monisia98 Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 19.03.05, 21:30 nie wiem ja jestem z gliwic. moze byc? Odpowiedz Link Zgłoś
gargamelowa Re: Co do zerówek 12.04.05, 07:56 Nie znam zbyt wielu zerówek, bo Ignac jeszcze ma trochę czasu i nie rozglądałam się. A najpewniej pójdzie to tej, która znajduje się przy przedszkolu, do którego zamierzam go posłać. W Katowicach na Tysiącleciu. Odpowiedz Link Zgłoś
agga12 Re: Co do zerówek 12.04.05, 08:29 Myślisz może o tej prywatnej "Szkole jak dom"? pozdrawiam aga Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 12.04.05, 13:28 Ja. Z samiuśkiego centrum Odpowiedz Link Zgłoś
aneea Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 15.04.05, 10:49 ja tez jestem - rzadko, bo rzadko, ale jakby cos to zawsze pod @ . Odpowiedz Link Zgłoś
klaudunia5 Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 14.11.05, 18:03 Ja jestem z centrum Katowic ul.Warszawska mam5letnia córcię,wprzyszłym roku zerówka.Co sądzicie o przedszkolu na ul.Zacisze Odpowiedz Link Zgłoś
betra Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 18.11.05, 14:32 Córka chodziła tam 4 lata temu, uważam iż bardzo przytulne przedszkole jeden minus to brak bezpośrednio placu zabaw. Niestety nie zaliczyła zerówki, gdyż musiałam ją przenieść na Paderwskiego (przedszkole nr 55) ze względu na złobek syna. Obecnie syn chodzi do przedszkola 55. Odpowiedz Link Zgłoś
karola.v Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 14.11.05, 22:39 Nie znam przedszkola z ulicy Zacisze,ale mogę Ci polecic przedszkole na Zajaczka. Dzieci z przedszkola nr 5 kończąc zerówkę umieją pisać i czytać. Zresztą jest to jedno z niewielu Katowickich przedszkoli(państwowych),które poleca kuratorium oświaty. Odpowiedz Link Zgłoś
nikkkaa Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 15.11.05, 08:56 ja jestem!! Rzadko sie udzielam tutaj ale to nic) Mieszkam na Piotrowicach) ika Odpowiedz Link Zgłoś
gemmavera Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 15.11.05, 11:51 Nikka, a gdzie dokładniej mieszkasz - może mały spacerek? Odpowiedz Link Zgłoś
ewaktw Ja też, mieszkam w samym śródmieściu 15.11.05, 13:14 Moje dziecko chodzi do przedszkola na Uniwersyteckiej przy Pizzy Hut. Może są mamy maluszków, których dzieci też tam chodzą? Odpowiedz Link Zgłoś
nikkkaa Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 01.12.05, 20:43 No widzisz jak często bywam ) Jak dziecko info nawali to mnie potrzeba tutaj przygna) Mieszkam na " Manhattanie" czyli os. Odrodzenia, a TY?) Chętnie wybierzemy sie na spacerek) Odpowiedz Link Zgłoś
emw Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 16.11.05, 08:47 ja też jestem Katowiczanką mój Kuba ma 3,5 roku mieszkamy na Józefowcu Ewa mama Kubcia emw@interia.pl Odpowiedz Link Zgłoś
tetrina Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 18.11.05, 09:39 ja też jestem z katowic mieszkam na koszutce niedaleko Spodka, mam 3 synów 14,13,i 10 lat oraz 3 miesięczną córeczkę Alicję.W razie pytań służę pomocą.W Katowicach mieszkam już 27lat. Pozdrawiam. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
gosiagrzes1 Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 18.11.05, 11:10 Ja tez jestem z Katowic. Mieszkam tu od urodzenia. Pozdrawiam . Mama Marcinka Odpowiedz Link Zgłoś
gosiagrzes1 Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 18.11.05, 11:16 A dokładniej Katowice- Ochojec. Chetnie nawiąze kontak z mamami które mieszkają w pobliżu. Odpowiedz Link Zgłoś
anilewel Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 20.11.05, 22:15 Halo, pozdrawiam Mamy z Katowic. Mieszkam na Dębie (fajnie brzmi...). Pozdrawiam gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
anilewel do gosiagrzes1 20.11.05, 22:18 Hej, mieszkałam na Ochajo od urodzenia a teraz "wyemigrowałam" na Dąb. Co tam nowego słychać (oprócz "eklerka"?) Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
dagamama Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 22.11.05, 14:46 jestem z Będzina ale pracuję w Katowicach a mój synek chodzi do żłobka na Ordona pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tetrina Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 23.11.05, 11:55 dagamama napisała: > jestem z Będzina ale pracuję w Katowicach a mój synek chodzi do żłobka na Ordon > a > > pozdrawiam Dagamama ja też będę musiała skorzystać ze żłobka na Ordona, córa będzie mieła 6 m-cy, powiedz mi jak tam jest, chwalisz sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
dagamama do tetrina 23.11.05, 15:21 mam mieszane uczucia napewno lepiej niż na tysiąclecia ciocie bardzo sympatyczne, kierowniczka też nie mają nic przeciwko że mojego Dominika trzeba nosić lub trzymać prawie cały dzień na kolanach (ma 17 miesięcy jest w 2-giej grupie) zawsze jest czysto Dominik ładnie je (więc pewnie jedzenie smaczne) co widać po tym jak się poprawił ale odnoszę wrażenie że on się tam nudzi - bo ile można siedzieć z zabawkami w 4-rech ścianach? nie wychodzą na dwór bo jak stwierdziła kierwoniczka rodzice sobie nie życzą (zimą bo za zimno, latem bo za duże słońce!!!) pewnie Twojemu Maleństwu wystarczą zabawki i śpiewanie cioć mój Domik się nudzi... no i jak jest mało dzieci w jego grupi to są przerzucane na gr. 1-szą (czyli tą gdzie będzie Twoje maleństwo) co też wydaje mi się nie fajne jak masz jeszcze jakieś pytania to pytaj śmiało i fajnie będzie mieć jakąś mamę z forum w tym samym żłobku pozdrawiam daga Odpowiedz Link Zgłoś
tetrina Re: do tetrina 24.11.05, 11:06 ja się najbardziej martwię tym że córcia jest bardzo do mnie przywiązana (jak na razie) a ma dopiero 4 miesiące i zastanawiam się jak to będzie czy dadzą jej płakać czy będą się nią zajmować ale na razie i tak sprawa wygląda tak że tylko przy mnie potrafi się uspokoić i już się martwię,nawet w domu wodzi zwrokiem za mną i moim głosem.A do pracy muszę wrócić bo alicja to jest moje 4 dziecko no i trzeba mi tatę wesprzeć w pracy nad finansami rodziny, sam nie dał by rady zarobić na wszystkie podstawowe wydatki rodziny. Starsi chłopcy nie chodzili do żłobka dopiero do przedszkola a i tak czasami marudzili przy wstawaniu. Fakt szybko się usamodzielnili teraz nie ma żadnych problemów ( 2 chodzi już do gimnazjum a 1 do podst.)jeżdzą sami na wakacje na obozy i kolonie itp. i są bardzo odpowiedzialni a nie maminsynki. Ale córeczce to bym nieba przychyliła i mam wyżuty sumienia że taką malutką muszę oddać do żłobka. Pociesz mnie fakt że myślę że nie będzie jej się działa krzywda. Sama się już w tym gubię.Dziękuję za odpowiedz i rzeczowe konkrety o żłobku. Faktże nie będą wychodzić na podwórko mnie nie przeraża, przynajmniej sama będę zmobilizowana aby wyjść po pracy na spacer z Alą.A jak z chorobami?No i jeszcze kazali mi przynieść jakieś bzdurne zaświadczenie ważne 24godz. z sanepidu i chyba najpierw będę musiała wziąść urlop z pracy aby to załatwić. Może podpowiesz jak to zrobić i gdzie, czy wydają od ręki to zaświadczenie. jeszcze raz dziękuję za pomoc i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dagamama Re: do tetrina 24.11.05, 14:07 mój Dominik to też taki mamusiny cycuś - zanim poszedł do żłobka (miał wtedy 13- miesięcy) to na krok mnie nie odstępował, nadal wieczorem zasypia tylko przymnie, rano musi się poprzytulać... nie martw się wg pań żłobkowych takie maleństwa jak Twoje szybciej się adoptują w żłobku zresztą sama to widzę bo jest wspólna szatnia dla 1 i 2 grupy - kilkumiesięczne dzieci wcale nie płaczą przy oddawaniu - a mój synek płacze mimo że chodzi do żłobka od lipca panie są naprawdę miłe i jak trzeba to noszą dzieci na rękach ,trzymają na kolanach pozatym w tym żłobku jest mało dzieci więc mają czas dla każdego dziecka a choroby? - teraz od jesieni jest często przeziębiony (katarek, czasami zakaszle) - ale nigdy nic poważniejszego, więc chodzi do żłobka, niestety w żłobku o tej porze roku większość dzieci jest pzreziębiona ja karmię synka jeszcze piersią i mam nadzieję że to chroni go przed poważniejszymi chorobami zaświadczenie z Sanepidu jest konieczne i faktycznie ważne tylko 24 godz. - musisz iść po to do rejonowej stacji sanepidu, wydają na miejscu (nie wiem gdzie macie w Katowicach - ja załatwiałam w Będzinie) i jeszcze jest potrzebne zaświadczenie od pediatry że dziecko może chodzić do żłobka - ważne 48 godz. i nic się nie martw - maleńka napewno się zaadoptuje - a panie w tym żłobku w 1szej grupie to urodzone nianie! Odpowiedz Link Zgłoś
tetrina Re: do tetrina 25.11.05, 17:13 dziękuję ci bardzo za ważne dla mnie informacje. jak byłam 1` raz w żłobku by zapisać małą to pani dyr. zaprowadziła mnie do 1 gr i pokazała jak tam jest, widziałam się z panią od maluchów, zrobiła na mnie bardzo dobre wrażnie (mówiła że nie ma dużo czasu bo usypia maleństwo) czyli to dzieci są dla niej ważniejsze a to dobrze o niej świadczy, ja będę miała jeszcze okazję z nią porozmawiać.Jeszcze raz bardzo ci dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
dagamama Re: do tetrina 29.11.05, 12:22 daj znać kiedy poslesz maleństwo do żłobka może uda nam się spotkać - przecież będziemy przebierać dzieciaki we wspólnej szatni pozdrawiam i powodzenia w pierwszych dniach żłobkowania dagmara Odpowiedz Link Zgłoś
twinmama76 Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 23.11.05, 14:59 Ja tez jestem z Katowic, z Szopienic konkretniej Odpowiedz Link Zgłoś
pandora_ Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 16.12.05, 20:29 Ja, mieszkam na Tysiącleciu. Która mama jeszcze??? Szczególnie z bąblem w wieku półtora-2lata? Odpowiedz Link Zgłoś
pyza1980 Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 18.01.06, 10:37 Witam wszystkie mamy z Katowic. Ja też jestem z Katowic (Szopienice) Odpowiedz Link Zgłoś
sasza71 Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 18.01.06, 10:54 i ja...chociaz teraz to juz bardziej z Mikołowa Odpowiedz Link Zgłoś
aiwilo1 Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 19.01.06, 12:38 mieszkam w Kostuchnie a mieszkałam na osiedlu odrodzenia w Piotrowicach i często tam bywam po klikam z mamami z okolic poizdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gosiagrzes1 Do aiwilo 1!!! 19.01.06, 12:47 Hej ja jestem z Ochojca, tez mieszkałam w Piotrowicach. Gosia. Odpowiedz Link Zgłoś
wiki365 Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 23.01.06, 12:52 cześć, ja jestem z Katowic-Giszowca. Jestem mamą 16 m-cznego Kacpra pozdrawiam wszystkie mamy i ich maluchy Odpowiedz Link Zgłoś
agakaa79 Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 23.01.06, 20:02 Ja jestem z Katowic (Szopienice dokladnie) Mam 5-letniego synka Adasia i 4-miesiecznego synka Piotrusia Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: jest w ogóle ktoś z KATOWIC? 06.02.06, 00:37 Ja podobnie jak aiwilo mieszkałam na Manhattanie, teraz Kostuchna Ale często bywam w Piotrowicach Odpowiedz Link Zgłoś