Dodaj do ulubionych

Jeśli nie religia, to może etyka

IP: 82.139.11.* 20.01.06, 06:32
A dlaczego zajęcia z etyki mają być międzyszkolne? Na religię dzieci nie
chodzą do innych instytucji, tylko mają ją planowo w szkole, bez czekania.
Często w środku dnia, choć religia miała być pierwszą lub ostatnią lekcją,
aby osoby, które nie życzą sobie na nią uczęszczać nie miały okienek. Religia
jest prywatną sprawą każdego człowieka i zajęcia z niej należy prowadzić przy
ośrodkach kultu religijnego. No chyba, że Polska to kraj wyznaniowy.
Obserwuj wątek
    • Gość: ddd Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 09:13
      Kiedyś lekcje religii odbywały sie w salkach przy kościołach, chodziły na nie
      tylko te dzieci które chciały. Dzięki temu nie było tych lepszych i gorszych czy
      innych. Wiara to prywatna sprawa kazdego człowieka i lekcje religii nie powinny
      być przedmiotem w szkole.
    • Gość: kalka Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 09:13
      Jeśli to ma zachęcić uczniów do chodzenia na religię,to może wzorem becikowego
      zacząć motywować rodziców.Za każde dziecko posłane na religię 1000 zł.Liga
      pomoże!!!!!







      • Gość: zz Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 12:20
        prywatna sprawa?dobre. Po prostu słów brakuje.
        • Gość: test-wo Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 13:01
          Jeśli już etyka,to tylko etyka normatywna.
        • Gość: agnostyk1 Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: 82.139.30.* 20.01.06, 13:27
          Przywołany jestem do tablicy niejako z urzędu jako członek "Racji Polskiej
          Lewicy".
          Nie jest najistotniejszym, ze jakiś tam biskup ( jest ci u nas ich co niemiara)
          wpadł na pomysł by do przedmiotów zadawanych na maturze wprowadzić religię.
          Jego taki jest to biskupi interes i on takie ma prawo by chciec. Troche
          dziwne, że LPR to popiera. Nie jest dziwnym, że niektórzy chcą by ocena z
          religii wchodziła w obliczanie średniej ocen. Zawsze to "swoim" można
          podciągnąć średnią a "niepokornym " obniżyć.
          To konkretne powody tych usiłowań.
          Zobaczymy jak się do takiego "pomysła" ustosunkują WŁADZE PAŃSTWOWE. Te jak
          wiadomo mają konstytucyjny obowiązek byś światopoglądowo neutralne. Mają
          obowiązęk działać tak by nikt w tym kraju nie miał obowiązku (konieczności,
          przymusu) ujawniać swoich poglądów czy to ideologicznych, czy to religijnych.
          Już samo umieszczanie ocen przedmiotu "religia" na swiadectwie te zasady (
          konstytucyjne, przecież) łamią. Wprowadzenie religii na matury to już jawne
          złamanie zasady nieujawniania swoich poglądów.
          Jeszcze bardziej kuriozalne jest dążenie do wprowadzenia przedmiotu religia,
          bedącego z samej natury rzeczy NIENAUKOWYM, do zakresu wiedzy koniecznej
          uczniów SZKÓŁ PUBLICZNYCH. Jest to tożsame jak chęć wprowadzenia do programów
          nauczania NASZYCH SZKÓŁ PUBLICZNYCH takich przedmiotów jak: astrologia,
          numeroligia czy magia.
          Jeżeli szkoły wyznaniowe mają zamiar się ośmieszać ( w dzisiejszej
          rzeczywistości naukowej) to niech u siebie oprócz przedmiotów koniecznych dla
          zapewnienia odpowiedniego poziomu WIEDZY wprowadzają sobie dowolną ilość
          przedmiotów opartych o WIARĘ. Ale tam będą tylko dzieći rodziców, którzy będą
          tego chcieli.
          Spęd wszystkich dzieci, czy chcą czy nie do szkół, w których będzie się
          preferować ( poprzez wprowadzenie do obliczania średniej ocen religii) papkę
          ciemniaków z ułatwonym startem do dalszego "kształcenia" jest grubym nadużyciem
          naszych swobód obywatelskich.
          • Gość: zz Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 14:09
            nie wiedzą co odpowiedzieć - narazie szykują kulyturalna odpowiedż w jezyku
            polskim,lub czekają na instrukcje z Narodowego Instytutu Wychowania oczywiście.
            • t-mon Re: Jeśli nie religia, to może etyka 20.01.06, 16:09
              zaraz zagwarntowany w konstytucji jest rozdział religii od państwa więc w czym rzecz??taki chory pomysł nie przejdzie i tyle...
    • Gość: gość Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 20.01.06, 13:12
      nie ma wieku nli. przygotowanych do prowadzenia zajęć z etyki
      • Gość: megadeth Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 14:00
        > nie ma wieku nli. przygotowanych do prowadzenia zajęć z etyki

        a katecheci ? ;)

    • Gość: megadeth Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 14:07
      Gość portalu: ala napisał(a):

      > A dlaczego zajęcia z etyki mają być międzyszkolne? Na religię dzieci nie
      > chodzą do innych instytucji, tylko mają ją planowo w szkole, bez czekania.
      > Często w środku dnia, choć religia miała być pierwszą lub ostatnią lekcją,
      > aby osoby, które nie życzą sobie na nią uczęszczać nie miały okienek. Religia
      > jest prywatną sprawą każdego człowieka i zajęcia z niej należy prowadzić przy
      > ośrodkach kultu religijnego. No chyba, że Polska to kraj wyznaniowy.


      Kiedyś dyrektor jednej ze szkół wymyślił, że jak się komuś religia nie podoba to
      ma inne szkoły. W normalnym kraju przestałby być dyrektorem.

      Jedyne mądre rozwiązanie - to powrót religii do salek katechetycznych. Każdy
      sobie wybierze religie, księdza czy katechetę - to wolny kraj.

      W I LO np. kiedyś lekcje etyki były lekcjami zbiorowymi (nie wiem jak jest
      teraz) - obywało się to jakoś po południu.

      A co do oceny z religii - co ta ocena ma odzwierciedlać ? Głębokość wiary ?
      W "Nie" kiedyś proponowano oceny z religii - najwyższa była "wniebowzięty/a" a
      najniższa "przeklęta/y"
      • Gość: zz Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 14:37
        takie oceny w szkołach dla dzieci - ale w Uniwersytecie IV - wieku końcowa
        ocena:"konsekrowana" i "konsekrowany" - w Krakowie juz zaczęli
    • Gość: barnaba Manipulacja, czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 15:29
      Nie jestem oczywiście zwolennikiem wliczania oceny z religii do średniej.
      Chodzi mi jednak o coś innego.

      Zainteresowałem się skąd taka propozycja u LPR. Nie jest to wprawdzie formacja
      zbyt rozsądna, ale chyba nie aż tak głupia, aby zgłosić taką propozycję, która
      wywoła uśmiech politowania u zdecydowanej większości ludzi.

      Zacząłem więc szukać, bo pan Burda pisze z przekonaniem tak:
      „W środę "Gazeta" napisała o propozycji Ligi Polskich Rodzin, aby ocena z
      religii była włączana do średniej ucznia”.

      Nie mogłem się za bardzo doszukać tej propozycji LPR, ale wreszcie znalazłem na
      stronie LPR, że z taką interpelacją do Ministra Edukacji wystąpił poseł LPR Jan
      Jarota.

      Nie była to więc propozycja LPR lecz wystąpienie jednego posła z LPR i chyba
      nie w imieniu tej partii tylko swoim własnym.

      A później znalazłem jeszcze to:

      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3117798.html

      I już wiem skąd się wzięło, że to „propozycja LPR”, co bez zastrzeżeń podjął
      pan Burda.

      Wg mnie nie jest to informacja rzetelna. Do tego ta nierzetelna informacja
      wzbudza poruszenie i pozostawia w odbiorcach określone konotacje.

      A ciekawe, co powiedzieliby dziennikarze z GW gdyby mówiąc lub pisząc o ich
      pracy wyrażano się np. „mordercy z Gazety Wyborczej donoszą”?

      Bo przecież można przeprowadzić taki tok rozumowania: bliskim współpracownikiem
      Adama Michnika i pracownikiem GW był współpracownik SB, w SB byli także
      mordercy np. Grzegorz Piotrowski i z tego wynika, że w GW pracują mordercy.

      A je nie potrafię sobie wyobrazić, że pan Piotr Burda jest zdolny do mordu.
      • Gość: sasza Re: Manipulacja, czy nie? IP: 210.71.187.* 20.01.06, 15:43
        - Czy to prawda, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają za darmo mercedesy?

        - Tak, to prawda, tyle że nie w Moskwie, a w Leningradzie, nie na Placu
        Czerwonym, tylko na Newskim Prospekcie, nie mercedesy, tylko rowery, i nie
        rozdają, tylko kradną.
      • Gość: barnaba Re: Manipulacja, czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 16:05
        A jak się dokładniej wczytać, to można dostrzec więcej ciekawych informacji.

        Jest m.in. taki akapit:

        „Jeśli ocena z religii będzie wliczana do średniej i jeśli ten przedmiot pojawi
        się na maturze [o to zabiegają biskupi - red.], to z pewnością zajęcia z etyki
        będą obowiązkowe dla tych, którzy nie chodzą na religię, i dyrektorzy będą
        musieli je wprowadzić - mówi kurator”.

        Zwracam uwagę, że pan Burda dopowiada: „o to zabiegają biskupi”.

        I znów zacząłem szukać, którzy to biskupi zbiegają. Znalazłem tyle:

        ekai.pl/kultura/?MID=10754

        Z tego wynika, że nie biskupi i nie zabiegają, tylko jeden biskup sobie coś
        powiedział.

        A ja nigdy nie powiem o pracownikach GW „mordercy” :)
        • Gość: megadeth Re: Manipulacja, czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 16:16
          > „Jeśli ocena z religii będzie wliczana do średniej i jeśli ten przedmiot
          > pojawi
          > się na maturze [o to zabiegają biskupi - red.], to z pewnością zajęcia z etyki
          > będą obowiązkowe dla tych, którzy nie chodzą na religię, i dyrektorzy będą
          > musieli je wprowadzić - mówi kurator”.
          >

          A może na maturze obowiązkowa religia i to ta jedynie słuszna ???
        • Gość: zz Re: Manipulacja, czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 16:22
          oczywiscie tylko jeden minister powiedział równiez o planach i programie
          Instytutu Wychowania Nauczycieli i w ogóle są to jakies takie pojedyncze
          powiedzmy filipki co niektorych - no nawet niech bedą to ministrowie - a wy
          rodzice dziwnie jakoś nerwowo reagujecie. Obroncy Konstytucji też jakby troche
          nadwrażliwi - spokojnie to sa pojedyncze wypadki i gazeta też, moje dziatki, tak
          jakoś wyczulona na te słowa. Po prostu nic sie nie dzieje.
          • Gość: barnaba Re: Manipulacja, czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 16:40
            Czy mógłby kolega w dwóch zdaniach powiedzieć o co chodzi z tym Instytutem
            Wychowania Nauczycieli, bo jak rozumiem nie jest to nic dobrego, a ja nic o tym
            nie wiem.
            • Gość: zz Cuius regio, eius religio rok: 1555 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 18:09
              trochę w temacie:
              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,69906,3101748.html
              serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3084692.htmlhttp//miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34888,3109004.html
              serwisy.gazeta.pl/kosciol/1,64835,3118364.html
              serwisy.gazeta.pl/kosciol/1,64835,3113568.html
              serwisy.gazeta.pl/wyborvxa/1,34474,3078924.html
              serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181,3108212.html
              wiadomosci.onet,pl/1224587,11,item.html
              ekai.pl/kultura/?MID=10754
              • Gość: zz Re: Cuius regio, eius religio rok: 1555 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 18:19
                literówki oczywiscie:
                serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3084602.html
                serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3101794.html
                serwisy.gazeta.pl/kosciol/1,64835,3113568.html
                wiadomosci.onet.pl/1224587,11,item.html
                • Gość: babetka Re: Cuius regio, eius religio rok: 1555 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 20:04
                  Gdyby kolega był mi łaskaw wyjaśnić, w czym ten „Instytut”, który jak czytam,
                  nie musi mieć nawet formy instytucjonalnej, jest tak szkodliwy?

                  Bo ja wielkiej szkodliwości nie dostrzegam.

                  Czy chodzi może o „wartości chrześcijańskie”?
                  • Gość: zz Re: Cuius regio, eius religio rok: 1555 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 21:02
                    mnie osobiście to nie przeszkadza - moim dzieciom ani wnukom równiez nie - o
                    szkodliwości trudno mówić bo jeszcze nie działa - wiec o czym tu mówić. A
                    watrości chrześcijańskie? to jest dobry temat tylko raczej do ich
                    urzeczywistniania - tym czego one wymagaja - zwłaszcza świadectwa życia zgodnie
                    z nimi a raczej mniej mówienia. Cnota małomówności pochodzi z co najmniej kilku
                    wartoiści chrześcijanskich . I to mi akuraty nie przeszkadza ani dotyka.
                    Natomiast może mi przeszkadząć ktoś lub coś kto bedzie mi nakazywał abym żył
                    niezgodnie ze swoim sumieniem - to mi bedzie przeszkadzala . A już dalsze
                    odsłanianie mojego sumienia jest moja podstawową wolnoscia i prawem - nie musze
                    o tym pisać ani mówić - bo to jest moje prawo równiez i między innymi wywodzace
                    sie z watrosci chrzescijańskich - alke przeciez nie tylko z wartości
                    chrześcijańskich, T tyle, satis
                    • Gość: barnaba Re: Cuius regio, eius religio rok: 1555 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 21:12
                      Przepraszam bardzo. Pisze kolega:

                      „Natomiast może mi przeszkadząć ktoś lub coś kto bedzie mi nakazywał abym żył
                      niezgodnie ze swoim sumieniem - to mi bedzie przeszkadzala”.

                      Ale ja nigdzie tam nie dostrzegłem, aby „Instytut” miał ukierunkować
                      nauczycieli, aby uczyli, żeby ktoś żył niezgodnie ze swoim sumieniem.

                      Gdzie to jest zawarte – proszę mnie uświadomić.
                      • Gość: zz Re: Cuius regio, eius religio rok: 1555 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 21:27
                        alez ja sie w ogóle nie odnosze do tego instytutu ani do żadnych innych
                        okoliczności - nawet zeby nie wiem jakie one były a juz instytut najmniej tym
                        bardziej że ani on jest ani znamy program. Co ma moje pragnienie zycia zgodnie z
                        własnym sumieniem do jakiegoś instytutu ktorego jeszcze nie ma? I poza tym
                        stwiedzeniem nie ma żadnego tekstu tak i w tym co o tym instytucie wiemy w jaki
                        sposób mnie on akurat moze szkodzic - nie może . To patrzac tylko z punktu
                        własnej osoby, Do czego moze natomiast doprowadzic ten totalny wrećz pęd
                        wszystkich do ustawicznego pouczania głównie słowem a nie własnym świadectwem
                        zycia, głownie oddziałowywanie obrazkami - to w skrocie mozna zobaczyc w
                        lustrach rasowych sklepów z ciuszkami dla kobiet - są tam lustra w których
                        klientki wygladają o jakieś 2o kg mniej jakies 15 lat młodziej - to jest
                        wspaniałe tylko ze oczywiście to jest nieprawda
                        • Gość: barnaba Re: Cuius regio, eius religio rok: 1555 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 21:52
                          To dziwne, co kolega pisze, bo odniosłem wrażenie, że w tej wypowiedzi:

                          „oczywiscie tylko jeden minister powiedział równiez o planach i programie
                          Instytutu Wychowania Nauczycieli i w ogóle są to jakies takie pojedyncze
                          powiedzmy filipki co niektorych - no nawet niech bedą to ministrowie - a wy
                          rodzice dziwnie jakoś nerwowo reagujecie”

                          z ironią potraktował kolega ten instytut, co sugerowało, że nie jest on
                          (instytut) godny uznania. Ale to tylko moje wrażenie.

                          Tym niemniej jeżeli kolega nie odnosi się do instytutu, to czemu kolega o tym
                          instytucie wspomniał?
        • Gość: zz Re: Manipulacja, czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 07:48
          tyle i az tyle - tylko ze argumentacj biskupa duzo mówi o sprwnosci myslowej .
          Osobiście jestem przeciwny od początku takiego instrumentalnego laczenia religii
          z nauka w skole - ani to szkole ani religii nie pomaga. W swoim zyciu juz uczono
          mnie w szkole, w domku katechetycznym i oczywiście w domu Wybranie szkoły i
          podkreslenie w tensposób wpływu religiioraz wprowadnie stopniowo i
          systematycznie coraz bardziej religii we wszystkie dziedziny zycia = czyli
          łączenie życia publicznego - państwowego z religijnym poszło juz bardzo daleko -
          tesknoty cześci hierarchi zupełnie doczesne przyniosa tylko same nieszcześcia =
          to może sie udać winnych krajach - w Polsce nigdy. Jeżeli juz to trzeba zmienić
          zapisy Konstytucji. Niestety myśl Soboru jaskoś nie dociera do polskich
          katolików calkiem dobrze wiodoczne włactwo, bogactwo, przylepnośc czesci kleru
          do różnej maści polityków, brak tolerancji, ksenofobia, zamykanie sie w swoich
          kapliczkach - i zamykanie Kościołow - absolutnie wstrząsającym i wrećz haniebnym
          było zamknięcie wielu kościołow w godzinach śmierci papieza - to jest wręcz
          symboliczne - i nawetdla niewierzących ale nie pozbawionych przeciez duchowości
          to do dzisiaj jest niezrozumiałe
    • Gość: zz Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 19:20
      etyka - tego by szkoła nie przetrzymala absolutnie - towar bardzo deficytowy no
      i jako cżęść- bardzo ważna filozofii - bez przymiotników - ETYKA - tak jak cala
      filozofia zmuszała by do nauki myślenia - to jest już bardzo niebezpieczne -
      dlatego żaden totalitaryzm nie naucza w szkołach filozofii - po drugie mało
      użyteczne bo nie daje tego praktycznego pożytku - stawia raczej pytania -
      odpowiedzi sam musisz znależć w soim życiu , właściwie w świadectwie swojego
      życia - bardziej niż słowa - a to już jest katastrofa - nie po to jest szkoła.
      Ona służy czemuś zupełnie innemu - czemu to wszyscy wiedzą
      • Gość: barnaba Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 20:06
        Ależ kolega się myli. Komunizm, a chyba uznaje to kolega za totalitaryzm,
        przymusowo nauczał w szkołach filozofii.

        Jeżeli kolega nie wierzy, to proszę zapytać osób starszych.
        • Gość: agnostyk1 Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: 82.139.30.* 20.01.06, 20:50
          Gdzieś wyczytałem na forum:

          <13 lat religijnej indoktrynacji w szkołach jest klinicznym przykładem
          spełnienia się opinii jednego z biskupów, który czasu sporów o powrót religii
          do szkół stwierdził:" nie ważne, czy ich tam czegoś na lekcjach religii
          nauczymy - ważne, byśmy tam ( w szkołach) byli". No i są, nie tylko w szkołach,
          ale w żłobkach i przedszkolach, ta część "spisku religijnego" im się co do joty
          wypełniła, oraz portfele z budżetowej kasy przebogatego min. Edukacji
          Narodowej - sorry - parafialnej!! Druga część też spełniła się co do joty na
          naszych oczach - "niczego ich, dzisiaj młodzieńców 22 - 25 letnich nie
          nauczyli". Miliardy wywalone do kieszeni katechetów w sutannach poszły w błoto,
          bo takiego natężenia zbrodni, gwałtów wkoło narko i seks biznesu w kręgach
          młodzieżowych jeszcze nie mieliśmy od Mieszka I... Nic dziwnego- jacy
          nauczyciele moralności - tacy i uczniowie: pozoranci generują pozorantów,
          obłudnicy obłudników, nihiliści i pazerni materialiści, mistrzowie "skoku na
          państwową kasę" - nihilistów-naśladowców haniebnego przykładu płynącego
          przykładem dnia codziennego od świątobliwych nauczycieli - bezkarnych
          handlarzy "opium dla ludu". " >

          I trudno się z tym nie zgodzić. Potrzeba było aż 13 lat by przekonać się, że
          pozbawienie szkół funkcji wychowawczej, a przekazanie jej rodzinie i kościołowi,
          doprowadziło do stanu obecnego. Nie potrafię zrozumieć postawy osób , które
          po "odkryciu" nieudanego eksperymentu ZASTANAWIAJĄ się CZY ponownie wprowadzić
          wychowanie jako element działania szkoły. A wydawałoby się, że wszyscy wiedzą
          że, słowo pedagogika pochodzi od paidos (dziecko) i ago (prowadzę), a w
          szerszym znaczeniu współczesnym: teoria nauczania i WYCHOWEANIA.
          Nie tak dawno tu na tym forum jakiś babetkopodobny "mędzec" oburzał się w stylu:
          czy byłbyś zadowolony gdyby twoje dziecko w szkole wychowywała jaks tam pinda,
          która sama jest niewychowana? Jak jesteś, jeden z drugim, takim specjalistą,
          jeszcze przy wspomaganiu "czarnej siły przewodniej" i osiągąłeś takie
          rewelacyjne wyniki (już przecież bez udziału komuny) a miało być tak dobrze -
          to dlaczego jest tak źle???
          • Gość: barnaba Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 21:13
            Tak, tak panie pułkowniku :)
        • Gość: zz Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 20:53
          ależ ja sam jestem starszy i wiem czego nauczali - tak wykrzywionej teorii
          marksistowsko - leninowkiej ze to sie w ogóle nie trzymało niczego a własciwie
          był to stalinizm ściślej - a tam już na pewno o myśleniu mowy być nie było -
          poza tym jak wyglądaja zajecia wykłady i ćwiczenia zwane wczesniej seminariami
          to dopiero wkrótce zobaczyłem. Tak że nie trzeba mi to przybliżac . Po za tym
          już wtedy było w Polsce sporo ludzi którzy właściwe rozumieli teorię Marksa i
          jej miejsce w filozofii - tylko że jest to w całych dziejach tej nauki mały
          pyłek dla niektórych -choć niesłusznie mało znaczący
          • Gość: barnaba Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 21:14
            Tym niemniej kolega się mylił. Filozofia była nauczana i to przymusowo :)
            • Gość: zz Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 21:38
              jeżeli doktryna marksistowsko-stalinowska to jest filozofia to sie myliłem
              ale doktryna to jescze nie filozofia i wtedy sie nie myliłem
              • Gość: barnaba Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 21:55
                Jeżeli kolega jest w odpowiednim wieku to z pewnością kolega pamięta, że
                program nauczania filozofii nie obejmował wyłącznie doktryny marksistowsko-
                stalinowskiej. Chyba, że kolega sięga wspomnieniami do lat pięćdziesiątych
                ubiegłego wieku.
                Proszę się zastanowić i ewentualnie popytać, bo ja z pewnością nie będę dla
                kolegi godny zaufania :)
                • Gość: zz Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 22:16
                  dobrze to pamietam. Cała struktura nauczania była podporzadkowane tej doktrynie
                  - i jezeli juz wspominano ikony filozofii to tylko te ktore były wygodne/ cała
                  filozofia jońska i materialisci klasycznegookresu w Historii łub też niby
                  cosobjaśniały, Z penoscia nie było tam Ojcow Kościola ani filozofow starozytnych
                  Za to juz od Renesansu było wielu madrali którzy nauczali Wiemy jak było. I to
                  nie trwało na szczescie długo - mozna było przeżyc . To wcale nie oznacza że
                  natychmiast stałem np tomistą.A co do zaufania - nie ma takiego pojęcia w filozofii.
                  • Gość: barnaba Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 22:19
                    Ależ byli. Był i Platon i św. Augustyn i św. Tomasz. Byli i inni. Inna sprawa,
                    że byli krytykowani z pozycji jedynie słusznego marsksizmu.
                    Niech lepiej kolega popyta.
                    • Gość: zz Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 22:39
                      tego mnie nie uczyli akurat w szkole W szkole średniej sam /czytaj dziadek/
                      docierałem ale pozniej i do Wyznań -które pamiętam jakie zrobiły u mnie wrażenie
                      .Natomiast wowczas zupełnie nie rozymiałem tomizmu i do dzisiaj mam z tym
                      problem.A dopiero w okoó1958 roku ukazał sie w wersjipolsko -łacińskiej Traktat
                      o człowieku św. Tomasza - korzysc była takaże podciąnołem sie w łacionie - w
                      filozofii ani o krok. To wcale nie oznacza że jest juz tak dobrze i miło,Pomiomo
                      takich pięknych uroczystosci i mnóstwa słów ogromnie wznioślych dalej tkwi ten
                      zupelnie antysoborowy nurt który daje pole do popisu rożnym harcownikom,
                      nadgorliwcowm, lizusom. I co lepsze sam sie dziwie ze mnie to w jakis sposób
                      interesuje- Można było mówic w komuniżmie że zmiany w Kościele sa niepotrzebne
                      ale teraz zwłaszcza po Soborze i Pontyfikacie Wojktyły?pełnej realizacji dalej
                      zagraża klerykalizm, brak tolerancji, bogactwo i władztwo. Juz zewszad słychac
                      trimfalizm. Te bezsensowne obnoszenie sie zycia duchowegi z politykami wszelkiej
                      maści jest rudne lub niemożliwe do zakceptowania Jezeli chrześciajństo nie
                      skupisie na autyentycznej świętości - jak Matka Teresa, Pier Giorgio Frassati
                      czy ksiądz Korniłowicz -to miniemy sedno chrzesciajństwa - izeby było jasne nie
                      mówi tego zapalony ideą katolok - ale normalny grzeszny człowiek pełen
                      wątppliwości i obaw
                      • Gość: barnaba Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 22:44
                        Ja nie pisałem o szkole średniej. Mam na myśli szkoły wyższe
                        • Gość: zz Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 23:12
                          a to juz zupelnie inna sprawa. Moje studia filozoficzne były dodatkowym
                          fakultetem - choć ukończyłem całosc obu.Elementy filozofii w szkole średniej
                          były tylko i wyłącznie zasługą psora ,ktory pamiętał keszcze akurat czasy
                          przedwojejnn a przeciez prze krótki okres czasu w szkole tez odbywały sie lekcje
                          religii - mało tego p-rzeciez w dawnej szkole sióstr nazaretanek Kolowej Jadwigi
                          do 1959 chyba była szkoła która w jakis stopniu prowadziły siostry' chodziem 4
                          lata - do dzisiaj pamietam Bale Noworoczne- wspaniałe/. Albo mi sie to juz
                          wszystko myli - ale chyba tak było. W czasach moich studiów drugi obieg był
                          powszechny,kontakty z osobami które pózniej zaszły nbardzo daleko równiez, nie
                          było specjalnego problemu w dostępie do nawet bardzo wątpliwej dla władz
                          literatury - jak jeszcze sie znało troch e języki - to juz wogóle nie było
                          problemu -pożniej nie wiem jak było bo nie miałem wielu okazji zeby pisac czy
                          mowic po polsku
                          • Gość: barnaba Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 23:51
                            Widzi kolega, jakie były wtedy różne środowiska?!

                            A np. taki Józef Niedziela nie wiedział nic o Katyniu, nie wiedział o
                            mordowanych przez wojsko i UB Polakach, nie wiedział nawet, że Stalin zagłodził
                            w latach trzydziestych około 9 milionów ludzi (o tym dowiedział się dopiero
                            niedawno na tym forum) i nie wiedział o wielu, wielu rzeczach. A drugi obieg to
                            był Mu całkowicie obcy. Postrzegał wokół siebie szczęśliwy lud i aby służyć
                            temu ludowi wstąpił do armii.
                            • Gość: zz Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 00:12
                              nie wierze ze nie wiedzial. Mnie tez w szkole tego nie mowili. Ale przeciez w
                              domu mi to zaraz prostowali. A tak jak w większosci polskich rozin byl tam i
                              głeboko wierżacy i wielu krtórym to nie było potrzebne, I tak jak w wieszości
                              rodzin polskich w tym całym nieszczesciu w koncu siadali razem do stolu. Kazde z
                              nas przy tym stole dostało niezła szkołę pogladów i postaw - a przeciez to byli
                              ludzie mi bliscy i sa - choc ich juz wszystkich po prostu nie ma. Ale ten duch
                              rozmowy trwa dalej. Nie wiem jak teraz to wyglada ale dialog nawet jezeli był
                              ostry unikał osadów, Moge sie w wielu rzeczach z Panem wymienionym z nazwiska
                              nie zgadzac - ale sa sprawy gdzie akurat sie zgadzam/to w zupełnosci wystarczy
                              aby mnie jednym tchem naznaczyć i zaszufladkować/ Z tym wojskiem tez trzeba
                              uwazać- jeżeli to sa te czasy które ja znam to wyboru wielu ludzi po prostu nie
                              miałocałe swoje świadome zycie studia spedziłem w srodowisku conajmniej
                              antykonfesyjnym jeżeli nie antyklerykalnym, ale to wcale nie uczyniło ze mnie
                              wrogiem Kosciola zawsze wiedziałem ze nie mpoge sie zamykac i oddszielac
                              agresja ,odrzuceniem, Ale tez nie przyjmowąć bezmyślnie wszystkiego co ci
                              podsuna - życ w świcie ale nie tworzyc sobie kapliczek i sie z nich ostrezliwać.
                              A tak to mniej więcej teraz wyglada - podzial wrogi jest widoczny - flanki sie
                              umacniak=ja a ludzie od siebie oddalaja i wszyscy mówią o ekumenizmie - szlag
                              mnie czasem trafia
                              • Gość: barnaba Służę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 00:25
                                To o głodzie na Ukrainie

                                Józef nie wierzy, że coś takiego miało miejsce


                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=30972660&a=31030733
                                „I podaj mi żródło o tych zagłodzonych przez Stalina. Może Ty nie wiesz co to
                                jest klęska głodu. Szczególnie po wojnie?
                                A dalej to już jak zwykle potok bzdur!!!”


                                Proszę zauważyć, że używa sformułowania „klęska głodu” i co ważniejsze „po
                                wojnie”, a były to lata trzydzieste XXw.

                                A później


                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=30972660&a=31044105
                                „Do czasu kiedy nie będą podane konkretne dane artykułów nie ma o czym mówić.
                                Wodolejstwo”.

                                nadal nie wierzy domagając się dowodów.
                                • Gość: zz Re: Służę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 00:49
                                  trudno w ogóle to przeczytac a juz strawic nie sposob. Wątek dzieci
                                  niepełnosprawnych jest wręcz wstrząsający. Jak juz powiedziałem nie ma we mniej
                                  tej pewnosci łaski. Byc moze nie usłyszałem swojego tole lege / jak ktoś czytał
                                  Wyznania to wie o czym mowa/ byc moze nie jest mi to dane. Ale zgadzam sie z
                                  katolikiem, który wie,/ nie każdy oczywiście/ że takie dzieci sa posłańcami Boga
                                  - i zrozumiec to moze tylko ojciec i matka takiego dziecka - niestety tak jest
                                  lub może niedobrze bo poza nimi wielu tego nigdy nie pojmie. I wcale nie trzeba
                                  byc dewotem do kwadratu żeby to pojac lub też totalnym wrogiem wszelkiej
                                  duchowości. Można tego nie zrozumiec ale już kwestie że miara szczęścia rodzica
                                  jest najsmutniejsze z jego dzieci - to jest poczatek zrozumienia sensu nawet dla
                                  człowieka który nie wierzy. Druga sprawa to jest taka maniera dyskusji
                                  biegunowej - czarno - białej. to jest zniekształcenie rzeczywistości - takiego
                                  czarno - białego świata nie ma Trzecia sprawa to jest wszelki brak poczucia
                                  humoru pod roznymi postaciami od sarkastycznego - co mnie czesto łapie do granic
                                  frywolności - humor jest najlepszym antidotum na wszelkie lęki i takie biegunowe
                                  dyskusje - rozprasza bowiem te ciezkie opary - na dworach nigdy nie truto błazna
                                  w w saloonach nie strzelano do pianisty - tu by sie vwszyscy po prostu pozabijali
    • Gość: yy nieprawda IP: *.aster.pl 20.01.06, 22:41
      własnie w Śniadku moza uczyc sie etyki....
      • Gość: zz Re: nieprawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 23:12
        to tylko pogratulować
    • Gość: barnaba Panie Piotrze Burda, a co z etyką? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 00:12
      Panie Piotrze Burda!

      Nie wiem, czy mam rację w swoich wypowiedziach dotyczących stwierdzeń zawartych
      przez Pana w artykule.
      Pan z całą pewnością dysponuje pełniejszymi informacjami. Może Pan się z nami
      tymi informacjami podzieli, a ja schowam się ze wstydu pod stół.

      A jak na razie to mam wątpliwości, jak u Was z tą etyką.


      Moc serdeczności Panie Piotrze
    • Gość: barnaba Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kaspereka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 11:06
      Pan Rysio Kaperek jest człowiekiem wyjątkowo etycznym. Swojego zdania jasno nie
      przedstawił.

      Ale, panie Ryszardzie Kasperek, zauważył pan chyba, że ciut się zmieniły
      władze. Jak pan obecnie postąpi?
      Czy wystąpi pan z SLD i zacznie ponownie często bywać na mszach świętych?

      Bo jak pan miał zostać kuratorem, to pamiętam, że na msze przestał się pan
      kwapić, a do SLD się pan szybko zapisał.
      Czy myśli pan, że odnowa pańskiej wiary pomoże panu w utrzymaniu stołka?

      Tym niemniej jest pan świetnym przykładem moralnym dla wychowawców i młodzieży.
      Pańska etyka to... nie znajduję słów.
      • Gość: zz Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 12:27
        wladze się może i zmieniły - tylko że one sie będą zmieniać bez przerwy i tacy
        przejściowi katolicy , rzeczywiście będa mieli problem. Każdy ma takich ludzi w
        swoim najblizszym otoczeniu. Ale niech to będzie po prostu ich problem. Istota
        sprawy jest fakt,ktory często sie nie zmienia, którym jest Konstytucja
        naginanie do włąsnej potrzeby będzie niedługo będzie osia sporu. Bo jkak
        rozymiem sprawa budzetu już prawie jest zakończona.
        • Gość: barnaba Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 12:40
          Ja się nie cieszę, że pan Kasperek będzie miał problem. Bo pan Kasperek jest
          kuratorem oświaty. Stanowi wzór do naśladowania dla tysięcy świętokrzyskich
          nauczycieli.
          Dlatego przykre byłoby gdyby wzór do naśladowania miał problem.

          Konstytucja rzeczywiście jest faktem. Jest faktem, który przysparza mi wiele
          radości.

          Szczególne powody do radości mam, gdy kilku profesorów mówi, że w konstytucji
          pisze „A”, a następnych kilku profesorów z przekonaniem twierdzi, że to
          nieprawda, bo właśnie w konstytucji pisze „B”.

          I tak jest od chwili uchwalenia tej świetnej, lokującej się na poziomie
          galaktycznym, ustawy zasadniczej.

          Ale się nie dziwię, że nasza konstytucja jest taka wspaniała. Wszak w jej
          tworzeniu i uchwalaniu zaangażowane były tak światłe, wykształcone i
          inteligentne autorytety, jak Olo Komomolec Kwaśniewski, Tadzik Mediator
          Mazowiecki, Bronio Sumienie Geremek, Franio Intelektualista Frsyniuk, Jurek
          Loteria Jaskiernia i wielu, wielu innych.

          I teraz okazuje się, że ta świetna ustawa zasadnicza zaspokaja wszystkich
          potrzeby. A przede wszystkim zaspokaja potrzeby przestępców, którzy chcą
          uniknąć wymiaru sprawiedliwości.
          • Gość: barnaba Przepraszam pana Frasyniuka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 12:47
            Pan Frasyniuk ma oczywiście na imię Władzio. Mam nadzieję, że inteligentny,
            dobrze wychowany z ni8enagannymi manierami Władzio nie przpieprzy mi w ryja za
            tę pomyłkę.
          • Gość: zz Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 13:09
            wiadomo ze nie chodzi tu tylko o przestępców - ich mozna wsadzac nawet bez
            zmieniania konstytucji już teraz - ale jakoś sie nie wsadza. Narazie są
            zapowiedzi. Dokładnie oczekiwanie na dokumenty. Mineło sporo czasu i śmiem
            twierdzic że jeszcze długo poczekamy zanim zaczna kogokolwiek wsadzać - bo może
            samo wsadzanie mnie specjalnie nie cieszy ani interesuje natomiast ujawnianie
            wszelkiego przestępstwa - i nie myśle tu tylko o sądach 24 godzinnych ale o
            mechanizmach jak mogło do tego dojśc - i jakiego poręczenia jest istotne bo to
            jest ogromne zagrożenie dla Pąństwa w ogóle juz abstrachując od dodatkowych
            przymiotników.. Nie interesuje mnie żadna nienawiść, zemsta czy nawet jakieś
            zrozumiałe i ludzkie wyrównanie krzywd. Tylko o ujawnienie i wyciągniecie
            wnioskow. jak patrze na zajadłe zderzenia jeszcze wczorajszych kolegów i w
            poprawności politycznej oczywiście dalej przyjaciól - to zaczynam wątpic czy
            kiedykolwiek tego doczekam
            • Gość: barnaba Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 13:20
              „Dokładnie oczekiwanie na dokumenty” – na jakie kolega czeka „dokumenty”? –
              proszę mnie uświadomić :)

              „Mineło sporo czasu” – co kolega ma na myśli? Od czego minęło sporo czasu?

              „jak mogło do tego dojśc” – do czego doszło? Czy wyjaśni mi kolega?

              „abstrachując od dodatkowych przymiotników..” – a jakie były poprzednie
              przymiotniki? Proszę o uświadomienie :)

              „Nie interesuje mnie żadna nienawiść, zemsta czy nawet jakieś zrozumiałe i
              ludzkie wyrównanie krzywd. Tylko o ujawnienie i wyciągniecie wnioskow”. – to
              kolega jest bardzo humanitarny. Szkoda, że taki humanitarny nie był np.
              Trybunał Norymberski. Mogli przecież tylko wyciągnąć wnioski. Nieprawdaż
              kolego? I jeszcze jedno – kto interesuje się nienawiścią i zemstą?
              • Gość: zz Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 14:08
                "dokumenty" - dokładnie te które jak powiedział Pan Kczyński - zobaczycie dokumenty
                "mineło sporo czasu" - oczywiście od wyborów
                "jak mogło do tego dojśc" - a do tych wszystkich spraw od FOZZ-u poczynając i
                dalej długa lista z udziałem sLd głownie ale i nie tylko
                "przymiotniki" zawsze dodawano od ludowych ,socjalistycnych, solidarnych,
                liberalnych , demokratyczno-lineralnych - itd
                "Trybunał Norymberski" -nie odważył bym sie zestawiac z tym aż Trybunału
                Norymberskiego" - to porównia mozliwe by było tylko do ludobójstwa rosyjskiego
                dokładniej radzieckiego - ale przeniesienie ich teraz? - w zupełności
                wystarczyła by Komisja Prawdy i Sprawiedliwośi.
                "Nienawiść i zenmsta"- no trudno nie skojarzyc sobie wielu wystapień obecnych
                polityków zreszta różnych opcji to trudno sobie skojarzyc ich atmosferę z
                zadoścuczynieniem i konsyliascją w kazdej sferze Zwłaszca ze pokrzywkiwania o
                represyjności Państwa, kamaszach, wprowadzaniu kary śmierci,straszenie, gniewne
                pomruki, zapędy do wsadzania dziennikarrzy, policjant - jako jedyne żródło
                dowodowe itd u=itd - no trudno przepraszam normalnemu człowiekowi nie oprzeć się
                skojarzeniu jakiego radzaju negatywne uczucia temu towarzysza. Co gorsze i Pan j
                ja wiemy że tego rodzaju negatywne uczucia dośc dobrze trafiają do wielu ludzi
                którzy sie tym żywią. sądząc po Pana wypowiedziac i myslę ze ja też jestem wolny
                od takich chęci a mam nadzieje że refleksja i pewien namyśl nie jest nam obcy.
                • Gość: barnaba Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 14:19
                  A o jakich „dokumentach” mówił pan Kaczyński i co to ma wspólnego z tym wątkiem?

                  A co mają wybory i czas, jaki od nich minął wspólnego z tym wątkiem?

                  A co ma FOZZ i przymiotniki „od ludowych ,socjalistycnych, solidarnych,
                  liberalnych , demokratyczno-lineralnych” wspólnego z tym wątkiem?

                  A czy zbrodniarze niemieccy zasługują na gorsze potraktowanie niż zbrodniarze
                  komunistyczni i co to ma wspólnego z tym wątkiem?

                  W czyich wystąpieniach dostrzega kolega „nienawiść i zemstę” i co to ma
                  wspólnego z tym wątkiem? Proszę o konkretne przykłady.

                  Skoro towarzyszą koledze „negatywne uczucia” to niech kolega nie słucha.


                  P.S.
                  Dziennikarz został skazany za rządów SLD.
                  • Gość: zz Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 14:45
                    ja sie zaraz pogubie - o jaki w koncu watek chodzi?
                  • Gość: zz Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 14:47
                    jezeli juz do czegos nawiązywałem to do Konstyrucji i dalszych skutków
                    • Gość: barnaba Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 15:01
                      Chyba nawiązał kolega do konstytucji raz i nie wiem dlaczego w tym wątku.

                      A poza tym, to kolega pisze cos, czego ja nie rozumiem i proszę o
                      wytłumaczenie. A w tych tłumaczeniach rzeczywiście mozna się zagubić, bo
                      zarówno twierdzenia, jak i tłumaczenia mają niewiele wspólnego z tym watkiem.
                      • Gość: Gość Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 16:05
                        Babetka, znów mieszasz ludziom w mózgu? człowieku, lecz się, bo umrzesz z
                        nienawiści.
                        • Gość: Filip Re: ...spadaj dziadu ! IP: 67.71.84.* 21.01.06, 17:28

                          ...spadaj dziadu !...i.wp.pl/a/f/pjpeg/9060/szepie.jpg

                          ...co z ta Polska...?...ano - Polska to 50% takich pojebow jak pan Szepietowski.
                          Dla nich nie liczy sie interes wspolny - spoleczny byle tylko nasrac w najmniej
                          stosownej chwili.
                          • Gość: Filip Re: ...spadaj dziadu !...a co do Etyki ... IP: 67.71.84.* 21.01.06, 17:52
                            ...no to dobrze ze ktos wogole podejmuje ten temat programy edukacyjne
                            zasofanego komunistycznego szkolnictwa...(a w niekomunistycznym to bedzie
                            wiecej wolnosci, luzu..?...nic podobnego )....nareszcie duscuplina i jedno
                            drugiemu nie szkodzi, religia bo jest to kraj katolicki...ale nalezalo by w
                            koncu wzbogacic program liceow ...byc moze takze o etyke, jednak owazam ze w
                            takim programie powinna znalesc sie logika, podstawy, filozofii i mozliwie
                            jaknajwiecej krotkich kursow zawodowych....powiecie - CO W LICEACH...?

                            Tak w liceach - wychodzi po liceum taki pustak zupelnie nieprzygotowany do
                            jakiegokolwiek zyciowego zawodu, bezradny...a wiadomo ze nie wszyscy beda z
                            nich urzednikami ( co zakladala komuna....urzednicy kontra robole )

                            Wiec dobrza pozniej w zyciu przydaje sie jak znalazl taka umiejetnosc manualna
                            jak spawanie, toczenie, hydraulika, meblarstwo, tapicerstwo, blacharstwo,
                            odlewnictwo, murarstwo, lakiernictwo, elektycznosc, kusnierstwo, krawiectwo,
                            jubilerstwo...itd.

                            Wczesniej czy pozniej musi doisc w Polsce do uzupelnienia w szkolnictwie brakow
                            o jakich wspominam....poniewaz ta jakosc czlowieka jaka wydala komuna jest
                            beznadziejna....i to trzeba sobie uswiadomic

                            ...co to jest swiadomosc - czlowieku mowie do ciebie !

                            ...tak ,tak !...nie odwracaj glowy !.... jakbys chcial wskazac kogos innego w
                            tym pomieszczeniu....odpowiedzialnego za twoj poziom swiadomosci.
                            • Gość: zz Re: ...spadaj dziadu !...a co do Etyki ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 18:02
                              kolego Filip na razie podziękuje. Zdrówka
                      • Gość: zz Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 18:00
                        jak mnie ktoś pyta o jakich dokumentach mowa - to mówię, jak ktośpyta o jakim
                        czaie tęz tłumacze itd itd
                        a dlaczego do wątku jakiegos tam kuratora - powiedziałem że rządy sie zmieniaja
                        to i kutratorzy sie zmieniaja - taki u nas jest porządek - a że przy tym wątku
                        wyszła sprawa że nie zmienia sie konstytucja no to przeszliśmy do Konstytucji
                        io dlaczego nie wsadzają
                        o rany najpierw żydzi teraz Konstytucja - na dzisiaj mam dość
                        • Gość: barnaba Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 18:14
                          Przecież to kolega napisał „ni z gruszki, ni z pietruszki” o nie wiadomo jakich
                          dokumentach:

                          „Dokładnie oczekiwanie na dokumenty”.

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=35296474&a=35372284
                          Jak wyszła sprawa, że nie zmienia się konstytucja?

                          To kolega „ni z gruszki ni z pietruszki” napisał:

                          „Istota sprawy jest fakt,ktory często sie nie zmienia, którym jest Konstytucja”

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=35296474&a=35370440
                          A tak nawiasem, to co to za istota i jakiej sprawy?

                          Skoro kolega ma dość, to jest mi przykro, ale skoro kolega zabiera głos to
                          dobrze się zastanowić w jakim temacie chce się kolega wypowiedzieć.
                          • Gość: zz Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 20:58
                            odpowiadałem na post dotyczacy z imienia i nazwiska wymienionego kuratora - taki
                            imienny donosik życzliwy - ta metoda jest mi obca
                            ale w temacie przecież od poczatku chodziło o zmiany jakie maja nastąpic po juz
                            zaklepaniu budzetu, zmiany te miały by umożliwic wprowadzenie do kodeksu
                            przepisów umożlkiwiającyc karanie za przestępstwa - ten wątek obecnej rządzącej
                            partii jest bliski - o dokumentach tych mówił Pan Prezes Kaczyński w swoim
                            wywiadzie telewizyjnym tydzień temu - ujawnienie tych dokumentów jest oczekiwane
                            to że i bez zmiany Konstytucji można wstrzynac procesy i kierować do Prokuratury
                            to tez jest oczywiste ale mimo tylu miesięcy juz po objeciu rządów nic nie
                            słychać poza straszeniem kamaszami np . A to rze Panu sie to tylko z gruszkami i
                            pietruszka kojarzy no to juz Pana Kolego Sprawa
                            • Gość: barnaba Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 21:53
                              Nie jest grzecznie odpowiadać na posty nie skierowane do siebie i do tego
                              odpowiadać całkiem niezrozumiale. A w temacie nie chodzi o zmiany jakie mają
                              nastąpić po "zaklepaniu" budżetu. Może kolega ma kłopoty z rozumieniem
                              takstu? :)
                              • Gość: zz Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 01:36
                                trudno ale grzecznosci i kultury to juz uczył mnie kto inny.prosze sie
                                skoncentrowąc na tekscie albo nie odpowiadać na pytania pytaniami
                                • Gość: barnaba Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 08:59
                                  Na jakim tekście kolego? Na jakim?
                          • Gość: zz Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 21:04
                            ależ to jest własnie sedno sprawy - cały układ polityczny miał pierwsze za cel
                            osiągnięcie takiej większości,która wprowadziła by istotne zmiany w konstytucji-
                            jaskie to właśnie jest najciekawsze ale prosze zapytać o to np Pana Gosiewskiego
                            - wtedy Pan zrozumie że nie będzxie trzeba na forum z imienia i nazwiska
                            wymieniac osiągnięcia duchowe jakiegoś np Pana Kuratora - będą o wiele prostrze
                            i szybsze sposopby
                            Nawiasem mówiąc to nie mam dosc - a metode stosowaną prze pana dochodzenia do
                            sedna sprawy, rozdrabniania na drobno i dezinformacji poznałem juz bardzo dawno
                            temu i na tym nieżle dostałem - ale w miejscach gdzie bym nie życzył Panu sie
                            nigdy znależś - prosze również nie martwic sie o stan mojego ducha - zbyteczne
                            dziekuje
                            • Gość: barnaba Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 21:55
                              O jakim sednie i jakiej sprawy kolega pisze?

                              Poza tym radzę, aby kolega stosował o wiele "prostrze" sposoby wyrażania
                              myśli:)
                      • Gość: zz Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 01:33
                        to juz trudno yrzeba sie po priostu troche skoncentrowac na tekscie nie tylko
                        swoim ale tez uczestników dyskusji i wtedy można isc dalej
                        • Gość: barnaba Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 09:00
                          Powtarza się kolega. Zabrakło inwencji twórczej? :)
                  • Gość: zz Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 17:57
                    juz nato odpowiedziałenegatywne uczucia towarzysza politykom - ja juz dawno nie
                    mam takich odczuc - czasem niezle sie natomiast bawie
                    • Gość: barnaba Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 18:15
                      To kolejny motyw, tym razem o kolegi uczuciach. Jest to motyw niewątpliwie
                      pasjonujący, ale mnie nie obchodzi :)
                      • Gość: zz Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 21:04
                        i bardzo dobrze - pierwsz pozytywna wiadomosc - i nawzajem
                        • Gość: barnaba Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 21:57
                          Wytrzyma kolega bez zaprezentowania kolejnego bełkotliwego motywu swoich
                          głębokich przemyśleń? :)
                          • Gość: zz Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 01:38
                            bede tak samo cierpliwy jak kolega to z pewnoscia obiecuje
                            • Gość: barnaba Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 09:01
                              Am ma coś kolega do powiedzenia?
                  • Gość: zz Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 01:32
                    nie bełataj tylko rozmawiaj
                    • Gość: barnaba Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 09:03
                      Zauważyłem, że to kolega "bełta", bo i za wiele do powiedzenia kolega nie ma, a
                      i z precyzją wypowiedzi u kiolegi nietęgo :)
              • Gość: zz Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 01:31
                nie bełtaj tylko rozmawiaj
                • Gość: barnaba Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 09:04
                  Upił się koega, że kolega się zaciął na jednej frazie? :)
                  • Gość: zz Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 12:55
                    stan upojenia oczywiście jest skutkiem niezwykłosci argumentacji szanownego
                    kolegi - ale to mnie juz akurat nudzi - i rzeczywiscie moge dalej "bełtać" do
                    upojenia ale wole miec do czynienia z jakimiś sprawami a nie z takimi
                    pseudoripostami.Pa
                    • Gość: barnaba Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 13:04
                      No tak - bełtanie i bredzenie bez ładu i składu to kolegi specjalność :)
                      • Gość: Gość Re: Etyka szlachetnego kuratora Ryszarda Kasperek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 13:13
                        Właśnie, tylko że to dotyczy babetki.
                        • Gość: barnaba Podaj przykład kolego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 13:22
                          Ja już Tobie podałem, a mogę zaprezentować dużo więcej, bo 90% Twoich
                          wypowiedzi jest nie na temat i jest cokolwiek (delikatnie mówiąc) bełkotliwa :)
    • Gość: megadeth Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 22:04
      > JAJA JAK BERETY - moherowe oczywiście.

      dokładnie... i potem oceny na maturze:

      j.polski - mierny
      matematyka - mierny
      j.angielski - mierny
      religia - celujący

      • Gość: agnostyk1 Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: 82.139.30.* 21.01.06, 22:22
        Panie zz. Jak pan widzi barnaba (baletka itp., itd.) nie może się obejśc bez
        ublizenia panu. To jego taka idywidualna przypadłość. Przypadłość chorego.
        • Gość: barnaba Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 22:33
          Tak, tak panie pułkowniku :)
          • Gość: agnostyk1 Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: 82.139.30.* 21.01.06, 22:37
            No czego się "to to" odzywa?
            • Gość: barnaba Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 22:47
              Tak, tak panie pułkowniku :))
              • Gość: agnostyk1 Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: 82.139.30.* 21.01.06, 22:52
                Ot, KUL-ewskie wychowanie!
                • Gość: barnaba Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 22:57
                  Tak, tak panie pułkowniku :)))
        • Gość: zz Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 20:17
          ależ jestem z tym juz tak oswojony ,ze nie robi to na mnie zadnego wrażenia -
          metoda stara jak swiat - jak sie nie ma co do powiedzenia - to najlepiec cos
          palnac ze słow albo obelzywych - albo próba poinizenia albo zmiana wątku albo
          proba rozbicia na słowa wypowiedzi i czepianie sie słowa - tylko po to aby
          oddalic od rzeczonej argumentacji - sprawy znane od dawna. To jest tak od zawsze
          - moje jest moje a nawet mojsze. Barnaba i tak nalezy do stosunkowo mniej
          agresywnych i umie posługiwac sie metodą zakrećenie sprawą - czasem nawet rzuci
          wątek który pobudza ale często zamyka szybko pole dyskusji - co wiadomo nie jest
          wykonalne = zwłaszcza na forum
          • Gość: agnostyk1 Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: 82.139.30.* 22.01.06, 20:25
            Pewnego jezuitę zapytano:
            "Dlaczego wy jezuici na każde pytanie odpowiadacie pytaniem?"
            A jezuita na to:
            "A dlaczego nie?"
            Przecież to czyste KUL-ewskie wychowanie!
            • Gość: test-wo Re: Jeśli nie religia, to może etyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 19:17
              A może jednak etyka/normatywna/?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka