Gość: Kasia
IP: *.pai.net.pl
12.02.02, 06:50
Na Przekroju nauczylam sie czytac. Wtedy Przekrój się zdobywało. Wiec w
kiosku "załatwiała" Babcia a Dziadek miał pierwszeństwo rozwiązania krzyzówki.
Przez całe zycie co tydzien-na przestrzeni lat w rózne dni, bo cykl wydawniczy
sie zmieniał-kupowalam ukochane pismo, bo bylo dla mnie tak pierwszoplanowa
potrzeba -jak zakupy spozywcze. Odchorowywalam odejscia pewnych autorow, cięzko
przeżyłam zmiane formatu, papieru i to najgorsze- odejscie od rozcinania stron!
Przyzwyczajałam się z trudem, ale dalej trwałam przy swym przekrojowym nałogu.
Do dzis zartuje, ze wprawdzie kilka rzeczy w zyciu udalo mi sie osiągnąc , ale
najważniejsza to fakt, że kilka razy moje teksty opublikowano w Przekroju.
Teraz pismo przestalo istniec. Bo zmiana adresu redakcji -to tylko najbardziej
widoczny przejaw zmiany CAŁEJ REDAKCJI.
A pismo to ludzie! I nic juz nie bedzie takie, jak w Krakowie, bo tam zostal
caly sklad redakcyjny. Rozmawialam z Nimi. Trzymają się (pozornie) ale od
współpracy z nowym składem odżegnują (z wyj. Leszka Mazana, majacego powazne
powody...) i nie ma sie czemu dziwic, bo Przekrój to był także klimat Krakowa i
nie idzie mi tu o dziesiatki krakowskich tematów, choc i one byly "solą" tego
pisma. Bo Przekrój,jak zadne inne pismo , był ze swym miastem zrośnięty jakąś
tajemną pępowiną- mogł powstac i istnieć tylko tam.
Sądząc po nowej stopce redakcyjnej -z Przekroju powstanie "VIVA 2".
Sądząc po pierwszym numerze-juz powstała...
Trzeba miec duzo chucpy, by ze starej stopki przenieść nazwisko Mariana Eilego-
to bardzo nobilituje nowa redakcjei na tym jej splendor się zaczyna i kończy.
Natomiast nadzwyczaj kulturalnie zapomniano, ze stara redakcja dziala jeszcze
do konca miesiaca i nikt juz nie zamiescil adresu i danych kontaktowych
krakowskiej siedziby.Należy o niej jak najszybciej zapomniec.
MÓJ PRZEKRÓJ BYŁ KRAKOWSKI.
I nowego kupowac nie będę -także na znak protestu, ze nie wolno lekceważyc
przyzwyczajen czytelników, nie wolno zawłaszczac znaku firmowego doklejajac go
gdziekolwiek i udajac, ze nic sie nie stalo. Takze na znak protestu wobec
potraktowania nie tylko starej Redakcji ale nade wszystko Legendy Kultury
Polskiej, bo na takie miano dawny PRZEKRÓJ w pełni zasługiwał.