Dodaj do ulubionych

GAZETO WYBORCZA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

02.12.04, 11:34
Dlaczego usunięto całkowicie w dniu dzisiejszym założony 16 lipca 2004r.
watek „RADOSNA NOWINA”??????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie przeszkadzał przez prawie pięć miesięcy i nagle zaczął przeszkadzać???!!!

Co zaczęło przeszkadzać?
Czy to, że Dyrektor Radny Jan Gierada robi z siebie kretyna?
Wiele, jeżeli nie większość, wpisów w wątku było dosłownymi cytatami
wypowiedzi Pana Gierady i innych Geniuszy.

Czy to robiący z siebie kretyna Radny Gierada, wierzący w Pana Boga, raczył
interweniować?

Czy stosowane przez Gazetę od niedawna metody są metodami Pani Heleny Łuczywo?
Obserwuj wątek
    • kobylybbb Re: GAZETO WYBORCZA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.12.04, 11:49
      A może to są metody zatrudnianych przez Państwa SB-ków, których bronicie ze
      wszystkich sił?

      A zresztą, czy jest jakaś różnica?
    • kobylybbb A może potrzebujecie Gierady? 02.12.04, 12:01
      Piszę Gierada, bo do tego człowieka nie mam krzty szacunku. Może potrzebujecie
      Go po to żeby się u Niego leczyć?
      Czyżby choroby trapiły Redakcję?
      Dobrze wybraliście. Gierada w swoim szpitalu leczy nawet nieboszczyków.
      To jednostki z UB-ckimi nawykami także wyleczy.
    • kobylybbb Mogłem się tego spodziewać 02.12.04, 12:26
      Bo jak za szefową ma się obecnie osobę z takim rodowodem, a do tego, która z
      braku argumentów, pluje na oponenta, to o czym mowa? :(
      • Gość: AA problemy??? IP: 81.26.13.* 02.12.04, 12:38
        Napisz do "Przyjaciółki"...
        Albo poszukaj jakieś grupy wsparcia.
        A może indywidualna terapia?

        W każdym razie - pilnie jest Ci potrzebna pomoc.

        PS. Poszukaj na www.smith-wesson.com (celuj sobie raczej w serce niż w głowę,
        bo ta druga możliwość może być nieskuteczna)
        • kobylybbb [...] 02.12.04, 12:52
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kobylybbb Rozwiązanie zagadki przejrzyste 02.12.04, 13:18
      Tu zadałem zagadkę
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=8662769&a=8713480
      Bohaterem zagadki jest Pani Helena Łuczywo, która obecnie „rządzi” Gazetą.
      • pstrykacz.imieninowy tylko prawda może was uratować !!! 02.12.04, 18:25
        Bardzo proszę Agorę i Gazete Wyborczą o zaprzestanie walki z kościołem
        katolickim poprzez kasowanie wątków z wierszami księdza Krasickiego.

        Trzeba walczyc o prawdę !!! będziemy pisac do skutku...

        Przed świętami wyślę do stołecznego oddziału Agory donos na pracowników oddziału
        kieleckiego tejże spółki.
      • kobylybbb Re: Rozwiązanie zagadki przejrzyste 02.12.04, 23:07
        Tu też zadałem zagadkę
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=8662769&a=8708974
        Bohaterem zagadki jest Helena Michnik, matka Adama.
      • kobylybbb Re: Rozwiązanie zagadki przejrzyste 02.12.04, 23:11
        A tu była kolejna zagadka
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=8662769&a=8713078
        Bohaterem zagadki jest Ozjasz Szechter, ojciec Adama.
      • kobylybbb Re: Rozwiązanie zagadki przejrzyste 02.12.04, 23:23
        Tu także była zagadka
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=9419254&a=9422113
        Odpowiedź – uczęszczali do jednej szkoły średniej i znają się jak łyse konie.
        Zresztą do tej szkoły uczęszczało więcej wybitnych i „wrogich” sobie obecnie
        jednostek.
        A Wielki Adam prowadził tam klub dyskusyjny :)
      • kobylybbb A w tle 02.12.04, 23:41
        rzec można u źródeł Gazety tkwi sobie taka Pani Humanistka:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=18220597&a=18221157
        • pstrykacz.imieninowy pisz dalej, ciekawie piszesz ;))) 03.12.04, 07:35
          pisz dalej, ciekawie piszesz ;)))
    • kobylybbb Ludzie Adama 03.12.04, 10:16
      Ernest Skalski - komentator "Gazety Wyborczej" (były z-ca Adama)
      Dziennikarstwem zajmuje się zawodowo od 1958 roku. Zaczynał od "Sztandaru
      Młodych", a później były takie pisma jak "Życie
      Gospodarcze", "Kultura", "Polityka", "Tygodnik Solidarność", "Tygodnik Wojenny"
      (w podziemiu), "Przegląd Wiadomości Agencyjnych" (też w podziemiu ), "Tygodnik
      Powszechny" i od 1989 "Gazeta Wyborcza". Napisał wiele książek publicystycznych
      i współpracował z radiem i telewizją. Za swoją prace otrzymał nagrodę im. Prusa
      od Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w podziemiu i Nagrodę Kisiela w
      pierwszej swojej edycji, przyznaną jeszcze przez Stefana Kisielewskiego.
      Urodził się w 1935 roku w Warszawie. Dyplom Uniwersytetu Moskiewskiego, 1957 -
      magister historii.
      Jest synem Jerzego WiIkiera, funkcjonariusza agenturalnej, antypolskiej KPP,
      wiezionego przed wojna za działalność wywrotowa przeciwko Państwu Polskiemu. Po
      wojnie nastąpił odwet: Jerzy Wilkier pełnił funkcje szefa personalnego Komendy
      Wojewódzkiej MO w Krakowie, dbając o stosowna "czystość" kadr MO. Matka
      Ernesta "Skalskiego" jest Zofia Nimen. Była sekretarzem technicznym KC
      Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom (MOPR) - dywersyjnej
      agentury Kominternu siejącej rewolucje i zamęt na wszystkich kontynentach
      globu. Po wojnie, juz jako "Skalska", Zofia Nimen pełniła funkcje kierownika
      Wydziału Śledczego w Komendzie Wojewódzkiej MO w Krakowie.
      • kobylybbb Re: Ludzie Adama 05.12.04, 13:30
        Dawid Warszawski (Gebert), publicysta "Gazety Wyborczej", jest synem starego
        działacza komunistycznego. Jego ojciec był jednym z czołowych działaczy
        Komunistycznej Partii Stanów Zjednoczonych, a później między innymi redaktorem
        naczelnym służalczego organu związków zawodowych "Głosu Pracy" w czasach
        stalinizmu (jego zastępcą w tym organie był przez kilka lat ojciec Adama
        Michnika Ozjasz Szechter). W latach 1960-1967 ojciec Dawida Warszawskiego był
        ambasadorem PRL w Turcji.
        W 1989 roku Warszawski odegrał pierwszorzędną rolę w koordynowaniu napaści na
        Prymasa Polski Józefa Glempa po jego homilii w sprawie oświęcimskiego Karmelu.
        Między innymi zapoczątkował serię ataków na Prymasa Glempa na łamach "Polityki"
        (nr 36 z 1989 roku) artykułem Trochę mniej w domu. Zarzucił tam Prymasowi
        rzekome zburzenie dialogu z Żydami, określając jego homilię jako skrót
        tego "podglebia, na którym odradza się antysemityzm". Wystąpił z artykułami-
        "donosami" na Prymasa również w prasie zagranicznej. Na przykład na łamach
        amerykańskiego "New Leader" z 4 września 1989 głosił: W ubiegłym miesiącu
        Prymas Glemp wygłosił antysemicką homilię. Niektórzy obserwatorzy upatrują w
        wystąpieniu Glempa krok w stronę utworzenia ruchu nacjonalistycznego, bardziej
        podatnego na sugestie ze strony Prymasa i jego czołowego doradcy, antysemity
        Macieja Giertycha, niż Solidarność (...).
        Warszawski (Gebert) jest podobnie jak Michnik i liczni inni przedstawiciele
        społeczności żydowskiej w Polsce swego rodzaju obrotowym Żydo-Polakiem.
        Zależnie od potrzeby przedstawia się raz jako Żyd, raz jako Polak. W Polsce
        najczęściej funkcjonuje jako członek żydowskiej gminy wyznaniowej w Warszawie.
        Kiedy jednak chciał szczególnie mocno zaatakować Prymasa Polski J.Glempa na
        łamach amerykańskiego żydowskiego periodyku "Tikkun", to podpisał swój artykuł
        jako "polski dziennikarz" i członek "Solidarności". Miało to uczynić tym
        bardziej wiarygodne jego twierdzenie, iż wielu Polaków traktuje Glempa jako
        aroganta i głupca (por. "Tikkun", vol. 4, nr 6, s. 92). W tekście nie zabrakło
        jeszcze gorszych epitetów, godnych "europejczyka" z "GW").
        Antychrześcijański fanatyzm Dawida Warszawskiego jest wręcz przysłowiowy. Kiedy
        w 1994 roku sam Michnik uznał dalsze popieranie awanturniczego rabina-
        prowokatora Weissa za niemożliwe i odciął się od jego chęci "sprowokowania
        awantury", Warszawski wystąpił w obronie Weissa na łamach "GW", kompromitując
        się totalnie. Polemizując ze stwierdzeniem Michnika, że już pierwsza wizyta
        Weissa doprowadziła do awantury, Warszawski napisał: Awantury polegały na tym,
        że rabin Weiss został pobity przez robotników remontujących kościół. To
        troszeczkę tak, jakby napisać, że działalność podziemnej "Solidarności"
        doprowadziła do awantur z policją. Tak ewidentne bzdury zmusiły Michnika do
        kolejnego komentarza, głoszącego, że: Rabin Weiss latem 1989 roku wtargnął na
        teren klasztoru żeńskiego bez zgody właścicieli. Dotąd myślałem, że dla każdego
        z obserwatorów jest to klasyczny przykład prowokowania awantury. Co to ma
        wspólnego z policją i podziemną "Solidarnością"? (...).
        Innym przejawem skrajnego fanatyzmu religijnego Warszawskiego był jego stosunek
        do sprawy uboju rytualnego. Ostro wypowiadał się przeciw możliwości wydania
        przez Sejm zakazu okrutnego rytualnego uboju zwierząt bez oszołomienia, poprzez
        ich powolne wykrwawianie. Groził, że taki zakaz mógłby być odczytany w świecie
        jako wybuch polskiego antysemityzmu i mógłby spowodować bojkot Polski ze strony
        organizacji żydowskich (w tej sprawie polemizowała z nim nawet Alina
        Grabowska). Przypomnijmy, że w licznych krajach, między innymi w Szwajcarii,
        Norwegii i Szwecji istnieje od dawna zakaz uboju rytualnego, a w wielu innych
        krajach ubój ten został bardzo znacznie ograniczony przepisami prawa.
        Warszawski niejednokrotnie przedstawiał bardzo kłamliwie obraz stosunków polsko-
        żydowskich i ich historii. Stawiał na przykład zarzut obojętności większości
        społeczeństwa polskiego wobec zagłady Żydów. Przypomnijmy, że według źródłowej
        udokumentowanej pracy Teresy Prekerowej, historyk związanej z Żydowskim
        Instytutem Historycznym - w ok. 12 proc. mieszkań - co w ósmym polskim
        mieszkaniu - sublokatorami przez kilka miesięcy lub przez całe lata byli Żydzi
        (cyt. za recenzją T.Schoena z książki T.Prekerowej, "Znak", luty-marzec 1983,
        s. 547). Czy to było mało w warunkach, gdy tylko w Polsce - w odróżnieniu od
        Francji, Danii, Holandii, Węgier czy Rumunii, za ukrywanie Żyda groziła
        natychmiastowa śmierć z ręki niemieckich okupantów?! Warszawskiego cechuje
        swoista mentalność Kalego. W "GW" (nr 125 z 1991 r.) twierdził na przykład w
        związku z niefortunnymi przeprosinami Wałęsy w Izraelu, iż (...) winy narodu
        polskiego wobec żydowskiego zostały uznane. Nie było win narodu żydowskiego
        wobec polskiego - lecz były winy licznych Żydów wobec Polski. Dodajmy, że przy
        różnych okazjach Warszawski wybielał jak mógł rolę Żydów w komunizmie i w UB,
        akcentował tezę: "Tańczyliśmy na cudzym weselu". Nie wyjaśnił tylko ile i jak
        wielu Żydów-komunistów skorzystało na tych tańcach przez dziesięciolecia
        kosztem ujarzmionych z ich pomocą narodów Europy Środkowej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka