Dodaj do ulubionych

Kielce a metropolia??

30.11.02, 12:35
Chciałbym rozpocząć dyskusje na temat :czy Kielce mogą być w dalszej lub
bliższej przyszłości ośrodkiem metropolitarnym,czy tez raczej z racji
geograficznego położenia,wielkości,braku TV,Uniwersytetu,instytucji o zasiegu
szrszym niz regionaluy skazane są na bycie co prawda miastem wojewódzkim,ale
o niewielkim znaczeniu??Proszę o konstruktywne wypowiedzi.
Obserwuj wątek
    • wako3 Re: Kielce a metropolia?? 30.11.02, 16:14
      drs napisał:

      > Chciałbym rozpocząć dyskusje na temat :czy Kielce mogą być w dalszej lub
      > bliższej przyszłości ośrodkiem metropolitarnym,czy tez raczej z racji
      > geograficznego położenia,wielkości,braku TV,Uniwersytetu,instytucji o zasiegu
      > szrszym niz regionaluy skazane są na bycie co prawda miastem wojewódzkim,ale
      > o niewielkim znaczeniu??Proszę o konstruktywne wypowiedzi.

      Dobre pytanie. Policzmy za i przeciw:

      Przeciw:
      1. połozenie geograficzne; z kazdej strony quasimetropolia oferujaca wiecej niz
      Kielce i majaca lepsze perspektywy rozwoju.
      2. romaite negatywne, czesto nieuzasadnione, stereotypy, które jednak
      FUNKCJONUJĄ w obiegowej opini o mieście i jego mieszkańcach. Nie chciałbym tego
      przeceniac, ale coś w tym jest (nie mówię o prawdziwosci tych opinii ale o
      ich "działaniu")
      3. kiepskie warunki jakie Kielce oferują inwestycjom (np. relatywnie wysokie
      ceny gruntów)
      4. przedziwne konstelacje we władzach. To jest akurat chorobą wielu miast, ale
      u nas chyba chroniczną. Konia z rzedem, temu co się w tym wyznaje.
      5. pewien rodzaj "konserwatyzmu"; niechęć do zmian i ponoszenia ryzyka. Ta
      cecha wydaje sie byc w Kielcach bardzo znaczaca. Brak mobilnosci (nie tylko
      przestrzennej, ale tez np. "zawodowej").
      6. zjawisko drenażu intelektualnej elity przez ośrodki silniejsze (Kraków,
      Warszawa, ale również np. Łódź). Ludzie po prostu uciekają z Kielc.
      Za:
      1. bardzo dobre połozenie; malo miast ma tak urozmaicone okolice. Nie ma to
      zadnego związku z metropolią rozumianą np. jako wielkie miasto oferujace dużo
      pracy, rozwrywki i mozliwości rozwoju, ale moze to być motywacja dla osiedlania
      sie tu ciekawych ludzi z innych regionów. Cos podobnego widziałem w Białymstoku.
      2. połozenie na przecięciu szlaków komunikacyjnych. Prawdę mówiąc bardziej
      pasuje to do Skarżyska, ale to nie tak daleko. W ogóle możnaby pomyśleć (w
      bardzo odległej perspektywie) o jakimś połączeniu tych miast. Niemcy juz teraz
      mówią o metropolii Leipzig-Halle-Dresden. To wprawdzie inny kraj i inna
      regionalnie sytuacja, ale pewne podobieństwa są.
      3. spore bezrobocie. Wiem, ze brzmi to źle, ale może zaowocowac obnizką ceny
      pracy i inwestycjami w dziedziny pracochłonne, a wynmagające niewielkiego
      uzbrojenia stanowiska pracy.

      Jednak generalnie warto chyba zapytać czy naprawdę potrzebujemy metropolii. Byc
      może wygodniej żyłoby sie w dobrze utrzymanym miescie sredniej wielkosci
      oferujacym wszystkie zalety małego miasta ze zminimalizowaniem jego wad (np.
      dobry dojazd do Warszawy, Krakowa, Łodzi czy Lublina) W końcu taki Oxford czy
      Heidelberg meropolią nie jest, a ludzie żyja tam całkiem nieźle. Pojecie
      globalnej wioski to juz rzeczywistośc, wszystko, a przynajmniej większośc tego
      co oferuje (polska) metropolia mamy jednak w zasiegu dwu-trzech godzin jazdy
      (dziś, jutro bedzie - mam nadzieje - lepiej), a nie musimy ponosić kosztów
      życia w wielkomiejskim tempie. Dotyczy to oczywiscie tych tylko, którzy maja
      pieniadze, ale dla tych, którzy ich nie mają, "metropolizacja" Kielc nie jest
      wartoscią, o która opłaci sie zabiegać; nie zmieni to ich sytuacji (choć na
      pewno zwiększyłyby sie ich szanse na pracę; to jednak inny temat). Zastanówny
      sie zresztą ile z tego co metropolia oferuje jestesmy w stanie rzeczywiscie
      wykorzystać. Mieszkałem w duzych miastach zarówno w Polsce jak poza nią i poza
      istotną różnicą w mentalności ludzi (a nie potrafiłbym jednoznacznie ocenić,
      czy nasza jest lepsza czy gorsza) wielkich przewag miszkania w metropolii nie
      widzę. Nie wspominam tu o dostępie do takich np. dóbr jak kultura (np. wiecej
      teatrów) czy szeroko rozumiana informacja (np. biblioteki czy ciekawe
      dyskusje), ale tym zainteresowanych jest nie wiecej niż 30% ludzi (wg.
      większosci badań ok 15-20%). Ja pewnie chciałbym mieć pod nosem dobrą
      bibliotekę i możliwość pogadania z kims na interesujace mnie tematy, ale to nie
      ja, ani nie piszacy na tym forum nadają ton dyskusji o tym co dla Kielc jest
      ważne. Wydaje mi się, ze dobrze byłoby spytać kto i jakiej chce w Kielcach
      metropolii. Ale w sumie fajnie, ze ktoś w ogóle o tym mówi. Pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka