Dodaj do ulubionych

Prezydent w Watykanie

IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 28.01.06, 00:11
czy kwiaty zlozone na grobie Jana Pawla II powinny byc w celofanie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Re: Prezydent w Watykanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.06, 09:14
      Żona jaka jest, taka jest, nie będzie wybieral innej, dlatego ż został
      prezydentem. Ale publiczne całowanie papieża w ręke to juz przesada. Pojechał
      tam nie prywatnie, ale jako prezydent kraju. Jest równym papiezowi jako szefowi
      państwa Watykan. Ja to rozumiem jako wiernopoddańczy ukłon. Co na to protokół
      dyplomatyczny? Kto cos wie na ten temat? Jako osoba prywatna, wierząca może
      całować papieża gdzie chce, ale nie jako szef panstwa. Co innego żona, może to
      robic publicznie, nie jest reprezentantem państwa.
    • Gość: zz Re: Prezydent w Watykanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.06, 10:32
      to oczywiście nie ma nic wspolnego z tzw "protokołem" - z celofanem to jest
      dobra obserwacja - ale obyczaje sparszywiały juz zupełnie - i nie dotyczy to
      obecnego Prezydenta ;głupia sprawa - mnie uczono,ze jak sie ktoś z kimś sie wita
      - to nietaktem jest podawanie ręki przez stół - prosze zwrócic uwage jak
      zachowuja sie np ludzie innych kultur - niby drobny szczegół - ale zawsze cos
      mówi - wystarczy puscic taśmy jak to robie prawdziwi mezowie stanu - inni
      Prezydenci, Premierzy - oni maja świadomosc ze z chwiła objecia funkcji
      publicznej jaka jest reprezentacja Narodu, Państwa musza pamietać o
      najdrobniejszym szczególe - niektórych przygotowywuje sie do tego wiele lat
      • Gość: Gość Re: Prezydent w Watykanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.06, 10:39
        Nie przypominam sobie, żeby inni szefowie państw będący z wizytą w Watykanie
        całowali pierścień i klekali, zrobił to Wałęsa i Kaczyński. Czy nie jest to
        określone protokołem czy chociażby zwyczajem przyjętym wśród szefów panstw ?
        podobnie jak to, że nie mozna stanąć tyłem do królowej angielskiej.
    • Gość: zz Re: Prezydent w Watykanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.06, 10:57
      myśle ,ze to musiało byc lustro szczególne - albo dwa bo by dostali oczoplasu-
      szczególne lustro takie jak w niektorych rasowych sklepach - dyskretnie ale
      stosownie - odchudzało, podnosiło wzrost i czoło - taki chwyt - zaraz sie
      czujesz lepiej- no i wtedy kupujesz wszystko co cio podsuna - samopoczucie
      gwarantowane - pod warunkiem ze nie ma innych luster
    • Gość: z Re: Prezydent w Watykanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.06, 15:24
      z lustereczkiem trzeba bardzo uważac - to juz mitologia wszystkich narodów ma
      całe setki opowiadań o tym niebezpieczńestwie- nie przypadkowo lustro wiąże sie
      z zamysłem diabelskim. Najbardziej koszmarna jest jednak perspektywa w korej
      znajdziesz sie po drugiej stronie lustra - stamtąd juz nie ma powrotu - bo tylko
      w bajkach on jest , Panowie Dwaj sa juz za ta granica i nic im nie pomoze. To
      oczywiscie bedzie krótki epizod w historii demokracji w Polsce / i tak zreszta
      juz bardzo krótkiej/ a więc takie mgnienie ale bardzo pouczajacy. Wodnik
      specjalista od słuzb przypomina narazie gościa który wszedł w posiadanie
      wszechmówiącego Kryształu lub Pierścienia - biedny nie wie nawet że ten
      Pierscięn jest mądrzejszy od niego - i tak naprawde sam nie wie co ma w rekach
      -czasem przypmina to dwu-czworonogie włochate, które odbezpiezyło juz bombe -
      tylko nie wie gdzie to podłoży6c
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka