Gość: popstar
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.12.04, 00:41
Musze przyznać że nagłowek zmylił mnie i to bardzo.Spodziewałem sie filmów które sa dodatkiem do popcornu,i o których zapomina sie po wyjściu z kina razem z oddaniem ostatniej kropli z pęcherza przepełnionego coca-colą.A tu coś takiego...Wprawdzie nie oglądalem tego filmu o hamburgerach,ale 2 pozostale i owszem i śmiało mogłbym polecic ten maraton każdemu kto ma ochote na troche...odamerykanizowane kino.Bravo za pomysl