maja.rako
29.12.11, 09:15
Wykarmiłam już jedno dziecko i wiem że czasem jest trudno. Jednak od wczoraj mam ochotę uciec gdzie pieprz rośnie po prostu nie daje już rady psychicznie. Moja druga dzidzia ma tera prawie 5 mc. Starszy syn tydzień przed świętami zachorował Mała trzymała się do niedzieli. Wczoraj byliśmy u lekarza dostała antybiotyk Augmentin. Od niedzieli ma raz dziennie wymioty. Wcześniej z powodu kataru a teraz po pierwszych kroplach antybiotyku. Jak zwymiotuje resztę antybiotyku można podać bez problemu. Dostaje jeszcze wit c i probiotyki. To były okropne Święta chore dzieci Mała praktycznie w nie śpi a ja razem z Nią. Jestem wykończona ale bardziej psychicznie juz nie daję rady jak nikt nie widzi to płaczę ze złości. Co komu zawiniła ta mała istotka żeby tak chorować. Teraz się martwię że Mała się odwodni bo od niedzieli 1 dziennie wymioty dużo kupek od dziś zielone ale bez krwi. Apetyt spadł od wczoraj więc karmienie to dla mnie koszmar bo błagam małą o każdy łyk mleka a potem siedzę i odciągam. Tak się cieszyłam że mam teraz wolne i będę z Nią cale dnie i może w końcu waga ruszy porządnie a tu infekcja i może nawet spaść. Mam na prawdę dość juz nie daję rady czuje że jeszcze chwila a oszaleję. Chyba nie byłam gotowa na takie stresy. Ten rok był dla mnie fatalny od stycznia ciąża zagrożona i codzienny stres a od kiedy Mała skończyła 2 mc co chwilę infekcja z czego On ma sie rozwijać i rosnąć jak stale coś już nie chce mi się chodzić do przychodni na ważenie bo to ogromny stres a i tak nie potrafię nic zmienić mimo usilnych starań. Pomarudziłam trochę może to mi pomoże.