Gość: Zenek
IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl
29.11.03, 08:22
Kielce
Region
Dodatki
Tygodniki
Kontakt
najważniejsze
z kraju i ze świata
z Kielc i powiatu
ze sportu
najważniejsze
z kraju i ze świata
z Regionu
ze sportu
Echo sportowe
Mój dom
Jej świat
Zdrowie
Super relaks
Na luzie
Echo Ponidzia
Echo Powiśla
Echo Starachowickie
Echo Koneckie
Wiadomości
Dodatki
Kontakt
najważniejsze
z kraju i ze świata
z Radomia
z regionu
ze sportu
Echo sportowe
Mój dom
Jej świat
Zdrowie
Super relaks
Na luzie
Wiadomości
Dodatki
Kontakt
najważniejsze
z kraju i ze świata
z Tarnobrzega
ze Stalowej Woli
z Mielca
z Niska
z Kolbuszowej
ze sportu
Echo sportowe
Mój dom
Jej świat
Zdrowie
Super relaks
Na luzie
Redakcja
O gazecie
Forum
Archiwum
Reklama
Napisz do nas
V-Biuro Pracy
Sobota, 29.11.2003 Błażeja i Saturnina
Region Świętokrzyski Obywatel Nowak (2003-11-29)
Obywatel Nowak
Poseł w kolizji z prawem i unika sprawiedliwości
Niezależny świętokrzyski poseł Zbigniew Nowak wszedł w kolizję z prawem i
nie przychodzi do sądu. Napisał, że nie jest "gotowy" do stawienia się na
własnym procesie?
W pińczowskim sądzie nie może się od marca rozpocząć proces niezależnego
posła Zbigniewa Nowaka, oskarżonego o powiadomienie policji o nie
zaistniałym przestępstwie. Nowak twierdził, że miejscowi mundurowi przyjęli
łapówkę. Teraz unika sądu. Poseł napisał do Prokuratury Apelacyjnej w
Krakowie choć nie ona go oskarżała (!), że na rozprawę nie przyjdzie, bo nie
jest do tego "gotowy". Chce uchylenia własnego immunitetu.
Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu oskarżyła Zbigniewa Nowaka o
nieuzasadnione powiadomienie w 2000 roku komendanta powiatowego w Pińczowie
o tym, że podlegli mu policjanci przyjęli korzyść majątkową. Według
śledczych, takiego przestępstwa w ogóle nie było, a Nowak o tym doskonale
wiedział. W uzasadnieniu aktu oskarżenia czytamy, że pewnemu człowiekowi z
Pińczowa pożyczył 500 złotych. Chciał, by mężczyzna oddał mu 700 złotych.
Miał, wedle prokuratora, zrezygnować z procentu z pożyczki, jeśli człowiek
ten przy świadkach powie, iż pieniądze były mu potrzebne na łapówkę dla
policjantów. W śledztwie mężczyzna przyznał, że Zbigniew Nowak namawiał go
do złożenia takiego fałszywego oświadczenia. Policja uznała, że
zawiadomienie Nowaka o rzekomym wręczeniu korzyści mundurowym jest
mistyfikacją i sama złożyła przeciwko niemu zawiadomienie do prokuratury.
Sprawę przejęła tarnobrzeska prokuratura, bo kielecka się z niej wyłączyła.
Akt oskarżenia przeciwko Nowakowi trafił do Sądu Rejonowego w Pińczowie w
listopadzie 2002 roku, kiedy ten był już posłem. Ale że przestępstwo
popełniono zanim uzyskał mandat parlamentarzysty, nie było konieczne
uchylanie mu immunitetu, by wezwać posła na rozprawę.
Pierwszy termin wyznaczono na początek marca 2003 roku. Nowak napisał do
sądu, że na proces nie przyjedzie ze względu na posiedzenie Sejmu. Poprosił
o wyznaczenie terminu na 10 marca. I w tym terminie się nie zjawił. Złożył
za to wniosek o wyłączenie ze sprawy wszystkich pińczowskich sędziów.
Wniosku posła nie uwzględniono. Wyznaczony mu obrońca z urzędu zrezygnował z
reprezentowania parlamentarzysty. - Teraz broni posła adwokat z Kazimierzy
Wielkiej - informuje rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Kielcach Artur
Adamiec. - Następnego wezwania na rozprawę poseł nie podjął.
Zażądał natomiast, by na rozprawę wezwano biegłych psychiatrów, którzy w tej
sprawie wydali mu w czasie śledztwa na żądanie prokuratury niekorzystną
opinię, między innymi stwierdzającą znaczny stopień niepoczytalności w
momencie popełnienia czynu. Sąd nie godził się na to. Wtedy poseł napisał,
że chce, aby uchylić mu immunitet, bo chce z trybuny sejmowej powiedzieć, iż
oskarżono go fałszywie, a jego opinia psychiatryczna została sporządzona
niezgodnie z przepisami. - Sąd nie słuchał moich argumentów, a ja mam prawo
się bronić i składać własne wnioski dowodowe - tłumaczy. - Nie przyjdę do
sądu, dopóki nie zostanę wysłuchany i potraktowany, jak każdy inny obywatel.
- Poseł napisał pismo do Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie, dlaczego unika
wymiaru sprawiedliwości. Wynika z niego, że nie jest "gotowy" do
stawiennictwa na głównej rozprawie. Wnosi, by uchylić mu immunitet - mówi
sędzia Artur Adamiec. - Nie wiem, czemu adresat tego pisma był akurat taki,
skoro posła oskarżała prokuratura inna, niż krakowska, a wzywał go przed
swoje oblicze pińczowski sąd, a nie jakakolwiek prokuratura. Dziwię się, gdy
świętokrzyski parlamentarzysta, który deklaruje publicznie, iż chce
naprawiać wymiar sprawiedliwości, unika własnego procesu, który przez jego
nieobecność nie ma szans nawet się zacząć. A tylko w procesie poseł może
dowieść swoich racji.
Zapytany o powody nieobecności w sądzie, poseł Nowak wyraźnie się
denerwuje. - Proszę zajrzeć do akt w sądzie pińczowskim, tam jest moje
uzasadnienie. Nie będę więcej rozmawiał z dziennikarzami na ten temat -
kończy.
Agnieszka OGONEK
cofnij
© Copyright by Echo Media Sp. z o.o. 2003.
Stanisław Wróbel - redaktor naczelny, tel. (41) 3680012, e-mail.
Developed and Maintained by NET System Kielce. Kontakt, e-consulting.
Zauważyłeś błąd, napisz do nas. Polityka prywatności.