Dodaj do ulubionych

Ostry bój o dotacje

24.01.11, 23:57
za każdy oceniany wniosek trzeba zapłacić oceniającym ok. 30 zł.

Jeżeli przyjęto by 200 wniosków więcej, to ich rozpatrzenie kosztowałoby 600 zł


Jak się nie umie liczyć w pamięci to można użyć kalkulatora...
Obserwuj wątek
    • Gość: pstryk Re: Ostry bój o dotacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 02:04
      odwal sie od ziemka, nie czepiaj się go, ziemek jest super
      • Gość: Darek Re: Ostry bój o dotacje IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.11, 06:10
        Co nie znaczy, że umie liczyć.
        • Gość: alaada Re: Ostry bój o dotacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 08:13
          To tylko dowodzi tego, że ludzie, jak im się położy większe pieniądze i powie "są wasze" to zachowują się jak zwierzęta.
    • maupolud Ostry bój o dotacje 25.01.11, 09:02
      Sytuacja mogła wymknąć się z pod kontroli bo dotacje na własną działalność gospodarczą przyznawaną przez Stowarzyszenie dotyczy całego województwa a przywołanej przez Nowaka instytucja ze Starachowic przyznawała tylko mieszkańcom powiatu.
      30 zł na wniosek x 200 daje 6000 (sześć tysięcy) ale jak będzie więcej złożonych np 350 to odpowiednio więcej. "Matematyka jest nieubłagna" - to cytat z artykułu. Nowak - dziennikarz, przynajmniej za takiego chciałby uchodzić nie wziął pod uwagę, że do tego dochodzą koszty pochodne jak biuro czyli miejsce sprawdzania i obsługa. Unijne pieniądze są bardzo skrupulatnie wydawane a nie rozdawane i nie należą się jak psu buda byle komu.
      Rzetelność dziennikarska nakazywałaby zebrać jak najwięcej informacji. Szkoda że do tematu nie zabrał się Marcin Sztandera, przynajmniej postarałby się o osobistą wizytę i zebranie jak największej ilości informacji. Nawet w Kielcach trzeba szlifować warsztat dziennikarski i dbać o etykę zawodową.
      Cyt.:"...warto narażać ludzi na mróz, stratę czasu i upokorzenie?" Pytam, kto naraził? Czyja jest wina że mamy zimę i jest mróz? Jeśli starania o dotację na własną firmę to strata czasu i upokorzenie to po cholerę się o nią starać. Porażka. Pracuję w dwóch instytucjach, które m.in przyznają dotację z działania 6.2 w świętokrzyskim i na podkarpaciu. Przyszedłem zobaczyć jak przebiega proces rekrutacji w stowarzyszeniu, podpatrzeć pewne rozwiązania. Niestety nie udało mi się wejść ale miałem okazję przyjrzeć się sytuacji i nawet porozmawiać z niektórymi ludźmi. Byłem zaskoczony i nie chciałbym aby w mojej izbie zdarzyło się coś podobnego ale jeszcze bardziej wku..ił bym się jakby ktoś zarzucał bezpodstawnie, że to jest nasza wina.
      W przypadku środków unijnych na dotację czy szkolenia zarówno instytucja jak i WUP starannie przygotowują wnioski i umowę na wydatkowanie. Nie może być mowy o zmarnowaniu nawet grosza. Trzeba o tym wiedzieć!
      • Gość: Maru Re: Ostry bój o dotacje IP: *.play-internet.pl 25.01.11, 10:22
        Mam nadzieję, że to wydarzenie nauczy czegoś pracowników SiR.

        Jacy mogą być ludzie, dało się zobaczyć.

        Zasady oceny biznes planów wcale nie są tak czytelne. Miałem okazję zobaczyć uzasadnienie i ocenę "ekspertów" jednej kieleckiej organizacji...
        Wiele pozostawia do życzenia również poziom doradztwa i szkoleń.
        Np. DDBMM na Zamkowej Pani Majcher prowadzi szkolenia wygadując takie głupoty. Niech ktoś kiedyś nagra tą Panią...
        • Gość: micccal Re: Ostry bój o dotacje IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 16:18
          myślałem ze tylko ja mam zastrzeżenia co do działalności i sposobu oceniania biznes planów, praca pani Moniki pozostawia wiele do życzenia
    • lejzorski łokcie najwazniejsze 25.01.11, 09:04
      sprawne łokcie i niewyparzony pysk to najlepsze narzedzia w kontaktach miedzyludzkich w naszym biednym , nienormalnym kraju. aha i jeszcze drobnostka. znajomosci i układy. kazdy kto prowadzi wiekszy biznes wie ze bez tego sie nie da. i swietokrzyskie nie jest tu wyjątkiem.
    • redakcja_kielce Poprawiłem 25.01.11, 09:09
      Poprawiłem błąd, co nie zmienia mojego zdania na ten temat. Kwota 6 tys. zł nie uzasadnia narażania ludzi na stanie w kolejce na mrozie i upokorzenia.
      Ziemowit Nowak
      • Gość: byłem tam Re: Poprawiłem IP: *.play-internet.pl 25.01.11, 10:22
        Z tymi upokorzeniami to nie do końca tak. Od początku było wiadomo, że będzie obowiązywała kolejność zgłoszeń. Każdy rozsądnie myślący człowiek przychodził wcześniej, czyli w godz. 4-6. Pomijam ekstremistów siedzących pod biurem od niedzieli. Każda nowa osoba w kolejce wpisywała się na listę porządkową i albo stała pod budynkiem, albo jeśli miała samochód, siedziała w samochodzie i co jakiś czas szła sprawdzić sytuację pad drzwiami.
        Przed 8 zaczęli się schodzić naiwni, którzy sądzili, że przyjdą na gotowe - zaczekają kilka minut, podejdą do okienka i sprawa załatwiona. Naiwni to chyba za słabe słowo...
      • maupolud Re: Poprawiłem 25.01.11, 10:46
        Ok. dzięki. Tylko zastanów się nad jedną kwestią. Czy jeśli nawet nabór prowadzony byłby od początku przez kilka dni i przyjmowane byłyby wszystkie złożone wnioski to ludzie nie byliby narażeni na stanie w kolejce na mrozie? Gwoli ścisłości nikt nie stał na mrozie tylko w środku.
        Masz prawo do własnego zdania jak każdy obywatel tego Państwa ale jako dziennikarz powinieneś używać obiektywnych przesłanek do ferowania wyroków. Argument,czy raczej wniosek, że za 6000 ludzie byli narażeni na mróz, kolejki i upokorzenia jest zgoła fałszywy. To jest moje zdanie.
        Idąc do sklepu po bułki, dzisiaj rano, też byłem narażony (potencjalnie) na stanie w kolejce na mrozie. Czy jest w tym czyjaś wina?
        Więcej pokory i obiektywizmu.
        • Gość: byłem tam Re: Poprawiłem IP: *.play-internet.pl 25.01.11, 11:41
          Gwoli ścisłości drzwi do budynku otwarto ok. godziny 7. Do tego czasu wszyscy stali na mrozie bądź siedzieli w samochodach. Co zrobić - jest zima.
          Nie marzli ci, którzy zaczęli przyszli gdzieś między 7:30 a 9. Tylko że wtedy dowiadywali się, że przed nimi jest już wyraźnie ponad 100 osób. I na dodatek jest "jakaś lista". Więc co robili? Bydło. Próbowali się wepchać i kilku osobom nawet się to udało.
          Mróz był.
          Kolejka była.
          Upokorzenie - to zafundowaliśmy sobie sami. Tzn. co poniektórzy z nas.
        • jedynyzumi Re: dla rozumnych 25.01.11, 18:00
          ja również byłem tam z żoną i największy problem miałem z innymi składającymi wnioski, którzy nie zapoznali sie uprzednio z regulaminem uczestnictwa zamieszczonym na stronie stowarzyszenia.
          To były osoby najgłośniej krzyczące i upominające się o swoje. Żona złożyła ostatecznie formularz zgłoszeniowy ok. godz 15.00. ale nie ukrywam, że poziom kultury(a właściwie jego brak) części uczestników nas zszokował. To co widziałem dobrze nie świadczy o przyszłych przedsiębiorcach. Na całe szczęście większość ludzi było na poziomie, a i pracownicy stowarzyszenia nim wezwali służby policyjne i ochronę sami próbowali nawiązać nić porozumienia. No cóż okazuje się, że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę dla której ludzie zrobią wszystko.
    • mama_k74 Re: Ostry bój o dotacje 25.01.11, 10:37
      Nie, no nie przesadzajcie, że tacy biedni są pracownicy SiR. I tak mają super, że ktoś im placi za ocenę wniosku. Jeszcze w ZPORR (analogiczne dzialanie 2.5) nie bylo na to szans.

      Co do jakości szkoleń...oj...warto tu i ówdzie przylożyć ucho...

      Ale tego uczą także ludzie starajacy się o dotację: dla nich ważne jest te 40 000 zł a nie wiadomości i wiedza przekazywane na szkoleniach. Gdyby byli bardziej wymagający, szczerze wypełniali ankiety (są przeciez po kazdym szkoleniu albo po zakończeniu projektu) to i WUP mialby doskonaly material do tego, aby baczniej przyglądać się kolejnym wnioskom palikacyjnym podczas KOP i nowi przedsiębiorcy więcej by zyskali.

      Szczerze mowiąc to dla mnie nie fair, że np FARR miał zamknąć rekrutację po przyjęciu określonej liczby wnioskow potencjalnych beneficjentów. A rekrutację zamknęli dnia następnego sporo przekraczając ten próg. Co oznacza, że ocenienie nadwyżki wniosków to tak naprawdę pieniądze, ktore nie powinny byc wydawane. Skoro jest regulamin, który jasno definiuje jak wygląda proces rekrutacji to nie wizę powodu, by go naginać.
      • Gość: Uczestnik FARR Re: Ostry bój o dotacje IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 12:09
        FARR miał bardzo wyraźny regulamin którego najwyraźniej 50% osób nie przeczytało - kończą rekrutacje o 12:00 pierwszego dnia po dniu w którym przekroczą liczbę wniosków.

        Z tego co wypytałem komisji podczas składania dokumentów to takich inteligentów co stali od 6 rano była dobra setka. Ja sobie grzecznie przyszedłem o 10:00 drugiego dnia. Bez stresu i kolejki (nie dotyczy przejazdu pkp :/)

        FARR wywiązał się z własnych, jasnych postanowień publicznie dostępnego regulaminu. Co do tej setki osób... no cóż, czy oni przyszli tam nawet nie wiedząc w co się pakują? A jakby w regulaminie było, że po zakończonym projekcie oddają FARRowi lewą nerkę i pierworodnego to co, potem by było, że należy im to wybaczyć, bo czytać się nie chciało?

        Dość ciekawe jest to, że na ostatniej - pewnie także nieprzeczytanej - stronie wniosku jak byk stoi “Oświadczam, że zapoznałem(am) się z Regulaminem rekrutacji oraz Regulaminem przyznawania środków finansowych na rozpoczęcie działalności gospodarczej i akceptuję zawarte w nich warunki”.

        Żałosne, pani Mamo_k74, nieprawdaż?

        PS. myślicie, że dobrym pomysłem byłoby takim kolejkowiczom bez celu robić szybki quiz z regulaminu i wyrzucać ich formularze z powodów formalnych? Prawnie do tego podstawy są, a może odsieje to tych którzy się po prostu nie nadają.
        • mama_k74 Re: Ostry bój o dotacje 25.01.11, 14:36
          "(...)Proces rekrutacji rozpocznie się:
          a) w dniu 17.01.2011 r. od godz. 9.00 i trwać będzie do 21.01.2011 r. do godz. 15.00; Beneficjent zastrzega sobie możliwość wcześniejszego zakończenia naboru w momencie wpłynięcia 2-krotnej ilości formularzy zgłoszeniowych w stosunku do ilości miejsc w danym Biurze Projektu tj.:
           30 formularzy zgłoszeniowych do biura w Kielcach (...)"

          Zapoznałam się.
          • mama_k74 Re: Ostry bój o dotacje 25.01.11, 14:42
            i rzeczywiście sztuczna inteligencja mi zaszwankowała ;-)

            Dobrze, że wszelkie egzaminy zdawałam w wersji tradycyjnej a nie czytania tekstu ze zrozumieniem :-D
            • Gość: byłem tam Re: Ostry bój o dotacje IP: *.play-internet.pl 25.01.11, 15:36
              nooo, dziewczyno...
              jedziesz po bandzie...

              Przypomniało mi się "Nic śmiesznego":
              - kiedy wjechali na wyniosłość drogi oczom ich ukazał się las...
              - przewróć stronę
              - oczom ich ukazał się las... krzyży

              No kolejnej stronie regulaminu rekrutacji FARR jest napisane:
              "następnego dnia po przekroczeniu tej liczby o godz. 12.00"
              I tak też było.
    • maupolud Ostry bój o dotacje 25.01.11, 20:50
      .
      • Gość: Witam! Re: Ostry bój o dotacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 21:52
        Ludzie co to za gadanie, że ktoś kto był mądry, przyszedł o czwartej rano i się wpisał na listę... Po pierwsze kto ma upoważnienie na zrobienie takiej listy? Ktoś w ogóle sprawdzał czy rzeczywiście ta lista została uczciwie sporządzona? Ktoś równie dobrze mógł wpisać na listę swoich znajomych, a później ludzie, którzy spostrzegli, że jeszcze nie wybiegają na niej poza limit łatwo temu zawierzyli i nieświadomie ukryli oszusta, bo przecież najważniejsze, że jeszcze oni się "zmieszczą". Już pomijam to, że Ci "lepiej poinformowani" podobno wpisali się na listę już dzień wcześniej(nie mówię, że na pewno tak było, ale uważam, że w tym chorym kraju to norma:)).

        Wyżej ktoś pisze o kosztach sprawdzania tych wniosków, ale czy nie lepiej(i ogólnie rzecz biorąc taniej, korzystniej dla województwa etc.) było by rozpatrzyć więcej wniosków i wybrać naprawdę te najlepsze niż tylko wnioski 90 najsilniejszych w przepychaniu się do biura lub oszustów?

        Prawo dżungli ma być tym dobrym systemem przyznawania dotacji na własną działalność? Polska począwszy od przygotowania urzędników kończąc na mentalności ludzi nie jest gotowa na jakiekolwiek dotacje od Unii Europejskiej... Widać to choćby po niektórych komentarzach...
        • Gość: byłem tam Re: Ostry bój o dotacje IP: *.play-internet.pl 25.01.11, 22:09
          Mam wrażenie, że mierzysz innych swoją miarką.
          Albo w ogóle tam nie byłeś, albo jesteś z tych niefrasobliwych, którzy przyszli po ósmej.
          Na stronach SIRu było napisane tłustą czcionką, że przyjętych będzie pierwszych 90 wniosków. Logika nakazywała przyjść z odpowiednim wyprzedzeniem.
          Ta cała "lista" to był tylko spis osób, które warowały pod drzwiami albo w samochodach. Gdyby wszyscy stali w równiutkim rządku wzdłuż ul. Śniadeckich od bladego świtu, to po otwarciu drzwi o godz. 8:00 przy wejściu i tak wpychaliby się ci, którzy do 7 smacznie spali. Lista spełniała tylko funkcję porządkową. Miała być pomocna, ale znalazła się grupa leniwych i naiwnych krzykaczy, którzy chcieli wejść poza kolejką.
          LISTA = KOLEJKA.
          A uprawniania na kolejkę to pewnie jakiś motorniczy ma...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka