Gość: Jaga
IP: 81.219.132.*
12.05.06, 00:29
Na rozprawie St. Lisowskiego, byłego szefa Miejskiego Zarządu Budynków w
Kielcach stale powraca sprawa bankietu dla działaczy SLD za 7 tys. złotych,
który wydał on w prywatnej knajpie Feniks i nie zapłacił. Co rusz wraca się
do tego podczas kolejnych rozpraw. Jak to jest, że członkowie SLD nie zrzucą
się i nie zapłacą tych 7 tys. byle przed wyborami nikt sobie partią nie
wycierał pyska. A może juz raz za ten bankiet płacili? Bo też sie tak słyszy,
to czemu ta kasa nie dotarła do właścicielki knajpy?