Gość: Marek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.07, 15:09 Jestem za, a nawet przeciw... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Skandal Maliny postkomunistyczne IP: *.MAN.atcom.net.pl 14.04.07, 16:40 To skandal, że profesor stara sie byc czynnym aparatczykiem lewackiej partii majacej totalitarne korzenie! Naukowiec powinien byc bezstronny w swych badaniach i nauczaniu. Aparatczyk bezstronnym nie będzie nigdy! Co na to senat Akademii, ktora chce byc uniwersytetem? Odpowiedz Link Zgłoś
myszka116 Re: Maliny postkomunistyczne 14.04.07, 17:13 Zgadzam się-nauki nie należy łączyć z polityką. Taki mezalians nigdy nie wychodzi na dobre nauce.Wykładowca nie powinien być zbyt medialny i zaangażowany w inną działalność, także polityczną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jw Re: Maliny postkomunistyczne IP: *.MAN.atcom.net.pl 14.04.07, 17:47 sprawa steje się tym klopotliwsza, że professor jest POLITOLOGIEM! Czyli naucza o polityce będąc czynnym politykiem! Mozna zatem mówic o indoktrynowaniu studentów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Calm Re: Maliny postkomunistyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 18:43 Ale bzdura!! Hahaha nie masz pojęcia o czym piszesz chłopaku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Calm Re: Maliny postkomunistyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 18:42 Można być obiektywnym naukowcem, wykładowcą i jednocześnie lewakiem. W Twojej wypowiedzi brak więc logiki drogi Panie. Na I roku politlogii jest logika, może warto skorzystać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: //// Re: Maliny postkomunistyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 20:06 Jeżeli taki profesor jak Kik, potrafi mijać sie z prawdą przed sądem, to albo to robi celowo aby kogos zgnoić albo cierpi na demencję pokomunistyczną. Takich czerwonych profesorów powinno się poprosu wyrzucac z uczelni..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: > Re: Maliny postkomunistyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 20:10 Panowie z SLD zawsze wpuszczają madrych ludzi w maliny! Panowie Olejniczak,Szejna czy Kopyciński to są chłopcy w krótkich majteczkach i brak im kręgosłupa!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skandal Re: Maliny postkomunistyczne IP: *.MAN.atcom.net.pl 14.04.07, 20:35 Można byc lewakiem, wiekszosc polskich politologów to lewacy z różnych komitetów pzpr i komitetowych uczelni (ANS): Więc mozna. Ale nie można, bo to skandaliczne, byc obecnie aktywistą partyjnym, funkcjonariuszem. I w takiej sytuacji nauczac politologii - bo to skandaliczne! Bo taki funkcjonariusz traci obiektywny oglad rzeczywistości, staje się propagandzistą! To proste Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Calm Re: Maliny postkomunistyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 10:41 Dla mnie przynależność wykładowcy do jakiejkolwiek partii politycznej wcale nie oznacza, że będzie on propagował idee tej partii na zajęciach. Oczywiście na politolgii nie da się uciec od dyskusji ideologicznych, co nie znaczy że robi się tam propagandę. Po wtóre domagam się trochę szacunku dla studentów politologii, którzy mają własne poglądy i zapewne potrafią odróżnić propagandę od zwyłej dyskusji, jeżeli już pojawi się temat z typu "ideologia". Więc bym na Twoim miejscu Skandal tak nie dramatyzował, bo nie wiesz co piszesz, gdy piszesz. Po trzecie - gdyby był prawicowcem (a nie wiem jakie ma wspomniany profesor poglądy) to podejrzewam, że dla Ciebie byłoby ok, co oznacza że to Ty byłbyś nieobiektywny, jest to cecha charakterystyczna formacji prawicowych - krytyzm obcych i uwielbienie dla swoich (tak przy okazji to osobowość autokratyczna). Serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skandal Re: Maliny postkomunistyczne IP: *.MAN.atcom.net.pl 15.04.07, 13:23 Pozostawiam na marginesie rozważania, czy politologia osiągnęła status "poważnej" nauki. Dowód z prof. Kika wskazuje, że nie osiągnęłą. Istotą metodologii każdej nauki jest obiektywizm. Jeśli ktos jest działaczem, funkcjonariuszem partii o skrajnej ideologii zakorzenionej w totalitaryzmie, ten z obiektywizmem nie może miec wiele wspólnego. No, chyba że jest schizofrenikiem: wtedy rzeczywiście może i obiektywnie prezentowac różne postaci mysli politycznej, i jednocześnie byc aktywistą jedynej skrajnej ideologii. Sytuacja taka trwa zazwyczaj krótko i kończy się interwencja lekarską. Wiem, że politologia w PRLu miała służyc propagowaniu marksizmu leninizmu i zohydzaniu innych postaci działań politycznych: każda odmiana myśli lewicowej była przedstawiana jako: socjalfaszyzm (socjaldemokracja), faszyzm (jakakolwiek myśl liberalna)itd. Prof. Kik wywodzi sie z tej "kultury". Nic dziwnego, że nie widzi sprzeczności między byciem naukowcem a propagandzistą. "Naukowosc" dla niego (i jak widac - jego wychowanków) to ciągle bycie aktywistą "jedynie słusznej partii. Wyobraźcie sobie lekarza, który ma przekonania ideologiczne zakazujące mu stosowania antybiotyków. Albo architekta, który jest funkcjonariuszem stowarzyszeniana rzecz kamienia łupanego i kategorycznie odrzuca stosowanie cemantu, bo uważa że cement to "narzędzie kapitalistów w celu zniewolenia klasy murarzy"... Nauka wymaga wyrzeczen: jesli chce sie uprawiac jakąs jej dziedzinę trzeba przystac na warunki wyznaczane jej metodologią. Metodologia politologii zabrania bycia czynnym aktywista partyjnym... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Calm Re: Maliny postkomunistyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 20:41 Często ideologia lekarza nie pozwala na wykonanie aborcji, nawet z powodów, które dopuszczają jej wykonanie :) I tak to jest jak się patrzy na rzeczywistość nieobiektywnie proszę Panocka :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skandal Re: Maliny postkomunistyczne IP: *.MAN.atcom.net.pl 15.04.07, 22:15 Lekarz nie jest uczonym! jest rzemieslnikiem. Sam decyduje o tym, co robi. Naukowiec zaś to ktoś, kto odkrywa niekiedy, że jego wczesniejsze poglady były błędne. Bo tak wykazał proces poznawczy. I potrafi wcześniejsze błędy skorygowac. Czy znacie panocku "politologa" peerelowskiego, ktory by skorygował swe "politologiczne" prace spred 1989? Choc skorygowała je rzeczywistośc i sam "przedmiot" socjalimu - tzw. klasa robotnicza (obalając ten zdegenerowany ustrój) Ja takiego nie znam. I dlatego twierdzę, że to nie sa naukowcy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skandal Re: Maliny postkomunistyczne IP: *.MAN.atcom.net.pl 14.04.07, 20:35 Można byc lewakiem, wiekszosc polskich politologów to lewacy z różnych komitetów pzpr i komitetowych uczelni (ANS): Więc mozna. Ale nie można, bo to skandaliczne, byc obecnie aktywistą partyjnym, funkcjonariuszem. I w takiej sytuacji nauczac politologii - bo to skandaliczne! Bo taki funkcjonariusz traci obiektywny oglad rzeczywistości, staje się propagandzistą! To proste Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b.czł.SLD Kto prof. Kika chciał wpuścić w maliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 07:53 Napewno panowie z SLD coś tam knuli(nie podejrzewam S.Kopycińskiego wiadomo dlaczego) i zapewne miał rację prof.Kik,że nie wszedł na szefa(malowanego) LiDu! Koledzy z SLD mają stare dobrze znane metody aparatu PZPR!? Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: Kto prof. Kika chciał wpuścić w maliny 15.04.07, 14:53 Czytam i oczom nie wierze. Jak trzeba być ślepym by tak autorytatywnie stwierdzać,że wykładowca nie może być czynnym działaczem polityczny. Oczywiście z tego wynika, że wykładowca np. informatyki nie może jednocześnie być pracownikiem jakiejś firmy informatycznej itp, itd. Co ciekawe w KUL i innych uczelniach kościelnych nie mają prawa wykładać czynni duchowni!!! A nie pomyślałeś śmieszny człowieku, że dobrodziejstwem dla dydaktyki jest utrzymywanie stałych kontaktów z praktyką. Że takie kontakty zapobiegają pieprzeniu andronów przez wykładowców wyalienowanych z rzeczywistości. Stałe bredzenie o komuchach jak widzę doprowadza niektórych zo lasowania się ich mózgów. A wracając do profesora Kika to wysłuchawszy jego wystąpienia na tymże spotkaniu lewicy mogę jedynie powiedzieć ( a jestem agnostykiem): Panie Boże chroń nas przed takimi profesorami politologi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Freak of the week Re: Kto prof. Kika chciał wpuścić w maliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 20:38 Politologii pisze się przez 2 i na końcu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: Kto prof. Kika chciał wpuścić w maliny 15.04.07, 21:54 Tak. To rzeczywiście zmienia istotę sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skandal Re: Do Agnostyka IP: *.MAN.atcom.net.pl 15.04.07, 22:11 Agnostycyzm to poglądy, ktore każą wątpic w poznanie rzeczywistosci. Są zaprzeczeniem racjonalizmu. Rzeczywiście trafnie wybrałeś nick: twoja mlodzieńcza wiara w zawartosc treściowa broszurek politologicznych każe wątpic w racjonalnośc i poznawalnosc rzeczywistosci. A politolog powinien byc obiektywnym badaczem, takie sa ograniczenia narzucane przez rozum. Jesli politolog jest aktywistą partii silnie zideologizowanej (tzn. takiej, ktora każe patrzec na świat poprzez przedwstępne założenia, pewien rodzaj optyki, który deformuje rzeczywistosc, to naukowcem nie jest. Jest propagandzistą. Realizuje wzór "politologa" z peerelu: jest ideologicznym manipulatorem i intelektualnym oszustem. Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: Do Agnostyka 15.04.07, 22:54 Agnostycyzm? pl.wikipedia.org/wiki/Agnostycyzm i dodatkowo scepcytyzm: pl.wikipedia.org/wiki/Sceptycyzm I gdzie tu antyteza racjionalizmu. Chyba racionalizm skrajny? I nie wysilaj się co do tego, że tylko politologom nie wolno uczestniczyć w dziedzinie praktyki - śmieszny pogląd. Zajmij się wykładowcami w uczelniach KrK. Oczywista tu jest teza Kalego. NAM wolno, komuchom w żadnym przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skandal Re: Do Agnostyka IP: *.MAN.atcom.net.pl 15.04.07, 23:09 1. Wiedza czerpana tylko z encyklopedii internetowych jest plaska, powierzchowna, niepogłębiona i moze prowadzic do besserwiserstwa spod budki z piwem. 2. Komuchom wolno: byc inżynierami, księgowymi, niewykwalifikowanymi pracownikami budowlanymi, matematykami, chlopami małorolnymi, historykami nawet. Ale politologami byc nie moga na mocy definicji nauki. Politologia to - w uproszczeniu - nauka o polis i o władzy w polis. Jesli ktoś o tym polis ma poglady zanim przystapi do jej badania, to naukowcem nie jest. Bo politolodzy komuchy wszystko wiedziały o świecie! Nieodwołalnie. I dlatego ich mocodawcy jakikolwiek inny obraz rzeczywistosci tępiły za pomoca cenzury i służb specjalnych (szczególnie ukatrupiali książki politologiczne zza granicy zachodniej na granicy - celnicy). Komuchy postepowały tak dlatego, że wiedziały, że ich "politologia" nie wytrzyma kontaktu z naukową. I ci peerelowscy politolodzy przebrani obecnie za profesorów chca dalej uprawiac swój proceder. Ale każdy krok ich zdradza. I osmiesza Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: Do Agnostyka 16.04.07, 11:29 Twierdzisz Skandalu, że: <Politologia to - w uproszczeniu - nauka o polis i o władzy w polis.> Bądz uprzejmy podać skąd to "polis" w definicji politologia gdyż ja mam dane, że określenie polityka to z: francuskiego - politique; angielskiego - politics; greckiego - politike ( sztuka rządzenia państwem); łacińskiego - politicus (publiczny). I nic tu nie ma o partiach politycznych gdyż są one tylko drobną cząstką zakresu pojęcia politologia, czyli nauki o rządzeniu państwem. Twoje wywiody, więc, co komu wolno a co nie, są jak to wiadomość o swojej śmierci określił Alfred Hitchcock: "nieco przesadzona". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skandal Re: Do Agnostyka IP: *.MAN.atcom.net.pl 15.04.07, 23:11 Fragment z wikipedii do przemyślenia:M.in. "Agnostycyzm poznawczy to pogląd filozoficzny polegający na przyjęciu niemożności pełnego, rozumowego lub empirycznego ustalenia prawdziwości kluczowych faktów z dziedziny teorii bytu, takich jak istnienie materii, Boga, czy nawet realności świata zewnętrznego". No? Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: Do Agnostyka 15.04.07, 23:48 Lepiej nie mówić mi kim jestem bo o tym sam najlepiej wiem. Niby dlaczego miałbym preferować agnostycyzm poznawczy? A dane z Wikipedii- są dobre jak każde inne i nie ma co silić się na "jedynego sprawiedliwego". Dane weryfikuje się stosując odpowiednią metodologię i wyciąga własne wnioski- akurat jak to zrobiłeś. W poznawaniu stosuję, ogólnie mówiąc, sceptycyzm. Jak najbardziej racionalny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obciążacie budżet! agnostycy i inne ku..! IP: *.tkdami.net 15.04.07, 23:20 powieście sie!na ch.. tlen spalacie.tlenu brakuje w szpitalach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filifionka Re: Kto prof. Kika chciał IP: *.MAN.atcom.net.pl 17.04.07, 20:16 nikt go nie chce! Oj biedny, brzydki, cierpiący Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: precz z chamami a dla mnie to kupa k..wa szmaty! IP: *.tkdami.net 15.04.07, 23:18 te wszystkie "naukowce" zaje..ne co to czerwonymi świniami były!!!. A czy to nie jest typowy cham co ze wsi spie..ł przed laty żeby własnemu ojcu nie pomagac gnoju rozwozic po polu?? wtedy to jeszcze wyjebywali gówna ludzkie z wychodków i na pola rozrzucali -dla lepszych plonów!! wiec kto to i skad sie wziął w kielcach.ten wasz profesor! ha ha ha !Zawód ma zajebisty! politolog! czy toto potrafi sobie żarówke w domu wymienic!? czy fachowca wzywa! nastepnego h..a z polibudy co to dziekanem był 25lat. szkoda pisac! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fjfj tak! to czerwone świnie zaje..ne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 23:09 ze wsi spierdo..ił bo nie było co żreć! a dzis profesoooorek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka Re: Kik czy Kiks IP: *.MAN.atcom.net.pl 18.04.07, 17:47 Jak się pisze to nazwisko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Kik czy Kiks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 14:39 albo dwie litery "K" - "K" i "K". W liczbie mnogiej może byc i KiKs Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqlkaaa Re: Kik czy Kiks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 17:30 Kik, jak sam zeznaje, jako świadek w warszawskim sądzie, mówi, że zeznaje pod przysiegą, a następnie kłamie na co sa dowody czyli kwity, bo mu pewnie tak kazali na Akademii Świętokrzyskiej.... A poza tym - co tam słychać u naszego senatora - już byłego i byłego rektora - w jego teczce z IPN-u. Może wreszcie ją okaże i udowodni, że to SB-ecja go pokrzywdziła... Odpowiedz Link Zgłoś
baux_85 Re: a dla mnie to kupa k..wa szmaty! 12.09.07, 21:43 hahaha, ludzie co za emocje! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
baux_85 Re: Kto prof. Kika chciał wpuścić w maliny 12.09.07, 21:41 Tak czy siak Kik to najbardziej znany wykładowca AŚ, co jakiś czas występuje w TVP, TVN 24 i innych stacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaga Re: Kto prof. Kika chciał wpuścić w maliny IP: 80.48.137.* 13.09.07, 07:50 Jeśli już o wykładowcach w polityce, to co z prof. Adamem Massalskim nauczającym takiego przedmiotu jak historia, czy pisowskie na nią spojrzenie jest w porządku a kikowa lewicowa politologia to skandal? A co z panią rektor, czy w końcu miała kandydować z ramienia lewicy, czy nie, bo jakoś dziwnie to wyszło? Poza tym chyba lepiej, ze reprezentuja nas w Sejmie profesorowie niż bezmózgowe prostacwo, co niekiedy widać i żenująco słychać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rypka Re: Kto prof. Kika chciał wpuścić w maliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.07, 15:45 Kik to taki dyżurny warszawski polipolipoli...., co nie może pracować we Warszawie bo tam nie chcom, tylko w Kelcach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: over co wybory to się wopuszcza w maliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.07, 18:26 Co wybory to sam się wpuszcza w maliny , bo taki ma charakter. Odpowiedz Link Zgłoś