Dzieci

IP: 212.160.156.* 09.01.02, 15:07
Co prawda niedawno ktoś już pisał na ten temat, ale nie było zbyt dużego
oddzwięku. Otóż pogoda za oknem fatalna i dzieci się nudzą. W wojewódzkim
mieście nie ma praktycznie żadnych rozrywek dla maluchów, no bo ile razy można
iść do "Jasia", zresztą całkiem drogiego, albo ile można kupić śrubek w Nomi, w
czasie gdy dzieciak bawi się w tamtejszym przytulisku dla dzieci. Obawiam się,
że ci którzy małych dzieci nie mają i tak nie poczują problemu, ale wierzcie
mi, że znudzony dzieciak jest jak pożar, powódź i huragan razem wzięte. Może
spróbujmy podzielić się domowymi sposobami na zapewnienie dzieciom odrobiny
normalnej rozrywki, a przy okazji sobie chociaż trochę spokoju.
    • Gość: TuśTuś Re: Dzieci IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.02, 07:42
      Ja dzieckiem nie jestem i też nie mam co z sobą robić w wolnym czasie.
      Zwłaszcza, że moje ulubione miejce galerie fotografii analfabetyczne władze
      miasta rozpieprzyły. to było za kadencji tego wielkiego nowego kuratora, jak on
      był w wydziale kóltóry.
      • esse Re: Dzieci 10.01.02, 08:55
        Gość portalu: TuśTuś napisał(a):

        > Ja dzieckiem nie jestem i też nie mam co z sobą robić w wolnym czasie.
        > Zwłaszcza, że moje ulubione miejce galerie fotografii analfabetyczne władze
        > miasta rozpieprzyły. to było za kadencji tego wielkiego nowego kuratora, jak on
        >
        > był w wydziale kóltóry.

        Wojtek - piszesz nie na temat wiec sie nei odzywaj lepiej.

        Mam dzieci i jedynym wyjsciem zeby mi nie chodziły po głowie to posadzic przed tv i wlaczam bajki
        disneya ( to najchetniej ogladaja) - to zima, latem rower rower rower !!! ponadto - plac zabaw , hustawki
        zjezdzalnie. Sa w mlodym wieku 7 lat i 5 lat wiec samych ich nie zostawiam a ze nei zawsze mam czas
        zeby z nimi wychodzic to podrzucam babci :-) . Ale rozumiem Cie, wiem co znaczy - kiedy dzieci sie nudzą
        :-))) Wytrwałosci Ci życze:-) Sobie tez :-)

    • Gość: mona Re: Dzieci IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 11.01.02, 16:38
      jest teraz moda na 'cała Polska czyta dzieciom '
      długo sie nia da ale mozna sprobowac
    • dm_ Re: Dzieci 11.01.02, 18:04
      Gość portalu: takitam napisał(a):

      > Co prawda niedawno ktoś już pisał na ten temat, ale nie było zbyt dużego
      > oddzwięku. Otóż pogoda za oknem fatalna i dzieci się nudzą. W wojewódzkim
      > mieście nie ma praktycznie żadnych rozrywek dla maluchów, no bo ile razy można
      > iść do "Jasia", zresztą całkiem drogiego, albo ile można kupić śrubek w Nomi, w
      >
      > czasie gdy dzieciak bawi się w tamtejszym przytulisku dla dzieci. Obawiam się,
      > że ci którzy małych dzieci nie mają i tak nie poczują problemu, ale wierzcie
      > mi, że znudzony dzieciak jest jak pożar, powódź i huragan razem wzięte. Może
      > spróbujmy podzielić się domowymi sposobami na zapewnienie dzieciom odrobiny
      > normalnej rozrywki, a przy okazji sobie chociaż trochę spokoju.


      ja mam dwie córki, 8 i 5 latek :)
      Tyle dobrze ze starsza w razie potrzeby czyta ksiazki mlodszej, jak jej sie nie
      chce to przynajmniej sama sobie czyta (teraz harry Potter, oczywiscie.
      == Offtopic , ale powiem wam ze mama jednej z kolezanek z klasy córki
      strwierdzila ze harry potter to ksiazki bezbozne bo sa o magii;))) [ wola o
      pomste do nieba!]===

      W sytuacjach podbramkowych, jak zaczynaja sie klotnie ( z nudy oczywiscie) to
      wlaczam 'shreka' lub cos innego przewaznie disney'a. Jak jest "huraganowo" a ja
      nie mam siły to graja na kompie, przewaznie na www.cartoonnetwork.pl (soreczka za
      to :))

      Dzis o dziwo, same sobie wymysliły zabawe - w przedszkole, juz ponad 2 h sie
      bawia i jest taki spokoj:)


      • gaptosia Re: Dzieci - ciasto solne 15.01.02, 15:13
        Problem znam. Rozwiązań jest wiele - potrzeba trochę inwencji, tonę
        cierpliwości i duuuużo poczucia humoru. Moje trzyletnie córeczki uwielbiają
        ostatnio zabawę ciastem solnym. Polecam innym rodzicom - zabawa przednia nie
        tylko dla dzieci.
        Potrzebne są następujące rzeczy: sól, mąka, woda, trochę naczyń, plastikowy
        (nieostry) nożyk (dla maluchów - starszym dzieciakom pewnie można zaufać :-)
        wałek do ciasta, deska lub blat kuchenny, trochę folii aluminiowej
        (niekoniecznie). No i oczywiście farby do malowania "eksponatów" (gwasze,
        akwarelki albo farby akrylowe, można później jeszcze lakierować).

        Proporcje są takie:
        1 szklanka soli
        3/4 szklanki wody
        2 szklanki mąki.

        Wodę i sól mieszamy w miseczce, dodajemy mąkę i mieszamy aż ciasto zrobi się
        miękkie i elastyczne - nie może kleic się do rąk (jeśli się klei trzeba dodać
        mąki).
        Z tego ciasta można lepić wszystko (np. anielskie włosy najlepiej wychodzą przy
        użyciu praski do czosnku :-) Reszta to kwestia inwencji. Gotowe figurki można
        suszyć w temperaturze pokojowej (parę dni) albo w piekarniku.

        Druga część zabawy to malowanie - ale tutaj uwaga: potrzebne (oprócz farb i
        pędzli) 2000 metrów kwadratowych do zakrycia wszystkich rzeczy w domu, które
        nie koniecznie muszą zostac świeżo pomalowane przez nasze pociechy :-)

        Śmiałkom życzę udanej zabawy :-)

        Pozdrawiam (szczególnie mocno d_m i aussie!!!)
        • gaptosia Re: Dzieci - ciasto solne -errata 15.01.02, 16:03
          2000 metrów kwadratowych - oczywiście płachty lub folii malarskiej -
          do "zabezpieczenia" wnętrz przed totalnym zamalowaniem :-)
          • dm_ Re: Dzieci - ciasto solne -errata 15.01.02, 16:48
            gaptosia napisał(a):

            > 2000 metrów kwadratowych - oczywiście płachty lub folii malarskiej -
            > do "zabezpieczenia" wnętrz przed totalnym zamalowaniem :-)

            gaptosku:)))
            witaj:)) jak dobrze Cie widziec:))
            ciasto mamy przerobione juz:)) Byly najrozniejsze wypieki;)))
            teraz nastapil nawrot fascynacji plastelina:))

            Aussie bawi w Krakowie:) ech... moze nam opowie jak bylo..... rozumiesz:)
            • Gość: TuśTuś Re: Dzieci - ciasto solne -errata IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.02, 19:26
              A nauczyłyście dzieci lepić ładnego bałwanka ? Takiego jak Rafii ? Z czerwoną
              marchewką jako nos od picia oczywiście.
              • anty_wojtus Re: Dzieci - ciasto solne -errata 15.01.02, 19:49
                Gość portalu: TuśTuś napisał(a):
                > A nauczyłyście dzieci lepić ładnego bałwanka ? Takiego jak Rafii ? Z czerwoną
                > marchewką jako nos od picia oczywiście.

                a skad wiesz tustus jakie nosy maja spozywajacy w nadmiarze?
                odpowiedz: z doswiadczenia ! he he he

                a tak na marginesie, to faktycznie jestes_BALWAN
              • anty_wojtus Re: Dzieci - ciasto solne -errata 15.01.02, 19:49
                Gość portalu: TuśTuś napisał(a):
                > A nauczyłyście dzieci lepić ładnego bałwanka ? Takiego jak Rafii ? Z czerwoną
                > marchewką jako nos od picia oczywiście.

                a skad wiesz tustus jakie nosy maja spozywajacy w nadmiarze?
                odpowiedz: z doswiadczenia ! he he he

                a tak na marginesie, to faktycznie jestes_BALWAN
              • anty_wojtus Re: Dzieci - ciasto solne -errata 15.01.02, 19:49
                Gość portalu: TuśTuś napisał(a):
                > A nauczyłyście dzieci lepić ładnego bałwanka ? Takiego jak Rafii ? Z czerwoną
                > marchewką jako nos od picia oczywiście.

                a skad wiesz tustus jakie nosy maja spozywajacy w nadmiarze?
                odpowiedz: z doswiadczenia ! he he he

                a tak na marginesie, to faktycznie jestes_BALWAN
              • anty_wojtus Re: Dzieci - ciasto solne -errata 15.01.02, 19:49
                Gość portalu: TuśTuś napisał(a):
                > A nauczyłyście dzieci lepić ładnego bałwanka ? Takiego jak Rafii ? Z czerwoną
                > marchewką jako nos od picia oczywiście.

                a skad wiesz tustus jakie nosy maja spozywajacy w nadmiarze?
                odpowiedz: z doswiadczenia ! he he he

                a tak na marginesie, to faktycznie jestes_BALWAN

              • anty_wojtus Re: Dzieci - dobre wychowanie 15.01.02, 19:51
                Gość portalu: TuśTuś napisał(a):

                > A nauczyłyście dzieci lepić ładnego bałwanka ? Takiego jak Rafii ? Z czerwoną
                > marchewką jako nos od picia oczywiście.

                powiedz dziecie (tustus) gdzies sie chowal?

                odpowiedz:
                w sierocincu prowadzonym przez personel z czerwonymi noskami, he he he

                stad ta imponujaca wiedza! he he he he

              • anty_wojtus Re: Dzieci - dobre wychowanie 2 15.01.02, 19:52
                Gość portalu: TuśTuś napisał(a):

                > A nauczyłyście dzieci lepić ładnego bałwanka ? Takiego jak Rafii ? Z czerwoną
                > marchewką jako nos od picia oczywiście.

                powiedz dziecie (tustus) gdzies sie chowal?

                odpowiedz:
                w sierocincu prowadzonym przez personel z czerwonymi noskami, he he he

                stad ta imponujaca wiedza! he he he he

              • anty_wojtus Re: Dzieci - dobre wychowanie 3 15.01.02, 19:52
                Gość portalu: TuśTuś napisał(a):

                > A nauczyłyście dzieci lepić ładnego bałwanka ? Takiego jak Rafii ? Z czerwoną
                > marchewką jako nos od picia oczywiście.

                powiedz dziecie (tustus) gdzies sie chowal?

                odpowiedz:
                w sierocincu prowadzonym przez personel z czerwonymi noskami, he he he

                stad ta imponujaca wiedza! he he he he

              • anty_wojtus Re: Dzieci - przyszlosc? 15.01.02, 19:55
                Gość portalu: TuśTuś napisał(a):

                > A nauczyłyście dzieci lepić ładnego bałwanka ? Takiego jak Rafii ? Z czerwoną
                > marchewką jako nos od picia oczywiście.

                powiedz dziecie (tustus) w jakich kolorach widzisz swa przyszlosc?

                odpowiedz:
                w fioletowych kolorach, he he he.....
                bo jaka inna moze miec niedorajda na bezrobociu a w dodatku z czerwonym noskiem?
                od czerwonego do fioletu........niedaleko he he he, spozywaj wiecej jagodzianki
                he he he
              • anty_wojtus Re: Dzieci - przyszlosc 15.01.02, 19:56
                Gość portalu: TuśTuś napisał(a):

                > A nauczyłyście dzieci lepić ładnego bałwanka ? Takiego jak Rafii ? Z czerwoną
                > marchewką jako nos od picia oczywiście.

                powiedz dziecie (tustus) w jakich kolorach widzisz swa przyszlosc?

                odpowiedz:
                w fioletowych kolorach, he he he.....
                bo jaka inna moze miec niedorajda na bezrobociu a w dodatku z czerwonym noskiem?
                od czerwonego do fioletu........niedaleko he he he, spozywaj wiecej jagodzianki
                he he he
              • anty_wojtus Re: Dzieci - przyszlosc 15.01.02, 19:56
                Gość portalu: TuśTuś napisał(a):

                > A nauczyłyście dzieci lepić ładnego bałwanka ? Takiego jak Rafii ? Z czerwoną
                > marchewką jako nos od picia oczywiście.

                powiedz dziecie (tustus) w jakich kolorach widzisz swa przyszlosc?

                odpowiedz:
                w fioletowych kolorach, he he he.....
                bo jaka inna moze miec niedorajda na bezrobociu a w dodatku z czerwonym noskiem?
                od czerwonego do fioletu........niedaleko he he he, spozywaj wiecej jagodzianki
                he he he
    • zua Do Tus Tus i anty wojtka 16.01.02, 15:20
      Ludzie!
      To jest żenujące co Wy wyprawiacie.
      (chociaż mam wrażenie, że powinnam pisać w liczbie pojedynczej-Wojtku_D).
      • esse Re: Do Tus Tus i anty wojtka 16.01.02, 16:00
        wojtek prowokuje anty_wojtka i nie tylko , podaje Ci grabke anty_wojtek_d!!
    • Gość: jaga Re: Dzieci IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 19.01.02, 00:58
      Mam córki w wieku przedszkolnym. Jak chcę się ich pozbyć na jakiś czas, to
      okrywam kocami i kołdrami stół kuchenny, na podłogę kładę śpiwór i powstaje
      malutki przytulny domek. Wstawiam im tam lampkę i pozwalam zabrać zabawki jakie
      tylko chcą. potrafią tam siedzieć trzy godziny. Czasem nawet zasypiają.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja