Dodaj do ulubionych

Półgłowek w PKS X 2

IP: 81.219.132.* 31.07.06, 16:53
Niesamowite perypetie przeżył mój syn w środę, 19 lipca. Jechał z kieleckiego
dworca PKS ok. godz. 13,30 autobusem relacji Zakopane - Warszawa tak, by być
w stolicy na 2,5 godziny przed wylotem samolotu do Lutton. W trakcie podróży
okazało się, że kierowca w starszym wieku (jakiś emeryt) zupełnie nie zna
trasy! Dwókrotnie zjechali z drogi w boczne trasy. Nie wiem, jak można
zabłądzić dwókrotnie na krajowej "siódemce" , ale jemu się to udało! I to
mimo, że miał pilota dużo młodszego, gdzieś koło "trzydziestki", którego
chamstwo przewyższało Himalaje. Gdy autobus już dojeżdżał spóżniony o dwie
godziny do stolicy, syn poprosił, aby wysadzono go przy MC Donaldzie, bo
stamtąd jest blisko do lotniska. Niestety, odmówiono mu, mimo że nie wymagalo
to żadnej fatygi, bo kierowca i pilot trzymali się rozkładu,a tam przystanku
nie było w planie.Spóźnienia z powodu indolencji także w planie nie było. Gdy
syn prosił, by go wysadzili, bo inaczej będą mu zwracali 1300 zł za bilet na
samolot, to pilot autobusu był wulgarny,rzucał się do bicia.Czy ktoś to
zrozumie? Jak można do obsługi wysłać taki zestaw ? Może kierownictwo owej
firmy przewozowej jakos zareaguje? A moze mieliście podobne przeżycia?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka