madzix88 14.08.07, 09:58 Drogie Panie, powiedzcie jak wygląda poród od strony technicznej - przyjeżdzam na izbę przyjęć i co dalej? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
patrycja22wiosny Re: wojewódzki Tychy 20.08.07, 13:44 bada cię położna.Jeśli poród już się zaczął to skieruje cię na trakt porodowy........tak jest chyba w każdym szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
mayra3 Re: wojewódzki Tychy 21.08.07, 15:52 Wszystko zalezy od tego "czyja jesteś" (od ktorego lekarza oczywiscie, wczesniej opłaconego i umówionego). Jak niczyja, to masz pod górkę... Odpowiedz Link Zgłoś
patrycja22wiosny Re: wojewódzki Tychy 21.08.07, 22:40 ja byłam "niczyja",bo nie planowałam rodzić w tym szpitalu.Chyba mi się udało,bo przy porodzie od początku do końca była przy mnie pani doktor i 2 położne na osobnej sali,bo rodziłam w wodzie (też nie planowałam) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_jej Re: wojewódzki Tychy 08.09.07, 21:29 a orientujecie się może jak jest z odwiedzinami na położniczym?? Jak tam rodziłam kilka lat temu to były szybkie wizyty przy drzwiach na korytarzu?? Zmieniło się coś?? Odpowiedz Link Zgłoś
magda22imielin Re: wojewódzki Tychy 20.09.07, 15:38 Witam! A czy w wojewódzkim można wybrać sobie rodzaj porodu? chodzi mi o cc?? ile to może kosztować? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madzix88 Re: wojewódzki Tychy 28.09.07, 22:40 Teoretycznie w żadnym państwowym szpitalu nie można zrobić sobie cc na życzenie. A wojewódzki taki jest. pozdro m.b. Odpowiedz Link Zgłoś
wsaq2 Re: wojewódzki Tychy 03.10.07, 19:44 Naprawdę? Ciekawe ile za to trzeba dać i komu.... Rodziłam tam w 2004 roku i wiem, że wcale tak nie jest, bo pomimo szeregu wskazań (ułożenie pośladkowe, małowodzie i duża wada wzroku) nikt cesarki nie chciał mi robić. Lekarz, który prowadził mi ciążę, pomimo tego że za każdą wizytę brał kupę kasy ciągle mówił, że nie ma wskazań. Płakałam, wyłam, tłumaczyłam i ciągle nic. Dopiero pewnej niedzieli jak na dyżurze był lekarz zaraz po studiach powiedziałm mu, że ja po prostu nie urodzę i już i chyba się wystraszył, bo od razu załatwił mi konsultację okulistyczną, która jednoznacznie stwierdziła, że muszę mieć cesarkę! Na szczęście, bo gdybym nie miała cesarki, to mały by się udusił w czasie porodu...ale to już inna historia. Teraz drugą ciążę prowadzi mi zupełnie inny lekarz, w innym mieście i jak opowiedziałam mu moją historię, to stwierdził, że miałam więcej szczęścia niż rozumu, bo gdzie jak gdzie ale w Tychach cesarek robi się najmniej w województwie, a wszkazania są tak rygorystycznie przestrzegane, że właściwie nie ma ich wcale... Tak że ja na pewno nie uwierzę w to, że można ją sobie zrobić tam na życzenie. Odpowiedz Link Zgłoś