czucherek 04.04.03, 09:54 JESTEM W ÓSMYM MIESIĄCU CIĄŻY I STOJĘ PRZED WYBOREM SZPITALA. SŁYSZAŁAM POZYTYWNE OPINIE O SZPITALU (NIE O KLINICE) NA MEDYKÓW. CZY WIECIE COŚ WIĘCEJ? DAJCIE ZNAĆ. IZABELLA Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mysiam Re: SZPITAL W KATOWIACH NA MEDYKÓW 07.04.03, 11:08 czesc , ja rodziłam w szpitalu kolejowym na ul. medyków(właściwie to jest ul. panewnicka) miła obsługa ,ale ja już tam nigdy rodzić nie będę .Miałam cięzki poród z komplikacjami ,zawinił lekarz.W dodatku wypuścili mnie z zakażeniem .... ale mój przypadfek nie musi i nie jest regułą..Opieka nad ciężarnym o.k. gorzej na noworodkach pozdrawiam,życzę udanego,szybkiego i łatwego porodu mysiami Michał 7 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
kruszynka6 Re: SZPITAL W KATOWIACH NA MEDYKÓW 07.04.03, 11:55 Witaj! Ja rodziłam w szpitalu kolejowym (bo chyba o ten szpital pytasz) 2,5 roku temu i byłam zadowolona z opieki nad sobą i synkiem. Polecam i życzę lekkiego porodu. Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
czucherek Re: SZPITAL W KATOWIACH NA MEDYKÓW 14.04.03, 08:45 CZY TAK MAŁO WAS RODZIŁO NA MEDYKÓW? A CO O BOGUCICACH POWIECIE DZIEWCZYNY? POMÓŻCIE WYBRAĆ Odpowiedz Link Zgłoś
a0000 Re: SZPITAL W KATOWIACH NA MEDYKÓW 18.04.03, 00:15 Ja rodziłam dwa razy.W 1999r w CSK w Ligocie i w 2002r w Bogucicach. Nigdy ale przenigdy nie poszłabym rodzić do CSK /wolałabym w domu/. Pobyt w tamtejszym szpitalu do dziś wspominam z przerażeniem. Szpital w Bogucicach polecam!!!! Nawet nie ma porównania.Jeśli będziesz chciała więcej informacji,jestem do dyspozycji.Pozdrawiam.Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
nina_edziecko Re: SZPITAL W KATOWIACH NA MEDYKÓW 24.04.03, 14:21 Ja będę rodzić właśnie w CSK, z ostatnich dwóch lat słyszałam same dobre opinie, byłam już zwiedzić oddział, pani położna była bardzo miła, zresztą tam pracuje mój lekarz prowadzący. Tego drugiego szpitala z Medyków nie znam. Natomiast w Bogucicach miesiąc temu rodziła moja przyjaciółka (na Markiefki) i jej poród to był jakiś koszmar, dzidzia niedotleniona (6 Apgar - zobaczyli dopiero przy wypisie, nikt im nie powiedział!!!), cesarka zrobiona dopiero po łapówie, 2 tygodnie po terminie, po II kroplówce z oksytocyny, 13 godzinach skurczów co 3 minuty, dziecko o wadze 4680g. Dobrze, że dali w łapę i miała tę cesarkę, bo kto wie ile jeszcze dzidzia by zniosła... Ech Odpowiedz Link Zgłoś