę świeżym
      absolwentem fabryki bezrobotnych. Kończysz taką akademię, masz piatkę na
      indeksie i co? i nic! Wogóle szacunek dla aspiracji JMR A. Massalskiego -
      Uniwesytet Świętokrzyski, to byloby coś. Ale czytajmy między wierszami. W
      perspektywie chodzi tylko o zbijanie kasy, nie mam racji? Wystarczy spojrzeć na
      stosunek ilościowy studentow dziennych do zaocznych, nie wygląda za ciekawie.
      Gdybym mial wybór i gdybym się cofnął w czasie na pytanie Akademia? odpowiadam -
      nie, dziękuję.
      Marcin
    • Gość: behemot koń przy wodopoju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 09:38
      Stare przysłowie indian mówi: Nawet jeden człowiek potrafi zaprowadzić konia do
      wodopuju, ale nawet dziesięciu nie zmusi go, zeby się napił.
      Mozna więc chodzic do szkoly i nic nie umieć. Trzeba było się uczyć.

      Jak ktoś idzie na filologie polską kierunek nauczycielski to sam się prosi o
      kłopoty. Obecni nauczyciele polskiego w szkołach robią kursy językowe i
      zmieniają kwalifikacje. Wiadomo o tym było zanim dzisiejsi absolwenci zaczęli
      studia. Jak się wybiera kierunek 'bo najłatwiej się dostać', to trzeba mieć
      pretensje do siebie.

      Trzecia sprawa. Już uczniowie w amerykańskich podstawówkach zarabiają roznosząc
      gazety. Nie ma poźniej takiego obrazka jak u nas, kiedy pan magister od wuefu,
      gdy mu zaproponują pracę fizyczną, odmawia z oburzeniem: 'ja ? z moim
      wykształceniem?' Tam absolwent bierze pod pache skrzynke z bananami i idzie
      handlować na bazarach, a po roku, dwóch ma juz przedsiębiorstwo zaopatrujące
      kilka dzielnic. Ale nasz polonista koniecznie musi się wcisnąć do podstawówki,
      zarabiać 800 zł i do końca życia narzekać na władzę.

      ...a dałeś chociaż ogłoszenie, ze udzielasz korepetycji ?

      > Chciałbym uzyskać wypowiedź kogoś z kadry "profesorskiej" Akademii na temat
      > perspektyw absolwentów tej uczelni!

      Twoje podejście do zycia jest ŻENUJĄCE.
      Profesor zapewni Ci przyszłość ...tak jak dawniej znajomość z I Sekretarzem
      załatwiała pracę. Ech ...sieroty po socjaliźmie.
      • Gość: ops Re: koń przy wodopoju IP: *.kielce.msk.pl 19.01.04, 09:45
        Macie byc bystrzakami filozofy pogiete i zapieprzac z ceglami, co je behemot
        maluje, sieroty komusze.Ba tako rzecze behemot. Stanowiska zyciowe z inna praca
        sa zaryglowane. Behemot daje wam szanse wiec za łopaty glupie gnoje.

        • Gość: ops koń przy wodopoju z bananami dla kilku dzielnic IP: *.kielce.msk.pl 19.01.04, 09:53
          >>>>>Tam absolwent bierze pod pache skrzynke z bananami i idzie
          handlować na bazarach, a po roku, dwóch ma juz przedsiębiorstwo zaopatrujące
          kilka dzielnic.

          naczytal sie bidula propagandy i wmawia wam, ze kazdy kiep z podstawowki max po
          2 latach sprzedaje banany w kilku dzielnicach.
          Bo dotad nikt tego nie robil, a ludnosc tylko czeka na uczniow z podstawowek ze
          skrzynkami bananow pod pacha.
          Kosmiczne jaja do zobaczenia w smietniku.

          • Gość: behemot najwyraźniej nie dociera do Ciebie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 11:11
            > naczytal sie bidula propagandy i wmawia wam, ze kazdy kiep
            > z podstawowki max po 2 latach sprzedaje banany w kilku dzielnicach.

            Najwyraźniej nie dociera do Ciebie, ze dyskutujemy nie o absolwentach
            podstawówek, tylko o magistrach polonistyki.

            Znam zresztą przykład, że student AWF, który przerwał studia na 3 roku i
            pojechał do Stanów sprzedawał jakieś gorące żarcie na rogu. Firma była legalna
            ale zarejestrowana na innego Polaka z zieloną karta (albo z obywatelstwem -0
            nie pamiętam). Miał stałych klientów, którym zaczynał dostarczac kanapki do
            biura. W końcu zauważył go amerykanin - właściciel knajpy, któremu robił
            konkurencję. Efekt - przed powrotem do polski facet zarządzał 3 knajpkami tego
            amerykanina w tej dzielnicy. Zajęło mu to 2 lata. A ten amerykanin ponoć do tej
            pory pisze, ze gdyby ten chciał wrócić, to o pracę niech się nie boi. Wuefmen
            twierdzi, ze gdyby miał ten wózek z parówkami legalnie, to by wygrał
            konkurencję z amerykaniniem. Zgodził się dla niego pracować tylko dlatego, ze
            bał się wpadki.

            Chromolić parówki i banany. Chodzi o to, ze zaden absolwent nawet nie probuje
            zarabiać pieniędzy. W żaden sposób.
        • Gość: behemot albo - albo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 11:14
          > Macie (...) zapieprzac z ceglami

          albo straciłem dar jasnego formułowania myśli
          albo trafiłem na wyjątkowo twardy beton
          • Gość: ops Re: albo - albo IP: *.kielce.msk.pl 19.01.04, 13:54
            >>>>>>>>>Chromolić parówki i banany. Chodzi o to, ze zaden absolwent nawet nie
            probuje zarabiać pieniędzy. W żaden sposób.

            Niestety w wiekszosci brak checi lub wyobrazni oraz staran, najczesciej
            wszystko razem.
            tu sie zgadzamy, oni nawet nie prubuja, poza paroma wyjatkami

            pozdr
            ops

            • cineo Re: albo - albo 19.01.04, 14:21
              co wy ludziska - to nie stany! a poza tym spojrzcie na to wszystko trochę
              laskawszym okiem, więcej zrozumienia. przecież taki absolwent nawet jeśli ma
              pomysł na dobry interes, to potrzebuje na rozkręcenie swojej idei konkretnej
              gotowki. I co sięga po prgram aktywizacyjny rządowy i co dostanie
              niskooprocentowany kredyt 15000PLN i co z tego. Macie pomysł jak na podstawie
              takiego kapitalu zorganizować perspektywiczny biznes tylko bez takich, że nie
              od razu kraków zbudowali pozdrawiam cineo
              • Gość: ops Re: albo - albo JASNE!!! IP: *.kielce.msk.pl 19.01.04, 16:07
                Mam sto pomysłów.
                15 tys to kupa szmalu.
                Sam kilka razy zaczynalem od 0 i zawsze wymyslalem plan jak zdobyc srodki na to
                co planuje.
                Trzeba chciec, wierzyc, dzialac i zachowac rozsadek aby korygowac plany a nawet
                sie z nich wycofywac, w drodze do lepiej.

                ops
              • Gość: behemot dibijacie mnie absolwenci ! IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.04, 17:05
                Mozecie miec 15 tys ?!!?!
                Dobijacie mnie łajzy !!!
                Znajomy kierowca, któremu czasem zlecam transport, wychodził na giełdzie
                starego VW - furgonetkę za 10 tys. Wozi towar z ogłoszenia. Za 1 km bierze
                80 groszy. Ludzie go lubią bo pomaga w rozładunku, nie dolicza kilometrów,
                wozi pieniądze i jest słowny. Poza tym jest tani - inni biorą więcej.
                Ma tylko 3 kursy w tygodniu, średnio po 500 km (Łódź albo Warszawa). Samochód
                pali 12 litrów. Na czysto (po zapłaceniu paliwa i ZUSu) zostaje mu 1950 zł
                miesięcznie. Spodziewa się, że za 10 miesięcy zwróci mu się koszt zakupu
                samochodu. Wtedy albo go sprzeda i kupi cos lepszego albo włoży te pieniądze w
                handel i sam będzie woził ciuchy na własny rachunek, a żona będzie je
                sprzedawać.
                Niestety - on jest po zwykłej zawodówce. Wy - magistrzy - skamlecie nawet
                mając 15 tys.
                • Gość: Krzysio Bo to są IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.04, 21:02
                  łajzy panie Behemocie. Ja za 15 000 zł to bym zaszczekał a nie skamlał. A
                  szczekałbym, że władza mi się podoba, że władza wszystko robi cacy, że
                  prezydent większy i prezydent mniejszy są OK, że Unia PrawieEuropejska to
                  ostoja mądrości i demokracji,i że te głupie wpisy na forum, to kłody rzucane
                  pod nogi naszych światłych przywódców.

                  Pozdr.

                  Ps. Dobrze zaszczekałem ?
                • cineo Re: dibijacie mnie absolwenci ! 20.01.04, 11:30
                  Oj behemocie ty zawsze masz odpowiedź na wszystko. Spróbuj najpierw skorzystać
                  z tych 15.000PLN, jak zaakceptują Twój biznes plan to potem życzę powodzenia w
                  utarczkach słownych i kolejkach w urzędach. Opłaty, czas i nerwówa to inna
                  sprawa. Program pomocy rządowej istnieje, lecz trzeba spojrzeć na statystyki-
                  ile wnisków zostało rozpatrzonych pozytywnie itd. Jest to kredyt
                  niskooprocentowany, który trzeba w określonym umową czasie zwrócić. Auto
                  zakupione za te pieniądze musiałoby spełniac określone regulaminem kryteria. Za
                  15 000 takiego auta nie kupisz stary. Założywszy, że chcesz otworzyć jakiś
                  handel to sam remont przyszlego lokum z pewnością wyniesie cię więcej. Po za
                  tym, przydałby się znajomy tu i ówdzie itp.
                  A swoją drogą zauważyłem, żeś pan bardzo uczulonu na punkcie absolwentó,
                  niewiedzieć czemu?
                  Pozdrawiam.
      • Gość: Albi Re: koń przy wodopoju IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 19.01.04, 21:01
        > Twoje podejście do zycia jest ŻENUJĄCE.
        > Profesor zapewni Ci przyszłość ...tak jak dawniej znajomość z I Sekretarzem
        > załatwiała pracę. Ech ...sieroty po socjaliźmie.

        Tak się składa...,
        że Mnie nie znasz, całe szczęście dla Mnie:)
        Nie studiowałem na Akademii, obrałem całkowicie inny biegun.
        Nie należę do narzekaczy. Radzę sobie całkiem dobrze jak na kieleckie realia.
        A tacy jak Ty zawsze kończą wypowiedź taką dygresją.

        Ja tylko chciałem tym wątkiem uruchomić, zapoczątkować dyskusję.
        I mi się udało.
        Wypowiadać się może każdy...
        pozdrawiam.
    • sowizdzal6 Re: Akademia? Nie dziękuje! 19.01.04, 15:27
      Dlaczego dziekuję, nie? Wykształcenie moze też byc wartoscią samą w sobie
      (por. wypowiedź behemota).
    • Gość: Bułek Re: Akademia? Nie dziękuje! IP: *.kolporter.com.pl 20.01.04, 09:12
      Ja to jestem ciekawy, czy ta akademia rosnąca w siłę nie zablokuje rozbudowy Świętokrzyskiej w kierunku Cedzyny...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka