Dodaj do ulubionych

Jestem kostką z Podzamcza, gdzie reszta?

IP: 82.177.125.* 14.01.10, 08:19
Oryginalna kostka pod Wawelem? A gdzieżby! ma być nowa i asfalcik.
Dajcież ludziom zarobić!
A poważnie? Wyrazy uznania dla mieszkańców. To chyba wyraźny sygnał,
by nam już więcej zabytkowych bruków nie nieszczyć, prawda Zykity?
Obserwuj wątek
    • Gość: Groblin [...] IP: *.2.20.195.pp.com.pl 14.01.10, 09:13
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Warszawiak Jestem kostką z Podzamcza, gdzie reszta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 09:26
      Krakusy to banda baranów. Siedzą w śmierdzących norach nie
      remontowanych od I wojny światowej i torpedują każdą próbę
      unowocześnienia infrastruktury miasta....

      • Gość: imd Re: Jestem kostką z Podzamcza, gdzie reszta? IP: 82.177.125.* 14.01.10, 10:31
        Tak i bardzo nam z tym dobrze! Nie chcemy "unowocześnienia",
        szczególnie po warszawsku. I mamy do tego prawo - Tobie nikt nie
        zabrania delektować się własną nowoczesnością w Złotarze, no nie?
      • Gość: biały Re: Jestem kostką z Podzamcza, gdzie reszta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 21:52
        Baran, to takie niezbyt inteligentne stworzenie, które nie szanuje swojej
        historii i pamięci o swoich przodkach... a ty kolego popatrz w lustro i sprawdź
        czy to coś patrzące z niego na ciebie nie ma rogów.
    • freewolf Jestem kostką z Podzamcza, gdzie reszta? 14.01.10, 10:29
      Nie widziałem co kładą na Podzamczu ale widziałem w innych miastac
      wiele przykładów, gdzie położono nową kostkę brukową, która bardzo
      przypominała starą (tylko była dużo równiejsza i nie "wyjeżdżona"
      przez tysiące samochodów) i mam nadzieję, że w tym przypadku robią
      to samo.
      • Gość: Helmut Re: Jestem kostką z Podzamcza, gdzie reszta? IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 14.01.10, 11:07
        to porzuć nadzieję :) pewnie to jakiś najtańszy importowany kamień.
        Czy w innych miejscach położono kostkę przypominającą stary bruk?
        Nie. Teraz można walczyć o resztki jednak to już musztarda po
        obiedzie.
        Gdzies w ogóle było jakieś towarzystwo obrony bruków krakowskich,
        ciekawe czemu sie teraz nie odzywają.
    • Gość: behemot Re: Jestem kostką z Podzamcza, gdzie reszta? IP: *.autocom.pl 14.01.10, 11:07
      "Mogę zapewnić, że wbrew obawom okolicznych mieszkańców żaden nadający się do powtórnego użycia fragment bruku nie ginie - dodaje Niedziałkowska."

      Nawet jeśli p. Niedziałkowska mówi prawdę, to diabeł tkwi w szczegółach - co z tego, że kostkę się odzyskuje, skoro ląduje potem jako nawierzchnia rynsztoków i innych podobnie "eksponowanych" fragmentów ulicy? Tak zrobiono np. na Warszawskiej, gdzie piękna bazaltowa kostka odsłonięta spod asfaltu użyta została wyłącznie do wyłożenia rynsztoka, a nawet zatoki parkingowe wykostkowano ohydnym, czerwonym behatonem.
    • Gość: jan Jestem kostką z Podzamcza, gdzie reszta? IP: *.ghnet.pl 14.01.10, 11:19
      Od dziesiatkow lat powtarza sie pytanie, co dzieje sie ze starym
      brukiem z krakowskich ulic, a takze po co na niektorych ulicach
      kladzie sie zamiast asfaltu nierowny i niewygodny do chodzenia i
      jezdzenia (rowery) bruk. Dawno temu zadawano sobie pytanie co stalo
      sie z brukiem z Rynku Glownego. Wroble ćwierkały (może falszywie?)
      ze wyłozone jest nim jakies niemieckie miasteczko, a za dziwnym jego
      zniknieciem stał pewien niezyjacy juz profesor. Wroble ćwierkaja
      tez, ze z Urzedem Miasta blisko związany jest właściciel czy
      właściciele kamieniołomow i stad takie dziwne podmienianie lub
      wymienianie bruków czy chocby przedziwny murek z ogromnymi kulami
      wzdluz Rudawy na Salwatorze. Dla mnie sprawa brukowa jest elementem
      wszędobylskiej korupcji.
    • saliko Jestem kostką z Podzamcza, gdzie reszta? 14.01.10, 11:29
      Sprawa jest oczywista, wykorzystanie starych materiałów zmniejsza koszty materiałowe a wykonawca chce zarobić zwiększając wartość robót.
      Wszystkie nowe kostki brukowe to sztuczne kamienie i nigdy nie są lepsze od starych. Wystarczy rozejrzeć się po krakowskich ulicach nowo-wybrukowanych - kostki pękają i zapadają się, kudy im do starych kamieni.Ale ręka rękę myje i wszyscy są zainteresowani kosztami - fabryka bruku, wykonawca a pani Niedziałkowska nie płaci z własnej kieszeni.
      Żaden z radnych nie ma pewności czy w następnych wyborach się załapie na fuchę więc chcą się nachapać teraz.
      Wybory są partyjne a nie miejskie, i tu klucz do tej sprawy.
    • Gość: musicandarch Jestem kostką z Podzamcza, gdzie reszta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 11:42
      Z informacji mieszkańców wynika, iż kostka brukowa została nocą
      wywieziona i zutylizowana. Pani Niedziałkowska ratuje się jak może,
      ale niech zatem wytłumaczy gdzie jest prawie 1100m2 kostki? O jakich
      składach Pani mówi? Czy nie jest to prywatny skład pod domami w
      okolicy Krakowa? Czy ta kładziona w temperaturze -6 stopni na
      podsypce betonowej, opalana ordynarnie gazowym palnikiem to lepsze
      rozwiązanie? Wątpię!!!! W Warszawie już wiedzą gdzie leży zabytkowa
      kostka brukowa i bynajmniej nie jest to skład zarządu dróg,a prywatne
      podjazdy willi w Konstancinie. Pani Dyrektor kompromituje się kolejny
      raz. Gratuluje!!!
      • Gość: imd CBA gdzie jesteś? IP: 82.177.125.* 14.01.10, 12:02
        zapraszamy CBA! najlepiej niech wpadnie do magistratu nocką, jak do
        Piskorskiego.
        • Gość: Emoryt Re: CBA gdzie jesteś? IP: *.2.20.195.pp.com.pl 14.01.10, 16:03
          Może już jest! Może koszmarne zdemolowane serce Polski zostanie oczyszczone z
          przestępców i wyburzone zostaną szpetne kloce. Może wreszcie coś dla mieszkańców
          a nie wszystko przeciwko nim!
    • Gość: Prawdziwy Krak Co do kostki, to niech ZIKiT bierze przykład z... IP: *.betanet.pl 14.01.10, 13:54
      czeskiej Pragi. Tam kostka zostaje ponownie uzyta do wylozenia tej samej ulicy, w taki sposob udalo sie, w niektorych miejscach zachowac bruk z XIX w. !!! A u nas jak zawsze prywata, zalatwianie kostek na lewo, komu kostke komu bo ja se niose do domu.... Żal panowie i panie z ZIKiT, wasze instytucja powstala w wolnej Polsce, ale nawiazuje do tradycyji socjalistycznych ery wczesnego Gomulki, gdzie sie wszystko niszczylo. Jeszcze raz napisze, wstyd i hańba!!
    • Gość: mimiczoko Jestem kostką z Podzamcza, gdzie reszta? IP: *.89.108.10.static.crowley.pl 14.01.10, 15:08
      świetna inicjatywa mieszkańsów! w pełni popieram. Każdemu kto uważa, że nowa
      kostka jest lepsza polecam uważne przyjrzenie się kostce na Rynku Głównym. Jak
      się pochyli nieco głowę widać, że odpada spoiwo pomiędzy kostkami - w wielu
      miejscach w ogóle go nie ma i nowy bruk jest obluzowany. Dodatkowo bruk jest
      nie do domycia przez nasze służby w porządkowe i leżą na nim pety, małe
      papierki i masa innego świństwa. Gdzie jest stary bruk? I gdzie są lampy z
      Placu Mariackiego? Czy ktoś z Państwa pamięta jakie piękne światło dawały
      secesyjne klosze? na ścianach kamienicy po zmroku widać było piękne wzory z
      rzucanego przez nie cienia. Teraz (po remoncie placu) są tam białe gładkie
      klosze... to jest jedna z tych nieodżałowanych strat... Podobnie jak fontanna
      na Rynku od strony Adasia... czy wróci kiedyś na swoje miejsce?
      • Gość: behemot Re: Jestem kostką z Podzamcza, gdzie reszta? IP: *.wzks.uj.edu.pl 14.01.10, 17:36
        Czy ktoś z Państwa pamięta jakie piękne światło dawały
        > secesyjne klosze? na ścianach kamienicy po zmroku widać było
        piękne wzory z
        > rzucanego przez nie cienia. Teraz (po remoncie placu) są tam białe
        gładkie
        > klosze...

        Te klosze akurat były powojenne, a obecne są przywróconymi wg
        pierwotnego projektu Wojtyczki secesyjnymi wzorami.
    • drakaina Jestem kostką z Podzamcza, gdzie reszta? 14.01.10, 15:39
      Bardzo słuszna inicjatywa. Działalność urzędów i innych tam komisji powinna
      być przede wszystkim przejrzysta; w sumie ci od remontu powinni od razu jasno
      powiedzieć, co robią z taką kostką, jak zamierzają ją wykorzystać itd. Ale
      władze Krakowa mają w nosie mieszkańców, nie pierwszy to przypadek i pewnie
      nie ostatni... Przykładem to, co się dzieje z Muzeum Czartoryskich.

      --
      Scribere necesse est
      Antiquitates
    • yaroslav Ludzie!! trochę mi Was żal... 14.01.10, 17:28
      w tym tygodniu jest moda na "afery z kostką brukową" i teraz przyszła
      kolej na Kraków... niedouczony/niedoinformowany dziennikarz
      podniecony zawieruchą rozpętaną przez grupę "zawistnych z zasady"
      mieszkańców popełnił artykuł, którego nikt nawet nie próbuje czytać
      ze zrozumieniem... zresztą po co? lepiej od razu wylać wiadro
      wirtualnego błota i oczernić kogo się da wietrząc wszędzie spisek i
      aferę... jakie to polskie, fuj...

      a zmierzając do meritum sprawy: w artykule jasno stoi: "GRANITOWA
      KOSTKA BRUKOWA" !!!!!!
      tak dla niewtajemniczonych: granitową
      kostkę brukową zaczęto używać w Krakowie w XX wieku
      - w zasadzie
      na poważnie zaczęli to Niemcy w czasie okupacji - między innymi
      brukując w ten sposób ulicę Podzamcze - żeby mieć porządny dojazd na
      zrobiony przez siebie parking u podnóża Wawelu gdzie Hans Frank
      parkował swoją limuzynę.
      Brawa więc dla Komitetu Obrony Hitlerowskiej Kostki Brukowej z
      Podzamcza! Jej 60-letnia historia niewątpliwie stawia każdy z tych
      "zabytkowych" brukowców w równym szeregu z perełkami krakowskiej
      architektury zabytkowej - czy to płaskiej czy pionowej...

      a co do wątku romantyczno-szpiegowskiego i tajemnego wywiezienia nocą
      ponad 1100m2 "zabytkowego" bruku z lat 40 XX wieku: wyobrażacie sobie
      geniusze wywożenie takiej masy kamienia z centrum miasta w dzień?
      którędy? Alejami ??? czy Zwierzyniecką i dalej przez Stare Miasto??
      taką masę materiału można przemieścić tylko w nocy żeby nie
      sparaliżować tego hiper-zakorkowanego miasta na amen... pomijam już
      ze mocno wątpię że "zabytkowy" hitlerowski bruk pokrywał do dzisiaj
      całą pierwotną powierzchnię ulicy - jakby nikt nie zauważył od wojny
      przez ponad pół wieku robiono tam całą masę wkopów, przekopów i
      przebudów - CO, gaz, woda, prąd, telefon i kanalizację odbierającą
      mniej lub bardziej stałe produkty przemiany materii spod tychże
      protestujących mieszkańców... raczej nie sądzę że po położeniu
      instalacji kostkę pieczołowicie układano z powrotem...

      a wszystkich zwolenników brukowania ulic (szczególnie wtórnie użytym
      zabytkowym materiałem)- a już szczególnie zwolenniczki tej dewiacji
      zapraszam na zimowy spacer - najlepiej w butach na obcasach - po
      ulicy Siennej albo po placu Mariackim (to ten między K.NMP a K.św.
      Barbary)...

      pozdrawiam i życzę więcej wiedzy i zdrowego rozsądku!
      • Gość: imd niepotrzebnie! IP: 82.177.125.* 14.01.10, 18:17
        To grzeczne z Twojej strony, ze nas żałujesz ale niepotrzebnie.
        Dobrze sobie radzimy z czytaniem i rozumieniem i nie jesteśmy
        zawistni z zasady ale nie zgadzamy się na zabawy z kostką: na
        niszczenie bruków, wywożenie nie-wiadomo-dokąd, na przekręty
        przetargowe. Jeżeli jest tak jak mówisz, i kostkę położono w czasie
        okupacji, to tym większą miała ona wartosć.A obracanie kota ogonem,
        i nazywanie jej hitlerowską kostką brukową, jest trochę dziecinne.
        Jeśli zaś chodzi o wywożenie nocą, prosze bardzo, ale chcielibyśmy
        wiedzieć DOKĄD, bo jakoś tak się dzieje, że mnóstwo się z
        zabytkowego Krakowa wywozi nocami "dokądś" tylko nikt jakoś nie
        pamięta dokąd. O spacerowniu w butach na obcasie można zdaje się
        zapomnieć w całym Krakowie, bo chodniki są tak krzywe, że nawet w
        trampkach można nogę zwichnąć.
        Zatem, o co ci tak naprawdę chodziło?
        • yaroslav Re: niepotrzebnie! 14.01.10, 19:24
          chodziło mi o to że nazywanie hitlerowskiej kostki brukowej, którą
          ułożono w czasie wojny niszcząc istniejący tam wcześniej bruk
          wapienny, ZABYTKOWĄ jest kompletnym nieporozumieniem wynikającym z
          niewiedzy albo tez określenie ZABYTKOWA zostało użyte w artykule
          celowo aby sensacja była jeszcze bardziej sensacyjna...

          i nie!: kostka ułożona w połowie XX w, mniejsza o to czy przez
          Hitlerowców czy nie, nie ma "większej" wartości historycznej - ma
          taką samą jak wylany tam 10 lat później asfalt, którego państwo jakoś
          specjalnie nie bronicie;

          nie obracam niczego ogonem tylko odnoszę się do argumentu o rzekomej
          zabytkowości tego bruku; nazywanie tej kostki przeze mnie hitlerowską
          jest nie bardziej dziecinne co nazywanie jej przez Państwa zabytkową
          - tyle że w moim przypadku jest to nazwaniem rzeczy po imieniu bo tak
          faktycznie było więc zarzut pod moim adresem raczej bez sensu...

          co do wywożenia "nie wiadomo dokąd": bruk - zabytkowy czy nie, jest
          własnością miasta i miasto może go składować tam gdzie to uważa za
          słuszne (za zgodą Konserwatora na wywóz) - podawanie tego do
          wiadomości publicznej jest zbędne - jak widać można wynieść z terenu
          budowy sześć kostek brukowych (sądzę że raczej bez wiedzy i zgody
          kierownictwa robót)- więc proszę pomyśleć jak szybko zniknęłaby
          reszta gdyby dokładna lokalizacja jej składowania została
          zamieszczona np w dodatku krakowskim Gazety Wyborczej...
          • Gość: Groblin Re: niepotrzebnie Bruk Bet rządzi IP: *.2.20.195.pp.com.pl 14.01.10, 20:20
            Disneyland po Wawelem? Czemu nie ! Na placu Matejki też rządzi Bruk Bet i lilia
            róż!Plac na Groblach dla okolicznych dzieci dostępny? Owszem za pieniądze i
            niewiadoma kiedy! Jak to możliwe,że zawsze przeciwko mieszkańcom, bo szwindle
            robią i się nie boja nikogo. Nikt nie wie w jakim stanie są kamienice w tej
            okolicy. Ciężki sprzęt i kopary archeologiczne. To czasy barbarzyńców i ludzi o
            gustach meneli!i
            • yaroslav Re: niepotrzebnie Bruk Bet rządzi 14.01.10, 20:41
              wybacz, nie zrozumiałem o co chodzi... poza tym co jest złego w
              badaniach archeologicznych, które nomen omen prowadzone są aby badać
              i ratować relikty przeszłości takie na przykład jak te o które tak
              bohatersko walczą mieszkańcy wymienieni w artykule?

              inna sprawa to to, że na szczęście dopiero w naszych czasach (a w
              zasadzie po II wojnie) ulęgło się w głowach ludziom że jak coś raz
              zbudowano to nie wolno tego zmieniać aż się samo nie rozsypie...
              gdyby takie podejście mieli kolejni rezydujący na Wawelu władcy
              zamiast przepięknego przykładu eklektycznej architektury mielibyśmy
              na zamkowym wzgórzu drewniany kurnik

              nawiasem mówiąc tym z tym asfaltem to nie żartowałem - pierwszą
              warstwę wylano zapewne na przełomie lat 50 i 60 XX wieku wiec jakby
              nie było ponad pół stulecia temu - "zabytek" pełną gębą - w dodatku
              niemy świadek minionej epoki, komunistyczna rana na historycznym
              ciele królewskiego miasta Krakowa itp itd - zastanawia mnie nawet czy
              łatanie dziur w tak wartościowej nawierzchni jest moralne z punktu
              widzenia czystości historycznej... więc: ręce precz od asfaltu!
              • Gość: imd Re: niepotrzebnie Bruk Bet rządzi IP: 82.177.125.* 14.01.10, 23:09
                Należy do "miasta" a kto to jest to "miasto"? I dlaczego to miasto
                robi to co chce i tak jak chce? Nie wiem czyje interesy
                reprezentujesz ale czyjeś napewno. Porównanie asfaltu do bruku -
                skoro dla ciebie asfalt i bruk to to samo - nie ma o czym
                dyskutować. Co się ludziom "ulęgło", no cóż, faktycznie nie ma o
                czym dyskutować z kimś kto tak pisze; ku przemyśleniu, doczytaj może
                od kiedy i dlaczego zaczeto chronic zabytki zamiast wyjeżdżać z
                przedszkolnymi argumentami.
                • yaroslav Re: niepotrzebnie Bruk Bet rządzi 15.01.10, 01:50
                  doskonale wiem od kiedy chroni się ZABYTKI, natomiast nigdzie
                  nie mogę znaleźć informacji od kiedy chroni się współczesne bruki z
                  kostki granitowej które zabytkami nie są - bruk i asfalt to dla mnie
                  nie to samo - jak widać wciąż niestety kłania się czytanie bez
                  zrozumienia... ehh - wyjaśnię łopatologicznie o co mi chodziło: skoro
                  dla kogoś zabytkiem jest niezabytkowy bruk to dlaczego nie jest nim
                  równie niezabytkowy asfalt, młodszy od tego bruku zaledwie o jakieś
                  8-10 lat a w sumie mający tych lat już blisko 50? życzę więcej
                  konsekwencji w działaniu i myśleniu...

                  interesy reprezentuję wyłącznie swoje - jako Krakus od iks pokoleń
                  czuję się w tym mieście jak u siebie i jego los nie jest mi obojętny;
                  ale mierzi mnie dorabianie na siłę zabytkowości do czegoś co
                  zabytkiem nie jest tylko po to żeby pokazać typowo polskie
                  warcholstwo: "nie ważne czy mam rację - ważne żeby zaprotestować i
                  krzyczeć jak najgłośniej!!!"

                  co ciekawe w artykule pojawiają się odwołania do umiejętnego łączenia
                  nowoczesności z zabytkowością co ma miejsce w miastach Europy
                  Zachodniej, u nas niestety panuje intelektualny beton, jakieś chore
                  dążenie do konserwowania na siłę każdej ruiny w imię jakiejś trudnej
                  do pojęcia misji dziejowej.. ja rozumiem że nie każdy jest
                  historykiem sztuki i rozumie znaczenie słowa "eklektyczny" ale mówiąc
                  językiem mas: na prawdę super jest wywracać się co roku na jakimś
                  dziadoskim-pseudo-zabytkowym-odrestaurowanym-na-siłę-za-horrendalne-
                  pieniądze bruku zamiast chodzić spokojnie po nowoczesnej nawierzchni?
                  ludzie! opamiętajcie się! prawda jest taka że 1/10 tzw zabytkowych
                  kamienic na terenie Starego Miasta powinno się natychmiast wyburzyć
                  bo zagrażają życiu i zdrowiu tak mieszkańców jak i turystów - na ich
                  uczciwy remont pieniędzy nie ma i nigdy nie będzie; dużo taniej i
                  sensowniej będzie je po prostu rozebrać a w tym miejscu postawić coś
                  nowego - nawet niech będzie stylizowane, z wstawkami historycznych
                  detali - ale niech wreszcie to miasto przestanie straszyć... ja wiem
                  że zaraz posypią się gromy za powyższe stwierdzenie ale zanim to
                  zrobicie to popatrzcie na to nasze Stare Miasto i pokażcie mi chociaż
                  jedną czystą stylowo zabytkową kamienicę, której nigdy, nawet jeden
                  raz, nie przebudowano od momentu jest wzniesienia... nie ma takiej!
                  bo prawda jest taka: w minionych wiekach to miasto żyło, zmieniało
                  się, unowocześniało w zależności od potrzeb jego mieszkańców a od XX
                  wieku zaczyna popadać w kompletną ruinę właśnie dzięki wysiłkom tych
                  czy innych grup oszołomów którzy wydali świętą wojnę wszelkim
                  zmianom...

                  ale co tam... mieszkajmy w skansenie, w brudzie, smrodzie, przysypani
                  kupą gruzu z walących się stropów... będzie zabytkowo jak wszyscy
                  diabli...
      • Gość: musicandarch Re: Ludzie!! trochę mi Was żal... IP: 188.33.112.* 15.01.10, 01:27
        Trochę więcej... o jak twierdzi Yaroslav czy może Jarosław
        hitlerowskiej kostce brukowej. Kostka układana przez skazańców w
        układzie łukowym, materiał przedwojenny ( i bynajmniej nie ze
        Strzegomia hehe). Pewnie Jarosław czy też Yaroslav nie wie, iż obecna
        ulica Podzamcze została poszerzona względem poprzedniej ( jeszcze
        powojennej) i była zamknięta po obu stronach pierzeją kamienic o
        różnych wysokościach. Chodnik przy obecnej ul.Podzamcze ( od
        Straszewskiego do Powiśla ) był ułożony z porfirowych płyt
        chodnikowych, a ulica była wybrukowana. To ta subtelna różnica, jak
        widzę Jarosław czy też Yaroslav nie rozróżnia lub nie doczytał. Dziś
        został tylko bruk zalany asfaltem, porfir zniknął. Co do mieszkańców
        i ich potrzeb zaopatrzenia w media. Wszystkie przewody wykonane są
        wzdłuż ulicy w pasie chodnika ( obecnie z płyt betonowych) oraz już
        za pasem drogi brukowanej. Źli mieszkańcy,nie zasługują na media
        które zapewne Jarosław czy tez Yaroslav posiada w swym mieszkaniu
        pewnie gdzieś w Nowej Hucie. Wina się zmniejsza jednak, bo wodę, gaz
        i prąd mamy poprowadzone w w pasie zaginionego chodnika.
        Co do wywózki. Szpiegowski wątek wymyślony przez nowohuckiego
        Yaroslava van Sherlock'a Holmes'a blednie. Patrząc na ślady
        samochodów i pogubionych na trasie wywózki kostek łatwo stwierdzić
        czy samochody jechały Powiślem czy Zwierzyniecką. Ryk silników i
        zapach spalin wyczuwalny do późnego wieczora zadziwiał, bo jakoś
        niezwykle szybko pozbyto się tego "hitlerowskiego bruku" hehe. Być
        może pośpiech podyktowany był terminem robót,tylko których? Tych na
        Podzamczu, czy na prywatnych podjazdach? Słaby wątek Jarosławie czy
        tez Yaroslavie. A co do spaceru na obcasach. Zaczynam wątpić w podpis
        autora postów, może to Jarosława pisze , skoro tak bliskie i bolesne
        są Jej czy tez Jemu problemy złamanych szpilek, wypadniętych fleków,
        czy skręconych kostek...cóż...
        Na koniec już Jarosławie(o) zapewniam, że ktokolwiek przechodzi obok
        Wawelu nie zachwyca się pofałdowanym i dziurawym asfaltem lecz kostką
        brukową granitową i płytami chodnikowymi porfirowymi np. na
        ul.Kanoniczej, które dopełniają charakteru miejsca. Podejrzewam
        jednak, że to Jarosław czy też Jarosława nie rozumie mieszkając
        gdzieś w wybetonowanej i wyasfaltowanej, wpisanej do rejestru
        zabytków, ( bo już 50-cio letniej)nie hitlerowskiej hehe Nowej Hucie.
        Ars non habet osorem nisi ignorantem.
        • yaroslav Re: Ludzie!! trochę mi Was żal... 15.01.10, 02:40
          ojoj!

          Jarosław (jak również Yaroslav) wie co się działo na ulicy Podzamcze
          w kwestii podnoszenia jej poziomu, poszerzania i przebudów; jak
          również wyburzenia w czasie okupacji domów tworzących niedomkniętą
          (bo ulica Podzamcze kontynuowała się przynajmniej do wojny aż na
          wybudowane po 1903 bulwary) pierzeję w rejonie zbiegu z wytyczoną w
          1881, a wybrukowaną brukiem wapiennym w latach 1903-1911 ulicą
          Powiśle). Yaroslav nie neguje również faktu istnienia już w XII/XIII
          wieku ulicy noszącej dziś nazwę Podzamcze biegnącej prosto do
          przeprawy przez Wisłę (Przewóz), początkowo bez nawierzchni, później
          być może utwardzanej za pomocą dranic i dyli, a wybrukowanej
          wapieniem w XVIII-XIX wieku.
          Yaroslav wiele lat temu doczytał również informacje na temat porfiru
          wydobywanego w Małopolsce, w rejonie Krzeszowic, jak również doczytał
          jak bardzo trudny w obróbce i drogi był to surowiec szczególnie w
          opozycji do taniego i łatwo poddającego się obróbce wapienia
          uzyskiwanego np w Podgórskich Krzemionkach. Jarosław jednakże w
          żadnym stopniu nie neguje faktu istnienia porfirowego chodnika w XX
          wieku - tyle że wtedy ta zabytkowość robi się trochę wątpliwa ale
          mniejsza o to.
          Szpiegowski wątek odnosił się nie do drogi wywozu kostki co jest
          średnio istotne ale do tajemniczego miejsca do którego trafiła -
          sądzę ze ZIKiT potrafi udzielić informacji gdzie trafia taki materiał
          (jest o tym zresztą mowa w artykule).
          Co do mieszkańców i ich potrzeb - Yaroslav nigdzie nie odmawia im
          prawa do toalety, kranu z ciepłą wodą a nawet internetu dzięki
          któremu mogą wylać swoje żale na tym forum - przypominam jednak
          obrońcom architektury historycznej że aby w ich mieszkaniu pojawiły
          się wspomniane media ktoś musiał nieźle pokąsać młotkiem ich
          zabytkowe ściany.
          Co do obcasów - Yaroslav posiada w rodzinie jak również wśród
          znajomych kobiety oraz własną parę uszu otwartych na narzekania
          tychże. Fakt że mojemu zacnemu interlokutorowi problem ten mówiąc
          knajacko: "lata" nie świadczy zbyt dobrze o jego wrażliwości
          społecznej.

          Ja natomiast zapewniam że chodząc niemal codziennie ulicą Kanoniczą
          osobiście formułuję w myślach całą stertę obelg pod adresem człowieka
          który wpadł na pomysł aby zostawić ten bruk w takim stanie w jakim
          jest i bynajmniej nie zachwycają mnie obluzowane kamienie i głębokie
          kałuże.. choć tu muszę się zgodzić: bruk ten w sposób idealny
          dopełniał charakter ulicy Kanoniczej przed remontem większej części
          Kamienic... bo teraz to już nie...
          a na koniec... co prawda Yaroslav nie mieszka Nowej Hucie, ale ma
          świadomość faktu iż to własnie tam znajduje się największe
          nagromadzenie stanowisk archeologicznych o nieocenionym wręcz
          znaczeniu (i wpisanych do rejestru zabytków) -
          częściowo niestety zniszczonych podczas budowy kombinatu, który już
          sam w sobie stanowi pewien relikt epoki i z roku na rok nabiera
          znaczenia historycznego (podobnie jak cały kompleks urbanistyczny
          Nowej Huty - którego centrum - chodzi mi o architekturę budynków -
          wzorowane jest nomen omen na budowlach renesansowej Wenecji... ale to
          już musicandarch musiałby gdzieś doczytać....)

          Yaroslav pozdrawia i życzy mniej jadu w wypowiedziach :)
          • Gość: imd Y! trochę mi ciebie żal... IP: 82.177.125.* 15.01.10, 08:09
            Z postulatem wyburzenie połowy Krakowa trochę pojechałes Y. po
            bandzie. A zdawało się, że takie myślenie - wobec tego co sie
            dzieje - już mamy za sobą. Głupie to i niepotrzebne wypowiedzi. Tym
            bardziej, że są na takie działania zapędy. Taa, są tacy co bardzo
            chętnie wyburzyliły XIX wieczne kamienice, by elegancko je dopełnić
            w stylu "ruczajowskim".Byłoby ślicznie - i "tak-jak-w-Pradze".
            • yaroslav Re: Y! trochę mi ciebie żal... 15.01.10, 10:35
              no i znów te problemy z czytaniem ze zrozumieniem... nie napisałem
              nigdzie ze połowę tylko 1/10 skoro już się tak mamy aptekarsko
              licytować... uważam że mam rację a jak ktoś wątpi czy takie myślenie
              ma sens to powinien zwiedzić chociażby ulicę Floriańską - jedną z
              ikon Krakowa - ale nie środkiem ulicy tylko wejść na podwórza,
              poddasza, do piwnic - ja tam byłem, wiem w jakich warunkach się tam
              żyje i w jakim stanie są te budynki, wiec wiem co piszę... zresztą
              jeśli faktycznie jesteś mieszkańcem kamienicy na Starym Mieście to
              doskonale wiesz o co mi chodzi... i proszę: wysil się choć raz na
              próbę zrozumienia tego co piszę a nie bezmyślnie atakuj każdy post bo
              faktycznie ta rozmowa będzie jałowa - w moim poście napisałem
              przecież że nowy budynek to nie ma być szkło i aluminium (chociaż
              dobry architekt i na Wawelu potrafiłby to nieźle wkomponować) tylko
              stylizowana budowla z zakomponowanymi historycznymi detalami...
              styl "ruczajowski" pasuje na Ruczaju i tam jest jego miejsce - ale
              nie atakuj wszystkiego co nowoczesne tylko dlatego że nie śmierdzi
              stęchlizną i nie odpada z tego zagrzybiony tynk - vide centrum
              Manggha - też był niezły lament jak miało powstać a prawda jest taka
              że świetnie wygląda, harmonijnie wpisuje się w krajobraz bulwarów i
              ogólnie spotkało się z akceptacją Krakowian... jak się chce, to się
              da...
              • Gość: imd Re: Y! trochę mi ciebie żal... IP: 82.177.125.* 15.01.10, 16:20
                Nie ma potrzeby, by tak histerycznie reagować! "Nie atakuj" atak -
                jeśli juz wyszedł, to od ciebie, "trochę mi was żal" czyli: co wy
                tam wiecie głupki itd. Co do zrozmienia - o ile rozumiem, dyskusja
                dotyczyła bruków - a nie o wyburzeń. Jeśli zaś chodzi o wyburzenia
                na obszarze Starego Miasta - wybacz nie podejmę polemiki, takie
                wypowiedzi są kuriozalne i kłaść je można wyłącznie na karb
                niewiedzy. Chwała Bogu że nie ty o tym decydujesz.
                • yaroslav Re: Y! trochę mi ciebie żal... 15.01.10, 16:55
                  "trochę mi was żal" nie odnosiło się do niczyjego intelektu - nie
                  znamy się więc trudno o tym rozmawiać - odnosiło się jednak jak
                  dobrze zrozumiałeś do kompletnej niewiedzy co do tego konkretnego
                  bruku i jego znaczenia w historii Krakowa (a w zasadzie braku
                  takowego znaczenia); a żal mi właśnie dlatego że prościej zrobić
                  "Leperiadę" (czyli wiele zgiełku o nic) ważne żeby była sensacja.
                  Zresztą to stara śpiewka mieszkańców Krakowa: jak władze miasta nic
                  nie robią to się na nich psy wiesza ze chodniki krzywe, mury się walą
                  itp itd a jak już miasto chce coś unowocześnić to od razu lament że
                  barbarzyńcy niszczą relikty historii... taka lokalna schizofrenia..
                  wyburzenia na terenie Starego Miasta może są i kuriozalne dla
                  ignorantów, ale nie zmienia to faktu że można się tak bawić w kotka i
                  myszkę tylko do momentu aż kogoś zabije waląca się kamienica (w sumie
                  niewiele brakło parę miesięcy temu na ul. św. Krzyż kiedy waliła się
                  "zabytkowa" fabryka); co do mojego braku wiedzy to mnie nie
                  rozśmieszaj - twoje wypowiedzi nt. tego bruku dobitnie świadczą ze
                  takowej nie posiadasz...
                • Gość: Prawdziwy krak imd chwala Bogu, ze ty tez o tym... IP: *.betanet.pl 15.01.10, 19:31
                  nie decydujesz, moglby przeciez wtedy wyjsc na jaw twoje niszczycielskie zapedy, a to by bylo bardzo zla dla naszego miasta. Praga dobrze gospodaruje kostka brukowa.
            • Gość: Prawdziwy krak "imd" jesli nie umiesz czytac, ze zrozumieniem... IP: *.betanet.pl 15.01.10, 11:13
              to juz twoj problem, zeby sie tego nauczyc byl czas w podstawowce, ktorej chyba nie ukonczyles albo ukonczyles przy pomocy mamy lub taty, ktorzy Cie przepchneli. Mnie chodzilo o to, jak mozna wykorzystac stary bruk, a nie to zeby wszystko zburzyc, wiec laskawie prosze Cie czytaj ze zrozumieniem albo sie odp....
        • Gość: też arch tylko polska w rodowodzie, "patentowana" IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 15.01.10, 18:23
          "trelinka" jest godna tego miejsca!

          Droga do Mogiły ( ...tam gdzie Wandy Kopiec-mogiła)
          była nawet cześciowo kostką bazaltową "bita", a sjenit też był
          w "łuczek" ( ..i pewnie jeszcze przedwojenny, bardziej zabytkowy niż
          ten poniemiecki ) może i ją ochronimy/przwrócimy/odkryjemy?


          ps
          N-H nie przytaczaj, gdyż zawstydzasz swoja niewiedzą, małostkowością
          i ignorancją.
          Układ: główna droga, pas zieleni, droga dla rowerów, pas zieleni,
          szeroki chodnik, budynek w tzw starej N-H jest wzorem
          urbanistyczno-komunikacyjnym, który długo w "nowym" Krakowie nie
          będzie w praktyce, powszechnie stosowany.
    • Gość: Prawdziwy krak imd, to jest cytat z moje wypowiedzi "czeskiej.... IP: *.betanet.pl 15.01.10, 19:35
      Pragi. Tam kostka zostaje ponownie uzyta do wylozenia tej samej ulicy, w taki sposob udalo sie, w niektorych miejscach zachowac bruk z XIX w. !!! Nigdzie nie ma mowy o wyburzeniu, jest natomiast mowa o kostce nazywanej tez brukiem, wiesz ja juz Cie czytac ze zrozumieniem nie naucze, niestety :(
    • wisconsin_ave Jestem kostką z Podzamcza, gdzie reszta? 15.01.10, 22:03
      Smutne jest to, ze nie potrafimy docenic tego co mamy...

      Miliony turystow przyjezdzaja kazdego roku do Krakowa dla historii,
      zabytkow, atmosfery uliczek i ludzi. Podziwiaja i zazdroszcza nam.

      A my?
      A dla niektorych z nas niestety kostka granitowa pod Wawelem ma
      tylko 70 lat.
      Czyli jest za mloda na tworzenie historii? Szkoda...

      Szkoda, ze nikt nie pomyslal, zeby ja chociaz w czesci wykorzystac.
      A prosze mi wierzyc stan tej kostki nie roznil sie od tej kladzionej
      obecnie. Mimo iz brutalnie zrywano ja i rozjezdzano koparka (prawie
      25 tonowa), wiekszosc ocalala.

      Ale marny jej los, bo niestety firma wykonujaca roboty ziemne
      zamierza ja zutylizowac!!!... Zadalam im to pytanie osobiscie i taka
      odpowiedz otrzymalam.
      Zatem nie trafia do magazynow, jak zapewnia p. Niedzialkowska z
      ZIKiT !

      Wielka szkoda i smutek.
      Mala nadzieja, ze jednak ktos "u wladzy" zrozumie co niszczymy...



      Budujmy, remontujmy ale nie niszczmy!!!
      • Gość: imd reszta?sprzedana! IP: 82.177.125.* 15.01.10, 23:02
        Przeciwnie: budujmy, remontujmy, burzmy i niszczmy! na tym forum są
        tacy, co nie widzą różnicy między kostką układaną w czasie okupacji
        i wylanym później asfaltem. Dla których Stare Miasto to Sukiennice,
        Rynek i knajpy wokół, a nie zachowany średniowieczny układ
        urbanistyczny. Dogadać się z nimi - nie sposób.
        • yaroslav Re: reszta?sprzedana! 16.01.10, 16:10
          imd - teraz to Ty ostro pojechałeś... Pewnie że Stare Miasto to
          Sukiennice i Rynek (choć nie wyłącznie) bo one maja cokolwiek
          wspólnego z "zachowanym średniowiecznym układem urbanistycznym"...
          Powiśle i w pewnym sensie Podzamcze NIE! na Powiślu w
          Średniowieczu nawet psy dupami, za przeproszeniem, nie szczekały bo
          by się potopiły w wodzie - bo było tam bagno, mokradła,
          starorzecze!
          i to do lat 70 XIX wieku. Teren, po którym dziś
          biegnie ulica Podzamcze - od Kanoniczej w kierunku Wisły funkcjonował
          jako kanał - wykopano go w XIV wieku. Ulica mogła więc funkcjonować
          dopiero od czasów nowożytnych; przedłużenia o odcinek wschodni - w
          stronę kościoła Idziego dokonano około roku 1880. A o tym co się
          działo z częścią zachodnią już wcześniej pisałem... więc gdzie ten
          średniowieczny układ urbanistyczny o który tak jęczysz???
          • Gość: imd maruda IP: 82.177.125.* 16.01.10, 16:48
            O rany, maruda.. a gdzież to o tym piszę? ech, czepiactwo. A o co
            poszło? a oto poszło, ze były w Krakowie bruki i ich nie ma -
            "wyszły", "wyjechały", zostały "zastapione": pękajacymi wapieniami
            tureckimi, "belejakimi" brukami ze składów budwlanych,
            kostorpactwem, po ktorym chodzić nie sposób. Za kazdym razem na nasz
            koszt. A kostka zabytkowa, historyczna? poszła się paść..O - ty
            uważasz, że to okej, a ja że nie. i taka między nami różnica, raczej
            się nie dogadamy.
            • yaroslav Re: maruda 16.01.10, 19:02
              dogadamy się tylko w tej kwestii że dzisiejsza kamieniarka brukowa
              faktycznie jest funta kłaków nie warta, ale odnosi się to w równym
              stopniu do nowych bruków wykonywanych z nowego materiału jak i
              wtórnie użytego zabytkowego - po prostu teraz się to robi po partacku
              bo dawne techniki zostały zapomniane albo są zbyt drogie aby z nich
              skorzystać... dlatego wolę równy asfalt a nie pseudohistoryczny
              horror. jestem przekonany ze nie cala zabytkowa kostka brukowa z
              terenu Starego Miasta "idzie się paść" - tam gdzie to możliwe używa
              się jej wtórnie - z tym że nie zawsze w tym samym miejscu...
              • Gość: Pseudointeligencja Re: maruda IP: *.autocom.pl 26.01.10, 17:04
                Jak widac na twoim przykladzie, Yaroslavie, posiadanie rozleglej i szczegolowej
                wiedzy na temat zabytkow Krakowa i ich przeszlosci nie przeszkadza ci w
                ciagotach do unicestwienia tychze.
                W twoich pogladach jest wewnetrzna sprzecznosc.
    • Gość: Zielony Jestem kostką z Podzamcza, gdzie reszta? IP: *.ghnet.pl 21.01.10, 10:23
      tak jak nie przenosimy Sukiennic poza rynek, by było więcej miejsca na
      imprezy, także kostka powinna pozostac na historycznym miejscu. Kierowcy
      powinni przestrzegać ograniczeń prędkości, wtedy hałas będzie mniejszy.
      Zresztą skoro w Pradze wokół starego miasta tylko tramwaj może jeździć, a
      pojazdy spalinowe nie mają dostępu, to i w Krakowie jest to możliwe. Tylko u
      nas mało kogo stać na rezygnowanie z luksusu...
      • Gość: :> "Zielony" kiedy byles w Pradze?? IP: *.betanet.pl 26.01.10, 17:37
        Prawie pod sam rynek starego miasta w Pradze mozna dojechac autem. Przy Vaclavskim namesti ruch jak cholera, na Vodickovej ruch, na Narodni ruch, na Siroka ruch, wszystko w okolicach rynku. Pozdrawiam i zycze podczas zwiedzania Pragi mniej alkohol wiecej uwagi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka