Dodaj do ulubionych

szpital w Katowicach Bogucicach

08.01.07, 13:50
mam pytanie czy może któraś z was rodziła w tym szpitalu w ostatnim czasie ?
słyszałam, że nie stosuje się tam zzo - a może jakieś inne typy znieczuleń
oferują np TENS ?
podobno wygrał w 2000 roku akcję Rodzić po ludzku... ale jakoś tak z wyglądu
nie jest zbyt przyjemny... poza tym było to aż 7 lat temu...
możecie coś poradzić ?
czy jest to szpital godny zaufania ?
Obserwuj wątek
    • sabko Re: szpital w Katowicach Bogucicach 08.01.07, 19:25
      Podpinam się do pytania smile
      2 lata temu rodziłam córeczkę na Raciborskiej i wspominam szpital bardzo
      dobrze.Tam też pracowała moje ginekolog
      Teraz jestem w 2-giej ciąży i własne się dowiedziałam, że moja lekarka
      przeniosła się na Bogucice no i mam dylemat , nie wiem gdzie rodzić czy na
      Raciborskiej czy na w Bogucicach.Szczególnie, że na 90% będę miała 2-gą cc.
      • jaga241 Re: szpital w Katowicach Bogucicach 08.01.07, 22:37
        Witaj, Ja rodziłam w maju 2006 na raciborskiej a moja bratowa w kwietniu 2006 w
        bogucicach. Porównanie mam bardzo ogólne bo na raciborskiej leżałam a w
        bogucicach byłam tylko w odwiedziny i znam opowieści bratowej. Generalnie mam
        odczucie że raciborska jest w tej chwili owiana legendą super szpitala.
        Ważny jest personel a skoro twoja lekarka się tam przeniosła (pewnie chodzi o dr
        Kośmider - to również mój lekarz) to może warto z nią na ten temat porozmawiać.
        Z doświadczenia wiem że najważniejsza przy porodzie jest położna i może lekarka
        może kogoś polecić. Tak było w moim przypadku. Dr Kośmider poleciła położną,
        która była przy moim porodzie i była wspaniała, ciepła i kochana - takiej opieki
        życzę wszystkim rodzącym. A pani doktor była przy mnie przed porodem (leżałam
        kilka dni w szpitalu zanim urodziłam) jak i zaraz po - by mi pogratulować i
        sprawdzić czy wszystko ze mną i z córką w porządku. Tu jej opieka i pełna
        informacja z jej strony była dla mnie bardzo cenna. Jeśli chodzi o sam szpital
        to faktem jest że raciborska ma odnowione, bardzo wygodne sale (nawet 2-osobowe)
        czego trochę brakuje bogucicom, ale czy to jest aż tak ważne?? Na raciborskiej
        jest ciasno i dużo rodzących a w bogucicach jest o wiele większy oddział i
        spokojniej.
        Moja bratowa miała nagłą cesarkę (z powodu zagrożenia życia dziecka) i zajęli
        się nią bardzo dobrze, dziecko jest całe i zdrowe, mama też.
        Porozmawiajcie z lekarzami, zobaczcie szpitale, przecież możecie same się
        przekonać i obejrzeć sale. Nie zdawajcie sie na opinie innych bo raciborska ma
        na prawdę trochę rozdmuchaną opinię według mnie.
        Pozdrawiam,
        Jaga241
    • kiwi_77 Re: szpital w Katowicach Bogucicach 09.01.07, 06:39
      Dzięki za odpowiedź
      i głos rozsądku smile
      trochę panikuję bo Kośmider to też moja lekarka i byłam już bardzo nastawiona na
      Raciborską gdzie jest ładnie, kolorowo, komfortowo itp itd wink
      Ale masz rację - najlepiej porozmawiać o tym wszystkim z lekarzem smile tym
      bardziej, że ta lekarka to niesamowita kobieta, która może mi jakoś przemówi do
      rozsądku i opanuje tą moją panikę wink

      Sabko, na kiedy masz termin ?
      może się widujemy z brzuszkami w poczekalni wink

      Pozdrawiam was obydwie smile
      miło spotkać na forum pacjentki tej samej lekarki smile

      • ewaktw Re: szpital w Katowicach Bogucicach 09.01.07, 12:51
        Ja rodziłam w Bogucicach w maju 2002 roku. Taki poród mogłam sobie tylko
        wymarzyć. Była noc w sobotę, dwie położne do mojej dyspozycji, trafiłam super.
        Czułam się jak w prywatnym szpitalu. Opieka pielęgniarek i lekarzy potem też
        rewelacja.
        Co do sal, to leżałam w 2-osobowej, odnowionej, ładnie pomalowanej i z
        łazienką. Nie zauważyłam, żeby sale nie były odnowione. Bardzo przyzwoicie.
      • sabko Re: szpital w Katowicach Bogucicach 09.01.07, 13:01
        Termin mam na 29 maja czyli jeszcze troszkę czasu smile
        następna wizyta na Brzozowej (tam chodzę) 16 stycznia smile
        Co do dr Kośmider to ona jest naprawdę dobrą lekarką, choć ja też miałam nagłą
        cesarkę z powodu zagrożenia życia dziecka i nie zdążyła dojechać na zabieg,
        potem bardzo się interesowała mną i córeczką smile
        • kiwi_77 Re: szpital w Katowicach Bogucicach 09.01.07, 19:09
          a to jednak się nie spotykamy w poczekalni bo ja zazwyczaj mam wizyty na
          początku miesiąca smile a termin mam na kwiecień.
          Miałabym do Ciebie parę pytań - mogłabyś się ze mną skontaktować na gg 2787374
          lub mail chroan@interia.pl ?
    • lidkamamakuby Re: szpital w Katowicach Bogucicach 09.01.07, 15:46
      Rodziłam w Bogucicach 28 listopada 2006 przez cc.
      Opieka przed i po porodzie wspaniała. (Ja z kolei mam porównanie z osławionymi
      Tychami gdzie rodziłam 6 lat temu i byłam bardzo rozczarowana).Położne bardzo
      miłe, cierpliwe, pomocne. Panie opiekujące się noworodkami w większości bardzo
      pomocne, trafiłam może na dwie niezbyt sympatyczne, niecierpliwe.
      Sale 2 osobowe 1 łazienka na 2 sale.Sale całkiem przyjemne tylko okna
      nieszczelne i wiało.
      Nie mogę teraz napisać więcej, bo najmłodszy dzisiaj nie chce spaćwink. Jeżeli
      masz pytania pisz na adres gazetowy, chętnie odpowiem.
      L.
    • justy_1979 Re: szpital w Katowicach Bogucicach 10.01.07, 01:52
      Ja rodzilam w Bogucicach we wrzesniu 2006 ale przez cesarke. Moge jednak
      powiedziec ze opieka po zabiegu naprawde super, az bylam zaskoczona. Podobnie
      panie pielegniarki na noworodkach, tez bardzo pomocne i zyczliwe.
      Pozdrawiam i zycze powodzenia
    • pandora_ Re: szpital w Katowicach Bogucicach 10.01.07, 19:18
      Ja rodziłam w kwietniu 2004 i mam jak najmilsze wspomnienia, szczególnie jeśli
      chodzi o obsługę. Pani z "poradni laktacyjnej" była beznadziejna, ale
      siostrzyczki SUPER, wspaniałe położne. Tylko lekarze jak lekarze, jedna babka
      mówiła że jej lekarz siedział na sali z kawą i pączkiem big_grin kiedy rodziła.
      Miałam cięzki i przedwczesny poród, męczyłam się ponad 20 godzin w bólach i z
      oksy, ale siostry bardzo mi pomogły. Rodziłam na salce z wanną, z mężem. Po
      porodzie leżałam 1 dzień sama w dużej sali, potem doszły 2 babeczki. Siostry
      bardzo mi pomagały, bo mam niskie ciśnienie i trzeba było mnie wszedzie
      prowadzić przez 2 dni - ledwo żyłam smile
    • jaga241 Re: szpital w Katowicach Bogucicach 12.01.07, 22:01
      Hej,
      A teraz jak poczytałam opinie innych dziewczyn to mi się przypomniało że na
      Raciborskiej chyba nie było poradni laktacyjnej - a przynajmniej nic mi o tym
      nie wiadomo - a przy wypisie dostałam numer telefonu do takiej poradni. Niestety
      było już trochę za późno bo moja córka była dokarmiana i dość szybko przeszła na
      butlę, czego do dzisiaj żałuję. Mała ma już 9 miesięcy...
    • olus1984 Re: szpital w Katowicach Bogucicach 23.01.07, 14:20
      Witamsmile ja takze rodzilam w tym szpitalu, i do lidki mamy kubywink takze
      urodzilam 28 listopada 2006winktylko ze silami naturywinkcorka, 4320 i 59 cm wiec
      bylo ciezko, ale dzieki mojemu lekarzowi, i poloznym wszystko sie udalosmile
      lezalam tam tydzien zanim urodzilam i bardzo dobrze wspominam opieke i lekarzy
      i pielegniareksmile i co najwazniejsze... atmosferawink takze, szczerze polecamsmile a
      jezeli masz lekarza z tego szpitala to tym bardziejsmile zycze powodzeniasmile Ola
      PS. no niestety znieczulenie zzo tylko w przyp. cc.
      • lidkamamakuby Re: do olus1984 25.01.07, 22:03
        Pozdrawiam bardzo serdecznie! To pewnie mijałyśmy się na korytarzu smile
        Życzę zdrówka i wszystkiego dobrego smile
        Lidka
    • claudynkaa Re: szpital w Katowicach Bogucicach 30.01.07, 11:49
      Ja rodziłam w Bogucicach w październiku 2006r- miałam planowane cc. Z czystym
      sumieniem mogę polecić ten szpital. Opiekę miałam bardzo dobrą, zarówno lekarze
      jak i położne były bardzo miłe i uczynne. Kilka zastrzeżeń mogę mieć jedynie do
      pielęgniarek z noworodków. Ogólnie były miłe, ale moje dziecko nie budziło się
      na karmienia i nie chciało ssać a pielęgniarki nie bardzo umiały mi pomóc.
      Ostatecznie sama musiałam wpaść na pomysł żeby kupić sobie laktator i karmić
      małego odciągniętym pokarmem.
      Jeżeli chodzi o warunki to ja rodziłam w okresie kiedy było bardzo mało porodów.
      Tak że na noworodkach było tylko dwoje dzieci a ja leżałam sama na 3-osobowej
      sali, dopiero za trzy dni dołączyła do mnie dziewczyna i od razu zrobiło się
      weselej.
      Mój mąż widział małego zaraz po urodzeniu, nagrał go jak był myty i mierzony i w
      każdej chwili mógł iść go zobaczyć (bo leżał w inkubatorze).
      Ogólnie szpital polecam choć nie mam porównania.
    • artrzep Re: szpital w Katowicach Bogucicach 07.02.07, 12:58
      Ja rodziłam dwa razy na Raciborskiej przez CC z dr. Kośmider w 2001r i w 2003r.
      W styczniu 2007 rodziłam w Bogucicach. I nie żałuję. Też miałam straszny
      dylemat, bo szpital mi się nie podobał. Wszystko było w porządku, miły
      personel, dobra opieka. Bardzo szybko doszłam do siebie w domu już byłam cztery
      dni po cc.
      • sabko do artrzep 07.02.07, 14:56
        Hej jesteśmy w podobnej sytuacji, ja też rodziłam przez cc na Raciborskiej u dr
        Kośmider, no a teraz ona się przeniosła na Bogucice i mam dylemat bo pani Doktor
        proponowała mi też prywatny szpital na Ochojcu ( ponoć z nim współpracuje) tam
        warunki są świetne ale jakoś tak wydaje mi się za nowy smile
        Bogucice znam bo niedawno mama tam leżała na ginekologii to sobie pooglądałam,
        faktycznie personel miły ale ponoć po cc trzymają tydzień a to dla mnie
        strasznie długo bo mam 2 latka w domu smile
        Jak możesz napisz na mój mail gazetowy jak wygląda cc. Jakie są przygotowania ,
        jak przebiega zabieg i jak jest po smile
        Będę ci bardzo wdzięczna
        Dziękuję
        • skania77 Re: do artrzep 23.03.07, 14:39
          Wiesz co ja też się dowiadywałam choć w sierpniu poród dopierowink
          Mam "konotacje" lekarskie więc chyba jestem na bieżąco i zbieram informacje
          z "profesjonalnych" źródeł również: nie odradzam tego prywatnego szpitala (dr-a
          Ślęczki) bo ma super sprzęt itd. ale ja sama też zdecydowałam się na bogucice.
          Z racji lekarza głównie ale wiem też, że w tym prywatnym szpitalu są młode
          położne ergo mają mniejsze doświadczenie, a w bogucicach Panie z 20-30 letnim
          stażem. A wszyscy wiemy, że położna jest najważniejsza! Na dodatek tzreba
          pamiętać o tym, że jak jest dobrze to jest dobrze ale co jak sie coś zacznie z
          dzieckiem lub Tobą dziać? Zaplecze na pewno jest lepsze w Bogucicach. Choć moja
          koleżanka miała cesarkę w ptym prywatnym i byłą super zadowolona bo komfort
          jets nieporównywalny...
      • olaws Re: szpital w Katowicach Bogucicach 13.02.07, 17:40
        ja rodzilam w 2000 - dawno co prawda ale bylo naprawde ok! wszystko jak nalezy!
        pozdrawiam
        • ekan13 Re: szpital w Katowicach Bogucicach 27.02.07, 01:36
          Rodziłam tam dwa razy(trzy gdyby licząc moją obecność przy porodzie siostrysmile )Raz naturalnie, raz przez CC.
          Gdybym miała rodzić raz jeszcze, to choćby z końca Polski ale tam przyjadę. Mam porównanie, pierwsze dziecko rodziłam w Tychach i dlatego siostrę sciągnełam stamtad właśnie tu. Szpital fakt, sprawie trochę przygnębiajace wrażenie ale nie nalezy sie tym sugerować. Jedyne zastrzeżenia mam do warunków przedporodowych, gdy na poród trzeba czekać kilka dni. Stanowczo jak dla m,nie za spartańskie warunki.
          Personel REWELACJA.
          NIE TRZEBA DAWAĆ ŁAPÓWEK! żeby być dobrze traktowanym.
    • sabko Re: szpital w Katowicach Bogucicach 28.03.07, 16:54
      Dziewczyny które rodziły w tym szpitalu w ostatnim czasie, czy możecie napisać
      co wziąć dla dziecka? Tz co szpital ma a czego nie?
      I jeszcze jedno jak podchodzą tam do karmienia? czy jest tz terror laktacyjnysmile
      Ja nie mogę karmić piersią i już 2 lata temu przy córeczce miałam z tym niezłe
      przejścia.
      • olus1984 Re: szpital w Katowicach Bogucicach 28.03.07, 19:05
        sabko ja rodzilam w listopadzie, dla dzidziusia musisz miec ciuszki ( swoje
        jakies tam maja ale wola jak mama sie sama w nie zaopatrzy), wiem tez ze
        preferuja spioszki i kaftaniki, bo jedna z pielegniarek mi mowila, poza tym
        pampersy, i krem, jak na rodzilam to F18, poza tym jakas pieluszke tetrowa do
        wycierania po kapieli, i chusteczki nawilzajace. Co do terroru laktacyjnego- ja
        taki przezywalam, obudzilam sie o 4 rano z nawlem pokarmu, koszmar. Ale
        zyczliwa pielegniarka kazala mi isc pod prysznic, zeby rozgrzac piersi, pozniej
        dostalam zastrzyk, odciagnelam sobie pokarm laktatorem (maja elektryczny, jak
        sie chce czesto korzystac to 5 zl), a pozniej przystawila mi dziecko do piersi
        i pokazala jak korzystac z kapturkow na utski, bo mala mnie strasznie pogryzla,
        pozniej oklady z pieluch ktore lezaly w zamrazarce, i jakos przezylamwinka jak
        cos, to dokarmialy mala mlekiem sztucznym. Jesli masz problem z karmieniem lub
        nie mozesz karmic ( moja kolezanka tak miala i tez tam rodzila) to bez problemu
        karmiono dzidzie zastepczym mlekiem. Mam nadzieje ze Ci jakos pomoglam,
        buziaczki i powodzenia!
        • sabko Re: szpital w Katowicach Bogucicach 28.03.07, 19:49
          Bardzo dziękuję smile
          • claudynkaa Re: szpital w Katowicach Bogucicach 02.04.07, 11:44
            Ja przeżyłam terror laktacyjny. Moje dziecko nie budziło się na karmienia, nie
            umiała złpać piersi a o ssaniu wogóle nie było mowy. Powiedziano mi, że mam
            odciągać pokarm to podadzą butelką, tego pokarmu było może dwie łyżeczki, więc
            dziecko zostało dokarmione mlekiem modyfikowanym. Za każdym razem jak chciałam
            żeby podano dziecku mleko to musiałm iść poprosić o to mleko i za każdym razem
            kazano mi przystawiać dziecko do piersi. Po 3 dniach miałam nawał pokarmu a
            dziecko nadal nie ssało. Myślałm, że oszaleje tak bolały mnie persi, ale
            wreszcie trafiłam na super położną z położnictwa i powiedzaiła mi co mam
            zrobić.
            Gorący prysznic lub okład na piersi, po tym odciągnąć mleko do momentu poczucia
            ulgi a po tym okład z zamrożonej pieluchy, do tego pić po 1/2 szklanki szałwi
            dwa razy dziennie (chamuje laktacje).
            Byłam w szpitalu 6 dni po cc i mogę stwierdzić, że terror laktacyjny istnieje.
            • olilla Re: szpital w Katowicach Bogucicach 13.04.07, 21:23
              witam, też chciałabym podzielić się swoją opinią na temat szpitala w
              Bogucicach. Urodziałm 2 kwietnia br. przez cc, wcześniej trochę leżałam na
              oddziale więc zdążyłam trochę poznać personel i zwyczaje szpitalne. Muszę
              przyznać, że personel jest rewelacyjny tak na położnictwie jak i na
              noworodkach. Siostry są miłe, uśmiechnięte, śłużą pomocą i radą. Lekarze
              rewelacja bez wyjątku. Jeżeli chodzi o wspomniany wyżej terror laktacyjny ja ze
              strony personelu z niczym takim się nie spotkałam, wręcz przeciwnie... to jedna
              z sióstr wytłumaczyła mi w końcu, że jak nie będę karmiła piersią to świat się
              nie zawali, że nie każda kobieta musi karmić piersią i że brak naturalnego
              karmienia nie powoduje, że jest się gorszą mamą. Z czystym sumieniem polecam
              ten szpital. Acha, może nie jest super z wyglądu, ale jest czysto i przytulnie
              (jak na szpital) a to dzięki życzliwości ludzi jacy tam pracują. Pozdrawiam smile
              • sabko Do olilla 13.04.07, 22:18
                wysłałam ci kilka pytań na mail gazetowy
                jeśli masz chwilkę proszę o odpowiedź
                dziękuję smile
    • kiwi_77 byłam, urodziłam, polecam !! :) 19.04.07, 19:21
      no więc zdecydowałam się na ten szpital
      urodziłam 4 kwietnia sn, bez znieczulenia czego baaaaaaaardzooo się obawiałam bo
      naczytałam się okropnych rzeczy o porodach ale okazuje się, że da się to zrobić
      wink dzięki położnym mam cudowne wspomnienia z porodu
      atmosfera panująca na sali porodowej i potem na oddziale noworodków NIESAMOWITA
      - czułam się w 100% bezpieczna.
      W każdej chwili mogłam prosić o pomoc przy malutkiej a często ta pomoc
      przychodziła sama, nawet nie zdążyłam o nią prosić a już widziałam, że ktoś
      czuwa żeby mnie wspomóc.
      Pomimo paskudnej żółtaczki malutkiej i przedłużonego pobytu - 11 dni w szpitalu
      - mam same miłe wspomnienia.
      POLECAM Z CAŁEGO SERCA !!
    • sabko gorąco polecam :-) 30.05.07, 21:36
      21 maja urodziłam w tym szpitalu synka. Maluszek przyszedł na świat przez
      planowane cc.
      Pobyt w szpitalu wspominam bardzo dobrze. Lekarze, położne, pielęgniarki bardzo
      mili i kompetentni. Wszyscy uśmiechnięci smile
      Gdyby nie troszkę skrzypiące łóżka smile i szafki pamiętające chyba jeszcze lata
      70-te , czułabym się jak w prywatnej klinice.
      • olus1984 Re: gorąco polecam :-) 31.05.07, 17:26
        sabko gratulacjesmilePS. slyszalam, ze ponoc od pazdziernika zamykaja ten szpital,
        bo budynek szpitala nalezy do kosciola, a urzad miasta nie jest nim
        zainteresowanysadprawda tp?smile
        • sabko Re: gorąco polecam :-) 03.06.07, 11:06
          Wiesz nic takiego nie słyszałam ani też nic na to nie wskazywało.
          Pozdrawiam
      • kiwi_77 Sabko gratulacje ! :) 04.06.07, 10:34
        niedawno się zastanawiałam co tam u Ciebie smile cieszę się, że też jesteś
        zadowolona smile
    • il-wika Re: szpital w Katowicach Bogucicach 22.10.07, 22:38
      Dziwie się ,że wszystkie są takie zadowolone z tego szpitala,
      niestety nie wszyscy to mogą powiedzieć . 1997 poronienie ,duż wina
      lekarzy, przeniosłam się na Janów ,tam mi pomogli ,ale dziecka nie
      udało sie uratować {koniec 5 mieś.},to dzięki Bogucicom. 2001 Znowu
      poronienie 3 mieś.W końcu 2004 udało sie , ale na pewno nie była to
      zasługa lekarzy.Rodziłam sama ,siosty 2 dochodziły do mnie tylko jak
      je już głośno zawołałam, mieli w samym czasie poród rodzinny, więc
      tam więcej czasu poświecały.Poza tym chyba im przeszkadzałam w
      oglądaniu filmu za co bardzo przepraszam. Lekarz przyszedł w
      ostatnim momencie, nie mam za to żadnych zastrzeżeń do opieki nad
      noworodkami,siostry był bardzo miłe i pomocne ,za co im bardzo
      dziękuje!!!jestem teraz znowu w ciąży ,wszystko przebiega
      pomyślnie ,ale na B ogucicach nie mam zamiaru rodzić, zmieniłam też
      lekarz prowadzącego. Pozdrawiam wszystkie mamy.
    • iska76 Re: szpital w Katowicach Bogucicach 23.10.07, 09:18
      No cóż. Niestety wiele zależy na kogo się trafi. Ja w tym samym
      szpitalu mialam okazje spotkać się z personelem który wg mnie
      kwalifikował się do zwolnienia, a także z personelem który wg mnie
      powininien dostac oskara za wspólprace z pacjentką. Opieka nad
      noworodkiem super, choć nie potrafiłam się pogodzić z tym że po
      kryjomu dokarmiali mi dziecko ( choć nie było takiej potrzeby,piersi
      mi rozrywało- im poprostu było tak wygodniej). Warunki średnio
      przyjazne, porównanie z klinką Ligota.
      Poród styczeń 2006.

      Jestem ciekawa jakie są teraz losy tego szpitala po oddaniu go w
      ręce zakonu. I po zwolnieniu się prawie wszystkich lekarzy do
      prywatnej klinki w Ochojcu. Czy ktoś wie jaka jest teraz sytuacja
      tego szpitala ?
      • sabko Re: szpital w Katowicach Bogucicach 24.10.07, 09:50
        Ja rodziłam pod koniec maja.Wtedy działała już klinika prywatna i część lekarzy
        tam przeszła a mimo to zupełnie nie dało się jakichkolwiek braków w personelu a
        na obchodach lekarzy było całkiem sporo smile
        Ja jak już wcześniej pisałam byłam bardzo bardzo zadowolona ( a mam porównanie z
        Raciborską)
    • sylw5 Re: szpital w Katowicach Bogucicach 24.10.07, 13:41
      na znieczulenie w tym szpitalu nie masz co liczyc, ja tam rodzilam 1 rok temu,
      przez cesarke ale czekalam 24 godziny az lekarz sie zdecydowal.Maja tylko 1
      anestezjologa , (tak bylo 1 rok temu) i nawet za oplata jak go nie bedzie to nie
      bedziesz miala znieczulenia.Szpitala nie polecam, jak nie masz swojego lekarza
      to kiepsko to widze(pisze na swoim przypadku)ale oddzial noworodkowy jest super.
    • agabilinska2 Re: szpital w Katowicach Bogucicach 25.10.07, 09:07
      ja byłam zadowolona rodziłam 10/02/2006 przez cc wiec znieczulenie
      zzo miałam "bez proszenia"
      szpaital "brzydki" jest tylko na zewnątrz w środku sale są
      przyjemne, jest czysto , cieplutko - każda sala ma nie więcej jak 3
      łóżka
      personel medyczny ok rzeczowy i przychylny, na moja uwagę
      szczególnie zasługiwała jedna połozna - niestety nie pamietam jej
      nazwiska, ale starsza pani która miała bardzo dużo cierpliwości do
      mojego sposobu przystawiania Karoliny do piersi /a własciwie
      kompletnego braku zgrania dzecko-matka/ na cały pobyt /około 9dni/
      moge powiedzieć, że przewinęli się wszyscy pracujący na tym
      oddziale i "podpadła" mi jedna babka
      polecam dr Marka Kelma jak dla mnie rewelacja
      a i żeby nie było domysłów - nikt nie dostał żadnej "łapówki"
      • agabilinska2 Re: szpital w Katowicach Bogucicach 25.10.07, 09:13
        lekarza prowadzącego też nie miaalm z tego szpitala, chodziłam do
        zwykłej przychodni w ramach FOZ
    • kinga127 Re: szpital w Katowicach Bogucicach 07.11.07, 09:07
      Ja nie polecam i nie wiem nad czym sie tak zachwycacie. Po porodzie spedziłam
      tam równe 3 tygodnie z dzieckiem i wiem o czym piszę. Generalnie porodówka i
      pielegniarki na położnictwie ok, za to noworodki porażka na całej linii. Nawet
      porządnie nie umiały nauczyć przystawiać małą do piersi, pokazali tylko spod
      pachy, co jest pozycją mało wygodną. Dopiero jak wróciłam do domu znajoma
      pielęgniarka raz mi pokazała i od razu było ok. Poza tym opieka nad noworodkami
      naprawdę pozostawia wiele do życzenia, ale wybór należy do WAs. Jeśli będziecie
      mieć szczęście i spędzicie tam tylko te 3 wymagane dni to może będziecie
      zadowolone.... Tego Wam życzę.
      • agabilinska2 Re: szpital w Katowicach Bogucicach 07.11.07, 11:57
        kingo tez uważam, że panie od noworodków w wiekszości takie sobie
        ale dało się z nich wyciągnąć wiele tak na serio jedno babsko mi
        strasznie podpadło - Karolina mając kolke wrzeszczała z bólu poszłam
        się zapytać co jej jest a ta smierdzącego palucha wepchała jej do
        buzi /dodam że smród papierosów ciągnął się za nią zawsze/ - no
        wtedy mnie szlag trafił, ale wiesz jak to jest jak jestes na miejscu
        to sie nie odezwiesz bo to chodzi przecież o twoje dziecko - to był
        jedyny incydent nieprzyjemny
        • kinga127 Podam przykłady 12.11.07, 10:01
          Czasem dzieci w inkubatorach nie miały opasek na oczy, bo spadały i nikt się tym
          nie interesował, gdy zwróciłam uwagę, to "mądra" pielęgniarka stwierdziła, że to
          nic, bo naświetlania nie szkodzą na oczka. Co za bzdury, nie wiem gdzie ta
          kobieta zdobyła wykształcenie. Dawały mleko w butelkach do inkubatora i
          zostawiały dziecko. Co tam najwyżej się zachłyśnie, przecież to nich dziecko,
          itd.....
      • lesia27 Re: szpital w Katowicach Bogucicach 12.11.07, 21:55
        Niestety ja też mam niedobre wspomnienia. Szpital wybrałam bez przygotowania, bo
        najbliżej (mieszkam w Bogucicach) a właśnie zaczął mi się poród 6 tyg przed
        czasem. Już na wejściu byłam strasznie rozczarowana. Lekarka która mnie
        przyjmowała nie udzieliła mi praktycznie żadnej informacji (byłam przerażona to
        34 tydz.). Powiedziała że ordynator na obchodzie zadecyduje co ze mną dalej.
        Przyszła pora obchodu i ten beznadziejny ordynator, jeszcze dobrze nie wszedł a
        już wychodził, na moje pytania odpowiadał "zobaczymy". Leżałam ponad dobę z
        odchodzącymi wodami i bez żadnej informacji ile to potrwa, dzień, dwa czy klika
        dni. Dziecko pierwszego dnia nie było monitorowane, drugiego dnia zaczeli go
        monitorować a maluszkowi mocno zaczeło spadać tętno i gdyby nie moja mama nikt
        by tego nie zauważył bo ja nie widziałam wykresu a pielęgniarka była gdzieś.
        Później cesarka bez pośpiechu (a przeciez małemu tętno leciało) i bez informacji
        dla męża który stał na korytarzu i umierał ze strachu. A po cesarce dopiero
        koszmar 3 godz, jak znieczulenie odpuściło czekałam aż dostanę kroplówkę z
        lekiem pzreciwbólowym. Kolejnego dnia nic przeciwbólowego a jak tzreciego dnia
        wyłam z bólu i powiedziałm o tym lekasrzowi to powiedział ze musi boleć. Ketonal
        dostałam dopiero tego dnia wieczorem. Dziecko było w inkubatorze a ja go
        chciałam karmić nikt mi w tym nie pomógł, dawali mu jakieś sztuczne mleko
        dopiero sama wyszłam z inicjatywą że będę mu odciągać. Jak go wyciągneli też
        nikt mi nie pokazał jak go przystawiać, bo pewnie doszły do wniosku że i tak nie
        będę go karmić piersią, przecież to wcześniak. Do wszystkiego musiałam dochodzić
        sama. Chociaż minął rok ciąglę się częsę na myśl o tym co przeżyłam i ngdy
        przenigdy nie będę rodzić w Bogucicach.
        • sabko Re: szpital w Katowicach Bogucicach 13.11.07, 11:23
          Jejku jak czytam wasze opinie to nie umiem uwierzyć że piszemy o tym samym szpitalu.
          Gdy ja byłam (w maju)to wszystkie ciężarne pacjentki chodziły na badanie tętna
          co 2 godzinki. Zaraz po przyjęciu do planowanej CC miałam wszystkie badania
          łącznie z KTG.
          Po CC w pierwszej dobie pielęgniarka przychodziła co 30 min sprawdzać czy
          wszystko jest dobrze. W drugiej dobie gdy już wstałam same proponowały mi coś
          przeciwbólowego a gdy nie chciałam, następna siostra znów pytała czy aby nie
          zaczęło bardziej boleć.
          Siostry z dziecięcego różne, jedne bardziej miłe drugie mniej jak to ludzie ale
          gdy przyszłam z płaczącym z powodu kolki maluszkiem, siostra zaraz wykąpała go w
          ciepłej wodzie i dała kropelki.
          Co do karmienia to ja akurat po cc pokarm dostałam dopiero w 6 dobie ale
          codziennie siostry sprawdzały moje piersi i pokazywały jak przystawiać aby mały
          pobudzał piersi. Dały mi nawet herbatkę na laktację.
          Jaś też był naświetlany z powodu żółtaczki i zawsze miał opaskę na oczkach.
          Pielęgniarki dokarmiały je tam ściągniętym bądź jak u mnie sztucznym mleczkiem
          ale mamy same się na to godziły bo ciągłe wyciąganie maluszków do karmienia o
          wiele przedłużało czas naświetlania.
          Po karmieniu były układane na boczku aby się ie zakrztusiły.
          Dodam ze żadnych łapówek ani prezentów nikomu nie dawałam smile
          • kinga127 Re: szpital w Katowicach Bogucicach 16.11.07, 13:46
            Gdy ja byłam (w maju)to wszystkie ciężarne pacjentki chodziły na badanie tętna
            > co 2 godzinki.
            Z tym stwierdzeniem zgadzam się w zupełności.
            Jak napisałam wcześniej po cc byłam zadowolona z opieki pielęgniarskiej ,
            dostałam środki przeciwbólowe, a potem na żądanie bez problemu. Herbatka na
            laktację też była, ale presja karmienia piersią jest tam okropna. Nawał pokarmu
            miałam w 5 dobie, a i tak odciągałam maks. 10 ml i za każdym razem dostawałam
            opieprz, ze tak mało i mam częściej odciągac i bardziej się starać. Dziecko wyło
            z głodu, ale co tam doprosić się nie mogłam o sztuczny pokarm, bo dlaczego i czy
            lekarz pozwolił, nie wolno itd. W końcu jak córka wylądowała w inkubatorze, a
            mój pokarm ilością nie zachwycał, mała dostała mleko. Jedna z pacjentek
            przyznała się nawet, że mleko sztuczne ma schowane w szafce i sama dziecku
            przygotowywuje bez łaski. Pielęgniarki zdziwione stwierdziły, że jak co to one
            tego nie słyszały, bo tak nie wolno, a ona jak chce to niech tak robi.
            Nie wspomne już o tym jak "zapomniano" dać mi antybiotyk po cc i skończyło się
            zastrzykami od 8 doby. Nawet ordynator był zdziwiony jak ktoś mógł o tym
            zapomnieć. Ja też byłam zdziwiona, ale pomyślałam, że moze teraz tak jest i się
            nie daje? Ale byłam głupia.
            Na cc czekałam od godziny 4 nad ranem do 14.00, bo co tam, cc wykonuje się na
            końcu. aha, ktg miałam robione zaraz po przyjęciu tzn. ok 4.30 - 5.00. A potem
            to już nikt się nie zainteresował stanem dziecka. urodziło się sine, a więc
            prawdopodobnie niedotlenione. Dlatego najpierw było 8 , a potem dopiero 10 pkt w
            skali Apgar. Wszyscy pediatrzy - kolejno bo codziennie był inny - zgodnie
            twierdzili, że dziecko ma już białe białka oczu, chociaż ja widziałam żółte. I
            miałam rację. Zauważył to pediatra na pierwszej wizycie w przychodni, położna,
            która przyszła do domu z wizytą no i lekarz na Ligocie, tylko na noworodkach w
            Bogucicach nikt już tego nie widział. To wszystko b. przykre, ale prawdziwe.
            Przepraszam za chaotyczną wypowiedź.Pozdrawiam.
            • lesia27 Re: szpital w Katowicach Bogucicach 16.10.08, 22:38
              Mojego synka też wypisano z żółtaczką. Później jeszcze chodziłam do tego
              szpitala, z maluchem do poradni patologi niemowlęcia (był wcześniakiem) cały
              czas miał żółtaczkę. Nikt tym się nie przejął, ba nawet nie zauważył. Dopiero
              jak sama zgłosiłam się do przychodni przy szpitalu (ale ta chyba już do nich nie
              należy, ale pracują ci sami lekarze co w szpitalu) okazało się że musimy
              natychmiast iść do szpitala z ostrą żółtaczką. Syn miał wtedy 8 tyg i przeleżał
              kolejne 10 dni w Ligocie. Gdzie złapał infekcję (leczoną antybiotykiem) i
              rotawirus (ja i pół rodziny zresztą też).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka