Dodaj do ulubionych

Jak woje nawarzyli sobie piwa

10.08.09, 21:07
Święta prawda! Byłem na tym pikniku i wyszedłem zdegustowany. Wojowie mieli
zwiedzających w głębokim poważaniu, jedyny wyjątek to pan, który uczył
strzelać z łuku. Na prawdę się przejął swoją rolą i robił to świetnie, do łuku
była kolejka. Natomiast w obozie było dokładnie tak, jak opisuje pan Burda.
Wojowie siedzieli, biesiadowali i totalnie olewali zwiedzających. Wstyd! A
zwiedzających nie brakowało.
Obserwuj wątek
    • Gość: 999 Re: Jak woje nawarzyli sobie piwa IP: 81.219.210.* 10.08.09, 21:33
      To na przyszły rok takich wojów moczymordów nie przyjmować na
      imprezę!!!
      • Gość: browar Re: Jak woje nawarzyli sobie piwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.09, 22:06
        to czemu nie zorganizowali pokazowej sredniowiecznej imprezy, z browarem prosto z beczki, i pieczonymi dzikami. byliby oni zadowoleni i gawiedź również...
      • Gość: Gość Potem IP: *.acn.waw.pl 10.08.09, 22:07
        szmaciarze, patałachy, menele, szumowina, obrzyny lub "wojowie" (jak kto woli)
        zaczepiali osoby które brały śluby w tym czasie w Katedrze i gości którzy
        wychodzili z kościoła...
        • Gość: lila Re: Potem IP: *.chello.pl 10.08.09, 22:25
          Rzeczywiście to nie byli wojowie tylko moczymordy, którzy co sobie w
          kociołkach nawarzyli to sami zeżarli popijając piwem, a miał być
          szumny pokaz potraw z epoki. jedynie pan łucznik bronił honoru tej
          zgrai. Muzealnicy muszą po nauki jechac na prowincję, bo o niebo
          lepszy festyn historyczny organizują np. w zamku Krzyztopór. No i to
          piwo i kiebasy z grilla na dziedzińcu to żenujące jednak.
          • Gość: ^p^ Re: Potem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.08.09, 22:56
            Widze, ze kazda z tych osob ktore sie tu wypowiedziala, miala jeden tylko cel w
            odwiedzeniu wyzej opisanej przez autora imprezy, celem tym bylo nazarcie sie i
            opicie!! Co wy ludziska nie znacie historii??
            Jak widac nikt tu nie zna i nawet sie nie pokusil o zerkniecie w arkana ksiag
            historycznych. Wiec wytlumacze, osobom ktore nic z tej imprezy nie wyniosly o
            tej imprezy oprocz niesmaku :) odpowiedz jest prosta
            Szlachta z ciurami bratc sie nie bedzie i nie powinna, tak jak to bylo w XVII
            wieku, czyli widzielista ciury stol panski! wiec Wara od Kotla!!
            • oloros Re: Potem 10.08.09, 23:08
              no wlasnie pomylilo sie wam
              takie czasy - ciurow i swolocz oraz czern przestali od Jasnie
              Wielmoznych odrozniac
              ale to jest tak jak sie chamstwo w domu poglada i mysli ze to Panstwo
              jakies jest
              Szlachte wyrzeneli teraz mysla ze sa juz Paniska
              a do gnoju ruszyc dupska
              • Gość: - Re: Potem IP: 81.219.210.* 10.08.09, 23:23
                Zanim zaczniesz się wypowiadacz gdziekolwiek naucz się pisać i myśli
                logicznie przedstawiać!
                • Gość: trik Re: Potem IP: *.chello.pl 10.08.09, 23:48
                  Odpowiedź oloros utrzymana była w konwencji przedpiścy.

                  Ja sam stokroć wolałbym gdyby zamiast historycznych bajeczek dla młodych ludzi
                  organizować imprezy dotyczące ciekawego świata fizyki cząstek atomowych,
                  meandrów optyki, zawiłości genetyki, ciekawostek chemii czy możliwości
                  nowoczesnej teleinformatyki.

                  Może zamiast oglądania się wstecz ktoś pomyśli o PRZYSZŁOŚCI młodego pokolenia!
                  • u45 Re: Potem 10.08.09, 23:52
                    Potrzebne są imprezy edukacyjne zarówno o przeszłości jak i przyszłości. Muzeum
                    generalnie zajmuje się przeszłością, więc trudno oczekiwać pikniku naukowego.
                    Ale dla miłośników technologii jest chyba Kielecki Festiwal Nauki?
                    • Gość: trik Re: Potem IP: *.chello.pl 11.08.09, 00:06
                      Kielecki Festiwal Nauki, nie ujmując niczego jego organizatorom, może
                      pozazdrościć akcji promocyjnych imprez kulturalnych, historycznych czy
                      religijnych w Kielcach.

                      A dysproporcja w ilości tego typu eventów wypada jednak mocno na niekorzyść nauki :(
                  • Gość: lalik Re: Potem IP: *.kielce.vectranet.pl 11.08.09, 08:48

                    są świetne imprezy tego typu - niestety oprócz dni nauki słabo
                    reklamowane.
            • Gość: - Re: Potem IP: 81.219.210.* 10.08.09, 23:26
              Spójrz do słownika, człowieku, co oznacza słowo "arkana"!
              • Gość: Zgrzyt Re: Potem IP: *.dip.t-dialin.net 10.08.09, 23:59
                "...Zwracałam uwagę tym osobom, żeby nie piły alkoholu, bo są
                dzieci, i żeby więcej opowiadały o obozowym życiu. Ale oni robili
                swoje - mówi Anna Latos z kieleckiego muzeum.... Latos przyznaje, że
                bała się o los ogrodu włoskiego nocą, jeśli wśród podchmielonych
                wojów doszłoby do jakiegoś sporu. Albo gdyby, nie daj Boże,
                zaatakował jakiś wróg z zewnątrz. W gotowości była nawet straż
                zamkowa, która miała wzywać policję...To dla nas nauczka na
                przyszłość. Dopiero zaczynamy organizować takie pikniki. Jeśli
                dojdzie do kolejnego, ustalimy twarde zasady, bez alkoholu na
                imprezie - przyznaje Latos..."

                Trzeba nowej, niedoświadczonej dyrekcji i specjalistce od marketingu
                przypomnieć ustawę z dnia 26 października 1982 r.o wychowaniu w
                trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi(tekst jednolity: Dz. U.
                2002 r. Nr 147 poz. 1231) Szczególnie treść artykułów 14.1. i 16.1.

                Hehe, ale wpadka, a to się Jarubas z Kowalczykiem "ucieszą".




                • Gość: kabul Re: Potem IP: 81.219.211.* 11.08.09, 00:12
                  Ta „nowa, niedoświadczona dyrekcja i specjalistka od marketingu”
                  przynajmniej cos robi a nie odpierduje bezczynnie w stołek 8 godzin
                  jak inni muzealnicy. Ten się nie myli co nic nie robi. Następnym
                  razem muszą po prostu uważać kogo biorą i tyle.
                  • Gość: Zgrzyt Re: Potem IP: *.dip.t-dialin.net 11.08.09, 00:31
                    Jasne:)))Jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz. A ponoć miało
                    być profesjonalnie. To jest właśnie ta nowa, wprowadzana polityka
                    jakości:)))
                    • Gość: kabul Re: Potem IP: 81.219.211.* 11.08.09, 00:52
                      Jasne;)... tak w życiu jest, ze człowiek się uczy na błędach.
                      Profesjonalnie to na pewno nie jest i nie będzie przy tej kadrze, a
                      sam nowy dyrektor niczego nie zwojuje. Oferta jest taka jacy są
                      pracownicy merytoryczni, a ci jak widać nie są asami. Moim zdaniem,
                      to przy ogólnym muzealnym marazmie, lepsze jest to, ze jest jakieś
                      nowe wydarzenie, nawet z wpadką, niż by miało go nie być.
                      • Gość: Zgrzyt Re: Potem IP: *.dip.t-dialin.net 11.08.09, 02:25
                        Błąd w rozumowaniu i posiadanej wiedzy!!! Pani Latos nie jest
                        pracownikiem mertorycznym:))) Jest pracownikiem administracji -
                        Dział Marketingu!
                        • Gość: kabul Re: Potem IP: 81.219.211.* 11.08.09, 09:40
                          „Błąd w rozumowaniu i posiadanej wiedzy!!!” Jak dział marketingu
                          jest umiejscowiony w strukturze muzeum, to mnie nie interesuje.
                          Jakby nie było to, dział marketingu jest działem merytorycznym firmy
                          i sztuczne podziały tego nie zmienią. Dział marketingu w normalnie
                          funkcjonujących podmiotach odpowiedzialny jest m.in. za
                          przygotowanie merytoryczne budżetu marketingowego, nadzór nad jego
                          realizacją, współpracę z agencjami reklamowymi, drukarniami oraz
                          mediami, jak również przygotowanie wydarzeń oraz imprez masowych. To
                          jest działalność merytoryczna, a nie administracyjna.:) W muzeum nie
                          tylko muzealnicy są pracownikami merytorycznymi. Często w takich
                          podmiotach zdarza się, że dział marketingu połączony jest z działem
                          oświatowym. To też nie jest wg. Ciebie działalność merytoryczna?
                          Ale, jak nie odróżniasz pracy merytorycznej od szorowania kibli i
                          innej działalności administracyjnej, to twoja sprawa. :)))) A swoja
                          drogą musisz być bardzo „lojalnym” wobec firmy pracownikiem tej
                          instytucji, bo z takim zaangażowaniem podgryzasz ją na forum:))))))
                          • Gość: Zgrzyt Re: Potem IP: *.dip.t-dialin.net 11.08.09, 11:33
                            Ty chyba masz jakieś problemy z sobą. Jak Cię nie interesuje
                            struktura muzeum, to po co rozwijasz temat? - żeby się wykazać??? I
                            te jakieś niegrzeczne słowa i ciągłe podejrzenia. A fe
                            Ty "histeryku" :)))

                            • Gość: kabul Re: Potem IP: 81.219.211.* 11.08.09, 12:40
                              Faktycznie, ależ te moje słowa są „niegrzeczne”.:)))) Przepraszam ;
                              ((( Już nie będę tego robił.... obiecuję:))) Chciałem się
                              wykazać ... wiesz...?:((( Tak mi dogadałeś, że czuję się fatalnie:
                              (((.... będę musiał udać się do psychoterapeuty... Zapewne już tam
                              siedzisz w poczekalni to Cię osobiście przeproszę...
                • Gość: Doda Re: Potem IP: *.adsl.inetia.pl 11.08.09, 15:03
                  Szkoda Zgrzycie ze rok temu 100lat MN o tej ustawie nie słyszałaś .
                  Ustawa z dnia 26 października 1982 r.o wychowaniu w
                  > trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi(tekst jednolity: Dz. U.
                  > 2002 r. Nr 147 poz. 1231) Szczególnie treść artykułów 14.1. i 16.1.
                  • Gość: Zgrzyt Re: Potem IP: *.dip.t-dialin.net 11.08.09, 15:54
                    Doda! A co? Upili się? Nie bądź taką tajemniczą i zdradź parę
                    szczegółów:)))
            • u45 Re: Potem 10.08.09, 23:31
              Gość portalu: ^p^ napisał(a):

              > Widze, ze kazda z tych osob ktore sie tu wypowiedziala, miala jeden tylko cel w
              > odwiedzeniu wyzej opisanej przez autora imprezy, celem tym bylo nazarcie sie i
              > opicie!!

              Nieprawda! Pojechałem na piknik najedzony. Chciałem pokazać dziecku, jak
              wyglądało życie w dawnych czasach. I w zasadzie nie było czego pokazywać. Dla
              gawiedzi były tylko kiełbaski z grilla, które można kupić na każdej imprezie,
              niekoniecznie historycznej.

              Oprócz pana łucznika, który był super, w miarę dobrze radził sobie teatrzyk
              kukiełkowy, chociaż niestety nagłośnienie szwankowało i mało co było słychać.
              Dobrym pomysłem była też nauka tańców dawnych.

              Generalnie pomysł imprezy dobry tylko realizacja fatalna.

              Po nauki proponuję jechać do sandomierskiej zbrojowni, którą prowadzą zapaleńcy,
              którzy potrafią zaciekawić dorosłych i dzieci zapierającymi dech w piersiach
              opowieściami o średniowiecznych czasach.
            • Gość: klon Re: Potem IP: *.adsl.inetia.pl 11.08.09, 08:32
              Jaka szlachta?po takim opoju to mój pradziad na konia wsiadał.
    • de.fect Jak woje nawarzyli sobie piwa 11.08.09, 07:50
      Pili za swoje, organizator byłby w kłopotach gdyby fundował.
      Publiczne spożywanie złocistego było naganne tym bardziej, że szło o
      historyczny przekaz. Towarzystwo z wojskiem, rycerstwem w tle nie
      stroni od pucharów. Puszczać ich na żywioł nie wolno. Reguły gry
      muszą być wcześniej ustalone. A to, że "dzikusy" indiańce zachowują
      się o niebo lepiej można było podziwiać w Kurozwękach. Pełna
      kultura - ich zapał w obrządkach i pracach budził respekt wśród
      tysięcy turystów. Uczmy się więc od czerwonoskórych.
      • Gość: fotograf Re: Jak woje nawarzyli sobie piwa IP: *.starachowice.vectranet.pl 11.08.09, 09:32
        spędziłem z rodziną całą sobotę w ogrodach pałacowych i wybacz mi Piotrze (to do
        autora) puszek nie zauważyłem, kufle gliniane i owszem, turystów z plastikowymi
        kubeczkami z piwem też ale wśród uczestników chyba musiało mi umknąć

        dzieciaki spędziły przyjemne chwile na teatrzyku ludzi z Wrocławia i w obozie
        byliśmy poczęstowani gulaszem z sarniny, tak samo jak spora liczba turystów

        przy jednym z namiotów siedziało dwoje rzemieślników jeden wykonywał rogowe
        prochownice drugi szył ze skóry różne cudeńka, obydwaj opowiadali i mnie i innym
        zwiedzającym co robią i do czego wykonywane przedmioty służyły więc chyba nie
        tak do końca sie nic nie działo?

        a po południu z przyjemnością ogladnąłem bitwę przy baszcie prochowej,
        oczywiście nie byłą tak rozległa jak bitwa w Krzyżtoporze ale na Boga teren
        także inny

        zresztą jak usłyszałem w audycji radiowej, sami organizatorzy przyznali że nie
        dociągnęli wszystkiego i małe obsuwy sie zdarzyły więc troszkę luzu...

        Pozdrawiam
        fotograf
        • u45 Re: Jak woje nawarzyli sobie piwa 11.08.09, 10:20
          Gość portalu: fotograf napisał(a):

          > spędziłem z rodziną całą sobotę w ogrodach pałacowych i wybacz mi Piotrze (to d
          > o
          > autora) puszek nie zauważyłem,

          W sobotę może tak było. Ja byłem w niedzielę i było dokładnie tak, jak to jest
          opisane w artykule.
    • Gość: stan Re: Jak woje nawarzyli sobie piwa IP: *.171.91.229.static.crowley.pl 11.08.09, 09:54
      a mi sie podobalo ....
      bardzo widowiskowoa bitwa , ciekawa musztra .
      zona nawet mogla szabla poscinac glowki kapusty , postrzelac z luku
      ja jakos zostalem poczestowany jaims jadlem ( gulasz czy cos takiego - nawet
      smaczne)
      moglem postrzelac z luku ..
      ogolnie nie bylo tak zle jak tu opisujecie ...
    • wiosna077 Jak woje nawarzyli sobie piwa 11.08.09, 09:58
      Chyba musiałem być na innej niż większość tu osób, piszących zgryźliwe
      komentarze... Bylismy całą rodziną i w sobotę i w niedzielę, bo trójka moich
      dzieci była zachwycona teatrzykiem kukiełkowym i mozliwością cięcia kapusty
      szablą i wielgaśnym toporem, a w obozie nie odnotowałem żadnych współczesnych
      naczyń, czy narzędzi. Ba! nawet zostaliśmy zaangażowani do pomocy w obozowej
      kuchni, co także i mnie dało wiele radości i zabawy. W życiu w okolicy muzeum
      nie widziałem tylu turystów, a to jak jeden z rycerzy rzucił się pod nogi
      którejś pannie młodej było dla niej i chyba wszystkich jej gości
      niezapomnianym i z tego co widziałem uwiecznianym na całej masie aparatów
      przeżyciem.
      To jednak niestety w Kielcach typowe- jak się coś udaje zrobic to zaraz
      "internetowi turyści" i wyborcza niszczą wszystko.
      Brawo dla Muzeum i rycerzy- doskonała wycieczka w przeszłość.
      • Gość: EVA Re: Jak woje nawarzyli sobie piwa IP: *.adsl.inetia.pl 11.08.09, 11:01
        To są cudaki im wszystko nie pasuje najlepiej aby wróciły stare czasy-Zamknąć Ogrody - Opuścić Szlaban i wypuścić dobermany .PRYWATA SIĘ KOŃCZY MUZEUM DLA LUDZI!i to boli.
        • Gość: ave eva Re: Jak woje nawarzyli sobie piwa IP: 81.219.211.* 11.08.09, 17:57
          mam bardzo podobne odczucia...:))))
    • bahibik No już bez przesady! Było super! 11.08.09, 10:18
      Mnie bardzo podobały się tańce na dziedzińcu muzeum i gościnność
      oprowadzających rycerzy, a piwo czułam głównie od zwiedzających, którzy
      raczyli się tym trunkiem z całą pewnością w większych ilościach niż woje!
      Imprezka udana, bardzo mi się podobała i nie tylko mnie. Byłam ze znajomymi i
      ich dziećmi i wszyscy byliśmy zachwyceni potyczką w ogrodzie, gdzie strzelano
      z baszty i walczono pięknie po prostu!
      • Gość: miron Re: No już bez przesady! Było super! IP: *.xdsl.centertel.pl 11.08.09, 11:26
        to bardzo dobrze,że w Kielcach coraz więcej się dzieje - impreza była
        zorganizowana po raz pierwszy, więc to normalne,że zdarzyły się jakieś
        niedociągnięcia - ważne, że w ogóle są tacy, którym się chce coś ciekawego w
        naszym mieście robić; poza tym - nigdy nie można "dogodzić" wszystkim;)
        • Gość: wsiowy Re: No już bez przesady! Było super! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 16:27
          Cp wy chcecie od giermków. Przeciez to wiocha. Wiocha kielecka.
          Panowie w 1939 roku wyjechali a wsiowe pozostali....
          • Gość: eva Re: No już bez przesady! Było super! IP: *.adsl.inetia.pl 11.08.09, 18:57
            Co ty wypisujesz raz wsiowy zaraz Kielczanin to po kiego grzyba tu siedzisz ,Przeciez to wiocha. Wiocha kielecka.A wyjedz mędo za tymi panami chyba że nie wiesz skąd pochodzisz to masz problem.Ja do takiego dziecka bym się nie przyznała.
        • Gość: kielczanin Re: No już bez przesady! Było super! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 17:42
          Jednak coś musiało się tam "niedobrego" wydarzyć, skoro sam organizator wystąpił
          z wyjaśnieniami.
          Miron napisał ze to była pierwsza impreza, ale na plakacie jak wół widnieje "II
          Piknik Historyczny." Ciekawe kiedy był pierwszy??
          Tu muzeum nie wykazało się, i nie zweryfikowało kto i co robi w trakcie
          wydarzenia. A i sam główny wykonawca widać nie dbał o poziom widowiska
          • Gość: gość Re: No już bez przesady! Było super! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 19:09
            gdzie drwa rąbią wióry lecą

            dla porównania wiejskie strażackie festyny gdzie organizatorzy i
            obserwatorzy leżą pokotem w przydrożnych rowach

            drobne niedociągnięcia rozdmuchano aby dokopać

            krytykującym zazdrość pewnie nie dała spokoju że ich nie było by
            stać wziąść udział w takiej inscenizacji
            najlepiej siedzieć przed telewizorem i żłpoać piwo razem z kiepskim

            myślę że na przyszłość organizatorzy przygotują się lepiej i impreza
            nabierze cyklicznego charakteru

            • yoursire Re: No już bez przesady! Było super! 11.08.09, 19:16
              No to cyk! Za cykliczne...aby było lepiej:)
            • Gość: Doda Re: No już bez przesady! Było super! IP: *.adsl.inetia.pl 11.08.09, 19:51
              Ja podobnie myśle ten nie popełnia błedów co nic nie robi. Tak było za komuny żadnych zmian a jak człowiek młody coś robi to wyśmiać i dokopać i nasłać GW a może to sprawka TW.
            • u45 Re: No już bez przesady! Było super! 11.08.09, 20:38
              Gość portalu: gość napisał(a):

              > drobne niedociągnięcia rozdmuchano aby dokopać

              Nie rozdmuchano, tylko wytknięto. Muzeum Narodowe to instytucja opłacana z
              naszych podatków i nie powinna odstawiać takiej chały, tym bardziej, że wstęp
              był płatny.
              • Gość: inka Re: No już bez przesady! Było super! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 22:08
                A ja się cieszę, że w Muzeum coś ciekawego się działo, że zorganizowano coś dla
                nas Kielczan.

                Każdy widział to co chciał. Ja widziałam pasjonatów, którzy przyjechali z
                daleka, przywieźli starannie uszyte historyczne stroje, historyczne namioty i
                cały sprzęt obozowy. Byli kontaktowi, chętnie odpowiadali na pytania, dzielili
                się wiedzą.

                Widzowie nastawieni na wspólną zabawę w historię znaleźli tam, tak jak ja, coś
                dla siebie i miło spędzili czas.

                Widzowie, którzy chodzą na takie imprezy żeby szukać dziury w całym, żeby
                wytknąć organizatorom najdrobniejsze nawet niedociągnięcia i jak najszybciej
                opisać na forum, jak widzę też znaleźli coś dla siebie...
              • Gość: sil Re: No już bez przesady! Było super! IP: *.starachowice.vectranet.pl 11.08.09, 23:13
                no tak straszne koszta,jak widać po plakatach raczej sponsorzy ponieśli...
                jakby sprowadzić grupy czeskie to koszty takiej grupy zamykają sie w granicach 12-14 tysiecy, Towarzystwo Jazdy Dawnej z warszawy to podobna kwota, wiec albo mamy nieopłacane grupy polskie albo zarobkowe z Czech
                wiem bo kilka razy zatrudniałem grupy płatne na eventy które organizowałem, więc z rozmowy jaka przeprowadziłem na pikniku z jednym z uczestników wiem ze te osoby tu przyjechały za własne pieniądze i nie pobierały żadnych wynagrodzeń od MNK

                pozdrawiam
                sil

                PS
                jeśli były niedociągnięcia to trzeba organizatorom jaką konstruktywną krytykę podać a nie tylko bezproduktywnie krytykować
              • Gość: Csz Re: No już bez przesady! Było super! IP: *.chello.pl 12.08.09, 16:56
                Ale moi drodzy krytycy i Ty u45 chcialbym zauwazyc ze byc moze wstep byl platny, ale uczestnikom i tym tzw. opojom nikt za uczestnictwo w takiej imprezie nie placi. Przeciwnie, to sa zapalency ktorzy wydaja mnostwo pieniedzy na odtworzenie kultury materialnej danej epoki. I jezeli jada na taka impreze, to czesto jeszcze im sie laske robi, ze np maja gdzie namiot rozbic. Niestety sa dwie strony medalu. Renactorow nikt nie oplaca, nikt nie refunduje. A sprzet kosztuje naprawde duzo pieniedzy. Zazwyczaj trzeba dojechac za wlasne, wyzywic sie za wlasne, a pokazy i prelekcje robi sie za dziekuje. To sie powoli zmienia. Zaczynaja sie zwroty kosztow podrozy i wyzywienia na imprezach, ale to wciaz jest rzadkosc. A zatem jezeli chce sie wymagac bardzo okreslonych dzialan, zachowan, i edukacyjnej misji pelnionej przez uczestnikow imprezy, to wypadaloby ich za to wynagrodzic. Jezeli maja byc w "pracy" to powinni dostac wynagrodzenie, tak jak w pracy. Tymczasem zazwyczaj na takie imprezy przyjezdzamy dla radosci realizowania swojego hobby i spotkan ze znajomymi z calej Polski ktorzy maja podobne pasje. Nie nalezy sie zatem dziwic, ze przede wszystkim zabawa jest tutaj podstawowym celem. Jezeli realizujemy punkty programu i przestrzegamy regulaminow, to dlatego ze wbrew slowom autora artykulu jestesmy cywilizowani i mamy poczucie, ze z naszej pasji ludzie moga wyniesc jakas nauke. A czasem zwyczajnie w kregach orgaqnizatorow sa nasi koledzy i to wzgledem nich jestesmy lojalni i pomagamy im wbrew slowom autora arykulu, w przeprowadzeniu takiej imprezy najlepiej jak umiemy. Jednak ogromna niesprawiedliwoscia byloby wymagac od nas abysmy na takich imprezach przestali sie bawic. Jezdzimy na nie przede wszystkim dla zabawy. Inaczej nie byloby renactorow. I tak to rowniez oznacza picie alkoholu, jezeli mamy na to ochote. Bo przeciez, czemu skoro zwiedajacy moze opijac sie zimnym piwem, nam mialoby sie tego odmowic? Za przeproszeniem pijemy za wlasne, a na impreze przyjezdzamy bo lubimy swoich kolegow i nasze hobby, bynajmniej nie dlatego, ze jakiekolwiek muzeum wynajelo nas do zrealizowania jakiegos programu. A szkoda. Poniewaz ludzie w ruchu odtworzczym, nierzadko maja o wiele wiecej kwalifikacji do przeprowadzanie prefesjonalnego pokazu czy prelekcji niz pracownicy muzeum.
                • yoursire Re: No już bez przesady! Było super! 12.08.09, 23:11
                  Fajnie, że tą imprezą - inscenizacją historyczną wspomogliście
                  muzeum. Tym bardziej Wam chwała , bo zrobiliście to za darmo!!!

                  Nikt Wam nie odmawia prawa do napicia się piwa, ale... niestety tak
                  to jest, że impreza była masowa, odbywała się na terenie instytucji
                  wyższej użyteczności publicznej i jakby się (nie daj boże) coś
                  stało, nikt by się nie pytał , czy robicie to w ramach hobby i za
                  darmo idt. Zebralibyście po uszach razem z organizatorami z muzeum.
                  A z drugiej strony po cholerę mieć opinię wojów warzących piwo?:)))
                  Lepiej wypić po imprezie, wtedy smakuje i nie ma ryzyka, że się ktoś
                  doczepi:)))

                  Pozdrawiam i życzę sukcesów w reenactingu!
                • u45 Re: No już bez przesady! Było super! 13.08.09, 00:18
                  Ja rozumiem, że im za to nikt nie płaci i robią to dla przyjemności. Dlaczego w
                  takim razie Muzeum Narodowe każe płacić za wstęp, skoro żadnych kosztów
                  organizacji takiej imprezy nie ponosi? Dlaczego mam płacić za wstęp do ogrodu
                  włoskiego, który jest utrzymywany w moich podatków i do którego mogę wejść
                  codziennie za darmo? Nie rozumiem tego.

                  Rozumiem, że wojowie potraktowali imprezę jako zabawę, ale w takim razie tak
                  samo powinni to potraktować organizatorzy i wpuszczać ludzi za darmo. Dlaczego
                  mam płacić za coś, za co organizator nie zapłacił?
                  • Gość: Zgrzyt Re: No już bez przesady! Było super! IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.09, 00:49
                    Hm, czy muzeum zapłaciło, czy nie, to sprawa umowy między wojami i
                    muzeum. Jakieś tam koszty muzeum poniosło, chociażby za druk
                    plakatów. Przygotowanie imprez bezpłatnych też kosztuje:
                    uzgodnienia, telefony, praca ludzi z muzeum w sobotę i w niedzielę,
                    sprzątanie po imprezie idt itp. Codziennie możesz wejść, a jak jest
                    impreza, to trzeba zapłacić. Tak jest i nie ma co się denerwować.

                    Przykład: jeśli Pan Krzysztof Musiał udostępnił muzeum swoją
                    kolekcję za darmo, znaczy to , że należy wpuszczać na wystawę za
                    darmo?

                    Wszystko kosztuje. Za darmo, jak mówi przysłowie, to można co
                    najwyżej po mordzie dostać, niekoniecznie późną wieczorową porą i to
                    też nie zawsze:))) Trzymaj się u45 i nie daj się ;) Obcowanie z
                    kulturą kosztuje :)))
                    • u45 Re: No już bez przesady! Było super! 13.08.09, 01:15
                      Zgrzyt, nie zrozumiałeś mnie. Zapłaciłem za wstęp, czyli usługę, więc mam prawo
                      oczekiwać, że usługa będzie odpowiedniej jakości. Nie chodzi mi o to, że chcę
                      wejść za darmo, tylko o to, że skoro płacę (i setki jak nie tysiące innych osób)
                      to mam prawo czegoś wymagać.

                      I tu nie chodzi o mnie, bo jestem można powiedzieć "miejscowy", ale o
                      przyjezdnych, którzy odniosą niekorzystne wrażenie i przeniosą je dalej - "w
                      świat". Promocja turystyki ma polegaż na tym, że to wrażenie ma być pozytywne. O
                      nic więcej mi nie chodzi.
                      • Gość: Zgrzyt Re: No już bez przesady! Było super! IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.09, 11:25
                        Też prawda:)))
                      • Gość: Csz Re: No już bez przesady! Było super! IP: *.chello.pl 13.08.09, 17:12
                        Spoko. To w takim razie moze renactorzy przestana jezdzic na takie imprezy, bo ppzeciez publika wymaga. W dodatku dosyc bezczelnie, jak przyszedlem i oni sa za darmo to ja tez mam prawo! Sek w tym ze ja na swoje oporzadzenie i stroj wydalem leciutko okolo 4000zl, wiec moze i w muzeum jestem za darmo, ale napewno sie w to za darmo nie bawie. Zas Pan Panie u45 pewnie sie wydaje, ze proch z ktorego strzelamy, a ktory dostarcza muzeum, bo inaczej jest to nielegalne, nic nie kosztuje, ze wybudowanie polowego smietnika nic nie kosztuje, ze ekipa sprzatajaca ktora musi usunac skutki masowej imprezy (bynajmniej nie po renactorach, bo wbrew slowom autora artykulu, my po sobie sprzatamy, a choc bydlo zawsze sie znajdzie, to jednak u nas jakos mniej niz gdzie indziej) robi to za dziekuje, ze plakaty drukuje sie za frajer u cioci w xero, ze reklamy radiowe, albo internetowe, to przeciez nic. Ale prosze mi wierzyc, ze impreza kosztuje, bo generuje koszta. Raczej z doswiadczenia wiem, ze prawie zadne zyski, jezeli wogole. Charakter takich imprez, jest przede wszystkim promocyjny. Nie sa nastawione na zysk. Natomiast co do wymaganych standardow....ktos tutaj juz napisal, ze muzeum moglo zamowic sobie czeskich chlopakow z Alt Blau, kasa rzedu kilku tysiow, plus ich utrzymanie, mogli zamowic konne pokazy, albo latwiej i zwolac popeliniarzy ktorzy masowo w calej Polsce urzadzaja pokazy tzw "historyczne", choc o histori nie maja bladego pojecia. Tymczasem zaprosili grupy odtworcze i to z tego co widzialem w recenzjach z gornej polki. Grupy ktore przyjechaly za swoje, poswiecily swoj czas, w upale biegaly w historycznych strojach, fikaly koziolki, tlukly sie szablami i ostrzeliwaly ku uciesze gawiedzi. Oczywiscie swojej tez, ale rowniez gawiedzi. Opisywac to jako brak standardow i rzecz ktora nie spelnila podstawowych wymogow ... sam nie wiem czy bezlczelnosc czy zwyczajnie brak jakiejkolwiek wiedzy. Standardy jakie zapewniamy to maksymalnie historyczny ekwipunek i ubior, ktory czesto robimy sami w pocie czola, lub jezeli nie starcza nam umiejetnosci zamawiamy u rzemieslnikow, ktorzy nie sa tani. Standardy jakie staramy sie utrzymywac, to maksymalny profesjonalizm przy pokazach i tak atrakcyjne inscenizacje, jak tylko potrafimy, Standardy jakie staramy sie utrzymywac, to brak wspolczesnych elementow obozowiska, poza tymi ktore sa na serio niezbedne (np skamuflowane gasnice). I znowuz pewnie moze sie wydawac ze to nic nie kosztuje, a tymczasem prosze mi powiedziec w ilu domach mozna spotkac normalnie gliniane zastawy, cynowe, badz drewniane, dmuchane XVII wiecznymi sposobami szklo? Czyli my to wszystko Panie u45 kupic musimy. W dodatku za swoje, a nie z Pana podatkow...A robimy to tylko i wylacznie dlatego ze nam na tym zalezy. Nie dlatego ze ktos nam placi. Takze uderzajac w tak roszczeniowy ton wzgledem odtworcow...Pan nas zwyczajnie obraza. Przychodzi Pan i wymaga...od ludzi, ktorzy nic nie sa Panu winni. Pan Panie u45 twierdzi ze ma prawo wymagac. Pewnie Pan ma. Ale to nie nam Pan placi na takich imprezach, wiec od nas mozesz Pan wymagac, tylko tego czego oczekuje sie od drugiego czlowieka spotkanego na ulicy. Kultury i grzecznosci i to Pan dostaje. Natomiast cala reszta z tym roszczeniowym nastawieniem do swiata, powinna byc skierowana pod inny adres :) Tak po prostu. Bo jezeli nie bede mial ochoty z Panem pogadac, to nie pogadam, nie zaprezentuje i nie wyluszcze, bo nie jestem na takiej imprezie w pracy. Jezeli to zrobie to tylko z wrodzonej zyczliwosci, a nie dlatego ze Pan za przeproszeniem za bilet zaplacil. Nie mi, nie dla mnie i nie do mojej prosze Pana kieszeni. Tyle w tej kwestii.

                        A ze padaly zarzuty ze odtworcy bawili sie glownie ze soba, sa absolutnie zgodne z prawda. A z kim sie mieli bawic? Z typem z plastikowym kufelkiem, ktory tylko kombinuje jak zwedzic czesc ekwpipunku? Oj zdarzalo sie przeciez i tak, ze ludzie wracali z takich otwartych dla zwiedzajacych obozow, z polowa swoich rzeczy, bo reszta przepadala. Ze nie bawimy sie z ludzmi, tylko we wlasnym gronie? Przepraszam, jak jade na taka impreze to poza realizacja oczywistych punktow programu, chce bawic sie w historie, a nie w szkole. Jezeli ktos do nas podchodzi pokazujemy co sie da i opowiadamy wyczerpujaco, dzielac sie nasza wiedza. Nigdy, jak juz sie bawie w historie kilkanascie lat, nie widzialem zeby ktokolwiek unikal rozmowy ze zwiedzajacymi. Natomiast nie nalezy sie absolutnie dziwic, ze jadac na taka impreze urzadzamy zamkniete dla zwiedzajacych uczty i punkty programu przewidziane tylko i wylacznie dla renactorow. Inaczej po co mielibysmy jezdzic? To nie praca, to nie obowiazek. Dla nas to przyjemnosc, ktora tak wyszlo ze lubimy dzielic sie z ludzmi. Ale naprawde nie zawsze i to tez trzeba uszanowac. Bo delikwent w koszulce z napisem "polska" z piwem w reku, dzieciakiem pod pacha i przepocona zona w bluzce w tygryska, rzadko wpisuje sie w temat odtowrstwa historycznego.
                        • u45 Re: No już bez przesady! Było super! 13.08.09, 18:51
                          Przepraszam bardzo, ale mnie jako "publikę" nie interesuje, czy muzeum płaci
                          wojom czy nie. Jeśli chcą brać udział w imprezie za darmo, ich sprawa. Ja jednak
                          wolałbym, żeby muzeum im zapłaciło i od nich wymagało. Nie rozumiem, co jest w
                          tym bezczelnego...

                          W krajach żyjących z turystyki (są takie ;) taka sytuacja nie miałaby miejsca.
                          Ale u nas wszystko jest możliwe.
                        • u45 Re: No już bez przesady! Było super! 13.08.09, 18:57
                          Panie Csz, nie rozumiem tego ataku na mnie. Muzeum zorganizowało imprezę, wy
                          byliście podwykonawcą, to zupełnie nie powinno mnie interesować, jako
                          odwiedzającego. Tak samo nie powinno mnie interesować, czy robicie to za
                          pieniądze, czy za darmo, kto finansuje stroje i proch strzelniczy. Idąc na
                          imprezę organizowaną przez Muzeum Narodowe, finansowane z budżetu państwa (lub
                          województwa, nie wiem dokładnie, nie istotne), spodziewam się imprezy na wysokim
                          poziomie. A niestety taka nie była. I tyle.

                          Do was nic nie mam, robicie to co lubicie i chwała wam za to.
                          • Gość: Csz Re: No już bez przesady! Było super! IP: *.chello.pl 13.08.09, 22:54
                            Tak tylko ze Pan czepiajac sie odtworcow, de facto zaatakowal ludzi, ktorym nic do Pana i nic Panu do nich. Jezeli Pan placi -to tylko muzeum, wiec prosze wymagac sobie od nich. Odtworcy wyswiadczaja rownie wielka grzecznosc, muzeum jak i Panu ze maja ochote zaprezentowac sie na takiej imprezie. Gdybysmy traktowali takie wyjazdy zarobkowo, to wejscie na taka imprez kosztowaloby Pana naprawde sporo. Koszt godziwego oplacanie nawet kilku ekip renactorskich wygenerowalby gigantyczne koszta. Pan oraz kilku innych piszacych w tym temacie, potraktowalo odtworcow historycznych, jak ludzi ktorzy na tych imprezach sa w pracy. To zas tylko czesciowa prawda. Pewnie ze przyjezdzamy z nastawieniem ze bedziemy realizowac wszystkie punkty pgrogramu i robic przedstawienie, ale tylko i wylacnzie z dobrej woli i checi zabawy. Jezeli sie nam jej odmawia z wydumanych powodow i preswiadczenia, ze my wszyscy powinnismy dzialac dzieki wewnetrznemu poczuciu edukacyjnej misji, to delikatnie mowiac pukamy sie w czolo popatrujac na adwersarzy jak na malpiatki. A niby czemu mamy sie nie bawic? Niby czemu mamy sie nie wyglupiac? W pracy przeciez nie jestesmy. Takze powtarzam, prosze sobie wymagac i prosze miec pretensje, ale od i do muzeum, czy innych organizatorow. Np ze nie oplacili ludzi, ktorzy zrealizuja wiecej punktow programu, ze nie syplneli kasa na wieksze atrakcje, ktore sciagnelyby wiecej odtworcow i faktycznie podbily atrakcyjnosc imprezy.

                            Pan tymczasem (oraz inni) trabi jak to bylo fatalnie, bo woje nie dopisali. Aj a na to ze nawet nieszczegolnie musieli :) Widzi Pan, my naprawde nie jezdzimy na takie imprezy zeby opowiadac ludziom jak sobie porobilismy ekwpiunek i jak sie born odprzodowa obsluguje. Chetnie to robimy, jak juz tam jestesmy, ale prosze mi wierzyc, nawet pol renactora nie pojawia sie w takim miejscu, bo chce cos pokazac widowni. Chcemy sie dobrze bawic w realiach historycznych. Widownia najczesciej nam przeszkadza :)Lubimy dzielic sie swoja wiedza, rozmawiac ze zwiedzajacymi. Nawet specjalnie ustawiamy ekspozycje ekwipunku, zeby uatrakcyjnic wam zwiedzanie, ale to naprawde nie jest cel tego wszystkiego. Inaczej to bylyby zwykle jaselka i blazenada.

                            Ale nawet powiem wiecej, to nie tak ze wszyscy musza lubic ser. Jak sie nie podoba taki sposob spedzania czasu jak nasz, jezeli komus nie podoba sie to co robia odtworcy, zawsze moze pojsc do kina na transformers 14,5 czy ktora tam czesc wlasnie emituja :)
                            • u45 Re: No już bez przesady! Było super! 13.08.09, 23:51
                              Chyba się nie rozumiemy i zrozumiemy. Muzeum zorganizowało imprezę, której
                              jednym z głównych punktów miał być obóz wojskowy. To na prawdę nie ma znaczenia
                              dla osoby odwiedzającej muzeum, czy osoby tworzące ten obóz robią to za darmo
                              czy za pieniądze. Tak czy tak powinny to robić dobrze, tak żeby zwiedzający byli
                              zadowoleni. Nikt tu nikomu łaski, ani grzeczności nie robi.

                              Jeśli chcieliście to robić dla rozrywki i własnej przyjemności, to trzeba było
                              tak zrobić, na prywatnym terenie. A zrobiliście to na terenie muzeum opłacanego
                              z podatków, ponadto muzeum pobierało opłatę za wejście. Powtórzę - opłata za
                              wejście do czegoś zobowiązuje.

                              I tu nie chodzi wcale o pieniądze. Gdybym wiedział, że mam zapłacić za wstęp na
                              imprezę, a mimo to ktoś mi będzie robił łaskę, że na tej imprezie występuje, to
                              wcale bym na tę imprezę nie poszedł. Płacę więc wymagam, a rozliczenia między
                              wami a muzeum mnie zupełnie nie obchodzą.

                              I tu nie chodzi też wcale o mnie. Chodzi o turystów, których wbrew pozorom jest
                              w Kielcach i okolicach sporo. Jeśli ci turyści przyjdą na imprezę do muzeum
                              narodowego i odniosą wrażenie, że ktoś im robi łaskę, to po powrocie opowiedzą
                              to innym potencjalnym turystom, którzy tu "dzięki temu" nie przyjadą.

                              Reasumując - wolę więc, żeby wstęp na taką imprezę był droższy, ale żeby nikt mi
                              nie robił "grzeczności", że na tej imprezie musi występować.
                            • u45 Re: No już bez przesady! Było super! 13.08.09, 23:57
                              Aha - jeszcze jedno - polecam wycieczkę do zbrojowni w Sandomierzu. Prowadzą ją
                              zapaleńcy, którzy wspaniale opowiadają o średniowiecznych czasach, prezentują
                              zbroje i broń, pomagają przymierzać je zwiedzającym. Nie wiem, czy robią to dla
                              przyjemności czy dla pieniędzy. Wiem, że ludzie którzy weszli do zbrojowni,
                              wychodzą zachwyceni. I tak powinno być!

                              I nikogo ze zwiedzających nie obchodzą rozliczenia finansowe - dobrze się bawią,
                              są zadowoleni i po powrocie z wakacji opowiadają wszystkim, jak było wspaniale.
                              Na tym (m.in.) polega promocja.
                              • Gość: Csz Re: No już bez przesady! Było super! IP: *.chello.pl 14.08.09, 01:57
                                Ech to Pan chyba nie lapie. Widzi Pan, my bardzo chetnie kazdemu opowiadamy o tym co robimy i dlaczego, czemu tak a nie inaczej. Co prawda nie wykazujemy takiego wielkiego entuzjazmu w rozdawaniu rzeczy do przymeirzania, bo za nie sami placimy i sa nasza wlasnoscia, a po takim rozdawaniu czesto nia byc przestaja. Naprawde chetnie opowiadamy, pokazujemy, prezentujemy, bo to nasze hobby i lubimy sie nim dzieliec.

                                Czego natomiast nie robimy, to nie skaczemy jak blazny na widok zwiedzajacych, bo nam za to nie placa. Nie robimy z siebie jarmarcznego widowiska razem z plastikowym piwem, disco polo i grilowana swinia, bo to nie o to chodzi. I nie lubimy kiedy czlowiek ktory zaplacil 4zl za wejscie, mysli ze nas kupil i moze wymagac. Na plakatach zazwyczaj jest napisane, co moze wymagac. Bitwa o tej i o tej, pokaz wtedy i wtedy, zwiedzanie obozu w tych i tych godzinach. I Pan panie zwiedzajacy moze sobie wymagac, zeby w tych godzinach organizatorzy dopilnowali, ze zorganizowane przez nich punkty programu zostana zrealizowane. A my z grzecznosci, bo przeciez z niczego innego, staramy sie zeby wtedy zwiedzajacy mieli na co popatrzec. Ale od reszty czasu Panstwo zwiedzajacy, naszego prywatnego czasu, ktory sobie prywatnie spedzamy na takiej imprezie, to za przeproszeniem wara. Nie jestesmy w pracy i to nasza sprawa czy np mamy ochote wypic piwko. I owszem spotykamy sie w terenie prywatnym, na prywatnych posiadlosciach i bawimy tylko i wylacznie prywatnie. Ale czasem z zamilowania do historii i checi wspierania historycznych miast, muzeow i kustoszy tego swiata jedziemy na taka impreze, zeby wspolnie sie bawic i pokazac ludziom kawalek naszej przeszlosci. Bo lubimy. I kiedy ktos do nas podchodzi i chce sie czegos dowiedziec, dzielimy sie ta wiedza jak tylko potrafimy najlepiej. Keidy natomiast przychodzi na impreze brzuchaty jegomosc i mysli ze za 4zl wstepu, czy tam nawet 8, to on moze wymagac, zebym ja zachowywal sie jak usluznie sprzedawca kredytow, to sie grubo myli. Bo po pierwsze to nie widze powodu, zebym mial sie zachowyac inaczej niz zwykle. Ale przede wszystkim dlatego, ze to jest zabawa rowniez dla nas, nie tylko dla was moi drodzy zwiedzajacy. I musicie miec tego swiadomosc. My przyjezdzamy na te imprezy zeby tez sie bawic. Jestesmy jej uczestnikami, a nie podwykonawcami, jak Pan to byl laskawy ujac. To jest az tak proste. Wojowie ktorych tak tu obsmatrowaliscie, roznili sie od was tym, ze tworzyli koloryt tej imprezy, ale byli glownie uczestnikami. Tworcami tej imprezy byli organizatorzy, cztli tutaj przede wszystkim pracownicy muzeum. Odtworcy byli UCZESTNIKAMI. To naprawde jest az tak proste. I jeszcze raz powtarzam, nie od nas Pan moze wymagac i oczekiwac, tylko od organizatorow, ze tak stworza program imprezy, ze bedzie atrakcyjny rowniez dla nas, bo my tez mamy sie dobrze bawic. Bo jezeli my sie dobrze bawimy, tworzac, badz uczestniczac w punktach programu, to gawiedz ma co ogladac. Jezeli nie mamy nic do roboty, o siedzimy po drzewami i pijemy zimne piwko, bo skoro moze brzuchaty tata jeden z drugim, to czemu nie my? My tez przyjechalismy tam dla przyjemnosci i UCZESTNICTWA w imprezie.

                                Czy juz rozumie Pan co chodzi? Chodzi o te podstawawa sprawe, ktora Panu umyka, bo za bardzo sie Pan skupia na swoich wymogach. My nie jestesmy w pracy, my przyjechalismy aby bawic sie na takiej imprezie i w niej uczestniczyc. Jezeli organizuje sie turniej szabli bojowej, to dla nas, jako jego uczestnikow. Wtedy wy macie co ogladac. Jezeli organizuje sie bitwe, to dla nas, jako uczestnikow, zebysmy mogli sie pobawic w historie, a Wy to poogladac. Tak to wszystko wyglada. Nie jestesmy aktorami wynajetymi zeby dostarczyc Panu rozrywki. Jestesmy uczestnikami imprezy, wspolnej zabawy Waszej i naszej. My sie bawimyw historei, wojsko i takie tam, Wy macie na co popatrzec, co pozwiedzac, a czasem (na szczescie coraz czesciej) wziac udzial we wspolnej zabawie. Ale to nie my organizujemy imprezy, punkty programu, kuchnie (najbardziej mnie rozbawil typ ktory narzekal, ze rycerze gotowali tylko dla siebie. A niby dla kogo mieli gotowac? Dla 123489 zwiedzajacych? :D A sami co mieli jesc? chipsy? Gotowali dla siebie obiad, wiec nie dziwne ze nie czestowali 157 zwiedzajacego w obozie :)), miejsca noclegowe, bilety, plakty itp. Jezeli impreza jest zle zorganizowana, nie ma ciekawych punktow programu, elementow obozowych, ktore sa atrakcyjne dla widzow, to nie jest wina ludzi ktorzy tu przyjechali na oboz, tylko ogranizatorow. Takze powtarzam, od nas to Pan moze wymagac, zebysmy ja wiem...grzeczni byli i starszych ludzi przez jezdnie przeprowadzali, bo tak trzeba. Natomiast ze impreza byla nudna? Ze nie bylo co ogladac? Ze kaszanki, czy innej grochowki Pan nie dostal? No muzeum napewno ma jakas forme nawiazania kontaktu i z pewnoscia moze sie Pan dowiedziec kto organizowal impreze i napisac mu pare cieplych slow, najlepiej konstruktywnej krytyki. Ale oczekiwac od odtworcow, uczestnikow podkreslam UCZESTNIKOW imprezy, zeby sie zachowywali jakby byli w pracy, bo Pan wymaga, to raczej Pan adres pomylil i prosze sie juz nie upierac, bo to zakrawa na smiesznosc.
                                • u45 Re: No już bez przesady! Było super! 14.08.09, 10:40
                                  Wina zatem leży po stronie muzeum. Powinno zatrudnić ludzi, którzy będą "robić
                                  show" za pieniądze, a nie fascynatów, którzy będą robić łaskę za darmo. I tyle.
                                  • Gość: ;) Re: No już bez przesady! Było super! IP: *.206.115.196.static.telsat.wroc.pl 14.08.09, 16:03
                                    panie u45, nawet nie chce mi się czytać wszystkich pana postów. musi pan mieć
                                    strasznie dużo wolnego czasu i chyba straszne kompleksy;) proponuję zająć się
                                    czymś bardziej pożytecznym niż wylewanie swoich niekończących się żalów
                                    publicznie. może jakiś pamiętniczek by pomógł?
                                    • u45 Re: No już bez przesady! Było super! 14.08.09, 16:08
                                      Gość portalu: ;) napisał(a):

                                      > panie u45, nawet nie chce mi się czytać wszystkich pana postów. musi pan mieć
                                      > strasznie dużo wolnego czasu i chyba straszne kompleksy;) proponuję zająć się
                                      > czymś bardziej pożytecznym niż wylewanie swoich niekończących się żalów
                                      > publicznie. może jakiś pamiętniczek by pomógł?

                                      To samo można by napisać o wszystkich osobach, które piszą na tym forum. Panie
                                      ";)" skąd pan wiem, że oprócz pisania na forum nie zajmuję się także czymś
                                      "pożytecznym"? A co do pamiętnika to niezły pomysł, a jeszcze lepszy - blog.
                                      Dzięki za podpowiedź ;)
                        • Gość: MoD Re: No już bez przesady! Było super! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.09, 13:02
                          "A robimy to tylko i wylacznie dlatego ze nam na tym zalezy. Nie dlatego ze
                          ktos nam placi. Takze uderzajac w tak roszczeniowy ton wzgledem odtworcow...Pan
                          nas zwyczajnie obraza. Przychodzi Pan i wymaga...od ludzi, ktorzy nic nie sa
                          Panu winni. Pan Panie u45 twierdzi ze ma prawo wymagac. Pewnie Pan ma. Ale to
                          nie nam Pan placi na takich imprezach, wiec od nas mozesz Pan wymagac, tylko
                          tego czego oczekuje sie od drugiego czlowieka spotkanego na ulicy. Kultury i
                          grzecznosci i to Pan dostaje. Natomiast cala reszta z tym roszczeniowym
                          nastawieniem do swiata, powinna byc skierowana pod inny adres :) Tak po prostu.
                          Bo jezeli nie bede mial ochoty z Panem pogadac, to nie pogadam, nie zaprezentuje
                          i nie wyluszcze, bo nie jestem na takiej imprezie w pracy. Jezeli to zrobie to
                          tylko z wrodzonej zyczliwosci, a nie dlatego ze Pan za przeproszeniem za bilet
                          zaplacil. Nie mi, nie dla mnie i nie do mojej prosze Pana kieszeni. Tyle w tej
                          kwestii. "

                          W tej wypoweidz Csz pokazal ze zaproszenie Jego na ta impreze bylo zupelnie
                          niatrafione. Zakladam ze jesli gruypa osoba zgadza sie na udzial w jakiejs
                          imprezie to wie wczesniej ze impreza ta ma miec jakas wymowe.

                          Tu postawa jest taka ze przyjechal Pan i rzadzi sam.

                          Ja doskonale rozumiem ze jak sie robi cos za darmo, i doklada do tego, to ma sie
                          swoje zasady, ale jesli wpisujecie sie w impreze historyczna, z edukacyjnych
                          charakterem to musicie tego przestrzegac(jak to nie pasuje do Waszych zasad, to
                          sie mowi dziekuje). Jesli natomist chcecie sie bawic we wlasnym gronie (bo za
                          wlasne pieniadze)to mozna sie spotkac na jakiejs polanie i nikt glowy (turysci)
                          Wam zawracal nie bedzie. Wtedy nikt od Was wymagal nic nie bedzie(jacys turysci
                          co zaplacili za wstep i cos tam by chcieli), a Wy nikomu zabawa swoja
                          przeszkadzac nie bedziecie.

                          Natomiast postawa "jestem na pikniku historycznym" zorganizowanym przez jakas
                          instytucje, ale poniewaz nie zaplacili mi za to, to wszystko moge, i nic nie
                          musze jest dla mnie postawa kompromitującą osobę która wspomniała że "robi to bo
                          lubi".

                          Jesli wspomnieliscie o imprezie zamknietej dla odtworcow, to czy nie mozna
                          wytrzymac do tej imprezy bez puszki w reku?
                          • u45 Re: No już bez przesady! Było super! 17.08.09, 18:15
                            MoD, myślę dokładnie tak samo i dlatego nie chce mi się już wdawać w poemiki z
                            Panem Wojem Csz. Po prostu nie lubię jak ktoś MI ROBI ŁASKĘ! Wolę zapłacić za
                            usługę i wymagać, niż zdawać się na ludzi, którzy coś zrobią jak im się będzie
                            chciało.

                            Gdyby to była darmowa impreza, to nie miał bym żadnych uwag, ale była
                            organizowana przez instytucję państwową, dość wysokiej rangi, w dodatku za wstęp
                            trzeba było dodatkowo zapłacić (impreza odbywała się w ogrodzie włoski, gdzie
                            normalnie wstęp jest za darmo).
                • Gość: MoD Re: No już bez przesady! Było super! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.09, 12:49
                  z tego opisu "Csz" wynika, ze to organizatorzy popelnili blad zapraszajac grupe
                  "chcacych sie zabawic" odtworcow na piknik ktory z zalozenia mial byc w duzej
                  czesci edukacyjny.

                  Nie dogadali sie widac w celach i oczekiwaniach.
                  • Gość: Csz Re: No już bez przesady! Było super! IP: *.chello.pl 20.08.09, 00:11
                    No tak drodzy Watsoni, a nie przyszlo wam do glowy ze organizatorzy dali ciala, bo np powiedzieli odtworcom, ze jest to piknik a okazalo sie ze w rzeczywistosci jakas marna chaltura, tyle ze nikt w trakcie ich o tym nie poinformowal? Nie przyszlo wam do glowy ze chcieli odtworcow zrobic w konia, bo gdyby uprzedzili ze chodzi o chalturzenie i edukowanie wymagajacych wszystkiego za nic ludzi pokroju u45, to odtworcy zarzadaliby pieniedzy? Nie przyszlo wam do glowy, ze ktos kosztem odtworcow chcial dostac cos za darmo? Nalezy sie tak bardzo dziwic, ze odtworcy postawieni w tak nieprzyjemnej sytuacji olali organizatorow, bo jak swiat swiatem, nie ma na nim nic za darmo?

                    Panie u45 ja Panu powtarzam, Pan sobie mozesz od wojow wymagac co chcesz, a za darmo nic nie dostaniesz. Skoro jak Pan to okreslasz "wojow" - zaproszono bez uprzedniego wynagrodzenia, badz ustalenia ze maja chalturzyc, to chalturzyc nie beda. To jest az tak proste. A Panu Panie MoD odpowiem tylko tyle, nieco sie powtarzajac. Skoro ludzi na impreze zaprasza sie jak na historyczny piknik, nie nalezy oczekiwac ze beda dwa - trzy dni zasuwac za frajer w zupelnie innym charakterze. Jezeli nie placi sie im za prace i chalturzenie, to jej zwyczajnie nie wykonuja. I kompromitacja jest ni to co Pan gdzies tam sobie skojarzyl, tylko podobne panskiemu i Pana u45 roszczeniowe nastawienie do ludzi, ktorzy na tej imprezie nie byli w pracy. To jest az tak proste. Wiele rzeczy mozna zrobic dla przyjemnosci. Np przyjechac na taka impreze za swoje, wyzywic sie za swoje, a nawet upic i pobawic. Natomiast, pracowac za darmo nikt nie lubi i tego raczej doroslym ludziom tlumaczyc nie trzeba. Nikt na tej imprezie ludziom nie zwracal za dojazd, ani nie placil zadnego zoldu czy innej formy wynagrodzenia. Nikt z nikim nie podpisal zadnej umowy. Kolezensko nas zaproszono, do kolezenskiej zabawy. To jest az tak proste. A tymczasem Kazdy kogo widzialem rozmawial ze zwiedzajacymi, kazdemu z pytajacych udzielal wyczerpujacych odpowiedzi, wiec niesprawiedliwie jest pisac ze "wojowie" olewali zwiedzajacych. Wyraznie jesdnak nieporozumienie z wszelekiej masci u45 tego swiata, wynika z tego ze im sie wydaje, ze skoro zaplacili muzeum 4zl za wjazd do jakiegos tam ogrodu, to znaczy ze kupili dusze wszystkich przebywajacych tam odtworcow i bez wzgledu na okolicznosci maja prawo wymagac bog jeden wie czego. A ja powtarzam raz jeszcze, renactorow zaproszono tam do wspolnej zabawy w historie i uczestnictwo, podkreslam UCZESTNICTWO!!!! w imprezie, a nie do pracy na niej. To jest tak bardzo proste, ze dziwie sie ze trzeba to tlumaczyc komukolwiek. Mozna sobie oczywiscie tworzyc dowolne wersje rzeczywistosci, ale proponowalbym trzymac sie tej prawdziwiej. Nikt tam odtowrcow nie zatrudnil. Nas tam zaproszono do uczestnictwa. A zatem uczestniczylismy, a nie pracowalismy na akord. I tyle w tej kwestii...I mozna sobie w nieskonczonosc klepac bez sensu, ze skoro sie zpalacilo muzeum 4zl czy tam 5, to znaczy ze mozna zjechac od gory do dolu odtworocow, bo nie podzielili sie np grochowka. Ale niestety takie sytuacje nigdy nie sa jednostronne. Byc moze odtworcy nie spelnili wymagac wszelkich u45 tego swiata, ale moze zwyczajnie dlatego ze nikt im nie powiedzial ze maja. A jak juz napisalem...nikt im nie powiedzial ze maja, bo za frajer napewno nie chcieliby tego zrobic. W zwiazku z tym powtarzam wszelkim u45 tego swiata. Naprawde mozecie sobie wymagac i oczekiwac, ale od organizatorow i do nich proponuje sie zwrocic w tej kwestii, bo kompromitacja jest wlasnie usilne oczernianie ludzi, ktorzy niczym wam nie zawinili. A skoro jeden z drugim pisze ze my robimy komus laske opowiadajac o historii, to w sumie tak to wlasnie wygladalo na tej imprezie moi drodzy. Bo nikt mi nie powie, ze jezeli np kasjerka sprzeda komus bilet na tramwaj po godzinach swojej pracy, albo wogole gdzies w parku w dzien wolny, to nie robi laski. Moze ciezko w to uwierzyc, ale sytuacja naprawde wyglada tak, ze wszelka rzyczliwosc z jaka spotkaliscie sie na tej imprezie od odtworcow, byla ich niewymuszona grzecznoscia, a nie oplaconym obowiazkiem. I proponowalbym to docenic, bo w przeciwnym razie to wcale nie odtworcy wychodza w tym konflikcie na totalnych gburow.


                    A zeby daleko nie szukac i pokazac ze mozna. Tegoroczne Vivat Vasa, rokroczna impreza organizowana w Gniewie jest typowa chaltura. Ludzie placa tam o wiele wiecej za wjazd, a nikt jakos sie nie czepia ze odtworcy sobie w trakcie piwo pija. Tymczasem odtworcow zaprasza sie wlasnie do pracy. Jest zwrot za dojazd, jest wynagrodzenie. Symboliczne, ale na tyle wymierne, ze mozna tam faktycznie pojechac i wyzywic sie nic do zabawy nie dokladajac. Sa zatem punkty programu, wypelnione po brzegi. Wszyscy sa zadowoleni, a zmeczonym renactorom ludzie dziekuja i to bardzo serdecznie, bez wypisywania wydumanych pretensji na forach, za to ze gorchowke sami zjedli, czy rownie absurdalnych zarzutów. Wszystko jasno, przejzyscie i bez komplikacji. Od razu wiadomo ze chaltura i od razu wiadomo za ile. Nikt nikogo w konia nie robi.
                    • u45 Re: No już bez przesady! Było super! 20.08.09, 00:34
                      Panie Csz, jesteś pan zadufanym, zapatrzonym w siebie bufonem i tyle. Powtarzam
                      po raz enty - co mnie obchodzi, czy wojowie dostali kasę czy nie? Mnie i innych
                      odwiedzających piknik interesowało to, czy będzie ciekawie, a wojowie robili
                      łaskę. Co mnie obchodzi, kto kogo wykiwał i co komu obiecał?
                      • Gość: Csz Re: No już bez przesady! Było super! IP: 89.72.85.* 20.08.09, 08:23
                        Co Pana obchodzi Pan piszesz? No pewnie, dla zlodziejstwa i oszukanstwa jest ogolne przyzwolenie, wlasnie przez taka jak panska postawe. Niech innych dymaja, abytm ja mial dobrze. I to jest wlasnie kompromitacja panie u45. W panskim wyklonaniu. Mowisz Pan ze Pana nie obchodzi, ze cos chcieli zrobic cudzym kosztem? Pieknie... I wlasnie takie nauki porzekazujesz pan swoim dzieciom kiedy sie pan z nimi przechadzasz na takich imprezach? Niech inni tyraja chocby za darmo, niech innych oszukuja i kiwaja, abym tylko ja mial dobrze bo ja wymagam??? Bo mi sie nalezy? Czy ty czlowieku naprawde nie widzisz kto tu jest bufonem? Ci ci sie niby nalezy? Brak slow na taka postawe...W imie zasady "kiedy wytykasz kogos palcem cztery inne wskazuja na ciebie" spojrz biedny czlowieku w lustro i zastanow sie czy gloszac swoje "objawione prawdy" wg ktorych nic sie nie liczy tylko twoje zalosne wymagania, nie wystawiasz sobie swiadectwa bufona i malostkowosci. A ja ci czlowieku jeszcze raz powtarzam, za 4zl wstepu nie da sie kupic czyjejs duszy. I nie dziw sie ze ci sie nie udalo.
                      • Gość: Csz Re: No już bez przesady! Było super! IP: 89.72.85.* 20.08.09, 08:45
                        No i smutne jest panie u45 ze mimo iz sie panu tlumaczy od kilku postow, ze nikt wojom jak to pan okresla (choc proponowalbym sprawdzic o czym pan mowi, bo jak zwykle pan nie wie) nie powiedzial ze sa w pracy, a wiec nie byli. A Pan z uporem maniaka i procesem myslowym jetki jedniodniowki, wciaz twierdzi ze byli w pracy, bo pana nie obchodzi ze nie byli. Bo Pan zaplacil 4zl za wstep wiec byli. Tlumaczy sie Panu, ze nikt im nie powiedzial ze maja chalturzyc, a Pan na to ze normalnie to wstep do ogrodu jest za darmo, wiec napewno chalturzyli. Tlumaczy sie Panu ze przyjechali tam jako uczestnicy a nie pracownicy, Pan zas na to ze jak Pan wchodzi do ogrodu za pieniadze, to ma prawo wymagac, a jak pan wymaga to oni napewno pracowali. Moze i ja jestem bufonemm, ale Pan wyraznie z takim rozumowaniem zasluguje na dosadniejsze okreslenie. Tyle ze po pierwsze to nie pana wina...ludzie czasem tacy sie rodza i nie daja rady mierzyc sie z rzeczywistoscia. Po drugie, kultura zabrania mi obrzucac rozmowce inwektywami. Takze jeszcze raz - jak dziecku panie u45 - pan sobie mozesz pisac naprawde co chcesz, a faktow nie zmienisz. To wszystko dziala w obie strony. Pan piszesz ze pana nie obchodzi, ze ktos tam cos komus namacil, nie powiedzial i chcial wykorzystac (juz pal licho, moralny apsekt takie postawy. Ja np nie lubie przebywac w miejsach w ktorych ludzi sie wykorzystuje i oszukuje. Pan jak widze wrecz lubi sie napawac taka atmosfera. Widac Pana nie interesuje ze chciano odtworcow zwyczajnie okantowac. No ale rozni sa ludzie...), a nas nie obchodzi ze pan zes se zaplacil 4zl i myslal ze dostaniesz palace, arrasy i nagie hurysy. W swiecie doroslych ludzi, ktory jak widac troche tutaj pana przerasta, jezeli komus mowi sie ze ma przyjechac na piknik, to kiedy nan przyjedzie zachowuje sie jak na pikniku, a nie w pracy w ktorej u45 jeden z drugim, moze mu zawracac odwlok swoimi wymaganiami. I nic, ale to nic nie zmienia tej sytuacji fakt, ze pan sobie potem piszesz na forach i jadem plujesz na odtworcow, ktorzy nic, ale to nic nie byli panu winni, bo nikt ale to nikt ich do niczego nie zobowiazal. Przykre jest to, ze nie da sie w zaden sposob wskazac panu, ze to nie oni ponosza odpowiedzialnosc za taka impreze, tylko uwaga - trudne slowo - ORGANIZATORZY. Jak nawet wskazuje skladnia tego slowa, organizatorzy organizuja. Rozumie Pan? Organizatorzy - organizaacja. A tymaczasem odtworca??? No co znaczy odtworca? Moze np odtworca odtwarza? A wie Pan co odtwarza? Zazwyczaj materialna kulture epoki, czyli stroj i oporzadzenie i daje sobie reke uciac ze to pan dostal na najwyzszym poziomie. Odtworca i uczestnik nie znaczy organizator. Moze pan dla odmiany przemysli te kwestie? Moze tym razem warto, zeby nie narazac sie dluzej na smiesznosc? :)

                        Moze i ja jestem bufonem...ale przykladajac podobny sposob oceny, nawet nie wiem co o panu napisac panie u45. Obraz jaki sie wylonil z pana wypowiedzi to jakis potwornie maly czlowieczek z pretensjami do calego siwata, ze go nie zauwazaja i nie nadskakuja. No przykro mi, tak to juz jest na tym swiecie, ze na szczegolna atencje, trzeba slobie zasluzyc :) Nie da sie jej kupic za 4zl...
                        • u45 Re: No już bez przesady! Było super! 20.08.09, 11:23
                          Panie Csz, pan chyba tego nie rozumie i nigdy nie zrozumie. Osoby, która
                          przychodzi na ogólnodostępną imprezę nie obchodzi, czy i ile organizator
                          zapłacił wykonawcom. I tyle. To bardzo proste.

                          Na plakacie nie było żadnej informacji, że wojowie to wolontariusze i nie mają
                          żadnych obowiązków. Osobiście wolałbym, żeby muzeum zatrudniło profesjonalną
                          grupę, która za pieniądze zrobiłaby historyczne show. Jeśli by tego nie zrobiła,
                          lub zrobiła źle - można by wyciągnąć konsekwencje.

                          Jeśli się czujecie oszukani, to możecie dochodzić swoich praw - dróg jest wiele,
                          na sądowej kończąc. Ale nie obarczajcie zwykłych ludzi, którzy przyszli obejrzeć
                          imprezę, swoimi problememi.
                          • Gość: Csz Re: No już bez przesady! Było super! IP: 89.72.85.* 20.08.09, 12:37
                            O widze ze czesc pan panie u45 zalapal

                            Napisal pan: > Jeśli się czujecie oszukani, to możecie dochodzić swoich praw - dróg jest wiele, na sądowej kończąc. Ale nie obarczajcie zwykłych ludzi, którzy przyszli obejrzeć imprezę, swoimi problememi.

                            Dokladnie o to mi chodzilo! Jezeli czuje sie pan niezaspokojony w kwestii swoich wymogow, niezadowlony, oszukany, jezeli ma pan jakies pretensje to prosze potuptac do organizatorow nawet droga sadowa wlacznie, a nie obarczac spokojnych ludzi, ktorzy przyjechali na te impreze sie pobawic, swoimi problemami z brakiem uwagi, komplekesem mniejszosci i wydumanymi pretensjami na czele :)

                            Bo my bawilismy sie calkiem dobrze :) A ze zjedlismy swoje jedzenie sami i nie zapraszalismy do stolu, to swiete prawo uczestnikow jakiegokolwiek pikniku. Ja tam nikomu piwa z kubka wypic nie chcialem, ani zjesc kielbasy ktora se kupil z grilla :) Nie mialem ochoty zawracac zada nikomu, pytaniami skad ma szorty i jak sie nosi klapki. Bo widzisz pan panie u45, jednej rzeczy wciaz pan nie lapiesz. Bez wzgledu na to co zes pan tam sobie ubzdural, nawet na plakacie nie jest napisane, ze kazdy z uczetnikow bedzie na panskie skinienie.

                            A poza tym, mam ten plakat przed oczami, na ktory sie pan powolujesz dokonujac dosyc swobodnej interpretacji. Sa tam zapowiedziane prelekcje, ktore sie odbyly, ale nikt nie napisal ze bedzie je prowadzic kazdy napotkany odtworca. Jest zwiedzanie obozu, ale to tez nie jest opisane, jako mozliwosc prowadzenia dyskusji z kazdym napotkanym odtworca. Wie pan co to zwiedzanie? Np w muzeum? Chodzisz sobie pan i ogladasz eksponaty, w tym przypadku odtworcow. Ale zazwyczaj jest wyraznie napisane, ze nie wolno ich dotykac, a przewodnik kosztuje (to oczywiscie zart). Zwiedzanie bylo, nikt z obozu nie wyganial, kazdy chetnie rozmawial ze zwiedzajacymi. Co tam dalej...turniej luczniczy byl, nawet chwalony. Pokazy tanca byly, conajmniej 4 godziny tanczenia przez dwa dni. To naprawde bardzo duzo, choc pewnie nie zadowoli u45 tego swiata. Tacy pewnie chcieliby zobaczyc jak tancerze padaja z wycienczenia zeby zaposkoic swoje wymagania. Teatrzyk dla dzieci byl, pokazy walk byly - chwalona bitwa, turniej szabli. Musztra byla, chlopaki maszerowaly jak sie patrzy. No to czego nie bylo co jest napisane na plakacie? Niewolniczego nadskakiwania panie u45? Leczenia panskich kompleksow? Czego nie bylo? Profesjonalizmu? Sek w tym ze bez znajomosci tematu, a poslugujac sie okresleniem woj, pokazujesz pan totalna ignorancje i tak pan nie docenisz poziomu rekonstrukcyjnego bractw ktore zjechaly do Kielc. Takze jeszcze raz zapraszam przed lustro. Prosze sobie mowic ze jest pan wazny i piekny, to nie bedzie pan musial za 4zl kupowac szacunku.
                            • u45 Re: No już bez przesady! Było super! 20.08.09, 14:38
                              To nie ja zauważyłem ten problem, tylko gazeta o tym napisała. Widocznie
                              redaktor był na pikniku i miał podobne odczucia. Jeśli to tylko ja bym się
                              czepiał - to rozumiem, może ze mną jest coś nie tak. Ale to nie tylko mnie
                              przeszkadzało.

                              Nie będę się sądził z muzeum. Chodzi mi tylko o to, że takie wpadki przy
                              organizacji imprez przez państwową instytucję w środku wakacji nie wpływają
                              pozytywnie na wizerunek naszego województwa jako atrakcyjnego pod względem
                              turystycznym.

                              Panie Csz, nie zamierzam się z panem wykłócać i udowadniać swoich racji, czuje
                              się pan dobrze z tym, jak pan i pana koledzy zachowywali się na pikniku -
                              trudno, nic na to nie poradzę.

                              Z mojej strony koniec tematu.

                              Nie zamierzam dyskutować publicznie o moich i pańskich kompleksach. To w tym
                              przypadku nie ma nic do rzeczy. Niech pan, panie Csz pojedzie sobie gdzieś za
                              granicę, do jakiejś atrakcji turystycznej - i zobaczy jak zachowują się
                              miejscowi w stosunku do turystów. Tam "nadskakiwanie" nie jest niczym
                              uwłaczającym, oni tego tak nie traktują. Oni wiedzą, że zadowolony turysta
                              zostawi u nich swoje pieniądze, przyjedzie ponownie i opowie znajomym, jak było
                              fajnie.

                              Na tym polega promocja turystyki. A u nas, jak wszyscy się będą unosić honorem i
                              robić łaskę, to nigdy nasz region nie będzie atrakcją dla turystów. Wywiozą stąd
                              negatywne wrażenia, nie wrócą tu, a znajomym opowiedzą jak było fatalnie.
                              • Gość: Csz Re: No już bez przesady! Było super! IP: 89.72.85.* 20.08.09, 16:45
                                Pan panie u45 wciaz nie rozumie, ze problem nie tkwi w tym akurat momencie i w tej sytuacji w tym jak zachowali sie odtworcy, tylko w tym jak byla zorganizowana impreza. Nie mam panu juz sily tlumaczyc, ze skoro odtworcy nie byli w pracy to nie zachowywali sie tak jakby w niej byli. To jest tak banalnie proste, ze ciezko wogole sie nad tym zastanawiac. Pan ma do nas pretensje, a ja panu mowie ze sie panu kompletnie wszystko pomieszalo! Miej pan pretensje do organizatorow ktorzy polegli na wielu liniach, rowniez na lini komunikacji z odtworcami, ktorzy przyjezdzali do Kielc w przeswiadczeniu ze maja tworzyc pewien koloryt, ale kolezensko, a nie zawodowo. Panie u45, dziwie sie ze nie rozumie pan podstawowych kwestii. Twierdzi pan ze pana nie interesuje bo pan ma prawo wymagac. Pewnie ze pan ma, ale glupota jest upierac sie przy takim osadzie sytuacji, skoro pan poznal tlo. Zas twierdzic ze niewazna jest przyczyna, zas liczy sie tylko skutek to daleko idacy brak wyobrazni i umiejetnosci logicznego myslenia. Ja to w miare prosto panu napisze - bez przyczyny nie ma skutku.

                                Ja panu u45 nawet przyklad podalem, ze mozna taka impreze zorganizowac bez robienia kogos w konia. Vivat Vasa - dd lat organizowane jak chaltura, w ktorej odtworcy zwyczajnie dostaja pieniadze za swoj czas. Da sie. Nad tym przykladem nawet sie pan nie zatrzymal, bo wyraznie byl zbyt niewygodny dla pan przeswiadczenia ze wszystko sie panu nalezy za te 4zl wysuplane z kieszeni. Tutaj w Kielcach odtworcy nie dostali zlamanego szelonga. Malo tego wprowadzono nas w blad, twierdzac ze to cos w rodzaju historycznego pikniku, w ktorym nie wymaga sie od nas wiecej niz kolezenskiej przyslugi. Tymczasem okazalo sie ze to wlasnie chaltura, tyle ze za frajer. Nie wiem jak pan by sie poczul, gdyby ktos pana tak probowal wykiwac. A mimo to ludzie starali sie na tyle na ile to bylo mozliwe, pomagac w tym aby ta impreza przebiegla tak gladko jak tylko sie da. Tymczasem pojawily sie pretensje, co ciekawe z czescia rzeczywiscie mozna sie zgodzic. Np brak organizacji i przypilnowania aby niektore punkty programu zrealizowano lepiej, albo zrealizowano wogole. No i znowu tlumacze panu jak dziecku, ze to nie jest wina szeregowego odtworcy, tylko czlowieka ktory mial to zorganizowac i zrealizowac, czyli w wiekszosci pracownikow muzeum. Pan zas wciaz sie upiera ze na zachodzie to sie dba o turystyke. Ja panu znowu poraz ostatni powtorze. Zarowno autor artykulu (swoja droga ten to dopiero pokazal czym jest prawdziwa ignoracja. Spotkal wojow w XVII wieku, a swojemu dziecku opowiada o Zaglobie postaci historycznej. Wspolczuje gazecie, ze ma tak slaba korekte ze przepuszcza takie bzdury, oraz dzieciom rzeczonego dziennikarza. Skoro wlasny ojciec im takie bzdury do glowy kaze, to jak potem maja cokolwiek wiedziec o przeszlosci swojego wlasnego kraju?), jak i pan macie pretensje o porazki organizacyjne do odtworcow, co jest tak kompletna pomylka ze ociera sie wlasciwie o glpote. Pan twierdzi ze pana nie interesuje z czego to wyniklo, ja zas na to odpowiadam ze pan zwyczajnie pomylil znaczenia slow. Oragnizator to nie odtworca historyczny, nie renactor, badz uczestnik imprezy. Nawet na plakacie na ktory sie pan powoluje wielokrotnie, widnieje wyrazna informacja ze grupy rekonstrukcyjne z calej Polski w imprezie uczestnicza, a nie ja organizauja. Pan jednak wciaz z uporem maniaka, wiesza na nas psy, za to ze czesc organizacyjna imprezy siadala...Powtarzam organizator od organizowac, ktos kto organizuje, w tym przypadku impreze historyczna.

                                Co ciekawe sam pan pisze dokladnie to co ja probuje panu wytlumaczyc

                                napisal pan:
                                Chodzi mi tylko o to, że takie wpadki przy organizacji imprez przez państwową instytucję w środku wakacji nie wpływają pozytywnie na wizerunek naszego województwa jako atrakcyjnego pod względem turystycznym.

                                Ja sie z panem tutaj zgadzam. Oczywiscie ze wpadki organizacyjne to porazka, tylko nie rozumiem, czemu z uporem betonowego falochronu, probujesz pan przypisac je uczestnikom imprezy zamiast organizatorom???? Tego prawdziwie nie lapie i zalapac nie moge. Piszesz pan ze organizacja siadala, ale nie czepiasz sie organizatorow, tylko uczestnikow imprezy. Gdzie tu logika? Gdzie tu sens? Gdzie tu jakakolwiek mysl?


                                Co do turystyki poraz kolejny wykazal sie pan totalna ignorancja. Rozumiem ze zjezdzil pan caly swiat w poszukiwaniu grup rekonstrukcyjnych, pokazow bitew i osad prehistorycznych w ktorych uprawia sie tzw living history? Rozumiem, ze w tym temacie nie myli sie panu to wszystko z wioska piratow i disneylandem? Wciaz bedzie mi pan wpieral, ze przedsiewziecie non profit, w ktorym uczestnicza fani powinna charakteryzowac sluzalczosc sprzedawcy kredytow? Tu nie chodzi o unoszenie sie honorem, tylko szacunek dla drugiego czlowieka, ktorego wyraznie nie umie pan okazac. Dla czlowieka ktory pracuje latami nad odtworzeniem stroju z epoki, o ktorej wyraznie nie ma pan bladego pojecia. I zamiast sprobowac sie czegos od nas dowiedziec, pan przyszedl zaplacil 4zl i wymagal. Powiem szczerze ze nawet juz pogubilem sie czego. Pan ze swoich wymagan uczynil uniwersalne haslo, ktore pozwala mieszac z blotem ludzi ktorzy nic panu nie zawinili.

                                I rzeczywiscie chyba nie ma co ciagnac tematu, bo uparcie nie chce pan zrozumiec podstaw, odroznic uczestnika od organizatora itp. Proponuje zatem skupic sie na prostszych prcesach myslowych

                                Wdech - wydech - wdech -wydech ....i tak na zmiane. Zycze panu, zeby sie pan chociaz w tym nigdy nie pogubil
    • Gość: Kostek Re: Jak woje nawarzyli sobie piwa IP: *.chello.pl 12.08.09, 13:50
      Jeśli ludzie poświęcają swój czas i przyjeżdżają i nikt im za to nie
      płaci, to nie można od nich też Bóg wie czego wymagać.
      • u45 Re: Jak woje nawarzyli sobie piwa 12.08.09, 16:44
        Skoro nikt im za to nie płaci, to dlaczego wstęp był płatny? Przecież normalnie
        wstęp do ogrodu włoskiego jest bezpłatny.
        • Gość: L-G Re: Jak woje nawarzyli sobie piwa IP: 81.210.100.* 13.08.09, 07:07
          To pytanie powinno być skierowane do dyrekcji muzeum !!!!!!!!!!!!
        • Gość: kabul Re: Jak woje nawarzyli sobie piwa IP: 81.219.211.* 13.08.09, 09:56
          A nie pomyślałeś, że koszty związane z gażami grup inscenizacyjnych
          to nie wszystkie koszty jakie wiążą się z organizacją takiej
          imprezy. Często, pomimo pozyskania sponsorów, braku konieczności
          płacenia wykonawcom i przy pobieraniu opłat za wstęp, takie
          przedsięwzięcia są deficytowe. Uiszczając niewielką opłatę za wstęp,
          tak naprawdę, tylko nieznacznie partycypujesz w kosztach imprezy, a
          resztę ponosi organizator. Jakby chcieli na tym zarobić to ta
          opłata nie wynosiłaby 4 i 2 zł a np. 10 i 8 zł.
      • Gość: Doda Re: Jak woje nawarzyli sobie piwa IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.09, 09:41
        Tu nie chodzi o nic więcej tylko solą w oku jest nowy i obcy [ z poza układu]dyr Kotowski.Ale dyr KOTOWSKI nie siedzi i pier..i w stołek tylko działa i to boli aj boli.Niewola się Skończyła!
        • Gość: ADM Re: Jak woje nawarzyli sobie piwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 12:29
          Fajnie było, zostały zaproszone najlepsze grupy rekonstrukcyjne w Polsce, i
          odwaliły kawał dobrej roboty, jeśli komuś z was się nie podobało to trudno jedni
          chcą zobaczyć trochę historii inni liczę tylko na show, ale żeby zobaczyć show
          to trzeba zatrudnić klownów a nie odtwórców historii. Wszystkim się nie dogodzi,
          a poza tym to też są tylko ludzie nawet jeśli muzeum by im płaciło to nie mają
          prawa wymagać żeby się "zajechali jak konie na westernie", uważam że żołnierze
          spisali się na medal.
    • asmo75 Jak woje nawarzyli sobie piwa 12.08.09, 16:52
      a jak ktoś chciałby zobaczyć inne imprezy tego typu w Polsce to tu jest
      wszystko co ważne

      http://www.freha.pl/index.php?showtopic=18827
      --
      Świętokrzyskie. Jakie Cudne
      jakiecudne.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka