Dodaj do ulubionych

ciężarówki z krakowa 2

11.12.03, 19:37
Witam serdecznie wszystkie brzuchate krakowianki i zapraszam do przyłączenia
się do grona forumowych "ciężarówek" !!!

Mam nadzieję, że wszystkie dotychczasowe bywalczynie i autorki tego wątku
odnalazły się szczęśliwie ... wink

oraz

... że dołączą do nas następne smile))

Stary wątek cieszył sie takim powodzeniem, że lista postów przestała się
mieścić na jednej stronie, zatem zaczynam nowy.

Buziaczki,

Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
Obserwuj wątek
    • gdakor Dzień dobry!! 12.12.03, 09:00
      • tallita Re: Dzień dobry!! 12.12.03, 09:27
        Witam witam !!!

        Właśnie wróciłam od mojego gina. I już wiem, syn czy córka !!

        Czy ktoś jest ciekawy ?

        Magda z Groszkiem
        • gdakor Re: Dzień dobry!! 12.12.03, 09:34
          Dziewczyno!!! Pisz szybko jak nie chcesz żebym uschła z ciekawości!!!!
          Magda i...?
          • tallita Re: Dzień dobry!! 12.12.03, 09:47
            Już piszę. Musiałam najpierw skonsumować nabyte po drodze drożdżówki (pan doktor
            kazał mi podjadać, hi, hi...)

            Dowiedziałam się paru ciekawych rzeczy. Wszystkie wymiary dzidziusia wskazują na
            "25 tygodni z hakiem", czyli kolejne USG potwierdziło moje wyliczenia, co do
            wieku ciąży. Waży prawie 700 g , czyli już całkiem sporo, mimo tego, że ja coś
            słabo przybieram na wadze. Serducho i inne organy prawidłowe. Łożysko na tylnej
            ścianie.

            No i najważniejsza rzecz - Groszek jest chłopczykiem !!

            Pan doktor pogratulował - będzie parka. Tatuś się ucieszył.

            Wyniki morfologii się poprawiają.

            Buziaczki,

            Magda z Groszkiem
            • gdakor Gratulacje!!!!! 12.12.03, 09:58
              Mamo chłopczyka!!!!! Nic się wczoraj nie chwaliłaś, że idziesz dziś do
              lekarza!!!! Okropna jesteś!!!...wink
              No to bedzie was po połowie- dwie babki i dwóch facetów!!- Fajnie!!!
              A ja się zastanawiam co zrobić..Nie wiem czy pisałam już o tym że
              mam "zabójcze" ciśnienie 80/50....No i od wczoraj (nie wiem czy na pogodę, czy
              coś innego) mam taką arytmię i kołotanie serca, że hej! Mam wrażenie, że to
              moje serce strasznie się męczy...dziś mąż przyniesie mi od swojego ojca aparat
              do mierzenia ciśnienia- pomierzę przez weekend i zobaczę, jak bedzie dalej
              takie niskie albo co gorsza jeszcze niższe to chyba się będę musiała
              pofatygować do lekarza....Tylko nie wiem czy do mojego gina czy do
              kardiologa....
              Jeszcze raz gratuluję
              Sciskam Ciebie i chłopaczka!
              Magda i...?
              • tallita Re: Gratulacje!!!!! 12.12.03, 10:26
                Oj, mówiłam, mówiłam wcześniej, że idę do lekarza. Chociaż wczoraj chyba nic nie
                wspomniałam, więc Ci umknęło.

                Chyba fajnie, że synek - mąż udawał, że niby mu wszystko jedno, ale...

                gdy wróciłam do domku, siedział przy komputerze podpiety do sieci, pootwierane
                okienka do wszystkich znajomych na Gadu-Gadu...
                pyta, czy wszystko w porządku, więc mu opowiadam, jakie mam wyniki z morfo (nie
                widziałam ich wczesniej), ile waży dzidzia itd. ...
                nie wytrzymał i sam się zapytał,
                a potem tylko wpisywał wszystkim "będę miał syna !!"

                Ja oczywiście zapomniałam z wrażenia jakie mam ciśnienie (mój gin sam mierzy
                pacjentkom na każdej wizycie), ale powiedział, że dobre. Nie wpisał mi go
                nigdzie i teraz nie pamietam. Może pójdę do apteki - tu koło mnie mierzą cisnienie.
                Ale Ty masz rzeczywiście niziutkie... Chociaż w ciąży niebezpieczne jest zbyt
                wysokie, więc możesz na spokojnie iść do lekarza. Może wystarczy internista,
                tylko mu powiesz, który to tydzień ciązy.

                Pozdrawiam,

                Magda z Groszkiem
                • gdakor Re: Gratulacje!!!!! 12.12.03, 10:55
                  No to Twój mąż bedzie miał "dziedzica"- przezkaże nazwisko....to chyba ważne
                  dla faceta....
                  Ciekawe kiedy my się dowiemy, kto tam siedzi u mnie w brzuszku...teraz jest 18
                  tydzień, następna wizyta wypadnie w 20-21 tygodniu- może wtedy......Narazie to
                  czekam z ustęsknieniem na kopniaczki! Codziennie wieczoram wsłuchuję się w
                  swoje ciało, ale póki co nic nie czuję...mam nadzieję, że moje Dziecko zrobi mi
                  niespodziankę na Święta i kopnie mnie parę razy- może nawet być mocno!!! wink))
                  Ale paskudna pogoda, a ślizgawica to też jest niezła!!!
                  Chyba pójdę posępiś od kogoś kawki, bo coś czuję że będzie ciężko....
                  Magda i...?
              • magdalena_76 Re: Gratulacje!!!!! 12.12.03, 10:38
                TALLITKO GRATULACJE!!!!!!!!
                Strasznie się cieszę z Tobą. To możesz do dzidziusia mówić po imieniu smile
                czyli jak? Wiem, że na tamtym wątku pisałaś ale sorry nie pamiętam...

                Gdakorku ja tez miałam takie niskie ciśnienie i też mierzyłam codziennie, żeby
                kontrolować jakoś. Co ciekawe, w domu miałam zawsze niskie, a jak byłam na
                wizycie i najpierw się wyspinałam na to 2 piętro a potem usłyszałam serduszko
                maluszka to zaraz mi skakało na to idealne ciążowe - 110/70. I codziennie się
                budziłam z bólem głowy... ufff. A takie arytmiczne skoki to czułam zawsze
                kiedy podjechało mi w górę - zwłaszcza puls. Pytałam na forum o to - jak
                znajdę link to Ci tu zapodam.

                całuski
                M.
                • magdalena_76 Re: Gratulacje!!!!! 12.12.03, 10:46
                  O już mam
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=8308621
                  • gdakor ciśnienie 12.12.03, 11:20
                    Dzięki wielkie za podesłanie tego wątku. Dzięki Bogu nie boli mnie głowa!
                    Owszem mam kolatanie serca no i zmęczenie np. przy wczodzeniu na górę (mieszkam
                    na 5 piętrze bez windy)- robię odpoczynek prawie na każdym piętrze i sapię przy
                    tym jak miech kowalski!!
                    Faktycznie pozostaje mi kawa, ale cóż to za kawa! Chyba raczej napój kawowy- Ja
                    pijałam zawsze raczej mleko z kawą niż kawę z mlekiem....
                    Wczoraj mój mąż kupił butelkę czerwonego wina i powiedział że od czasu do czasu
                    mam wypić chociaż trochę- na polepszenie morfologii i cisnienia też....Nie wiem
                    jak to bedzie i czy się przemogę....narazie to on sobie wczoraj sam poprawiał
                    morfologię....wink)
                    Buziaczki
                    Magda i...?
                    • magdalena_76 Re: ciśnienie 12.12.03, 11:39
                      A może tak mocna herbatka?
                      Ktoś tam doradził, żeby wręcz przegotowana, ale ja nie wiem, czy mój biedny,
                      wrzodami zmaltretowany żołądek by to wytrzymał. W każdym razie taka mocna,
                      słodka dość mi pomagała.

                      Sielankowy obrazek z życia naszej rodzinki: siedzimy wieczorem sobie i moje
                      szczęście gada z maluszkiem przez pępek. Małe żywiołowo reaguje i chyba mu
                      dobrze. W pewnej chwili mężuś: "Wiesz zostaw nas na chwilę samych..." smile

                      A jak ja czekałam na kopniaczki to była cała akcja: wypijałam ciepłe mleczko,
                      kładłam się na wznak (jak się człowiek tak rozciągnie to lepiej czuć i podobno
                      maluszkowi jest niewygodnie na kręgosłupie mamy, więc zaczyna się wiercić) i
                      ślicznie go prosiłam "kopnij mamę!". A pierwszy raz - 17 tydz. - w ogóle w
                      niespodziewanym momencie, cos mówiłam i nagle STOP! - co to było, czy to było
                      TO??? coś mi się w środku dwa razy poruszyło!!!!
                      Aż mam łzy w oczach jak sobie przypomniałam. A teraz mogę gościa łapać za
                      nogi smile
                      Dziewczyny co dzisiaj macie na obiad? (temat nieustająco atrakcyjny smile))
                      Buźka
                      M.
                      • gdakor ;-))))) 12.12.03, 12:01
        • balbinka01 Re: Dzień dobry!! 12.12.03, 11:45

          Tallita - ode mnie też gratulacje!!!!smile Fajnie, ze znasz juz płeć - ja może
          poznam 19 grudnia, ale to nie jest pewne.
          ależ Wy szybko piszecie - faktycznie zaległości w czytaniu ma się już po kilku
          godzinach!

          aha - Gospoda u Zdzicha jest na Rynku - po tej stronie, gdzie jest sfinx -
          wchodzi się w bramę. BArszczyk czysty kosztuje 2 złote a pierogi 5,50 zł.wink -
          babeczki przebrane za rasowe góralki i w ogóle atmosfra jak z Zakopca!!!!
          polecam!

          a ja dzisiaj idę na zajęcia na uczelni - buuu.... jak nie praca, to studia...
          mam tylko nadziej, że nie będę musiała znowu wychodzić do kibielka w trakcie
          zajęćwink trzymajcie kciuki! hehehehehe

          buziaki dla wszytkich!
          • tallita Re: Dzień dobry!! 12.12.03, 11:57
            Juz odpowiadam na pytania. Musiałam pogadać z Mamą (nowoczesna babcia -
            rozmawiałysmy przez GG)

            Dziekuję za gratulacje. Miałam plan dać synkowi na imię Mateusz, ale mam
            wątpliwości. Tak ma na imię chłopak (prawie narzeczony...) mojej siostry. Czy to
            nie będzie problem - dwóch Mateuszów w rodzinie ??
            Oni się znają dłużej niż ja jestem w ciązy, ale to imię marzyło mi się od
            zawsze... Ale przecież nie mogę udawać, że nie wiem, jak mój przyszły szwagier
            ma na imię wink

            Zastanawiam się, co zrobić.

            Obiad: zupa z wczoraj (ogórkowa), a drugie danie - kwestia otwarta, z powodu
            porannego wypadu do gina nie mam zrobionych żadnych ciekawych zakupów, więc
            trzeba będzie poszaleć po szafkach i coś stworzyć... Może jakieś
            nieskomplikowane piątkowe pomysły?

            Buziaczki,

            Magda z Groszkiem
            • magdalena_76 Re: Dzień dobry!! 12.12.03, 12:20
              ooooo, nasz też będzie Mateusz! Albo Milena - jeszcze nie wiemy, kim jest.
              Chociaż ja czuję, że chłopczyk... Okaże się w styczniu na USG albo i nie smile
              Wiesz, ja myślę,że Twój przyszły szwagier może się wręcz poczuć dumny, że jego
              imię daliście synkowi! Poza tym - owszem jedna rodzina, ale bedą się inaczej
              nazywać przecież. Dla mnie to nie żaden problem, u mnie jest 2 Michałów -
              kuzynów, a póki nie wyszłam za mąż miałam dalszą kuzynkę, która nazywała się
              dokładnie tak samo jak ja. A Mateusz śliczne imię - więc nie rezygnuj!!!

              W piątek mam zestaw dyżurny jak nie mam pomysłu: ziemniaczki + jajko sadzone +
              zawsze jest jakaś mrożonka warzywna w zamrażalniku, więc tylko podsmażyć ja na
              oliwie.
              Ale dziś mam ochotę na makaron z brokułami w sosie mleczno - serowym (powinno
              byc w beszamelowym, ale coś mi nie leży, bo za mdły). Sosik sie robi tak:
              rozpuscic masło, podsypać mąką, rozcieńczyc bulionem z kostki, wlać trochę
              mleka i dodać utarty żółty ser - jak się rozpuści to zagęści. I pieprz. (w tym
              sosie tez świetnie się zapieka rybę). Super jest jak się do tego doda
              szyneczkę pokrojoną w kostkę, ale to nie w piątek. Mniam.
              Tylko muszę jeszcze polecieć kupić te brokuły!
              Zaraz Gdakor będzie głodny bo ona w pracy smile
              M.
              • gdakor No właśnie! 12.12.03, 12:34
                Gdakor będzie głodny i jest głodny jak czyta o takich pysznościach!!!! ale
                kapuśniaczek mam w pracy, więc go tylko podgrzeję w mikrofali!! Dziś droga
                koleażnko małpuję Twoje danie na kolację!!!! Tylko tak jak Ty nie mam brokułow,
                ale kupię w drodze powrotnej do domku!!
                Po pracy jadę jeszcze do Ery walczyć o nowy telefon- bo mi się umowa kończy!
                Zaszantażuje ich, ze jak mi nie dadzą telefonu to idę do konkurencji!!! Ciekawe
                czy się przestraszą!!
                Magda i...?
            • gdakor Re: Dzień dobry!! 12.12.03, 12:24
              Eeeeeee fajnie będzie jak dasz dziecku na imię Mateusz- od razu "docenisz i
              dowartościujesz" przyszłego wujka. Myślę, że zarówno Twojej siostrze jak i jej
              Mateuszowi zrobi się bardzo miło!
              Ja też mam na obiad kapuśniak z wczoraj, ale już ostrzę sobie zęby na wigilijny
              barszcz z uszkami i pierogi z grzybami!!! Aż mi ślinka cieknie jak sobie
              pomyślę o tych pysznościach!! A narazie wsunełam banana, mandarynkę i
              zastanawiam sie nad jogurtem....
              Magda i...?
          • gdakor :))))))))- nie wkleiłam tekstu 12.12.03, 12:15
            Jejku ale się uśmiałam z tego "zostaw nas samych"....az sie dziwnie na mnie w
            pokoju patrzą bo się śmieję do monitora......wink))
            Mój mąż też przemawia do brzuszka, a jak mu mówię żeby coś Dziecku zaśpiewał to
            wyjeżdża z piosenkami biesiadnymi, zawodząc przy tym okrutnie.....Zobaczymy
            jakie kołysanki będzie śpiewał jak się Dzidzia urodzi....nie zdziwię się nak
            kiedyś usłyszę "Hej sokoły"....wink))
            No to w takim razie moja Dzidzia rośnie na małego leniuszka!!! Bo ja czekam i
            czekam a Ono nic! Ale pewnie da o sobie znać w najmniej spodziewanym momencie-
            tak jak u Ciebie!
            Zapisałam sie na przyszły tydzień do fryzjera i już się nie mogę doczekać!!
            Muszę coś ze swiomi włosami zrobić- tym bardziej ze po drodze parę okazji i
            imprez jest więc muszę wyglądać pięknie! Kazałam mojej Agnieszce- fryzjerce
            myśleć przez cały tydzień co mi zrobi na głowie...wink Powiedziała, że nie
            bedzie z tego powodu spała....wink)

            Buziaczki
            Magda i...?
            • magdalena_76 Re: :))))))))- 12.12.03, 12:51
              A ja poszłam do konkurencji miesiąc temu i mam teraz w Plusie smile
              Właśnie wróciłam ze sklepu - brrrrr jak paskudnie na polku i ślisko. A ja
              oczywiście wysypałam całą zawartośc portmonetki bo tak jakoś mi się zahaczyło.
              Gdzieś tam pisało, że się człowiek robi zamotany i niezdarny w ciąży no i
              owszem.

              Jejku ALE SUPER ŻE JESTEŚCIE!!!!!!
              smile
              M.
              • gdakor Re: :))))))))- 12.12.03, 13:00
                Mój maż mówi, ze gdzieś na internecie wyczytał że kobiecie w ciąży kurczy się
                mózg...więc jak tylko walnę jakąś głupotę to on się uśmiecha i mówi "o ho!
                kurczymy się...."- kocham go nad wszystko!!!
                Napisz mi kochana proprcje składników do tego sosu!!
                Jak mi Era podpadnie to tez pójdę do Plusa!!! Chociaż musze przyznać, że
                zależało by mi na zatrzymaniu starego numeru, ale nic na siłę!
                No ja też się od Was uzależniłam!!!...wink)
                Magda i...?
                • magdalena_76 story 12.12.03, 13:17
                  Oj z proporcjami będzie krucho bo ja wszystko robię na okosmile
                  jak wytrzymasz pół godzinki to zaraz to zrobię i Ci wtedy napiszę ile wyszło,
                  dobrze? smile

                  A teraz Wam napiszę historię autentyczną - słyszałam z ust własnych ojca tej
                  rodziny. Działo się to w Krakowie 20 lat temu, żona tego pana była w ciąży z
                  drugim dzieckiem. Trochę dużo przytyła, no ale nic. Wszystko byłoby OK gdyby
                  nie jeden z lekarzy (w szpitalu Narutowicza nota bebe), starszy już i z długą
                  praktyką, który pomacawszy jej brzuch stwierdził autorytatywnie, że dzieci
                  jest dwoje. Nikt mu nie wierzył (nie pytajcie mnie o słuchanie serduszka, bo
                  też tego nie rozumiem, on stwierdził "na oko"). W każym razie przyszedł czas
                  porodu, urodziła się dziewczynka, akcja porodowa ustała, wszyscy szczęśliwi
                  odpoczywają, a tu wpada ten lekarz z krzykiem, że tam jest jeszcze jedno
                  dziecko przecież!!!
                  No i uratował chłopaczka bo już był podduszony (musiał byc w inkubatorze
                  jeszcze).
                  Rodzinka była lekko nieprzygotowana, mały na początku spał na stole obłożony
                  książkami, żeby nie spadł, bo nie było dla niego miejsca...

                  Epilog:
                  starszy brat tych dzieci ma teraz żonę w ciąży i ona mi się żali, że on ogląda
                  tylko wózki dla bliźniąt i w ogóle jest przekonany, że będzie dwójka. Na moje
                  pytania: ale przecież słyszeliscie jedno serduszko? A na usg - tylko jedno?
                  Ania odpowiada zrezygnowanym tonem: tak, tylko on wie lepiej.
                  Uraz z dzieciństwa.
                  No bo potem go pytali: i co się urodziło? Siostrzyczka? A mały: Też.
                  • gdakor Re: story 12.12.03, 13:28
                    Dobre! No ale teraz to raczej niemożliwe, przy dzisiejszych aparatach do USG to
                    chyba takie hece się nie zdarzają....
                    No to rób, rób kochana to jedzonko i napisz mi "krok po kroczku", żeby mi
                    pózniej (jak coś zmaszczę) małżonek nie powiedział nic na temat mojego rzekomo
                    kurczącego się mózgu....
                    Magda i...?
                    • tallita Re: story 12.12.03, 13:45
                      Niezła historyjka ! Też myslę, że teraz to sie nie zdarza, ale kiedyś to ludzie
                      mieli niezłe niespodzianki wink Chociaż w gospodarce deficytu to nie takie
                      śmieszne gdy nagle brakuje ci łóżeczka, wózka i kilkudziesięciu pieluch...

                      Wypełniłam własnie przed chwilą jedno z przykazań mojego gina. Leżałam przez
                      godzinę ( z zegarkiem w ręce) i czytałam dziecku bajki. Strasznie wkurzające
                      takie leżenie wink) ale może bedzie mi lepiej, jesli chodzi o różne bóle i
                      twardnienie brzuchola.

                      Niestety jajka na piątkowy obiad u mnie raczej nie wchodzą w grę, bo w sobotę na
                      sniadanie zawsze jest jajecznica i byłoby nudno. Więc chyba rybka. Ale przepis
                      Magdalenki się nie zmarnuje !!

                      Dziekuję za poparcie w kwestii imienia. Jako Magda nie mam oporów, żeby dwie
                      osoby nazywały sie tak samo (w końcu tyle nas jest, ha, ha), ale ktos może mieć
                      inne zdanie... Może uda mi się to załatwić dyplomatycznie.

                      Magda z Groszkiem
                      • gdakor Re: story 12.12.03, 13:52
                        No to masz szczęście moja droga Magdo! Bo ja już miałam zacząć się na Ciebie
                        złościć że nas opuściłaś, ale jesteś jak najbardziej wytłumaczona!!
                        Magda i...?
                        • tallita Re: story 12.12.03, 14:06
                          Dziecko wyraziło entuzjazm bajkowo-czytaniowy więc opusciłam Was bez słowa, żeby
                          to wykorzystać. Bardzo przepraszam. Będę teraz zaglądać trochę częsciej

                          Buziaczki

                          magda z Groszkiem
    • magdalena_76 przepisy 2 12.12.03, 14:21
      No to już
      ale napachniłam w domu - kuchnię mamy razem z pokojem - jeszcze żurek zrobiłam
      z rozpędu

      To jest tak dla 2-3 osób
      więc lecimy z koksem:
      makaron - wiadomo. Raczej mały - muszelki, rurki itp. z rowkami coby dobrze
      sos wchłaniał
      brokuły obgotować w słonej wodzie - ilość wg uznania
      i sosik: rozpuścić 2 łyżki masła, dodać 1 łyżkę mąki i zaraz zalać rosołkiem z
      kostki (1/2 kubka) - bo się przypala. Żeby nie było grudek rozrabiam
      trzepaczką (czy to się tak nazywa, to druciane w kształcie gruszki?) Dodać
      kubek mleka i niech się chwilę pogotuje, w tym czasie utrzeć lub drobno
      pokroić żółty ser - tak garść, im będzie go więcej, tym będzie gęstsze. Dodać
      i gotować mieszając, aż się zacznie ciągnąć smile. Doprawić do smaku pieprzem -
      lepiej nie solić, bo pozostałe składniki są słone.
      Wszystko wymieszać przed podaniem, żeby przeszło smile. Super jest jeszcze z
      pokrojoną w kosteczkę wędlinką.
      W tym sosie można też zapiekać podsmażoną wcześniej rybkę (bez panierki), ale
      wtedy ser sypiemy na wierzchu, żeby się taka warstewka zrobiła.

      Przypomniał mi się jeszcze 1 przepis - zupa studencka za 4 złote smile -uwielbiam
      1 rosołek z kostki
      1 duży por
      4 duże ziemniaki
      1 serek topiony kremowy
      łyżeczka masła
      sól i pieprz
      Do wywaru z rosołku dodać pokrojony w kosteczkę por i ziemniaki, pogotować dom
      iękkości, potem rozciapać serek w miseczce, wymieszać z zupą, dodać masło,
      doprawić. I już.
      Z grzankami może starczyć za cały obiad bo bardzo zapycha.
      Jak chcemy wykwintnie - to zmiksować i z groszkiem ptysiowym.
      Lubię zielone jedzenie smile

      A teraz idę sprzątać ten bajzel w kuchni smile
      A w ogóle to ja baaaaardzo lubię gotować!
      M.
      • gdakor Re: przepisy 2 12.12.03, 14:48
        No to zjadłam kapuśniaczek od teściowej i był tak ostry, że aż mi łzy do oczu
        naplynęły.....nie wiem co na to moja cera..........
        Przepisy sobie wydrukowałam i wysłałam maila do męża o tym co dziś będzie na
        kolację, zdziwił się z deka ale powiedział że chętnie zje.
        A teraz z innej beczki: Temat rozstępów i cellulitisu- Czy macie to, czy
        robicie coś z tym świństwem i jeżeli tak to co?
        Magda i...?
        • magdalena_76 Re: przepisy 2 12.12.03, 14:56
          To mam nadzieję, że będzie smakowało smile

          Właśnie wszyscy jakoś straszyli tymi rozstępami w ciąży a ja nie zauważyłam...
          w każdym razie regularnie jak nigdy wsmarowuję sobie w rejony strategiczne
          Mustelę. Czuję się bardzo nawilżona smile no i pewnie ona też jakoś zapobiega. W
          ogóle od początku miałam wrażenie, że w ciąży się zrobiłam taka bardziej
          gładka smile pewnie to skutek zatrzymania wody w organizmie.
          A u Ciebie się pojawiły?
          • tallita Re: przepisy 2 12.12.03, 15:08
            Dziekujemy za przepisy. Mnie nic nie jest w stanie wygonic teraz po brokuły, ale
            skorzystam niebawem. Może więc będzie z szyneczką.

            Ja miałam jakieś rozstępy już przed pierwszą ciążą - chyba na skutek gwałtownych
            zmian wagi podczas studiów, ale po dziecku się pozbierałam prawie bez śladu, nie
            przytyłam i nawet zmiesciłam się w ten sam rozmiar biustonosza.
            Ale pamietam, że w ciąży strasznie mnie wszystko swędziało - teraz jest o niebo
            lepiej - pewnie lepiej się rozciągam wink)
            A co do rozstępów, to zgubiłam takie fajne poręczne lusterko i teraz nie jestem
            już w stanie sprawdzać, hi, hi...

            Magda z Groszkiem
          • gdakor Niestety 12.12.03, 15:11
            tak...Jeśli chodzi o Mustelę to mam już trzecie opakowanie i też wsmarowywuję
            we wszystkie podejrzane miejsca. Rano przed wyjściem wcieram oliwkę Johnsona.
            Fakt faktem, że miałam trochę rozstępów wcześniej, a przycznyniły się do tego
            tabletki antykoncepcyjne, które zatrzymały mi wodę w organiźmie i przez co
            przytyłam (niedużo-3 kg, ale za to w szybkim czasie i skóra nie zdążyła się
            przyzwyczaić). W sumie to nie wiem czy nowe się pojawiają dzięki tej Musteli.
            Moja kosmetyczka mówi, że jak urodzę to wtedy zaaplikuje mi kurację Guam, która
            to polega na obkładaniu się takim specjalnym błotkiem i zawijaniu się w folię
            spożywczą- likwiduje cellulitis i troche rozstępy. Sposób sprawdzony, bo jak
            mówi wiele babek jest z tego zadowolonych. Mój mąż twierdzi że przesadzam, bo
            on nic nie widzi, ale wystarczy że ja widzę!
            W każdym razie perspektywa tych guamów mnie pociesza!
            Ale najważniejsze jest moje Dziecko i to żeby było zdrowe a dopiero potem moje
            rozstępy!
            Magda i...?
            • magdalena_76 Re: Niestety 12.12.03, 15:22
              A póki mężowie patrzą na nas zachwyconym wzrokiem to się nie ma co martwić smile
              mój mi wczoraj powiedział "taka śliczna jesteś w ciąży" smile))))))))
              Zawsze mnie ten guam ciekawił bo on chyba w ogóle oczyszcza tak porządnie i
              głęboko skórę, prawda? Ale nie próbowałam.

              A teraz coś z zupełnie innej beczki:
              jak mają na imię Wasi mężowie?
              U nas jest para: Magdalena & Krzysztof

              Jak tak dalej pójdzie to będziemy co 2 dni zakładać nowe wątki bo ten puchnie
              strasznie smile
              M.
              • magdalena_76 aha 12.12.03, 15:29
                ja nie chcę się zmieścić w ten sam rozmiar biustonosza!!!!! Przedtem czasem
                nawet A było za duże a teraz mam C i wciąż ROŚNIE!!!!!!!!!!
                • gdakor Re: aha 12.12.03, 15:36
                  Ja sobie kupiłam biustonosz (a właściwie dwa) Mamabel-Triumpha w Prenatalu. On
                  rośnie razem z powiększającym się biustem, ale jak wszystko ma swoje
                  granice...wink Wiem to, bo jeszcze miesiąc temu miałam trochę miejsca a teraz
                  jest na styk, więc nie wiem czy nie rozpocznę Nowego Roku od zakupienia
                  kolejnych biustonoszy.....wink)
                  Magda i...?
              • gdakor Re: Niestety 12.12.03, 15:30
                Guam oczyszcza i odchudza bo spala tkankę tłuszczową pod tą folią. Nie jest
                najtańszy, ale jak teraz zacznę odkładac to akurat uzbieram...wink)
                U nas Magdalena & Artur.
                No i dobrze, że rośnie nasz wątek- to znaczy że się polubiłyśmy, bo przecież
                nikt nikogo nie zmusza....
                Wiecie co mój mąż nie może wyjść z podziwu, że na kolację będzie "takie"
                danie....Przed chwilą mi napisał, że "kocha mnie najbardziej na świecie" iteraz
                nie wiem czy dlatego że będzie dobra kolacja czy za to ze jestem.....wink)))
                Magda i...?
                • magdalena_76 Re: Niestety 12.12.03, 15:36
                  Przez żołądek do serca przecież!!!!! smile
                  • gdakor Rzeczywiście 12.12.03, 15:42
                    Jeśli chodzi o mojego męża to sprawdza się to w 100%! Z resztą, który prawdziwy
                    chłop nie lubi dobrze zjeść! A wtedy swiat wydaje się piękniejszy i żona
                    lepsza.....wink))
    • magdalena_76 papapa 12.12.03, 15:44
      Będę się z Wami żegnać pomału - właśnie moje szczęście puściło mi sygnał co
      oznacza "jestem blisko żonka wstawiaj ziemniaki" smile wychodzi biedulka z domu
      o 6.30 ale za to jest wcześnie. Może mi kupi nowe "Dziecko" bo już jest?
      Życzę Wam miłego i radosnego weekendu!!!
      Pozdrowionka dla Was i Waszych rodzinek (także tych w brzuszkach)
      xxxx
      Madzia
      • tallita Re: papapa 12.12.03, 15:55
        Oj, oj może jednak jeszcze zdążę, póki jesteś, Magdalenko. Juz trzeci raz
        zabieram się do napisania do was, a ciągle ktoś mnie odciąga...
        Wątek się rozrasta, ale zobaczymy jak bedzie przez weekend, bo Gdakorek w domku,
        nie w pracy...

        U nas jest Magdalena i Ireneusz.

        Niestety mój mąż nie może nauczyć się puszczać sygnału "na stawianie
        ziemniaków", ale gdy sie go czasem pytam o rozstepy, to "w ogóle nie wie o co mi
        chodzi" smile, więc mu wybaczam, że nigdy nie mogę trafić z obiadem.

        Co do tych rozmiarów, to miałam na mysli, że po pierwszej ciąży wróciłam do
        "swojego" rozmiaru. A teraz jestem już dwie literki do przodu, a jeszcze nie
        karmię...
        Bardzo mi było szkoda, bo w czerwcu kupiłam sobie takie ładny komplecik, a w
        lipcu juz był za mały i leży w szafie.

        Buziaczki,

        Magda z Groszkiem

        • gdakor Ale 12.12.03, 16:03
          Ja jestem jutro u Rodziców i moge być na gg, tylko musiałybysmy się umowić na
          jakąś konkretną godzinę
          • tallita Re: Ale 12.12.03, 16:15

            To bardzo trudne, bo planujemy zakupy (przed południem) i odwiedzi mnie siostra
            (po południu). Więc jakis wiekszy luzik będę mieć dopiero wieczorem, ale wtedy
            to i konkurencję do GG wink)

            Ale zawsze mozna jakąś chwilkę wygospodarować... Co bys proponowała?
            • gdakor Re: Ale 12.12.03, 16:19
              Ja moge siąść przy komputerze powiedzmy o 16 i jak sie nie pojawisz to trudno.
              W każdym bądź razie nie stresuj się jak nie dasz rady, tylko zajmij się swoimi
              planami. Wtedy "stykniemy się" dopiero w poniedziałek!
              • tallita Re: Ale 12.12.03, 16:28
                Dobrze. Zobaczę, jak się wszystko jutro ułoży...
                Byłoby miło się spotkać.

                A jesli nie, to w poniedziałek.

                Buziaczki,

                Magda
                • kaja2003 do zobaczenia 14.12.03, 13:11
                  Czesc Cieżarówki,

                  Dzis mój ostani dzien z internetem w domu.Bardzo załuje, ale co zrobic jak
                  neostrada zada 150 zl! , a na inne rozwiazanie nie mozna narazie liczyc.
                  Bede nachodzic znajomych, i bede zagladac.
                  Bylam wczoraj u lekarza i znowu pokazalo tylek.Mimo to lekarz powiedzial , ze
                  stawia na dziewczyneke?! Powiem szczerze , ze troszke mnie zszokowal, bo jakos
                  ubzduralam sobie, ze to kubus.
                  Moje poszukiwania wózka na interecie spelzly na niczym.Szukalam uzywanego
                  roana, iglesiny na pompowanych kolach - bez rezultatu.
                  Naszczescie mam jeszcze troszke czasu, bo dzis jest dopiero , albo juz 25
                  tydzien.
                  Pozdrawiam Was wszsytkie. Jak Ktos bedzie mial ochote do mnie skrobnac to
                  podaje maila
                  ortynska@interia.pl

                  KASIA i ......????Basia???
    • gdakor Helooooooo!!!! 15.12.03, 09:01
      • tallita Re: Helooooooo!!!! 15.12.03, 09:07
        U mnie na razie śniadanko, tj. śniadanka ciąg dalszy, bo zjadłam rzaem z
        dzieckiem (do towarzystwa) miseczkę płatków nestle, ale czegoś mi brakuje...
        Poniedziałek jest ciężki jeśli chodzi o wstawanie i stąd cały poślizg. Ale
        widzę, że Gdakorek już na stanowisku. Gratulacje !!

        Jak było na zakupach?

        Buziaczki.
        • gdakor Re: Helooooooo!!!! 15.12.03, 09:16
          Na zakupach, jak to na zakupach- kupa ludzi i strasznie gorąco...
          W sumie i tak wyruszyliśmy późno, bo oglądaliśmy cały czas relacje ze złapania
          Husajna. Ale prawie kupiliśmy wszystko, oprócz kilku rzeczy- ale to luzik bo
          kupię to wszędzie. Akurat jak wychodzilismy to złapał nas ten straszny deszcz-
          zmokliśmy biegnac do samochodu.......co za grudzien!!!
          Ja tez właśnie jem śniadanko!
          Smacznego!!!
          • tallita Re: Helooooooo!!!! 15.12.03, 09:57
            Gratuluję udanych zakupów !!
            Bałam się, że tak Cię nastraszyłam w sobotę, że się nie zdecydujesz, ale jednak
            jesteś twarda wink

            Pogoda rzeczywiście płata figle. Najsmutniej wyglądają kramy bozonarodzeniowe na
            Rynku w strugach deszczu. A teraz wychodzi słoneczko... W zeszłym roku o tej
            porze była już chyba zima na całego.

            Przez ostatnie dni próbowałam wprowadzic w życie zalecenia mojego gina
            (dotyczące leżenia w ciągu dnia), zażywam też magnez i muszę przyznac, że troche
            lepiej czuję sie wieczorami. Przede mną jeszcze trzy miesiące i nie wiem, czy mi
            sie nie znudzi taki oszczędzający tryb zycia... ale jednak fajnie jest nie
            "zdychać" wieczorem wink

            A jak Wy się czujecie?


            • gdakor Re: Helooooooo!!!! 15.12.03, 10:10
              Kurcze z tym moim samopoczuciem dzis nie jest najlepiej...nie mogę sobie w
              ogóle znaleźć miejsca na krześle....siedzę już jednym pośladkiem a drudi "wisi"
              mi w powietrzu, ale to nic nie pomaga moim krzyżom.....Jak tak dalej pójdzie to
              chyba pójdę do domku, bo i tak nic nie zrobię.....
              Coś mi się wczoraj "przelewało" w brzuszku-dziwne uczucie, ale jak się zaczęłam
              nad tym skupiać to przestało.....chyba Dzidzia mnie wypuszcza....wink)
              Całuski
              • tallita Re: Helooooooo!!!! 15.12.03, 10:47
                Pozostałe krakowianki pewnie jeszcze śpią albo gotują coś pysznego i zaskoczą
                nas jakimś nowym przepisem...

                Ja też pewnie zniknę na chwile, bo kusi mnie to słoneczko...

                "Przelewa" Ci się w brzuszku ?? To taki czas, ze sie zastanawiasz nad każdym
                drgnieniem w tym rejonie, ale gdy już poczujesz naprawdę kopniaczka, bedziesz
                wiedziała na pewno, że to "TO" . Trzymamy kciuki !!

                Buziaczki
                • gdakor Re: Helooooooo!!!! 15.12.03, 11:07
                  Ale Ci zazdroszczę, że sobie pójdziesz na słoneczko....Jak wrócisz to się
                  odezwij!!!
                  P.S. Ubierz się ciepło i uwazaj bo ślisko!!!
                  • balbinka01 Re: Helooooooo!!!! 15.12.03, 12:05

                    hej, hej!!!

                    hmmmm.... to słońce chyba chwilowo gdzieś się schowałowink My też wczoraj
                    byliśmy na zakupach - chciałam kupić jakieś prezenty, ale wróciliśmy do domku
                    ze sweterkiem dla mojego męźczyzny, z choinką w doniczce ( jest teraz na
                    balkonie) i z mnóstwem owoców!!! a prezentów jak nie było, tak nie ma...sad

                    teraz siedze w domu, bo do pracy dopiero na nockę - może wypiszę kartki
                    świąteczne?
                    • gdakor Re: Helooooooo!!!! 15.12.03, 12:44
                      Mój mąż też dostanie sweterek pod choinkę! Śnieżek pada i żeby padał jak
                      najdłużej, bo ciepłe i deszczowe święta to jakoś dziwnie brzmi....
                      Balbinka, chodzisz do pracy na nocki- jesteś lekarzem???
                    • tallita Re: Helooooooo!!!! 15.12.03, 12:50
                      Witam ponownie !

                      Słoneczko się schowało, ale było !!

                      Taka wyprawa spacerowo-zakupowa z trzyletnim dzieckiem to w zimie mało ciekawa
                      sprawa. Trzeba ubrać te wszystkie rajstopki, spodnie, sweterki, rekawiczki,
                      szaliki, czapki i kurtki... Dobrze, że dziecko jest cierpliwe i nawet trochę
                      pomaga przy ubieraniu. No bo jak zrobić to wszystko gdy tak cięzko się schylać?

                      Gdy mam gorszy dzień, to zaczynam sie naprawdę bać jak dam sobie radę z dwójką,
                      a gdy mam lepszy, to cieszę, sie, że w końcu będziemy taka prawdziwą rodzinką -
                      mama, tata i dzieci.

                      Kartki świąteczne zaczęłam już wypisywać. Niby to takie proste, ale, mi
                      przynajmniej, zabiera mnóstwo czasu...


                      • gdakor Śnieg!! 15.12.03, 13:34
                        • gdakor Re: Śnieg!! 15.12.03, 13:38
                          To chyba z wrażenia nie wkleiłam tekstu, tylko od razu nacisnęłam "enter"....
                          Próbuję jakoś w myślach zaklinać ten śnieg, żeby padał jak najdłużej, tym
                          bardziej że słyszę że od piątku ma się robić cieplej i wtedy ze śnieżnych świąt
                          nici.......
                          • tallita Śnieg!! Śnieg !! 15.12.03, 13:53
                            Tak sobie pomyslałam, gdy nagle przybyły dwa posty, że nie wkleiłas tekstu wink)

                            Ale to chyba jeden z uroków ciąży. Ja zaczęłam nawet na małe zakupy chodzić z
                            przygotowaną wczesniej listą, bo już parę razy musiałam wysyłać do męża SMSy
                            typu "kup śmietanę".

                            Moje dziecko jest zachwycone śnieżkiem - nie sposób oderwać jej od okna...

                            Może nie ociepli się na tyle, żeby ten cały snieg po prostu zniknął, a może
                            zdąży jeszcze raz porządnie napadać przed Świętami.

                            Buziaczki
                            • gdakor Re: Śnieg!! Śnieg !! 15.12.03, 14:01
                              No zgodnie z teorią mojego męża o kurczeniu się mózgu to by się zgadzało.....;-
                              ) ale cicho sza...!!
                              Coś nasza "trzecia" Magda dziś śpi, albo zapomniała o nas......oby nie to
                              drugie!!!
                              No to żeby tradycji stało się za dość.....Co dziś na obiadek???

                              • tallita Re: Śnieg!! Śnieg !! 15.12.03, 14:11
                                Dziś na obiad mamy barszczyk z jajkiem (żebym nie musiała sama wsuwać produktów
                                na polepszenie morfologii...), a na drugie mam zrobiony taki niby gulasz z
                                kurczaka z pieczarkami i innymi rzeczami (sama nie wiem dokładnie, bo to
                                wczorajszy wyczyn męża). Mała chętnie je takie rzeczy, bo mięsko miękkie i w nie
                                za duzych kawałkach, a i my nie narzekamy smile. Poza tym gotuję rosołek - będzie
                                podstawą jutrzejszej zupki, albo zupką samą w sobie - to się jeszcze okaże.

                                Momentami mam przypływ energii, ale najczęściej wystarcza mi go na zaplanowanie
                                jakichś wyczynów - gorzej z ich realizacją. Więc staram się zabezpieczać
                                przygotowując część obiadku dzień wczesniej.

                                Nie pamietam, czy Magdalenka mówiła, że ma na dziś jakieś plany. O spacer raczej
                                jej nie posądzam, ale gdy jej jutro nie będzie to zaczniemy się martwić...

                                • gdakor Re: Śnieg!! Śnieg !! 15.12.03, 14:32
                                  Ja własnie zjadłam na obiadek rosołek z makaronem (od teściowej) z wczoraj
                                  wielką ilością pietruszki- żelazo!!! Nawet mi smakował, chociaż za pietruszką
                                  nie przepadam, a łowić listki w rosole, to raczej głupia sprawa....wink)
                                  Tak mnie wzrusza ten śnieg za oknem, że gdybym nie była w pracy, to chyba
                                  poszłabym spróbować ulepić bałwana...wink
                                  • tallita Re: Śnieg!! Śnieg !! 15.12.03, 14:42
                                    Ciekawa jestem, gdzie pracujesz, że tak przynosisz sobie z domu obiadki... fajna
                                    sprawa.

                                    A pietruszkę w rosole nauczył mnie jeść dopiero mój mąż, bo w domu u mamy to
                                    wybrzydzałam wink)

                                    Śnieg jest super, ale na bałwana jeszcze chyba nie starczy...

                                    Coś mi brzucho dokucza, chyba pójdę się troszkę połozyć, ale myslę, że uda mi
                                    się odświeżać "naszą" stronkę co jakis czas...

                                    • gdakor Re: Śnieg!! Śnieg !! 15.12.03, 14:46
                                      To jak wrócisz to daj znać!
                                      p.s. ale Ci zazdroszę.......tego,że się idziesz położyć.....
    • magdalena_76 baaaaardzo spóźnione DZIEŃ DOBRY 15.12.03, 14:56
      Witajcie kochane
      ale się wzruszyłam że się martwicie o mnie smile
      nie było mnie w domku i teraz przyszłam - mały bałwanek smile ale tak mi
      radośnie, że nawet zakapane okularki mnie nie martwiły, rzuciłam się
      natychmiast na strawę i dopiero teraz jestem.
      Jakaś dziewczyna w tramwaju czytała gazetkę "Ciąża bez lęku" więc się do niej
      uśmiechałam. Nie było po niej widać, ale się głaskała po brzuszku.

      My w sobotę byliśmy w filharmonii. Małe się najpierw delikatnie
      gimnastykowało, potem zasnęło, a na koniec dostało czkawkę. Więc myślę - udany
      wieczór smile
      A teraz robię fasolkę po bretońsku - trzeba jeść póki można takie rzeczy, bo
      jak zacznę karmić ( i mam nadzieję, że wszystko będzie OK i będę mogła!
      mleczko już leci troszkę...) to fasola będzie zakazana. A taka rada
      praktyczna - fasolka jest raczej... hmm... wiatropędna...smile, więc żeby tak
      nie było, trzeba ją wieczorem zalać wrzątkiem, potrzymać z pół godziny, odlać
      i dopiero potem namoczyć na noc. Patent rodzinny - sprawdzony.
      Gdakorku jak się udała kolacja piątkowa?

      I jeszcze ogłoszenie mam:
      mój mąż pracuje w Warsztatach Terapii Zajęciowej i jutro na Rynku od 15.00
      będzie kiermasz ich wyrobów. ZAPRASZAMY! To będzie chyba pod ratuszem, koło
      szopki. Mam zamiar tam pójść (i donieść mu kawę w termosie), więc jak byście
      widziały ciężarówkę w okularkach w zielonym płaszczyku to ja!!!
      Buziaczki
      M.
      • gdakor Re: baaaaardzo spóźnione DZIEŃ DOBRY 15.12.03, 15:38
        Nooooooooo!!!!! Całe szczęście, że już jesteś!!!
        Widzę, że rosnie wam mały meloman skoro w filharmoni dostaje czkawki...wink
        Brokułki z makaronikiem robię znów dziś bo nam strasznie spasowało!!!
        "Ciażę bez lęku" przestudiowałam i czasami do niej wracam!
        Wczoraj kupiliśmy z mężem samochód sterowany na baterię, dla dziecka z Domu
        Dziecka i mój mąż założył od razu baterię i chciał to autko wypróbować i miał
        zajecie przez cały wieczór bo jeżdził tym autem po całym mieszkaniu z błyskiem
        w oku....Powiedział, że jak będizemy mieli syna to mu nakupuje takich zabawek,
        a na moje pytanie jak będzie córka to co wtedy- powiedział że też jej kupi
        takie autko........no comments...wink)
        • tallita Re: baaaaardzo spóźnione DZIEŃ DOBRY 15.12.03, 15:48
          Witamy serdecznie, Magdalenko. Jeszcze pare tygodni i na taką nieobecność
          będziemy mieć jednoznaczne skojarzenia "a może już ...?"

          Też miałam w sobotę ochotę na brokułowe jedzonko, ale mąż nie znalazł na
          Kleparzu ładnych brokułów, więc było co innego sad

          Gdakorku, powiedz, na jakiej zasadzie losowaliscie dziecko do obdarowania ? kto
          organizuje taką akcję ?

          Mój mąż ma niesamowitą radochę, że jednak będzie miał syna. Też planuje jakies
          zabawy i zabawki. Wydaje mi sie, że będzie go rozpieszczał bardziej niż
          którąkolwiek z nas. Ale jest nas dwie, więc się nie damy wink))

          Buziaczki
          • magdalena_76 Re: baaaaardzo spóźnione DZIEŃ DOBRY 15.12.03, 15:53
            tallita napisała:

            > Witamy serdecznie, Magdalenko. Jeszcze pare tygodni i na taką nieobecność
            > będziemy mieć jednoznaczne skojarzenia "a może już ...?"

            O to ja bym w środku nocy odpaliła komputer i napisała: jedziemy rodzić,
            trzymajcie kciuki!!!
            smile
          • gdakor Re: baaaaardzo spóźnione DZIEŃ DOBRY 15.12.03, 15:55
            U nas w pracy od lat jest taka tradycja, że kupujemy praezenty dla dzieci z
            jednego z krakowskich domów dziecka! Dawno temu wymysliła to jedna koleżanka i
            tak już zostało!
            A jeśli chodzi o brokułki to my jedliśmy mrożone bo świeżych i ładnych też nie
            było....
            Moje szczęscie jak się dowiedział, że jestem w ciąży powiedział że w końcu
            będzie mógł kupić kolejkę elektryczną-taką z prawdziwego zdarzenia, bo teraz
            będzie miał wytłumaczenie, że dla dziecka, ale coś mi się wydaje że to dla
            niego....no cóż podobno chłopy to takie duże dzieci....
        • magdalena_76 Re: baaaaardzo spóźnione DZIEŃ DOBRY 15.12.03, 15:50
          Mówią, że mężczyźni to takie duże dzieci smile...
          Mój mężuś dla odmiany marzy o córeczce, dziewczyneczce w zwiewnej spódniczce,
          ze spinkami w loczkach itp.
          No i teraz zjechała nam na Święta rodzinka ze Stanów - tzn. na razie bratowa z
          dwójką dzieci a mój brat doleci 23.XII. Są w Tarnowie u rodziców. Dzieciaki to
          Adaś - 4,5 roku i Wiktoria - 2,5. Mała przechodzi właśnie etap buntu i
          przekory i zapodaje koncerty straszne, kiedy ktoś jej nie chce ustąpić - więc
          Krzyśkowi chyba troszkę przeszło smile jak usłyszał i zobaczył.
          Adam natomiast już rozumie czemu ciocia taka gruba i przeżywał strasznie,
          kiedy tam byliśmy i snuł rozważania: "A ja też byłem u mamy w brzuszku i ona
          miała brzuch wielki jak księżyc!" , "A jak Wiki wyszła z brzuszka to płakała,
          a ja nie" albo "Jak mnie nie było to byłem u Pana Boga, a potem On mnie
          spuścił do serduszka mamy" - piękne no nie?
          Tallitko, a Twoja córeczka co mówi na ten temat?

          • gdakor Re: baaaaardzo spóźnione DZIEŃ DOBRY 15.12.03, 16:26
            U mnie w rodzinie nie ma małych dzieci bo wszystkie są już dorosłe! Nasz będzie
            pierwsze!!
            Powiedzcie mi kochane czy kąpiecie się w wannie?? Ja wręcz uwielbiam siedzieć w
            wannie, teraz siedze krócej i w chłodniejszej wodzie, ale w sumie nie wiem czy
            dobrze robię....
            • magdalena_76 Re: baaaaardzo spóźnione DZIEŃ DOBRY 15.12.03, 16:34
              My nie mamy wanny tylko prysznic... proszę o inny zestaw pytań!

              a serio - przyszedł małżonek i domaga się 100% uwagi smilewięc tyle na dziś.
              Jutro jestem od rana!!!
              Całuję
              m.
          • tallita Re: baaaaardzo spóźnione DZIEŃ DOBRY 15.12.03, 16:33
            Ha, ha... Odpalisz w nocy komputer "jedziemy rodzić" a rano będzie juz post
            "wrócilismy - fałszywy alarm"... wink

            Nie wiem czemu, ale pod koniec pierwszej ciąży bardzo się bałam tego jeżdżenia i
            wracania (może dlatego urodziłam po 4 godzinach pobytu w szpitalu, bo jak już
            miałam jechać, to chciałam byc pewna, że to JUŻ)
            Teraz mam inne, ale równie bezsensowne lęki.

            Gdy zaszłam w ciążę Monika miała 2 i pół roku. Powiedzielismy jej prawie od
            razu, że w brzuszku mam dzidziusia. Nie chciałam kłamać, a jakos musialam
            wytłumaczyc, że nie mogę jej podnosić, że trzeba uwazać na mój brzuch itd. Nie
            chciałam mówić, że jestem chora czy coś takiego, żeby jej się nie kojarzyła
            ciąża z chorobą (chociaż może przesadzam...)

            Byłam zaskoczona, ale ona w jakis swój sposób to pojęła. Czasem upomina nas, że
            za głośno mówimy, a przecież dzidzia śpi (oczywiście sama przy tym prawie
            krzyczy), przynosi swoje grające zabawki i przykłada mi do brzucha, pyta się,
            czy dzidzia też ma ochotę na soczek (choc to było na poczatku trudne, w jaki
            sposób ta dzidzia je i pije).

            Teraz to łatwiejsze, bo brzuszek jest dość spory, ale Monika wierzyła w tę
            dzidzię w środku nawet gdy nie było jeszcze nic widać. I nie pytała się o nic
            więcej, np. skąd ta dzidzia się tam wzięła. Po prostu uwierzyła i już.
            Zastanawiała się tylko, kto jeszcze ma w brzuszku dzidziusia, ale wyjasniliśmy,
            że w tej chwili tylko mama.

            Staram się jej tłumaczyć, że taka mała dzidzia nie umie chodzić, mówić, dużo śpi
            i płacze, więc zaczyna już planować spacery z dzidzią w wózku, a nie za rękę
            (jak jej się wydawało na początku)

            Monika ma okres, że wszystko jest "moje" , czyli jej. Gdy jej tłumaczę, że
            niektóre rzeczy są po prostu nasze wspólne, to z powagą mówi, że coś jest
            "Moniki, mamy, taty i dzidzi" smile))

            Szczerze mówiąc jestem bardzo mile zaskoczona jej postawą. Oby tak dalej.

            Ale się rozpisałam... Zobaczycie same, że o własnym dziecku można dłuuugo...

            Pozdrawiamy serdecznie
          • tallita A co do wanny... 15.12.03, 16:43
            ...to nie wolno na pewno siedzieć w gorącej wodzie (tak samo jak chodzic do
            sauny) bo to może zaszkodzic dzidziusiowi albo spowodować poronienie.

            A prysznic jest bezpieczniejszy jesli chodzi o mozliwości zalęgnięcia się
            różnych paskudztw i grzybków, no chyba żebys nalewała sobie do wanny
            przegotowaną wodę wink W tamtej ciąży długo miałam różne problemy i teraz nikt
            mnie nie zmusi do siedzenia w wannie. Ale to tylko moje lęki, bo zakazu (od
            gina) nie mam.

            Jak lubisz, to sobie siedź, bo po porodzie będzie jeszcze trudniej i w dodatku
            mało czasu...

            • gdakor Re: A co do wanny... 15.12.03, 16:54
              Mnie mój gin głownie przestrzegał przed goraca wodą....
              A siedzenie w wannie nawet takie kilku minutowe to ulga dla mojego kręgosłupa,
              ale w ogólnym rozrachunku częsciej jestem pod prysznicem niż w wannie....a tak
              w ogóle to marzy mi się wanna z hydromasażem.....wink
              No to w takim razie ja też się będę powoli żegnać bo zaraz uciekam do domku!! A
              tam mam pościelone łózio, więc tylko zrobię kolacyjkę, kąpciu i do łózia
              oglądać nasz ulubiony serial z mężem "M jak miłość"...
              To do jutra cięzarówki!
              Buziaczki!!
    • tallita WITAM !!! 16.12.03, 08:47
      • magdalena_76 Re: WITAM !!! 16.12.03, 10:07
        "Im bardziej pada śnieg
        bim bom
        im bardziej prószy śnieg
        bim bom
        im bardziej sypie śnieg
        bim bom..."
        Ale ślicznie jest na swiecie smile


        A tu coś na dobry humor z rana - właśnie dostałam:

        Pewngo dnia flota amerykanska postanowila zredukowac pewna
        ilosc zbednych oficerów. Zeby zrobic to z tzw. twarzą,
        kazdemu oficerowi, który dobrowolnie odejdzie ze sluzby obiecano
        wyplacenie odprawy emerytalnej w takiej wysokosci jak odleglosc w
        cm zmierzona pomiedzy dwoma dowolnie wybranymi przez
        niego punktami jego ciala pomnozona
        przez 1000. Jako pierwszy postanowil odejsc kapitan Smith,
        który poprosil o zmierzenie go od czubka glowy az do piet.
        Odszedl z armii wraz ze 180 tys. dolarów. Kolejny oficer major Johnson
        okazal sie bardziej przebiegly od poprzednika i kazal
        zmierzyc sie od czubka palców
        wysoko uniesionych rak, az do palców wyciagnietych
        maksymalnie stóp.
        Emeryture
        umilila mu okragla sumka 280 tys. dolców. Jako trzeci
        zglosil sie na komisje porucznik Woods. Jego propozycja
        pomiarów wywolala konsternacje
        albowiem kazal zmierzyc sie od czubka penisa az do
        samych jajek.
        Na nic zdaly sie tlumaczenia, ze taki sposób nie jest
        korzytny dla porucznika, ze poprzedni oficerowie zgrneli male fortuny.
        Porucznik upieral sie przy
        swoim. Lekarz wojskowy przystapil wiec do pomiarów.
        Jakiez bylo
        jego zdziwienie gdy po dokladnym badaniu na jego
        krótkie
        pytanie: "gdzie twoje jaja synu" uslyszal odpowiedz:
        "w Wietnamie doktorze, w Wietnamie".
        • tallita Re: WITAM !!! 16.12.03, 10:13
          Dobre, dobre...

          Myślałam, że coś się dzieje z serwerem albo z moim komputerem, gdy zajrzałam
          chwilkę temu, a tam od 8:47 żadnego nowego postu. sad

          Fajnie, że się odezwałaś ! smile

          Widzę z okna kawałek Plant - wyglądają jak z bajki. Zaśnieżone drzewa, alejki,
          ławki i płotki...
          Czy może tak zostać juz do Świąt ?
          • magdalena_76 Re: WITAM !!! 16.12.03, 10:28
            Ojej to Ty mieszkasz gdzieś w ścisłym centrum, jeżeli widzisz z okna Planty...
            Mam sentyment, bo połowę studiów spędziłam na Daszyńskiego - wszędzie było
            blisko i za oknami też drzewka. Środek Krakowa a trochę inny świat - pani w
            sklepie na dole dawała na kredyt...
            W Trójce w niedzielę jakiś najstarszy góral powiedział, że zima przyjdziei
            bedzie kiedy mo przyjsc czyli na Święta. Mam nadzieję, że się nie pomylił smile

            Dzień mi się dzisiaj zaczął ok. 5 bo tak mnie nogi rozbolały, że już się nie
            dało spać, zresztą Małe też zaczęło dzień. Połaziłam po domu, zjadłam
            śniadanie z mężem i pomyślałam, że kawkę (Inkę smile) wypiję sobie w łóżeczku z
            dobrą książką... no i zasnęłam jeszcze smile
            A maluszek leży tak: główkę ma nad moją lewą nogą, a swoje nóżki wsadza mi pod
            żebra pod prawym moim łokciem. Czemu tak w poprzek? Czy to normalne? Przestawi
            się jeszcze na porządny pion? Pewnie jest mu tak wygodniej...

            Polecę teraz do sklepu i wracam i już jestem do dyspozycji

            A Gdakor chyba na dywaniku u szefa za pogaduszki na forum w czasie pracy smile!!!

            M.
    • magdalena_76 już wróciłam!!! 16.12.03, 11:04
      • gdakor w końcu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.12.03, 11:21
        Jeeeeeeestem!!!! Od rana próbuje sie zalogowac i cały czas mnie "wywalało"!!
        już zaczęłam się denerwować, ale mi sie udało!!!!
        Ale fajna zimaaaaa!!! Oby Magda ten góral miał rację i żeby śnieg na swięta
        jednak był!!!!!!!!
      • tallita Re: już wróciłam!!! 16.12.03, 11:22
        Ja też miałam zamiar wybrać się gdzieś, ale coś moje małe szczęście w nocy
        ciężko oddychało. Na dworze jednak zimno, a ona gada jak najęta - więc
        posiedzimy dziś w domu.

        A może tylko szukam usprawiedliwienia dla mojego lenistwa wink

        Skoro byłaś na jakichś zakupach, to może zdradzisz nam, co dziś robisz na obiad?

        • magdalena_76 Re: już wróciłam!!! 16.12.03, 11:41
          A na obiad wczorajsza fasolka po bretońsku. Poszłam tylko po takie różne
          michałki typu serki i jogurty, bo jeśli chodzi o rzeczy, które się liczą na
          litry albo kilogramy to daję mężusiowi spis i on kupuje, jak wraca z pracy.
          Nie mamy samochodu i tak te zakupy są na raty, czasem to bym wolała do
          hipermarketu raz na tydzien i już.
          Jeszcze a propos wanny wczorajszej to ja w ogóle nie lubię w niej siedzieć
          (chyba nie ten rozmiar akwenu smile bo pływać bardzo lubię!) więc moje dziecko
          codziennie ma atrakcję - bębnienie wody pod prysznicem. Jeszcze go wtedy
          głaszczę i sobie nucę... Jak się urodzi i będziemy chcieli go uśpić to będzie
          chyba spał w łazience smile... Ale miałam koleżankę która uwielbiała sobie np. w
          wannie czytać, siedziała w niej z 2 godziny i tylko dolewała cieplej wody.
          I seriali też nie oglądamy bo nie mamy telewizora! Z wyboru - jeszcze nigdy mi
          nie brakowało smile
          Tacy medialni inaczej smile
          • gdakor Re: już wróciłam!!! 16.12.03, 11:58
            A ja się wczoraj nachodziłam po sklepie ze sprzętem AGD bo wybieralismy
            wszystkie sprzęty do kuchni. I w sumie wybraliśmy wszystko i po świętach
            będziemy kupować!
            Chyba z tych nerwów na to logowanie wsunę pączusia...wink)
            • magdalena_76 znowu sypie :-) 16.12.03, 12:04
              Zapomniałam sie wczoraj zapytać - a jak tam negocjacje z Erą?
              • gdakor Re: znowu sypie :-) 16.12.03, 12:12
                Byłam w piątek i gadał z bardzo miła konsultantką i w sumie nie opłaca mi się
                trzymać starego numeru, tylko zrywam z nimi umowę i zawieram na nowo z nowa
                taryfą, nowym telefonem+ dostanę jeszcze drugi telefon dla Mamy za złotówkę.
                Tak więc jutro stane się posiadaczką ślicznej maleńkiej Nokii no i oczywiście
                nowego numeru......
                A za oknem jest wręcz bajkowo!!
                Dziś jadę do Prenetala zobaczyć na spodnie i coś "na górę".....
                • magdalena_76 Re: znowu sypie :-) 16.12.03, 12:23
                  To zobacz w Prenatalu czy mają w tej chwili mustelę bo mi się kończy... i
                  jutro mi napisz, dobrze? Bo kiedyś nie mieli chyba przez tydzień. A szczerze
                  mówiąc, nie wiem, gdzie jeszcze można kupić.
                  Polecam Ci tam też biustonosze Triumpha "Mamabel" tzw. rosnące. Kosztują tam
                  59 zł ale wydatek się opłaca bo od 3 miesięcy chodzę tylko w nim. Można prać w
                  temp. do 60 st. jest formowany termcznie - bezszwowe miseczki, nic nie uwiera,
                  a mnie skoczył biust o 2 rozmiary więc jest idealny.

                  Ja też się "odnalazłam" w Plusie i w sumie za te samą cenę mam o wiele więcej
                  niżw Erze a jeszcze przechodzą na następny miesiąc minuty i smsy.

                  A może dziś upiekę pierniczki...???
                  Wiecie że za tydzień wigilia Wigilii?
                  • gdakor Re: znowu sypie :-) 16.12.03, 12:28
                    Dobrze zapytam, ale kochana Mustelę mozesz kupic w każdej szanującej sie aptece-
                    ja mam już 3 opakowanie i wszystkie kupione w aptekach.
                    Biustonosze Mamabel- mam i to dwa, ale jak zauważam, to u mnie one średnio ze
                    mna rosna, albo juz urosły, bo jeszcze dwa miesiące temu miałam luz a teraz to
                    sa takie w sam raz.
                • tallita Re: znowu sypie :-) 16.12.03, 12:24
                  Dzień dobry Gdakorku,

                  Sypie i sypie, myslę, że na Świeta będzie biało.

                  Mojej mamie kończyła się umowa w Erze i była zaskoczona, ze nie opłaca jej się
                  trzymać starego numeru. Przyzam się, że dla mnie to bez sensu.

                  A małe Nokie są super !!
                  • magdalena_76 Re: znowu sypie :-) 16.12.03, 12:31
                    Koło mnie nie ma szanujących się aptek sad nawet mojego Elevitu nie mają sad

                    Ale za to jest Entliczk Pentliczek i jakbyście tam zajrzały w poszukiwaniu
                    wyprawki to nieustająco zapraszam na kawkę
                    • gdakor Re: znowu sypie :-) 16.12.03, 12:41
                      Uuuuuuuu u mnie do rozpoczęcia zakupów to jeszcze troche czasu zostało...
                      Myślę, że zacznę tak na przełomie lutego i marca. Za zaproszenie dziękuję, może
                      skorzystam...wink)
                  • gdakor Re: znowu sypie :-) 16.12.03, 12:33
                    Tallitka, przypomnij mi prosze na jakiej Ty ulicy mieszkasz?? No bo skoro
                    widzisz Planty to chyba mamy od siebie "rzut beretem"!
                    Dziś wtorek, więc daje nura do basenu!!! Mój biedny, obolały kręgosłup już się
                    nie może doczekać!!
                    • tallita Re: znowu sypie :-) 16.12.03, 12:54
                      Jakiś mam dzis "słaby" dzień. W ogóle czuję się jakbym już była w 9 miesiącu
                      (porównując do poprzedniej ciąży). Gdy sie żaliłam lekarzowi, to mówił, że każda
                      ciąża jest inna, no i że "jest pani 3 lata starsza...". Jeszcze nikt mi nie
                      powiedział, że jestem stara !! A może nalezy się juz zacząć przyzwyczajać...? wink

                      Gdakorku, mieszkam przy Basztowej. A jesli bedziesz miała ochotę mnie odwiedzić,
                      to wyślę Ci dokładne namiary na konto. Serdecznie zapraszam !

                      Sypie i to nieźle.
                      • magdalena_76 Re: znowu sypie :-) 16.12.03, 13:00
                        Kobieta ma tyle lat, na ile się czuje, więc się nic nie przejmuj!
                        mnie ktoś niedawno określił "podfruwajka" bo podfruwa pod 30... smile

                        A ja nie chcę się wpraszać ale ja też mogę......??????
                        bo ja Was baaaaaardzo lubię..............

                      • gdakor Re: znowu sypie :-) 16.12.03, 13:06
                        Dziękuję za zaproszenie! Ja was zaproszę do nowego mieszkanka! Z wózkami
                        oczywiście! wink
                        • tallita Re: znowu sypie :-) 16.12.03, 13:23
                          A ja podtrzymuję zaproszenie dla obu Magd do mojego "starego" mieszkania, bo na
                          razie nie zanosi się na zmianę (w przewidywalnym czasie).
                          Więc na razie może być chyba bez wózków...

                          ( a tak na marginesie, Gdakorku, gdzie będziesz mieszkać?)

                          Będzie trzeba tylko ustalic jakiś termin. Jesli chodzi o takie spotkania, to ja
                          jestem bardzo chetna w godzinach nie-wieczornych, czyli przed powrotem mężusia,
                          wtedy mi najłatwiej Was zaprosić. No albo weekendy - wtedy mogę sie nawet gdzieś
                          wybrać bez szkraba.

                          Dokładne namiary powysyłam. Czy chcecie na Wasze konta na gazeta.pl, czy jakieś
                          inne?



                          • magdalena_76 Re: znowu sypie :-) 16.12.03, 13:33
                            Może być na konto gazetowe smile
                            ja jestem dyspozycyjna jak najbardzej, z tym że w sumie mało czasu do Świąt
                            zostalo więc może bardziej już w Nowym Roku?
                            Ale bardzo się cieszę!!!!!
                          • gdakor No i poszła sobie...:-((( 16.12.03, 13:34
    • magdalena_76 Do jutra :-( 16.12.03, 13:28
      no i muszę się z Wami pożegnać... sad
      zrobiłam herbatkę z rumem do termosu dla męża i ruszam w zadymkę na ten
      kiermasz, o którym Wam pisałam wczoraj

      a herbatka z rumem kojarzy mi się z Sylwestrem 2000/2001 kiedy pojechalismy do
      Krynicy (stamtąd pochodzi moje szczęście,ale już niestety jego rodzina tam nie
      mieszka) i wymyślilismy, że pójdziemy w nocy na Jaworzynę, bo tam pod
      schroniskiem o północy jest odprawiana Msza.
      no i żeby nie zamarznąć przygotowalismy taki właśnie specyfik do termosu i w
      trakcie Mszy popijaliśmy sobie smile

      Kochane całuję Was mocno
      pozdrowienia dla reszty rodzinki

      Do jutra!!!
      Madzia
      • gdakor No i poszła sobie :-((( 16.12.03, 13:39
        Ja od marca będę mieszkać na Żabińcu. A co do spotkania to bardzo chętnie. Mnie
        pasowałoby po swiętach, bo wtedy bedę miała wolne i więcej czasu!
        A na wiosnę to koniecznie będziemy sie musiały umówić na jakis dłuuuugi spacer
        z maluchami!
        • tallita Re: No i poszła sobie :-((( 16.12.03, 13:49
          Poszła... żeby tylko wróciła szczęśliwie.

          A Ty zaczynasz słodkie leniestwo od małego urlopu po Świetach. Myślę, że uda nam
          się coś wymyslić. A na wiosnę, jak dobrze pójdzie, to my z Magdalenką będziemy
          mogły Ci nawet ciuszki dla noworodka pozyczać, hi, hi...

          Moje małe, tzn. to trzyletnie, jest jakies marudne i domaga sie ciagłej uwagi.
          Stad moje pisanie takie oszczędne. Pocieszam się, że na wiosne, to ani tyle
          sobie na internecie nie posiedzę... sad

          • gdakor Re: No i poszła sobie :-((( 16.12.03, 14:00
            No to bidulka ta twoja córunia...
            Nooooo jak ja będę rodziła to wy już "stare wygi" bedziecie....wink)
            Niech ten dzień się juz skoczy, bo mnie już brakuje pomysłu na pozycję na
            krześle....kręgosłup booooliiiiii!!!!
            • tallita Re: No i poszła sobie :-((( 16.12.03, 14:43
              Może poszukaj innego krzesła? Czasem jest dobrze na całkiem twardym.

              Stare jak stare, ale na pewno Ci coś poopowiadamy i podpowiemy.

              Ja sie już nie mogę doczekać, kiedy przytulę swoją kruszynkę. Chociaz mam
              jeszcze tyle planów, że te trzy miesiące z dzidzią nie płaczącą jeść, a spiącą
              sobie słodko w brzuszku bardzo mi sie przydadzą.
              Ale juz bym chciała się przywitac z moim Groszkiem...
              • gdakor zasypiam.......... 16.12.03, 15:13
                nie wiem jak ty, ale ja śpię z otwartymi oczami....chyba pójdę na kawke....
                Naszą trzecią Magdę to chyba zasypie.....wink
                • tallita Re: zasypiam.......... 16.12.03, 15:39
                  ... ale chyba będzie ją miał kto odkopywać wink

                  Nie chciałabym Cię denerwować, ale ja właśnie sobie leżę i oglądam "szansę na
                  sukces" a własciwie popisy mojej córci, która spiewa do plastikowej butelki. Ale
                  jakoś się dowlokłam do komputera, żeby zobaczyć, co napisałaś...

                  Spać mi się nie chce, ale nic innego też nie...

                  Trzeba będzie jutro założyć nowy wątek, bo już przeskakuje na drugą stronę...
                  • gdakor Do jutra!! 16.12.03, 16:47
    • tallita Zakładam nowy wątek 16.12.03, 22:01
      Nie wiem jak Was, ale mnie zmęczyło to szukanie końca naszej "rozmowy" na
      drugiej stronie. Ponownie zakładam nowy wątek, który
      zaraz znajdzie się powyżej. A nasze dotychczas zdradzone sekrety odjadą w dół i
      zginą gdzieś na przepastnych serwerach portalu gazety.pl wink)

      Serdecznie zapraszam wszystkie brzuchate krakowianki !!

      Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka