Dodaj do ulubionych

ciężarówki z krakowa

03.12.03, 10:29
Czesc,
Nie zauważylam na poczatku , ze tu sa fora regionalne, ale dzieki asi juz
wiem.Chcialam nawiązac kontakt z przyszłymi mamami.Mam termin na marzec 31.
Jestem juz wielka jak słonica.(zaledwie 15 kg.) Tak wiec beda potem potrzebne
spacerki , a nie ma jak dreptac w towarzystwie.
pozdrawiam
kasia i maluszek
Obserwuj wątek
    • tallita Re: ciężarówki z krakowa 03.12.03, 11:24
      Witam ponownie, bo już chyba odpowiadałam na jakiś Twój post...
      Jestem tu nowa, ale myślę, że forum regionalne najlepiej sprawdzi się przy
      szukaniu kolejnych ciężarówek z Krakowa.

      Czy jest nas Tutaj więcej ??

      Ja należę chyba do ciążowych chudzielców (termin 24.03. i dopiero + 4 kg),
      chociaż nigdy mała nie byłam, ale spacerki na pewno się przydadzą.

      Pozdrawiam,
      Magda z Groszkiem
      • kaja2003 Re: ciężarówki z krakowa 03.12.03, 14:05
        Tak , raczej z waga nie szalejesz, wez troche ode mnie!
        wink
        Tu faktycznie powinno pojawic sie wiecej ziomków krakowskich.
        Zobaczymy.
        Tak sobie nieskromnie mysle , ze fajny czas na te spacerki! ....oby tylko zar z
        nieba nie lecial ihihi Myslisz juz cos o wózkach, lózeczkach , ubrankach dla
        dzidzi?
        pozdrawiam
        kasia i maluch
        • tallita Re: ciężarówki z krakowa 04.12.03, 09:08
          No i rzeczywiście jest jakiś odzew... Powoli zbiera się towarzystwo krakowskich
          "brzuszków". Pozdrawiamy, zapraszamy.

          Z przyjemnością poszalałabym z zakupami, ale to moje drugie dziecko, więc takie
          wieksze rzeczy, typu wózek, łóżeczko, wanienka już mam. Tak samo ciuszki,
          przynajmniej te najmniejsze, na początek. Oczywiście nie odmówię sobie i na
          pewno coś będę kupować, ale poza kosmetykami i pampersami, będą to na razie
          jedynie pojedyncze rzeczy...

          Ja za to zastanawiam się już, gdzie urodzić dzidziusia, bo im dłużej zwiedzam
          różne fora dla mam i ciężarówek i czytam różne opowieści, tym więcej mam
          wątpliwości...

          Serdecznie pozdrawiamy,
          Magda z Groszkiem.

      • trolka1 Re: ciężarówki z krakowa 03.12.03, 14:19
        Witajcie mamusie..Ja dopiero zaczynam swoja ciezarowa droge - jestem w 6
        tygodniu, tak wiec dzidzius bedzie mlodym lewkiem (koniec lipca). Pewno nieraz
        bede Was pytac o poracy, jako bardziej doswiadczone ciezaroweczki smile
        Poki co mam za soba kilkutygodniowe bole brzuszka i obecnie weszlam w faze
        mdlosci i apetytu na nic.
        Pozdrawiam cieplutko, Reńka
    • balbinka01 Re: ciężarówki z krakowa 03.12.03, 14:17

      hej, hej!

      ja już odpowiedziaam na Twojego maila na innym forum, ale drugi raz nie
      zaszkodzi hehehe... jestem z okolic Czarnowiejskiej. Termin mam na maj, więc
      jeszcze trochę sobie w ciąży pochodzę. czy i ile przytyam? hmmm... nie wiem, bo
      się nie warzyłam ostatnio, ale coś czuję, że ta truskawkowa czekolada, za która
      ostatnio życie bym oddała - jeszcze da o sobie znać!
      pozdrawiam Was gorąco i mam nadzieje, ze kontakt się utrzyma!!!smile
      • trolka1 Re: ciężarówki z krakowa 03.12.03, 14:43
        smile pozdrawiam rowniez z okolic Czarnowiejskiej smile
    • gdakor Re: ciężarówki z krakowa 04.12.03, 11:36
      Cześć!
      Zgodnie z ustaleniami-przeszłam z forum "Ciąza i Poród". Dla przypomnienia mam
      na imię Magda, mieszkam na Królewskiej, jestem w 17 tygodniu ciąży i mam termin
      na 22 maja 2004. Rodzić zamierzam w Narutowiczu!
      Całuski
      Magda i ...?
      • tallita Re: ciężarówki z krakowa 04.12.03, 11:51
        Cześć,

        Mam nadzieję, że uda nam się w końcu zebrać w jednym miejscu.

        W Narutowiczu urodziłam pierwsze dziecko i jesli w ciągu najblizszych miesięcy
        nie usłyszę nic złego na temat porodów w tym szpitalu, to znowu się tam wybiorę.
        Do opowieści mam lekki dystans, bo to, co odpowiada jednej osobie, nie musi
        pasować drugiej... ale śledzę je z uwagą.
        Z uwagi na termin Ty niestety mi nie pomożesz - najwyzej ja będę mogła
        opowiedzieć Tobie, jak było... wink

        A Ty zamierzasz tam rodzić, bo tam pracuje Twój lekarz, czy są jakieś inne powody?

        Buziaczki,

        Magda z Groszkiem (~24.03.2004)
        • gdakor Re: ciężarówki z krakowa 04.12.03, 12:16
          Cześć!
          Co do Narutowicza to owszem pracuje tam mój lekarz prowadzący a dodatkowo mam
          wsród personelu rodzinę, więc będę się czuła pewniej! Tendencja teraz jest
          taka, że większość ciężarówek-krakowianek idzie rodzić do Żeromskiego-
          zwłaszcza po tym jak dostali certyfikat szpital przyjazny dziecku.
          Orientowałam sie trochę co do Narutowicza i chyba nie jest tam tak źle! Sa po
          remoncie, sale z prysznicami jest wanna i inne udogodnienia porodowe.
          Poza tym wybieram się do szkoły rodzenia przy szpitalu i opłata za szkołe
          zwalnia z opłaty za poród rodzinny. Zaplecze lekarskie zarówno jeśli chodzi o
          ginekologów, połozne, pediatrów czy anestezjologów maja dobre, więc jestem jak
          najlepszej myśli!
          Do maja to mam jeszcze trochę czasu, ale decyzji co do szpitala napewno nie
          zmienię!
          Pozdrawiam
          Magda i ...?
          • tallita Re: ciężarówki z krakowa 04.12.03, 12:42
            Rzeczywiście, nie masz powodu zastanawiać się nad innym szpitalem. Ja też chyba
            zdecyduję się na Narutowicza, chyba, że bedzie coś się działo zdecydowanie PRZED
            terminem - wtedy raczej pojadę na Kopernika, na wszelki wypadek.

            3 lata temu płaciłam za poród rodzinny w Narutowiczu, a szkoła rodzenia była za
            darmo. Czy mogłabyś powiedzieć jak to wygląda (tzn. kosztuje) teraz?

            Na porodzie rodzinnym aż tak mi nie zależy, bo i tak nie wiem, czy mąż da radę
            do mnie przyjechać. Chodzi mi przede wszystkim o to, żeby dzidziuś był ze mną
            cały czas po porodzie ( o ile tylko wszystko będzie z nami OK), żebym go mogła
            karmić w nocy, żeby go nie dokarmiali butelką. Wtedy rooming-in był mozliwy
            tylko po porodzie rodzinnym. Jesli znasz kogoś z personelu, to może orientujesz
            się, jak jest z tym teraz?

            Z góry dziekuję,

            Magda z Groszkiem (~24.03.2004)
            • gdakor Re: ciężarówki z krakowa 04.12.03, 14:39
              Cześć!
              Aż takich dokładnych informacji nie mam, ale popytam! Mam zamiar spotkać się
              parę razy z położną to wtedy się napewno więcej dowiem co do tego czy dzieci są
              z mamami po porodzie czy nie. Opłata za poród rodzinny to chyba nie tylko za to
              że ma z Tobą być osoba towarzysząca, ale chyba też właśnie za rooming i
              wszystko co jest z nim związane....
              Co do szkoły rodzenia to tak jak napisałam, że kosztuje 250 zł- a to się równa
              opłacie za "poród rodzinny". W sumie wychodzi na jedno- czy płacisz stricte za
              szkołe czy za poród rodzinny, rooming i takie tam.
              Ja w sumie też jeszcze nie wiem czy mąż będzie przy mnie (uzgodniliśmy wspólnie
              że raczej nie) ewentualnie będzie ze mna siostra, ale nawet gdybym miała być
              sama to chciałabym byc w tych powiedzmy "lepszych" pokoikach i zapłacę te 250
              zł, a do szkoły rodzenia swoją drogą chętnie pochodzę.
              Pozdrawiam
              Magda i ...?
              • tallita Re: ciężarówki z krakowa 04.12.03, 15:15
                Cześć,
                Wielkie dzieki za informacje. Pytam się Ciebie, bo jesli tam kogoś znasz to
                dowiesz się więcej, jak wszystko wygląda w praktyce. Ja mogę usłyszeć jedynie
                wersję oficjalną.

                Te 250 zł to rzeczywiście nie jest dużo jak za szkołę rodzenia i poród rodzinny.
                Chodziłam poprzednim razem do tej szkoły - polecam, ale nie wiem, czy sama
                wybiorę się jeszcze raz. Chociaz tak fajnie jest spotykać inne "brzuszki".

                Pozdrawiam,

                Magda z Groszkiem

                PS. Wydaje mi się, że widziałam login taki jak Twój na zupełnie innym forum. Czy
                to Ty zakładałaś wątek "Majóweczki coś cichutko tu o nas?" ???

                • gdakor Re: ciężarówki z krakowa 04.12.03, 15:29
                  Magda!
                  Rzeczywiście to ja zakładałam- działam na dwa fronty...wink)
                  Wczoraj byłam na wizycie u lekarza i jestem pod wilekim wrażeniem pukającego
                  serduszka- po raz pierwszy usłyszeliśmy je z mężem. Poza tym Maluszek ślicznie
                  się rozwija, ale chyba wstydliwe to moje Dziecko, bo przez cały czas badania
                  pozostawało odwrócone tyłem....Wszystkie akrobacje robiło pleckami do
                  ekranu....Mój gin powiedział, że na Święta powinnam mieć prezent w postaci
                  pierwszych odczuwalnych kopniaczków, bo to że Dzidzia kopie nie ulega
                  wątpliwość zwłaszcza po wczorajszym seansie USG.
                  Pozdrawiam!
                  Magda i ...?
                  PS A co u Ciebie? Jak się czujesz i w ogóle?
                  • tallita Re: ciężarówki z krakowa 04.12.03, 15:50
                    Magda !

                    Ja czuję ruchy mojej dzidzi już od dłuższego czasu (od ok. 17. tyg.), ale to
                    druga ciąża. Przy pierwszej zorientowałam się, że to "to" gdzieś po 20. tygodniu.
                    A teraz to czuję już całkiem mocne kopniaczki i kuksańce, czasem to aż niemiłe
                    uczucie, chociaż to przecież mój wymarzony maluszek... Sama zobaczysz !!

                    Wybieram się na USG 12 grudnia i mam nadzieję oprócz uspokajających wieści, że
                    wszystko w porządku, poznać także płeć mojego maleństwa.

                    Właściwie czuję się dobrze, nie miałam jakichś strasznych mdłości, itp. Trudno
                    jest mi się poskarżyć na coś konkretnego. Jestem tylko bez przerwy zmęczona i z
                    trudem dźwigam (niewielki na razie) brzuszek.

                    Skoro szalejesz też po tamtym forum, to nie przegap wątku o spotkaniu
                    krakowskich brzuszków !!

                    Buziaczki
                    Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
                    • gdakor Re: ciężarówki z krakowa 04.12.03, 16:03
                      Magda,
                      Czy szaleje, to moze duzo powiedziane.......wink A co do spotkania to niestety
                      nie dam rady bo mamy już z mężem inne plany...
                      Wczoraj uzyskałam zgodę mojego lekarza na chodzenie na basen i gimnstykę!!!!
                      Jestem z tego powodu przeszczęśliwa bo czuję się zastała i ociężała! Co do
                      gimnastyki to zapisuję sie do AquaParku na gimnastykę dla cięzarówek. Zajęcia
                      są w poniedziałki o 16 (dla mnie odpada bo siedzę w pracy) i we środy o 17. Tak
                      więc we wtorki basen a we środę mężuś na silownię a ja na gimnastykę!
                      Od razu mi się lepiej robi na samą myśl, że chociaż trochę się poruszam!!!
                      Pozdrawiam
                      Magda i...?
                      • tallita Do gdakor 04.12.03, 16:17
                        To wszystko to dla mnie i tak za wcześnie, bo chociaż nie pracuję, to nie bardzo
                        mam z kim zostawić dziecko, bo mąż wraca późno (czasem trochę wczesniej, ale
                        nieprzewidywalnie). Ale jesli za tydzień gin powie, że wszystko OK, to może mnie
                        to zmobilizuje i poszukam jakichś wieczornych zajęć. Chociaż na brak ruchu nie
                        narzekam... wink

                        Buziaczki,

                        Magda z Groszkiem.


                        • gdakor Re: Do tallita 04.12.03, 16:27
                          Nie wątpię, że masz niezłą gonitwę ze starszym dzieckiem. Ja się wożę autem mam
                          siedząca pracę, więc MUSZĘ coś ze soba zrobić. A muszę dodać, że do tej pory
                          byłam prawie "fitness woman" bo 3 razy w tygodniu chodziłam na gimnastykę i raz
                          na basen, więc "nic nierobienie" przez ostatnie 3 miesiące doprowadzało mnie
                          prawie do łez, nie wspominając już o moim biednym kręgosłupie który nie
                          omieszkał się upomniec o swoją dawkę ruchu...wink
                          Pozdrawiam
                          Magda i ...?
    • balbinka01 Re: ciężarówki z krakowa 04.12.03, 15:02

      ja już mam dość...
      to już 17 tydzień,a ja wciąż mam mdości... dziś miałam dyżur nocny i po 04:00
      wyladowaam w ubikacji... ile można wytrzymać? nic nie mogę zrobić - nawet
      pochodzić po sklepach, bo od razu robi mi się słabo... czy Wy miałyście
      podobnie? bo gdy tak rozmawiam z innymi mamami - mam wrażenie, że u mnie trwa
      to najdużejsad(((( jestem rozdrażniona a przez to wstretna dla mojego
      partnera...sama powoli mam siebie dość.... pomocy!!!!!!!!!
      • gdakor Re: ciężarówki z krakowa 04.12.03, 15:19
        Cześć Balbinka!
        Współczuję bardzo!!! Ja też tak jak Ty jestem w 17 tygodniu, ale ja miałam to
        szczęscie że mnie ominęły mdłości, wymioty i tego typu "atrakcje"...Jedyne co
        to na początku dała mi w kość zgaga-gigant no chęć spania najlepiej 24 godziny
        na dobę!
        Może powinnaś iść na L4- pracujesz po nocy, może jesteś też przemęczona i
        organizm tak reaguje....A tak swoją drogą to czy kobiecie w ciąży wolno
        pracować w nocy?
        Pozdrawiam Cię
        Magda i...?
    • aga_76 Re: ciężarówki z krakowa 04.12.03, 20:50
      czesc dziewczyny!
      Ja jestem dopiero w 7 tygodniu, juz się nie moge doczekac kiedy zobaczę moją
      dzidzię, na USG, ale to dopiero bedzie w styczniu. Mieszkamy w Krowodrzy.
      Teraz mam nerwy, jestem straszliwie wrazliwa na zapachy i ciągle głodna, ale
      oczywiście jeść nie mogę...Pozdrawiam wszystkie mamuski obecne i te przyszłe.
      Aga mama Julki (2000) i ktosika (2004)
      wiecie co, ja myslę, że to będzie synek smile
    • reni_ferek Re: ciężarówki z krakowa 05.12.03, 08:49
      Witajcie!
      Jwstem jedną z młodszych ciężarówek - 10 tydzień. Ciąża jest zagrożona i
      jeszcze nie mogę w pełni cieszyć się z tego, że maleństwo będzie z nami, bo
      wszystko się może zdarzyć.
      Pozdrawiam wszystkie krakowskie ciężaróweczki te z mniejszym i większym
      stażem smile.
      • gdakor Re: ciężarówki z krakowa 05.12.03, 09:38
        Cześć brzuchate krakowianki!
        Witam Was pogodnie w niezbyt pogodny dzień! Wierzę głęgoko, że sprawdzą się
        prognozy pogody i w niedzielę spadnie snieg- może jestem dziwna ale ja lubię
        zimę a zwłaszcza wtedy kiedy jest biało!! Nie wyobrażam sobie Świąt bez
        sniegu!!!
        Reniferku trzymam za Ciebie kciuki, napewno już niedługo napiszesz że wszystko
        jest ok!
        Ja dziś wybieram sie na zakupy kupić sobie kostium kąpielowy na basen i
        zastanawiam się czy kupić sobie zwykły tylko większy czy może od razu
        ciążowy...? I z jakimi ramiączkami żeby potem jak już bedę naprawdę wielka będę
        mogła go spokojnie włożyć....Moja koleżanka twierdzi, że jak kupię ze
        skrzyżowanymi ramiaczkami to za dwa miesiące się nie wcisnę i że lepiej kupić z
        wyciętymi plecami bo więcej miejsca......
        Może Wy mi coś doradzicie?
        Pozdrawiam
        Magda i...?
        • tallita Dzień dobry 05.12.03, 09:53
          Witam(y) serdecznie wszystkie przyszłe Mamy i pozdrawiam(y) brzuszki,

          Pogoda rzeczywiście mało optymistyczna, ale przynajmniej może być jakimś
          usprawiedliwieniem dla mojego lenistwa. Nie mam siły na najzwyklejsze czynności,
          a tu jeszcze ponad 3 miesiące ciązy (i parę kilogramów...) przede mną. Co to będzie?

          Na razie planuję pojechać na Święta do Rodziny i trochę poleniuchować.

          Trzymam kciuki za wszystkie mniej brzuchate mamy, żeby wszystko było OK, a
          dzieciaki jak najszybciej dały Wam znać kopniaczkami, że jest im naprawdę dobrze.

          Pozdrawiam,
          Magda z Groszkiem (~24/03/2004)

          • gdakor Re: Dzień dobry 05.12.03, 10:03
            Czesć Magda!
            Moja ciąża jest młodsza od Twojej o 2 miesiące i mi też się nic nie chce albo
            chce mi się tylko jednego- spać!!! Nie wiem czy ty hormony czy pogoda, ale
            wracam z pracy i do łózia!!! A mój kochany mąż zajmuje się całym domem! My
            Święta też mamy rodzinne- ale wszystko w Krakowie! Zaraz po świętach- 28.12
            będziemy obchodzić półrocze naszego ślubu, więc będzie dodatkowa okazja do
            świętowania!
            Zastanawiam się nad kawą....bo zaraz zasnę a jestem w pracy tylko ciiiii......
            Magda i...?
            • tallita Re: Dzień dobry 05.12.03, 10:14
              Cześć,

              Ja piję jedną kawę dziennie (z mlekiem), ale bez niej to spałabym 24 godziny na
              dobę. Odzwyczajałam się chyba od stycznia i teraz ta jedna (z biedą) mi
              wystarcza...

              Na początku ciąży (zwłaszcza pierwszej) zasypiałam ok 19:00 - 20:00. I spałam
              normalnie do rana. To chyba jednak hormony, bo to było lato. Później mi trochę
              przeszło.

              Teraz troszkę zaczyna przeszkadzać mi brzuszek, więc staram się oszczędzać, gdy
              mam chwilkę czasu to nie siadam, ale się kładę (bo tak zdrowiej) i jakoś
              wytrzymuję wieczorami nieco dłużej ( o ile nie zasnę przy kolacji, ha, ha...)

              Rok temu urzadzałam Święta dla 9 osób (rodzice, tesciowie), ale tym razem nie ma
              mowy !! Żeby tylko pogoda pozwoliła nam na wyjazd...

              Gratulacje z okazji półrocznicy ślubu !!

              pozdrawiam,
              Magda.

              • gdakor Re: Dzień dobry 05.12.03, 10:30
                No i co? Piję tą kawę (nota bene zdobyczną bo ja swojej już daaaawno nie mam)i
                jakos mi ta kawa rośnie w ustach. Ostatni raz piłam kawę chyba z miesiąc temu
                bo jakoś mnie odrzucało, ale dzisiaj to już był mus! Jest to bardziej mleko z
                kawa niż kawa z mlekiem, ale i tak średnio mi smakuje!!!!
                A gdzie jedziesz na Święta? Daleko? Bo jeżeli tak to faktycznie przydała by się
                Wam lepsza pogoda....
                Dzięki za gratulacje! Kurcze jeszcze niedawno był czerwiec, impreza,
                goscie....mmmmmm
                Magda i ...?
                • magdalena_76 Re: Dzień dobry 05.12.03, 10:47
                  Cześć
                  a ja tu zajrzałam z "W oczekiwaniu" i też się dołączam!!!
                  Mam na imię Magda a moje maleństwo ma 30 tyg. (zaraz będzie 31...) - termin 26
                  luty. Płci jeszcze nie znamy, bo gościu nie pokazał ostatnio - założył nogę na
                  nogę i tyle - jeszcze wtedy mógł leżeć w poprzek smile. Mój mężuś marzy o
                  dziewczynce, a mnie jest chyba obojętne. Też się wybieram rodzić do
                  Narutowicza i chyba będę pierwsza... to wszystko Wam opowiem smile
                  I muszę Wam powiedzieć, że kiedy widzę w tramwaju albo gdzieś jakąś śliczna
                  ciężarówkę to się STRASZNIE do niej uśmiecham - może to jedna z Was?
                  Pozdrawiam Mikołajowo
                  M.
                  • gdakor Re: Dzień dobry 05.12.03, 10:58
                    Cześć!
                    Widzę, że w tym roku bociany nawiedziły same karkowskie Magdy bo jest nas już
                    trzy...wink.
                    Cieszę się, że Ty też wybierasz się do Narutowicza- chyba zrobimy mu niezłą
                    renomę!!
                    Ja tak jak pisałam we wczorajszych postach wożę się samochodem, ale za to jak
                    jestem na zakupach np w Carrefourze na Zakopiańskiej to od pewnego czasu
                    zauważam chyba wszystkie kobiety w ciąży i też ciepło robi mi się na sercu....
                    Kto wie, może to któraś z Was......
                    Magda i...?
                  • tallita Re: Dzień dobry 05.12.03, 11:06
                    Cześć !!

                    Widzę, że udało nam się załozyć tutaj jakieś alternatywne forum Magd
                    wybierajacych się do Narutowicza. Bo rzeczywiście, jesli tylko ktoś nie musi
                    jechać na Kopernika a boi się tych wszystkich ujastków, to decyduje się na
                    Żeromskiego (albo na Siemiradzkiego, ale ten szpital ma swoją stronkę i forum,
                    więc gdzie indziej o nich cicho). Liczę, że zdązysz mi cokolwiek opowiedzieć, bo
                    w końcu nasze dzidzie nie mają tam w środku kalendarzy wink

                    Ja zaczęłam oglądać się za ciężaróweczkami gdy jeszcze nie było widać, że "ja
                    też". Mam nadzieję, że żadna się nie pogniewała, że się jej przyglądam. Teraz
                    już z dumą mogę pokazać okrągły brzuszek i wszystkie usmiechy od przyszłych mam
                    są jak najbardziej wskazane !!

                    Pozdrawiamy serdecznie,

                    Magda z Groszkiem (~24,03,2004)
                    • gdakor Re: Dzień dobry 05.12.03, 11:18
                      Kochane!
                      Tak wciągnęłam się w rozmowe z Wami, że muszę się nieźle nagimnastykować, żeby
                      pracować a jednocześnie z Wami rozmawiać! Ale że moja praca wiąże się z
                      siedzeniem przy komputerze to nie jest aż tak źle! Mam otwartą "naszą" stronę i
                      tylko co jakiś czas ją odświeżam czy są już jakieś nowe wiadomości.....
                      Fajnie, żeśmy się odnalazły!
                      Magda i...?
                      • tallita Re: Dzień dobry 05.12.03, 11:26
                        Ciężka sprawa.
                        Praca gospodyni domowej (czyli moje obecne zajęcie) niestety nie wiąże się z
                        siedzeniem przy biurku. Ja rzeczywiście muszę się nagimnastykować, tj. nabiegać,
                        żeby co chwilę odświeżyć sobie "naszą" stronkę...

                        Ale zgadzam się, że dobrze się składa, że się odnalazłyśmy...

                        Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
                        • gdakor Re: Dzień dobry 05.12.03, 11:53
                          Eeeeee napewno radzisz sobie doskonale, poza tym można to zaliczyć do porannej
                          gimnastyki kobiety ciężarnej....wink
                          Jak tam Mikołaj? Przyszedł już?
                          Magda i...?
                          • magdalena_76 Re: Dzień dobry 05.12.03, 12:04
                            Ależ Narutowicz ma stronkę www.narutowicz.krakow.pl
                            Ja też jestem w domciu na L4 bo moja praca do siedzących nie należy a wręcz
                            jest trochę niebezpieczna dla brzuszka smile (szkoła specjalna...)
                            Któras z dziewczyn pisała o dokuczliwych zapachach, ja na początku reagowałam
                            okropnie na wszystkie chemiczne (płyny do czyszczenia, mydła, mój własny krem,
                            zapachowe świeczki itp.), moje szczęście było bardzo biedne, bo nie chciałam
                            się przytulać... no i niestety trochę mi jeszcze zostało bleeee smile
                            Natomiast smażoną cebulkę wciągałam z przyjemnościąsmile
                            Czy macie jakieś smaki typu arbuz przegryzany śledzikiem i czekoladką???
                            • gdakor Re: Dzień dobry 05.12.03, 13:33
                              No chwilkę mnie nie było, ale praca wzięła górę!
                              Co do smaków to póki co żadnych specjalnych ciążowych nie miałam, ale, ale!!
                              Jak sobie pomyślę i młodych ziemniaczkach z koperkiem i kefirkiem to mam
                              ślinotok-gigant!!!
                              Ostatnio w nocy obudziłam mojego męża, żeby mu oznajmić że zjadłabym młodych
                              ziemniaczków, a On mi na to, że "nawet w RPA nie ma na nie sezonu".....buuuu
                              Magda i...?
                            • gdakor Pytanko 05.12.03, 13:58
                              Kochane!
                              Czy łykałyście żelazo w ciaży? Mnie lekarz przepisał jakiś nowy specyfik
                              żelazo+kwas foliowy w jednym ze względu na niespecjalną morfologię. I tu
                              pytanie skoro łykam witaminy Prenatal, w których jest trochę żelaza i jeszcze
                              maiałbym łykać ten specyfik, to czy nie za dużo tego będzie??? Przezczytałam w
                              ulotce że nadmiar żelaza może być szkodliwy tylko co to znaczy "nadmiar"??? Czy
                              Prenatal + to żelazo= nadmiar???
                              Magda i...?
                              • tallita Re: Pytanko 05.12.03, 14:16
                                Wydaje mi się, że lekarz powinien wiedzieć, co robi. Skoro wie, co łykasz, to
                                chyba nie przedawkuje Ci żelaza.

                                Mogłabyś się zapytać, czy jest jakiś inny, bardziej naturalny sposób poprawiania
                                morfologii. Wtedy chyba lepiej się wchłania i trudniej przedawkować. Ja np. mam
                                za mało płytek krwi, zażywam tylko Maternę, ale piję do tego sok z buraków, bo
                                to ma niby pomagać. Bo przy płytkach to nie chodzi tylko o żelazo, ale jeszcze
                                jakieś witaminy.

                                Magda z Groszkiem
                            • gdakor Pa pa pa 05.12.03, 17:04
                              No to narazie krakowianki! Lecę weekendować się! Jutro jak będę u rodziców koło
                              południa to się odezwę! Tam mam dostęp do Gadu gadu , więc mogłybyśmy
                              pogadać "online"
                              Pozdrawiam Was i szanowne Brzuszki
                              Magda i...?
                              • tallita Do gdakor 05.12.03, 17:11
                                Miłego weekendu !!

                                Bardzo chętnie pogadamy. Mój numer GG 3447469.

                                Już i tak z tego wątku zrobiłyśmy sobie prywatną pogawędkę, hi, hi...

                                Pozdrawiam,

                                Magda z Groszkiem
    • tallita Już południe 05.12.03, 12:24
      Moje Drogie Ciężaróweczki,

      Mineło południe, więc trudno nazwać to, co robię PORANNĄ gomnastyką, ale na brak
      ruchu nie narzekam.

      Nawet trochę się boję, czy to wszystko nie zaszkodzi dzidziusiowi, bo trudno się
      oszczędzać, gdy po domu biega trzyletnie urwisiątko. Staram się jej nie
      podnosić, nie szarpać, itp., ale to nie zawsze wychodzi. I nie wiem, co to
      będzie, gdyby nagle się okazało, że muszę np. leżeć.

      Zazdroszczę tym, które mają L4, bo przecież można je też pokazać mężowi, gdy się
      pyta, dlaczego nie ma obiadu, ha, ha...

      A stronę szpitala Narutowicza zaraz sobie obejrzę, dziekuję za namiary. Ciagle
      mi się wydaje, że to jeszcze nie wiadomo jak duzo czasu, a to coraz bliżej.

      Zrobiłyście już wszystkie duże zakupy, żeby zdążyć przed VAT-em ?

      Pozdrawiam,
      Magda z Groszkiem (~24/03/2004)

      PS. Mikołaj u mojej córci już był jakiś czas temu - tzn. dostała prezent, a
      jutro będzie tylko symbolicznie-słodyczowo, mniam, mniam...
      • magdalena_76 Jeszcze o żelazie 05.12.03, 15:14
        Ja też mam wielką anemię i mało płytek. Najpierw bralam sorbifer ale b. źle
        się po nim czułam (wymioty itp.), teraz ascofer (+ kwas foliowy + wit. C -
        osobno) i on jest OK. Do tego wszystkiego Elevit. Nie wydaje mi się, że mozna
        przedawkować, mnie leciały wyniki bardzo w dół nawet już podczas zażywania, w
        tej chwili sukcesem jest to, że nie spada poziom hemoglobiny. Też piję sok z
        buraków, co chwilę robię szpinak i gdzie tylko mogę dodaję zieloną
        pietruszkę, nawet tak na kanapkę.
        Madziu mężowi to można pokazać L4 że nie ma obiadu, ale maluszka to zupełnie
        nie obchodzi więc gotuję jak głupia smile
        Dziewczyny kiedy będzie ładnie, snieżnie i świątecznie???
        Pozdr
        M.
        • gdakor Re: Jeszcze o żelazie 05.12.03, 16:03
          No to w takim razie uspokoiłyscie mnie!
          A co do sniegu to sama jak dziecko wyczekuję pierwszego śniegu- podobno jutro
          ma padać deszcze ze śniegiem a w niedzielę czysciutki bielutki śnieżek!!
          Ja już powoli zaczynam czuć weekend i myślami jestem bynajmniej nie w pracy....
          Wiecie co? Dziś kolega w pracy powiedział mi, że grubnę i nie ukryję już faktu
          że jestem w ciąży! W innym przypadku gdyby mi tak powiedział- że grubnę to
          chyba bym mu odwinęła a tak o mało co nie rzuciłam mu się na szyję z dumy i
          radosci!!!!
          Niech żyją "grube" kobiety w ciąży!!!
          Magda i...?
        • tallita Re: Jeszcze o żelazie 05.12.03, 16:20
          Ja anemii nie mam (i mam nadzieję, że tak zostanie), tylko te płytki poniżej
          normy. Staram się jakoś to sama poprawić, bo inaczej pod koniec, przed porodem
          bedę musiała coś zażywać.

          Na początku ciązy nie miałam zupełnie apetytu, a nawet jakieś lekkie mdłości,
          więc gotowanie obiadów dla rodzinki było prawdziwym koszmarem. Teraz zaczęłam
          się poprawiać - niektóre obiady mają już nawet po dwa dania... (chociaż ja nie
          mam już tyle miejsca żeby zjeść wszystko na raz). I tak zostanie dopóki mogę
          dosięgnąć kuchenki wink

          A Ty jakiego maluszka, który nie wytrzyma bez obiadu masz na myśli?

          Pozdrawiam,
          Magda z Groszkiem
          • mamaolenka Re: Jeszcze o żelazie 05.12.03, 17:49
            No ładnie , ładnie Gdakorku, a ja się zastanawiałam czemu nie piszesz na forum
            "w oczekiwaniu", a Ty sie tutaj zakamuflowałaś...
            Jestem kolejną mamą z brzuszkiem (szkoda, że tylko ja go zauważam...), w 16
            tygodniu, też z okolic Czrnowiejskiej, ale w okolicy Karmelickiej. Oprócz
            maleństwa mam już 2 - letnią Zuzankę, rozkosznego diabełka...
            Byłam wczoraj na USG i wszystko okey, maleństwo bardzo ruchliwe (co już zresztą
            czuję) i śliczniutkie.
            Pozdrawiam Was wszystkie - Alex
          • magdalena_76 Re: Jeszcze o żelazie 05.12.03, 18:42
            A tego w brzuszku oczywiście smile))))))))
    • balbinka01 Re: ciężarówki z krakowa 05.12.03, 22:07

      chodziam dzisiaj po sklepach - chciałam kupić sobie spodnie - nie dresowe,
      normalne do chodzenia, ale też nie ciążowe, bo jeszcze za wczesnie... i co?
      wyboru prawie nie ma... znalazłam może dwie pary spodni na gumce, a własciwie
      na GUMIEwink takiej szerokiej... ale generalnie susza... może Wy wiecie, gdzie
      mozna coś taiego znaleźć - na lekko wybijający się brzuszek?
    • gdakor Hop hop 08.12.03, 09:55
      Cześć Krakowianki!!!!
      Jest tu ktoś???
      Magda i..?
      • magdalena_76 Re: Hop hop 08.12.03, 11:01
        Ja jestem smile
        Coś na dobry humor z rana:
        > Czym różni się zachowanie mężczyzny od zachowania kobiety
        podczas
        > korzystania z bankomatu?
        >
        > On:
        > 1. Podjechać
        > 2. Włożyć kartę
        > 3. Wprowadzić PIN
        > 4. Wziąć pieniądze, kartę i kwitek
        > 5. Odjechać
        >
        > Ona:
        > 1. Podjechać
        > 2. Poprawić makijaż
        > 3. Zgasić silnik
        > 4. Włożyć kluczyki do torebki
        > 5. Wyjść z samochodu, bo za daleko zaparkowała
        > 6. Znaleźć kartę w torebce
        > 7. Włożyć kartę do bankomatu
        > 8. Znaleźć w torebce karteczkę z zapisanym wcześniej PIN-em
        > 9. Wprowadzić PIN
        > 10. Przestudiować instrukcje
        > 11. Wcisnąć "Cancel "
        > 12. Wprowadzić kod jeszcze raz, prawidłowo
        > 13. Wziąć pieniądze
        > 14. Wrócić do samochodu
        > 15. Poprawić makijaż
        > 16. Znaleźć kluczyki
        > 17. Uruchomić silnik
        > 18. Ruszyć
        > 19. Zatrzymać się
        > 20. Cofnąć
        > 21. Wyjść z samochodu
        > 22. Wrócić do bankomatu i zabrać kartę z kwitkiem (?#$%!?)
        > 23. Z powrotem do samochodu
        > 24. Włożyć kartę do portfela
        > 25. Włożyć kwitek do torebki (^&*%$#$)
        > 26. Zanotować na karteczce ile się wzięło i ile zostało
        > 27. Zwolnić trochę miejsca w torebce aby włożyć portfel do
        torebki
        > 28. Poprawić makijaż
        > 29. Wrzucić wsteczny bieg
        > 30. Wrzucić jedynkę
        > 31. Ruszyć
        > 32. Przejechać 3 km
        > 33. Zwolnić ręczny ($#$^%!)

        Buziaki
        M.
        • gdakor Re: Hop hop 08.12.03, 11:09
          Witam, witam!
          No proszę jaki humorek z rana w poniedziałek!!!!!! wink)))
          Mój weekend minał mi spiąco, bo praktycznie przespałam całą sobotę i
          niedzielę....Dzidzia wyssysa ze mnie całą energię!!! Dobrze, że mój mąż jest
          taki dobry i dom nie obrasta brudem!!! Czasami jest mi głupio, że on sprzata,
          pierze a ja leżę, ale jak tylko się podniosę i za coś wezmę to mnie ogarnia
          taka słabość i zmęczenie, że kłade się szybciej niż wstałam.....Może to
          dlatego, że mam zabójcze cisnienie- 80/50.........
          Jak minęły Wam Mikołajki??
          Magda i...?
          • magdalena_76 Re: Hop hop 08.12.03, 12:49
            Ależ sobie leż i korzystaj ile możesz smile
            ja tez miałam identyczne zabójcze cisnienie, jeszcze były upały i mdlałam
            sobie w sklepie i w kościele... rano mocna herbatka i jakoś szło.
            Nasz dzidziuś był z nami po raz pierwszy w życiu w kinie w Mikołajki
            na "Pogodzie na jutro". Chyba mu się podobało bo sobie smacznie spał smile Nam
            zresztą też.
            A poza tym co za sny: zaczęłam rodzić i byłam taka nawet miło zaskoczona bo
            nie bardzo bolało, ale odeszły wody takie zielone i pani mówi: oj to szybko
            trzeba cesarkę. A ja się złapałam za brzuch i : ale nie mogę teraz urodzić bo
            ja nie mam w co dziecka ubrać!!!
            To skutek rozmyślania o wzroście VATu na art. dziecięce i filmików z porodu na
            www.dlazdrowia.pl
            M.
            • gdakor Re: Hop hop 08.12.03, 12:59
              Cześć
              Coś strasznie długo musiałam czekać na odpowiedź....sad((
              Ja jestem w pracy, ale myślami zupełnie gdzie indziej i wolę siedzieć na forum
              niż w papierach..........
              Moja Dzidzia jeszcze nie kopie, ale liczę cichutko "na prezent pod choinkę"-
              tym bardziej, że dziś zaczął się 18 tydzień......
              Ja na Mikolaja dostałam od męża perfumki, za którymi szalałam od dłuższego
              czasu.
              Co do tych filmików to też chcialam je obejrzeć, ale na prywatnym komputerze a
              nie w pracy.....Poczekam do weekendu i tam spróbuję- warto je oglądać?
              Magda i...?
          • tallita Re: Hop hop 08.12.03, 13:05
            Witam serdecznie Mamy i Brzuszki,

            Widzę, że nie narzekacie na brak dobrego humoru.

            Mi już minął okres, kiedy zasypiałam praktycznie o kazdej porze i w każdej
            pozycji. Za to brzuszek ciąży mi coraz bardziej i wieczorem jest już tak twardy,
            że każdy kolejny krok wydaje się niemożliwy. Wiec się kładę i tym bardziej
            podziwiam męża, który np. zajmuje się wieczorną toaletą naszej córci choć
            przecież widzi, że nie śpię i w zasadzie "nic mi nie jest"...

            Mikołajki u nas w domu sprowadziły się do sprezentowania córci zabawki
            (układanki) i zestawu Kinder-czekoladowego (który został sprawiedliwie
            podzielony pomiędzy Mamę, Tatę, Monikę i dzidzię). Dla dzidzi czekoladka została
            odłożona na "totem" (czyli potem).

            A Co u Was?

            Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
            • magdalena_76 Re: Hop hop 08.12.03, 13:22
              A bo się stronka forum nie chciała i nie chciała otworzyć!!!
              Oglądając te filmiki płakałam ze wzruszenia ale równocześnie cierpła na mnie
              skóra... zwłaszcza ten poród w wodzie, bardzo widać cierpienie tej dziewczyny.
              Ale teraz nastawiam się następująco : to się rodzi nasze dziecko i każda
              chwila nas do tego przybliża. To ma mi siedzieć w głowie a mężuś ma mi
              przypominać.
              Oj a nocki to mam ciężkie... drętwieją strasznie nogi i budzę się co chwila,
              żeby zmienić boczeksmile a małe rozrabia wtedy strasznie. Biegam do WC co
              godzinę i masuję łydki. smile Kiedy będę mogła wyłożyć się na wznak???
              Kochane idę teraz w świat
              miłej reszty dnia Wam życzę
              a wieczorkiem się dopiszę jeszcze
              M.
            • gdakor do tallity 08.12.03, 13:30
              No w końcu się na Ciebie doczekałam!!!!
              Przepraszam, że nie było mnie na GG w sobotę, ale zapomniałam napisać że moi
              rodzice mają w domu szczeniaka- małego jamnika, który gryzie wszystko a
              najlepiej mu ida sprawy elektroniczne....i tym samym w sobotę wykorzystując
              nieuwagę innych rozwalił w drobny mak myszkę i z komputera były nici....a poza
              tym to najukochańszy i najsłodszy piesek na świecie!!!!
              Ja w pracy dysponuję MSN messenger- taki program do gadania do ściagnięcia ze
              strony MSN, więc jakbys kiedyś miała czas i ochotę go zainstalowć to mogłybysmy
              pogadać...
              Co do Mikołajków to pisałam juz Magdzie o perfumkach od męża (ja kupiłam mu
              portfel), a teraz czekam na Gwiazdkę!!
              Magda i...?
              • tallita Re: do tallity 08.12.03, 13:55
                Cześć !

                Ja niestety dzisiaj później, bo byłysmy umówione z córcią na kontrolną wizytę w
                Prokocimiu. Baaardzo wyczerpujące... zwłaszcza , że jedno ciągnę za rękę a
                drugie dźwigam w brzuchu...

                Na Mikołaja mój mąż odszukał w szafie (jestem pełna podziwu !) pierscionek, od
                którego zgubiłam oczko jakieś 2 miesiące temu i dał wprawić nowe. Taki prezent -
                nie prezent...

                Jak tylko znajdę chwilkę czasu, to rozejrzę się za tym messengerem i pogadamy.

                Co do Gwiazdki, to nie mam jakichś specjalnych życzeń, ale chciałabym ładny i
                zdrowy prezent na urodziny (24 marca), hi, hi...

                Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
                • gdakor Re: do tallity 08.12.03, 14:07
                  Fajnie by było z tym messengerem.....
                  A tak w ogóle to nie zapytałam się Ciebie moja droga jakiej płci jest Twój
                  Groszek? Wiesz?
                  Z tą wizytą w Prokocimiu to mam nadzieję, że ok i córcia zdrowa jak rybka!!!
                  Dobra! Lecę coś zjeść! Jestem za kwadransik!
                  Magda i...?
                  • tallita Re: do tallity 08.12.03, 14:27
                    W pierwszej ciąży nie chciałam znać płci dzidziusia i "złamałam się" dopiero
                    przy ostatnim usg w 36 tyg.
                    Teraz chciałabym chyba wiedzieć wcześniej, ale na ostatnim Usg (17. tydzień),
                    mój gin nie wspomniał o tym, więc moze nie było widać albo było za wcześnie.
                    Teraz będę mieć USG 12 grudnia i jesli się zapyta, czy chcę wiedzieć, to powiem,
                    że tak.

                    W zasadzie nie mam "życzeń" co do płci. Chyba z dziewczynką lepiej bedę się
                    dogadywać, a ona częściej będzie chciała się przytulac (niż chłopiec). Ale mój
                    mąż moze wolałby mieć syna... (to tylko moje domysły) Może na poczatku to nie
                    jest takie ważne, bo dzidziuś jak dzidziuś, ale potem ...

                    A jak jest u Was?

                    Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
                    • gdakor Re: do tallity 08.12.03, 14:43
                      Już jestem! Pojedzona i zadowolona!!
                      U nasz jeśli chodzi o płeć to chcemy wiedzieć. Jak byliśmy w zeszłym tygodniu
                      na wizycie to jeszcze nie było nic widać....Następna wizyta po Świętach, więc
                      może nam się uda dowiedzieć. Dla rodziców mojego męża to będzie trzeci wnuk, a
                      że pozostali dwaj to chłopaki to oficjalnie opowiadają się za dziewczynką. W
                      mojej rodzinie tez coś przebąkują o dziewczynce, nasi znajomi też coś mruczą
                      pod nosem (nawet dostaliśmy od jednych dwie sukieneczki) a my to nie wiemy....
                      W sumie to mamy pewniaka jesli chodzi o imię dla dziewczynki, a co do chłopaka
                      to musielibyśmy wybrać z pięciu możliwosci.
                      Nie wiem czy lepiej dogadywałabym się z synem czy córką, chociaż w sumie chyba
                      z dziewczynką łatwiej bo wychowałam się w gronie samych dziewczynek/kobiet
                      (moja Mama ma siostrę, dużo kuzynek a te kuzynki też maja córki, ja mam siostrę)
                      i chyba tak by było łatwiej, ale jak będzie mężczyzna to wtedy będzie
                      pewnie "synuś mamusi"....wink)
                      Kurcze ale mi dretwieje lewa noga......
                      Magda i...?
                      • tallita Re: do tallity 08.12.03, 14:58
                        To jakie są te wybrane imiona (jeśli można wiedzieć...) ??

                        Mi się z córcią bardzo dobrze układa, z tym, że byłam z nią prawie cały czas w
                        domu. Więc ona bawi się w gotowanie, prasowanie, pomaga mi przy praniu itp.
                        Gdyby to był chłopczyk to trochę dziwnie by to wyglądało... wink

                        Nie wiem, jak bedzie teraz. Ona pójdzie od wrzesnia do przedszkola, a jesli
                        maluszek nie bedzie chorował to też oddam go komuś lub jakiejś instytucji pod
                        opiekę, pewnie nawet wczesniej niż jak w jej przypadku w wieku 3 lat i 8 m-cy.
                        Więc nawet gdyby okazało się, że to chłopczyk, to pewnie nie nabierze takich
                        "dziewczyńskich" zwyczajów... wink)


                        A moze to tylko stereotypy? Mój mąż np. doskonale gotuje (chociaż nie bierze się
                        za mycie naczyn, ha, ha...)

                        Pozdrawiam,

                        Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
                        • gdakor Re: do tallity 08.12.03, 15:11
                          Dziewczynka- na bank Zosia
                          Chłopak- Kuba, Macius, Adaś, Krzyś, Piotruś....
                          Wiesz, ja w planach mam siedzenie z dzieckiem tak 6-7 miesięcy, tak żeby
                          było "odchowane" na tyle żeby móc zostawić je z opiekunką. Szczerze Ci powiem,
                          ze nie wyobrażam sobie dłuższego siedzenia w domu znając siebie....Wiem, ze
                          może mi się to odmienić bo jak juz będę miała Dzidzię przy sobie to za nic nie
                          będę chciała jej zostawic, ale tego właśnie chcialabym uniknąć i wrócić do
                          pracy....-to teoria a zobaczymy jak będzie z praktyką......
                          Wiesz, w przyszłym roku czeka mnie duuuużo nowości- przeprowadzka do nowego
                          mieszkania z co za tym idzie urządzanie i wszystko co z tym się wiąże no i
                          narodziny naszej Dzidzi. Z tym urządzaniem, to ja chyba będę tylko pokazywac
                          palce bo smiem watpić, że moje gabaryty pozwolą mi na coś więcej....wink)
                          Magda i...?
                          • tallita Re: do tallity 08.12.03, 15:33
                            Z siedzeniem (lub nie ) z dzieckiem w domu wiąże się bardzo duzo rzeczy i
                            rzeczywiscie plany planami, a decyzję podejmiesz gdy dzidziuś się juz urodzi.

                            Ja też kiedys myslałam, że nie wysiedzę w domu, ale potem nie narzekałam. Jesli
                            tylko kwestie finansowe pozwolą, to z przyjemnością odchowałabym sama drugie
                            dziecko też mniej wiecej do ukończenia 3 roku życia. Wydaje mi się, że dla niego
                            te same 3 lata są wazniejsze niż dla mnie.
                            Ale nie traktuję tego jak jakiegoś poswięcenia, bo wtedy to sie mija z celem.
                            Lepsza matka pracująca zawodowo niż jakaś cierpiętnica...

                            Może jeszcze siły Ci wrócą i bedziesz miała ochote sama zająć się "urzadzaniem
                            gniazdka". Jeszcze Cie trzeba bedzie siłą powstrzymywac, ha, ha...

                            Co do imion, to ja wybieram dla chłopca (Mateusz), a mąż dla dziewczynki (chyba
                            Małgosia). Ale jest jeszcze trochę czasu, wiec zobaczymy...

                            Pozdrawiamy

                            Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
                            • gdakor Re: do tallity 08.12.03, 15:47
                              Powiem Ci, że chętnie bym coś przy przeprowadzce porządziła, ale zanim wejdzie
                              do mieszkania ekipa wykończeniowa, zanim wszystko pomalują, wyschną farby i
                              lakiery na parkietach to kupa czasu minie....Chociaż z drugiej strony robotnicy
                              mi nie podskoczą bo im powiem, ze im na srodku mieszkania urodzę i co wtedy
                              zrobią.....wink))
                              Byłaś już na kiermaszu Bożonarodzeniowym na Rynku??? My wczoraj mieliśmy się
                              przejść, ale moje wczorajsze spanie to wykluczyło.....
                              Lubimy tam z mężem chodzić co roku, napewno fajniej by było jakby spadł śnieg
                              bo to inna atmosfera, ale i tak bez niego też musi być ładnie!
                              Zawsze na tym kiermaszu wypijaliśmy z mężem grzańca, ale w tym roku to chyba on
                              sobie kupi, a ja najwyżej poproszę o łyczka, żeby tradycji stało się za
                              dość.....wink
                              Magda i...?
                              • tallita Re: do tallity 08.12.03, 16:06
                                Myślę, że bedziesz miała posłuch u robotników. Przecież przy Tobie to nawet nie
                                bedą mogli zakląc, bo dziecko słucha... wink)

                                Byłysmy na Rynku gdy dopiero rozstawiali budy, ale myślę, że jeszcze się
                                wybierzemy - całą rodzinką. Z grzańca co prawda nici, ale chyba i tak lepiej być
                                na Świeta w ciąży (ja juz drugi raz) niż z maluchem przy piersi, bo wtedy to
                                mnóstwo specjałów już "tylko powąchać" smile

                                Ja nie pochodzę z Krakowa i z żalem stwierdzam, że zima w dużym mieście to
                                jednak nie to samo... Ale snieżek mogłby spaść, przynajmniej na Święta.

                                Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
                                • gdakor Re: do tallity 08.12.03, 16:18
                                  Jejku jak mi się dziś ten dzień ciągnie............dobrze, że chociaż Ty jesteś
                                  to mogę ukradkiem poleniuchować od pracy........
                                  W sumie na każdej wizycie mój lekarz pyta czy chcę L4, ale ja dzielnie
                                  odpowiadam że jeszcze nie....zanudziłabym się w domu! bez internetu i w
                                  ogóle....wink))
                                  Już wcześniej napiszę, że ja tu jutro jestem od 8.45 i czekam!!!!!!...wink))
                                  Pomysl w miarę możliwości nad tym messengerem!!!
                                  Tak sobie myślę, co ja bym dziś zjadła na kolację.......
                                  Magda i...?
                                  • tallita Re: do tallity 08.12.03, 16:54
                                    A mi codziennie czasu brakuje. Ruszam się coraz wolniej i te same czynności
                                    zabierają mi coraz wiecej czasu. W zeszłym tygodniu poddałam się jesli chodzi o
                                    odkurzanie (brzucho przeszkadza), ale widząc jak to idzie mojemu mężowi, nie
                                    wiem, czy wytrzymam do soboty, zeby wcześniej samej nie poprawić wink)

                                    Pogadam dzis wieczorem w sprawie messengera (a Ty nie masz szans na
                                    zainstalowanie sobie GG ?)

                                    Jutro rano na pewno się odezwę, chociaż potem w ciagu dnia będę miała mniej
                                    czasu. Koleżanka (jeszcze starająca się) idzie na drugą zmianę i ma mnie odwiedzić.

                                    Zjadłam właśnie zupę pomidorową (i juz myślę o ogórkowej..., ale to dopiero w
                                    środę) Może będzie jednak chłopczyk... te śledziki, cytrusy...
                                    Chociaż słodkiego też nie odmawiam.
                                    Najgorsze, ze duzo na raz nie mogę, bo się nie mieści i ciagle dojadam (na
                                    szczęście moje małe szczęście jeszcze spożywa duzo posiłków, wiec mamy swoje
                                    drugośniadankowe i podwieczorkowe jogurty, serki Danonki, jabłuszka z marchewką,
                                    budynie itp.)

                                    Na wszelki wypadek życzę Ci już teraz smacznej kolacji !!

                                    Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
    • tallita Powitanko 09.12.03, 09:21
      Witam serdecznie wszystkie ciężaróweczki z Krakowa !!

      Co słychać?

      Byłam dziś zrobić badania, a w piatek wybieram się do mojego gina. Będzie robił
      nam USG i mam nadzieję dowiedzieć się, kto mnie tak kopie. Mateusz czy Małgosia?

      Jestem już po śniadanku, więc humor nadwyrężony poranną wyprawą (na czczo !!) mi
      dopisuje.

      Pozdrawiam,

      Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
      • gdakor Re: Powitanko 09.12.03, 09:38
        Witam, witam!!!
        Ja też dziś zaliczyłam badanko, tylko nie moje a męża..wink)Stwierdził, że
        należy zrobić "przegląd techniczny" przed przyjściem na świat potomka i robi
        sobie kompleksowe badania....A że jeździmy do pracy razem to
        musiałam "zaliczyć" przychodnię razem z nim..wink
        Też jestem po sniadanku, piję sobie własnie napój kobiet w ciąży czyli bawarkę
        i zastanawiam się kiedy będzie koniec pracy...wink))
        Kurcze już za dwa tygodnie Święta!!!
        Magda i...?
        • tallita Re: Powitanko 09.12.03, 09:59
          Nie lubię wcześnie wstawać, gdy na dworze jest jeszcze ciemno !!
          Niby można zaświecić światło, ale moja rodzinka jeszcze smacznie spała, więc
          musiałam wszystko robić cicho i po ciemku. No i oczywiście - Mamy nie było, więc
          spali do mojego powrotu, a potem biegiem do pracy...

          Na śniadanie miałam płatki z mlekiem, a teraz czekam na koleżankę, żeby wypić
          razem z nią tę jedną przysługującą mi dziennie kawę (rozpuszczalną z mlekiem).
          Mam nadzieje, że się nie spóźni.

          Moja Mama zaprasza nas na Święta i jeśli tylko śnieg nie zasypie dróg, to
          pojedziemy. Chociaż jak sobie wyobrażę te 180 km, te godziny w samochodzie sad ,
          to trochę mi się odechciewa wojaży.

          Buziaczki,

          Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
          • magdalena_76 Do Balbinki i nie tylko 09.12.03, 10:37
            Hej
            sorry że doiero teraz piszę o tych spodenkach... Kiedy brzuszek zaczął mi się
            pokazywać to chodziłam w całej maszynerii ze sznurka na dziurce od guzika w
            starych spodniach... ale to było niewygodne, a potem moja p dr mnie
            nastraszyła, że mnie zawieje i zapalenie pęcherza gotowe. A potem w sklepie
            Winchestera na Kalwaryjskiej (naprzeciw Prenatalu) znalazłam ciążowe dzinsy
            ale dość obcisłe, bo z lycrą, baaaaaardzo wygodne i ładne. Sprawdziły się
            kiedy brzuszek był malutki a i teraz , kiedy juz jest niczego sobie.
            Kosztowały 99 zł. Polecam.

            A tak poza tym to DZIEŃ DOBRY smileDopiero początek dnia bo Małe w nocy przeszło
            samo siebie. Myślałam, że mi się wywierci na zewnątrz.
            Idę dziś na wizytę, znowu posłuchamy serduszka smile))))) A potem połazimy po
            rynku i powącham sobie grzańca.
            Madziu a dokąd jedziesz na Święta? Mnie czeka tylko 100 km ale pociagiem,
            troszkę inaczej, bo można rozprostować nogi i pochodzić w trakcie jazdy.
            pozdr
            M.
            • tallita Re: Do Balbinki i nie tylko 09.12.03, 11:02
              W pierwszej ciąży też budowałam rózne konstrukcje usiłując wbić się w stare
              spodnie, dodatkowo uszyłam sobie spodnie - krój normalny, nie ciążowy, z tym że
              bardziej obszerne w brzuszku. Przydały się i tym razem.
              A poza tym odkryłam uroki chodzenia w długiej sukience - nie jest wcale tak
              zimno (mam długi płaszcz), i pasuje do brzuszków malutkich (wtedy prawie nie
              widać) i do całkiem sporych (jeśli jest to model typowo ciążowy to ma zapasowy
              komplet guzików).

              Jazda pociagiem jest pod względem rozprostowania nóg lepsza, ale niestety z
              małym dzieckiem wygodniej zabrać się samochodem. (Chociaż jeździłam już
              pociagiem z wózkiem, plecakiem i niemowlakiem w nosidełkach - dobrze, że bez
              przesiadek).
              Czeka nas podróż na wschód, dlatego tak obawiam się psikusów zimy...

              Moje małe też jest straszliwym wiercipietą.
              Poprzednim razem też miałam poobijane od środka żebra (teraz maluch jeszcze nie
              sięga tak wysoko..., nie zawsze...) i moja córka przy całym swoim uroku jest
              naprawdę żywym i energicznym dzieckiem. Zastanawiam sie, "co" urodzę tym razem,
              bo już na etapie "brzuszkowym" Groszek przebija swoją siostrę... wink)

              Pozdrawiamy,

              Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
              • gdakor Re: Do Balbinki i nie tylko 09.12.03, 11:58
                No jestem w końcu, bo mnie chwilę nie było ale cóż siła wyższa!
                Mówicie o ubrankach. Ja mam to szczęście, że sistra męża mieszka w USA i ma mi
                przysłać ciuszki ciążowe. Wypatrzyłam sobie parę fajnych rzeczy na internecie
                i "złożyłam zamówienie" a teraz czekam na realizację- mam nadzieję, że do Świąt
                się doczekam.
                A póki co kupiłam sobie na placu dwie pary spodni "troche" za dużych i w nich
                chodzę. Chociaz muszę przyznać, że ten termin "za duże" coraz mniej jest
                adekwatny do zaistniałej sytuacji.....wink)
                Buziaki
                Magda i...?
                • tallita Re: Do Balbinki i nie tylko 09.12.03, 14:30
                  Witam ponownie, myślałam, że po tych paru godzinach będę miała stos postów do
                  przeczytania, ale jak widzę żadna z was nie miała czasu... I tylko Ty, Gdakorku,
                  się odezwałaś.

                  Wczoraj się zważyłam - 64 kg. Czyli jestem jakieś 4 kg "na plus", a od miesiąca
                  przytyłam zaledwie 2. Dobrze, że w piatek USG, to nie będę się długo zamartwiać,
                  czy z dzidziusiem wszystko w porządku. Za to brzuszek - niczego sobie. Koleżanka
                  (nie widziała mnie ponad tydzień) mówi, że mój brzuch rośnie w oczach.
                  Rzeczywiscie, w tym strategicznym miejscu sukienka nie ma juz ani odrobiny luzu.
                  Nic z tego nie rozumiem...

                  Buziaczki,

                  Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
                  • gdakor Re: Do Balbinki i nie tylko 09.12.03, 15:01
                    Witam!
                    Coś inne krakowskie ciężarówki nie chcą chyba z nami pogadać....szkoda....
                    Mój brzuszek tez jest niczego sobie a chyba największe gabaryty przyjmuje
                    wieczorem.....potem przez noc troszke klęśnie, aby pod wieczór znów byc
                    wieeeeelki......wink
                    Dziś idę na basen i jestem strasznie z tego powodu zadowolona, bo się w końcu
                    poruszam!!! Kupiłam sobie kostium (numer wiekszy) czepek, okularki i jestem
                    gotowa!!! Mój dowcipny mąż mówi, że jak wejdę do basenu to się woda
                    wyleje....ha ha ha!! Baaaaaardzo ,śmieszne...woda to się może wyleje ale za
                    jakieś 3-4 miesiace...wink)
                    Magda i...?
                    • tallita Do gdakor 09.12.03, 16:22
                      Ale Ci zazdroszczę tego basenu...
                      Chociaż ja ostatnio chodzę strasznie obolała. Brzuszek wieczorem przypomina
                      worek kamieni (albo jeden wielki kamień) więc nie myślę już o niczym innym jak
                      tylko o łóżeczku. Ale może taki basen by mi pomógł...

                      Na szczęście rano brzuszek jest już w porządku. Przez to moje poranne plany na
                      nadchodzący dzień czasem są zbyt optymistyczne, bo juz koło południa zaczynają
                      mnie łapać jakieś skurcze w nogach, brzucho od czasu do czasu twardnieje i
                      zaczynam zwalniać, a plany... sad

                      Baw sie dobrze na basenie !!

                      Zrobiłam sobie pyszne jedzonko, niby meksykańskie. Trochę ostre, ale
                      dzidziusiowi to chyba jeszcze nie przeszkadza. wink) (bo mi bardzo dobrze wchodzi)
                      Naprawdę mam apetyt i nie zastanawiam sie czy coś jest tuczące czy nie, jem
                      ciasteczka, gdy mnie najdzie ochota, a waga - nic.
                      Ha, ha, żebym miała tylko takie zmartwienia...

                      Pozdrawiamy,

                      Magda z Groszkiem (~24/03/2004)





                      • gdakor Tallitka 09.12.03, 16:33
                        Kochana!!!
                        Ni mów mi, a własciwie nie pisz mi o jedzeniu....Ostre, meksykańskie....mmmmmmm
                        teraz to MUSISZ mi napisać co to konkretnie jest, może Cię w najblizszym
                        czasie "zmałpuję"....
                        Ja wczoraj dałam upust swojej fantazji i zrobiłam sałatkę z tego co mi wpadło w
                        ręce- ryż, tuńczyk, kukurydza, ogórki...+ wszystkie możliwe przyprawy jakie
                        mamy w domu! Mnie smakowała a mężuś powiedział, że w życiu lepszej nie jadł!!!
                        Dziś po pracy jedziemy do Rodziców to może Mamunia coś ciężarnej córeczce
                        dobrego zaserwuje.....
                        Ale mimo wszystko wciąż marzę o młodych ziemniaczkach z koperkiem i
                        kefirkiem.....oby do wiosny!!!!
                        Magda i...?
                        • tallita Re: Tallitka 09.12.03, 16:55
                          A widzisz...

                          Na eDziecko jest podforum "wszystko o jedzeniu", czy jakoś tak. I tam wątek
                          "monotonia w kuchni" - rózne ciekawe przepisy. Jesli chodzi o to, co mnie
                          zainspirowało to:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=579&w=5395387&a=5412776
                          Niestety w trakcie przygotowywania przypomniałam sobie, że moje naczynie
                          żaroodporne zginęło śmiercią tragiczną jakis miesiąc temu, więc wymieszałam ten
                          mięsno-cebulowo-pomidorowo-fasolowy sos z ugotowanymi ziemniakami (i częścią
                          wody z gotowania tychże) i zrobiłam tzw. michę (tj. bardziej geste niż zupa, ale
                          jadłam łyżką). Aha, dodałam sporo czosnku. Nie wiem, jak tam z wartosciami
                          odzywczymi w takim "czymś", ale wyszło pyszne.
                          Mój mąż dzisiaj wraca bardzo późno, więc takie jednogarnkowe danie jest wygodne
                          do podgrzewania i podawania.

                          Magda z Groszkiem




                          • gdakor Re: Tallitka 09.12.03, 17:07
                            No to pa! Miłej kolacyjki z Męzusiem i Córunią!
                            Zrobilaś mi kochana niezłego smaka......mniam mniam
                            Czekam jutro o tej samej porze.
                            Buźiaki
                            Magda i...?
    • balbinka01 Re: ciężarówki z krakowa 09.12.03, 17:20
      jedzonko...mniam, mniam... ja niestety wciąż nie mam apetytu - wieczne
      mdłości, brrrrrrrrr..... dodatkowo miałam dziś nocny dyzur, trochę się
      zagłodziłam i teraz na nic nie moge patrzeć, więc jest mi jescze bardziej
      niedobrze... hahhaha....

      sorki dziewczyny, że cały czas narzekam, ale uwierzcie mi, przez moje zdrowie
      nie jestem w stanie cieszyć się tym wszystkim...
      • tallita Re: ciężarówki z krakowa 09.12.03, 17:31
        Ja miałam mdłości przede wszystkim z głodu. Chociaż brzmi to dziwnie. Nauczyłam
        się nosic po kieszeniach suche ciastka i cukierki (gdy sie bardzo przegłodziłam
        dodatkowo bolała mnie głowa). Pomagało, chociaz czułam się jak niemowlę, co musi
        jeść co 3 godziny... smile)) A przy tym zamiast tyć, to chudłam...
        Najważniejsze, że przeszło. (Teraz moge jeść trochę rzadziej, hi, hi)

        Narzekaj ile chcesz, po to tu jesteśmy.

        Serdecznie pozdrawiam,

        Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
    • gdakor Dzieńdoberek!!!!! 10.12.03, 09:23
      • tallita Re: Dzieńdoberek!!!!! 10.12.03, 09:49
        Dzień dobry wszystkim krakowskim przyszłym Mamusiom !!!

        Taki dzień, że chciałoby się pić wyłącznie kawę, a przede mną na razie herbatka
        z mlekiem. Zbudziłam się strasznie głodna, wysłałam męża na zakupy, a on dał się
        wysłać wink
        Po śniadanku humor jest o wiele lepszy.

        Mąż kazał mi się dzisiaj oszczędzać. Wczoraj poczucie obowiazku trzymało mnie na
        nogach do jego powrotu, a potem wszytsko naraz mnie zabolało, załamało, było mi
        niedobrze (i przez brak porządnej kolacji ten dzisiejszy poranny STRASZNY głód)

        Więc będziemy się oszczędzać smile))

        A co u Was ?

        Magda z Groszkiem
        • gdakor Re: Dzieńdoberek!!!!! 10.12.03, 10:16
          Witam, witam i o zdrowie pytam.....?..wink
          No to oszczędzaj sie moja droga!!! Leż o ile się da przy małym dziecku, albo
          nie wychodź z domu bo pogoda "pod psem"...
          Ja byłam wczoraj na basenie i tak się zmęczyłam, że padłam wczoraj do łózia
          jakbym niewiadomo co zrobiła. Konsekwencją tego było to że dziś spóźniłam się
          troszke do pracy, ale nie miałam siły zwlec się z ciepłego łózia.....
          Jak się wczoraj wyłożyłam na wodzie to poczułam się naprawdę rewelacyjnie! Mam
          nadzieję, że mojej Dzidzi też się to podobało!!
          Masz rację, że dziś pogoda nadaje się do spania albo podłączenia się do dzbanka
          z kawą, a tu od kawy odrzuca a do łózia to jeszcze ho ho!
          No cóż jakoś będę musiała ze sobą powalczyć i mam nadzieję, że mi tu ktoś
          pomoże!!..wink)
          Buźka
          Magda i...?
          • tallita Re: Dzieńdoberek!!!!! 10.12.03, 10:48
            Zastanawiam się, gdzie pochowały się pozostałe mamusie. Pewnie jeszcze śpią, ale
            może któraś się odezwie. Nie słychać nawet matki-założycielki tego wątku...

            Cieszę się Gdakorku, że Ci się podobało na basenie. Może tak Ci się spodoba, że
            zdecydujesz sie na poród w wodzie ?

            Mnie od kawy nie odrzuca, ale staram się być rozsądna. Poza tym później to ani
            tyle, bo jak się maluch napije mleka z kofeiną to nie będzie chciał spać. wink)

            Muszę napisać kartki świąteczne, wyjdzie tego pewnie ponad 20 szt. (minimum), bo
            rodzina duża, a zobaczymy się w Święta tylko z częścią.
            Kiedyś, pamietam, była to całkiem fajna zabawa, siadalismy z mężem (jeszcze nie
            mężem)w kuchni i razem pisalismy, rysowaliśmy gwiazdki i choinki... A teraz ja
            wypisuję tę całą stertę kartek, łącznie z życzeniami dla jego ukochanej
            wychowawczyni z liceum, której na oczy nie widziałam.

            Na całe szczęście będzie to mój jedyny wkład pracy przed tymi Świetami. A nie...
            przepraszam, jeszcze prezenty !!
            Jedziemy do mojej Mamy i naprawde mam zamiar poleniuchować.

            Buziaczki,

            Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
            • gdakor Re: Dzieńdoberek!!!!! 10.12.03, 11:16
              No właśnie, gdzie jest reszta krakowianek??? w sumie z tego watku zrobiły się
              nasze dwuosobowe ploty.....
              Wiesz co, jak dziś tak strasznie cierpiałam przy wstawaniu z łóżka (po prostu
              mi się nie chciało)to sobie postanowiłam, że jak nie odpocznę przez Święta (a
              biorę urlop w tym tygodniu sylwestrowym) to idę na L4! Podejrzewam, zw szybko
              mi sie to znudzi, ale jak pomyslę o perspektywoe wstawania kiedy mi się podoba
              to az mi się na serduszku błogo robi.....
              To, ze jestem taka senna/słaba to też może być wynikiem brania tego żelaza-
              jest napisane w ulotce, że może coś takiego występować....
              Zjadałabym coś dobrego....a tu obiadu jeszcze tyle......
              Buziaczki
              Magda i...?
              • tallita Re: Dzieńdoberek!!!!! 10.12.03, 12:30
                Może Twoje zmęczenie wynika z tego, że to pierwsze "szaleństwa" na basenie i
                nastepnym razem będzie lepiej...

                Odpocznij dobrze przez Święta i spróbuj poleniuchować - może Ci się spodoba...

                Przy przyjmowaniu preparatów żelaza mozna mieć rózne mniej lub bardziej dziwne
                objawy - na pewno czytałaś o tym na forum "Oczekujacych". A jesli Cię będą
                niepokoić, to dzwoń do swojego gina, może przepisze Ci coś innego i będzie dobrze.

                Wybieracie się gdzieś na Sylwestra ? Bo ja chyba sobie odpuszczę - szkoda by mi
                było wzywać kogoś do pieki nad małą, skoro i tak z trudem wytrzymam do północy i
                ani nie poskaczę ani się nie napiję wink Więc sałatki, koreczki i ... program TV.
                A Wy?

                Pozdrowionka,

                Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
                • gdakor Re: Dzieńdoberek!!!!! 10.12.03, 13:03
                  Z tym żelazem to jeszcze zobaczę, bo kazał mi lekarz przez ten tydzien łykać po
                  jednej tabletce, a w przyszłym tygodniu "jeżeli nie wystapią zawroty glowy,
                  nudności" to mam zwiększyć dawkę do dwóch tabletek. W sumie narazie zażywam to
                  żelazo 3 dzień, więc może faktycznie masz rację że to zmeczenie "basenowe".....
                  Co do Sylwestra, to mamy grupę przyjaciół i zawsze gdzieś wspólnie tego
                  Sylwestra organizujemy. W tym roku ma być u kolezanki lub kolegi w domu-
                  sparawa do obgadania. Nie wiem jaka będzie ze mnie imprezowiczka, bo np. w tym
                  roku na andrzejkach wytrzymałam do 24.00...........ale były one w knajpie i
                  chyba bardziej zmęczył mnie papierosowy dym atakujący z kazdej strony niż samo
                  siedzenie. Tak więc mam nadzieję, że jeśli chodzi o sylwestra to wytrzymam
                  dzielnie do 24.00......a potem się zobaczy.wink Lekarz "zezwolił" mi na lampke
                  wina czy szampana w rozsądnych ilościach......
                  Kurcze za dwa równiutkie tygodnie Wigilia- ale ten czas leci!
                  Magda i...?
                  • tallita Re: Dzieńdoberek!!!!! 10.12.03, 13:24
                    Wigilia...
                    Muszę sie przyznac, że ostatni raz byłam na wigilii w moim rodzinnym miescie w
                    ... (muszę się zastanowić) 1999 roku. Dawno. Najpierw ciąża (córcia urodziła się
                    7 stycznia), potem małe dziecko+ brak własnego środka transportu. Rodzice byli u
                    nas rok temu, ale to jednak nie to samo. Jestem bardzo ciekawa, jak to będzie
                    wyglądało. Chociaż nie dam rady chyba uczesniczyć w całym przedświątecznym
                    zamieszaniu i będę raczej gościem niż domownikiem. Poza tym to juz nie jest mój
                    rodzinny dom, bo rodzice się przeprowadzili, gdy wychodziłam za mąż. Takie to
                    wszystko trochę smutne, ale z każdym dniem coraz bardziej chcę tam jechać i mam
                    nadzieję, że ta chęć nie zagłuszy mojego zdrowego rozsądku i będę się oszczędzać.

                    Na Andrzejki mielismy zorganizowane spotkanie u przyjaciół. Było nawet lanie
                    wosku. Ale na Sylwestra oni będą chyba woleli bardziej poszaleć, więc nie
                    będziemy ich ograniczać. Chociaż, jesli nic nie wymyslili to może do nas przyjdą...

                    magda
                    • gdakor Re: Dzieńdoberek!!!!! 10.12.03, 13:52
                      Napewno będzie miło, pomimo różnych niedogodności! Bo przeciez zobaczysz swoje
                      rodzinne strony, Rodziców, poza tym atmosfera Świąt jest jedyna niepowtarzalna
                      i potrafi zadzialać cuda. Ja uwielbiam te święta, kiedy w Wigilię siadamy
                      wszyscy do stołu i czuć unosząca się wokół tego stołu rodzinną atmosferę
                      miłości, kiedy to wszystkie nieporozumienia i niesnaski z zeszłego roku idą w
                      zapomnienie! Wszyscy sa dla siebie dobrzy i mili. W przyszłym roku będzie nas
                      więcej o jednego małego człowieczka!! Ale się rozmarzyłam i aż mi się łezka
                      wzruszenia zakręciła w oku....
                      Jeszcze gdyby śnieg spadł......
                      A w sumie to tych Wigili będizemy mieli z mężem w tym roku cztery- w pracy,
                      wśród przyjaciół, u rodziców męża i moich rodziców- może już zacznę pościć zeby
                      sobie zrobić miejsce w brzuszku na te wszystkie smakołyki.....wink
                      W przyszłym roku ja zrobię wigilię na nowym mieszkanku! Nie wiem czy dam radę i
                      czy nie porywam się z motyką na słońce, ale najwyżej zacznę się już
                      przygotowywać w listopadzie i akurat skończę na 24 grudnia...wink
                      Magda
                    • kaja2003 teraz juz STAR 10.12.03, 13:53
                      czesc Krakowianki,
                      FAKTYCZNIE TEN CZAS LECI JAK SZALONY.W ta sobote musze sie z wami pozegnac ,
                      bo oddaje internet.testowałam neostrade, ale 150 miesiecznie to za duzo. teraz
                      bede musial chodzic po znjomych ....

                      wCZORAJ BYLAM U LEKARZA I okazalo sie , ze juz mam 15 kg +, a to 24 tydz.
                      okropne.Gin powiedzial, ze teraz to juz wszystko idzie w biodra.
                      Zdaje mi sie , ze potem bede pieknie wygladac.
                      Nic co zrobic, zeby tylko dzidzia byla zdrowa.
                      W sobote moze powie kim jest Kubusiem czy Basia.Ale jestem ciekawa.

                      Wiecie mam szał kupowania a raczej ogladania wózków.
                      najbarzdiej podobaja mi sie gondolki.
                      Inglesina , peg perego i nasza polska marita firmy roan.
                      a wy macie juz pomysly?
                      Czy 50 % taniej za uzywany wózek w bdb. stanie to duzo? - czy nie powinno byc
                      mniej?
                      Pozdrawiam Was
                      KASIA I Małe.
                      • tallita Re: teraz juz STAR 10.12.03, 14:42
                        Witamy serdecznie !! Stęskniłysmy się za Tobą, Kasiu !!

                        Nie przejmuj się wagą, na pewno wszystko zrzucisz karmiąc swoje maleństwo.

                        Ja wózek już mam - po starszej córce, więc w dużej części ominie mnie ta frajda
                        robienia zakupów dla dzidzi. Kupilismy wtedy nowy, mając w dalszej perspektywie
                        drugiego dzidziusia.

                        Twój dzidziuś urodzi się w marcu/kwietniu więc na pierwsze spacerki może już być
                        całkiem ciepło i może nie będzie Ci potrzebny taki typowo głęboki wózek, ale
                        taki , który potem przerabia sie na spacerówkę. Ja mam wózek z dwoma wersjami
                        nadwozia - dużą, typowo głęboką oraz spacerówką, w której można wozić dziecko
                        nawet kilkuletnie. No ale córcia urodziła się w styczniu więc chciałam żeby było
                        jej ciepło.

                        Zastanów się tylko czy będziesz ten wózek musiała wnosić do mieszkania po
                        schodach (wtedy wybierz przede wszystkim lekki), czy może masz bardzo złą
                        "nawierzchnię" w okolicy, wysokie krawęzniki, itp. - wtedy zwróć uwagę na duże
                        kółka i dobre resory (będzie wygodniej i Tobie i dziecku). A jesli macie zamiar
                        dużo jeździć samochodem to chyba warto mieć taką gondolkę, którą przekłada się z
                        auta prosto na podwozie wózka. Ale w innym wypadku chyba nie jest ona konieczna...

                        To były moje pomysły, przepraszam, że się tak rozpisałam i powymądrzałam...

                        Pozdrowienia dla Mam i Brzuszków,

                        Magda z Groszkiem

    • balbinka01 Re: ciężarówki z krakowa 10.12.03, 14:56


      hej dziewczyny!!!!

      Ja niestety w wigilię pracuję a mieszkam w Poznaniu, więc dopiero w pierwsze
      święto wybierzemy się do moich rodziców. Noc sylwestrową też spędzę w pracy.
      Zgodziłam się, bo skoro i tak nigdzie się nie wybieram, to chociaż niech moi
      koledzy się wybawiąwink

      a dziś idę o lekarza - mam nadzieję, że wszystko jest w porzadkusmile trzymajcie
      kciuki!!!!!!!
      • tallita Re: ciężarówki z krakowa 10.12.03, 15:22
        Balbinko,
        Masz naprawdę dobre serduszko, że tak dbasz o kolegów z pracy. wink)

        Życzę spokojnej i bezpiecznej podróży na Święta.

        Trzymamy kciuki za Ciebie i Maluszka i czekamy na dobre wieści po wizycie,

        Magda z Groszkiem
        • gdakor Podwieczorek 10.12.03, 15:49
          No cześć dziewczyny!
          Nie wiem jak Was, ale mnie ta pogoda rozkłada na łopatki- biometr niekorzystny,
          mgła, zimno......okropieństwo!!! Na serio zaczynam tęsknić na zimą!!!- nie
          myślałam, że za nią zatęsknię zwłaszcza jak leżałam 4 miesiące temu na gorącej
          chorwackiej plaży, ale teraz chcę żeby przyszła i przyniosła rzeźką pogodę i
          śnieg!!!
          Ja jeśli chodzi o zakupy dla Dzidzi to mam jeszcze trochę czasu, ale jak będe
          na fali zakupowej to się będę was radzić!!!
          Miałam dziś w planach rozmrażać lodówkę..........chyba nie mam siły!!!
          Sssssssspaaaaaaaać!!!
          Magda i...?
        • magdalena_76 Re: ciężarówki z krakowa 10.12.03, 15:51
          Witajcie siostry smile
          własnie wróciłam do domku, nastawiłam zupkę pieczarkową i spieszę nagrabiac
          zaległości
          Wczoraj byliśmy na wizycie u pani dr, wszystko OK szyjka trzyma tylko znowu
          mam grzybka sad A poza tym +12 kg, Boże 65,5 w życiu tyle nie ważyłam...
          Trochę już mi niewygodnie, bo to tylko brzuszek, z tyłu w ogóle nie widać. A
          potem poszlismy na Rynek tak ładnie jest teraz, powąchałam sobie grzańca...
          No i się ubawiłam bo tam jest na jednym stoisku taka okropna plastikowa szopka
          z podświetlanymi postaciami, a moje szczęście: Patrz Pan Jezus podpięty do
          matrixa... No i faktycznie, z główki dzieciątka sterczy taki gruby kabel!!!
          A teraz byłam w pracy donieść zwolnienie i wszyscy mi mówią że ładnie
          wyglądam, jakie to miłe... koleżanka stwierdziła, że jak mnie widzi to ma
          ochotę byc w ciążysmile Przy okazji usłyszałam jeszcze parę pozytywnych opinii o
          Narutowiczu.
          Gdakorku zazdroszczę Ci basenu, tez bym sie powylegiwała na wodzie... ale
          teraz mam trochę problemy skórne i wolę sie na basen nie pchać.

          "Krok po kroku, krok po kroczku
          najpiękniejsze w całym roczku
          idą Święta..."

          Buziaki
          Madzia + Małe
          • gdakor Re: ciężarówki z krakowa 10.12.03, 16:24
            Czesć siostro!
            W końcu może coś się ruszy na tym naszym forum, bo gdyby nie ja i Magda/tallita
            to to forum zginęło by jak nic!
            Ale mi zrobiłaś ochote na spacerek na Rynek- pójdę jak się wyśpię.....
            I mam nadzieję, że odnajdę tą szopkę-cud techniki!
            Mówisz, że powąchałaś grzańca......ja może pójdę "na żywioł" i ubłagam mężusia
            o łyczek.....
            Fajnie, że po wizycie u lekarza wszystko ok!
            Ja chodze do pracy, ale też ludzie mi mówią że inaczej wyglądam, jakaś taka
            rozpromieniona chodzę....
            Co do basenu, to zgodnie z tym co obiecałam lekarzowi po kazdym basenie musze
            przez 3 dni stosować profilaktycznie czopki antygrzybiczne, bo jak stwierdził
            lepiej dmuchać na zimne, a wiadomo że w basenie (niestety) nie ma przegotowanej
            albo źródlanej wody.....wink
            Buziaczki
            Magda i...?
          • tallita Re: ciężarówki z krakowa 10.12.03, 16:38
            Witamy siostrę serdecznie,

            Zupka pieczarkowa brzmi przyjemnie, ale ponieważ mąż kazał mi się "oszczędzać",
            to dzisiaj na obiad dostanie odgrzewane wczorajsze jedzonko, hi, hi

            Grzybkiem się nie przejmuj, na pewno zdążysz wszystko wyleczyć. Ale wiem z
            doswiadczenia jak są przykre takie problemy, zwłaszcza teraz, gdy zastanawiamy
            się nad każdym medykamentem czy nie zaszkodzi dzidzi.

            Dziekujemy za opowieści o matriksie - idziemy oglądać !!

            Jeśli mozesz, to jakies szczegóły dotyczące tych opinii o Nrutowiczu...

            Buziaczki,

            Magda z Groszkiem
            • gdakor Re: ciężarówki z krakowa 10.12.03, 16:55
              Ja się siostry będę powoli żegnać na dziś bo zaraz idę do domku.
              Musze Wam jeszcze powiedzieć, że postanowiliśmy z mężem (to znaczy ja
              postanowiłam a on nie miał wyjscia żeby sie nie zgodzić), że tą niedzielę
              przeznaczamy calutka na prezenty. Idziemy rano do M1, Plazy, Carrefoura i nie
              wychodzimy bez prezentów dla wszystkich. Wiem, że to może być mordęga, ale
              oboje w tygodnu pracujemy do 17 i potem żywcem nam się nie chce, a w przszły
              weekend mamy dwie wigilię, więc nie ma na co czekać! Karty kredytowe w dłoń i
              ruszamy! Mniej więcej wiem co komu kupić i mam nadzieję, że nam szybko pójdzie!
              Trzymajcie za nas kciuki, a najbardziej za mojego ślubnego dla którego
              chodzenie po sklepach to najgorsza kara, ale niech się cieszy że zabieram
              go "pod jeden dach"....
              Do jutra ciężaróweczki!
              Oczywiście czekam tu jutro o tej samej porze
              Przesyłam Wam buziaki i głaszczę szanowne Brzuszki
              Magda i...?
    • tallita Witam !! 11.12.03, 09:12
      Dzień dobry wszystkim Mamusiom i Brzuszkom,

      Słoneczko nam zaświeciło - to dobrze, ale ja się pytam, kiedy spadnie ten
      obiecany śnieg, bo do Świąt coraz bliżej...

      Gratuluję, Gdakorku, silnej woli - ja w zeszłym roku sama musiałam biegać po
      sklepach, bo mąż się "wypisał" z kupowania gwiazdkowych prezentów. Pochwal się,
      jeśli możesz, co wymysliłaś - może nam się przyda jakiś pomysł... wink

      Buziaczki,

      Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
      • gdakor Re: Witam !! 11.12.03, 09:43
        No cześć!!
        Coś dziś nie mogłam w nocy spać i nie wiem czy przez pełnie czy zapowiadany
        halny czy coś jeszcze....
        Jeśli chodzi o te prezenty to nic wyszukanego, jakies kosmetyki, ciuchy,
        Biovital dla mojego Taty, kość dla psa....wink
        Chyba,że mi się koncepcja zmieni jak wejdę do sklepu- bo "na sklepach" to już
        nie byłam ho ho ho jak dawno!!
        Jak tam sprawa stoi z MSN?
        Magda i...?
        • magdalena_76 Re: Witam !! 11.12.03, 10:06
          A ja też witam!!!
          Wyjrzałam przez okno, a widzę lasek na starych terenach po Solvayu (za
          Zakopianką) - JAK ŚLICZNIE!!! Jest cały bialutki i oszronione te wszystkie
          gałązeczki! Aż mam ochotę już ubierać choinkę bo kolędy to sobie mruczę już od
          dawna (zamiast kołysanek dla maluszkasmile
          Też pomału się przymierzam do kupowania prezentów, z tym że mam taki problem,
          że nie potrafię czegoś wymyślić na sucho, tylko coś mi wpada w oko i myślę:
          TO. Jeszcze mi zostały do odkrycia 2, a 6 już tylko iść i nabyć (do tego
          pójdziemy razem z chłopem coby nosił smile
          A tak przy okazji to przydatny adres (niekoniecznie prezentowy): na ul.
          Worcella koło dworca jest hurtownia Ruchu i można tam kupić środki czystości,
          kosmetyki, jedzonko (takie w puszkach, słoikach, w proszku, ciasteczka, kawy
          itp.). To wszystko naprawdę taniej niż w sklepach (np. krem zawsze 2-3 zł
          taniej). Wiem, że to może być nie po drodze, ale ja tam zaglądam okresowo i
          wychodzę obładowana na następny kwartał.
          Pozdrowionka
          Magda + Małe
          • gdakor Re: Witam !! 11.12.03, 10:47
            Kurcze, ja coraz bardzie zaczynam się przekonywać do pomysłu pójścia na L4, tak
            żeby odpocząć....Mój lekarz na każdej wizycie mi to proponuje a ja mówię,
            że "jeszcze nie". ale tak sobie myslę, że chyba powinnam odpocząć sobie,
            wyciszyć się, może nadrobię zaległości w lekturze, bo jak wracam do domu po
            pracy to nie mam siły nawet na książkę!
            Do Świąt doczekam, potem urlop- zlaegły do wykorzystania, a potem jak mi się to
            nie znudzi to idę leniuchować dalej!
            Dziś z mężusiem jedziemy na jedzeniowe zakupy do Carrefoura na Zakopiańskiej,
            więc chyba w Twoje okolice...wink
            Bo w lodówce został nam dżem i piwo meża............wink
            Magda i...?
          • tallita Re: Witam !! 11.12.03, 11:13
            Drogie Siostry !

            No i przeszłyśmy na drugą stronę. Trzeba wymyslić nazwę i załozyć nowy wątek.
            Jakieś pomysły??

            Mojemu koledze mama spiewała kolędy tak "do brzuszka" i potem, gdy sie urodził
            tylko to go uspokajało, więc mu śpiewała, chociaż okres był juz raczej
            wielkopostny wink)

            U mnie w domu choinkę ubierało sie zawsze w Wigilię, więc mnie jeszcze nie kusi,
            ale...

            Dziekujemy za adres - ja mam tę hurtownie namierzoną już od dawna. Drugi taki
            sam punkt Ruchu jest przy ul.Długiej, w tzw. Długim Pasażu, jesli komuś jest tak
            wygodniej. Chodzimy tam regularnie.

            Mnie zaczyna za to brać już oglądanie ubranek dla dzidzi (kupowanie bedzie
            raczej ograniczone, bo duzo rzeczy mam), a chłop mnie pogania "Kupujesz coś?",
            tak jakby nie mozna było sobie pooglądać...

            Buziaczki,

            Magda z Groszkiem

            PS. Do Gdakor:
            Rozumiem wszystko. Spróbuję wynegocjować odpowiednią instalację.
            • gdakor Re: Witam !! 11.12.03, 12:15
              Cześć brzuchatki!
              Rzeczywiście moja praca polega na tym, że siedzę przed komputerem ale staram
              się robić przerwy co jakiś czas.....Gadałam z moim lekarzem o tym i on
              powiedział, że w dzisiejszych czasach na palcach można policzyć zawody kobiet,
              w których nie siedzi się przy komputerze- no cóż urok cywilizacji!!
              My pewnie choinkę ubierzemy gdzieś pod koniec przyszłego tygodnia, bo będziemy
              mieć naturalną, więc chciałabym żeby stała jak najdłużej.
              Co do zakupów dla Dzidziusia, to przed niki czeka mnie kupowanie mnóstwa rzeczy
              do mieszkania od fliz począwszy przez wannę, umywalkę a na komplecie garnków
              skończywszy....wink)
              Ale później jak się puszczę w wir zakupów to wszystkie sklepy moje!!!
              Chciałabym wiedzieć przed, czy mam w brzuszku chłopaka czy dziewczynkę wtedy
              byłoby mi łatwiej.
              Wiecie co, wypiłam przed chwilą kawę i nawet mi smakowała- niezbadane są smaki
              ciążowe!!!!
              Całuski
              Magda i...?
          • balbinka01 Re: Witam !! 11.12.03, 12:55


            Byłam wczoraj u lekarza- na sczęście wszytko jest ok, nawet fizycznie czuję
            sie trochę lepiej!smile Nie muszę brać żadnych witamin, bo wszytkie wyniki mam
            cacy!

            a na 19 grudnia jestem umówiona z moja lekarką w szpitalu na USG - i może
            wtedy poznamy płeć dziecka... byłoby super - akurat na świeta!

            Jesli chodzi o jedzenie, to ostatnio mam obsesję na punkcie mandarynek i
            barszczu oraz pierogów z borówkami z Gospody u Zdzicha - jesli nie jadłyscie
            tam, to polecam - tanio i genialne w smaku!!!!

            Chyba wypije jakąś kawkę, bo - mimo długiego snu - coś mnie wciąż
            usypia...hmmm...
        • tallita Do Gdakor 11.12.03, 10:09
          Zastanawiałam się czy MSN nie komunikuje się z GG, bo wtedy nie musiałabym
          niczego instalować...
          A z instalacją mam drobne problemy - jestem w trakcie negocjacji z właścicielem
          komputera... wink)
          Więc może Tobie byłoby łatwiej z GG.

          My chyba w sobotę też wybierzemy się na zakupy, ale listy jeszcze nie mam.

          Magda z Groszkiem
          • gdakor Re: Do Gdakor 11.12.03, 10:54
            Ojejku, nie wiedziałam ze przeszłyśmy już na następną stronę....
            Kochana, ja odgórnie nie mogę miec zaistalowanego gg w pracy, kiedyś był a
            teraz wszystkim polikwidowano- został tylko MSN.
            Skoro masz problemy to trudno- zostaniemy przy tradycyjnej drodze komunikacji,
            chociaż oczekiwania na odpowiedzi sa tu straaaasznie dłuuuuuugie!!!
            Całuski
            Magda i...?
            • magdalena_76 Re: Do Gdakor 11.12.03, 11:03
              No nie
              a ja sie wkurzam co jest nie tak - pokazuje mi się, że SĄ nowe posty a ich nie
              ma i nie ma... dopiero zauważyłam, że to następna strona.
              Madziu a ja jestem na L4 i nie narzekam wcale smile chociaż zaczyna teraz mnie
              nosić ale to chyba syndrom wicia gniazda smile Może własnie zasmakujesz w
              słodkim lenistwie (trzeba korzystac póki można bo potem kiedy?) i w tym, ze
              masz czas tylko dla siebie i maluszka. Poza tym w pracy chyba siedzisz cały
              czas przed komputerem... nie wiem, czy to dobrze?
              A Zakopianka owszem moje okolice - ale za laskiem smile Kurdwanów
              Pozdr
              M.
    • tallita Już południe 11.12.03, 12:40
      A ja właśnie jestem po miseczce zupy ogórkowej. Mniam, mniam...
      Jeśli kogoś biorą takie kwaśne smaki to polecam...

      Gdakorku, przed Tobą prawdziwe wyzwanie związane z wykańczaniem mieszkania.
      Życzę Ci dużo sił. Może jednak powinnaś zacząć trochę odpoczywać... Siedzenie w
      domku nie jest takie złe. Poczytasz sobie...
      Przyznam się, że nie wyobrażam sobie, że miałabym teraz jeszcze pracować - ledwo
      się z wszystkim wyrabiam. A będę (wyrabiać się) coraz wolniej...

      Przepraszam, że ciągle psuję szyki postów w tym wątku, ale niestety, gdy
      zaczynam odpisywac, zdarza się, że mały ktoś mnie odciągnie i pisanie jednego
      postu trwa kilkadziesiat minut, a wątek przecież w tym czasie żyje.

      Buziaczki,
      Magda z Groszkiem
      • magdalena_76 Re: Już południe 11.12.03, 12:47
        Hej
        Wykańczanie mieszkania jest z jednej strony bardzo przyjemne...a z drugiej -
        cóż - wykańczające smile Oby ta przyjemność przeważyła. My to na szczęście od
        roku mamy za sobą.
        A propos czytania - mam teraz na tapecie niesamowite książki Hanny
        Kowalewskiej "Tego lata, w Zawrociu" i kontynuacja "Góra spiących węży"
        Gorąco polecam
        pa pa
        M.
        • gdakor Re: Już południe 11.12.03, 12:58
          Z tym mieszkaniem to chyba nie będzie tak źle! Po prostu mamy duuużą porządną
          ekipę wykończeniową, która zrobi absolutnie wszystko i jak się zarzekają nawet
          po sobie posprzątają- to ze względu na mnie..wink. My po prostu musimy wyłożyc
          kaskę i tyle! Flizy wybrane, cała reszta akcesoriów też, a w sumie każdy sklep
          ma swój transport więc przywiozą do domu a ekipa obiecała że sama sobie
          wniesie, więc ja jestem o to wszystko spokojna. Poza tym w razie problemów jest
          mój mąż i to on się będzie z nimi szarpał!
          Jedyne co to to mój mąż zarezerwował sobie osobiste wytapetowanie pokoiku dla
          Dzidziusia w tapetę w misie! To będzie jedyny pokój z tapetą, ale skoro
          przyszły tatuś tak chce to ja nie mam nic przeciwko..wink
          Magda i...?
      • gdakor Re: Już południe 11.12.03, 12:51
        Fajnie mieć w domu takiego małego kogos.....Ja juz się nie moge doczekać mojego
        ludzika! Jajbym dziś szła do lekarza to jak nic wyszłabym od niego ze
        zwolnieniem....Ale wytrzymam w swoich planach, poza tym teraz przed świętami
        jest nawet miło, no i najważniejsze- gadam sobie z Wami, a tak na zwolnieniu to
        musiałabym się teleportować do rodziców bo tam jest internet, ale wtedy
        będziemy mogły swobodnie gadać na gg- tak więc oby do stycznia!
        Ogórkowa mówisz.....faktycznie mniam mniam, ale ale ja dziś mam kapuśniaczek!!!
        A póki co wsunęłam pączka z różą- też dobry...wink))
        Magda i...?

        • balbinka01 Re: Już południe 11.12.03, 12:59
          Byłam wczoraj u lekarza- na sczęście wszytko jest ok, nawet fizycznie czuję
          sie trochę lepiej!smile Nie muszę brać żadnych witamin, bo wszytkie wyniki mam
          cacy!

          a na 19 grudnia jestem umówiona z moja lekarką w szpitalu na USG - i może
          wtedy poznamy płeć dziecka... byłoby super - akurat na świeta!

          Jesli chodzi o jedzenie, to ostatnio mam obsesję na punkcie mandarynek i
          barszczu oraz pierogów z borówkami z Gospody u Zdzicha - jesli nie jadłyscie
          tam, to polecam - tanio i genialne w smaku!!!!

          Chyba wypije jakąś kawkę, bo - mimo długiego snu - coś mnie wciąż
          usypia...hmmm...
      • tallita Re: Już południe 11.12.03, 13:52
        Pączki z różą... nigdy nie odmawiam.

        Tapeta w misie jest naprawdę ekstra pomysłem. Moja córcia ma taką w pokoju i
        bardzo fajnie to wygląda, chociaż na początku ta setka miśków na żółtym tle
        trochę mnie przerażała...
        Wybralismy taką cienką, papierową tapetę. Co prawda trochę źle się ją kładzie
        (na szczęście mielismy fachowca), bo jest cienka, szybko nasiąka klejem i łatwo
        ją rozerwać, ale teraz ślady po kredkach po prostu ścieram gumką, a gdy się
        jeszcze trochę zniszczy, to bez zdzierania tej tapety, mozna połozyć nową. No i
        nie wyszło aż tak drogo jak w przypadku super trwałych, zmywalnych tapet. A
        córcia i z taką by sobie poradziła... A tak, to mniej mi szkoda, gdy ląduje
        rowerkiem na ścianie.

        Bycie gospodynią domową ma ten plus, że można mieć co tydzień na obiad pierogi i
        to własnej produkcji. Jestem maniakiem jesli chodzi o mączne potrawy, więc
        serwuję mojej rodzince kluski, pierogi, nalesniki itp. pod każdą postacią.
        Niestety teraz coraz mniej bawi mnie wywijanie wałkiem do ciasta (musiałabym
        mieć coraz dłuższe ręce, hi, hi), więc się chyba niebawem przerzucimy na pierogi
        od Babci Maliny, albo poczekamy do wiosny...
        A gdzie jest Gospoda u Zdzicha?

        Buziaczki,

        Magda z Groszkiem
        • kaja2003 Re: Już południe 11.12.03, 14:00
          Czesc Kobitki,

          Chwile czlowiek sie poobija i zaraz ma tyle zaległosci do czytania na tym
          forum hihihihi

          Bardzo dziekuje za rady dotyczace wózka.
          Teraz jeszcze mam pytanie czy znacie kogos kto mial roana? Moze nawet chce
          sprzedac....wink
          Tez własnie jestem ciekawa gdzie jest gospoda u Zdzicha?
          Ja ide w sobote do gina, moze powie kim jest malenstwo!!!
          Pozdrawiam.









          1
        • gdakor Re: Już południe 11.12.03, 14:10
          Ja to bardziej niż za kluchami to jestem za ziemniakami, nie zebym nie lubiła
          kluseczek, pierozków, makaroników, ale jednak ziemniak dla mnie to jest to!!!
          Ostatnio z uporem maniaka piekę ziemniaki w piekarniku zawinięte w folię.
          Smakiem przypominaja mi troche ziemniaczki z ogniska-potem trochę maselka, sól
          i niebo w gębie!! Ale, ale fryteczki, talarki, puree placki ziemniaczane to
          wszystko brzmi dla mnie jak poezja!!!
          Mam takie plany, że jak będę siedziała w domku z Dzidzusiem to się podciągnę w
          gotowaniu, bo na to mi zawsze brakowało czasu, ochoty albo cierpliwości! A tak
          mam mocne postanowienie, wyszkolić się na niezłą kuchareczkę- zobaczymy...wink)
          Natomiast jeśli chodzi o coś czego nie lubię i chyba nigdgy nie polubię to
          wszelakie kasze i grysiki. Jest to moja zmora z dzieciństwa, pamiętam gdy to
          jadłam to wszystko rosło mi w ustach......No może jeszcze nie przepadam za
          kiszką/kaszanką, ale to nie względu na smak, tylko raczej ze względu na to z
          czego jest zrobiona.........aha! no i jeszcze przysmak mojego mężusia- dla mnie
          niezrozumiały i niejadalny- GOLONKA- nie dosć że tłusta, to jeszcze czasami z
          włosami......błeeee
          Mam nadzieję, że żadne z powyższych potraw nie należą do waszych ulubionych i
          wam ich nie obrzydziłam!
          Czekam na wasze "lubię" i "nie lubię"
          Buziaczki
          Magda i...?
          • tallita Re: Już południe 11.12.03, 16:24
            Oj, Gdakorku, dobrze mieć postanowienia, ale nie nastawiaj się na jakieś szalone
            postępy (w jakiejkolwiek dzidzinie) w czasie, gdy będziesz siedzieć z Dzidzią w
            domu. No, chyba że masz podstawy liczyć na czyjąś skuteczną pomoc.
            Gdy wróciłam ze szpitala, moja córcia jadła praktycznie co godzinę, a ja nawet
            mężusiowi nie zawsze ugotowałam obiadek. Potem było lepiej, ale tak naprawdę to
            dopiero gdy możemy we trójke jeść to samo, mam siłę na wymyślanie różnych
            pyszności (chociaż mąż zawsze podjadał dziecku zupki, no, może nie te ze
            słoiczków Gerbera...)

            A ja lubię kasze, kaszki, grysiki... jęczmienne, gryczane, kukurydziane,
            BoboVity dla dzieci - wszystkie. Z domu wyniosłam zamiłowanie do zup mlecznych
            wszelkiego rodzaju, a na studiach nauczyłam się jeść kaszę lub ryż do drugiego
            dania (bo się szybciej gotuje niz ziemniaki).
            Ziemniaczki - mogą być, zwłaszcza odsmażane, albo tak jak Ty - w folii, z
            piekarnika.

            Nigdy nie przepadałam za mięskiem (mięskiem w ogóle), więc do golonki nawet się
            nie zbliżam, a mąż za każdym razem namawia mnie żebym spróbowała. Piecze "to"
            najpierw w piekarniku i w jakiś dziwny sposób "podlewa" piwem, bo nie wiem,
            gdzie to całe piwo się mieści... wink

            Pozdrowionka,

            Magda z Groszkiem
            • gdakor Już wieczór 11.12.03, 16:47
              No to kochane ja sie będę powoli zegnać na dziś, bo trzeba uciekac trochę
              pomieszkać do domku.....aaaaa!!! zapomniałam, że jeszcze zakupy z
              Carrefourze....no cóż dziki przedświateczny tłum, kolejki do kas.....jak ja to
              uwielbiam......ale z drugiej strony jeść trzeba....
              Jeszcze musimy się zorientować w cenach zabawek, a konkretnie auta sterowanego-
              wylosowaliśmy z mężem dziecko z domu dziecka, które zażyczyło sobie właśnie
              takie autko.
              Życzę Wam miłego wieczoru i słodziutkich snów (bez zbyt częstego chodzenia siku-
              jak ja to lubię.....wink)
              Buziaki
              Magda i...?
    • tallita Zakładam nowy wątek 11.12.03, 18:50
      Nie wiem jak Was, ale mnie zmęczyło to szukanie końca naszej "rozmowy" na
      drugiej stronie. Spełniam zatem moje poranne groźby i zakładam nowy wątek, który
      zaraz znajdzie się powyżej. A nasze dotychczas zdradzone sekrety odjadą w dół i
      zginą gdzieś na przepastnych serwerach portalu gazety.pl wink)

      Serdecznie zapraszam wszystkie brzuchate krakowianki !!

      Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka