Dodaj do ulubionych

ciężarówki z Krakowa 9

26.01.04, 09:05
Witam serdecznie wszystkie przyszłe mamusie z Krakowa i zapraszam do
przyłączenia się do naszego ulubionego wątku na forum wink

A oto lista stałych bywalczyń:

1. magdalena_76....Magdalena, 27 lat, Kurdwanów... 26 lutego.... Milena
2. tallita ........Magdalena, 26 lat, Śródmieście. 24 marca..... Łukasz
3. balbinka01......Beata, 25 lat, Krowodrza....... 20 maja.............
4. gdakor..........Magdalena, 26 lat, Krowodrza... 22 maja.............
5. estocek.........Edyta, 29 lat, Krowodrza....... 11 czerwca..........
6. utka............Małgosia, 32 lata, Podgórze.... 11 września..Mikołaj/?
7. madzinka2.......Magdalena, 25 lat, Krowodrza... wrzesień............

Lista pozostaje otwarta i czeka na kolejne brzuchatki z naszego pięknego
miasta smile))

Gorąco pozdrawiam wszystkie Mamusie i Brzuszki,

Magda
Obserwuj wątek
    • tallita UWAGI DO LISTY !!! 26.01.04, 09:07
      Bardzo przepraszam, jesli w naszej liście znalazły się jakieś błędy lub
      nieścisłości.
      Ale wszystko da się naprawić.

      Dlatego proszę wszystkie wymienione koleżanki oraz te, które chcą sie do nas
      dołączyć o umieszczanie swoich uwag do listy w odpowiedzi na ten post - będzie o
      wiele łatwiej odszukać potrzebne informacje...

      A znając nasze mozliwości nowa lista powstanie niebawem wink

      Buziaczki,
      Magda
      • mamaolenka Re: UWAGI DO LISTY !!! 27.01.04, 14:08
        pojawiam się tu od jakiegoś czasu, ale na tyle nieregularnie, że chyba nie
        zostałam nawet zauważona. : mamaolenka,27 tat, termin 26 maja, mieszkam w
        centrum. Pozdrawiam - Alex
        • tallita do Alex 27.01.04, 15:35
          Ależ zostałaś zauważona !!! Doskonale pamietam, ze mieszkasz w centrum i masz
          już córeczkę, ale nie chciałam wpisywać na naszą forumową listę nikogo bez
          wyraźnego pozwolenia.

          Twoje dane zostaną uwzględnione przy kolejnym wznowieniu naszego wątku.

          Buziaczki !!!
          Magda
    • tallita dzień dobry 26.01.04, 09:09
      Nie było mnie ostatnio na forum, a lista postów w starym wątku przeskoczyła na
      drugą stronę - zatem jest nowy...

      Gorące pozdrowienia dla wszystkich !!!!

      Magda z Groszkiem (ostatnio Krzysiem)
      • balbinka01 Re: dzień dobry 26.01.04, 09:24
        witaj tallitko!

        coś ostatnio wolniej zapełnia się stronka z postami naszymi! ale mam nadzieję,
        że wszystko jest ok? zastanawiam się na przykłąd, co z madzzinką albo edytką?
        dawno się nie odzywały...hmmm...

        ja natomist jestem dziś strasznie senna - toż to poniedziałekwink)))))))))))))
        • gdakor Re: dzień dobry 26.01.04, 09:36
          Witam Wszystkie Krakowianki!
          Rzeczywiście poniedziałek nie jest najmilszym dniem w tygodniu, ale dla mnie
          dzisiejszy dziń jest superowy, bo ide oglądać moje Dziecko!! Rano byłam na
          badaniach (pokłuli, pobrali krew) a na 17 lecę na wizyto-seans...wink)
          Zimno okropnie!!!
          Polecam goracą kawkę lub herbatkę.....wink)
          • tallita Re: dzień dobry 26.01.04, 09:48
            Witam serdecznie,

            też nie wiem, co z Madzinką i Edytką. Może dzisiaj się czegoś dowiemy...

            Gdakorku - życzymy miłego seansu smile))

            Poniedziałek mi nie przeszkadza, ale córcia próbuje coś chorować i ten fakt
            niestety psuje mi humor (zwłaszcza, że nie mam siły na nocne czuwanie i sama też
            wolałabym nie zachorować...)
            Ale może się nie da... Twarda jest!
            • balbinka01 Re: dzień dobry 26.01.04, 11:14
              obie się nie dajcie!!!!!!!!!!! Trzymam kciuki!
              halo! dziewuszki wszystkie! śpicie jeszcze? WSTAWAĆ!!!!!!!! TO KOLEJNY TYDZIEŃ
              NASZEJ CIĄŻY!!!! OSTATNIE MIESIĄCE BEZ PŁACZĄCYCH DZIECI!!!!!!!!!!!!smile))))))))
              • tallita Re: dzień dobry 26.01.04, 11:33
                Gdakorku, ja nawet nie wiem, czy Ty dziś z pracy czy już z wielkiej laby do nas
                klikasz...

                Balbinko, dzięki za ciepłe słowa. Staramy się nie dac chorobie. Ostatnio tylko
                Tatę nam rozłożyło, a my ulgowo - katarek, kaszel, syropki i witaminy... mam
                nadzieje, że uda się i tym razem.

                Kolejny tydzień ciąży... jeśli liczyć tak "od końca" to własnie weszłam w ósmy
                miesiąc smile))
                I już sie nie mogę doczekać. W sobotę byłam na zakupach i przywlokłam do domu
                jakieś śpioszki, body... Obejrzałam czapeczki... Ciagle nie mogę zabrać się za
                temat przygotowań całosciowo i na poważnie, a czasu coraz mniej...
                • gdakor Usciślenie 26.01.04, 11:55
                  Ja jeszcze klikam do Was z pracy, ale za to jutro..........hmmmmmmmmmm....wink)))
                  Trzymaj się Tallitko dzielnie razem z Córą i dajcie się żadnemu choróbsku!!!!!
                  Jeśli chodzi o ciuszki to ja dostalam śliczne rzeczy od szwagierki zza oceanu,
                  ale jak się zarzekała to "dopiero początek" i zoobowiązała mnie do
                  poinformowania jej jak tylko będę wiedziała o płci Dzidziusia, bo jak
                  powiedziała tam jest rynek podzielony na ubranka stricte dla chłopców i stricte
                  dla dziewczynek......wink)
                  Dziś biorę pozwolenie od lekarza na szkołę rodzenia i myślę, że od przyszłego
                  miesiąca się zapiszę....doszkolę się, poćwiczę-mam nadzieję, że fajnie będzie!!
                  • tallita Re: Usciślenie 26.01.04, 12:04
                    Gdakorku,
                    Życzę miłego szkolenia w szkole rodzenia. Bardzo miło ją wspominam. Ja się nie
                    zdecydowałam, bo nie chce mi się tam jeździć i duży kłopot mam ze znalezieniem
                    opieki do córci na te dni/godziny.
                    Ale polecam - szczególnie zajecia praktyczne z opieki nad noworodkiem - jedyny w
                    swoim rodzaju widok przyszłych tatusiów kąpiących lalki... wink
                    • gdakor A tak swoją drogą.... 26.01.04, 12:34
                      gdzie jest Magdalena_76???? Czyżby już?????????? Eeeeeeee chyba nie......
                      • magdalena_76 Re: A tak swoją drogą.... 26.01.04, 13:04
                        Jestem jestem... nie bójcie się, jakoś bym Was zawiadomiła!!!!!!! Inna
                        sprawa,że właśnie wkroczyłam w 9 miesiąc - dokładnie za miesiąc termin! Torba
                        już spakowana wink

                        Będę dziś z doskoku albo i nie... mężuś w domku do środy włącznie na L4 i
                        trzeba wykorzystać miłe chwile do oporu smile
                        Odebrałam dziś wyniki - strasznie mi spadły płytki,mam tylko 103 tys! (a norma
                        od 140!!!), jutro idę do mojej pani dr i ciekawe co powie.

                        Coś ślicznego wpadło mi w ręce - poczytajcie:

                        Dziewczyno, żono zakochana, dziewczyno przy nadziei
                        Popatrz dokoła, jak od rana świat się do ciebie śmieje.
                        Jesteś idąca miejskim świtem natchnieniem tego wiersza
                        w swojej sukience śpiesznie szytej najpiękniejsza...

                        Dziewczyno, żono, przyszła mamo, dziewczyno, mamo przyszła,
                        która oglądasz siebie samą w lustrach ulicznych wystaw,
                        i myślisz, idąc białym świtem: ach, kiedyż będę lżejsza,
                        ty jesteś zimą, wiosną, latem najpiękniejsza...

                        Dziewczyno, zakochana żono, mąż twoje włosy gładzi,
                        na niebie dobre gwiazdy płoną i ludzie są wam radzi.
                        Wyszywasz kwiaty na fartuchu i czekasz dnia powicia,
                        mąż ukląkł przy twym pełnym brzuchu, słucha życia...

                        Piękne prawda?
                        Całuję Was mocno
                        Madzia
                        • tallita Re: A tak swoją drogą.... 26.01.04, 13:20
                          Magdalenko, czytałam to dziś rano... śliczne

                          Troszkę mało masz tych płytek, ale myślę, że jeszcze da się im pomóc zanim
                          dzidziuś zapuka, że "to już" wink
                          Chociaż moja Mama mówi, że wystarczy, że jest powyżej 100 tys.
                          Będziemy trzymac kciuki.

                          Dużo zdrowia dla męża !!!

                        • balbinka01 Re: A tak swoją drogą.... 26.01.04, 13:49
                          baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo ładne........

                          na płytkach się nie znam, ale spokojnie - gdy będziemy na twoim etapie - też
                          nam pewnie spadnąwink to już taki czas ta ciąża, że coś spada, aby coś podnieść
                          się mogłosmile)))) nie ma co się przejmować, dopóki nie ma patologii!!!!!

                          A JA DZISIAJ NA BASENIK - bosko!!!!!!!!!! aha - gdakorku - jak Twój brzusio? bo
                          ja - gdy mówię, że to sam począteczek 6 miesiąca -to wszyscy się dziwią i
                          mówią, ze prawie nic nie widać! że trochę szerszy sweterek i wszystko byłoby po
                          staremu... że mam bardzo mały brzuch...( co nie jest prawda, bo nawet mój
                          skarbek mówi już do mnie: "mój grubasiu"wink

                          • tallita no i chyba nie mam juz czasu 26.01.04, 15:27
                            zaplanowałam sobie na dzisiaj tyle rzeczy do zrobienia, że zupełnie nie mam
                            czasu zaglądać na forum.
                            Ale widzę, że koleżanki też przysypiają...

                            Mam nadzieje, gdy nasze rodzinki wyzdrowieją, zorganizujemy jakies spotkanko.
                            Magdalenka już spakowana, a i mi duzo czasu nie zostało...

                            Buziaczki !!!
    • tallita ale cisza... 27.01.04, 11:36
      • balbinka01 jak makiem zasiał.... 27.01.04, 12:43
        ciekawe, dlaczego... hmm...

        tak smuuuuuutno się robi tutajsad((((( jak tak dalej pójdzie, to wątek nasz
        spadnie na samo dno!!!!!!!!!!!!!!!

        a ja dziś rezerwuję mieszkanko - może już za rok będziemy w końcu mieszkać na
        swoimsmile))))))

        buziaczki!
        • magdalena_76 Ale ja o Was myślę!!!!! 27.01.04, 13:12
          ...i przesyłam link do podobizny, która pasuje do
          mnie jak ulał!!! smile Warto włączyć głośniki smile

          www.stud.ntnu.no/home/alexann/

          buzi buzi
          M.
          • magdalena_76 Re: Ale ja o Was myślę!!!!! 27.01.04, 13:14
            hmmm... czemu sięnie zrobił linkiem? Spróbuję jeszcze raz:

            www.stud.ntnu.no/home/alexann/

            no.
            • tallita Re: Ale ja o Was myślę!!!!! 27.01.04, 15:40
              Coś dzisiaj wszystko sprzysiega się przeciwko mojemu czynnemu udziałowi w naszym
              ulubionym watku na forum.

              Przeziebienie mnie męczy - dobrze, że mam jeszcze trochę czasu na wyleczenie...

              Pozdrawiam serdecznie wszystkie miłe Krakowianki,
              Magda.
      • balbinka01 ŚRODA-CZYLI O JEDEN DZIEŃ DO PRZODU!!!!! 28.01.04, 08:31
        dzień dobry w ten nieco mniej mroźny dzieńwink Jak się czują ciężaróweczki
        drogie? Ja właśnie zaczynam dzień w pracy - choć szczerze mówiąc
        straaaaaaasznie mi się nie chce. Najchętniej leniuchowałabym całymi dniami!!!!
        choć wtedy nie wiem, czy z nadmiaru woplnego czasu głupie myśli nie
        przychodziłyby mi do głowywink ale nie będę się rozpisywać, bo nie wiem, czy w
        ogóle dziś któraś się pojawi na forum!!??

        haaaaaaalllllllooooooo!!!!!!
        • tallita Re: ŚRODA-CZYLI O JEDEN DZIEŃ DO PRZODU!!!!! 28.01.04, 09:06
          rzeczywiście mróz trochę odpuścił, ale co z tego?

          Jestem paskudnie przeziebiona - jak zwykle, gdy rodzinka wychodzi już ze
          zdrowiem na prostą, to ja z tych nerwów, zmęczenia i niewyspania łapie jakąś
          infekcję...

          Liczę tylko na to, że zmobilizowana odporność ciężarówki pozwoli mi uporać się z
          tym w miarę szybko...

          I dlatego moja obecność na forum szwankuje...

          Nie dość, żę naprawdę przydałoby mi się poleniuchować i poleżeć w łóżeczku, to
          jeszcze rano przekonywałam męża (jak dziecko mamę), żeby nie szedł dziś do
          pracy. Muszę chyba okropnie wyglądać, bo nawet mnie nie wyśmiał wink
          No, ale niestety poszedł...

          Mam nadzieje, że wyleczę się szybciutko i uda nam się w niedługim czasie
          zorganizować jakieś spotkanko w realu smile)))

          Buziaczki !!!
          • balbinka01 Re: ŚRODA-CZYLI O JEDEN DZIEŃ DO PRZODU!!!!! 28.01.04, 09:26
            Tallitko - Ty to akurat na tym forum bywasz często!!!smile))) Przede wszystkim
            życzę Ci zdrówka! Z pewnością dzidzia nie pozwoli Ci mocniej zachorować!
            Herbatka z cytrynką i miodkiem i wszystko bedzie dobrze!

            ... a moje dziecię wciąż leniwe, choć dziś rano ruszało się dokładnie w
            momencie, gdy tatuś położył mi rękę na brzuchu! Fajnie! Poza tym czuję się
            dobrze, prócz tego wiecznego zmęczenia!!! No i jestem zestresowana, przez co -
            nawet jeść mi się nie chce! Nie głoduję, ale też nie pochłaniam tyle, ile
            niedawno... chyba dobrze...?
            • magdalena_76 Re: ŚRODA-CZYLI O JEDEN DZIEŃ DO PRZODU!!!!! 28.01.04, 10:16
              Witajcie kochane!!!

              Tallitko nie daj się chorobie!!!!! bardzo mi Cię żal bo to może wymęczyć, a
              jeszcze jak masz gorączkę, to Cię pewnie synek podkopuje, bo mu się to nie
              podoba.

              Balbinko nasza rozziewana smile a czemu jesteś zestresowana? Spokojnie... szkoda
              tylko, że jedyna zostałaś w pracy, bo my w domku - to już różnie bywa z
              zaglądaniem na forum.

              Czy ktoś wie, czy Gdakorek się dowiedział na usg co nosi pod serduszkiem???

              A ja byłam dziś znowu na badaniach - musiałam zrobić jeszcze raz płytki te
              nieszczęsne ale manualnie - jednak ich mało, a jak pisałam kiedyś bad.
              komputerowo zaniża często wynik. Jak wyjdą znowu małe to cóś tam będę musiała
              brać, żeby wzmocnić krzepliwość krwi.
              Wizyta u mojej pani dr taka dość niesamowita - ciekawie omawiać już porodowe
              scenariusze... nie wiem, czy to do mnie dotrze w końcu. Chyba zacznę rodzić a
              jeszcze nie będę mogła uwierzyć smile Ale chyba jeszcze nie już, bo szyjka
              dobrze trzyma, choć mała już trochę zjechała w dół. Poza tym w trakcie badania
              lekarka zaczęła mi macać brzuch, na co moje dziecko - jak zwykle - myślało, że
              będzie głaskanie smile i zaczęło się nadstawiaćsmile. Ona zaczęła się smiać i
              mówi: "A co ona się tak wypina i napręża?!" "No bo ona jest taki pieszczoch!"

              Buziaki
              M.
              • tallita Re: ŚRODA-CZYLI O JEDEN DZIEŃ DO PRZODU!!!!! 28.01.04, 10:33
                Magdalenko,
                Nie puszczamy kciuków trzymanych za twoje płytki !!!
                Opowieści z wizyt pod koniec ciąży rzeczywiście troche niesamowite...

                Ja na szczęście gorączki nie mam, katar za to okropny.
                Szkoda, bo bardzo chciałabym się z Wami zobaczyć. Magdalenko - trzymaj się,
                żebym zdążyła się wyleczyć wink

                Magdalenko, jeśli masz pytania do Gdakorka to spróbuj ją łapać na GG, bo ona
                dzisiaj u rodziców.

                • magdalena_76 Re: ŚRODA-CZYLI O JEDEN DZIEŃ DO PRZODU!!!!! 28.01.04, 10:43
                  Jeszcz tylko Wam napiszę że ważę prawie 70 kg!!!!!!!!!!!!!!!!
                  czyli + 15!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  Ale hipopotamsmile

                  A dziś mamy plan - poukładaćw albumie nasze ślubne zdjęcia - bagatelka, ok.
                  300 smile Nie mieliśmy kamery, więc tylko zdjęcia mamy. Wprawdzie w kwietniu
                  miną 2 lata od ślubu, ale jakoś my nie darzymy zdjęć w ogóle sentymentem
                  (pewnie to się zmieni po narodzinach Lenki) i one ciągle są w reklamówce w
                  pudełkach smile))

                  Więc na razie papapa smile
              • balbinka01 Re: ŚRODA-CZYLI O JEDEN DZIEŃ DO PRZODU!!!!! 28.01.04, 11:06
                eeeeeehhhhhhhh te płytki - co za złośliwe stworzenia!!!! ale spokojnie - zrobi
                się cieplej, od razu zechce im sie rozmnażaćwink))

                a historia z wizytą u ginekologa jest urocza! Faktycznie dzidzia się nastawia
                do głaskania? nauczyła się tego czy to takie Wasze podejrzenia? Niesamowite...
                proszę - opowiedz jeszcze jakieś ciekawostki z życia takiej dużej już Milenki!
                • gdakor Re: ŚRODA-CZYLI O JEDEN DZIEŃ DO PRZODU!!!!! 28.01.04, 11:37
                  Jestem Misie, jestem!
                  Siedzę na urlopie i jest mi z tym do twarzy...wink
                  Na badaniach byłam, Dzidzia duża-87 dkg, ale jeśli chodzi o płeć to dalej
                  50/50....wink)) Widzieliśmy jak Dzidzia łyka wody i jak miała czkawke!!
                  No cóż z dolegliwości ciązowych lekarzowi nie podobają się moje opuchnięte nogi
                  (chociaż teraz jak się urlopuję to są mniej opuchnięte bo czesto poleguję)
                  morfologia nawet nawet i tyle!!
                  Całuski dla wszystkich!!!
                  Polecam urlopy!!!!....wink))
    • magdalena_76 Witajcie!!!! 29.01.04, 09:44
      Dzisiaj się będę udzielać - sama w domku zostałam, mężuś poszedł do pracy,
      buuusad
      On na Was mówi "foremki" (bo forumowiczki to za długie, a mnie się zaraz
      skojarzyło z taką wielką formą na babę wielkanocną smile) i twierdzi, że
      powinniśmy Was wszystkie wziąć na matki chrzestne smile

      Zatem DZIEŃ DOBRY WSZYSTKIM, jak zdrówko i samopoczucie?
      • balbinka01 Re: Witajcie!!!! 29.01.04, 10:55
        hehe - tu jedna z foremeksmile Twój męźczyzna - dobrze, ze podzedł do pracy, bo
        facet za długo siedzący w domu robi się marudnywink)))

        a samopoczucie nie jest najgorsze, własnie wypiłam kawusięsmile)))) a dzień bedzie
        dłuuuuuuuuugi - praca a potem mnóstwo nauki!!!!!!!!!!!!!
        • magdalena_76 Re: Witajcie!!!! 29.01.04, 12:32
          Właśnie przyszłam - odebrałam wyniki tych cholernych płytek, co za wstrętne
          zwierzaczki, mają mnie gdzieś!!! 98 tys tylko!!!!!! sad
          Mam iść jeszcze na kontrolę do pracowni hemolitycznej ze skierowaniem od
          lekarza ogólnego - ale go nie ma w tym tyg. więc jutro na ktg a w poniedziałek
          po skierowanie. Zaprzyjaźnię się ze służbą zdrowia sad

          Balbinko, nasza córcia taki jest pieszczoch wink sama nie wiem czy dobrze to
          interpretuję, ale miło tak mysleć. Od początku dużo z nią gadałam, a jak
          zaczęła się wyczuwalnie ruszać, to się bawiłyśmy: mama puk puk i dzidzia puk
          puk smile No bo jak inaczej może mi coś powiedzieć? A potem faktycznie było tak,
          że jak głaskałam albo stukałam w jednym miejscu, to ona "podpływała" i się
          kokosiła smile tak jakby chciała jak największą powierzchnią ciałka się
          przytulić. Teraz też chociaż może już tylko się kręcić - próbuje się odwracać
          pleckami do miejsca głaskania i się napina. I ja to zaobserwowałam i Krzysiek.
          A w ogóle ruchliwa jest bardzo i czasem mam wrażenie, że zamierza wyjść na
          zewnątrz przez pępek smile trzeba jej wtedy mówić - "Dziecko, nie tędy droga!!!"

          Balbinko nie wiem, czy wiesz, ale Madzinka była w szpitalu i musi leżeć...
          dostałam od niej liścik i kazała pozdrowić wszystkie nas tutaj bo nie będzie
          pisać...

          A jak Ci idzie sesja?

          A w ogóle to gdzie wszyscy są???????
          • utka Re: Witajcie!!!! 29.01.04, 13:07
            Hej Dziewczynki !

            Dzis zaczelam 9 tydzien (od OM) - wow ! Niedlugo 1/4 ciazy bedzie za mna -
            wow !

            I powiem Wam, ze z moimi nudnosciami, brakiem apetytu i apatia juz lepiej -
            pierwsze i ostatnie, powoli, powoli sobie odchodzi, a apetyt rosnie.
            Na weekend wybieram sie do rodzicow swietowac tatusiowa 60-tke i juz sie nie
            moge doczekac piatku. Oczywiscie rodzice nic jeszcze nie wiedza i chyba
            potrzymam ich jeszcze troszke w tej niewiedzy.

            Madzia, tak mi przykro, ze masz problem z tymi wynikami - nie mam pomyslu, jak
            te liczby podniesc, ale bedze pamietac o tobie i mocno kciuki trzymac, by sie
            samo poprawilo.

            Pozostale Madzie, Edytke i Beatke pozdrawiam bardzo serdecznie i cieplutko
            • balbinka01 Re: Witajcie!!!! 29.01.04, 13:30

              ojjjjjj, a dlaczego Madzinka musi leżeć? gorąco ją pozdrów ode mnie, życz
              zdrówka i może kiedyś ją odwiedzimy? Pewnie sie biedactwo nudzi bardzo i
              martwi...

              a Ty Magdalenko super opowiadasz o harcach Milenkismile Moja kruszynka jeszcze
              słabiutka - toż to dopiero 25 tydzień! kopie - czasem nawet nieco mocniej,
              wczoraj wręcz bawiliśmy się w pukanie i odpowiadaniewink))) ale i tak nie moge
              doczekać się późniejszych mocniejszych kopniaczków no i tego, co Ty teraz
              przeżywaszwink Ciekawa jestem tylko, czy takie "dzganie" brzucha nie robi krzywdy
              dzidzikowi... ehhhh...

              a płytki - co za cholerstwa! Też nie jestem w stanie nic na to poradzić, bo się
              nie znam, ale lekarz pewnie znajdzie jakiś sposób!

              Utka - bosko, że mdłości Ci przechodzą! Zupełnie inaczej się wtedy żyje!

              Sesja w toku - jutro drugi egzamin! nie wiem, czy to kwestia ciąży, ale nic
              kompletnie mi do głowy nie wchodzi. Wszelkie nazwiska zapominam już po godzinie-
              generalnie odwalam syzyfową pracę.... sad(((
              • mopek1 Re: Witajcie!!!! 29.01.04, 13:38
                No to ja powiem Witajcie!
                nie było mnie tu jeszcze, a ciężarówką będę juz chyba niedługo bo coprawda 36
                tydz., ale mała tak się pcha, że ją mocno z ginem hamujemy smile))))
                Trochę się przedstawię: mam na imie Marta, 29 lat i czekam na pierwsze
                maleństwo, mieszkamy na końcu świata, za Nową Hutą w kierunku Proszowic, ale
                jeszcze w Krakowie - może ktoż ma blisko, jakiś spacerek smile
                Magdalenę kojarzę z wątku lutowego, ale mam nadzieję, że pozostałe Krakowianki
                też poznam smile w miarę czytania.
                Dopadła mnie dzisiaj straszna chandra! To chyba hormony, ale mam nadzieję, że
                minie, siedzę od rana przy sieci i czytam smile Dla tych które są zainteresowane
                Narutowiczem - jest fajny opis porodu na Ciąża i poród, wątek Strach ma wielkie
                oczy.... polecam! nawet się przez ułamek sekundy zastanawiałam czy nie zmienić
                decyzji- ale mam gina gdzieindziej smile)
                Pozdrawiam
                Marta
                • mopek1 Re: Witajcie!!!! 29.01.04, 13:40
                  A ha! Magdalena nie martw się tak bardzo tymi płytkami, co prawda muszą się
                  podnieśc bo to za mało, ale powodu do tragedii jeszcze nie ma (poniżej 60 to
                  jest naprawdę kiepsko). Lekarz napewno coś wymyśli, może Ci da troszkę sterydów?
              • magdalena_76 Re: Witajcie!!!! 29.01.04, 13:44
                Utko to Ty mie zrobisz tacie prezentu na 60 urodziny??? Okropna jesteś smile)))))
                Ale rozumiem, że się nie chce mówić - my powiedzielismy właśnie tylko rodzicom
                na początku z prośbą o dyskrecję i moja mama potem chodziła i
                marudziła "Mooooogę powiedzieć już???" smile

                Madzinka leży bo krwawi i się jej tam odkleja... pisze, że ma b. wymęczoną
                psychikę... biedna wcale się nie dziwię...

                Balbinko! E, przecież tak nie "dźgasz" brzuszka mocno smile Ono tam sobie siedzi
                jak w baseniku... Kiedyś pisałaś, że tam chyba musi być nie za miło, a ja
                myślę, że super. Ciepło, bezpiecznie, słyszysz, jak mamie bije serduszko, nie
                wiesz, co to jest zimno, głód, mokre majtki smile No i nie znasz nic innego
                więcnie porównujesz. Tak sobie myślę ostatnio - ja się boję porodu, a ona
                nawet nie wie, co ją czeka... Może też się boi?
                No nic, jakoś przejdziemy to razem smile
                A ja pukam tak delikatnie czubkami palców ale często - jakby woda bębniła w
                parapet. pukpukpukpukpuk smile)))
                I trzymam kciuki za Twoje egzaminy!!!
                • magdalena_76 Re: Witajcie Marto!!!! 29.01.04, 14:01
                  Hej hej - ja Ciebie też kojarzę smile szkoda że tak daleko mieszkasz - dwa końce
                  świata bo ja prawie Swoszowice smile
                  Musiałam sobie najpierw poczytać ten wątek o strachu, co ma wielkie oczy - oj
                  żebym też tak łagodnie urodziła! Ta dziewczyna też tutaj na "Małopolskim"
                  napisała, że poleca Narutowicza (jest gdzieś wątek poniżej) - a jak
                  zauważyłam, my się w większości tam wybieramy rodzić.

                  Teraz to tak sobie tłumaczę te dołki i smutki - że to hormony szaleja, same
                  zmiany... Ja znowu wczoraj budziłam się w nocy z płaczem, jakieś dziwne sny
                  itp. Pomogło mi dopiero wspólne układanie zdjęć ze ślubu (dawno był, ale
                  jakoś nam zeszło), strasznie się uśmialismy... zwłaszcza z tych, co nie weszły
                  do albumu... smile
                  A teraz idę smażyć naleśniki. Na zmartwienie nie masz jak jedzenie!!!

                  Hehe wyobraziłam sobie siebie na sterydach smile)) taka przypakowana smile))
              • utka do Balbinki 29.01.04, 14:15
                Balbinka - moja kolezanka to 'nic-niewchodzenie' do glowy w ciazy bardzo ladnie
                nazwala ....... demencja ciazowa !!!!!!!!
                Ale bedzie dobrze, bo my tu wszystkie za Ciebie kciuki mocno zamierzamy
                trzymac ... nic sie wiec nie boj, tylko wal na ten egzamin - zawsze jeden mniej
                bedzie.
    • mopek1 byłam wielka! 29.01.04, 19:07
      Dzisiaj rano jak juz pisałam mój mąż podał mi pierwszy zastrzyk z Dexavenu,
      teraz wieczorem miałam dostac drugi, ale zapomniałam, a on musiał wyjechać i
      wróci za późno! Ponieważ mieszkam "na końcu świata" i nie specjalnie miałam
      ochotę włuczyc się taksówkami po świecie, zadzwoniłam do zaprzyjaźnionej
      pielęgniarki (poza Krakowem) i po jej instrukcji przez telefon podałam sobie
      SAMA (w udo)!!! No pochwalcie, że jestem wielka! no bo ja pękam z dumy i wcale
      nie bolało!!! Moja mama, do której zaraz zadzwoniłam stwierdziła, że nie bolało
      z wrażenia! czułam się troche jak Rambo albo inny komandos!
      • magdalena_76 Re: byłam wielka! 30.01.04, 07:25
        Brrr aż mnie potrzepało jak to sobie wyobraziłam!!!! I też mi się skojarzyło,
        jak w filmie akcji bohater wypala sobie pochodnią ranę i ani drgnie smile
        Niesamowita jesteś!!!!
        Ale może już niech nie będzie okazji do takich bohaterstw, hm? Nie zostawaj
        sama... smile

        Ja dziś piszę tak wcześnie bo zaraz idę na ktg pierwsze w życiu i mam tremę -
        i do śniadanka włączyłam sobie komputerek. A moje rozrabiające dziecko i moje
        drętwiejące nogi i tak mi nie dają spać przez pół nocy sad
        A wczoraj mój mężuś przytulił się do brzuszka uchem i usłyszał serduszko
        naszej córeczki... aż się wzruszył do łez... szkoda, że ja sobie nie mogę tak
        ucha wyciągnąć!!! smile

        Pozdrawiam cieplutko wszystkie
        i jak wrócę, to zaraz Wam opiszę, jak było
        Magda
        • balbinka01 :)))))))))))))))))) 30.01.04, 08:58
          Mopek! po prostu mi zaimponowałaś!!! Nie wiem, czy byłabym w styanie zrobić
          sobie samej zastrzyk - chyba nieee.... skoro dużą trudność sprawia mi
          pozwolenie pielęgniarce na wbicie mi igły, to mnie chyba ręka drżałaby z
          odchyleniem na pół metra!wink))))

          Magdalenko - co to jest ktg? a serduszko Milenki - zapikało pewnie specjalnie
          dla tatusiawink

          a ja dziś wyjatkowo(hehehe) nie mogłam wstać z łóżka! Poszłam spać około
          północy a wstać musiałam przed 07:00, więc jak dla mnie to zdecydowanie za
          mało.... na szczęście jutro będę mogła się wyspać - pierwszy raz od chyba dwóch
          tygodni!

          buziaki na dobry początek dnia!!!!
          • tallita dzień dobry wszystkim 30.01.04, 10:04
            i specjalne powitanie dla Marty !!!!

            Nie było mnie wczoraj, bo mąż się zlitował i wziął wolne. Mogłam sobie
            odpoczywać (razem z moim przeziębieniem)...
            no, ale nie zajrzałam na forum sad

            Mopek - jestem pod wrażeniem !!!

            Magdalenko, KTG to (jak dla mnie ) trochę smieszne badanie. Niektórych
            słuchjanie serduszka nawet usypia, ciekawe, jak będzie z Tobą...

            Balbinko, zazdroszczę Ci jutrzejszego spanka - moja córcia niestety nie odróznia
            dni powszednich od weekendu, więc nie mogę zaplanować na sobotę czy niedzielę
            ekstra wyspania się wink

            Buziaczki !!!!

            Magda





            • magdalena_76 Już jestem 30.01.04, 12:48
              eee, nie warto zrywac się wcześniej, jak dotarłam to już tam czekało mnóstwo
              pań w szlafroczkach z odziału. Lepiej poczekać, aż się przewali.
              Ale za to te dziewczyny po mnie miały pecha, bo dr poszedł na operację. Ale to
              się może zdarzyć w każdej chwili.

              Balbinko ktg tj. kardiotokograf i bada czynność serca dziecka i skurcze
              macicy. Opasują Ci brzuszek 2 taśmami z czujnikami i sobie leżysz - dobrze, że
              na boku.
              Tallitko faktycznie to usypia - cieplutko i serduszko dudni monotonnie, z tym
              że moje dziecko się akuray obudziło i zachciało sobie pobrykać i pobawić się w
              chowanego, więc co chwila budziły mnie jakieś stuki, szurania no i naprężanie
              się taśm, bo ona wystawiała nogi sobie smile

              W każdym razie wróciłam i zaraz będę jadła żurek smile))
    • mopek1 Re: ciężarówki z Krakowa 9 01.02.04, 10:37
      No co tak cichutko!
      Słuchajcie! nie wiem czy tez to macie, ale jak jestem gdzieś w miejscu
      publicznym i widzę "brzuszek" to zaraz się zastanawim czy to przypadkiem nie
      któraś z was? Wczoraj np. byłam ok. 14-15 w Plazie i widziałam dwa "brzuszki" i
      cały czas się zastanawiam czy to nie byłyście wy? Ponieważ wiem, że też byłam
      zuważona (hi, hi - mój brzuszek) to prosze się ewentualnie ujawnić! Miałam na
      sobie niebieską koszulę, granatowwe sztruksy, ciemny długi płaszcz i czerwony
      szalik! No i kogo widziałam ???? Czekam na odpowiedź??
      Pozdrawiam
      Marta
      • tallita Niedziela... 01.02.04, 11:17
        Marteczko,

        w weekendy zawsze bywało pusto na naszym wątku - niektóre dziewczyny mają dostęp
        do internetu tylko w pracy. Albo korzystając z wolnych dni przeznaczaja je na
        życie rodzinne i małżeńskie wink

        Też się zastanawiam, gdy widzę "brzuszek" , czy to nie któraś ze znajomych
        forumowiczek... A poza tym znajoma czy nie, to i tak z tego samego "klubu", prawda??

        Niestety wczoraj nie byłam to ja - jeszcze leczę przeziebienie i nosa na dwór
        nie wystawiam, ale może któras się przyzna...

        Pozdrawiam serdecznie i idę oglądać pana Makłowicza,
        Magda
        • balbinka01 Re: Niedziela... 01.02.04, 14:27
          Marto! Gdybyś wczoraj była nie w Plazie ale w Multikinie - byłaby szansa, że to
          jawink a tak, to niewink)))

          Wczoraj koleżanka, która ma termin na początek kwietnia - kupowała wózek -
          jejku, jaki śliczny! w hurtowni za chyba 700 złotych, czyli nie jest źle!
          głęboko-spacerowy na paskach, pompowane koła - piękny!!! Ja jeszcze trochę
          poczekam z zakupami, ale wczoraj pojechaliśmy z nimi, by wstępnie się
          poorientować w cenach, w wyborze itd... ale tego wszystkiego jest! i człowiek
          zastanawia się, czy rzeczywiście wszystkie te rzeczy będą potrzebne???

          • mamaolenka poniedziałek... 02.02.04, 09:11
            Witajcie,
            jakiż to miły dzień taki poniedziałek...i jeszcze jakieś podejrzane jakby
            wiosenne słońse wchodzi do mojego mieszkania (zupełnie nachalnie)...
            Dzisiaj rano obudziłam sie z przerażeniem, że moje maleństwo się nie rusza!
            Obudziłam męża i razem próbowaliśmy pobudzić malucha do działania. Wcale nie
            było prosto, ale na szczęście wreszcie zaczął kopać. Ciekawe, czy wy też tak się
            stresujecie, jeżeli maluch zbyt długo nie kopie?...
            A teraz z innej beczki. Jak wiecie jestem posiadaczką kilku wózków (dokładnie
            pieciu), wiec właśnie postanowiłam sprzedać jeden z nich. Może któraś z Was jest
            zainteresowana Inglesiną Alice (taki jak tegoroczna Vittoria, kolor QN1)? Jest
            to elegancka, świetnie resorowana gondola i spacerówka. Cena bardzo okazyjna 590
            (nowy 1990). Po szczegóły zapraszam na priv.
            A co tam u Was? Pozdrawiam serdecznie - Alex
    • tallita Poniedziałek rano... witam wszystkich 02.02.04, 09:55
      i życzę udanego dnia !!!

      Moje dziecię jst strasznym rozrabiaką (a mam z czym porównywać...). Wieczorem
      nie mogę zasnąć, bo tak kopie, że aż mną zarzuca na boki. I oczywiście zdarza mi
      się obudzic nad ranem a tu ... cisza. Ja zaczynam panikować, a mąż spokojnie -
      dzidziuś śpi, dopiero narzekałaś, że nie masz chwili spokoju, to leż i
      odpoczywaj, jak śpi... A jak już bym stukała w brzuch i pytała "jest tam kto?"

      Więc i tak stukam, a tam, po chwili mały ktoś zaczyna sie przeciągać i
      przewracać a boku na bok. Obrywam po kolei we wszystkie narządy, przypominam
      sobie, gdzie to mam najswieższe wewnętrzne siniaki i ... jestem szczęśliwa... smile))

      Serdecznie pozdrawiam,
      Magda
      • mopek1 Re: Poniedziałek rano... witam wszystkich 02.02.04, 16:25
        Właśnie sobie przeglądałam listę krakowskich brzuchatek i odkryłam,
        Magdaleno76, że jesteś z Kurdwanowa (jakoś mi to wcześniej umknęło)!!!
        Mieszkałam przez rok na ul Wysłouchów i był to jeden z najmilej (jak
        dotychczas) wspominanych okresów w moim życiu smile To był pierwszy rok, kiedy
        zamieszkaliśmy razem z moim mężem (jeszcze wtedy nie-mężem), wynajęlismy pokoik
        z kuchnią w wierzowcu koło kortów tenisowych i kompletnie nie mieliśmy za co
        żyć smile))) Wspomnienia z tamtego okresu, kiedy uczyliśmy się być razem i bez
        niczyjej pomocy (bo oczywiście rodzice się poobrażali, że bez slubu) to coś tak
        niesamowitego, że oboje do dziś mamy prawie łzy w oczach smile Może Kurdwanów to
        nie najładniejsze miejsce w krakówku, ale dla mnie zawsze będzie czymś
        wyjątkowym! nawet pierwszy samochód nam tam ukradli .... smile)))))
    • tallita witam wtorkowo 03.02.04, 09:30


      • magdalena_76 Re: witam wtorkowo 03.02.04, 09:50
        I ja też witam smile))

        Ponieważ troszkę zaległości w odpisywaniu mam - szybciutko nadrabiam:

        Martuś, to też nie byłam ja sad nosa poza mój Kurdwanów nie wystawiałam w
        sobotę... a w Plazie to już nie pamiętam jak dawno byłam...
        inna sprawa, że czuję wielką duchową więź ze wszystkimi brzuchatkami i śmieję
        się do nich jak głupia i na ogół mam odzew miły bardzo. Wyjątkiem była
        dziewczyna w kolejce na ktg która zmierzyła mnie wzrokiem z wielkim
        zdziwieniem w oczach, co ja od niej chcę... ale była kolejka więc może się źle
        czuła, biedna.
        "Mój" Kurdwanów jest mój od ponad roku, bo tak naprawdę pochodzę z innego
        miasta w ogóle, a podczas mieszkania w Krakowie (czyli od 9 lat, ojej!!!!)
        tułałam sie po najróżniejszych dzielnicach. Ale Wysłouchów mam b. blisko bo
        mieszkamy na Bujaka.

        Balbinko a na czym byłaś w Multikinie?

        Tallitko jak samopoczucie?

        I czy ktoś wie, co się dzieje z Edytką - już się straaaasznie długo nie
        odzywała?

        A ja właśnie wróciłam z przychodni - już mam dosyć tego łażenia na czczo z
        drożdżówką w torbie i ciągle jestem pokłuta. Zawsze chodziłam do Diagnostyki
        ale teraz poszłam do rejonu, bo chodziło o to, żeby te płytki policzyli w
        innym laboratorium. No i oczywiście dostałam głupawki w kolejce, bo pobierała
        tę krew jakaś pani starsza, zamotana okropnie i chyba już nie ta sprawność
        dłoni, bo kto wszedł, to strasznie długo siedział i tylko było słychać przez
        drzwi: "bo pani ma takie beznadziejne żyły!!!" smile Weszłam blada bo już się
        nastawiłam, że będzie mi tam długo gmerać smile ale na szczęście szybciutko
        poszło. W końcu mnie kłują od 8 miesięcy co chwilę!

        Aha jeszcze wczorajsza historyjka. Chyba już pisałam, że moja mama wysyła mi
        dyskretne sprawdzające smsy - takie głupotki, że u nich ładna pogoda albo coś.
        NIby nic, ale spróbowałabym nie odpisać!
        No i wczoraj spróbowałam - niechcący, bo coś tam robiłam. Chyba nie brałam
        tego serio. Nie minęło nawet 10 minut - telefon od Krzyśka z pracy czy
        wszystko OK bo mama już do niego zadzwoniła!!!
        Żeby było smieszniej, to ona spróbowała skontaktowac się ze mną w tym
        momencie, ale ponieważ rozmawiałam, to ją automatycznie przerzuciło na pocztę
        głosową i dopiero biedna spanikowała!!! wink
        No mieliśmy ubaw. Bardzo na nią nakrzyczałam, żeby mi nie straszyła męża smile i
        że w ogole mogę być u lekarza/w kościele/w łazience itp. i nie mieć możliwości
        odpisać natychmiast - no i co wtedy? Obiecała, że już nie będzie.
        Akurat smile))
        A to przecież jeszcze 3 tyg., będzie coraz gorzej obawiam się smile))
        • balbinka01 Re: witam wtorkowo 03.02.04, 10:32
          ależ tutaj się pustawo robi! Gdy widzę jakiegoś nowego posta - aż kwiczę z
          radości! madzinka na przykłąd zdradziła nas - pisze na ogólnym a u nas niesad((
          ale cóż.... Edytka - własnie - ciekawe, co się z nia dzieje? ODEZWIJ SIĘ
          MAŁPKO!!!!

          magdalenko - w Multikinie byłam na "Mieście Boga" - baaaaaardzo brutalny film,
          ale rewelacja! i nie amerykański - o Rio de Janeiro - o dzieciach, które czasem
          są brutalniejsze od dorosłych, o życiu w slaumsach, z którego nie sposób się
          wyrwać itd... Genialnie nakręcony i rewelacyjnie zagrany obraz...polecam -
          chociaż niekoniecznie wrażliwym ciężarówkomwink))

          Boże - Ty już masz do porodu tylko 3 tygodnie? jejku, to niesamowite - ciekawe,
          jak się czujesz psychicznie? czy boisz się? jesteś podekscytowana? dobrze śpisz
          w nocy?wink Magdalenko - coś czuję, że będę bardzo przeżywać te najbliższe
          tygodniesmilesmilesmile

          Historia z mamą przekomicznasmile - takie już są - martwią się ogromnie i wciąż
          traktują nas jak dziecismile Moi rodzice niestety są daleko ode mnie - w Poznaniu
          i bardzo żałuję, że nie mogą się mną trochę bardziej poopiekować. Brakuje mi
          codziennego kontaktu z nimi i choć często rozmawiamy przez telefon - przykro
          mi, ze w tych waznych dniach, które się zbliżają - nie będzie ich przy mnie. Z
          pewnością przyjadą po porodzie, ale przecież mają swoją pracę i długo nie
          • magdalena_76 Re: witam wtorkowo 03.02.04, 10:51
            Balbinko chyba Ci ucięło posta!!!

            To gdzie Madzinka pisze??? Zaraz tem wejdę i ją ochrzanię smile Na jakim
            ogólnym? Co to za zdrady???

            Oj to ja na ten film nie idę, jeszcze jak mam świadomość, że on jest na
            faktach.... nie na moje oczka rozpłakane ostatnio bardzo. Sama nie wiem -
            hormony??? - coraz wrażliwsza się robię i byle co potrafi mnie wzruszyć
            ogromnie... w niedzielę się popłakałam jak zaśpiewali w kościele "Cichą noc" -
            paranoja smile
            Nie mówiąc np. o aktykule o aborcji w Wysokich Obcasach, głupia nie powinnam
            była czytać w ogóle.

            No i to prawda, że godzina "zero" coraz bliżej. Sama nie wiem, co myśleć.
            Jakieś 2-3 miesiące temu miałam moment totalnej paniki, czytałam o porodzie
            ile tylko się dało i bardzo się bałam. Teraz jakiś większy spokój - no bo po
            prostu nie ma wyjścia, prawda? smile trochę się czuję jak przed egzaminem - nic
            już nie wiem. Mam nadzieję, że jak przyjdzie co do czego, to zmobilizuję siły,
            klapka zaskoczy... i zaliczę wink))
            Wiesz Balbinko chyba do mnie nie dociera. Nie potrafię sobie wyobrazic
            malutkiej "po tej stronie" - bycie w ciąży już znam, a tu cos zupełnie
            nowego... Patrzę na te wszystkie nowe graty w domu, na te maluśkie
            skarpeteczki i czapeczki... i dalej nie mogę uwierzyć. Trudno to opisać.
            Teoretycznie w każdej chwili może się zacząć - torba spakowana, tylko dołożyć
            kapcie i szczoteczkę do zębów. Ale wciąz mi się wydaje, że to jeszcze dużo
            czasu, że jeszcze tyle książek przeczytam i z tyloma ludźmi zdążę się
            zobaczyć. A może po prostu nie dopuszczam do siebie tej myśli, bo dopiero by
            było i nie mogłabym sobie znaleźć miejsca???

            A w nocy nie spię wcale dobrze ale nie z powodu myślów i strachów, tylko
            dlatego, że mnie nogi bolą!!!!
            Ale pożyczyłam właśnie od kuzynki takie ustrojstwo drewniane do masowania stóp
            i bardzo pomaga!

            Chyba to wszystko strasznie chaotyczne... dzięki że przeczytałaś... smile

            A jak egzamin????
            I faktycznie, Poznań tak daleko - wiem bo moja przyjaciółka od zerówki poszła
            tam na studia i została - i wiedzimy się na Boże Narodzenie tylko... Co Ciebie
            przygnało do Krakowa? Ukochany smile?
          • estocek Żyję!!!! 03.02.04, 10:53
            Hej Mamuśki,
            już się odzywam. Nie było mnie długo, rzeczywiście. Dzięki, że o mnie
            pamiętałyście.
            Chorowałam, niestety. Anginka. JUż nie mogę z tymi choróbskami wytrzymać - co
            miesiąc mam ponad tydzień zwolnienia, bo gardło boli, katar okropny, na
            szczęście nie mam gorączki. Moja gin. to już nie wie, co ze mną robić.
            Powiedziała, co zresztą wyczytałam w Waszych wypowiedziach, że kobiety w ciąży
            mają wiekszą odpornośc, ale Pani naelży do wyjątków. No i co ja mam na to
            odpowiedziec?
            Za to Wy drogie Mamuśki, rozpisałyście się bardzo, jeszcze nie zdążyłam tego
            przeczytąc smile)
            Ja byłam w sobotę na USG i widziałam moje maleństwo, to chyba dziewczynka smile)))
            Ruchy dzidzi czuję już świetnie, nawet tatuś je czuje, i smiejemy się razem z
            naszej małej psotnicy, bo ona lubi nam przeszkadzać smile)
            Mam nadzieję, że będę już z wami bez takich przerw...
            Ściskam po kolei każdą Mamusię.
            Edyta
            • magdalena_76 Re: Żyję!!!! 03.02.04, 10:58
              Oj super że jesteś!!!!
              Znów się zaroiło wink

              To niedobrze, że tak Cię choroby nękają - teraz zwłaszcza, pogoda taka
              zdradliwa, a ludzie kichają na wszystkie strony i nietrudno o złapanie
              jakiegoś świństwa. Dbaj o siebie bardzo. Może jakaś medycyna ludowa? smile
              I gratuluję dziewczyneczki smile))))!!!!!
              • estocek Re: Żyję!!!! 03.02.04, 11:03
                Dzięki Magdalenko, stosuję medycynę ludową: herbatka z lipy, kopru włoskiego,
                wielkie ilości cytryn i miodu. To chyba tyle co mogę zrobić.
                Dzięki za gratulacje, u Ciebie też dziewuszka - może podać sobie łapki.
        • tallita Re: witam wtorkowo 03.02.04, 10:42
          Dzień dobry Magdalenko !!

          U mnie w domku już spokój - katarki i kaszelki poszły sobie. smile))

          Nie narzekam na odzew innych ciężaróweczek - bez względu na rozmiar brzuszka,
          odwzajemniają uśmiechy. A już najśliczniej uśmiechają się młode mamusie, gdy im
          jakaś brzuchatka zagląda do wózka...

          Moja Mama chyba jednak jest twarda (albo tak ją już "wychowałam"...) Bardzo
          spokojnie dopytuje się o moje samopoczucie. Mam nadzieje, że tak zostanie do
          porodu... Poprzednim razem zachowywała się naprawdę na poziomie (do szpitala
          dzwoniła tylko raz dziennie) A tesciowa dzwoni do męża, wiec nie mam problemu.

          Buziaczki !!


          • magdalena_76 Re: witam wtorkowo 03.02.04, 11:03
            Tallitko bo Twoja mama teraz już zahartowana w bojach. Moja wprawdzie ma już
            wnuki ale to dzieci mojego brata, więc nie on rodził smile)) i matula tak nie
            przeżywała.
            I tak dobrze, że nie chce przyjeżdżać od razu jak tylko urodzę i pomagać. To
            znaczy pewnie i chce, ale rozumie nasze racje, że Krzysiek weźmie sobie 2 tyg.
            opieki nad żoną w połogu smile i to będzie nasz czas na spokojnie, żeby się
            nauczyć maluszka i zaprzyjaźnić się z nim bez stresów (zbędnych smile). A potem
            to zobaczymy jak się będę czuła.
            • magdalena_76 Lista przebojów ponownie 03.02.04, 11:16
              Ponieważ wtedy jakoś nie było odzewu (bo wieczorkiem) to wklejam znów smile i
              proszę o dopisywanie!!!!!! Bom złakniona wartościowych nowości!!! (co by tu
              jeszcze przed porodem przeczytać...)
              Ponieważ sama sobie jeszcze przypomniałam co nieco, dopisuję na dole

              Kolejność pisania nie odzwierciedla jakiejkolwiek hierarchii smile

              C.S. Lewis "Opowieści z Narni"
              V.Hugo "Nędznicy"
              A.de Saint-Exupery "Twierdza"
              S.Undset "Krystyna córka Lavransa" i "Olaf syn Auduna"
              F. Herbert "Diuna"
              T.Pratchett - wszystko z serii "Świat Dysku"
              G.G. Marquez "Sto lat samotności"
              A.Libera "Madame"
              D.Terakowska "Ono"
              K. Dickens "Klub Picwicka"
              K.Ischiguro "Okruchy dnia"
              A. Kowalska "Pestka"
              Singer
              J.Heller "Paragraf 22"
              V.B.Droschner "Rodzinne gniazdo"
              Merton
              Fynn "Halo Pan Bóg? Tu Anna"
              M.Kundera "Żart"
              "Ania z Zielonego Wzgórza" i dalsze części smile))
              K.O. Borchardt "Znaczy kapitan"
              J.K.Jerome "Trzech panów w łódce (nie licząc psa)"
              A. Perez-Reverte "Cmentarzysko bezimiennych statków" (ostatnie odkrycie!)
              J. Langer "9 bram do tajemnic chasydów"

              kto doda coś jeszcze???????
            • tallita Re: witam wtorkowo 03.02.04, 11:40
              Nasz czas...
              Gdy się urodziła Monika, mąż wziął tylko te 2 "urzędowe" dni wolne (czwartek,
              piatek) gdy wychodziłysmy juz ze szpitala, potem przez weekend się zaprzyjaźniał
              z maluchem, no a potem musiałam sobie radzić sama.
              Ale nie narzekam i uważam, że jesli tylko nie zajdą jakieś nieprzewidziane
              okoliczności, to jest to dobre rozwiązanie.

              Teraz było trochę wiecej kombinacji - wiadomo, dwójka dzieci i właściwie
              najlepiej by było, gdyby nas obie przyjeli do szpitala wink
              Trochę się nad tym zastanawialismy, ale też planujemy, żeby to był nasz czas
              (tyle, że we czwórkę...)
              • mopek1 Re: witam wtorkowo 03.02.04, 12:17
                Co do listy to w ciąży przeczytałam juz dość sporo, ale nie wszystko warte
                polecenia, wybieram to co mi sie podobało (albo przyajmniej "zrobiło
                wrażenie" smile
                E. M. Remarque "Łuk triumfalny"
                Yann Martel "Życie Pi"
                Coetzee "Hańba"
                Worthon "Spóźnieni kochankowie"
                Jak widać nadrabiałam bardzo stare zaległości, ale u mnie jest tak, że jak
                chodzę do pracy, to kompletnie nie mam czasu na literature nie-zawodową i
                cierpię z tego powodu, dlatego teraz nadrabiałam smile

                Tallito! Fajnie, że jest tu ktoś z doświadczeniem! Mam właśnie taki plan, żeby
                te pierwsze dni tuż po pojawieniu się naszej Basi były tylko dla nas, nie chcę
                pomocy "krewnych i znajomych...", mąż juz teraz przestawia wszystko w firmie,
                żeby mieć dla nas czas. Tymczasem kilka moich koleżanek-już-mam patrzy na mnie
                jak na ufo i twierdzi, że zaraz po porodzie to sobie sami absolutnie nie
                poradzimy i jakaś mama albo teściow to konieczność! Jakoś nie chce mi sie w to
                wierzyć ?!?! Co ty na to?
                • tallita Do mopka !!! 03.02.04, 20:55

                  Plan, żeby pierwsze dni mieć tylko dla siebie jest jak najbardziej do
                  zrealizowania.
                  Oczywiście zawsze może się coś wydarzyć (np. cc, po którym byś się źle czuła) i
                  wtedy rzeczywiście pomoc jeszcze jednej osoby byłaby duzym ułatwieniem. Bo w
                  końcu nie ma co się męczyć i podchodzić do całej sprawy zbyt ambicjonalnie.

                  Ale ja czułam się nawet dobrze (tj, nie czułam się źle), ze szpitala wyszłam w
                  4. dobie po porodzie i nie miałam ze sobą wiekszych problemów. Dzidziuś miał
                  apetyt i karmienie jakoś nam szło. Naprawdę da się przeżyć.

                  Poza tym i tak w nocy musiałam sama wstawać do dzeicka, bo nikt go za mnie nie
                  nakarmił, więc obecność jakiejś babci nie na wiele by sie zdała...

                  Jak dziecko miało na pleckach jakieś kropki, czy dziwny pępuszek, dzwoniłam do
                  przychodni i przyszła do mnie parę razy położna.

                  Nie było lekko i na początku chodziłam lekko zakręcona i ciągle śpiąca, ale
                  wspominam ten okres jako jedno z najbardziej niezwykłych przezyć w moim życiu...
                  smile)))

                  Dobranoc,
                  Magda
                  • mopek1 Paskudna ta środa! 04.02.04, 16:43
                    Jak w temacie!
                    Pogoda -koszmar! No i chyba wszyscy śpią? Za waszą listą przebojów zaczęłam Ono
                    Terakowskiej, ciekawe czy zdążę do porodu smile)))))) Mąż twierdzi, że nie i że
                    jakaś nowelka byłaby bardziej na miejscu smile

                    Dzięki Tallito za słowa otuchy! Oczywiście, wiem, że zawsze COŚ się może
                    wydarzyc i wtedy mam obie mamy w odwrocie smile ale narazie staram się byc dobrej
                    myśli smile

    • magdalena_76 Środa minie, tydzień zginie 05.02.04, 09:35
      Hej hej
      już czwartek i kolejny tydzien zmierza ku końcowi. A ja wkroczyłam w 38 tc.
      smile Kiedy ten czas zleciał???

      Jestem baaaardzo rozziewana bo po paru nockach przerywanych rozrabianiem małej
      i moim budzeniem się koło 5 rano z powodu skurczy nóg (plus oczywiście
      regularne wizyt w WC) wczoraj padłam i obudziłam się całkiem niedawno smile)))
      Jak to miło.
      Zatem DZIEŃ DOBRY WSZYSTKIM!!!!
      • balbinka01 Re: Środa minie, tydzień zginie 05.02.04, 09:45
        Magdalenko! ależ to brzmi - 38 TYDZIEŃ!!! Przecież Ty w każdej chwili możesz
        urodzić! Może jednak tego 20-ego lutego?wink Zastanów się, albo daj do rozważenia
        Milencewink

        Ja od kilku dni mam jakieś depresyjne myśli... wczoraj nawet po kłótni z
        partnerem popłakałam się do podusi... Poza tym zaczynam czuć, że wszystko
        wymyka mi się spod kontroli. Musiałam zrezygnować z kursu językowego (finanse),
        musimy znaleźć pieniądze na mieszkanie, na wyprawkę, na moje studia... nie mam
        gowy do uczenia się, więc cienko widzę kolejne egzaminy... Nie wiem, czy
        psychicznie sobie ze wszystkim poradzę....
        • tallita Re: Środa minie, tydzień zginie 05.02.04, 10:30
          Balbinko !!

          Nie przejmuj się swoimi humorkami, nastroje kobiety w ciąży zmieniają się jak w
          kalejdoskopie i to nawet bez żadnej przyczyny...

          No cóż, nie jest łatwo czasem z nami wytrzymać. Chociaż to moja (nasza) druga
          ciąża też już zdążyłam się parę razy pokłócić i popłakać.

          Ale muszę stwierdzić, że im więcej kilogramów "na plusie" tym humor mam
          lepszy... smile) czego i Tobie życzę (zwłaszcza lepszego humoru, a kilogramów tak w
          sam raz wink

          Będzie dobrze !!!

          Magdalenko - skoro Ty 38-my to ja 34-ty tydzień !!! Kiedy to zleciało ???
          Staram sie nacieszyc moim brzuszkiem, bo juz niedługo bedzie mi go brakowało wink
          • magdalena_76 Re: Środa minie, tydzień zginie 05.02.04, 10:45
            Balbinko kochana, głowa do góry!!!!
            Też tak sobie tłumaczę - hormony hormony... ale zasadniczo ludzie mówią, że
            dzieci dodają im skrzydeł, więc bedzie coraz lepiej.
            A jak chcesz się wygadać - to pisz tutaj ile wlezie!!! My zrozumiemy!

            Co do egzaminów i nauki - Tallitko Ty przecież studiowałaś kiedy byłaś w ciąży
            z córcią, prawda? No to pociesz koleżankę, bo ja nie mam doświadczenia w tym
            względzie...

            No właśnie, trudno mi sobie wyobrazić, że już niedługo nic mi się nie będzie w
            brzuszku ruszało smile dziwne...
            Dzisiaj mój mężuś wychodząc rano do pracy pożegnał mnie czułym: "no to pa,
            strączku" smile Obudziłam się na chwilę: "dlaczego strączku???"
            "Bo ma w środku fasolkę" smile
            Strasznie go kocham.... smile))))
            • magdalena_76 chłopiec czy dziewczynka? 05.02.04, 11:36
              Zajrzyjcie
              www.noworodek.pl/modules.php?name=BoyOrGirl
              mnie wyszło na na 59 % dziewczynka, a na 41% chłopczyk.
              W sumie wyrównane.

              Milenka, co ty na to???
              • tallita Re: chłopiec czy dziewczynka? 05.02.04, 11:43
                zajrzałam i wypełniłam...

                na 16 % chłopczyk,

                dobrze, że za tydzień idę na USG wink
                • balbinka01 Re: chłopiec czy dziewczynka? 05.02.04, 13:12
                  eeeeeeeeeeee, na połowę pytań nie potrafiłam odpowiedziećwink nie obserwowałam
                  rosnących włosów hehehehe

                  ale wyszło mi mniej więcej pół na pół... a prawdy dowiem się może już we
                  wtorek? ale by było fajnie... a dziś - żeby poprawić sobie humor - przejdę się
                  po pracy do domu pieszo - to jakieś 40-50 minut spaceru w baaardzo ładnej
                  okolicysmilesmilesmile może dotlenię się i bedzie lepiej?
                  • magdalena_76 Re: chłopiec czy dziewczynka? 05.02.04, 13:17
                    Będzie. Oddychaj przeponą i wydychaj wszystkie smutki i napięcia!!!

                    A ja idę po drugiej po wyniki tych moich biednych płytek sad trzymajcie
                    kciuki!!!!!!

    • gdakor Hop hop!!! 09.02.04, 09:21
      Witam wszystkie brzuchatki w poniedziałkowy zimowy poranek!
      U mnie niestety katar gigant, ale piję hektolitry herbaty z sokiem malinowym i
      cytrynką i mam nadzieję przegonić to cholerstwo!!
      • mopek1 Re: Hop hop!!! 09.02.04, 09:50
        Brrrr! Faktycznie zimowy!
        Malinki są świetne, ale ja zdecydowanie bardziej wierzę w czosnek. Mimo
        zapachu, zjadam go w hurtowych ilościach i nie jeden katar juz tak
        przegoniłam smile
        Co tak cichutko na tym wątku? Przez weekend tu zaglądałam i nic?
        Pozdrowienia dla wszystkich brzuchatek!
        • balbinka01 Re: Hop hop!!! 09.02.04, 12:07
          cholercia - pogoda tak fatalna, że aż się rozchorowałam... ja też mam katar,
          dodatkowo boli mnie gardło - rano ledwo mówiłamsad(( dziś więc siedzę w domu.
          Normalnie poszłabym do pracy - jakos przeziębieniami nigdy zbytnio sie nie
          przejmowalam, ale coś mnie tak teraz tknęło... buziaki od chorowitejsmile
          • gdakor Re: Hop hop!!! 09.02.04, 12:38
            Wszystko przez tą paskudną, niezdecydowaną pogodę!!! Raz ciepło, raz zimno-nic
            więc dziwnego że różne bakcyle mają używanie!!! Ja chyba w życiu nie miałam
            takiego kataru.....mam jakies homeopatyczne krople do nosa, ale mam wrażenie że
            one nic nie dają....teraz w dzień to jeszcze jakos oddycham, ale w nocy-to
            koszmar, a ja jakos nie umiem oddychać ustami.......
            Dziś jestem w pracy, ale jutro to nie wiem jak bedzie. Najważniejsze, że ten
            katar nie "zszedł" mi na gardło, nie mam temperatury, więc moze mi jakoś
            przejdzie...... Oby!!!
            • mopek1 Re: Hop hop!!! 09.02.04, 20:18
              homeopatię w ciąży to bym sobie chyba odpuściła sad
              A na "oddychanie" w nocy zawsze pomaga mi parówka z rumianku. Tzn w niewielkim
              garnku gotuję przez kilka minut rumianek (najczęściej 4-5 "rozprute" torebki na
              1-2 l wody) a potem kładę to na krzesłku przed sobą, na głowę ręcznik kapielowy
              tak żeby przykrył mnie i garnek i oddycham smile Bardzo pomaga, poza tym dobre na
              cerę smile))))
    • magdalena_76 Re: ciężarówki z Krakowa 9 10.02.04, 10:45
      Witajcie moje biedne brzuchatki - smarkatki smile))
      Nie wiem, co Wam poradzić, mogę Wam tylko współczuć, mnie na szczęście katar
      ominął w ciąży...
      tzn nie do końca, dopada mnie taki alergiczny jak jadę do rodziców - w domu
      rodzinnym - w którym się przecież wychowałam - od kilku lat mieszka CÓŚ
      tajemniczego, co mnie uczula! Zatem jadąc tam zapytałam moją panią dr co z tym
      zrobić i powiedziała, że spokojnie moge pić 2 wapna dziennie. zapytajcie się
      może Wy też, to w końcu też pomaga...

      Idę dziś na wizytę no i zobaczymy co tam u mnie w środku. Chyba niewiele,
      malutka czuje się wspaniale i wydaje mi się, że przymierza się do zamieszkania
      u mamy przez następne 9 miesięcy smile Ale zjechała w dół strasznie i chyba się
      już wstawiła w odpowiednie miejsce, więc mój mąż jej śpiewa "ta mała piła dziś
      i jest wstawiona" smile
      O tym ile będę ważyła to nawet nie myślę, zważywszy na ilość czekolady, którą
      ostatnio pochłaniam... a co tam. Potem nie będę mogła nic z tego, co dobre. sad

      "Wszystko można, co nie można, byle z lekka i z ostrożna" smile
      NA PEWNO nie będzie miała alergii!!!! smile

      Buziaczki wielkie, dziś będę śledzić Wasze pisanie... do jakiejś 14 smile
      M.
      • tallita Re: ciężarówki z Krakowa 9 10.02.04, 11:39
        dzień dobry

        katar to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej, zwłaszcza takie tygrysice
        jak my...
        ja ciesze się pierwszym od dłuższego czasu spokojnym "katarowo" tygodniem od dawna

        inhalacje - jak najbardziej, mi pani doktor nie odradzała homeopatii, więc poza
        kroplami można jeszcze zapodać sobie np. Coryzalię (jesli ktoś wierzy, że te
        specyfiki pomagają)

        dzisiaj znowu nie mam czasu dla moich kochanych forumowiczek (foremek)
        ale jutro odrobię zaległości

        Magda
        • balbinka01 BĘDZIE DZIEWCZYNKA:)))))) 11.02.04, 13:32
          Kochane! Własnie wczoraj poznaliśmy płeć naszego maleństwa! Nie ma fiutka -
          bedzie babeczka! Wszystko u niej w porządku - a USG robiliśmy u osławionego
          doktora Bacza (osławionego na forumwinkPowiedział, że to informacja na 100% - i
          nawet pokazał Jackowi na ekranie "ewidentne" oznaki kobiecościwink Nie da się
          tego pomylićwink ja się strasznie cieszę, bo marzyłam o dziewuszce - Jacek - też
          widzę, ze dumny jest, choć obstawiał chłopcasmilesmilesmilesmile Dzidzia ma teraz około
          kilogramasmilesmilesmile

          Fajnie znać już płećsmilesmilesmile
      • gdakor Re: ciężarówki z Krakowa 9 10.02.04, 12:23
        Witam wszystkie krakowianki!
        U mnie katar przeszedł w stadium powolnego wycofywania się zwłaszcza po tym jak
        wczoraj pojadłam czosnku.....Mój kochany mąż-tyran zrobił mi kanapkę li i tylko
        z czosnkiem a potem stał nade mną i dzielnie sekundował mi jak to zjadałam ze
        łzami w oczach.....(nie przepadam za czosnkiem a co dopiero w takich ilościach
        i bezpośrednio na chlebusiu)....no ale chyba pomogło bo dziś przespałam
        spokojnie całą noc a dziś zaczęłam swobodnie oddychać przez nos!!
        Co do tej homeopatii to nie wiem czy w to wierzyć czy nie, ale te kropelki to
        jedyne co mogła mi polecić pani w aptece zarzekając się że są baaardzo
        popularne u kobiet w ciąży zwłaszcza przy tzw. "katarze ciążowym".
        Teraz dodatkowo piję hektolitry herbaty z sokiem malinowym i cytryną i mam
        nadzieję, że już niedługo przegonię paskudztwo!!!!
        • magdalena_76 Re: ciężarówki z Krakowa 9 10.02.04, 12:31
          Witaj Gdakorku
          to jak już oddychasz normalnie to będzie z górki!

          A żeby odgonić chorobowe tematy to opowiedz nam, jak wrażenia po tygodniu w
          szkole rodzenia - chyba, że nie chodziłaś, żeby nie rozsiewać zarazów...
          • gdakor Re: ciężarówki z Krakowa 9 10.02.04, 12:54
            Byłam byłam!!! Tylko wczoraj odpuściłam ćwiczenia bo kolidowały z innymi
            rzeczami, które musiałam załatwić.
            Cwiczenia jak ćwiczenia.....stadko kobiet z brzuszkami podnoszacymi raz jedną
            nóżkę, raz drugą do góry, potem rączki, potem oddychanko....nie ma to nic
            wspólnego z dynamicznym areobikiem przy fajnej muzyce na który chodziłam przed
            ciążą i który wręcz uwielbiałam...
            Natomiast wykłady są super! Nawet mój mąż to przyznał bo dowiadujemy się
            różnych ciekawych rzeczy, nawet nie z punktu widzenia tego ze zostaniemy
            rodzicami, ale takiej zwykłej ogólnopojętej wiedzy.
            Ostatni wykład prowadzony był przez lekarza ginekologa (nota bene z-cy
            ordynatora) i opisywał on 3 fazy porodu i ciecie cesarskie i znieczulenie i
            wszytsko to podał w fajnej zrozumiałej dla zwykłego smiertelnika formie i dużym
            poczuciem humoru.
            Nawet sobie do tej pory sparwy nie zdawaliśmy jaką wielką pracę i ile
            precyzyjnych obrotów musi zrobić dziecko, żeby zmiescić się w kanale rodnym i
            cało i zdrowo przyjść na świat. Wiem, że to wszystko można przeczytać w
            książkach i gazetach, ale usłyszenie o tym z "pierwszej ręki" robi naprawdę
            duże wrażenie.
            Dziś też mamy wykład o pielęgnacji i kąpieli noworodków....już widzę stado
            zestresowanych tatusiów kąpiących gumowe laleczki....wink)))
            • estocek Witajcie Mamuśki! 11.02.04, 10:54
              Hej dziewczyny, mam ostatnio taki nawał pracy, że nie mma czasu kiedy się do
              Was odezwać, szkoda, widzę, ze atek podupada sad
              Chciałam Was zapytać jak wyglada objeżdżanie szpitali w celu zdecydowania się
              na któryś, oraz kiedy się zapisać do szkoły rodzenia, czy trzeba wcześniej, by
              zarezerwować miejsce? U mnie 24 tydzień.
              Ścikam Wszystki Mamusie.
              Edyta
              • magdalena_76 Re: Witajcie Mamuśki! 11.02.04, 11:37
                Ale zadyyyyyma... normalnie mnie wwiało do domu...
                witam wszystkich w ten zaśnieżony dzień. Moje dziecko na samą myśl, że ma się
                wyprowadzić z zacisznego mieszkanka na ten zimny świat dostaje czkawki ze
                śmiechu. Wczoraj pani dr stwierdziła, że szyjka trzyma mocno. No więc cóż -
                kulam się dalej smile

                Edytko, ja się mogę wypowiedzieć odnośnie jeżdżenia po szpitalach, gdyż rundkę
                ze znajomymi odstawiliśmy na początku grudnia chyba... albo pod koniec
                listopada. W każdym razie z marszu włazilismy na oddział (w odpowiednich
                paputkach oczywiście) i łapalismy pierwszą z brzegu osobę w fartuchu,
                zarzucając ją pytaniami. Ludzie bardzo przyjaźnie nastawieni i odpowiadają
                obszernie - chyba że traficie na jakiś gorący czas i nie będą mieli dla Was
                chwilki... Jeżeli tylko będą wolne sale porodowe, to Wam je pokażą. I dadzą nr
                telefonu, żeby dzwonić z ew. pytaniami.
                Z doświadczenia radzę - zapisz sobie w domu o co chcesz zapytać, bo widok tego
                wszystkiego działa z lekka zamulająco na mózg smile i połowy rzeczy się
                zapomina. Niektóre pytania mogą się zdawać oczywiste, ale je zadaj bo co
                szpital to obyczaj i może Cię zaskoczyć.
                Co do szkoły rodzenia to my nie chodziliśmy, więc Ci nie pomogę. ale to chyba
                też zależy w którym szpitalu się zdecydujesz rodzić (masz już jakieś
                preferencje?) bo np. w Żeromskim jest szkoła rodzenia za darmo - więc jest
                oblegana. Najlepiej pytaj w szpitalach.

                Pozdrowionka
                M.
                • estocek Re: Witajcie Mamuśki! 11.02.04, 11:51
                  O dzięki Ci Magdo za odpowiedź, a o co pytać, jeśli możesz, daj mi taki
                  zestawik pytań. Kurczę, ja jeszcze jakoś nie w tematcie z tym wszystkim jestem,
                  no bo chyba bym tylko pojechala i popatrzyla jak wyglada szpital smile)
                • gdakor Re: Witajcie Mamuśki! 11.02.04, 11:57
                  Witam wszystkich!
                  Magda, jak widzę i czytam widmo wcześniejszego pójścia do szpitala ze względu
                  na płytki odeszło w dal!! Baaaardzo się cieszę!!!
                  Pogoda rzeczywiście nie napawa optymizmem, chociaż przez okno świat wygląda
                  bajecznie!!
                  Wczoraj w szkole rodzenia dostałam paczuszkę z różnymi gadżetami i cały wieczór
                  spędziłam czytając i przeglądając ulotki, gazetki, informatory, popijając
                  herbatkę HIPP dla kobiet w ciąży (którą też dostałam).
                  Dziś moje Dziecko jest chyba nie w humorze bo kopie i kopie a ja juz naprawdę
                  nie mam pomysłu na pozycję na krześle.....wink)
                  • tallita buziaczki dla wszystkich !!! 11.02.04, 12:20
                    Witam wszystkich bardzo bardzo serdecznie

                    Mam tyle spraw do załatwienia, a że pogoda nie sprzyja spacerom, to dodatkowo
                    muszę jeszcze wyszukiwać chętnych do opieki na Moniką. Siostry maja ferie i nie
                    ma ich w Krakowie, więc nie jest to takie łatwe...

                    Estocku !
                    Szkoła rodzenia przy szpitalu Narutowicza jest wg mnie w porządku. Wspominam ją
                    bardzo miło smile) Ale chyba najlepiej zdecydować sie na tą która jest przy
                    szpitalu, gdzie będzie się rodzić.

                    Cieszę się, Gdakorku, że katar odpuszcza. Wiadomo było, że nia ma szans z
                    ciężarówką wink

                    Magdalenko - Ty już tuz tuż... Bardzo ci zazdroszczę... Chociaz powymyslałam
                    sobie jeszcze tyle rzeczy do zrobienia, że zaczynam się zastanawiać, czy ze
                    wszystkim zdążę.

                    Zaczynam powoli odczuwać te wszystkie (długo oczekiwane) dodatkowe kilogramy.
                    Gdy wstaję to mam wrażenie, że za każdym razem z Moniką na plecach.
                    No i to spanie - budzę się w nocy po pare razy, zupełnie bez powodu,
                    przeeeeeeeewracam sie na drugi bok, próbuję zasnąć i nic. Za to wieczorem
                    zasypiam w połowie kolacji (chociaż to akurat moze wyjdzie mi na dobre, hi, hi...)

                    Magda
                  • estocek Re: Witajcie Mamuśki! 11.02.04, 12:26
                    Gdakorku, a gdzie chodzi do szkoły rodzenia? Czy musiałaś się tam dużo
                    wcześniej zapisać?
                    Ja jestem w 24 tyg. czy to już?
                    • gdakor Re: Witajcie Mamuśki! 11.02.04, 12:36
                      Ja chodze do szkoły przy szpitalu Narutowicza-bo tam zamierzam rodzić. Ja
                      jestem aktualnie w 26/27 tygodniu (chociaż wg USG to jest jakiś 29 tydzień) i
                      myślę, że jesteś w sam raz do tego żeby zacząć chodzić bo po prostu będzie Ci
                      łatwiej na ćwiczeniach z jeszcze w miarę mobilnym brzuszkiem....Jak ja
                      zapisywałam się do szkoły (kurs zaczął się w zeszłym tygodniu) to pani, z którą
                      rozmawiałam powiedziała, że "już najwyższy czas". Nie wiem czy on każdemu tak
                      mówiła, bo z tego co widzę to sa na kursie dziewczyny z dużo większymi
                      brzuchami ode mnie (ale i z mniejszymi również)więc terminy też pewnie sie
                      różnią....
                      Nasz kurs kończy się pod koniec miesiąca, i chyba następny zaczyna się z
                      początkiem marca, więc możesz zacząć chodzić-opłata 250 zł, która zwalania z
                      opłaty za poród rodzinny w szpitalu Narutowicza.
                      • estocek Re: Witajcie Mamuśki! 11.02.04, 12:58
                        Bardzo Ci dziękuję Gdakorku, ja tez się zastanawiam nad rodzeniem w
                        Narutowiczu, więc może tma się zapiszę smile))
                        Fajnie że jest się kogo poradzić smile
                        • balbinka01 BĘDZIE DZIEWCZYNKA!!!!!!!!!!!!!!!!!! 11.02.04, 13:33
                          Kochane! Własnie wczoraj poznaliśmy płeć naszego maleństwa! Nie ma fiutka -
                          bedzie babeczka! Wszystko u niej w porządku - a USG robiliśmy u osławionego
                          doktora Bacza (osławionego na forumwinkPowiedział, że to informacja na 100% - i
                          nawet pokazał Jackowi na ekranie "ewidentne" oznaki kobiecościwink Nie da się
                          tego pomylićwink ja się strasznie cieszę, bo marzyłam o dziewuszce - Jacek - też
                          widzę, ze dumny jest, choć obstawiał chłopcasmilesmilesmilesmile Dzidzia ma teraz około
                          kilogramasmilesmilesmile

                          Fajnie znać już płećsmilesmilesmile


                          • estocek Re: BĘDZIE DZIEWCZYNKA!!!!!!!!!!!!!!!!!! 11.02.04, 13:44
                            Wielkie gratulacje u mnie też babeczka, hi hi.
                            • magdalena_76 Re: BĘDZIE DZIEWCZYNKA!!!!!!!!!!!!!!!!!! 11.02.04, 14:41
                              Jestem z powrotem, mój serwer odmówił współpracy na parę godzin smile))

                              Balbinko gratulacje!!! Podobno faktycznie dr Bacz się nie myli i co powie, to
                              tak jest. SUPER!!!

                              Edytko, wiesz nie pomogę Ci za bardzo, bo już sama nie pamiętam, o co
                              pytałam... sławna demencja ciążowa...
                              chyba na stronce www.rodzicpoludzku.pl jest o szpitalach i o tym, o co pytać...
                              o czekaj, już znalazłam linka

                              www.rodzicpoludzku.pl/porod/gdzie.html
                              A ja Ci opowiem o Narutowiczu, jak już z niego wyjdę smile
                              • magdalena_76 :-)))) 11.02.04, 15:09
                                Dziewczyny, wszystko przed nami smile))

                                "Etapy cyklicznego rodzicielstwa"

                                Macierzyństwo (i ojcostwo) zmienia gruntownie twoje życie. Ale i twój
                                stosunek do macierzyństwa zmienia się z każdym kolejnym dzieckiem.

                                TWOJE UBRANIA
                                I-sze dziecko - nosisz stroje dla kobiet ciężarnych odkąd lekarz
                                potwierdził, że jesteś w ciąży
                                II-gie dziecko - nosisz swoje zwykłe stroje jak długo się da
                                III-cie dziecko - stroje dla kobiet ciężarnych to już twoje zwykłe stroje

                                IMIĘ DLA DZIECKA
                                I-sze dziecko - przeglądasz kalendarze i dobierasz kombinacje imion
                                sprawdzając jak to brzmi
                                II-gie dziecko - ktoś powinien nadać dziecku imię po ciotecznej babce,więc
                                możesz to być ty
                                III-cie dziecko - otwierasz spis imion, zamykasz oczy i w co trafisz
                                palcem, to będzie.

                                WYPRAWKA
                                I-sze dziecko - pierzesz świeżo kupione ubranka, dobierasz kolorami i
                                starannie układasz w szafce przeznaczonej tylko do tego celu
                                II-gie dziecko - sprawdzasz, czy ubranka są czyste i wyrzucasz tylko
                                te z najciemniejszymi plamami
                                III-cie dziecko - kto powiedział, że chłopcy nie mogą mieć różowych
                                śpioszków?

                                ZMARTWIENIA
                                I-sze dziecko - przy pierwszej oznace niezadowolenia (kwękanie,
                                skrzywienie) bierzesz dziecko na ręce
                                II-gie dziecko - podnosisz je tylko wtedy, gdy krzyki grożą obudzeniem
                                pierworodnego
                                III-cie dziecko - uczysz starsze huśtania kołyską

                                AKTYWNE FORMY SPEDZANIA CZASU
                                I-sze dziecko - zabierasz je na gimnastykę dla niemowląt i terapię grupową
                                dla prawidłowego rozwoju.
                                II-gie dziecko - zabierasz je na gimnastykę dla niemowląt.
                                III-cie dziecko - zabierasz je do supermarketu i pralni chemicznej

                                OPIEKUNKA
                                I-sze dziecko - gdy pierwszy raz zostawiasz dziecko z opiekunką, dzwonisz
                                do domu 5 razy.
                                II-gie dziecko - wracasz się od drzwi bo zapomniałaś zostawić opiekunce
                                numer, pod którym będziesz osiągalna.
                                III-cie dziecko - prosisz opiekunkę by zawiadomiła cię tylko jeżeli
                                zaistnieje konieczność wezwania pogotowia.

                                W DOMU
                                I-sze dziecko - spędzasz większą część dnia wpatrując się w dziecko.
                                II-gie dziecko - spędzasz większą część dnia patrząc czy twoje starsze
                                dziecko nie robi krzywdy młodszemu.
                                III-cie dziecko - spędzasz większą część dnia chowając się przed
                                dziećmi.

    • tallita Witam serdecznie 12.02.04, 09:30
      Nasze forum się zmieniło. Albo dawno mnie tu nie było albo jestem aż tak
      roztargniona, że dopiero zauwazyłam wink

      I zima przyszła raz jeszcze. Chodzę jak kaczuszka, drobnymi kroczkami, a i tak
      boję się , że się poslizgnę i kto mnie wtedy podniesie ??

      Ponieważ spanie jakoś mi "nie idzie", byłam już rano na zakupach, posprzatałam i
      myslę, że zasłuzyłam na kawusię z mlekiem....

      Pozdrawiam wszystkie mniej i bardziej śpiące przyszłe Mamusie !!

      Magda
      • gdakor Re: Witam serdecznie 12.02.04, 09:39
        Ja również witam!
        Zima rzeczywiście w pełni i ślisko przeokropnie!
        My wczoraj z męzem "zaliczyliśmy" ćwiczenia praktyczne z kąpieli noworodka i
        jestem BARDZO dumna z mojego męża, który doskonale poradzil sobie ze wszystkimi
        czynnosciami co prawda na lalce, ale moja intuicja podpowiada mi że to on
        będzie lepszy w kąpaniu naszego Dziecka....wink)
        • tallita Re: Witam serdecznie 12.02.04, 09:53
          Cześć Gdakorku,

          Z tego co pamietam, to na "moich" ćwiczeniach faceci byli zdecydowanie lepsi z
          kąpania lalek wink

          Mojemu nie przeszło i do dzisiaj kapie Monikę (co szczególnie teraz jest bardzo
          mile widziane, bo mam chyba za krótkie ręce...)

          Ale opowiadaj, opowiadaj, czego sie tam dowiadujesz - może nam się coś przyda...
          • balbinka01 Re: Witam serdecznie 12.02.04, 10:35
            hmm... Wy chyba już wszystkie chodzicie do szkoły rodzenia?sad ja jeszcze się
            nie zapisałąm... a nie wiecie, jak to wyglada w praktyce? to znaczy - czy
            trzeba zapisywać się wczesniej? jeśli tak, to z jakim wyprzedzeniem? czy w
            Narutowiczu są zajęcia?

            a pogoda beeeeeeeeeznadzejna - zimno paskudnie!!!!!!!!!! i wciąż mam katar i
            mówię nieco przez noc brrrrrrrrrrr............ale i tak siedzę w pracysad((( a
            moja córeczka siedzi na razzie cichutko, tylko od czasu do czasu przepływając
            pod fałdkami mojego brzuchasmilesmilesmile nie moge sobie tego wyobrazić - ma niecały
            kilogram!

            buziaki!
            • magdalena_76 Re: Witam serdecznie 12.02.04, 10:59
              Witajcie!

              Faktycznie się zmieniła szata graficzna... jak dziwnie!!!
              Ja dziś siedzę w domciu i żadna siła mnie nie zmusi do wyjścia. Znowu ZIMA i
              mróz, obiadek zrobiony wczoraj - nie mam motywacji.
              Dzisiaj moje szczęście przyjdzie późno - ale za to zapraszam w najbliższych
              dniach na Sienną do galerii Krakowskiej Fundacji Hamlet, gdzie właśnie dziś
              zaczyna się wystawa prac uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej, w których
              on pracuje. Można też kupować - chociaż nie wiem dokładnie, co tam będzie.
              Robią dużo i ładne rzeczy, naprawdę.

              Gdakorku tak sobie przypomniałam odnośnie Twojego zdrówka - jak tam serduszko?
              Nie masz już takich palpitacji? Czy będziesz jeszcze chodzić do kontroli?

              Balbinko zajrzyj wyżej, tam na pytanie Edytki wczoraj już było o szkole
              rodzenia. Czy Ty też w Narutowiczu?

              A ja ostatnio śpię i śpię - co godzinkę regularnie do WC smile Chyba się organizm
              mobilizuje i odpoczywa na zapas...
            • mopek1 Re: Witam serdecznie 12.02.04, 10:59
              Oj ! Balbinko szkoda, że sobie nie możesz wyobrazić, bo dziewczynki ważące ok.
              1 kg są prześliczne i takie bezbronne! Miałam kiedyś taką na rękach (tzn jednej
              ręce smile Poza tym może wam się to wyda śmieszne, ale dla mnie to całkiem spora
              panienka, najmniejszy dzidziuś jakiego dotykałam smile ważył 560g - to jest
              dopiero maleństwo - a juz ma wszystko na swoim miejscu i oczka tak przytomnie
              patrzą na śiwat smile)) Straszne z nich "chudzinki", bo tłuszczyk to dopiero
              potem smile i nóżkami mogą "bardziej" ruszać - tzn jak sie przeciągają to bez
              żadnego wysiłku mogą dotknąć piętką uszka smile))))
              Pozdrawiam cieplutko w ten zimny ranek
              Marta i Basia (jeszcze razem, ale juz chyba niedługo...smile
              • magdalena_76 Re: Witam serdecznie 12.02.04, 11:04
                Mopku kiedyś w "Twoim Stylu" był reportaż o wcześniaczkach... Takie były
                maluteńkie, że te najmniejsze pieluszki to się im ledwo mieściły pod paszkami.
                I podobno one nie umieją płakać, bo ten odruch płaczu=wzywania na pomoc rozwija
                się później.
                Niesamowite, że potrafi się już uratować takie krupcie smile
                • balbinka01 Re: Witam serdecznie 12.02.04, 11:14
                  strasznie sugestywnie opisałaś Mopku takie kruszynki - zaczyna mi się w głowie
                  układać jakiś obrazsmilesmilesmile ale i tak - jest to dla mnie po prostu jakiś
                  niesamowity cud natury, którego nie mogę objąć moim małym móźdzkiem!!! że coś
                  takiego mikrego siedzi sobie w samym środku mnie, potem "odczepia się" i żyje
                  własnym życiem.... ehhhhhhhh..........

                  Tak się zastanawiam nad narutowiczem - wszystkie babeczzki tak chwalą ten
                  szpital... a ja jeszcze nawet go nie widziałam. Wyobraźcie sobie, że żadnego
                  oddziału ginekologicznego jeszcze nie widziałam. Chyba muszę zacznąć zwiedzać,
                  żeby potem podczas porodu szoku nie przeżyć!smilesmilesmile

                  magdalenko - a jak tam u Ciebie? przecież to coraz
                  bliżej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • mopek1 Re: Witam serdecznie 12.02.04, 11:07
              Napisałam wczoraj pościka -to mnie drań wylogował!
              Napisałam DŁUGIEGO przed chwilą - i znowu!
              Mam dość tego systemu sad((((
              Balbinko! generalnie pisałam o tym, że dziewczynki ok. 1000 g są prześliczne,
              miałam taką na rękach (jednej ręcesmile i to prawdziwy cód ! Ale dla mnie to już i
              tak spory dzidziuś, bo najmniejszy jakiego dotykałam ważył 560g - to dopiero
              maleństwo!!!!!
              Pozdrawiam wszystkie brzuszki i maleństwa w środku smile
              Marta i Basia (jeszcze razem, ale juz niedługo ....)
              • balbinka01 Re: Witam serdecznie 12.02.04, 11:17
                mopku - Twój post doszedł - ja przynajmniej go czytałam i powyżej
                skomentowałam...smilesmilesmile
              • magdalena_76 Re: Witam serdecznie 12.02.04, 11:21
                Mopku ale przecież to jest!!!
                Może Ci się też tak odświeża jak mnie... z opóźnieniem nie wiem jakim...

                Nie podoba mi się teraz ta stronka, przedtem było niebiesko a teraz tak buro
                sad!!!!!!

                Balbinko no cóż, CZEKAM. Nudzi mi się smile
                Mój mąż twierdzi, żebym przestała marzyć i gadać tylko jak to będzie, jak mała
                już będzie na zewnątrz, a skupiła się na tym, co tu i teraz i korzystała z
                wieczorków we dwoje smile Łatwo powiedzieć, to nie jemu się rusza cały brzuch smile
                Oczywiście WIEM że w każdej chwili... ale to jak film o obcej osobie smile
                Aha wczoraj też pisałyśmy nt odwiedzania szpitali, tylko Ty chyba juz
                poszłaś... zajrzyj sobie
                • gdakor Re: Witam serdecznie 12.02.04, 12:08
                  Magda! Dzięki za pamięć o moim serduchu! No cóż ta arytmia czasami daje mi się
                  we znaki i np mój puls wynosi 120 uderzeń na minutę, ale chwilę poleżę i jest
                  ok!!
                  Z dolegliwości to akurat męczy mnie "moja przyjaciółka" zgaga, no i mam
                  okropnie opuchnięte nogi.....jestem w pracy pierwszy tydzień po L4, ale nie
                  wiem jak długo wytrzymam, bo tu nie mam mozliwosci położenia się z nogami
                  podniesionymi do góry.....smile)
                  Moja Dzidzia dziś lula i lula-taki senny dzień......
                  • balbinka01 Re: Witam serdecznie 12.02.04, 12:33
                    To Ty Gdakorku chodzisz do pracy? a ja myślałam, że już na dobre poszłaś na
                    zwolnienie! a puls wysoki!!! choć ja często mam powyżej stówki - natomiast
                    ciśnienie wiecznie niskie. dziś na przykłąd zasyyyypiamsad(((( a nie chcę kawy
                    pić, bo ostatnio dużo jej wchłaniałam i cera na moment mi się zepsuła. Teraz
                    muszę ją oszczędzać.
                    • magdalena_76 Re: Witam serdecznie 12.02.04, 12:42
                      To chyba właśnie dlatego puls wysoki bo ciśnienie niskie (skąd ja to znam...) i
                      jak jakość słaba, to organizm poprawia ilością smile

                      A jak balbinko z Twoją morfologią?
                      • balbinka01 Re: Witam serdecznie 12.02.04, 12:48
                        matko - zaraz zasnę na amen i nikt nie bedzie w stanie mnie obudzić!

                        a morfologia - dziękujęwink miesiąc temu była taka w miarę - ale na tyle się
                        pogorszyła, ze zapisano mi witaminki. A teraz? dowiem się pewnie w przzeciągu
                        tygodnia, bo w przyszłą środę mam wizytę u lekarza i badanie trzeba bedzie
                        zrobić. Z pewnością brakuje mi słońca i wiatru na twarzy!!!!!!!!!!!!!!
                        spacerków itd. mam wrazenie, że jestem coraz bledsza...
                        • gdakor Re: Witam serdecznie 12.02.04, 12:54
                          Byłam na L4 dwa tygodnie, ale ze względów głównie ekonomicznych wróciłam do
                          pracy, chociaz jak pisałam nie wiem jak to będzie dalej, zwłaszcza że 23 lutego
                          mam wizytę u lekarza i jak zobaczy moje nogi to pewnie znowu bedzie ze mna
                          walczył, że mam iść na zwolnienie.....
                          A ciśnienie, rzeczywiście mam niziutkie.........jejku jak ja marzę,żeby dziś
                          się po pracy się położyć zwłaszcza że ostatnio codziennie chodziliśmy do
                          szkoly, a dziś całe szczęscie laba.....mój mąż juz zapowiedział, że jak tylko
                          przyjdę to się kładę, a on mi zrobi kolacyjkę i posprząta w domku...skarb taki
                          mężuś!!!
                          • magdalena_76 Re: Witam serdecznie 12.02.04, 13:01
                            No to żebyście nie zasnęły - coś na rozbudzenie
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=10610252&v=2&s=0
                            to z "ciąży i porodu" wink
                            • balbinka01 Gdakorku-odpoczywaj! 12.02.04, 13:18
                              Ty się nie zapracowuj!!!! bo potem może być gorzej! a zwolnienie...hhmmm..
                              przecież kobieta w ciąży ma płacone 100%~!Ale pewnie u Ciebie inne względy
                              były... a wiecie już, co to będzie? chłop czy babka?
                              • gdakor Re: Gdakorku-odpoczywaj! 12.02.04, 13:30
                                Nie wiemy czy synuś czy córcia......tzn. lekarz chyba wie, ale powiedział, że
                                nie jest pewien a jak już będzie pewien to nam powie....parę razy studiowałam
                                we własnym zakresie kasetę z nagranym USG i robiłam "stop klatka" na ujęciach
                                okolic pupci i.....nic nie widzę!!!! kompletnie!!!! Wiem, że tak jak Twoja
                                Dzidzia Balbinko moje Dziecko waży około 1 kg. Ale tak jak Wam kiedyś pisałam,
                                termin wg OM mam na 22 maja, a USG pokazuje termin 29 kwietnia.......i lekarz
                                powiedział, że może się zdarzyć że będzie wcześniejszy poród albo duża Dzidzia,
                                albo te terminy się pod koniec ciąży zbiegną z odstępstwem 2 tygodni, bo tak
                                jak mówi lekarz będziemy się trzymać 22 maja plus minus dwa tygodnie w przód
                                lub w tył.....
            • mamaolenka Re: Witam serdecznie 12.02.04, 15:55
              Ja też się dawno nie odzywałam, ale teraz dopadło mnie przeziębienie i znowu mam
              dużo czasu na internet.
              U nas w szkole rodzenia to też tatusiowie kąpali z większym zaangażowaniem, u
              nas tak zostało, aż do dziś...
              • balbinka01 piątek- 13-ego-wszystko zdarzyć się może! 13.02.04, 10:14
                widzę, że większość przeziębiona...sad taka pogoda... i jeszcze wciąż sennie!!!
                Dużo bym dała, żeby wiosenka już nastała!!!!!!! Żeby móc wyjść w końcu bez
                grubej kurtki, bez szalika i rękawiczek. No i to słońce - żeby poprawiło
                nastój! a ja dziś dłużej w pracy a chłop mój pojechał na dwa dni na jakąś
                pracowniczą imprezę - wieczór więc chyba spędzę przed telewizorkiem.

                ale jak w tytule - dziś piątek 13-ego, więc nie wiadomo, co ten dzień dla nas
                szykuje... a jak Waszze samopoczzucie mamuśki?
                • tallita Re: piątek- 13-ego-wszystko zdarzyć się może! 13.02.04, 10:34
                  Słoneczka wprawdzie nie ma, ale taka mroźna pogoda nie jest zła (dla mojego
                  ciążowego kataru).

                  Wróciłam własnie od mojego pana doktora. Moje 10 kg na plusie nie rzuciło go na
                  kolana, zwłaszcza, że i brzuszek nie za duzy, ale wg pomiarów USG dzidziuś mały
                  nie jest.
                  Dokładne pomiary i USG z porządnym opisem dostanę nastepnym razem, kiedy to będę
                  sie przenosić juz pod opiekę specjalistów ze szpitala Narutowicza.

                  Z ciekawostek - łozysko jest dojrzałe, więc po odstawieniu za trzy tygodnie
                  przysłowiowego "magnezu na skurcze" wszystko może się zdarzyć wink
                  i mogę nie doczekać 39. tygodnia smile
                  Zobaczymy...

                  czas na drożdżówkę

                  Magda
                  • estocek Może się zdarzyć tylko samo dobro 13.02.04, 11:13
                    Hej Babeczki, brzuchatki!
                    Jutro wybieram się na objazd szpitalików, nabrałam ochoty na UJastek, macie
                    jakies opinie na ten temat?
                    Dziś jest wspaniały dzień, bo 1. piątek, bo 2. 13 sty, bo 3. dostałysmy w pracy
                    czekoladki na walentynki smile)) Jak to rano zobaczyłysmy, to pędem (bo byłyśmy
                    10 minut wczesniej) i zakupiłyśmy dla naszego Szefa czekoladki - serduszka. Ja
                    się trzymałam cały czas za brzuch, musiało śmiesznie wyglądać, bo wiecei co
                    często w czasie chodzenia boli mnie prawa strona, dół, brzucha. Czy Wy
                    spotkałyście się z czymś takim?
                    Jeśteście moim nieocenionym źródłem informacji.
                    Dzięki Magdo, za listę pytań na stronie, to jest to o co trzeba spytać smile))
                    Buziaki dla wszystkich mam
                    Acha na pocieszenie dodam, ze dostałabym podwyżkę - jak bym nie była w ciązy,
                    tak usłyszałam od szefa, bo odejdę na kilka miesięcy i co z amnie pożytek smile
                    Nieźle co, ale dyskryminacja. Ostatnią podwyżkę miałam rok temu w międzyczasie
                    wszyscy dostali (własnie teraz w styczniu) a ja nie, i już wiecie dlaczego.
                    Całuski
                  • magdalena_76 Re: piątek- 13-ego-wszystko zdarzyć się może! 13.02.04, 11:15
                    Cześć
                    podobno 13 piątek to dobry dzień na rodzenie dzieci...
                    Ja na razie muszę się pozbierać po nocce, a była nieciekawa...jak za starych
                    dobrych czasów w pierwszym trymestrze...o 4 rano obudziły mnie nudności okropne
                    tudzież inne sensacje (jak nie urok to... smile) więc zamieszkałam w łazience na
                    dobre 3 godziny. Bardzo mną telepało, dreszcze jakieś sad
                    Czyżby to sławne oczyszczanie się organizmu?
                    W związku z tym wstałam niedawno i popijam herbatkę czarną i mocną na
                    uspokojenie brzuszka. Hm...?
                    Poza tym bez zmian smile

                    Dostałam maila od Utki, która Was wszystkie bardzo pozdrawia, ale że czuje się
                    nieżywa smile to nie za bardzo ma siłę tutaj pisać. Ale śledzi nasz wątek.

                    Tallitko jeszcze się okaże że między naszymi dziećmi wcale nie ma takiej dużej
                    różnicy, jak by się wydawało z obliczonych terminów! Aha, kiedyś podawałaś link
                    do "Przygód Pana Bazylka". Z przyjemnością sobie podczytuję, ale ludzie tam
                    piszą o jego książce - chyba nie witrualnej? Czy wiesz coś na ten temat?
                    • magdalena_76 Do Estocka 13.02.04, 11:43
                      Edytko, więc tak:
                      Mnie też kłuło z jednej albo drugiej strony - podobnież rozciągają się więzadła
                      i mięśnie przytrzymujące macicę. Moja pani dr uspokoiła mnie też, że jak nagle
                      mnie tak b. mocno zakłuje - jak kolka - to nie panikować, stanąć sobie w
                      miejscu i pooddychać. Dobrze, jak obok jest jakaś wystawasmile to się nie sprawia
                      wrażenia właśnie rodzącej smile

                      Co do Ujastka: moja JEDNA znajoma tam rodziła i była bardzo zadowolona. Poza
                      tym niestety słyszałam większość negatywnych opinii (na forum również) -
                      chociaż wiadomo, że ile ludzi tyle opinii. Szpitalik jest śliczny i ładnie
                      wygląda, ale jest malutki, więc przerób mają duży (ta moja znajoma wyszła po
                      cesarce wyjątkowo szybko, już nie pamiętam, w której dobie). Jest on OK kiedy
                      jest wszystko w porządku, ale kiedy coś się dzieje z dzieckiem, wołają karetkę
                      i do szpitala.
                      Zresztą pojedź, obejrzyj i wypytaj. To tylko to, co wiem.
                      • estocek Magdaleno-76 13.02.04, 12:40
                        Dzięki za wyjaśnienia, podejrzewałam, że to to, ale jednak martwiłam się. Do
                        lekarza idę dopiero 24 lutego, więc trochę by minęło nim bym się zapytała co i
                        jak. Jak zaczyna mnie boleć, to właściwie ni e kłuje, ale to jest taki dość
                        ostry ból, który utrudnia chodzenia, ale tak jak mówisz, jak się odpocznie, to
                        przechodzi.
                        Jak to dobrze, że jest to forum.
                        A jeśli chodzi o Ujastek, to serio jest tak, ze jak coś jest nie tak, to
                        odysłają? Przecież to jest szpital typowo, ze sprzętem, to czemu?
                        Dziwne, prawda?
                        Będę tam więc popytam.
                        Dzięki za odpowiedzi
                        Buziaki
                      • mopek1 Ujastek 13.02.04, 12:55
                        Mam 2 koleżanki, które tam rodziły i były bardzo zadowolone! Jesli chodzi o
                        moją opinię, to chyba trochę lekkomyślnie stawiaja na ilość, tak jak napisała
                        Magda jak nic się nie dzieje to ok. Przy czym wszysytko zależy od tego kto i
                        jak prowadził ciążę, większość ciąż można spokojnie urodzic w miejscu gdzi nie
                        ma neonatologii, a z kolei wiem, że w ujastku maja dobrych pediatrów-
                        neonatologów (z Prokocimia zresztą), którzy potrafią realnie ocenić sutuację i
                        nie prześpią niczego! bardziej bałabym się "strony" ginekologicznej, tzn. jeśli
                        w czasie ciąży z dzidzią wszystko ok to potem jest ważne, żeby ginio
                        odbierający poród "dobrze" reagował i np w odpowiednim momencie podjął decyzje
                        o cesarce! Jest to zasada którą kieruje się w czasie mojej ciąży, tzn. chcę
                        żeby prowadził ją i był przy porodzie gin do którego mam zaufanie i wiem, że
                        nawet odbierając mój poród w tramwaju niczego nie zepsuje smile
                        W Ujastku z tego co wiem mają 1 salke operacyjną, 2 porodowe i odbierają bardzo
                        dużo porodów. Co będzie jeśli hipotetycznie naraz 2 panie rodzące będą wymagały
                        cesarki? Będą losować? Może się mylę, ale chyba takich scenariuszy bym sie
                        bała smile
                        • tallita już jestem 13.02.04, 13:39
                          Byłyśmy z córcią w przychodni, do kontroli poprzeziębieniowej i ogólnej, bo
                          pewnie zobaczymy się z panią doktor dopiero przy okazji pierwszych badań i
                          szczepień maluszka smile)

                          Co do Ujastka - nigdy nie brałam go pod uwagę, ale mam jedną koleżankę, która go
                          dobrze wspomina (rodziła rok temu) i rzeczywiście pediatra neonatolog wydawał
                          się bardzo kompetentny - jeździła tam potem z dzidziusiem jeszzce przez jakiś
                          czas. (potem jej coś przestało pasować i przeszła pod opiekę kogoś innego)
                          Ale niektóre opinie na forum - wręcz wstrząsające. (np. o tym, że nie mieli
                          anestezjologa na etacie i gdy konieczna stawała się nagle cesarka, to dopiero po
                          niego dzwonili...).

                          Bezpieczniej się będę czuła w "normalnym" szpitalu. Z całym zapleczem sprzętowo
                          -osobowym.

                          Magdalenko !! O przygodach pana Bazylka dowiedziałam się dawno temu z artykułu w
                          Gazecie i odszukałam stronkę z blogiem. Wtedy wydawał właśnie pierwszą część
                          "przygód" w wersji papierowej, ale jej nie szukałam.

                          • magdalena_76 Re: już jestem 13.02.04, 14:40
                            Witaj witaj Tallitko
                            wszystkie katary PRECZ!!!

                            Ja też się lepiej czuję w typowym szpitalu... Może nie jest taki śliczny
                            (szczerze...w ogóle nie jest śliczny sad niestety) ale wiem, że wszystko jest
                            na miejscu na tym samym piętrze.
                            A do Ujastka (na Ujastek?) od nas to się jedzie i jedzie i jedzie i
                            jedzie... smile
                            Edytko, będziemy czekać zatem w poniedziałek na obszerną relację!

                            Rozmawiałam wczoraj z moją mamą nt karmienia posługując się karteczką
                            wydrukowaną z wytycznymi na temat diety - dostałam od koleżanki przepisane z
                            materiałów ze szkoły rodzenia - b. fajne, wszystko w jednym miejscu zebrane,
                            (jak sobie będziecie życzyć to mogę napisać tutaj). Moja mama zdaje sobie
                            sprawę z tego np. że kiedy my byłyśmy maleńkie, to ona musiała karmić co 4 godz
                            i że to było głupie. Ale za bardzo nie chce przyjąć do wiadomości,że istnieją
                            uczulenia albo że kolka może się pojawić, kiedy dieta jest nie taka, jak
                            powinna. Więc głosem pełnym zgrozy: "To jak ci przywiozę schabowego to NIE
                            ZJESZ?????" smile
                            hihihihi
                            • mopek1 Re: już jestem 13.02.04, 15:50
                              Oj! Mamy juz takie są smile
                              Moja wyprowadza mnie z równowagi jak dzwoni i pyta: "A ty jeszcze bierzesz ten
                              fenoterol?" tonem takim jakby chodziło co najmniej o kokainę smile)) A w ogóle mój
                              ginio (do którego mam 100% zaufania) jest dla niej mocno podejrzany, bo bez
                              przerwy robi mi USG - a wg niej to powód wszystkich moich problemów smile))))


    • tallita Moje kochane !!! 13.02.04, 19:27
      Nie będzie mnie przez jakiś czas (parę dni...) z Wami. Postanowiłam ostatni raz
      przed "rozpakowaniem" odwiedzić moich rodziców i raczej nie będę nabijać im
      rachunków telefonicznych...
      Chociaż żal opuszczać nasz ulubiony wątek, nawet na chwilę.
      Mam nadzieję, że poradzicie sobie z założeniem nowego - w końcu i tak muszę
      niedługo przekazać obowiązki wink))

      Pozdrawiam serdecznie wszystkie Mamusie i Brzuszki !!

      Magda
      • magdalena_76 No to zakładam nowy wątek 15.02.04, 17:50
        Jeszcze zdążę to zrobić jako ciężarówka smile))
        M.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka