Dodaj do ulubionych

Kierowcy bez prawa jazdy

06.12.04, 17:19
A może urzędnicy i policjanci powinni nas w tyłek pocałować?! :)
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=18280247
Obserwuj wątek
    • basia996 Re: Kierowcy bez prawa jazdy 06.12.04, 18:07
      Wniosku o wymianę nie złożył jeszcze prezydent Wojciech Lubawski, który
      przebywa obecnie na Węgrzech. - Po powrocie mam zamiar wysłać pocztą -
      zapowiedział.

      Już to widzę , jak urzędniczka na polecenie szefa niesie w zębach nowy dokument.
      • Gość: Leon Re: Kierowcy bez prawa jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 18:33
        Nie musi w zębach. może w rączce.
        • Gość: asd i bardzo dobrze.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 21:03
          sami sa sobie winni, mogli na poczatku wymienic, naucza sie na przyszlosc. A co
          do WL to on spokojnie poczeka bo jemu prawko nie potrzebne bo nie zapominajcie
          ze jego woza LANCIĄ wiec po co mu prawko
    • Gość: Albi Re: Kierowcy bez prawa jazdy IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 06.12.04, 21:55
      Na moim prawie jazdy piszę:
      Ważne do: bezterminowo.

      Czyżby dokument państwowy tracił ważność niezgodnie z prawem?
      :)
      • basia996 Re: Kierowcy bez prawa jazdy 06.12.04, 22:07
        Za Rzeczpospolitą z 04.12.2004r.:

        "Plastik czy tekturka
        Wśród kierowców panika. Ci, którzy prawa jazdy uzyskali w latach 1984 - 1993,
        do końca roku muszą wymienić te dokumenty. Tymczasem w wydziałach komunikacji
        długie kolejki. Oczywiście, był na to czas, ale jakoś się nie składało i
        większość ustawiła się do okienek teraz. Urzędy i wytwórnia nowych dokumentów
        nie są w stanie tego przerobić, a Ministerstwo Infrastruktury straszy, że kto
        nie wymieni, nie będzie jeździł. Być może policjanci już szykują mandaty
        na "nielegalnych" kierowców, a niektóre firmy ubezpieczeniowe już
        zapowiadają, że nie wypłacą odszkodowania, jeśli ktoś taki spowoduje wypadek.
        Zanim jednak wszystkie te instytucje rzucą się na kierowców, powinny dobrze
        przeanalizować, czy mają do tego dostateczne podstawy. Przed prawnikami stoi
        tu dość fundamentalne zagadnienie: czy zdając egzamin, uzyskujemy uprawnienie
        do prowadzenia pojazdów, czy też dokument pt. prawo jazdy? I dalej, jeśli
        dokument zgubimy lub chwilowo nie mamy go przy sobie, to nabyte na egzaminie
        uprawnienie tracimy? Ministerstwo stawia sprawę jasno: kto ma nowoczesną
        plastikowa płytkę, jeździć może, a posiadacze starych tekturek mają chodzić
        piechotą. Urzędnicy unieważniają wyniki egzaminów i pozbawiają nabytych
        uprawnień?
        Owszem, trzeba rozumieć, że jeśli już jest akcja wymiany dokumentów, to
        administracja chce obywateli jakoś dyscyplinować. Jednak w tym przypadku
        sięga po bezprawne narzędzie.
        Krzysztof Sobczak

        Prawo drogowe Rozporządzenie niezgodne z ustawą
        Brak wymiany to nie utrata uprawnień
        AD VOCEM - Plastik czy tekturka
        Od 1 stycznia 2005 r. stracą ważność prawa jazdy wydane w okresie od 1
        stycznia 1984 r. do 30 kwietnia 1993 r. Tak stanowi § 7 rozporządzenia
        ministra infrastruktury w sprawie wymiany praw jazdy. Jednak wątpliwe, czy
        taka regulacja prawna jest dopuszczalna.
        Obowiązek wymiany dotychczas używanych praw jazdy ciąży na wielu tysiącach
        kierowców na mocy rozporządzenia z 29 kwietnia 2002 r. (Dz. U. nr 69, poz.
        640, ze zm.). Urzędy gmin są oblężone, kierowcy zdenerwowani, a Ministerstwo
        Infrastruktury oficjalnie wzbrania się przed wydłużeniem terminu wymiany.
        Wielu kierowców na pewno nie zdąży dostać nowego prawa jazdy przed 31 grudnia
        2004 r. Należy sobie zadać pytanie, czy takie osoby po 1 stycznia 2005 r.
        mają przestać jeździć samochodami?
        Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest oczywista. Rozporządzenie wyraźnie
        stanowi w § 7, że "Dokumenty podlegające wymianie tracą ważność po upływie
        ustalonych w § 6 terminów". Ciekawostką jest to, że art. 150 ust. 1 ustawy z
        20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2003 r. nr 58, poz.
        515, ze zm.) w brzmieniu obowiązującym od 1 stycznia 2004 r. stanowi coś
        dokładnie odwrotnego: "Prawa jazdy i inne dokumenty uprawniające do
        kierowania pojazdami lub potwierdzające dodatkowe kwalifikacje i wymagania w
        stosunku do kierujących pojazdami, wydane na podstawie dotychczasowych
        przepisów zachowują ważność do czasu ich wymiany...". To proste porównanie
        tekstu ustawy i rozporządzenia skłania do kilku ważnych refleksji.
        Po pierwsze, minister infrastruktury ewidentnie wykroczył poza zakres
        przyznanej mu przez ustawę delegacji do wydania rozporządzenia. Treść § 7
        rozporządzenia stoi w jawnej sprzeczności z przepisem art. 150 ust. 1 ustawy,
        gdyż w sposób całkowicie odmienny od ustawy reguluje skutek upływu terminu
        przewidzianego na wymianę prawa jazdy. Zasada hierarchii źródeł prawa została
        tu naruszona.
        Po drugie, rozporządzenie reguluje w § 7 materię praw publicznych obywateli,
        a jest to sfera zastrzeżona do wyłącznej regulacji ustawowej. Trzeba
        pamiętać, że prawo jazdy jest dokumentem stwierdzającym uprawnienia o
        charakterze publicznym, tj. prawo do kierowania pojazdami mechanicznymi. Co
        więcej, uprawnienie to nie jest zależne od posiadania dokumentu, gdyż można
        prawo jazdy np. zgubić i dalej mieć uprawnienia do kierowania pojazdami.
        Prawo jazdy ułatwia uprawnionemu udowodnienie posiadanych uprawnień.
        Po trzecie, rozporządzenie nie może nikogo pozbawiać legalnie nabytych
        uprawnień pod pozorem tak błahej sprawy jak tylko wymiana dokumentu na nowy.
        Pozbawić tych uprawnień może sam ustawodawca lub sąd skazującym wyrokiem, np.
        za jazdę samochodem po pijanemu.
        Regulacja rozporządzenia opiera się na pewnym oczywistym założeniu: jeśli
        postraszymy kierowców utratą prawa jazdy, to uda się przyspieszyć wymianę
        dokumentów. Czy taka regulacja prawna jest w ogóle dopuszczalna w
        demokratycznym państwie prawnym? Odpowiedź jest oczywista, że nie.
        Nie ma potrzeby pisać szerzej o nadużyciu uprawnień przez ministra
        infrastruktury, bo powyższe argumenty bronią się same. Trzeba mieć tylko
        nadzieję, że Departament Prawno-Legislacyjny Ministerstwa Infrastruktury czym
        prędzej przygotuje projekt rozporządzania uchylającego niekonstytucyjny, a
        tym samym nielegalny, przepis § 7 rozporządzenia z 29 kwietnia 2002 r.
        Kierowcy nie mogą być pozbawiani swoich praw, ani też czuć się zagrożeni na
        drodze tylko dlatego, że wymiana kilku milionów dokumentów nie może być
        przeprowadzona szybko i sprawnie.
        MARCIN PRZYCHODZKI
        Autor jest radcą prawnym"
    • Gość: mafed Re: Kierowcy bez prawa jazdy IP: *.temapolska.pl 07.12.04, 08:09
      wszyscy skupiają się nad terminem wymiany praw jazdy, kolejkami, utratą
      ważności, itp. a ja mam jedno pytanie.
      jesli urząd wydał mi dokument z terminem ważności "bezterminowo" i w tym
      urzędzie ktoś wpadł na pomysł wymiany papierka dokumentującego nabyte
      uprawnienia, TO KTO ZA TO POWINIEN PŁACIĆ???
      jeśli zgubiłem, zniszczyłem, zmieniłem adres, czy nie podoba mi się moje
      zdjęcie -przyczyna leży po mojej stronie i wszystko jest jasne kto płaci.
      rachunek jest prosty: 10.000 osób x 76,00zł =760.000,00 świeżej kasy.
      osobiście wymieniłem "tekturowe" prawo jazdy na plastk ok. rok temu, a teraz
      dowiaduję się, że znowy będę musiał wymienić bo brakuje unijnich gwiazdek. I
      KTO ZA TO ZNOWU BĘDZIE PŁACIĆ?
      tak że "szczęśliwcy" którym uda się wymienić prawko przed 1 stycznia 2005 roku
      nie cieszcie się. ZAWSZE TE GWIAZDKI MOŻNA ZAMIENIĆ NA CZERWONE - i znowu
      świeża kasa od narodu.
      POZDRAWIAM WSZYSTKICH STOJĄCYCH W KOLEJKACH W URZĘDACH
      • czerwony_borsuk Re: Kierowcy bez prawa jazdy 07.12.04, 09:46
        kto Ci tak powiedział ze musisz wymienic prawko bo brak na nim gwiazdek ?O
        niczym takim nie słysząłemi nikt takich rzeczy nie mówił/
      • kobylybbb Re: Kierowcy bez prawa jazdy 07.12.04, 09:58
        ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY
        z dnia 21 kwietnia 2004 r.
        w sprawie wzorów dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami
        (Dz. U. Nr 89, poz. 855)

        mówi:

        "2.3 W lewym górnym rogu - symbol "PL" wpisany w okrąg utworzony przez 12
        gwiazdek o barwie żółtej na niebieskim tle w kształcie prostokąta o wymiarze
        12,5 x 21 mm."

        oraz:

        "§ 3. Dokumenty stwierdzające uprawnienia do kierowania pojazdami, wydane
        zgodnie z wzorami określonymi w rozporządzeniach poprzedzających niniejsze
        rozporządzenie, zachowują ważność na czas w nich określony.
        § 4. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 1 maja 2004 r."
        • czerwony_borsuk Re: Kierowcy bez prawa jazdy 07.12.04, 10:46
          DZIEKI ZA TEN TEKS.

          Ale nie widz powodu dla którego byłby nakaz zmiany plastiku bez gwiazdek na
          plastik z gwiazdkami. Przeciez to to samo i podobno mozna na starym plastiku
          jezdzic po UE i toleruja to. Dziwna sprawa.
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka