Dodaj do ulubionych

Prawda czy prowokacja

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.05, 17:49
W tygodniku "NIE" znalazł sie taki cytat wypowiedzi ks. prof. Bajdy-
"Posiadanie dziecka niepełnosprawnego jest dla rodziny szczególną łaską,
ponieważ jest to zaproszenie do większej miłości, która jest darem z siebie w
wyższym stopniu niż w stosunku do zdrowego dziecka" Tak, trzeba otoczyć
miłością dziecko niepełnosprawne, ale ja dziękuje za taką łaske, wolę dzieci
zdrowe.
Obserwuj wątek
    • Gość: babetka y Wiesiu jesteś bardzo humanitarny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 17:55
      Chore dzieci pewnie byś udusił żeby się nie męczyły. Nieprawdaż?

      Przeczytaj sobie jeszcze Fakty i Mity. Na pewno dowiesz się czegoś ciekawego.
      Może nawet podadzą przepis, jak zabić księdza.
    • Gość: Gargamel Re: Prawda czy prowokacja IP: 81.6.130.* 25.10.05, 18:28
      Babetka - Polska, nawet ta komunistyczna nigdy nie była Spartą czy III-cią Rze-
      szą w których istniały normy prawne nakazujące fizyczną likwidację chorych dzie-
      ci. Nawet w najtragiczniejszych czasach wojny otaczano je opieką - jeśli nie
      rodzice to Organizacje Społeczne i Kościelne. Myślę jednak, że zarówno redakto-
      rowi Tygodnika "NIE" jak i Wieśkowi chodzi o coś innego. I ty wiesz doskonale o
      co - o to, że silny Kościół Katolicki w Polsce odbiera kobietom prawo do decy-
      dowania o tym czy chcą urodzić dziecko o którym wiadomo, że będzie kaleką w
      stopniu uniemożliwiającym życie lub czyniącym je gechenną. A wypowiedź tego
      księdza jest tylko próbą uczynienia ludziom "wody z mózgu" - bo jeśli Bóg fakty-
      cznie istnieje /w co ja nie wierzę/ to jest On Miłością, a nie strażnikiem "łona
      zapłodnionych samic" i pewnie nie zależy Mu na uszczęśliwianiu ludzi taką łaską.
    • Gość: Wiesiek Re: Prawda czy prowokacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.05, 18:39
      Czlowieku, opanuj sie z ta agresja, gdzie się dopatrzyłeś, ze jestem
      zwolennikiem mordowania dzieci. zaintrygowała mnie tylko wypowiedź, że dziecko
      niepełnosprawne jest darem w wyższym stopniu niz zdrowe. Dzieci wszystkie sa
      darem i nalezy je otaczac miłością, ale pwenie każdy z nas podziękuje za dar
      niepełnosprawnego. Nalezy im się opieka, alw ja wole dziecko sprawne i dziękuje
      za taki dar.
      • Gość: babetka Re: Prawda czy prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 22:02
        Ty Wiesiu dziękujesz za łaskę posiadania dziecka niepełnosprawnego. Ty wolisz
        dzieci zdrowe.
        A gdyby się tak nieszczęśliwie zdarzyło, że miałbyś dziecko chore. Dziecko
        niekoniecznie musi urodzić się chore. Może mieć wypadek, może zachorować i
        wyniku tego stanie się niepełnosprawne. Takich przypadków jest bardzo wiele.
        Więc gdyby się tak zdarzyło Tobie, to „podziękowałbyś za taką łaskę”?

        A może kochałbyś dalej? A wtedy dziecko wymaga więcej miłości i poświęcenia.
        Trzeba mu poświęcać więcej czasu, trzeba mu pomagać na każdym kroku, trzeba mu
        nawet zmieniać pieluchy i kilka razy dziennie myć tyłek. I tak codziennie,
        nieraz do końca życia.
        Czy nie jest to zaproszenie do większej miłości? Czy miłość, którą żywiłeś do
        dziecka zdrowego wytrzyma próbę choroby?

        Nie wiem, czy zrozumiesz wypowiedź księdza Bajdy. Nie wiem, dlaczego „Nie”
        zacytował tę wypowiedź. Nie wiem, dlaczego powtórzyłeś to za „Nie”.

        Nie wiem, jaką odpowiedź chciałeś otrzymać na swój post zatytułowany „Prawda
        czy prowokacja”.
        Wiem, że dziękujesz za łaskę. To jakbyś już miał to dziecko niepełnosprawne, to
        co byś zrobił?
        Powiesz prawdę, czy nie?
        • Gość: Smerfetka Do Babetki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 22:30
          Zadam Ci tylko jedno pytanie: Czy chcialbys miec dziecko niepelnosprawne?
          Wybacz, ale to, co piszesz, jest falszem. Nikt nie chce takiego dziecka.
          Dlaczego? Z wielu powodow osobistych i z paru powodow ... nazwijmy to...
          narodowosciowych. Zyjemy w kraju, w ktorym te dzieci nie maja szans na w miare
          normalne funkcjonowanie. Kiedys bylam w Szwecji... tam sa tworzone specjalne
          domy, w ktorych dzieci chore np. na zespol Downa, moga sie uczyc codziennosci.
          Mieszkaja w osobnym domu. Gotuja, sprzataja, sa samodzielne. Ucza sie tego.
          Bardziej lub mniej, ale cel jest okreslony: te dzieci maja byc samodzielnymi
          istotami. Przynajmniej jesli chodzi o wykonywanie codziennych czynnosci. W
          Polsce to sa ciagle rzeczy niemozliwe. Moja przyjaciolka ma niepelnosprawne
          dziecko. Powiedziala mi ostatnio: "Wiesz, cale szczescie, ze nie mieszkam w
          Polsce".Dlaczego to powiedziala?
          Mam nadzieje, ze Kaczynski zmieni prawo w tym zakresie i uszanuje rodzicow,
          ktorzy wychowuja takie dzieci. Bo przeciez wierzysz w Kaczynskiego, prawda?
          • Gość: babetka Re: Do Babetki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 22:45
            Chyba większość ludzi woli mieć dzieci zdrowe. Ja się od nich nie różnię.
            Pytanie jest jednak postawione źle.
            Nie chcę się wdawać w rozważania nad tekstem ks. Bajdy. Nie wiem, dlaczego
            Wiesio ten fragment przytoczył. Nie wiem, jaki był kontekst tego fragmentu.
            Chyba jednak nie podlega dyskusji, że posiadanie dziecka niepełnosprawnego jest
            próbą dla naszej miłości. Jest próbą naszego człowieczeństwa. Być może
            sprawdzenie się w tej sytuacji, sprawdzenie naszej miłości, jest łaską. Tego
            nie wiem.
            Wiem natomiast, że jeżeli ktoś wierzy w Boga, to zwycięstwo w takiej próbie
            może być dla tego człowieka łaską.
            I Szwecja i Twoja przyjaciółka nie ma tu nic do rzeczy. To jest całkowicie inny
            poziom rozważań.

            P.S.
            Jakie prawo ma Kaczyński zmienić?
            Jak ma uszanować rodziców?
            Czy ma też uszanować rodzica, który pijany wiózł samochodem dziecko, spowodował
            wypadek i dziecko jest do końca życia kaleką?
            Nie, nie wierzę w Kaczyńskiego. Ale Kaczyński jest lepszy niż Tusk.
            • Gość: Smerfetka Re: Do Babetki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 23:07
              Moze to i sprawdzian. Moze tylko niektorzy ten egzamin zdaja. W normalnym
              panstwie jednak powinny byc stworzone takie warunki, by dzieci niepelnosprawne
              mozna bylo wychowac. I w ogole, zeby dzieci mozna bylo miec. Kaczynski to
              zmieni, prawda?
              PS. Dobrze, ze nie wierzysz w Kaczynskiego, przynajmniej unikniesz
              rozczarowania;).
              • Gość: babetka Re: Do Babetki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 23:45
                Nigdzie nie napisałam, że wierzę w Kacvzyńskiego. Napisałam chyba, że mam
                nadzieję, że Kaczyński uczyni Polskę państwem prawa. Bo bez prawa wszelka
                wolność i lberalizm jest mitem. Tak, jak to jest obecnie.

                Ksiądz, jak sądzę, nie mówił o warunkach wychowywania dzieci niepełnosprawnych.
                Być może te warunki poprawi Kaczyński. Powinna to zrobić lewica, która
                jest "społecznie wrażliwa". Ale może zrobi to "prawica" w postaci Kaczyńskiego.
                • Gość: Smerfetka Re: Do Babetki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 23:52
                  Babetko, Kaczynski nie jest prawica. To socjalizm w czystej postaci:). Ja tez
                  uwazam, ze powinnismy byc solidarni jako narod, ale ktos za te solidarnosc musi
                  placic, prawda?:) Kto odda dzis w Polsce cos ze swoich (i tak wysokich)
                  podatkow na swoich bliznich? A przeciez za tym wiekszosc glosowala? Tylko czy
                  ta wiekszosc cos zrozumiala ze swojego glosowania?:)
                  • Gość: babetka Re: Do Babetki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 23:57
                    To, że socjalizm, to napisałam już co najmniej przed miesiącem.
                    A pytań nie rozumiem. Racz je postawić inaczej.
                    • Gość: Smerfetka Re: Do Babetki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 23:59
                      To widze, ze razem jestesmy "bezrozumni":))).
                      • Gość: babetka Re: Do Babetki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 00:02
                        Tym niemniej to Ty sformułowałaś pytania. Czego chciałaś się dowiedzieć?
                        • Gość: Smerfetka Re: Do Babetki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 01:45
                          Niczego... bajdy sa bajdami:)
          • Gość: Wiesiek Re: Do Babetki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.05, 22:46
            I znów odwracanie kota ogonem. czy ktos, kto ma dziecko niepełnosprawne doznaje
            szczególnej łaski? Chyba każda matka pragnie zdrowego dziecka, a jesli zdarzy
            sie nieszczęscie, to trzeba się z tym pogodzic i otoczyć opieką i nie wmawiaj
            mi tego, czego nie napisałem. Nie dostrzegam szczególnej łaski gdy dziecko jest
            chore.
            • Gość: babetka Re: Do Babetki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 22:51
              Być może doznaje szczególnej łaski. Ale Ty chyba tego nie zrozumiesz.
              Jeżeli ktoś wierzy w Boga, to życie na ziemi i koniec tego życia nie jest
              końcem ostatecznym. W takim przypadku wykazanie się miłością w sytuacji, w
              której być może odechciewa się żyć,może okazać się łaską. I co więcej, z
              pewnością uzyska aprobatę Boga. I to będzie ta łaska. Ale jaka, to zapytaj
              księdza.
        • Gość: Ptyś Re: Prawda czy prowokacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.05, 22:48
          babetka, walnąłes sete, czy jestes na prochach, że nie rozumiesz sensu
          wypowiedzi?
          • Gość: babetka Re: Prawda czy prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 22:59
            Najpierw trzeba zrozumieć sens wypowiedzi księdza, a później wstawiać farmazony
            o Szwecji, Kaczyńskim i co by się wolało.
            • Gość: Smerfetka:) Re: Prawda czy prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 23:19
              To objaw mi, jak Ty to zrozumiales:).
            • Gość: babetka Re: Prawda czy prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 23:58
              Już objawiłam i nadal objawiam.
              • Gość: Smerfetka Re: Prawda czy prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 01:46
                To dawaj jasno, o co Ci chodzi:)
                • Gość: babetka Re: Prawda czy prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 09:32
                  Widicznie niektórym nie da się wytłumaczyć :)
        • Gość: Wiesiek Re: Prawda czy prowokacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.05, 22:52
          Jaka to łaska szczególna gdy dziecko zachoruje? Coś się księdzu pomyliło. Ja
          nie odrzucam takiego dziecka, ale podkreślam, każdy chce mieć zdrowe i
          pełnosprawne dzieci. A chore to dopust bozy, a nie łaska
          • Gość: babetka Re: Prawda czy prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 22:57
            Widzisz Wiesiu, Ty myślisz, że ksiądz mówi na Twoim poziomie.
            Jeżeli wierzysz w Boga i wierzysz, że za to, że tu będziesz miał okazję wykazać
            się szczególną miłością, to być może zostaniesz w innym świecie przez Boga
            nagrodzony. I to będzie łaska. Bo nie wszyscy będą mieli okazję wykazać swoją
            miłość i zostać nagrodzeni.
            To był taki sobie wywód materialistyczny pod Twoje potrzeby :)
            • Gość: Ptyś Re: Prawda czy prowokacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.05, 23:13
              A co to, tureckie kazanie? ksiadz jak mówi do ludu, to powinien uzywac prostego
              języka, a nie teologicznych przenośni.
              • Gość: babetka Re: Prawda czy prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 23:16
                O ile się nie mylę, to Wiesio zacytował to za pismem "Nie". Jest to
                niewatpliwie pismo dla ludu i to bardzo prstego. Dziwię się więc, dlaczego tego
                nie przetłumaczyli tego na język prostemu ludowi zrozumiały.
                • Gość: Wiesiek Re: Prawda czy prowokacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.05, 23:23
                  To był cytat, nie dostrzegłeś? A tytuł byl pytaniem, czy ksiądz nie przesadzil,
                  cz Urban nie sfałszował, do mnie nie trafia, ze ktos może byc szczęśliwy, że
                  obdarzono go łaską chorego dziecka. Przecież kazdy, przy zdrowych zmysłach
                  powie, że jest to nieszczęście.
                  • Gość: babetka Re: Prawda czy prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 23:30
                    Myślę, że z punktu widzenia wiary, nawet punktu materialistycznego :), ksiadz
                    nie przesadził.
                    Zakładam, że nawet Urban zacytował wiernie. Nikt nie twierdził, że to jest
                    szczęście.
                    Łaska i szczęście to różne pojęcia. Ja nie wiem, czy dobrze rozumiem słowa
                    księdza. Starałam się przedstawić, jak ja rozumiem z punktu widzenia
                    wierzącego. Wierzącego, że Bóg istnieje naprawdę. Że każdy nasz uczynek na
                    ziemi będzie nam policzony.
                    I to by było chyba na tyle. Lepiej nie wytłumaczę. Musi to zrobić ksiądz. Bo
                    chyba Urban tego nie zrobi.
            • Gość: agnostyk1 Re: Prawda czy prowokacja IP: 82.139.30.* 25.10.05, 23:16
              "Ty myślisz, że ksiądz mówi na Twoim poziomie."
              Czyś Ty babetko oszalał do końca. Co sobie wyobrażasz? Że ksiądz, to poziom
              jego gadania jest automatycznie wyższy od nie-księży? Być może nagrodzony? Nie
              wszyscy będą mieli okazję...
              Twój punkt widzenia jest tylko punktem widzenia wierzącego i nie musi być
              uniwersalny. Inne punkty widzenia są równoprawne!!! Dla Ciebie ten prezentowany
              przez Wieśka może być wadliwy ale tylko dla Ciebie. Zrozum wreszcie, że ndęty
              jesteś jak balon jakąś fobią o wyższości widzenia świata przez wierzącego. Może
              zacznij sobie uświadamiać, że na świecie żyją inni...inni rozumiesz? Dla tych
              innych Twój deistyczny obraz świata może być równie nie do przyjęcia jak Ty nie
              możesz przyjąć innych poglądów. I niech Ci się nie wydaje, że ci inni są gorsi
              od Ciebie bo są inni.
              • Gość: babetka Re: Prawda czy prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 23:22
                Ty chyba nie myslisz, że ksiądz Bajda publikuje w tygodniku "Nie".
                Nie wiem, gdzie ksiądz Bajda ten tekst opublikował i do kogo był skierowany.
                Być może był skierowany do wybranej grupy osób wierzących i podawał pewne
                aspekty teologiczne.
                A jeżeli ktoś nie zrozumiał, to może do księdza Bajdy napisać i poprosić o
                wytłumaczenie.
                Ty chyba tego nie zrobisz, bo Twoim zyciem kierują chyba "Fakty i Mity" :)

                A ja nie pisałam o wyższości świata wierzących. Ja po prostu starałam się
                zrozumieć, co wierzącymj chciał ksiądz przekazać. Bo chyba ksiądz nie kierował
                swoich słów do ateistów i agnostyków.
                • Gość: agnostyk1 Re: Prawda czy prowokacja IP: 82.139.30.* 25.10.05, 23:38
                  Widzisz, ja dokładnie zrozumiałem co ksiądz Bajda chciał powiedzieć. I Ty
                  pewnie także to rozumiesz a jednak udajesz wielce oburzonego, że ktoś śmie mieć
                  inne zdanie niż ksiądz. Ma do tego prawo i może mieć inne zdanie. Ty także.
                  A ja podobnie jak Wiesiek uważam, że "Posiadanie dziecka niepełnosprawnego"
                  nie może być szczególną łaską. Jest szczególnym nieszczęściem.
                  • Gość: babetka Re: Prawda czy prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 23:54
                    Ja nie wiem, czy rozumiem. Ja przedstawiłam swoją wersję "rozumienia".
                    Nie ograniczam nikomu prawa do własnej interpretacji. Sprzeciwiam się tylko9
                    temu, żeby interpretować to w oderwaniu od wiary.

                    A teraz przykład dla Ciebie. Przykład materialistyczny. Załóżmy, że jesteś
                    biedny i zdegenerowany. Popełniłeś przstępstwo i wsadzili Cię do więzienia.
                    Dostałeś się do pracy w kamieniłomach i przeklinałeś każdy dzień.
                    Tym niemniej dobrze tę pracę poznałeś. I wychodzisz z więzienia. Akurat
                    poszukują kogoś kto się na takiej pracy zna. Zgłaszasz się i doceniają Cię.
                    Awansujesz. Dobrze zarabiasz. Ni9e musisz już popełniać przestepstw.
                    A wszystko przez to, że trafiłeś do więzienia i do kamieniołomów, które
                    codziennie przeklinałeś. A teraz okazuje się, że to Twoje przkleństwo wyszło Ci
                    na dobre. Czy w takim razie pobyt w więzieniu i paraca w kamieniołomach nie
                    była dla Ciebie łaską?

                    Podobnie może być z Bogiem. Zreszta w Pismie są takie przykłady, gdy Bóg
                    wystawia na próbę. Ten, który wytrzymuje jest później sowicie nagrodzony. Więc
                    może te próby są jednak łaską nawet w sensie materialnym?
                    • Gość: Wiesiek Re: Prawda czy prowokacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.05, 00:05
                      Co to za materialistyczny przykład? Laską by było, gdyby zamiast do pierdla
                      trafil na uniwersytet, i zostal naukowcem, uznanym lekarzem, nosącym pomoc
                      ludziom. A jesli go zresocjalizowali to dobrze. Nie widzę tu łaski w pracy w
                      kamieniołomie. Niektórzy księża nawołują do znoszenia w pokorze ubóstwa, bo po
                      śmierci dostąpią nagrody, tylko jakos sami obficie korzystaja z ziemskich dóbr.
                      • Gość: babetka Re: Prawda czy prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 00:09
                        Gość portalu: Wiesiek napisał(a):

                        > Co to za materialistyczny przykład? Laską by było, gdyby zamiast do pierdla
                        > trafil na uniwersytet, i zostal naukowcem, uznanym lekarzem, nosącym pomoc
                        > ludziom. A jesli go zresocjalizowali to dobrze. Nie widzę tu łaski w pracy w
                        > kamieniołomie. Niektórzy księża nawołują do znoszenia w pokorze ubóstwa, bo
                        po
                        > śmierci dostąpią nagrody, tylko jakos sami obficie korzystaja z ziemskich
                        dóbr.

                        No tak :)
                        • Gość: agnostyk1 Re: Prawda czy prowokacja IP: 82.139.30.* 26.10.05, 00:25
                          Już Ci Wiesiek odpowiedział jak to się racjonalnie tłumaczy.
                          Co do nagrody na drugim świecie.
                          Przyznaję, że w zasadzie wszystkie religie korzystają z tego TOWARU. Tak
                          towaru, który nie wymaga żadnych nakładów, nie psuje się podczas
                          przechowywania, nie musi być konserwowany. Bo przecież życie pozagrobowe np. w
                          religii chrześcijańskiej sprzedaję się prawie przez 2000 lat z ogromnym
                          powodzeniem. I co najważniejsze - ani jednej reklamacji!!!
                          Lepszego towaru już nikt nie odkryje. Jest nieosiągalny dla powtórki, zbliżony
                          do ideału.
                          • Gość: babetka Re: Prawda czy prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 00:38
                            Wiesio nie musiał mi odpowiadać, bo ja wiem, jak to tłumaczyć.
                            Jeżeli nie wierzysz w Boga, to po prostu nie czytaj i nie interpretuj tekstów
                            religijnych.
                            Nikt nikogo do wiary nie zmusza. Nikt nikomu nie każe wierzyć.
                            A Ty możesz sobie nawet kpić z wiary w życie pozagrobowe.

                            A co do lepszego towaru, to był nim z pewnością socjalizm, któremu gorąco
                            służyłeś. Już prawie osiągnął ideał. Już generałowie mogli sobie pozwolić na
                            wydawanie rozkazów mordowania księży. Widocznie uznali, że przykazanie "nie
                            zabijaj" to przesąd. Ale coś im nie wyszło i teraz trzęsą portkami.
                            • Gość: agnostyk1 Re: Prawda czy prowokacja IP: 82.139.30.* 26.10.05, 01:01
                              Już Cię znowu pieprzneło??? Brak kontrargumentów zawsze u Ciebie skutkuje
                              odskokiem w temat zastępczy. Nie kpię a ze smutkiem stwierdzam fakty ( może
                              słyszałeś o niejakim Lutrze?). Nie uważam, iż dekalog to przesąd. Jest jedną z
                              wielu istniejących na świecie norm postępowania. Ani lepsza ani gorsza.
                              Chrześcijańska.
                              • Gość: babetka Re: Prawda czy prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 01:09
                                Jakich kontraargumentów?
                                Jaki może być kontrargument na stwierdzenie, że wiara jest mamieniem ludziom
                                oczu. Ty po prostu nadal wyznajesz teorię leninowską.
                                Ja wierzę, Ty nie. Ty mi mówisz, że mnie księża oszukują. Ja wierzę i uznaję,
                                że mnie nie oszukują.
                                A Ty bierzesz się za interpretowanie tekstów religinych dotyczących wiary. To
                                także sposoby leninowskie. Bo przecież Lenin i spółka mieli monopol na rację i
                                wiarę wszelką.
                                A jeżeli nie wierzysz, to po co Ci "normy postępowania"?
                                Uznaj walkę o przetrwanie gatunku. I zabijaj bez skrupułów wzorem swoich
                                dowódców.
                                • Gość: agnostyk1 Re: Prawda czy prowokacja IP: 82.139.30.* 26.10.05, 01:30
                                  niestety nie możesz unieść się ponad swoją naturę. Agnostycyzm czy ateizm są
                                  nieco starsze od Leninizmu. Nie sądzisz? A wypowiedz księdza Bajdy ma się do
                                  tekstów religijnych jak pięść do nosa! Bez skrupułów to zabijali głównie
                                  właśnie w Twoim kościele, uznając walkę o przetrwanie (i rozkwit) tegoż jako
                                  główny motyw postępowania i mieli gdzieś ustanowiony przez siebie dekalog.
                                  Zakłamanie to jest to!!!
                                  • Gość: babetka Re: Prawda czy prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 09:26
                                    Tekst księdza Bajdy jest ściśle z religią i wiarą związany.
                                    Dziwię się, ża Pan, człowiek starszy i podobno wykształcony tego nie dostrzega.
                                    Kościół w ciagu 2000 lat nie przyczynił światu więcej ofiar niż socjalizm w
                                    czasie miesiąca. To Pan, Panie wykształcony, powinien wiedzieć.
                                    I to pańscy towarzysze i dowódcy gloryfikowali walkę o przetrwanie.
                                    Czy to nie pański idol Jaruzelski mówił do Kiszczaka o ks. Popiełuszcze "niech
                                    ten pies przestanie szczekać"?

                                    Lepiej Panie Józiu żeby Pan nie brał się za teksty związane z wiarą. To nie na
                                    Pańską głowę. Bo i myśl Pańska i wiedza nie ta.
                                    • prezydent6 Re: Prawda czy prowokacja 26.10.05, 11:24
                                      -kolonizacja przez króla Hiszpani ameryki srodkowej i południowej /w imię Boga
                                      -wyprawy krzyżowe do Palestyny/w imię Boga/
                                      -św.inkwizycja/w imię Boga/
                                      i jeszcze wiele innych przykładów z historii świata

                                      • Gość: babetka Re: Prawda czy prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 11:38
                                        Jak sam zauważyłeś robił to król, a nie kościół. Kościół bronił wręcz tubylców.
                                        To nie kościół i księża walczyli w wyprawach krzyżowych.

                                        Czy znasz liczbę ofiar inkwizycji?

                                        Podaj jeszcze te inne przykłady. Nie bój się?

                                        Czy wojny i morderstwa w imię demokracji sprawiają, że demokracja jest
                                        barbarzyństwem?
                                      • Gość: agnostyk1 Re: Prawda czy prowokacja IP: 82.139.30.* 26.10.05, 12:10
                                        Nie ma mu co przytaczać przykładów. Jego dewizą jest "co złego to nie my".
                                        On przecież wcale nie musi wiedzieć, że w czasach o których prezydencie6
                                        piszesz papierze byli ponad królami i książętami ( dlatego nosili tiarę) a
                                        interesów przy ich boku pilnowało zawsze wielu biskupów, kardynałów, prymasów
                                        itp.
                                        • Gość: agnostyk1 Re: Prawda czy prowokacja IP: 82.139.30.* 26.10.05, 12:17
                                          Skoro babetka potrzebuje danych o inkwizycji to proszę:
                                          www.racjonalista.pl/kk.php/s,2774
                                  • Gość: babetka I jeszcze jedno Panie Niedziela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 09:32
                                    Gdybyś Pan posiadał w sobie cień precyzji i logiki, jak wojskowemu przystało,
                                    to wiedziałbyś Pan, że ani razu na tym forum nie napisałam, że kościół
                                    jest "moim kościołem".
                                    Ale to chyba cecha "naukowców" z wojska, że wyciągają wnioski na podstawie
                                    błędnych przesłanek.
                                    Niech Pan lepiej, Panie wojskowy "naukowcu" siądzie wygodnie w fotelu i
                                    poczyta "Fakty i MIty".
                                    • Gość: agnostyk1 Re: I jeszcze jedno Panie Niedziela IP: 82.139.30.* 26.10.05, 11:14
                                      Oczywistym jest, że musisz się odwoływac do "trepowatości" wojskowych bo jakże
                                      by było inaczej - GDY BRAK KONTRARGUMENTÓW. Że to "Twój kościół" to chyba
                                      zaangażowanie się w jego obronę dowodnie o tym świadczy. Swiadczy o tym także
                                      bezdennie śmieszne przekonanie o tym, że niewierzący nie mogą zabierać głosu na
                                      tematy religijne bo się na tym nie znają, czy jak tam to nazwac brak - im wiary
                                      by zrozumieć.
                                      Problem w tym, iż indoktrynowani "jednokierunkowo", na podstawie udostepnianej
                                      szczątkowo wiedzy w łonie kościoła, nie mają żadnego, w zasadzie, pojęcia o
                                      PRAWDZIE HISTORYCZNEJ. Studiowanie zarówno historii apologetycznej jak i
                                      krytycznej kościoła dopiero może dać w miarę pełny obraz rzeczywistości.
                                      Stąd Twoja wiara ( bo nie wiedza) podpowiada Ci głupoty, iż socjalizm był
                                      bardziej krwawym i okrutnym totalitaryzmem od KrK. Dobrze chociaż, że
                                      odróżniasz socjalizm od komunizmu a mogłbyć mnie nie tylko od wojskowego ( nie
                                      rozumiem podstawy tej niby obelgi), nazywać "komuchem", a tak wiedza (tym
                                      razem) podpowiada Ci, iż było by to nieprawdą.
                                      • Gość: babetka Re: I jeszcze jedno Panie Niedziela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 11:34
                                        Panie Niedziela - zaangażowanie się np. w obronę małpy nie oznacza, że się jest
                                        małpą.
                                        Ja kościoła bronić nie muszę. To pan wypisuje brednie.

                                        Niech pan przedstawi tę "wiedzę historyczną" panie Niedziela. Ba jak na razie
                                        to pan bredzi niczym mały Kazio. A to nie wypada wojskowemu. Nawet emerytowi
                                        LWP.
                                        I o jakich argumentach i kontrargumentach pan gaworzy? Czy w tym LWP to was z
                                        resztek myśli wyzwolili?
                                        • Gość: agnostyk1 Re: I jeszcze jedno Panie Niedziela IP: 82.139.30.* 26.10.05, 11:53
                                          Mowa była o PRAWDZIE HISTORYCZNEJ, którą można osiągnąć tylko analizując
                                          mówiących "za" i tych mówiących "przeciw".
                                          Proszę. Niezła plejada:
                                          www.uraeus.home.pl/sell.html
                                          A dalej nie będę ciągnął tej dyskusji gdyż każda prowadzona z Toba jest jałowa
                                          a co najbardziej odrażające starasz się obrażać każdego kto ma inne podejście
                                          do realiów otaczającego świata.
                                          • Gość: babetka Ja staram się nie dyskutować z naukowcami z LWP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 13:51
                                            Ale niech się pan, panie Niedziela nie boi. Nie bądź taki jak pański wódz
                                            Jaruzelski.
                                            Powiedz pan ile osób zamordowali księża i kościół. Śmiało panie Niedziela.
                                            Nauczycielu doktorze!
                                            Bo ja twierdzę, że sądami inkwizycji zostało skazanych na śmierć kilka,
                                            ewentualnie kilkanaście tysięcy osób w ciągu kilku wieków. Zresztą wyroki te
                                            zatwierdzały sądy świeckie. I w każdym przypadku odbywał się sąd. I to
                                            inkwizycja wprowadziła powszechne prawo do obrony oskarżonego.
                                            Twoi towarzysze takich praw nikomu nie dawali. W tym Jaruzelski, Kiszczak,
                                            Ciastoń i Piotrowski, który publikował w FiM. Lubisz doktorze felietony
                                            Piotrowskiego?

                                            A nie zapomnij pan, panie Niedziela doliczyć do swojej liczby ofiar wojny w
                                            Iraku, bo też przecież sprawka księży i kościoła.

                                            A czy np. do ofiar kościoła i inkwizycji zaliczysz ofiary Kalwina, który tylko
                                            w 1545r. kazał spalić bez żadnego sądu za czary 31 osób?

                                            A czy do ofiar inkwizycji zaliczysz ofiary w Anglii, i tylko w tej Anglii
                                            szacuje się, że liczba ofiar 30-40 razy przekroczyła liczbę najsroższej
                                            inkwizycji hiszpańskiej?

                                            I zdecyduj się doktorze z LWP ile było tych ofiar. Chyba umiesz liczyć?

                                            A co do ofiar spowodowanych przez Twoich idoli, to wystarczy wspomnieć Ukrainę,
                                            gdzie w ciągu około dwóch lat Twój idol Stalin zagłodził ca 6-8 milionów ludzi.
                                            Inkwizycja i kościół nie przysporzyła w ciągu wieków więcej ofiar niż
                                            socjalista Stalin zagłodził w ciągu miesiąca.
                                            • Gość: agnostyk1 Dyskusja z nieukiem jest bezprzedmiotowa. IP: 82.139.30.* 26.10.05, 17:18
                                              Poczytaj sobie wreszcie:
                                              www.racjonalista.pl/kk.php/s,2774
                                              I podaj mi żródło o tych zagłodzonych przez Stalina. Może Ty nie wiesz co to
                                              jest klęska głodu. Szczególnie po wojnie?
                                              A dalej to już jak zwykle potok bzdur!!!
                                              • Gość: agnostyk1 Re: Dyskusja z nieukiem jest bezprzedmiotowa. IP: 82.139.30.* 26.10.05, 17:57
                                                Acha. jeżeli nie podasz mi tych felietonów pisanych przez Piotrowskiego to
                                                wogóle się do mnie nie odzywaj.
                                                No smiało, nieuku. Wodolej jesteś i tyle.
                                                • Gość: babetka Masz uku z LWP. Czy Iza Ci wystarczy uku z LWP? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 20:33
                                                  „JP: Pani premier, jest pani jedną z założycielek Unii Lewicy. To miała być
                                                  taka nowa jakośc na lewicy. Czy nie przeszkadza pani w tej nowej jakości, że w
                                                  tej Unii jest Antyklerykalna Partia Postępu Racja związana z tygodnikiem Fakty
                                                  i Mity, a w tym tygodniku publikuje zabójca księdza Jerzego Popiełuszki,
                                                  Grzegorz Piotrowski ?

                                                  IJ-N: Ja myślę, że w ogóle bardzo potrzebne jest w tej chwili spotkanie ludzi
                                                  lewicy i dyskusja , jaką ludzie, którzy uważają się za lewicowych powinni w
                                                  Polsce zapoczątkować. To jest po pierwsze porozumienie programowe. Członkostwo
                                                  jest indywidualne. Nie wstepują całe partie. Każdy kto chce wstąpić, musi się
                                                  podpisać. I to jest otwarte porozumienie dla wszystkich ludzi lewicy. Jednak
                                                  wszakże z takim istotnym wyjątkiem. Nie zapraszamy do tego porozumienia ludzi,
                                                  którzy zwalczali demokratyczną opozycję i ludzi, którzy mają nieczyste ręce,
                                                  uwikłani są w jakieś sprawy....”

                                                  www.polskieradio.pl/trojka/salon/default.asp?ID=2155

                                                  A może jeszcze to naukowcu?
                                                  „Grzegorz Piotrowski został uznany 4 października przez łódzki Sąd Rejonowy
                                                  winnym obrażenia sędziów i sądu. Sąd orzekł, że Piotrowski znieważył sądy w
                                                  Piotrkowie i Łodzi, porównując je w wywiadzie telewizyjnym do cyrku, a sędziów
                                                  do klownów. W poczet kary sąd zaliczył Piotrowskiemu okres tymczasowego
                                                  aresztowania od 29 maja do 12 czerwca 2002 r. Piotrowski musi pokryć część
                                                  kosztów postępowania sądowego. Prokuratura żądała dwóch lat pozbawienia
                                                  wolności. W marcu 2000 r. Piotrowski wziął udział w kampanii promocyjnej
                                                  antykościelnego pisma "Fakty i Mity". Pisał również teksty do pierwszych
                                                  numerów tego pisma. Udzielił także wywiadu dziennikarzom łódzkiego oddziału
                                                  TVP, w którym padły obraźliwe dla sędziów słowa. Warto dodać, że wywiadu tego
                                                  udzielił przebywając na przepustce z więzienia, w którym odbywał karę za mord
                                                  na ks. Jerzym Popiełuszce”.

                                                  www.glos.com.pl/ARCHIWUM/2002/042/02kraj/kraj.htm

                                                  A tytuły powinieneś znać sam, bo ja szmatławców dla oficerów LWP nie czytuję.
                                              • Gość: babetka Re: Dyskusja z nieukiem jest bezprzedmiotowa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 20:22
                                                Tak panie Niedziela, naukowcu z LWP, w latach 30-tych XX wieku na Ukrainie
                                                było "po wojnie". Na Ukrainie, gdzie są najżyźniejsze gleby w Europie.

                                                Naprawdę mam Panu naukowcowi z LWP podać źródła?
                                                W Racjonaliście o tym nie piszą?
                                                • Gość: agnostyk1 Re: Dyskusja z nieukiem jest bezprzedmiotowa. IP: 82.139.30.* 26.10.05, 21:22
                                                  Do czasu kiedy nie będą podane konkretne dane artykułów nie ma o czym mówić.
                                                  Wodolejstwo.
                                                  • Gość: agnostyk1 A wogóle to mnie możesz pocałowac w ... IP: 82.139.30.* 26.10.05, 21:55
                                                    "Fakty i Mity" są pismen prywatnym, maja swojego właściciela i do niego
                                                    zgłaszaj ewentualne pretensje. Poza tym w dyskusji tu na forum wcale nie chodzi
                                                    o "FiM". To jak zwykle Twój Temat zastępczy. Sprawa dotyczyła wypowiedzi
                                                    księdza Bajdy, który jak zawsze kościółkowi próbuje cofnąć swiat nauki do tyłu.
                                                  • Gość: babetka W d... to niech Cię tan bandyta Jaruzelski całuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 22:06
                                                    A księdza Bajdy pewnie do końca zycia nie zrozumiesz.
                                                    To nie na rozumki oficerów LWP.
                                                  • Gość: babetka To w tym pieprzonym LWP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 22:04
                                                    naprawdę nikt nie słyszał o ludobójstwie na Ukrainie?

                                                    No więc masz oficerze.

                                                    „Historycy różnią się w ocenach liczby ofiar. Szacują, że Wielki Głód pochłonął
                                                    od 5 do 9 mln osób, z czego na Ukrainie miało zginąć 3-7 mln.

                                                    Dokładnej liczby nie da się ustalić, gdyż władze ZSRR nie prowadziły żadnych
                                                    statystyk pomoru. Spis ludności przeprowadzono w 1926 r., następny zaś w 1937 -
                                                    cztery lata po tragedii. Co więcej, wyniki drugiego spisu zostały utajnione na
                                                    ponad pół wieku, a jego organizatorów rozstrzelano na rozkaz Stalina. Dodajmy,
                                                    że sami demografowie wprowadzali różne "korekty", gdyż rzeczywistość, jaka
                                                    wyłaniała się z zebranych informacji, była zbyt koszmarna”.

                                                    www.ukraine-poland.com/publicystyka/publicystyka.php?id=1029

                                                    „W następstwie planowych działań władz radzieckich w latach 1932-1933 w
                                                    Ukrainie miały miejsce tragiczne wydarzenia, które nazywane zostały Wielkim
                                                    Głodem (ukr. Hołodomor). Wg szacunków w Ukrainie zginęło wówczas od 4 do 7 mln
                                                    osób. Poza Ukrainą głód w skali masowej wystąpił tylko na obszarach Kubania,
                                                    także zamieszkanych przez ludność ukraińską. Tym samym objął tereny
                                                    najżyźniejsze i najurodzajniejsze, i jednocześnie te, na których ustanowienie
                                                    władzy bolszewickiej napotykało w latach 20. zacięty opór. Aż do upadku ZSRR
                                                    władze radzieckie zaprzeczały istnieniu masowego głodu w latach 1932-1933. Ze
                                                    względu na swoją skalę Wielki Głód w Ukrainie 1932-1933 r., zwany też
                                                    niekiedy "ukraińskim Holocaustem", należy do największych przypadków
                                                    ludobójstwa w XX w”

                                                    tiny.pl/q3wq
                                                  • Gość: J.Barański [...] IP: 200.167.154.* 26.10.05, 22:48
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Ptyś Re: Prawda czy prowokacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.05, 23:31
                Babetka jest niewierzący, nie przestrzega 8 przykazania, a do miłosci blixniego
                jest mu bardzo daleko.
        • framberg Re: Prawda czy prowokacja 25.10.05, 23:10
          O rany, ale brednie.
        • Gość: Kielczanin Do Gargamela , Smerfetki, Wiesia i pozostałych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 00:32
          Macie Państwo cierpliwość odpowiadając na posty tego .... "Babetki".
          Przeciesz jego wszytkie posty są obraźliwe, nie udowadniajcie mu
          że jest "świętą krową". Bo z niego żaden katolik, Polak, człowiek
          tylko zwykły ham po prostu ham.
          • Gość: babetka Re: Do Gargamela , Smerfetki, Wiesia i pozostałyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 00:39
            Gość portalu: Kielczanin napisał(a):

            > Macie Państwo cierpliwość odpowiadając na posty tego .... "Babetki".
            > Przeciesz jego wszytkie posty są obraźliwe, nie udowadniajcie mu
            > że jest "świętą krową". Bo z niego żaden katolik, Polak, człowiek
            > tylko zwykły ham po prostu ham.

            Podziwiam! "Ham po prostu ham".
            • Gość: Kielczanin Re: Do Gargamela , Smerfetki, Wiesia i pozostałyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 00:45
              No właśnie.
              Moja świętej pamięci profesor od nauki jęsyka polskiego jak chciała
              dobitnie podkreślić osobowość durnia mawiała tak: "jesteś ham przez
              samo ha". Wiedziałem że nie zrozumiesz bo na wuml-u tego nie uczyli.
              I nie rób z siebie takiego świętoszka.
              • Gość: babetka Re: Do Gargamela , Smerfetki, Wiesia i pozostałyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 00:54
                Gość portalu: Kielczanin napisał(a):

                > No właśnie.
                > Moja świętej pamięci profesor od nauki jęsyka polskiego jak chciała
                > dobitnie podkreślić osobowość durnia mawiała tak: "jesteś ham przez
                > samo ha".

                Bardzo mi przykro, że musiałeś coś takiego znosić od swojej profesorki.
                • Gość: edek Re: Do Gargamela , Smerfetki, Wiesia i pozostałyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 01:37
                  pamietajcie babateka + jego ojciec = zly dotyk boli cale zycie!
                  • Gość: Smerfetka Re: Do Gargamela , Smerfetki, Wiesia i pozostałyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 01:53
                    Babetka to na pewno facet. Zadna kobieta nie bylaby w stanie az tak sie
                    zaangazowac w niejasne sytuacje;).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka