Gość: niedoszły pasażer
IP: 193.24.201.*
24.07.05, 22:10
Wczoraj przeżyłem szok odprowadzając znajomych, którzy jechali do Poznania autobusem relacji Kielce-Szczecin (godz.20.20). Zamiast "Neoplanów" (jak mówią reklamy) podjechał zdezolowany "Jelcz", który winien najwyżej lokalne trasy obsługiwać.
Toż to jest karygodne, że ludzi tak się robi w konia. W reklamach PKS pisze o osłudze tras dalekobieżnych autokarami klasy LUX z klimą, barkiem ,WC i video a w rzeczywistości jest autobus typu "scenka z lat osiemdziesiątych" i to wczesnych.
Do wczoraj nawet zastanawiałem się czy nie skorzystać z takiej oferty bowiem na dniach wybieram się do Szczecina ale w takim przypadku to wole jechać swoim samochodem.
Po jeździe całonocnej na nierozkładanych krzesłach tych super autobusów "socjal-LUX model 80" oszczędność z tytułu zakupu biletu ( w porównaniu do kosztów paliwa) spowoduje serie długich i kosztownych zabiegów u masażysty i nie tylko.
WSTYD, że PKS tak dba o klienta.
TO SIĘ NADAJE DO PRASY!
P.S.Wczoraj przed odjazdem znajomy zapytał kierowcę dlaczego co innego jest reklamowane a czym innym się wozi pasażerów. kierowca odpowiedział, iż też był chciał jeździć lepszym samochodem bo trasa jest długa i męcząca (trwa 12 i pół godziny)ale PKS "Neoplany" wynajął kontrachentowi z Anglii na całe wakacje a u nas jest tak jak jest.
Jednym słowem DRAŃSTWO