Dodaj do ulubionych

Mamy po Ujastku

16.10.03, 22:29
Drogie Mamy,
Za jakiś tydzień mam termin porodu. Po dłuuugim namyśle zdecydowałam się na
Ujastek. Jak wspominacie swój pobyt tam? Coś was zaskoczyło, czegoś nie
wzięłyście a było potem potrzebne? Czy warto tam wcześniej, przed akcją
porodową iść na płatne konsultacje, KTG itp?
Z góry dziękuję.
Kasia
Obserwuj wątek
    • elli0 Re: Mamy po Ujastku 17.10.03, 22:50
      Witaj Kasiusmile
      Z tego co wiem po 32 tyg. ciazy KTG w owej klinice jest bezplatne.
      Bardzo dlugo zastanawialysmy sie z kolezanka, jaki szpital wybrac i w ogolnym
      rankingu wygral "Ujastek", rodzilam tam ok. 3,5 miesiaca temu...i?No wiec
      szczerze mowiac nie jestem 100% zadowolona, moze dlatego, ze znam troche inny
      standart i troche inaczej sobie opieke w "prywatnym szpitalu " wyobrazalam.
      Na pierwszy rzut oka, przy zweidzaniu wszyscy sa okropnie mili,jest czysciutko,
      dostajesz szczegolowe odpowiedzi na zadawane pytania (choc nie podobalo mi sie,
      ze pokazywano nam wystroj sali, podczas gdy tam wlasnie lezala pacjentka!!!!)
      No wiec opisze pokrotce jak to bylosmileMialam umowiona swoja polozna, za rada
      kolezanki, no wiec zostalam przyjeta,dostalam kroplowke na wywolanie skurczow,
      gdy sie pojawily poprosilam o znieczulenie zewnatrzoponowe (polecam).Przyszedl
      lekarz i..bez przywitania sie, bez przeprowadzenia wywiadu , bez jakichkolwiek
      pytan zalozyl mi owo znieczulenie.Po godzinie urodzil sie moj syneksmileMialam
      bardzo latwy i bardzo szybki porod-poprostu geny haha.No i to chyba jedyne
      pozytywne wspomnienie.Zostalam przewieziona do pokoju, podano mi dziecko
      i....tu juz koniec opieki, nikt nie interesowal sie, czy sobie radze, czy nie
      krwawie (mialam naderwane krocze), jak sie czuje.Malo kto z personelu w ogole
      sie wita, trzeba prosic!!!! o podklady na lozko, ktore oczywiscie nie wyglada
      na swieze po porodzie (poscieli nie zmieniaja), wkladki , pampersy ,ubranka dla
      dziecka lepiej miec swoje-inaczej czlowiek czuje sie jak zebraksadNo i jakas
      przekaske tez lepiej miec pod reka, bo sniadanie jest dosyc pozno (jedzenie
      uwazam za dobre).
      Zostalam wypisana po 2 dniach, tyle ze moje dziecko nie-brak wspoldzialania
      poloznikow z pediatrami, nikt nie potrafil mi udzielic informacji, co i
      dlaczego.Oczywiscie poryczlam sie, bo cieszylam sie na wyjscie do domu, nerwowo
      juz nie wytrzymalam , a na drugi dzien sie okazalo, ze przeciez moglam isc do
      domu, pediatrzy mysleli, ze to ze mna cos sie dzieje, bo dziecko moglo byc
      wypisane!!!!Szkoda slow, jak sobie to przypomne...przed wypisem nikt mnie nie
      zbadal!!! , zreszta lekarza na oczy nie widzialam, a na karcie wypisu
      stalo: "pacjentka wypisana w stanie zdrowia dobrym, pouczona i poinstruowana co
      do dalszego postepowania" -jak sie potem okazalo z zapaleniem ranysad
      Wspominalam , ze mialam swoja polozna.Bylam rozczarowana jej postawa, nie
      fachowoscia czy uprzejmoscia-no wiec umowa jest taka, ze placisz, jesli
      pielegniarka musi do Ciebie extra przyjechac.Moja miala wlasnie dyzur, wiec nie
      musze mowic, ze nie byla przy mnie caly czas, "wpadala" na chwilke i byla przy
      moim porodzie.Mimo to moja polowica (zamiast jakichs kwiatkow i koniaka np.)
      chciala jej dac polowe umowionej kwoty , a ona stwierdzila, ze przeciez byla do
      mojej dyspozycji i nalezy jej sie cala kwota!!!!Moim zdaniem to bezczelnosc, bo
      przeciez miala dyzur i nie taka byla umowa...o "tygrysach" pod lozkami nie bede
      sie rozwodzila, tam odkurza sie tylko po srodku pokoju,za to lazienki sa czesto
      sprzatane i jest czysto.
      Oczywiscie jestem swiadoma, ze inni maja piekniejsze doswiadczenia i moga tylko
      w superlatywach opowiadac o tym miejscu, ktore w porownaniu do panstwowych
      szpitali jest naprawde duzo przytulniejsze i intymniejsze..no ale ja wlasnie
      tak to przezylam i dziele sie moimi spostrzezeniami z zainteresowanymismile
      Mam nadzieje, ze sie nie pospalyscie nad lektura.
      Pozdrawiam i zycze szczesliwego rozwiazania . W koncu najwazniejsze, zeby
      maluszek szybko i zdrowo przyszedl na swiat..a o reszcie na szczescie szybko
      sie zapomina.
      Elli
      • sylwiap25 Re: Mamy po Ujastku 18.10.03, 18:05
        Witaj.Rodzilam na Ujastku 8 miesiecy temu.Nie "zwiedzalam " go wczesniej ale
        lezal yam ok 3 dni z podejrzeniem saczenia sie wod plodowych w 25 tyg na
        szczescie bylo wszystko ok.Jesli chodzi o porod jestem bardzo zdowolona jaki z
        opieki ginekologow-poloznikow,poloznych i pediatrow.Przyjeli mnie w czwartek
        27.02 ok godz.15 a o 21.55 juz moj synek byl na swiecie.Poszlo sprawnie i bez
        bolu.Pojechalm do szpitala tylko na KTG a wyszlam po 3 dniach ze zdrowym
        pieknym synem.Przy moim porodzie bylo 2 lekarzy ginekologow,pediatra no i
        oczywiscie polozna ktora byla tak fantastyczna kobieta ze az mi brak slow.Ktg
        robialam 2 razy i oczywiscie bezplatnie.Jesli chodzi o ubranka dla dziecka po
        porodzie to mialam swoje i pampersy rowniez ale to byl moj wybor.Czysto i
        przytulnie nie bylo tlumow odwiedzajacych,jesli chodzi o sniadanie to nie
        uwazam zeby godz 8 bylam pozna pora.Jedzenie ok.Ogolnie ja jestem zadowolona
        na 100 % i jesli kiedy Bozia da to mojego drugiego dzidzia rowniez tam
        zamierzam urodzic.Jesli masz jakies pytania to napisz na priv
        sylwiakrakow@interia.pl I poczytajwww.ujastek.iaw.pl/
    • bedn Re: Mamy po Ujastku 18.10.03, 21:39
      Bardzo dziękuję za informacje. Muszę jakoś przez to przejść. Najważniejsze żeby
      dzidziuś był zdrowy.
      Pozdrawiam
      Kasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka