Akademia Rodzinna na Klinach - UWAGA

11.05.06, 15:35
mój synek chodził tam od ubiegłego roku, byłam bardzo zadowolona - nauczył
sie bawić z dziecmi, rysowac itp. Byłam tez zadowolona z pani rpowadzącej tam
zajęcia - pani beaty, która obecnie jest na zwolnieniu. I kiedy ona
tymczasowo odeszła z Akademii - nie chche mi sie tam juz chodzić, jej
zastępczynie w ogóle sobie nie radzą z grupa dzieci, nie pzrejawiaja żadnej
inicjatywy w realizowaniu zabaw dla dzieci, nie "spaają " grupy dzieci i mam,
tak jak pani B. Mało tego, praktykantki, które tam rzekomo odbywaja praktyki
nawet nie zwróća uwagi, gdy jakieś dziecko sie wywróci, lub sie bije z innym,
siedza tylko i patrzą jak ofiary losu, gdy MATKI sprzatają przedszkolne
zabawki... a przeciez to praktykantki powinny zrobić, prawda? Skoro płace 90
zł z 3 godzny zegarowe w tygodniu co miesiąc, to mam prawo oczekiwac jakiegoś
poziomu zajęc i kultury i zaangazowania osób prowadzących ! Wiem, ze
waścicielki Akademii Rodzinnej bywaja na tym forum, więc może w pewnym
momencie zareagują i zobacza, co pozostało z ich wspaniałej inicjatywy.
Pańsie oko konia tuczy, a obecna "kadra" sprawi, ze żadna matka ju z na
jesieni nie zapisze tam dziecka, bo informacje szybko sie rozchodzą po
osiedlu!!!!!
    • nocnymarek8 Akademia- beznadzieja! 14.05.06, 15:49
      Zgadzam się w 100% !!!! Bez Beatki jest dramat na zajęciach, dzieci robią co
      chcą, brak organizacji, praktykantki znudzone, nauczycielka nie potrafi
      rozmawiać z dziećmi, nawet nie jestem pewna czy dzieci odbierają ją jako swoją
      panią, bo na zajęciach jest prawie niewidoczna.
      • musylanka Re: Akademia- beznadzieja! 15.05.06, 21:13
        A ja dzisiaj w skrzynce miałam ich ulotkę. To taki zbieg okoliczności, nie
        musze pytac na forum o opinie.
        • contine Re: Akademia- beznadzieja! 18.05.06, 14:54
          No cóż, może sie reklamują nadal, ale mi juz ręce opadają. Po godzinie dziecko
          mi stamtąd uciekło. Chyba nie wykupie żadnego kolejnego karnetu, skoro chodzi o
          kotakt z dziećmi, to mamy go na placu zabaw, a czemu praktykantka ma sie uczyć
          kosztem MOJEGO dziecka????
    • akademiarodzinna Re: Akademia Rodzinna na Klinach - UWAGA 18.05.06, 15:55
      Witaj contine,
      jesteśmy osobami otwartymi na wszelkie uwagi, które maja podnieść poziom i
      wartość zajęć prowadzonych przez nas dla dzieci.Do tej pory rodzice zawsze
      zwracali sie do nas wprost i bezpośrednio.Wszyscy rodzice znaja telefony do nas
      i jeśli nie było nas na zajęciach, to dzwonili, umawiali sie na
      spotkanie.Dlatego jest nam przykro, że tym razem ta krytyka przyjęła taka
      formę. Jesteśmy zawsze gotowe na merytoryczny dialog dotyczący naszych zajęć,
      metod itd. Można się z nami skontaktować telefonicznie, wysłać do nas maila,
      możemy się spotkać... Pozdrawiamy serdecznie
      • contine Re: Akademia Rodzinna na Klinach - UWAGA 18.05.06, 18:46
        Nie wiem, czy rzeczywiście właściciele AR zdają sobie sprawe, co sie tam teraz
        dzieje. ostatnio obserwowałam grupe dzieci z AR na placu zabaw - jest za mało
        opiekunek, aby wychodzić z dziećmi, żwawymi, na spacer tak daleko, podczas gdy
        sa 2 osoby do opieki, a dzieci sie mieszają z innymi spacerowiczami. druga
        rzecz - od 3 miesięcy przerabiana ta sama piosenka, te same tańce, ten sam
        wierszyk, nic nowego. Zastanawia mnie, skąd sie wzięły te praktykantki - bo one
        sie do tego zupełnie nie nadają, ani charyzmy, ani uroku, ani jakiejś
        fantazji - nie umieja nawiązac kontaktu z dziećmi, siedzą i patrzą, jakby
        cierpiały, ze musza być z dziećmi.
        Chetnie bym zadzwoniła, albo poszła na rozmowę, ale sama nie wiem... Szkoda, ze
        żadna właścicielka nie przyszła z WIZYTACJĄ na zajęcia w srodku tygodnia...
        Może to by cos dało.
Pełna wersja