Dodaj do ulubionych

Rynek weryfikuje jakość studiów?

IP: *.wip.pl 27.10.09, 14:00
W moim przypadku rynek nie zweryfikował uczelni. Mało tego pracuję
już w trzeciej dużej firmie na przyzwoitym stanowsku z bradzo
przyzwoitą prensją, ale jeszcze nikt mnie przez te lata nie zapytał
o ukończone studia i to czego się na nich nauczyłem.

Liczy się doświadczenie i wiedza zawodowa a nie uczelnia po której i
tak nikt nic nie umie.
Obserwuj wątek
    • lucusia3 Rynek weryfikuje jakość studiów? 27.10.09, 14:09
      Jak uczelnie państwowe - tu specjalny ukłon dla UJ- będa ładować pieniądze tylko i wyłącznie w infrastrukturę, zupełnie zapomniając o pracownikach, to to pasożytnictwo będzie jeszcze długo hulało. Jeśli na UJ mam w perspektywie zarabiać latami poniżej 2000 tys zł miesięcznie, to prestiż mogę schować z głodu do kieszeni, bo prywatne dają 3 razy tyle. A najlepiej odwalic za te grosze na UJ (żeby mieć etat) a zarabiać na zaocznych prywatnych, gdzie za 2 weekendy bez przepracowywania się mam taką pensję jak mi płaci uczelnia.Bo wbrew pozorom naukowiec tez by chciał kupić ubranie w sklepie a nie w lumpeksie, mieć samochód, albo kupić sobie książkę niekoniecznie w Taniej Książce. No, ale skoro uczelnie takie jak UJ nie boją się, że tracą najlepszych pracowników, no to cóż możemy poradzić.
    • Gość: Helmut Rynek weryfikuje jakość studiów? IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 27.10.09, 14:22
      Pracodawcy z reguły nie zwracają uwagi jaką uczelnię sie skończyło
      ani czy jest to magister, licencjat, dzienne czy zaoczne.
      Może jedna osoba na kilkadziesiąt zwróci albo gdy branża jest
      specyficzna.
      Liczy sie praktycznie wyłacznie doświadczenie i sam fakt posiadania
      wyższego wykształcenia.
    • Gość: marynarz Jacht UJ IP: 213.17.130.* 27.10.09, 14:32
      Czy konieczne było kupienie jachtu dla Uniwersytetu? Pan Musioł opowiada
      frazesy o "misji nauczania" ale nie zarabia 1500 zł miesięcznie- jak wielu
      jego niższych rangą pracowników. Warto przyjrzeć się jak rozdziela się
      podwyżki. Ale wiadomo- punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...
      • Gość: (gość portalu) Re: Jacht UJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 21:19
        Byłem w tym roku na Mazurach w wakacje i widziałem, rzeczywiście najładniejszy jacht w swojej kalsie (ludzie mają większe) na całym wybrzeżu.

        Zaskoczyło mnie to, ale potem zauważyłem, ze dużo uczelni ma tez jachty, np Politechnika Warszawska ma dwa.

        Sprawdziłem skąd ten jacht i czemu nikto o nim nic nie wie. Nie był kosmicznie drogi, 500000 złotych, także możnaby to wybaczyć, ponieważ formalnie jest to dotacja dla Samorządu Studentów i to im formalnie ma służyć ten jacht. Jednak jak się zapisać, do jakiego koła, tego w samorządnie nikt nie wie, a ja na molow Mikołajkach widziałem tam dwa stare grzyby i jakąś panią, podczas gdy w jachcie PW była chyba maksymalna dopuszczalna masa, gdzieś z tuzin studentów.
    • Gość: uczelnie Rynek weryfikuje jakość studiów? IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.09, 15:07
      a czy Pan Rektor UJ rozlicza "Panow Profesorow" co wpisuja doindeksu
      noty przy wódce
    • Gość: Swann Rynek weryfikuje jakość studiów? IP: *.hull.ac.uk 27.10.09, 15:28
      Uwielbiam czytac wywiady z Jego Magnificencja Karolem Musiolem.
      Przypominaja mi one zawsze, dlaczego nawialem z prowadzonego przez
      niego domu dla naiwnych lub ociezalych.
      Ujmuje mnie troska Jego Magnificencji o poziom kadry naukowej, ktory
      ma byc niby tozsamy z jakoscia dydaktyki. Wiekszosc cwiczen (a
      czasem i wykladow) i tak prowadza doktoranci, ktorzy nie maja
      najczesciej bladego pojecia o rzeczach, ktorych ucza. I chocby nie
      wiem jakie ankiety Jego Magnificencja stworzyl, to doktoranci nadal
      nie beda sie znac na swoich dziedzinach, bo maja lepsze rzeczy do
      roboty. A uczelnia i tak nadal bedzie im kazala prowadzic zajecia,
      bo przeciez to jest tak bardzo darmowa sila robocza.
      Poziom zajec na UJ to jest kpina przemieszana z beznadzieja.
      Problemem nie jest, z kim rozstanie sie Jego Magnificencja, tylko
      kto rozstanie sie z Jego Magnificencja. A rozstanie sie z nim
      absolutnie kazdy, kto ma mozg i na tyle sprawny aparat wzorkowy, aby
      odczytac informacje z paska wyplaty. Jesli oczywiscie w ogole taki
      pasek dostanie, a nie jest na przyklad doktorantem, w przypadku
      ktorego transfer dobr odbywa sie w druga strone.
      Zakoncze swoim standardowym apelem do wszystkich, ktorzy jeszcze
      maja cos wspolnego z instytucja kierowana przez Jego Magnificencje.
      Kliknijcie sobie tu:
      www.jobs.ac.uk
    • Gość: Pewien student Rynek weryfikuje jakość studiów? IP: 69.162.89.* 27.10.09, 20:47
      Jakie ankiety? Przez trzy lata nie widziałem na swoim wydziale żadnych ankiet
      dotyczących pracowników!
      • Gość: asd Re: Rynek weryfikuje jakość studiów? IP: 77.223.231.* 29.10.09, 19:22
        na usosie są :)
    • Gość: agalulol Rynek weryfikuje jakość studiów? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.10.09, 20:48
      A ja wiem tylko tyle: "Uniwersytet zawsze był, jest i będzie biedny" - motto
      naszej Uczelni...
      • Gość: krakus Re: Rynek weryfikuje jakość studiów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 22:42
        Nie traccie chlopaki nadziei, znowu sie wam trafi jakas Jadwiga ktora wspomoze
        uboga szkole sprzedajac swoja bizuterie. A moze benefaktorem stanie sie jakis
        inny ojciec.
    • Gość: stuuuuuuudent Rynek weryfikuje jakość studiów? IP: 188.33.45.* 30.10.09, 18:25
      Na studiach ściągają wszyscy, na jednym z bardziej prestiżowych kierunków UJ egzaminy pisze się dosłownie w grupach. Są przypadki, że stypendia naukowe dostają ludzie, którzy spisali egzaminy od "najlepszych uczennic". Ściągnąć cały egzamin to nie jest żaden problem, wykładowcy udają że tego nie widzą. Gorzej niż w podstawówce. Pewnie sami też tak robili.

      Kolejny problem - nadmiar absolwentów studiów humanistycznych. Powinien być trzy razy mniejszy limit przyjęć, może wtedy ludzie, którym wszystko jedno co skończą nie będą szli na psychologię czy pedagogikę tylko zrobią mgr inż.
    • Gość: Qwe Re: Rynek weryfikuje jakość studiów? IP: *.chello.pl 01.11.09, 15:52
      Mało kto patrzy na skończoną uczelnię. To jest mit, że pracodawca albo
      rekrutujący pracowników nie ma nic lepszego do roboty tylko oglądać dyplomy,
      zresztą w Polsce opatrzone godłem państwa wszystkie są jednakowe.
      Generalnie dalej obowiązuje zasada, może być gorsza uczelnia, ale towarzyszyć
      temu musi praca zawodowa, doświadczenie, praktyki. Same piątki w indeksie na
      dobrej uczelnii to przepustka do bezrobocia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka