Dodaj do ulubionych

"zagineły" akta sądowe !!!

IP: *.bbnplanet.com 07.09.01, 09:02
zapraszam do lektury dzisiejszej Wyborczej w Kielcach lub na stronkę poniżej:
http://www.wyborcza.pl/Iso/Regiony/Kielce/Aktualnosci/050kik50116.html


czy Waszym zdaniem fakt, fakt że znikneły akta sądowe o czymś świadczy?
czy świadczy to o upadku wymiaru sprawiedliwości?
moim skromnym zdaniem akta nie zginęły przypadkiem.
miały zginąć akta tego gnojka co to zabił 5 swoich kumpli zapie....
Bodzentyńską Audi Tatusia adwokata. Już rodzice wiedzą jak zadbać o swego synka.
do tego co napisała Wyborcza dodam, że do akt dostęp mają także aplikanci tak
sądowi, którzy sporządzają w ramach praktyk uzasadnienia orzeczeń a także
aplikanci radcowscy, adwokatccy, notarialni.
Obserwuj wątek
    • Gość: Nowak Re: Adwokaci w Kielcach IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 22:28
      Czy ktoś potrafi wyjaśnic ten fenomen? Jak gina akta w Poznaniu, to jest
      postepowanie prokuratorskie - są postępowania dyscyplinarne, a w Kielcach co?
      Jake układy, jakie plecy musi mieć kielcecki wymiar sprawiedliwosci, ze zadna
      prasa centralna nie chce opisac tego, bądz co bedz chyba najwiekszego
      dotychczas numeru.
      Nie jest to jedyna afera. Od dluzszego czasu prubuje dojść racji w sparwie
      gdzie przestepstw na moja niekorzyśc dopuscili sie adwokacki, sedziowie itd.
      Powiem szczerze - myślałem, ze to już koniec tych numerów, a początek konca
      przestepców z sądu. Niestety widziałem światło w tunelu, ale lokomotywa jedzie
      w przeciwnym kierunku.

      Panowie dziennikarze, co się z wami dzieje ? Będę walił prosto z mostu -
      jesteście jedyną redakcja ze wszystkich lokalnych mutacji GW, ktora czegoś
      takiego nie pusciła w nakladzie ogolnopolskim. A może tak ktoś, ale kto wam
      nie pozwala.

      Może to Pan Jagiełło- prezes Sądu Okręgowego w Kielcach, członek Krajowej Rady
      Sądownictwa, ktorego brata w Korczynie też Wam cięzko opisać.

      Panowie i tak sprawa się rypnie- może lepiej, zebyście byli w skali kraju
      pierwsi?

      zapraszam na strone

      www.zbigniew-nowak.pinczow.com


      Tam mozna przeczytać o identycznej sprawie jak z synem adwokatów. Tym razem
      chodzi o córkę znannego adwokata, ktora sama jest adwokatem

      Zbigniew NOWAK
      • Gość: hocest Re: Adwokaci w Kielcach IP: *.bbnplanet.com 10.09.01, 09:32
        po lekturze Pana postu oraz po zajrzeniu (niestety) na Pańską stronę Panie
        Nowak przyznaję że jest Pan nadzwyczaj żałosnym człowiekiem, próbującym
        zamieszać w głowach ludziom wmawiając im że istnieje coś na kształt wymiaru
        sprawiedliwośći.
        W sporach sądowych tak już jest że zwykle są strony zadowolone i niezzadowolone
        z orzeczeń sądów. Niestety większość społeczeństwa nie potrafi zrozumieć
        przepaści jaka jest pomiędzy napisaniem artykułu a udowodnieniem faktów w takim
        artykule opisanym.
        Otóż tak już jest Drogi Panie Nowak, że napisać można wszystko głównie z uwagi
        na fakt, że np. świadkowie przestępstwa chętniej powiedzą o wydarzeniu
        dziennikarzowi niż potwierdzą to samo zdarzenie w sądzie czy przed
        prokuratorem..
        Publikacja przez Pana nawisk sędziów i publiczne komentowanie orzeczeń
        sądowych to już nie jest nawet zniesławienie.
        Ja osobiście mam żal do prokuratury, że nie zainteresowała się dotąd Pańską
        pseudo działalnością.
        ewentualną propozycję polemiki z Panem z góry odrzucę, głównie z tej przyczyny,
        że dyskusja o wymiarze sprawiedliwośći z Pane, jako osobą nie mającą pojęcia o
        jego funkcjonowaniu do niczego by nie doprowadziła.
        • Gość: nowak Re: Adwokaci w Kielcach IP: 217.97.156.* 10.09.01, 17:52
          Gość portalu: hocest napisał(a):

          > po lekturze Pana postu oraz po zajrzeniu (niestety) na Pańską stronę Panie
          > Nowak przyznaję że jest Pan nadzwyczaj żałosnym człowiekiem, próbującym
          > zamieszać w głowach ludziom wmawiając im że istnieje coś na kształt wymiaru
          > sprawiedliwośći.
          > W sporach sądowych tak już jest że zwykle są strony zadowolone i niezzadowolone
          >
          > z orzeczeń sądów. Niestety większość społeczeństwa nie potrafi zrozumieć
          > przepaści jaka jest pomiędzy napisaniem artykułu a udowodnieniem faktów w takim
          >
          > artykule opisanym.
          > Otóż tak już jest Drogi Panie Nowak, że napisać można wszystko głównie z uwagi
          > na fakt, że np. świadkowie przestępstwa chętniej powiedzą o wydarzeniu
          > dziennikarzowi niż potwierdzą to samo zdarzenie w sądzie czy przed
          > prokuratorem..
          > Publikacja przez Pana nawisk sędziów i publiczne komentowanie orzeczeń
          > sądowych to już nie jest nawet zniesławienie.
          > Ja osobiście mam żal do prokuratury, że nie zainteresowała się dotąd Pańską
          > pseudo działalnością.
          > ewentualną propozycję polemiki z Panem z góry odrzucę, głównie z tej przyczyny,
          >
          > że dyskusja o wymiarze sprawiedliwośći z Pane, jako osobą nie mającą pojęcia o
          > jego funkcjonowaniu do niczego by nie doprowadziła.


          W którym miejscu, w poscie lub na mojej stronie wmawiałem ludziom, ze istnieje
          cos na kształt wymiaru sprawiedliwości ? Ja sobie nie przypominam i zapewniam
          Pana, ze nigdzie Pan takiego stwierdzenia nie znajdzie.

          Przyznam, ze nie rozumiem Pana wywodu. Wiem dobrze, ze są osoby zarówno
          zadowolone jaki i nie zadowolone z orzeczeń sądowych. Jest to zrozumiałe i
          proste, powiem dosłownie - jak drut. Informacje zamieszczane na mojej stronie
          są niestety negatywne dla tak zwanego Wymiaru Sprawiedliwości. Ja osobiscie za
          taki nie uważam, tego co dzieje sie w niektorych wydziałach Sądu, zarówno
          Okręgowego jaki Rejonowego. Najlepszym dowodem tego jest to, co obecnie dzieje
          sie w II Wydziale Karnym Sądu Rejonowego na ul Warszawskiej

          Nadto "przegranie" procesu sądowego, prowadzonego w obiektywny sposób to jedno,
          a ochrona adwokatów, ich rodzin lub innych prawników to drugie. Jak nazwać to,
          ze w sprawie dziecka adwokatów w sprawie karnej w ciągu czterech lat miało
          miejsce zalewdwie cztery posiedzenia sądu a jak ma dojść do piątego to nie ma
          akt? Ten piąty termin, to data na krotko przed uplynięciem okresu zawieszenia
          kary. Jak widać i mozna z duzym prawdopodobienstwem przypuszczać - podobnie było
          z łodzkim, stadionowym wandalem - sprawca pobicia policjanta uniknie odwieszenia
          kary.

          Prosze przeczytać artykuł Agnieszki Ogonek w sobotnim wydaniu ECHA Dnia. Jest tam
          jej komentarz jako dziennikarza oraz prawnika. Niestety stwierdza ona, i to
          slusznie, ze zna środowisko sedziów w kielcach i obawia się, ze nic z
          odpowiedzialnosci karnej lub sluzbowej niestety nie wyjdzie ( myli się i to
          bardzo)

          Prosze raz jeszcze przeczytać moj post, serwis ( skandale, adwokaci) a wtedy mi
          wciskać, ze wmawiam ludziom, ze istnieje, cos na kształt Wymiaru Sprawiedliwosci.

          Dla mnie to coś w Kielcach, szczegolnie obecnie, nie jest Wymiarem
          Sprawiedliwości. Takie jest moje zdanie.
          Nie przypominam sobie też abym komentował wyroki sądowe. Chciałbym Panu jednak
          powiedziec, ze mineły czasy w ktorych mawiano, ze wyroków się nie komentuje.
          Gdyby ta zasada miała dalej funkcjonować, to przedewszystkim musiałbym byc
          pewnym, ze wydawane wyroki w Polsce w 100 % mają coś wspolnego z prawem.
          Niestety Bank Światowy twierdzi, ze 40 % z nich jest kupowanych.


          Zbigniew NOWAK

          Ta sie składa w sprawach z mojej strony www, ze jestem w stanie udowonić to co
          mowię, a na pewno jest do udowodnienia przestepstwo, na ktore są pisemne dowody.
          Nie jest więc istotnym, czego w ogole nie rozumiem, poniewaz nie było o tym mowy,
          ze swiadkowie sie boja i nie potwierdzają w sądzie zeznan. Zarówno w sprawie akt,
          jak i mojej osobistej dowody mowia wszystko i nie są to bynajmniej zeznania,
          Drogi panie

          Na koniec : czy może mi Pan wytłumaczyć, na czym polega ten fenomen, ze opisuje
          się fakt kilku prokuratorskich imprez w Toruniu, zaginiecia akt ( w jednej
          sprawie) w Poznaniu, a o Kielcach cicho.
          Moze nie znam sie na wymiarze sprawiedliwości, ale wiem, ze sprawa zaginiecia akt
          winna być oficjalnie i obligatoryjnie zgloszona przez prezesa sądu okregowego
          prokuraturze oraz Ministerstwu Sprawiedliwości. Nie zgloszono jej. Dlaczego?

          Drogi Panie, to co pan pisze, to chyba dysleksja
          • Gość: hocest Re: Adwokaci w Kielcach IP: *.bbnplanet.com 11.09.01, 09:27
            w moim poprzednim poście znalazł się wątek, którego przez niedopatrzenie nie
            dokończyłem
            otóż uważam że próbuję Pan wmawiać osobom nie mającym pojęcia o funkcjonowaniu
            prawa że istnieje cś na kształt wymiaru sprawiedliwośći ponad ten konstytucyjny
            wymiar sprawiedliwości - prywatny wymiar sparwiedliwości albo może publiczne
            łajanie jednostek. Ciekaw jestem w jaki sposób oceniał by Pan osoby
            "postawione" przez tym Pańskim "sądem". Może zadziałałaby w tym przypadku
            teoria Cesare Lombrosso a może jakieś średniowieczne metody ocenne?
            Pańska strona www i w postyktóre jest Pan łaskaw popełniać publicznie pozwalają
            mi scharakteryzować Pana jako osobę która minęła się z powołaniem. Sposoób
            opisywania zjawisk i wyciągane przez Pana z tych zjawisk wnioski pozwalają
            domniemywać że Pańska natura zdradza pewne przejawy roszczeniowo-pieniackie
            znamienne osobom starszym. Szanowny Panie czasy gdy można było sądzić i
            skazywac bez przekonujących dowodów mineły bezpowrotnie. Niestety nasze
            ustawodawstwo nie nadąza niekiedy za różnymi przejawami społecznie
            nieakceptowanych zachowań ale czy jest to podstawa do karania takich ludzi
            jeśli metody dowodowe znane polskiemu kodeksowi postępowania karnego i aktom
            wykonawczym nie są wystarczające na skuteczne udowodnienie nagannych zachowań.
            Problem polega na tym Drogi Panie, że kto potrafi interpretować prawo ten ma
            większe szanse skutecznie się bronić. Od tego są właśnie adwokaci żeby zapewnić
            podsądnemu obronę. Po to się Ci ludzie uczyli by teraz skutecznie zkorzystać ze
            swojej wiedzy. A czy to jest contra legem? To już nie nam Szanowny Panie
            oceniać ale sądom powszechnym albo dyscyplinarnym. W tej sytuacji publiczne
            piętnowanie kogoś wobec którego istnieją jedynie przypuszczenia, że popełnił
            przestępstwo względnie sprzeniewieżył się wykonywanym obowiązkom a który nie
            został jeszcze prawomocnie ukarany stanowi nic innego jak tylko zniewagę
            względnie zniesławienie.
            na marginesie zapytam Pana, dlaczego skoro posiada Pan jakiekolwiek pisemne czy
            inne dowody popełnienia przestępstw nie zgłosi się Pan do prokuratury? Proszę
            tylko nie pisać że stracił Pan zaufanie do organów ściganiaa ponieważ nie będę
            w stanie Panu uwierzyć. Podejrzewam, że jest Pan znanym w okolicy pieniaczem
            który widzi dziury w całym lub który owszem podejrzewa coś (może czasami i
            słusznie) ale owe coś nie wyczerpuje znamion czynu zabronionego a stanowi
            jedynie nieakceptowane przez Pana zachowanie innej osoby. Proszę sobie
            uświadomić jedno Drogi Panie, że tyle ile jest ludzi w Polsce tyle jest
            systemów wartośći. Dla jednego splunięcie na chodnik nie będzie niczym innym
            jak tylko samooczyszczeniem, dla mnie to będzie nieakceptowane zachowanie
            budzące odrazę a dla jeszcze inna osobą będzie się doszukiwać w takim
            zachowaniu np znamion wykroczenia.
            Pozostaje mi wierzyc że przestanie Pan w końcu obrażać publicznie ludzi i
            wstrzyma się Pan z publikacjami nawisk do momentu, gdy materiał dotyczący tych
            osób zostanie oceniony przez powołane do tego organy.
            • Gość: nowak Re: Adwokaci w Kielcach IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.01, 14:41
              Gość portalu: hocest napisał(a):

              > w moim poprzednim poście znalazł się wątek, którego przez niedopatrzenie nie
              > dokończyłem
              > otóż uważam że próbuję Pan wmawiać osobom nie mającym pojęcia o funkcjonowaniu
              > prawa że istnieje cś na kształt wymiaru sprawiedliwośći ponad ten konstytucyjny
              >
              > wymiar sprawiedliwości - prywatny wymiar sparwiedliwości albo może publiczne
              > łajanie jednostek. Ciekaw jestem w jaki sposób oceniał by Pan osoby
              > "postawione" przez tym Pańskim "sądem". Może zadziałałaby w tym przypadku
              > teoria Cesare Lombrosso a może jakieś średniowieczne metody ocenne?
              > Pańska strona www i w postyktóre jest Pan łaskaw popełniać publicznie pozwalają
              >
              > mi scharakteryzować Pana jako osobę która minęła się z powołaniem. Sposoób
              > opisywania zjawisk i wyciągane przez Pana z tych zjawisk wnioski pozwalają
              > domniemywać że Pańska natura zdradza pewne przejawy roszczeniowo-pieniackie
              > znamienne osobom starszym. Szanowny Panie czasy gdy można było sądzić i
              > skazywac bez przekonujących dowodów mineły bezpowrotnie. Niestety nasze
              > ustawodawstwo nie nadąza niekiedy za różnymi przejawami społecznie
              > nieakceptowanych zachowań ale czy jest to podstawa do karania takich ludzi
              > jeśli metody dowodowe znane polskiemu kodeksowi postępowania karnego i aktom
              > wykonawczym nie są wystarczające na skuteczne udowodnienie nagannych zachowań.
              > Problem polega na tym Drogi Panie, że kto potrafi interpretować prawo ten ma
              > większe szanse skutecznie się bronić. Od tego są właśnie adwokaci żeby zapewnić
              >
              > podsądnemu obronę. Po to się Ci ludzie uczyli by teraz skutecznie zkorzystać ze
              >
              > swojej wiedzy. A czy to jest contra legem? To już nie nam Szanowny Panie
              > oceniać ale sądom powszechnym albo dyscyplinarnym. W tej sytuacji publiczne
              > piętnowanie kogoś wobec którego istnieją jedynie przypuszczenia, że popełnił
              > przestępstwo względnie sprzeniewieżył się wykonywanym obowiązkom a który nie
              > został jeszcze prawomocnie ukarany stanowi nic innego jak tylko zniewagę
              > względnie zniesławienie.
              > na marginesie zapytam Pana, dlaczego skoro posiada Pan jakiekolwiek pisemne czy
              >
              > inne dowody popełnienia przestępstw nie zgłosi się Pan do prokuratury? Proszę
              > tylko nie pisać że stracił Pan zaufanie do organów ściganiaa ponieważ nie będę
              > w stanie Panu uwierzyć.

              Drogi Panie tak się składa, ze złożyłem zawiadomienia o popelnieniu przestepstwa
              i to nie jedno. Jednkaże to nie wiedza adwokatów zdobyta w czasie dlugiej nauki
              lecz ukady powoduja, ze w moim przypadku ( tu radzę dokładnie przeczytac strone z
              adwokatami - smiem twierdzic, ze jej Pan dokładnie nie czytał) i zobaczyć, jak
              prokuratura umarza wszystko argumentując, ze sędzia, adwokat notariusz moga
              twierdzic, ze po podpisaniu przez nich dokumentu na okoliczność świadomości,
              widzac ten dokument przez kilka lat, moga twierdzic i daje sie im wiare, ze to
              oni maja rację, gdy twierdzą, ze nie wiedzieli co podpisuja.

              Dalej pytanie: czy przechowywanie 2 ton plynnego amoniaku w starej nie
              konserwowanej od 8 lat instalacji amioniakalnej, nie objetej zadnym nadzorem
              oraz dopuszczenie do jej demontazu, bez koniecznej utylizacji w/w ilości
              amonikau przez pocięcie, bez osłony azotu, nosi zanmiona czynu zabronionego czy
              też nie ? to jedno

              Drugie: czy po powzieciu wiedzy na temat zaginiecia akt sądowych przez
              pracowników II wydziału Karnego oraz nadzór można uważac za prawdopodobne, ze
              zostało popelnione przestepstwo ? Jezeli tak, to dlaczego ani prokuratura zgodnie
              z Regulaminiem Wewnetrznym Prokuratury ani Prezes Sądu Okręgowego nie spowodowali
              wszczecia postepowania karnego?, powtarzam karnego.

              Trzecie: Ministerstwo Sprawiedliwości twierdzi, ze w ogole nie wiedzialo o tym,
              ze w II Wydziale karnym zagineły znaczne ilosci akt.
              Czy w związku z tym, a uważa pan podobnie jak ja, ze nie był to przypadek, ze nie
              zlozenie stosownych informacji zarówno MŚ jak i brak wszczęcia zarowno
              postepowania wyjasniającego lub karnego nie jest niedopelnieniem obowiazków
              słuzbowych lub wręcz matactwem. Jezeli twierdzi Pan, ze nie był to przypadek,
              to musi pan jednoczesnie uważać za prawdopodobne, ze w tym przypadku jednak mogło
              dojśc do przestepstwa. Jezeli tak - to zadaje Panu pytanie - złozył Pan
              zawiadomienie ?
              Myślę, ze nie. Ja natomiast to zrobiłem. Sprawa zaginiecia akt winna wzorem
              chociazby Poznania toczyc się w innym mieście. Co jest w Kielcach? W Kielcach
              uważa się, ze asesor, prokurator, ktorego zona jest pracownikiem cywilnym
              prokuratury postawi w stan oskarżenia adwokata, sędziego itd. ha, ha, ha drogi
              panie jest pan najwny
              Pana pierwszy post kłóci się z tym co pan pisze dalej. Zeby jednak nie
              przedłużać, bo musze panu dowieść mertorycznie, ze jest inaczej i to ja mam
              rację, kończę ten post.

              Zapraszam do całej lektury www i zrozumienia w koncu powagi wydarzenia w Kielcach
              oraz zamiast umieszczania obrazajacych sądy postów ( tak, to pan bez dowodów
              uważa, ze nie był to przypadek i zarzucił nie konkretnej osobie lecz całemu
              wydziałowi lub co najmniej przewodniczącemu, ze - nie wiem co.....ale duzo. Pan
              wie lepiej.

              To ze podałem nazwiska moze jest naduzyciem, ale nadal nie odpowiedział Pan,
              dalczego dochodzi do takiego fenomenu, ze takiego skandalu nie opisała pomimo
              wiedzy prasa centralna. W zamian za to podaje się, ze pijany Pan Siejka, zrywa
              plakaty Panu Jaskierni. Ja bym zrobił to samo - no moze nie po wypiciu. Pan
              Jaskiernia nie wynajął całych slupów na własność i nie ma prawa zaklejać
              wszystkich, oblepiajac slupy w całosci. Widziałem to na zdjęciu oraz osobiscie w
              Busku Zdroju. To on jako pierwszy powinien mieć kolegium za zaklejanie w całosci
              plakatów wyborczych
              To jest jednak dołożenie SLD w Kielcach, przy jednoczesnym wstrzymywaniu się z
              niewiadomego powodu wobec tzw prawicy i jej kandydatów.

              Mam prośbę - jeżeli chce Pan dalej korespondować, to niech pan skomentuje fakt
              nie umieszczenia przez GW informacji o aferze w nakładzie ogolnopolskim oraz
              napisze, dlaczego uważając, ze zaginięcia akt w II Wydziale to nie przypadek, nie
              złożył pan dotychczas zawiadomienia ?


              Zbigniew NOWAK

              może wg Pana jest lepiej komentować ukrywając się za nieprawdziwym nickiem, ale
              jest mała róznica. Ta roznica to to, ze Pan wg mnie prawdopodobnie znieważył sąd
              swoja imputacja i zrobił Pan to anonimowo, a ja się jednak podpisałem i gotowy
              jestem za to odpowiedzieć. Nie ukrywam się i jestem w stanie dowieść, ze w tym
              przypadku wystepuje krytyka lub wystepuje kontratyp drogi Panie, a same
              informacje są prawdziwe.

              Może Pana zainteresuje, dalczego doszło w dniu dzisiejszym do eksplozji w budynku
              prokuratury okregowej w kielcach, a sprawcy nie zatrzymano ?

              Zbigniew NOWAK


              Podejrzewam, że jest Pan znanym w okolicy pieniaczem
              > który widzi dziury w całym lub który owszem podejrzewa coś (może czasami i
              > słusznie) ale owe coś nie wyczerpuje znamion czynu zabronionego a stanowi
              > jedynie nieakceptowane przez Pana zachowanie innej osoby. Proszę sobie
              > uświadomić jedno Drogi Panie, że tyle ile jest ludzi w Polsce tyle jest
              > systemów wartośći. Dla jednego splunięcie na chodnik nie będzie niczym innym
              > jak tylko samooczyszczeniem, dla mnie to będzie nieakceptowane zachowanie
              > budzące odrazę a dla jeszcze inna osobą będzie się doszukiwać w takim
              > zachowaniu np znamion wykroczenia.
              > Pozostaje mi wierzyc że przestanie Pan w końcu obrażać publicznie ludzi i
              > wstrzyma się Pan z publikacjami nawisk do momentu, gdy materiał dotyczący tych
              > osób zostanie oceniony przez powołane do tego organy.


              W serwisie jest napisane - materiał został juz oceniony. Uwagi podałem wyżej.
          • Gość: hocest Re: Adwokaci w Kielcach IP: *.bbnplanet.com 11.09.01, 09:27
            w moim poprzednim poście znalazł się wątek, którego przez niedopatrzenie nie
            dokończyłem
            otóż uważam że próbuję Pan wmawiać osobom nie mającym pojęcia o funkcjonowaniu
            prawa że istnieje cś na kształt wymiaru sprawiedliwośći ponad ten konstytucyjny
            wymiar sprawiedliwości - prywatny wymiar sparwiedliwości albo może publiczne
            łajanie jednostek. Ciekaw jestem w jaki sposób oceniał by Pan osoby
            "postawione" przez tym Pańskim "sądem". Może zadziałałaby w tym przypadku
            teoria Cesare Lombrosso a może jakieś średniowieczne metody ocenne?
            Pańska strona www i w postyktóre jest Pan łaskaw popełniać publicznie pozwalają
            mi scharakteryzować Pana jako osobę która minęła się z powołaniem. Sposoób
            opisywania zjawisk i wyciągane przez Pana z tych zjawisk wnioski pozwalają
            domniemywać że Pańska natura zdradza pewne przejawy roszczeniowo-pieniackie
            znamienne osobom starszym. Szanowny Panie czasy gdy można było sądzić i
            skazywac bez przekonujących dowodów mineły bezpowrotnie. Niestety nasze
            ustawodawstwo nie nadąza niekiedy za różnymi przejawami społecznie
            nieakceptowanych zachowań ale czy jest to podstawa do karania takich ludzi
            jeśli metody dowodowe znane polskiemu kodeksowi postępowania karnego i aktom
            wykonawczym nie są wystarczające na skuteczne udowodnienie nagannych zachowań.
            Problem polega na tym Drogi Panie, że kto potrafi interpretować prawo ten ma
            większe szanse skutecznie się bronić. Od tego są właśnie adwokaci żeby zapewnić
            podsądnemu obronę. Po to się Ci ludzie uczyli by teraz skutecznie zkorzystać ze
            swojej wiedzy. A czy to jest contra legem? To już nie nam Szanowny Panie
            oceniać ale sądom powszechnym albo dyscyplinarnym. W tej sytuacji publiczne
            piętnowanie kogoś wobec którego istnieją jedynie przypuszczenia, że popełnił
            przestępstwo względnie sprzeniewieżył się wykonywanym obowiązkom a który nie
            został jeszcze prawomocnie ukarany stanowi nic innego jak tylko zniewagę
            względnie zniesławienie.
            na marginesie zapytam Pana, dlaczego skoro posiada Pan jakiekolwiek pisemne czy
            inne dowody popełnienia przestępstw nie zgłosi się Pan do prokuratury? Proszę
            tylko nie pisać że stracił Pan zaufanie do organów ściganiaa ponieważ nie będę
            w stanie Panu uwierzyć. Podejrzewam, że jest Pan znanym w okolicy pieniaczem
            który widzi dziury w całym lub który owszem podejrzewa coś (może czasami i
            słusznie) ale owe coś nie wyczerpuje znamion czynu zabronionego a stanowi
            jedynie nieakceptowane przez Pana zachowanie innej osoby. Proszę sobie
            uświadomić jedno Drogi Panie, że tyle ile jest ludzi w Polsce tyle jest
            systemów wartośći. Dla jednego splunięcie na chodnik nie będzie niczym innym
            jak tylko samooczyszczeniem, dla mnie to będzie nieakceptowane zachowanie
            budzące odrazę a dla jeszcze inna osobą będzie się doszukiwać w takim
            zachowaniu np znamion wykroczenia.
            Pozostaje mi wierzyc że przestanie Pan w końcu obrażać publicznie ludzi i
            wstrzyma się Pan z publikacjami nawisk do momentu, gdy materiał dotyczący tych
            osób zostanie oceniony przez powołane do tego organy.
          • Gość: hocest Re: Adwokaci w Kielcach IP: *.bbnplanet.com 11.09.01, 09:28
            w moim poprzednim poście znalazł się wątek, którego przez niedopatrzenie nie
            dokończyłem
            otóż uważam że próbuję Pan wmawiać osobom nie mającym pojęcia o funkcjonowaniu
            prawa że istnieje cś na kształt wymiaru sprawiedliwośći ponad ten konstytucyjny
            wymiar sprawiedliwości - prywatny wymiar sparwiedliwości albo może publiczne
            łajanie jednostek. Ciekaw jestem w jaki sposób oceniał by Pan osoby
            "postawione" przez tym Pańskim "sądem". Może zadziałałaby w tym przypadku
            teoria Cesare Lombrosso a może jakieś średniowieczne metody ocenne?
            Pańska strona www i w postyktóre jest Pan łaskaw popełniać publicznie pozwalają
            mi scharakteryzować Pana jako osobę która minęła się z powołaniem. Sposoób
            opisywania zjawisk i wyciągane przez Pana z tych zjawisk wnioski pozwalają
            domniemywać że Pańska natura zdradza pewne przejawy roszczeniowo-pieniackie
            znamienne osobom starszym. Szanowny Panie czasy gdy można było sądzić i
            skazywac bez przekonujących dowodów mineły bezpowrotnie. Niestety nasze
            ustawodawstwo nie nadąza niekiedy za różnymi przejawami społecznie
            nieakceptowanych zachowań ale czy jest to podstawa do karania takich ludzi
            jeśli metody dowodowe znane polskiemu kodeksowi postępowania karnego i aktom
            wykonawczym nie są wystarczające na skuteczne udowodnienie nagannych zachowań.
            Problem polega na tym Drogi Panie, że kto potrafi interpretować prawo ten ma
            większe szanse skutecznie się bronić. Od tego są właśnie adwokaci żeby zapewnić
            podsądnemu obronę. Po to się Ci ludzie uczyli by teraz skutecznie zkorzystać ze
            swojej wiedzy. A czy to jest contra legem? To już nie nam Szanowny Panie
            oceniać ale sądom powszechnym albo dyscyplinarnym. W tej sytuacji publiczne
            piętnowanie kogoś wobec którego istnieją jedynie przypuszczenia, że popełnił
            przestępstwo względnie sprzeniewieżył się wykonywanym obowiązkom a który nie
            został jeszcze prawomocnie ukarany stanowi nic innego jak tylko zniewagę
            względnie zniesławienie.
            na marginesie zapytam Pana, dlaczego skoro posiada Pan jakiekolwiek pisemne czy
            inne dowody popełnienia przestępstw nie zgłosi się Pan do prokuratury? Proszę
            tylko nie pisać że stracił Pan zaufanie do organów ściganiaa ponieważ nie będę
            w stanie Panu uwierzyć. Podejrzewam, że jest Pan znanym w okolicy pieniaczem
            który widzi dziury w całym lub który owszem podejrzewa coś (może czasami i
            słusznie) ale owe coś nie wyczerpuje znamion czynu zabronionego a stanowi
            jedynie nieakceptowane przez Pana zachowanie innej osoby. Proszę sobie
            uświadomić jedno Drogi Panie, że tyle ile jest ludzi w Polsce tyle jest
            systemów wartośći. Dla jednego splunięcie na chodnik nie będzie niczym innym
            jak tylko samooczyszczeniem, dla mnie to będzie nieakceptowane zachowanie
            budzące odrazę a dla jeszcze inna osobą będzie się doszukiwać w takim
            zachowaniu np znamion wykroczenia.
            Pozostaje mi wierzyc że przestanie Pan w końcu obrażać publicznie ludzi i
            wstrzyma się Pan z publikacjami nawisk do momentu, gdy materiał dotyczący tych
            osób zostanie oceniony przez powołane do tego organy.
            • Gość: hocest b.przepraszam, ale 3 razy wysłałem tą samą wiadomość. IP: *.bbnplanet.com 11.09.01, 09:34
              • Gość: ### Re: b.przepraszam, ale 3 razy wysłałem tą samą wi IP: *.czajen.pl / 192.168.3.* 07.02.03, 19:13
                Ja wyślę po raz czwarty.
                • Gość: kiki Re: b.przepraszam, ale 3 razy wysłałem tą samą wi IP: *.visp.energis.pl 07.02.03, 19:26
                  Gość portalu: ### napisał(a):

                  > Ja wyślę po raz
                  czwarty.
                  Ja wysle po raz 5.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka