kapitalka
27.05.08, 12:58
Szkoły "kształcą" coraz więcej wtórnych analfabetów a nauczyciele chcą więcej
zarabiać.
Czy to nie jest jakiś zgrzyt ?
Poziom polskich uczniów spada - dzieci nie czytają, nie rozumieją czytanych
tekstów, nie znają historii (nawet ojczystej), mają szalone kłopoty z
matematyką co szczególnie widać na pierwszym roku studiów - gdzie np. na
kierunkach ekonomicznych lub na fizyce trzeba studentów uczyć podstaw
matematyki etc.
W polskiej szkole szaleje przemoc, fala itd.
Czyżby to wszystko było wynikiem słabego opłacania wspaniałych nauczycieli i
pedagogów ?