Dodaj do ulubionych

GORSZE WAKACJE...

03.07.02, 08:02
Miałem z żoną wyjechać na wakacje do Litwy, Łotwy, Estonii i stolicy Finlandii - Helsinek. Jednak kolega stracił
pracę i nie może jechać (jestesmy od niego uzależnieni, bo ma samochód), a koleżanka nie ma kasy na
podreperowanie auta na taką podróż.

Wycieczka, o której mówię, zajęłaby nam około 10 dni (+-2). Z Warszawy do Helsinek jest, jadąc objazdami
krajoznawczymi, 1000 km. Średni koszt przejazdu tam i z powrotem to 160 złotych na jedną osobę. Mielismy spać
w namiotach, żeby wydawać kaskę tylko na ważne rzeczy.

I co tu zrobić, co począć? Co mi radzicie? Nie mam samochodu, żeby tam jechać tylko we dwójkę. Pociągi wyjdą
dużo drożej, niż przejazd samochodem.
Obserwuj wątek
    • kaczusia_ Re: GORSZE WAKACJE... 03.07.02, 11:56
      _rafi napisał(a):


      > I co tu zrobić, co począć? Co mi radzicie? Nie mam samochodu, żeby tam jechać t
      > ylko we dwójkę. Pociągi wyjdą
      > dużo drożej, niż przejazd samochodem.

      Czy nie mógłbyś poruszać się pociągami od granicy do granicy, a same granice
      przekraczać na piechotę. W ten sposób napewno jest taniej niż jakbyś miał
      wykupywać bilety międzynarodowe. Jedyna uciążliwość to dużo przesiadek i traci
      sie czas. Poza tym posprawdzaj czy nie ma w tych krajach biletów kolejowych
      turystycznych/weakendowych są one znacznie tańsze i nawet w skąpej formie w
      Polsce funkcjonują.
      • Gość: Hamster Re: GORSZE WAKACJE... IP: 195.117.18.* 03.07.02, 12:31
        kaczusia_ napisał(a):

        > _rafi napisał(a):
        >
        >
        > > I co tu zrobić, co począć? Co mi radzicie? Nie mam samochodu, żeby tam jec
        > hać t
        > > ylko we dwójkę. Pociągi wyjdą
        > > dużo drożej, niż przejazd samochodem.
        >

        Jak nie masz forsy to po co sie pchasz za granice ???
        • _rafi Re: GORSZE WAKACJE... 03.07.02, 13:00
          Gość portalu: Hamster napisał(a):
          >
          > Jak nie masz forsy to po co sie pchasz za granice ???

          Hamster, jak zwykle miły i sympatyczny :)))


          • dm_ Re: GORSZE WAKACJE... 03.07.02, 13:24
            _rafi napisał(a):

            > Gość portalu: Hamster napisał(a):
            > >
            > > Jak nie masz forsy to po co sie pchasz za granice ???
            >
            > Hamster, jak zwykle miły i sympatyczny :)))
            >
            >


            W kraju wcale nie jest taniej. W sezonie to trzeba miec ze 3000 lekko, na 4 osoby.

            • Gość: Hamster Re: GORSZE WAKACJE... IP: 195.117.18.* 03.07.02, 14:00
              dm_ napisał(a):

              > _rafi napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Hamster napisał(a):
              > > >
              > > > Jak nie masz forsy to po co sie pchasz za granice ???
              > >
              > > Hamster, jak zwykle miły i sympatyczny :)))
              > >
              > >
              >
              >
              > W kraju wcale nie jest taniej. W sezonie to trzeba miec ze 3000 lekko, na 4 oso
              > by.
              >

              Fakt ja w zeszlym roku na 2 os. wydalem 4000 nad polskim morzem i to bez
              szalenstw. Powiedzialbym nawet ze srednio-skromnie. Chyba jednak zagranica
              tansza :-(( Tylko nie lubie sie telepac taki kawal drogi.... Bardziej sie
              czlowiek nameczy niz wypocznie :-((( A zreszta ja zawsze wracam bardziej zmeczony
              z wakacji niz wypoczety (wiadomo, jak zabawa to zabawa) tylko psychicznie
              czlowiek moze odreagowac stresy codziennosci.
              PZDR
              • dm_ Re: GORSZE WAKACJE... 03.07.02, 14:07
                Gość portalu: Hamster napisał(a):

                > Fakt ja w zeszlym roku na 2 os. wydalem 4000 nad polskim morzem i to bez
                > szalenstw. Powiedzialbym nawet ze srednio-skromnie. Chyba jednak zagranica
                > tansza :-(( Tylko nie lubie sie telepac taki kawal drogi.... Bardziej sie
                > czlowiek nameczy niz wypocznie :-((( A zreszta ja zawsze wracam bardziej zmeczo
                > ny
                > z wakacji niz wypoczety (wiadomo, jak zabawa to zabawa) tylko psychicznie
                > czlowiek moze odreagowac stresy codziennosci.
                > PZDR

                wlasnei jedziemy w sierpniu nad polskie morze i az sie boje tych wydatkow, ale
                chce odreagowac stresy rozne nagromadzone: ) Równo za miesiac bede nad
                morzem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • Gość: Hamster Re: GORSZE WAKACJE... IP: 195.117.18.* 03.07.02, 14:56
                  dm_ napisał(a):

                  > Gość portalu: Hamster napisał(a):
                  >
                  > > Fakt ja w zeszlym roku na 2 os. wydalem 4000 nad polskim morzem i to bez
                  > > szalenstw. Powiedzialbym nawet ze srednio-skromnie. Chyba jednak zagranica
                  >
                  > > tansza :-(( Tylko nie lubie sie telepac taki kawal drogi.... Bardziej sie
                  > > czlowiek nameczy niz wypocznie :-((( A zreszta ja zawsze wracam bardziej z
                  > meczo
                  > > ny
                  > > z wakacji niz wypoczety (wiadomo, jak zabawa to zabawa) tylko psychicznie
                  > > czlowiek moze odreagowac stresy codziennosci.
                  > > PZDR
                  >
                  > wlasnei jedziemy w sierpniu nad polskie morze i az sie boje tych wydatkow, ale
                  > chce odreagowac stresy rozne nagromadzone: ) Równo za miesiac bede nad
                  > morzem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


                  Echhhh DM jak sobie przypomne pierwsze po przyjezdzie wejscie na promenade i
                  zejscie na plaze gdy najpierw slyszysz szum morza a potem sie wylania zza
                  wzniesienia. ech rozmarzylwm sie ....
                  • _rafi Re: GORSZE WAKACJE... 03.07.02, 15:00
                    Właśnie ze względów ekonomicznych chciałem słyszeć szum Bałtyku na Litwie, na
                    Łotwie, w Estonii i w Finlandii.

                    Myślę, ze jeszcze tam pojadę... może nie w tym roku, ale za rok!
                    • maam Re: GORSZE WAKACJE... 03.07.02, 15:14
                      eeee , lećcie do Grecji... najtańsza wycieczka do Grecji ze średnim biurem
                      podróży lepsza od naszego zimnego morza i kupy złodziejstwa, bylem teraz na
                      Krecie, mówię wam Kochani, cud miód, wypożyczalnia aut co 2 kilometry, a
                      wydałem przez 2 tygodnie TYLKO 2 tys. PLN na 2 osoby (oprócz tego na biuro
                      podróży i hotel wydałem ok. 1400 PLN/osobę) wliczajac w to full żarcie,
                      samochód (na 6 dni, ale tu jeszcze 2 osoby do podzialu). Łaczny koszt dla 2
                      osób: ok.5000 PLN. I co? nie warto? Cały rok odkładać i będzie jak znalazł.

                      Wycieczki organizowaliśmy sobie sami (biuro podróży zdziera 30- 100% więcej za
                      różne usługi typu pozyczenie samochodu i podwiezienie na miejsce (a przewodnik
                      można sobie kupić w kraju za 25 zł, Wydawnictwa WiŻ.

                      Co do złodziejstwa - ludzie tam w kabrioletach w środku miasta zostawiają torby
                      i torebki i pies z kulawą nogą tego nie weźmie. Na plaży niepotrzebni są
                      tzw. "strażnicy" dobytku. Niesamowite, prawda? Kiedy tak u nas będzie??? :-(
                      • dm_ Re: GORSZE WAKACJE... 03.07.02, 15:20
                        maam napisał(a):

                        > Co do złodziejstwa - ludzie tam w kabrioletach w środku miasta zostawiają torby
                        >
                        > i torebki i pies z kulawą nogą tego nie weźmie. Na plaży niepotrzebni są
                        > tzw. "strażnicy" dobytku. Niesamowite, prawda? Kiedy tak u nas będzie??? :-(

                        never - ze tak sie wyraze obcojezycznie
                      • _rafi Re: GORSZE WAKACJE... 03.07.02, 15:22
                        Pewnie, że fajnie byłoby pojechać na Kretę, ale abstrachując od 5000 złotych,
                        które miałbym na to wydać, to chcę powiedzieć, że nie będę jechał do krajów
                        bałtyckich jedynie nad morze. Chcę poznać te kraje, ludzi i to, czym żyją.

                        Języki łotewski, estoński i fiński (nie mówiąc o pozostałych skandynawskich) są
                        fenomenalne!

                        Jak widzicie nie chodzi mi o Bałtyk, tylko o poznanie tych krajów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka