Gość: kra
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.11.07, 07:38
Zlikwidowanie poradni Na Stoku było 1 poważnym błędem dr Wilczyńskiej.
Zlikwidowała coś co za male pieniadze świetnie funkcjonowało.
Myslę że u żródeł tej decyzji leżała błędna i nierzetelna analiza wykonana
przez dział medyczny NFZ który był i jest niekompetentny
a zajmuje sie glownie intrygami i knuciem.
Wiekszość zgłaszajacych sie pacjentow to ludzie z drobnymi urazami ktorych
można zaopatrzyć w każdej po chir-ortop bez kolejki w godnych
warunkach.(tomografi wymaga kilka % ludzi zwlaszcza z wypadkow Ci i tak trafią
do Szpitala)Fundusz nie zainteresował sie że przez ten rok pacjenci
siedzieli godzinami pokrwawieni W SOR e na Czarnowie bo lekarze operowali np.
Nie rozumiem niecheci dyr Wilczyńskiej do placowki Na Stoku.Sama pracowala
dotychczas w Szpitalach i uwaza pewnie ze tylko tam leczy sie ludzi?Niechec
może wynikać również (co było by tragiczne) że poradnie na Stoku ktora
świetnie z dobrą logistyką funkcjonowała stworzyła jej poprzedniczka Dyr Cybula.?
Bład można łatwo naprawić.Wystarczy 1 rozmowa z dr Mazurkiewiczowa
dla dobra pacjentów.I przyznanie tym do błedu.To swiadczy o dojrzałosci
dyrektora.Prosze rownież by nie szukać placowki np w Bilczy gdzie jezdzi sie z
bolacymi zebami.Toż to tragedia decyzyjna.