Dodaj do ulubionych

Studenckie wypracowanie o aferze plakatowo-alko...

29.01.04, 11:47
Była jakaś afera ze zrywaniem plakatów. Cos chyba czytałem. Praca dyplomowa
dotyczy jak zrozumiałem reakcji mediów. Temat na pewno ciekawy, bo z mediami
bywa różnie, a jest to faktycznie IV władza. Może ktos mi wskaże namiary na
ślady tej afery?
Obserwuj wątek
    • kielcz Re: Studenckie wypracowanie o aferze plakatowo-al 29.01.04, 11:49
      Czyżby rozłam w Swietokrzyskim SLD? A moze ktos wie gdzie można znaleźć ten
      magazyn "Razem"? Napiszcie
    • Gość: behemot zmarnowali chłopaka IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.04, 19:05
      Nie było żadnej afery. Towarzysz Siejka spacerował po mieście, a tu nagle szast
      prast, jakieś rozruchy wybuchły i zanim się zorientował zawieziono go na Izbę
      Wytrzeźwień.
      A prasa rozdmuchała sprawę, że po pijaku zrywał plakaty Jaskierni i nawrzucał
      policjantom, a potem powiedział Milerowi, ze pierwsze słyszy.

      A tu się okazało, że faceci mieli tylko od 0,8 do 2,5 promila - rzeczywiście,
      ho, ho, wielka sensacja - byle ruski potrafi dociagnąć do 7 promili i nawet z
      rowera nie spadnie.

      Okazuje się jednak, że Miler wolał wierzyć gazetom niż Siejce. I tu by się
      należało oddać tow.Millera pod sąd, a nie tow.Siejkę. Na szczęście koledzy
      tow. Siejki nie są tak łatwowierni jak Miller i sądy partyjne, więc jest
      szansa, że prawda wyjdzie na jaw.

      W sumie więc gazety, beton partyjny oraz anonimowi kieleccy pijacy przerwali
      na parę miesięcy aktywność Siejki.

      Niestety nie przewidziano konsekwencji: ogromna dziura budżetowa,
      katastrofalne wyniki rządu, wojna w Iraku, ataki terrorystyczne i afera
      starachowicka. To powinno dać do myślenia wyborcom z SLD.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka