Gość: misterxy
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.08.04, 00:27
Ponad 300 ha terenów w Kielcach pod budownictwo jednorodzinne i 150ha pod
wielorodzinne (dane mogly ulec zmianie) jest "zamrożonych". Dlaczego?
Historia sięga lat 70-tych. Wtedy właśnie ustalono takie zapisy w planie
miejscowego zagospodarowania przestrzennego. Ktoś miał wizję, żeby na tych
terenach powstaly wielkie zaklady przemyslowe. Oczywiście nic z tego nie
wyszlo. Potem przez lata nikt się nie interesował zmianą planu
zagospodarowania.
Rok 1999 jest rokiem przelomowym. Stworzono wtedy możliwość na wybudowanie 80
domów jednorodzinnych na kieleckim Bialogonie, na ul. Domki (Ostrogórka) i
Nowym Folwarku. Radni poprzedniej kadencji do roku 2000 uchwalili 17 zmian w
planie miejscowago zagospodarowania- ewidentny rekord.
Chętnych na wybudowanie domu w Kielcach jest coraz więcej. W 1997 UM wydał
139 pozwoleń na budowę. W 1999 ubiegaly się o to 282 os., a ich liczba z roku
na rok rośnie. Ludzie najchętniej osiedlaliby się w Dyminach, Poslowicach, i
na Dąbrowie. Chętnych nie odstrasza to, że na tych terenach nie ma niekiedy
wodociągów ani gazu czy elektryczności. Przed zabudową tych terenów wladze
miasta chcą je najpierw uzbroić.
W najbliższej przyszlości zaplanowano przygotowanie 3 dużych obszarów pod
zabudowę jednorodzinną. Pierwszy to Dąbrowa II (wschodnia), os. na północy
miasta. To teren bardzo atrakcyjny. Na północy ograniczony lasem, na
zachodzie sąsiaduje z już istniejącym os. Dąbrowa I (zachodnia). Na południu
kończy się na ul. W. Witosa, a na wschodzie ul. Warszawską.
Dane pochodzą z artykułu "Gazety Wyborczej" sprzed kilku lat. Mogły uledz
zmianie.