Gość: Jakub
IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl
12.01.05, 12:17
Ajax chce się pozbyć żydowskiego wizerunku
ok, afp 11-01-2005 , ostatnia aktualizacja 11-01-2005 21:32
Szefowie Ajaksu Amsterdam nie chcą już, aby określano ich mianem klubu
żydowskiego. - Zintensyfikujemy dialog z naszymi kibicami - zapowiada
rzecznik prasowy klubu Simon Keizer.
Od wielu lat podczas meczów Ajaksu jego kibice wywieszają flagi izraelskie i
transparenty z gwiazdą Dawida. Najbardziej zagorzała grupa w środku gwiazdy
umieszcza literę "f" - od nazwy sektora, na którym zasiada. - Ajax jest
postrzegany jako klub żydowski i niektórzy z naszych kibiców nazywają się z
dumą Żydami - tłumaczy prezes klubu John Jaakke. Ale rzecznik prasowy klubu
Simon Keizer wyjaśnia, że określanie Ajaksu jako klubu żydowskiego nie ma
żadnego historycznego uzasadnienia. - Być może tylko taką, że w latach 60.
wielu naszych piłkarzy było pochodzenia żydowskiego - mówi Keizer. W
Amsterdamie uważają, że to raczej kibice drużyn przeciwnych zaczęli nazywać
fanów Ajaksu Żydami, a ci to zaakceptowali.
Dziś Ajax ma jednak z tym problemy. - Z pewnością nasi kibice nie są
antysemitami, ale ich zachowanie może prowokować antysemityzm u fanów rywali -
mówi Jaakke. W ubiegłym roku sędzia przerwał jeden z wyjazdowych meczów
Ajaksu, gdy kibice drużyny przeciwnej zaczęli skandować antysemickie hasła.
Większość negatywnego dopingu kierowanego w stronę kibiców Ajaksu odwołuje
się do haseł nawiązujących do Holocaustu.
- Musimy z tym skończyć. Postrzega się nas jako klub żydowski, ale z tego
powodu cierpią najbardziej Żydzi oglądający nasze mecze - wyjaśnia Jaakke.
Oznajmił, że w 2005 roku Ajax rozpocznie prace nad pozbyciem się wizerunku
klubu żydowskiego. - Może nie pójdziemy do pubów, by o tym mówić, ale
zintensyfikujemy dialog z naszymi kibicami - zapowiada Keizer. - Jeśli
Ajaksowi się uda, to potem trzeba rozpocząć kampanię wśród kibiców drużyn
przeciwnych - mówi Uri Coronel, członek gminy żydowskiej, niegdyś
przedstawiciel rady nadzorczej Ajaksu.