Dodaj do ulubionych

Brawo elektorat PISu

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.06, 06:37
Brawo elektoratr PISu!!! Zarzadzilem troche dzis na miescie. Okolo czwartej
postanowilem wrocic do domu, ale niestety rancho mam pod Kielcami. Poszedlem
na najblizszy parking taksowek i zapytalem taksowkarza czy zawiezie mnie na
moje zadupie za 30 PLN. Zaprzeczyl i powiedzial ze najtaniej za 70 PLN.
Zapytalem czy zna podstawowe prawo wolnego rynku (rzecz jest warta tyle ile
ktos jest w stanie za nia zaplacic) I czy przypadkiem nie glosowal na PiS.
Okazalo sie ze glosowal. Podziekowalem grzecznie za udzielona mimo woli (jego
i mojej) lekcje. Przeszedlem 300 metrow i 15 minut pozniej dojechalem do domu
busem za 2 PLN (slownie: dwa nowe zlote polskie), bo wlasnie zaczely kursowac
o czym taksowkarz (wyborca PiS) stojacy tu co noc musial wiedziec.
Zaoszczedzilem 68 PLN. Gdyby idiota (wyborca PiS) nie byl tak pazerny,
zarobilby 30 PLN minus koszty paliwa = 28 PLN, ale sterczal w tym czasie na
postoju. Gratuluje świadomosci ekonomicznej!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: wiklif Re: Brawo elektorat PISu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 06:43
      ten tafyfiarz widocznie wyznaje zasadę "....czy się stoi czy lezy to każdemu sie
      nalezy .........."
      • Gość: taksowkarz Re: Brawo elektorat PISu IP: 67.71.86.* 26.03.06, 08:15
        ...Tak to prawda, naleze obecnie do PiSu. Wczesniej nalezalem do Platformy
        O....ale widzac co sie dzieje w polityce postanowilem zmienic przynaleznosc...

        Pamietam tego mlodego oberwanca ktory usilowal mi wytlumaczyc ze dzis jezdzi
        sie na zyczenie klijenta i to on dyktuje ceny....mialem jednak watpliwosci czy
        wogole mi zaplaci za kurs...a ponadto byl w stanie nietrzezwym...ja mam na
        utrzymanu rodzine, place ubespieczenie takze za klijenta, no i powiedzcie
        panstwo sami - niech sie w drodze cos jemu przydazy...odpowiadac za takiego
        dziada - spieprzaj dziadu !
        • Gość: wyborca Re: Brawo elektorat PISu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 09:04
          a gdzie mieszkasz ? pod kielcami gdzieś ?
          • Gość: kielczanin2 Re: nie tak łatwo kliencie. IP: *.pkp.kielce.msk.pl 26.03.06, 10:42
            Zastanawia mnie myślenie niedoszłego "klienta" i podawanie przykładów rynkowych
            typu (rzecz jest warta tyle ile ktoś jest w stanie za nią zapłacić - chyba dla
            teoretyków). Po pierwsze nie jest to prawo rynku jak piszesz, jakaś wyssana z
            palca teoria skracająca poprawnośc określania sprzedaży bądz pochodnego tworu.
            Prawda jest taka, że z ekonomicznego punktu widzenia Pan taksówkarz ma założone
            pewne realia jak na przykład koszty związane z obsługą klienta jak: amortyzacja,
            ubezpieczenie, koszt paliwa i szereg innych pochodnych jak się wydaje kosztów
            stałych w tym przypadku nie zmiennych chyba, że benzyne ukradnie, ZUS- U nie
            zapłaci i nie wklepie klienta to kasy fiskalnej oraz zaniesie go na silnych
            swych ramionach, a nie przewiezie samochodem. Ekonomia określa czy dla Pana
            taksówkarza taki wyjazd jest rentowny, gdyż rynek określa cenę!! i jeśli
            taksówkarz jest w stanie pomimo kosztów zmieścić się pomiędzy ceną rynkową
            obsługi klienta jaka panuje na rynku, a swoimi kosztami to różnica jest do
            kieszeni (prawie). Pojęć zysku jest też wiele ale przyjmijmy, że to jego zysk.
            Oczywiście z marketingowego punktu widzenia powiedzie – Co ten kielcczanin2
            wypisuje?? Można było zawieść klienta! Pewnie dla podtrzymania marki w formie
            promocji. Jasne... Ale pamiętajcie politycy! Nie ma nic gorszego jak obniżyć
            cenę! Udziela się promocji. Moglibyśmy pogadać jeszcze o wartości dodanej Pana
            taksówkarza jaką jest czysty samochód, komfort jazdy, błyskotliwość Pana
            taksówkarza, miła pogawędka o gospodarce itd. To wyróżnia dobrą firmę
            taksówkarską. W busie za 2 zł też można pogadać ale przyznacie, że towarzystwo
            może być – nie zwyczajne. Pozdrawiam
            • Gość: Gość Re: nie tak łatwo kliencie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.06, 11:30
              Wydaje się, że masz zupełna rację. To był sposob rozumowania naszych polityków,
              dlatego wiele zakładów sprzedano ponizej ich wartości. Cenę mozna negocjować,
              ale poniżej pewnej wysokości sprzedaż jest poprostu nieopłacalna. Trzeba
              poczekać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka