crogool Z Krakowa a trzymam kciuki za Wrocław 31.12.09, 15:54 Po pierwsze "primo" - po prostu lubię Wrocław i ludzi którzy tam mieszkają. Dziwie się, że na forach tak się nakręcają ludzie z miast które są sobie bliźniacze. Po drugie "primo" - cholernie zazdroszczę wrocławianom prezydenta. Takiego co ma jaja, żeby walnąć ręką w stół i powiedzieć "ende!" i głowę na karku, co wiadomo nie od dziś. Po trzecie "primo" - mojemu miastu (Kraków) raz na jakiś czas należą się trzeźwiące plaszczaki. Ot na zasadzie pokuty. Za głupie decyzje, niemądre rozwiązania i projekty na które "wszyscy" czekają a po fakcie zadowolonych niewielu (Opera, Dworzec a po zakończeniu budowy będzie też psioczenie na Stadion Wisły). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomik Re: Z Krakowa a trzymam kciuki za Wrocław IP: *.2.8.234.tvksmp.pl 31.12.09, 17:43 po pierwsze po drugie i po trzecie leje na niemiecki Wrocław swój ciepły mocz, trzymam kciuki za Warszawę.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: któś Po co nam Euro? IP: *.mobile.playmobile.pl 31.12.09, 16:02 Kilka tygodni poważnych utrudnień w codziennym życiu i znaczący wzrost cen. Takie będą efekty Euro dla przeciętnego mnieszkańca Krakowa. W jaki sposób krakowski "Kowalski" na tym skorzysta? Moim zdaniem NIE skorzysta. Jeśli ktokolwiek widzi jakieś realne korzyści. poza 'promocją miasta' - peoszę pisać. Chętnie zapoznam się z rzeczowymi wypowiedziami na ten temat; póki co - bardzo nie chcę meczów Euro w naszym mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Po co nam Euro? IP: *.2.8.234.tvksmp.pl 31.12.09, 17:41 inwestycje w mieście które po dofinasowaniu z centrali mają sznase na realizację, zawsze działa magiczne słowo inwestycja na Euro2012, pamiętaj o tym...ale jak widać Kraków nie miał szczęcia, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krakus nie przenoście nam euro2012 do Krakowa IP: *.chello.pl 31.12.09, 17:44 nie chcę mistrzostw Europy w Krakowie! Po co to tu - będzie paraliż miasta, bilety na mecze już rozdane w gronie mafii piłkarkiej UEFA i wśród sponsorów, a Kraków nie radzi sobie z codziennym ruchem a co by było w przypadku ME - nie chcę myśleć. Jedynie właściciele biznesów typu hotele i knajpy mogą na tym skorzystać, i tak wnioskuję że to oni ciągle "motywują" dziennikarzy z GW żeby robili szum, ale wszyscy pozostali tylko będą narzekać na paraliż miasta w czasie ME. Najpierw budować system komunikacji, a potem organizować tego typu imprezy. Wieśniakom z magistratu wydaje się że zbudują stadionik i jedziemy z koksem. No niestety świat poszedł do przodu od czasu lat 50 ubiegłego stulecia, czyli epoki w której najwyraźniej tkwią zakute łby z magistratu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lajkonik Re: nie przenoście nam euro2012 do Krakowa IP: *.2.8.234.tvksmp.pl 31.12.09, 17:48 głosuj na Kracika a będzie jakeś napisał Odpowiedz Link Zgłoś
chris30 Re: nie przenoście nam euro2012 do Krakowa 31.12.09, 19:15 Oczywiście, że będę głosował na Kracika w nadziei, że nigdy nie przyjdzie mu do głowy staranie się o tak kretyńską imprezę, jak Euro. Chcę normalnego życia, a nie tysięcy pijanych kiboli i paraliżu komunikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krak Wrocław się potknął, Kraków ma stadion na Euro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 17:54 Oczywiście, że to tylko taka gadka i EURO będzie we Wrocławiu a nie w Krakowie. I szkoda w ogóle na ten temat deliberować, bo inaczej nie będzie. Komuś tylko zależy na podgrzaniu atmosfery. EURO dla Krakowa zaprzepaścili głównie krakowscy politycy z PiS-u, który to wówczas był u władzy. PiS-owcom nie w smak Majchrowski, co to wygrał z ich kandydatem zwanym Psem. PO też z Majchrem nie po drodze więc co sie mieli strzępić. Zarówno jedni jak i drudzy nie chcieli, żeby Majcher mógł sobie mógł dopisać sukces. No to w najlepszym razie zachowali "daleko idącą powściągliwość" i kiedy inni politycy energicznie lobbowali za "swoimi" miastami oni milczeli. A wystarczyło tylko słowo, bo kandydatura Krakowa - obiektywnie rzecz biorąc - był, obok Warszawy naturalną i oczywistą propozycją. (Nie mam dowodów a jedynie niejasne przesłanki, że to nie tylko zaniechania ale i solidny antylobbing był.) Podobnie dzisiaj zachowują się krakowscy radni PO torpedujący budżet miasta na 2010. Im nie zależy na mieście, dla nich - jak w PRL-u - partia najbliższa sercu. I dla jej dobra pogrzebią na rok, a może i w efekcie na zawsze, szanse rozwoju Krakowa. Takie to gnidy są... Odpowiedz Link Zgłoś