Dodaj do ulubionych

Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej

IP: *.zax.pl 08.03.10, 10:48
Byłem "klientem" tego ośrodka i chyba śmiało mogę powiedzieć że
uratowali mi życie, świetni ludzie którzy znają się na własnym fachu a
przede wszystkim to widać że ta praca to dla nich misja a nie tylko
odbębnione 8 godzin w robocie. Przekraczając próg tego ośrodka, od
pierwszych słów rozmowy z terapeutą nabrałem przekonania że trafiłem
do miejsca gdzie pacjent jest ważny a terapeuta żywo zainteresowany
moim przypadkiem. Mam nadzieję że zrozumie to nowa dyrektor i po
prostu odejdzie dla dobra pacjentów a nie przepisów. Bo chyba pacjent
jest w tym wszystkim najważniejszy nie jakieś przepisy i paragrafy.
Obserwuj wątek
    • Gość: kala Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.centertel.pl 08.03.10, 11:05
      sama pracuję w instytucji państwowej gdzie od tamtego roku jest nowa dyrektorka.
      i stare układy i układziki wypracowane latami z poprzednią nagle przestały
      działać, ten który był przydupasem starej nagle musi zacząć pracować a nie
      siedzieć i czytać gazetkę, a ten który był gnębiony bo nie lizał tyłka nagle
      jest doceniany bo wcale nie jest takki zły.
      u mnie w pracy stara grupa też wszystko robi żeby się pozbyć nowej dyrektorki bo
      przecież z nią nie są w "super" kontaktach, trzeba pracować i nie ma premii za
      nie robienie niczego.
      także sytuacja jest dla mnie jasna, nowa dyrektorka pewnie zaczęła wymagać,
      wprowadzać swoje zasady a przyzwyczajonym do poprzedniej władzy kadrze nieco to
      nie na rękę.
      • Gość: Ewa Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.autocom.pl 08.03.10, 11:16
        To, że też pracujesz w instytucji państwowej, to nie znaczy, że w takiej samej
        sytuacji jesteście. Terapeuta nie może być urzędnikiem, bo przestaje być
        terapeutą. Jeśli pani dyrektor tego nie rozumie, to znaczy że wybrała dobrą
        drogę kariery - zamiast pracować jako psycholog, szuka ciepłej administracyjnej
        posadki. Żaden terapeuta z prawdziwego zdarzenia nie zrezygnowałby z pracy z
        klientem na rzecz "dyrechtorowania". Trzymajcie się, ludzie, nie dajcie się
        pognębić i wstawić w sztywne ramki, bo stracicie to co stanowi o istocie tej
        pracy. Trzymam kciuki i pozdrawiam!
      • siberiancat Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej 08.03.10, 13:39
        To nie jest jakaś "instyucja państwowa", gfdzie się wali pieczątkami
        w papier, a nawet jeśli robi się coś sensownego, to nie jest to tak
        dramatycznie ważne czy rzecz wyjdzie z urzędu dziś czy jutro - tylko
        praca z ludźmi, którzy potrzebują pomocy. Gdzie ważny jest kontakt,
        i gdzie trzeba zachowac serce i nie dac się znieczulicy- co nie jest
        takie proste, patrząc po innych zawodach zaufania społecznego. Taka
        dyrektorka to po prostu szkodnik.
        • Gość: samotna Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.10, 13:40
          Boli mnie wpis SIBERIANCAT-A .
          Znam pania dyrektor mgr A.Stefanska-Such, jeszcze z jej poprzedniej pracy,gdzie
          byla dyrektorem, a ja umiescilam tam mojego chorego meza.
          To osoba profesjonalna,umiejaca wspaniale zarzadzac,a przede wszystkim umiejaca
          obcowac z pacjentami, pelna ciepla,poswiecenia i dobrego serca.Wiele jej
          zawdzieczam.Przykro mi,ze na forum,ludzie nie znajacy tej osoby przypisuja jej
          cechy bezdusznego urzednika.
          Tego nie wolno robic.
          • Gość: Pracownica Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.10, 20:01
            Ja też znam ta pania dyrekto- bo przacowałam pod jej skrzydłami, ale wzór
            sumiennego pracownika to ona nie jest, a i o dobro podopiecznych wcale nie dba.
            owszem, przed rodzinami umie świetnie zagrac odpowiednia do sytuacji rolę, ale
            to fałszywy człowiek, drugiego takiego nie ma, no chyba żę Rychu jawor:) To sa
            kamraty siebie warci, doskonale umia robic kariere kosztem ludzi.
            Zastanówcie sie czy posłac swego najbliższego w ich ręce!!!!
            Im chodzi o kasę a nie o człowieka!!!
      • Gość: kwiek Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.markom.krakow.pl 08.03.10, 15:30
        od cała prawda a dziennikarze babraja sie w takich sprawach niszcząc
        swój autorytet krok po kroczku...
      • Gość: smokwawelski Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: 57.66.195.* 08.03.10, 15:45
        Nie znasz realiów pracy w OIK to nie porównuj ich do swojej posadki
        w instytucji państwowej (to chyba jedyna cecha wspólna która je
        łączy). Ten ośrodek funkcjonuje 24 godziny na dobę, 7 dni w
        tygodniu, przez wszystkie dni w roku (przez ostatnie prawie 20 lat -
        był pierwszym tego typu ośrodkiem w Polsce) a pracę na dyżurach
        można porównać do pracy lekarzy. Czy równie chętnie opuściłabyś
        swoją rodzinę i pracowała w nocy (na 12-godzinnych dyżurach),
        podczas świąt i wolnych dni (np. weekendy) za całe 1600-1800 PLN
        netto? Chyba nie.
        Ci ludzie bardzo często ratują ludzkie życia, wyciągają ludzi z
        poważnych kryzysów życiowych, pomagają innym instytucjom podczas
        interwencji np. policji. Nie robią tego dla pieniędzy tylko z
        potrzeby niesienia pomocy często kosztem swoich rodzin i
        najbliższych ale też i uczuć/emocji gdyż nie są bezdusznymi
        urzędnikami wypranymi z uczuć dla których liczą się tylko
        statystyki. Wierz mi, że żaden lekarz za te pieniądze nie
        przyszedłby do pracy a co dopiero wystawiał się na niebezpieczne
        sytuacje jak np. rozmowa z potencjalnym samobójcą gdzieś na dachu
        wieżowca czy osobą zaburzoną psychnicznie lub pod wpływem alkoholu.
        Piszesz o układzikach, czytaniu gazet w pracy, lizaniu tyłka, itd -
        być może tak jest na porządku dziennym w twojej pracy. W OIK nie
        wpisanie się na listę obecności tuż po wejściu do pracy przed
        godziną 8 (a nie daj boże kilka minut później)jest jednym z
        poważniejszych przewinień które jest skupulatnie odnotowywane.
        Komunikacja pomiędzy dyrekcją z pracownikami odbywa się za pomoca
        oficjalnych pism na które równie oficjalnie trzebna odpowiadać. Jaka
        jest polityka nowego szefostwa? Wymienić kogo się tylko da (albo
        tego kto bardziej podpadnie dyrekcji) na nowego wolontariusza który
        ma mgliste pojęcie o interwencji kryzysowej ale ma jeden podstawowy
        walor - jest spolegliwy i nie dyskutuje z przełożonym. Czy tak
        powinny wyglądać zdrowe relacje pomiędzy dyrekcją a pracownikami?
        Odpowiedz sobie sama.
        Jak ktoś nie zatrzyma tego procesu to kwestią miesięcy
        jest "rozwalenie" modelowego niegdyś w skali Polski ośrodka i
        przemianowanie go w twór o nazwie Ośrodek Zadowolenia Dyrekcji a
        wartościowi/merytoriczni pracownicy zapewne będą zmuszeni poszukać
        sobie pracy w innym miejscu.
        Pozdrawiam innych sfrustrowanych pracowników instytucji państwowych
        którzy chętnie podjęliby pracę w OIK z obecną dyrektorką u boku.
        SW
        • Gość: ROMAN Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.10, 23:09
          To bardzo dziwne,ze smokwawelski zna tak DOBRZE specyfike pracy OIK w Krakowie?
          Podejrzewam,ze jest jego pracownikiem.
          Jesli ktos decyduje sie byc psychologiem czy terapeuta w interwencji
          kryzysowej,to niech nie placze,ze musi opuscic rodzine i pracowac np.w nocy na
          dyzurze.Jest wiele zawodow,gdzie trzeba pracowac w nocy i nikt z tego tytulu nie
          CHODZI W AUREOLI.
          A skoro pracownik OIK uwaza,ze 1600 - 1800 zl to za malo/ zapewne 1/2 etatu/ to
          niech otworzy wlasny prywatny gabinet,placi z wlasnej kieszeni
          podatki,ubezpieczenie,lokal, swiatlo, reklame, zabiega o klientow - pacjentow, a
          nie mowi o MISJI i uzala sie nad soba!
          Co to za psycholog? lub terapeuta, co pracujac w instytucji budzetowej,na ktora
          wszyscy placimy podatki, nie chce i nie umie
          podporzadkowac sie przepisom i nie chce przestrzegac PRAWA?
          Taki pracownik - to osba pozbawiona kompletnie ZASAD.
          Powolujac sie na "modelowy /moze kiedys,dawno temu/ " osrodek, pracownicy jak
          widac chca byc traktowani jak "SWIETE KROWY ". Skoro tak im zle pod rzadami
          nowej Dyrekcji - to czemu nie chca odejsc z pracy - chetnych na ich miejsce
          znajdzie sie wielu,a robia tak
          bezpodstawny, zmasowany atak na nowa Dyrektorke, miast wesprzec ja
          i pogodzic sie z faktem,ze pracuja NIE U SIEBIE, gdzie mogliby o wszystkim sami
          decydowac, a takze za wszystko odpowiadac!
          Latwo jest krytykowac i uderzac w GRUPIE, kiedy sie ZA NIC NIE ODPOWIADA! I to
          maja byc interwenci kryzysowi,ktorzy sami STWARZAJA KRYZYS w Osrodku. WSTYD
          !!!!!!
    • Gość: Agent Specjalny Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.03.10, 11:46
      OIK i MOPS powinno się dawno zlikwidować i powołać coś innego. Jako
      przykłady
      W latach dziewięćdziesiątych OIK jako terapeutki pracowały b.
      działaczki PZPR , SB i
      Inne podobne psychopatki lewicowe. Zajmowały się raczej rozbijaniem
      rodzin i preparowaniem fałszywych dowodów pod dyktando
      niezrównoważonych damskich schizofreniczek.
      Natomiast sprawa MOPS do dnia dzisiejszego pozostała bez jakiej
      kolwiek kontroli oraz
      tzw. nadzoru ze strony społecznej. W 2009 r był obywatelski wniosek
      do Rady Miasta o
      reorganizacje MOPS ale tak Pan J. Majchrowski jak jego zastępczyni
      nie dopuścili.
      Obecnie MOPS pod szyldem tzw. „ Przemocy w rodzinie” prowadzi akcje
      polityczną niszczenia nie wygodnych politycznie osób. Jako dowód to
      Filia nr 8 przy udziale Komisariatu 6 Policji w Krakowie i
      Prokuratury Rej. Kraków – Podgórze.

      Ilu jeszcze niewinnych osób szczególnie mężczyzn na podstawie
      spreparowanych dowodów
      Zostanie zrobionych , ze są niezrównoważeni psychicznie,
      alkoholikami, trafi na kilka lat do
      Więzienia.
      W 2005 ro0ku starszy człowiek był molestowany przez dwóch
      pracowników Filii w Prokocimiu. A za to , że ośmielił się nagłośnić
      sprawę to został z udziałem Zarządu Miasta
      Ukarany jako ofiara. Natomiast pracownicy MOPS wybieleni i dalej
      pracują.

      Ludzi bezdomnych, którzy sami walczą aby z takiej sytuacji wyjść do
      0/Nowa Huta MOPS
      Wręcz pomawia odmawia pomocy finansowe itp.
      Chyba, że nagle staną działaczami kościoła bo Pani dyrektor to
      objawiona kościelna działaczka łamie Prawa Człowieka i Obywatela.
      Korupcja, korupcja, korupcja, korupcja !!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: monika Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 04:23
        MOPS w KRAKOWIE to nie do zmiany twór,może po wyborach ktoś rzetelnie go sprawdzi,
    • Gość: eM Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 12:41
      Podobnie jak Misqu byłam klientką OIK na Radziwiłowskiej i z ręką na sercu
      mogę powiedzieć, że terapeutka uratowała mi życie. Nie w dosłownym tego słowa
      znaczeniu, ale dzięki sesjom jakie odbyłam w OIK zaczęłam myśleć inaczej,
      zaczęłam w końcu być osobą w pełni szczęśliwą. Nie wiem co bym zrobiła gdyby
      terapeutka w połowie pierwszego spotkania powiedziała, przepraszam muszę wyjść
      bo mój dyżur się skończył... a moja wizyta i mój problem dla obecnej Pani Dyr.
      pewnie byłby zbyt błahy aby pozwolić terapeutce porozmawiać ze mną dłużej...
    • Gość: gloria Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.10, 12:50
      Kilka lat temu byłam w bardzo trudnej sytuacji i nie wiedziałam z kim porozmawiać. W Ośrodku Interwencji Kryzysowej dostałam uwagę, ciepło,
      wspaniałe mądre pytania i pomoc. Przez godzinę terapeutka ustawiła mnie na tyle,że poradziłam sobie z problemem i dalej dawałam sobie radę sama. Ale gdyby nie ta godzina nie wiem gdzie teraz bym była. Wielokrotnie wspominałam tą sytuację i to, że nie zostałam potraktowana jak petent tylko jak człowiek. Pomoc była dana od razu, bez zbędnych formalności i z profesjonalizmem. Ci ludzie robią naprawdę dobrą robotę.
    • krakower Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej 08.03.10, 12:54
      Dla dyrektorki ważniejsze jest "urzędowanie", niż misja placówki. Wniosek -
      powinna zostac odsunięta od kierowania ośrodkiem. A "wygrany" konkurs o
      niczym nie świadczy - znam ludzi, którzy sami dla siebie pisali warunki
      konkursów na samorzadowe posady w Krakowie. Instytucje związane z
      samorządem sa chore, bo samorząd sam jest chory.
      • siberiancat Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej 08.03.10, 13:40
        Potwierdzam.
      • Gość: Zygmunt Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.10, 10:42
        Pracownicy OIK-u robia wielka manipulacje,oni powinni pomagac ludziom
        skrzywdzonym,bo po to tam sa zatrudnieni, a reszta powinna zarzadzac Dyrekcja,
        bo to w jej kompetencji lezy.
        Niestety pracownicy OIK-u /psycholodzy i terapeuci/ uwazaja,ze zadne przepisy
        prawa ani regulaminy ich nie dotycza.
        Ciekawe,jak dlugo jeszcze bedzie to tolerowane przez MOPS ?.
    • siberiancat Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej 08.03.10, 13:28
      Tak działa Miasto za tej prezydentury. Ktoś sobie wymyślił, że
      urzędolenie, ISO i tabelki sprawią, iż każdą jednostką pokierować
      będzie mogła leniniowska "kucharka". Tymczasem są zajęcia,także w
      ramach urzędu, gdzie wiedza merytoryczna, zapał i świadomość wpływu
      na własną pracę jest klucczowa-nie wiem, jak można tego nie
      rozumieć. Ja z tego powodu odeszłam z Urzędu Miasta - po prostu czas
      i energię, przeznaczoną na wyjścia w teren i sensowną robotę
      skanalizowały wymysły w rodzaju liczenia "kamieni milowych",
      wypełnianie rozliczania minutowego dnia i zliczania rodzajów pism.
      Proste, że jak ktoś widzi, jak się go traktuje, jak idiotę, ma po
      pewnym czasie dosyć takiej pracy. Pracownicy OIK! Wytrzymajcie!
    • Gość: zaniepokojny [...] IP: *.55.classcom.pl 08.03.10, 14:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Fransjosef Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.chello.pl 08.03.10, 14:33
      To podobnie jest z U.P na wąwozowej .
      Sytuacja krytyczna bo ofert niema a jak są to za 800zł na miesiąc ( praca na
      biało , jak policzysz dojazdy , i stawkę na godzinę ).
      Ten urząd zmienić nazwę powinien na : Urząd Bezrobocia bo pracy nikomu nie
      dają a sami tam pracują!
      • kaplanka1 Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej 08.03.10, 18:11
        Muszę przyznać, że to co przeczytałam mną wstrząsnęło. Bardzo bliska
        mi osoba - młoda dziewczyna dzięki pomocy którą tam otrzymała
        normalnie funkcjonuje i świetnie zaczęła sobie radzić w życiu. A jej
        sytuacja była naprawdę tragiczna, gdyż dowiedziała się o samobójstwie
        matki w bardzo trudnym dla siebie okresie zycia. Pomoc tak jak ktoś
        wcześniej napisał była natychmiast, bez zbędnych formalności,wg p.
        dyrektor wcześniej trzeba by było pewnie wypelnic stosy papierow, ale
        wtedy to pewnie juz byloby za pozno na pomoc, bo ona sama byla bliska
        samobojstwa. Uratowanie istnienia i zdrowia człowieka w sytuacji
        kryzysowej jest wazniejsze niz caly ten kodeks pracy i papiery, ktore
        swietnie przygotowani do takiej pracy terapeuci musza wypelniac.
        Traktowanie ich jak potencjalnych przestępcow jest skandalem. A pani
        dyrektor pewnie nikt nie zwolni, bo jest prawdopodobnie spokrewniona
        albo skoligacona z kims z MPOSu lub z kims waznym na wysokim
        stanowisku. Wydaje mi sie, ze potrzebna tu jest inicjatywa ludzi
        ktorzy uzyskali pomoc w tym profesjonalnym osrodku. Ja bylam
        zaskoczona ze taki osrodek wogole funkcjonuje i jest tak niesamowicie
        profesjonalny, widocznie przeszkadzalo to urzedasom. No coz sytuacja
        jak z Kawki.
        • Gość: Roman Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.10, 10:59
          "Kaplanka" nie wie o czym pisze.Zapewne woli konserwowac stary uklad,gdzie kazdy
          robi co chce,kiedy chce przychodzi i wychodzi z pracy.Wyglada to tak,jakby
          zasluga terapeutow bylo,ze wogole cos robia.
          Rzucane wyssane z palca zazuty wobec nowej pani dyrektor i zmasowany atak,
          wykorzystujac nawet gazete, jasno wskazuje na "ich wypracowane wplywy" i
          zastraszanie tych,ktorzy smia sie im sprzeciwic.
          KAPLANKO - jest wielki post, raczej idz do spowiedzi, a nie rzucaj oszczerstw.
    • Gość: Apple Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.10, 19:09
      Ktoś, kto nie rozumie, że OIK to pogotowie, które ratuje życie, nie powinien się wypowiadać ani tu, ani nigdzie indziej.

      Czasami nienawidzę tego kraju za to, że gdy ma coś dobrego, usilnie dąży się do tego, by zrobić z tego wielką kupę :(
      • Gość: patriotka Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.10, 11:05
        Jak nienawidzisz tego kraju, naszego kraju - to wolna droga.
        Gdyby na zachodzie terapeuci odwazyli sie zarzadzac w ten sposob, dawno
        pozegnali by sie z praca.To bezcholowie w OIK-u, to wlasnie skutek
        samowolki,ktora przez lata tam konserwowano - czujac sie bezkarnie i uwazajac
        siebie - psychologow, za nadludzi.
        Ta kupa w OIK-u smierdzi juz od dawna i najwyzszy czas ja posprzatac!!!
        Brawo dla nowej p.dyrektor.
    • Gość: lucy Chów wsobny IP: *.chello.pl 08.03.10, 20:09
      Chów wsobny prowadzony od lat przez pracowników OIK w doborze swoich
      współpracowników rzeczywiście doprowadził do rozkładu tej placówki, mam
      nadzieję, że Pani Dyrektor się nie podda! Wszystkiego najlepszego z okazji
      dnia kobiet!
      • Gość: Apple Re: Chów wsobny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.10, 20:30
        Chyba nie masz pojęcia, o czym piszesz. Ci pracownicy, dzięki swojemu poświęceniu, uratowali rzesze ludzi. W tym bliskie mi osoby, więc wiem, o czym mówię.
        Dyrektor powinien im tę pracę ułatwiać, a nie utrudniać. Tę ciężką i obciążającą psychicznie pracę za marne grosze.
        Placówka nie jest w stanie rozkładu, przeciwnie.
        • Gość: lucy Re: Chów wsobny IP: *.chello.pl 08.03.10, 21:14
          a ja myślę, że kto tego zespołu nie zna od środka, tzn nie pracował w OIK i nie
          wie, jaki stosunek te osoby mają tak naprawdę do swoich klientów nie bardzo wie
          w czym rzecz, przykro mi
      • Gość: Agnieszka Re: Chów wsobny IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.10, 11:09
        Ode mnie rowniez serdeczne zyczenia dla P.Dyrektor, wytrwalosci i sily w
        pokonywaniu codziennych trudnosci i atakow, ze strony podwladnych.
    • Gość: lucy Chów wsobny IP: *.chello.pl 08.03.10, 20:40
      Chów wsobny prowadzony od lat przez pracowników OIK w doborze swoich
      współpracowników rzeczywiście doprowadził do rozkładu tej placówki, mam
      nadzieję, że Pani Dyrektor się nie podda! Wszystkiego najlepszego z okazji
      dnia kobiet!
      • Gość: misqu Re: Chów wsobny IP: *.zax.pl 08.03.10, 21:14
        Przykre że zawsze znajdzie się jakiś troll (swoją drogą pewnie takiego
        internetowego frustrata chętnie w obroty wziął by nie jeden terapeuta),
        który nawet w tak wrażliwej materii będzie się anonimowo wymądrzał i
        leczył swoje kompleksy. Ja rozumiem pudelki, kotki i inne takie tam, to
        jest miejsce dla trolli. Więc lucy zmykaj tam się wymądrzać, jeśli nie
        masz nic merytorycznego do dodania.
      • Gość: nie-lucy Re: Chów wsobny IP: *.ists.pl 08.03.10, 22:08
        Łubu dubu, łubu dubu, niech nam żyje prezes naszego klubu. Niech żyje nam! To
        śpiewałem ja – Jarząbek....

        brawo lucy...
    • Gość: lucy Chów wsobny IP: *.chello.pl 08.03.10, 21:58
      w ramach poszanowania praw pacjenta nie komentuję ;-)
    • Gość: gość Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.chello.pl 08.03.10, 22:34
      Trzymam kciuki za pracowników OIKu. Pomogli mnie i wielu moim znajomym.
      Wspaniali ludzie.
    • guru133 Urzędniczenie, to dzisiaj model pracy, który 08.03.10, 23:08
      wdrażany jest w coraz większym stopniu w wielu dziedzinach życia (n.p. w
      oświacie), gdzie tak zwane procedury i dokumenty, które nazywam dupokrytkami
      ważniejsze są od autentycznego, skutecznego działania. Biurokracja zabija
      ludzką inicjatywę.
      • Gość: rychu Re: Urzędniczenie, to dzisiaj model pracy, który IP: *.ghnet.pl 09.03.10, 08:52
        A przeciez tak naprawde nie chodzi o samo urzedniczenie. To nie sa
        hobbisci urzedniczenia. Tacy ludzie jak nowa pani kierownik to po
        prostu osoby ktore nic poza rownym ukladaniem karteczek,
        podkreslaniem linijka i numerowaniem rubryk nie potrafia. Ale
        dorwali sie do kierowniczego stanowiska - maja lepsza kase niz
        wczesniej i "szacun" w rodzinie przy niedzielnym obiedzie ("a nasza
        Halinka robi tera za panio kierowniczke...) to walcza o przywileje z
        calej sily. Szkoda ze ucierpia na tym ludzie ktorzy rzeczywiscie
        potrzebuja pomocy OIK bo nie stac ich na prywatnego psychologa za
        kupe kasy)
    • Gość: obserwator Rozpasani pracownicy IP: *.centertel.pl 09.03.10, 07:00
      Witajcie kombinatorzy z OIK. Było lepiej za poprzedniej Dyrekcji,
      która miała kilka etatów i nie zwracała uwagi, co robicie, ha?!
      Teraz trzeba "zadymić", bo nowa szefowa wprowadza jasne zasady? Nie
      piszcie bzdur, jacy to jesteście pełni inicjatywy i myślicie
      wyłącznie o dobrym kontakcie z osobami poszukującymi pomocy. To
      brzmi pięknie a zarazem żałośnie chronicie swoich "spontanicznych"
      działań. Tak to już jest, że po latach rozpasania trudno pracuje się
      w określonych regułach, co? No to faktycznie spróbujcie tak pracować
      w innym miejscu, to przekonacie się, jak wygląda normalność.
      Dyrekcjo - nie daj się stłamsić niudacznikom.
      • Gość: rychu Re: Rozpasani pracownicy IP: *.ghnet.pl 09.03.10, 08:38
        Ty, obserwator, mama ci sie uzalila ze jej w pracy nie lubia i nie
        podzielaja jej biurokratycznej pasji wiec jej tu bronisz? Poradz mamie
        zeby sie zatrudnila na poczcie - bedzie miala duzo papierkow do
        wypelniania i bedzie szczesliwa.
        • Gość: zdzisia Re: Rozpasani pracownicy IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.10, 11:28
          Ci psycholodzy i terapeuci - nawiedzeni, krakowskiego OIK-u powinni sobie raczej
          otworzyc wlasne gabinety wrozbiarskie i za nie odpowiadac i nimi zarzadzac.Nie
          beda musieli wypelniac zadnych papierkow i urzedolic, ale beda musieli wziasc na
          siebie za wszystko odpowiedzialnosc, a tego na pewno nie chca,skoro tak kurczowo
          zabiegaja wszelkimi mozliwymi i nie uczciwymi sposobami ,aby pozbyc sie nowej
          pani dyrektor.To wszystko jest szyte zbyt grubymi nicmi, jasno widac o co
          chodzi.O swawole i nie odpowiadanie za nic, a zarzadzanie OIK-iem.
          Tam jak widac,kazdy psycholog i terapeuta "skrobie sobie rzepke" .
      • Gość: Bob Re: Rozpasani pracownicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.10, 09:09
        Trzeba być przegnojem z małym fiutkiem, żeby tak mówić o ludziach, którym wielu zawdzięcza życie. Oni NIE PRACUJĄ TAM DLA PIENIĘDZY, bo na pewno mogliby mieć znacznie lepsze oferty. Pracują z powołaniem i każda dyrekcja ma społeczny obowiązek im to umożliwić.
        • Gość: obserwator Re: Rozpasani pracownicy IP: *.centertel.pl 09.03.10, 20:24
          Poziom wypowiedzi godny podziwu. Czyżby to reprezentacja OIK? Smutne
          • Gość: Monika Re: Rozpasani pracownicy IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.10, 11:36
            Z wypowiedzi widac,ze pisze to reprezentant zespolu psychologow.Smutne i
            zalosne, ze tak malo etyki i moralnosci w tym zespole.
            Zalosni, rozwydrzeni pracownicy OIK-u, wescie sie do prawdziwej roboty
            bo w koncu traficie na kogos,kogo juz tak latwo nie bedziecie mogli niszczyc,jak
            obecna pania dyrektor.
            Wasza przyszlosc wisi na wlosku, wszak podobno sami musicie korzystac z porad
            terapetow, a co ma mowic pani dyrektor Stefanska,na ktora wywieracie przez caly
            rok taki mobing.To jest karalne i o tym, zwlaszcza psycholodzy i terapeuci
            powinni wiedziec.
            Marne wasze kwalifikacje do wykonywania swojej "misji"
            • Gość: B Re: Rozpasani pracownicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.10, 13:32
              > Z wypowiedzi widac,ze pisze to reprezentant zespolu psychologow.

              Nie, tylko osoba, której uratowano tam życie.
          • Gość: ... Re: Rozpasani pracownicy IP: *.ghnet.pl 11.03.10, 11:23
            smutne jest to, że nie przyjmujesz, że ktoś może dobrze myśleć o tej instytucji, że ktoś może im coś dobrego zawdzięczać. że masz taką straszną potrzebę poddania w wątpliwość czyjejś dobrej opinii o ośrodku.czytałam Twoje komentarze. nie rozumiem jak z taką pewnością i przekonaniem możesz rzucać różne oskarżenia nie znając szerzej problemu...konflikt trwa rok więc pewnie wiele rzeczy tam się wydarzyło - takich o których nie wiemy, bo z krótkiego artykułu wiedzieć nie możemy..dziwi mnie to, że nawet przez chwilę nie masz wątpliwości i to, że z taką łatwością oskarżasz o różne straszne rzeczy ludzi, których przecież nie znasz.
      • Gość: lucy re: IP: *.chello.pl 09.03.10, 18:31
        Chwała Bogu, że jest tu ktoś normalny!
      • Gość: Stanislawa Krakow Re: Rozpasani pracownicy IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.10, 11:20
        W pelni popieram wypowiedz goscia portalu:obserwator/a/, nikt ze zdrowo
        myslacych ludzi nie uwierzy w tzw.spontanicznosc,pod ktora mozna ukryc
        zatrudnianie sie na roznych etatach, w roznych miejscach i przypisywanie sobie
        nadzwyczajnych wyrzeczen z powodu pracy w OIK-u.
        Gdyby naprawde pracownikom zalezalo na czystych zasadach pracy i byli otwarci i
        pelni inicjatywy - nie czyniliby zarzuty nowej pani dyrektor,ze znajac sie na
        swojej pracy,pragnie naprawic to,co dotychczas bylo bezprawne.I czego tak
        "spontanicznie" zaslaniajac sie misja - BRONIA, uzywajac do tego ochydnych
        SB-ckich metod.
        Presja i mobing - oto prawdziwa MISJA - tzw.psychologow-terapeutow.
        • Gość: inka Re: Rozpasani pracownicy IP: *.chello.pl 10.03.10, 12:04
          Co to za język? Kobieto, przecież wy chyba chcecie rozwiązać ten konflikt? Olej
          ten paradygmat prześladowania i wściekłych zarzutów. NIe nakręcaj ludzi swoimi
          komentarzami i nie napuszczaj na siebie. Łatwiej będzie jak poszukasz raczej
          rozwiązań i szansy na zachowanie wzajemnego szacunku.
    • Gość: rychu Oik jest potrzebny IP: *.ghnet.pl 09.03.10, 08:44
      OIK to naprawde potrzebna instytucja - miasto powinno dopilnowac zeby
      biurokraci nie zrobili z tego bezdusznego urzedu ale z wzorowo
      wypelniona kartoteka.
      • Gość: obserwator Re: Oik jest potrzebny IP: *.centertel.pl 09.03.10, 20:19
        A czy ktoś mówi, że OIK nie jest potrzebny?! Tylko nie róbcie z
        pracowników takich idealistów, bo zdarza się ( a czego nie powinno
        być!!!!), że za konsultację (czyt.pomoc)wyznaczają określoną kwotę
        za świadczoną usługę. No to już przesada.
        Rychu- nie bądź człowieku taki agresywny, bo to nie nowa dyrekcja
        rozpętała burzę, tylko garstka pracowników. Trzeba znaleźć kompromis-
        sumienne udzielanie pomocy i równie sumienne dopilnowanie
        obowiązków administracyjnych. No więc o co ta wrzawa ? Nie znamy
        przepisów dotyczących jednostek samorządowych, przepisów kodeksu
        pracy i innych ? to może trzeba się douczyć, albo pójść z
        chorągiewkami pod Sejm - niechże zmienią kilka ustaw i po krzyku.
        Wtedy każdy będzie pracował według swojego pomysłu i sumienia. A
        biurokracja ? -żeby było śmieszniej, to za tzw. komuny było jej o
        200% mniej, więc może uderzymy w Solidarność, która pozwoliła na
        przerost formy nad treścią? Za kogo by się tu jeszcze zabrać?
      • Gość: Zygmunt Re: Oik jest potrzebny IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.10, 11:41
        Zapewne lepiej lowic w metnej wodzie i zaslaniac sie,ze dotychczas
        przeprowadzone kontrole - niczego nie wykazaly.
        Widocznie potrzeba znacznie dokladniejszej kontroli, bo za cos przeciez byla
        pani dyrektor - odpowiadala i miala placone.A puszczenie na zywiol osrodka
        interwencji i chwalenie sie "spontaniczna tworczoscia" wypracowana przez lata,
        spowodowaloze pracownicy OIK nie potrafia rzetelnie pracowac i wszystko obecnie
        co wszedzie jest uwazane za normalne i zgodne z prawem, dla nich jest
        obciazeniem i niedopuszczalne.
        Gratuluje dobrego samopoczucia !
    • Gość: inka szefem być.... IP: *.chello.pl 10.03.10, 11:46
      wszyscy wiemy, kierownie ludźmi nie jest łatwe. Ludzie najczęściej źle reagują
      na zmianę, mają różne emocje, własne wizje itp, itd. Racje mogą leżeć
      pośrodku, tak jak się to racjom zdarza. Ale czytam O KONFLIKCIE Z PRACOWNIKAMI
      TRWAJACYM ROK. Cholera - jak to się stało, że szefowa przez rok nie była w
      stanie przekonać inteligentnych ludzi do swoich pomysłów, sensowności działań,
      zachęcić do takiej pracy, jaka wydaje mu się słuszna? Ha! Pewnie pracownicy to
      bezmyślne, leniwe gałgany , pełne złej woli, które trzeba krótko trzymać za
      ryj i zmusić do wykonywania zadań, bo jak się ich nie kontroluje to na pewno
      kombinują. Prawda? Nie mieści mi się w głowie, żeby szef, który POTRAFI
      KIEROWAć LUDZMI dopuścił do rocznego konfliktu z duża częścią załogi, czy
      wręcz go spowodował.
      • Gość: delekta Re: szefem być.... IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.10, 12:18
        Delektuje sie wpisem INKA.Jasno widac,ze trzyma z tymi ktorzy spowodowali roczny
        konflikt z obecnym dyrektorem OIK-u.Zastanawia sie,jak to sie stalo,ze szefowa
        przez rok nie byla w stanie przekonac inteligentnych ludzi do swoich
        pomyslow,sensownosci dzialan,zachecic do takiej pracy,jaka wydaje mu sie sluszna?
        Chyba w drugiej czesci wypowiedzi,sama sobie odpowiada na pytanie.ktore zadaje.I
        w ktorym ocenia pracownikow jako bezmyslne,pelne zlej woli galgany.
        Powiem wiecej, to zdesperowany,broniacy za wszelka cene zespol - grupa
        ludzi,ktorzy chca zachowac dotychczasowe status qwo.
        Nigdzie tak nie ma i chyba nie bedzie aby to pracownicy pelnili funkcje
        dyrektora, a tutaj wyraznie widac,ze tak chca i ze nie potrafia
        wspolpracowac.Skoro konflikt trwa tak dlugo to widac jak na dloni,ze dla
        pracownikow liczy sie tylko i wylacznie ich chciejstwo.Trzeba by chyba rozwiazac
        ten osrodek i stworzyc tam spoldzielnie produkcyjna, bo tymi kategoriami mysla
        psycholozki.
        Po co wogole stanowisko dyrektora, kadrowej, ksiegowej, administracyjne - niech
        kazda z tych utalentowanych w kazdym kierunku terapeutek, rozlicza sie sama
        fiskusem, sama wyznacza sobie nagrody,pensje, sprzata, placi za lokal,
        ubezpieczenie, swiatlo, telefon, komputer- itp.
        Skoro chca zarzadzac i wszystko wiedza najlepiej, to niech i za wszystko
        odpowiadaja.
        Dziwne,ze istnieja jeszcze ludzie,ktorym wydaje sie,ze caly swiat i wszystkie
        przepisy sa po to aby sie wokol nich krecily ale ich nie dotycza.Rzeczywiscie
        wzorcowy zespol pracownikow,ktory zyja w innej rzeczywistosci,ktora wypracowali
        w swoich chorych glowach!
        • Gość: Inka Re: szefem być.... IP: *.chello.pl 10.03.10, 13:14
          Delekto, szybko odpowiadam: widać, że bystra z ciebie kobita i z uwaga
          przeczytałam twój komentarz.Zgadzam się z tobą, ze czasem trzeba robić rzeczy,
          które zasadniczo służą tylko temu, by zaspokoić wymogi formalne i że nawet gdy
          czasem widać ich ograniczoną sensowność, to czasem po prostu trzeba. I zgadzam
          się w stu procentach że potrzebna jest wola współpracy. Myślę, że dyrektor, z
          racji swojego stanowiska może być wzorem dla takiej współpracy, że dyrektorzy
          racji swoich umiejetności w kierowaniu ludźmi potrafią dogadywać się z
          pracownikami. Pewnie, że szefowie nie mają łatwo. Widze też że rozumiesz funkcje
          kierownicze i administracyjne i myślę, że doskonale rozumiesz, że szefowie nie
          mają łatwo, ale też jeśli przyjrzymy się róznym instytucjom, to negocjowanie ze
          związkami zawodowymi, dogadywanie się z oponentami i rozwiązywanie konfliktów
          interesów to po prostu codzienny chleb. Trudno bedzie tego dokonac, jesli
          założymy ze pracownicy "po prostu są tacy okropni", jesli dorosłych ludzi
          będziesz chciała zmusić do czegoś, zamiast ich przekonać - to wiesz dobrze, że
          to nie wyjdzie. Jestem pewna, że obie się zgadzamy, że wyzwanie umiejetnego
          pozyskania sobie ludzi jest wpisane w pracę każdego managera. Skoro konflikt
          trwa rok, to trudno nie zawołac w duch - "kobieto! to co robisz nie działa. czas
          pomyśleć co zmienić bo sytuacja jest chyba coraz gorsza, skoro trafiła do
          gazet". Nie zazdroszczę jej ,bo z opisu obecna sytuacja wygląda na bardzo trudną.
          Jednocześnie wysłałam prośbę o skasownie naszej polemiki z taką myślą, że
          spierając się tu dalej szkodzimy wizerunkowi ośrodka w oczach jego klietnów,
          czyli że możemy zaszkodzić osobom chcącym skorzystać z pomocy. Na razie tak się
          nie stało, ale mam nadzieję, że mnie poprzesz.
        • Gość: bo czas płynie Pani Dyrektor Delekto IP: *.centertel.pl 12.03.10, 18:34
          Delekto, pani Dyrektor!
          ma pani do pracowników żal, że nie doceniają ile wysiłku Pani wkłada
          w sprawy administracyjne. Wścieka się Pani, że uważają, że wiedzą
          lepiej. Jest szansa, że oni naprawdę wiedzą lepiej, w końcu są
          specjalistami w swoim zawodzie. Chyba, że Pani też jest interwentem
          kryzysowym. Prosze się nie bać ich wiedzy, przecież Pani zatrudnia
          ich po to, by tę wiedzę mieli i ją wykorzystywali. Wydaje się Pani,
          że rolą dyrektora jest pokazać pracownikowi, gdzie jest jego
          miejsce, sprawić, żeby chodził pod sznurek? To jest rolą sierżanta.
          NIe mam ambicji, by zmienić Pani postawę, trudno mi się jednak czyta
          Pani wpis, bo kojarzy mi się z walką o to kto jest ważniejszy
          (terapeuci czy księgowa i dyrektor). Pani jest ważna i zasługuje na
          szacunek. Pani rolą nie jest jednak podporządkowywsanie sobie
          ludzi,tylko wspólne z nimi stworzenie takiej struktury, która
          umożliwi im pełne wykorzystanie ich umiejętności. NIe można
          kierować tak, by ludziom udowadniać, że nie mają racji, zmuszać ich
          do robienia czegoś, czego sensowności nie rozumieją i oczekiwać, że
          przyjmą to z wdzięcznością. Zrobiła Pani błąd, mówiąc, że poprzednio
          pracowali źle, nawet jeśli to źle dotyczyło wybranej kwestii
          papierków. TAkie postawienie sprawy naprawdę nastawia ludzi
          negatywnie. Proszę sprawdzić swoją reakcję na to, gdy to Pani ktoś
          zarzuca złe zarządzanie tu na forum. Automatyczne jeżenie się i
          udowadnianie, że to pani ma rację? Czy też może Pani rozważa na
          spokojnie - faktycznie, może rzeczywiście coś w tym jest, skorzystam
          z rady i ulepszę swój sposób zarządzania...? Obstawiam pierwszą
          reakcję. Pani Dyrektor, wiem z doświadczenia, że można sie dogadać
          z ludźmi, którymi się kieruje i rozumiem, że Pani sposoby na to
          dogadanie zawodzą. Pani żal jest zrozumiały i naprawdę mi PAni
          szkoda. Wszyscy wolelibyśmy, by nasze pomysły były przyjmowane z
          otwartymi ramionami. A może skonsultowała by to PAni z jakimś
          niezależnym doradcą, który zna się na kierowaniu ludźmi? Nie takim,
          który jest wkręcony w sprawę lub związany z Panią i będzie pania
          nakręcał do dalszej walki; ale z kimś kto będzie mógł spojrzeć
          obiektywnie na sprawę, pomoże by PAni "weszła na galerię" i
          spojrzała z dystansu na sytuację i pomoże Pani wypracować sposoby,
          na rozwiązanie tego konfliktu bez dalszej eskalacji i ofiar w
          ludziach? Z postu wynika, że jest Pani do zespołu nastawiona
          naprawdę źle, a wtedy trudno wymyślić samemu jakieś optymalne i
          skuteczne rozwiązania. Sama Pani wie o tym, przecież jest Pani
          psychologiem. Ja bym radziła to z kimś przegadać. To nie jest
          złośliwa rada, naprawdę myślę że kierowanie taką placówką to
          wyzwanie rozwojowe, więc nie ma co się obrażać na podwładnych tylko
          próbować rożnych działań,aż znajdzie Pani te skuteczne, które
          pozwolą wam wszystkim pracować z zadowoleniem.
          Prosze wybaczyć tak bezpośrednie stawianie sprawy; mimo życzliwego
          do Pani nastawienia albo własnie z jego powodu nie mogę zgodzić się
          na to, co jest napisane w poście Delekta.
          • Gość: delekta Re: Pani Dyrektor Delekto IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.10, 22:05
            bo czas plynie -
            dziekuje za komplement, nigdy nie bylam,nie chcialam byc i nie bede
            dyrektorem.TRAFILAS JAK KULA W PLOT.
            Zawsze bylam sobie sterem,zeglarzem,okretem... i tak juz pozostanie.
            Nie mam zamiaru i ochoty wyreczac kogos i wymyslac jakichs rozwiazan.
            Od tego sa inni,oni maja za to placone i siedza na odpowiednich stolkach i o nie
            walcza.Niech ze wiec rozwiazuja problemy.Psychologiem tez nie jestem /czy to
            jest uczciwy zawod??? / ale widac z wpisu "bo czas plynie ", ze poruszylam do
            zywego jakiegos psychologa z OIK-u! Z ta zyczliwoscia to tez przesada, w poscie
            sa raczej pomowienia i podejrzenia! Z rad nie skorzystam,bo nie do mnie pisane i
            nie sa mi potrzebne.
            • Gość: bo czas płynie Re: Pani Dyrektor Delekto IP: *.centertel.pl 12.03.10, 22:41
              to nic nie szkodzi, prześlij jej albo opowiedz
              :)
    • Gość: zatroskana Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.10, 11:59
      To jakas PARANOJA, jak widac z artykulow i wypowiedzi na forum,stary uklad w
      OIK-u trzyma sie mocno i zwarcie,przez 20 lat pracownicy nie nauczyli sie nawet
      podpisywac listy obecnosci w pracy i nawet to sprawia im trudnosc.Czego wiec
      nauczyli sie przez te lata ?
      byle jakosci i traktowania OIK-u jako wlasnego poletka doswiadczalnego.
      Czegoz wiec mozna sie po nich spodziewac, nie maja nawet odwagi, wszak pragna
      zachowac anonimowosc.Ale obecnego dyrektora publicznie narazaja na utrate
      dobrego imienia.Jedynym ich zarzutem to to,ze obecna pani dyrektor pragnie
      przestrzegac prawa i przepisow i regulaminow.Widac jak na dloni,ze te szczytne
      hasla o misji - to wygodny oparawan dla dzialan grupy, niezdyscyplinowanych i
      wszech wiedzacych psychologow i terapetow,ktorym wydaje sie,ze wszystko im
      wolno.Bardzo wspolczuje tym ktorzy beda kiedys musieli skorzystac z uslug takich
      fachowcow terapetow.To krety,ktore kopia doly pod innymi,anonimowo, bo nie
      potrafia zrezygnowac z tak sprytnie wypracowanych przez lata przywilejow.
      Jednostki nadrzedne dawno juz powinny zajac sie tymi pozal sie Boze
      terapeutami-rozrabiaczami!Pod pozorem czynienia dobra / co jest ich obowiazkiem
      bo wybrali akurat taka a nie inna prace/ pragna zakonserwowac stare
      przyzwyczajenia, kompletny brak dyscypliny,degradacje.KOMUNA sie juz skonczyla
      panie psycholozki
      a wam sie wydaje,ze nadal mozecie tkwic w starych ukladach i ze jestescie
      NIEZASTAPIONE.Nie szanujecie ani siebie ani osrodka,w ktorym przyszlo wam
      pracowac, a wysuwajac kompromitujace was zarzuty pod adresem nowej dyrektorki,
      za nic nie odpowiadacie,bo dobrze wiecie ze to ona odpowiada za calosc.
      Pani dyrektor - wspolczuje, wspolczuje takich pracownikow, na czele ze stara
      pani dyrektor.
      Niech pani sie trzyma.A ci co kopia pod kims dolki - predzej czy pozniej sami w
      nie wpadna.
      • Gość: inka Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.chello.pl 10.03.10, 12:12
        Jak wiadomo, podpisywanie listy obecności jest głównym wskaźnikiem jakości pracy
        :)).
        Pracowałam kiedyś z managerami z ROPSU z województwa X. Wśród nich było kilka
        (tylko kilka!) osób które twierdziły, cytuję: "jak się pracownikom da za dużo
        swobody, to potem myślą że są tacy ważni". Pracownik który chce swobody, myśli
        że dużo wie, uważa że jest ważny to jest okropność, wszyscy się z tym zgadzamy.

    • Gość: Inka Apel z metapoziomu IP: *.chello.pl 10.03.10, 12:40
      Witajcie,
      NIe jestem związana z OIK. POruszył mnie artykuł, więc wpisuję sobie swobodnie
      kolejne komentarze, czytam coraz ostrzejsze wypowiedzi i nagle pomyślałam, że
      robimy tu groźną i szkodliwą rzecz. Pomyślcie - jeśli z pomocy OIK korzystają
      potrzebujący ludzie (a korzystają) to powinniśmy robić wszystko żeby wizerunek
      tego miejsca był jak najlepszy. Jeśli będziemy sobie tu udowadniać jak okropna
      jest jedna albo druga strona konfliktu, rzucać pretensje i krytyczne opinie,
      to wyobraźcie sobie człowieka w kryzysie, który właśnie to przeczytał.
      Wyobrażacie sobie, jak chętnie po tym zgłosi się do OIK? Zastanowi się sześć
      razy, albo zrezygnuje. Bierzecie na siebie taką odpowiedzialność, po to, żeby
      udowodnić kto ma lepszą rację? Ja nie. Prosze admina, by usunął moje
      poprzednie wpisy. Was proszę, jesli piszemy, to róbmy to odpowiedzialnie.
      Pamiętajmy, że nawet jesli w zespole ośrodka sa rozbieżne zdania, jeśli
      mediują i rozwiązują konflikty, to niezależnie od tego ludzie z ośrodka to
      profesjonaliści, którzy FACHOWO I Z ZAANGAżOWANIEM POMAGAJA OSOBOM W KRYZYSIE
      i KAżDY KTO ZGłOSI SIę DO OśRODKA OTRZYMA SKUTECZNA POMOC i o tym powinni
      pamiętać klienci ośrodka i wszycy którzy pomocy mogą potrzebować.
      • Gość: zatroskana Re: Apel z metapoziomu IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.10, 13:27
        PODZIELAM OBAWY INKI, ale to pracownicy OIK winni dbac o wizerunek osrodka,
        majac na wzgledzie dobro pacjentow.A to oni wlasnie rozpetali burze,zwracajac
        sie do mediow /gazeta wyborcza/.Przypuszczam,ze wypowiadajac sie do
        gazety,ukazali wlasnie swoj nie profesjonalizm i brak empatii w stosunku do
        pacjentow.
        To artykuly w gazecie,przedstawiajace tendencyjnie sytuacje w OIK-u krakowskim -
        moga spowodowac,ze osoby potrebujace pomocy, zastanowia sie 2 razy nim
        skorzystaja z pomocy tych terapeutow.
        • Gość: Inka Re: Apel z metapoziomu IP: *.chello.pl 10.03.10, 14:04
          Zatroskana,bardzo , bardzo się ciesze, że widzisz rzecz podobnie i dostrzegasz
          zagrożenie z takiego upuszczania emocji na forum. Poprzyj mnie proszę, byśmy nie
          toczyli tu dyskusji kto zaczął, kto winien i kto bardziej okropny, trzymali
          kciuki, by zespół OIK znalazł mądre rozwiązanie, a my, myśląc o dobru tych,
          którzy korzystają z Ośrodka byli zgodni w głoszeniu tego, że klienci znajdą tam
          fachowa, profesjonalną pomoc.
    • Gość: Zeby tylko Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.cdma.centertel.pl 11.03.10, 09:54
      ja tez znam p. Dyrektor z jej poprzedniej pracy i napiszę krótko cieszę się że
      nie jest moją przełożoną!!!!i nie wiecie nawet jak bardzo....
    • Gość: lajkonik_t Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 13:10
      popieram porządki w urzędach i instytucjach państwowych - "radosna twórczość"
      jeszcze nigdy nie przyniosła ludzkości obiektywnych korzyści.
      Jestem również za rozliczaniem pracownikom "budżetówki" skrupulatnie z każdej
      przepracowanej godziny - to w końcu nasze pieniądze!.
      Gadanie o misji, powołaniu i poświęceniu to dla mnie wymówka żeby mniej
      pracować. Prawie każdy zawód wymaga poświęcenia i powołania.
      W żadnej dobrze działającej firmie nie może być mowy o załatwianiu prywatnych
      spraw w czasie pracy - jeżeli ktoś twierdzi inaczej po prostu oszukuje pracodawcę.

      Do boju dyroktorko, powodzenia w starciach z leniami, w urzędach jest ich pełno.
      Na marginesie - jeżeli ktoś nie potrafi spisać czynności, które wykonywał w
      ciągu dnia w raporcie(jak w prawie każdej normalnej firmie) to znaczy że nic
      nie robił!.
      pozdrawiam
      • Gość: Xeroks Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.10, 16:10
        Tak sobie mysle,ze lajkonik ma racje.Jesli jakas grupa przyzwyczajona do
        "radosnej tworczosci", nie chce sie pogodzic z faktem,ze w pracy trzeba m.inn.
        podpisywac liste obecnosci,we wlasciwym czasie,ze trzeba uzgadniac pewne sprawy
        z pracodawca, sporzadzac dokumentacje pacjenta, bo potem cierpi pacjent,jesli
        jej nie ma, ze wreszcie trzeba normalnie wspolpracowac, a nie wywierac presji i
        STRASZYC pozostalych pracownikow -" albo z nami,albo cie tu nie ma", a w koncu
        uzywac szantazu,ze wszyscy sie zwolnia.TO NIE JEST NORMALNE.
        W kazdej pracy pracownik musi podporzadkowac sie poleceniom czy zarzadzeniom
        dyrektora czy przelozonego.
        Widac,ze w OIK-u krakowskim grupa terapeutow,wyksztalconych przeciez ludzi,nie
        przyjmuje tego do wiadomosci,po tylu latach pracy.Niech wiec popruboja swoich
        METOD gdzie indziej.
        Krotko popracuja !.
        Pani Dyrektor, prosze sie nie dac, a swoja droga ktos z "gory" powinien byl
        pracownikow pouczyc,ze.. co wolno wojewodzie..!
        • Gość: An nowa szkoła zarządzania IP: *.centertel.pl 11.03.10, 22:30
          Cytuję z postu Xeroxa:
          "a swoja droga ktos z "gory" powinien byl
          pracownikow pouczyc,ze.. co wolno wojewodzie..! "
          O tak! A jak nie zrozumieją, to na grochu klęczeć!!!
          I wtedy wreszcie pojmą, że trzeba grzecznie wypełniać polecenia.
          Xeroxs, chłopie - mam dobrą nowinę! Wolno ci w pracy myśleć, pytać,
          mieć własne zdanie i kwestionować zdanie szefa, jeśli się z nim nie
          zgadzasz. Konstytucja i mądrzy kierownicy ci to gwarantują.
          O kurczę, cieszę się, że tam nie pracuję. Od swojego szefa niegdy
          nie słyszałam, że wiecej mu wolno niż mnie. Jakoś z tym zyjemy,
          pracujemy i robimy wyniki. Wyobrażasz sobie Xerox takie bezchołowie
          czyli tfu, tfu, partnerskie relacje? Czy nie jesteś w stanie?
          Pozdrawiam.
          • Gość: lajkonik_t Re: nowa szkoła zarządzania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.10, 20:09
            partnerskie relacje są w pracy potrzebne ale tylko po to żeby było "przyjemnej
            pracować" - na większym luzie. Zawsze i tak jest ktoś kto podejmuje decyzje i za
            nie odpowiada(biorąc oczywiście pod uwagę zdania innych).Nigdy nie spotkałem się
            z tym, żeby grupa podejmowała decyzje bo wtedy nie ma odpowiedzialnych za nie.
            Zawsze w grupie jest lider, kierownik itp on podejmuje decyzje i bierze za nie
            odpowiedzialność.
            Trudna praca szczególnie w urzędach, w których czasami nic nie da się zmienić na
            lepsze(przykłady można mnożyć) a "administracyjny walec" skutecznie odstrasza od
            jakichkolwiek reform. Zresztą po co coś zmieniać coś co działa - to można
            ekstrapolować na całe państwo - skoro są drogi po co budować autostrady?

            pozdrawiam
    • niewolnik_slow Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej 11.03.10, 16:03
      To prawda, że porządek jest rzeczą pożądaną w tym chaotycznym świecie, nie zapominajmy jednak, że instytucje takie jak OIK są kontaktem pierwszej pomocy.
      Kiedy, drodzy forumowicze, wasza bliska osoba dostanie, powiedzmy, zawału, wyobrażacie sobie, że lekarz pogotowia najpierw prosi o wypełnienie dokumencików, a później zaczyna reanimację, którą kończy przed czasem, bo właśnie skończył się jego czas pracy?
      Pracownicy OIK to też lekarze, tylko działają w innym kierunku.

      Konflikt polega prawdopodobnie na ekstremalnym podejściu do sprawy obu stron. Być może rzeczywiście panuje tam dalko idąca samowolka. Z drugjej strony, nowa pani dyrektor musi wykazywać się fundamentalnym niezrozumieniem problemu, skoro konflikt trwa tak długo.
      Każdy, kto kiedykolwiek zajmował się kierowaniem zespołu wie, że to jest sytuacja niedopuszczalna, a osoba taka na pewno nie jest dobrym liderem.

      Mam wrażenie, że te uwagi o rozpasaniu i kontrolii budżetówki wypisywane są przez osoby bardzo sfrustrowane swoim życiem zawodowym. Może by tak skorzystać z usług OIK? ;)
      • Gość: MONIKA Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.10, 17:26
        Niewolniku - cierpisz na kompleksy.Wciaz ci sie wydaje,ze jestes lekarzem,jak i
        pozostalym psychologom i terapeutom z OIK-u.
        Lekarzem duszy moze byc i jest kaplan w konfesjonale, a psycholog moze pomoc,
        ale nie moze kaplana zastapic.
        Fundamentalne nie zrozumienie problemu przejawia sie niewolniku w twojej
        interpretacji konfliktu, na upor, samowole i mobing ze strony zespolu sa
        przeciez paragrafy.Tylko widac pracownicy o tym zapomnieli, a jak z twojej
        wypowiedzi widac, swietnie manipuluja faktami.Tak jak i ty. Twoje wywody
        sugerujace,ze musza wypelniac papierki przed interwencja jak i te dyrdymaly o
        reanimacji, swiadcza wlasnie o manipulacji faktami.Tak dla podkopania autorytetu
        nowej pani dyrektor.
        Kazdy wie,ze dokumentacja musi byc prowadzona, niestety nie bylo jej kilka lat
        temu,jak to przydarzylo sie mojej znajomej.Odeszla z kwitkiem i niesmakiem.
        • Gość: An Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.centertel.pl 11.03.10, 19:35
          skoro odeszła z kwitkiem, to jakaś dokumentacja musiała być
          prowadzona.
          ;)
          • Gość: derta Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.10, 07:25
            nie da sie wezwac wszystkich ludzi ktorzy otrzymali pomoc w interwencji
            kryzysowej a szkoda bo plyta rynku krakowskiego okazalaby sie za małą....pozdrawiam
            • Gość: Xeroks Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.10, 10:21
              derta ! To zajmijcie sie swoja dzialka, bedzie cala plyta i przylegle
              uliczki Starego Miasta.
              Co ma piernik do wiatraka ?
          • Gość: Monika Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.10, 16:04
            Jakas...! - moze nie ta co trzeba?, moze to byly robione badania naukowe lub
            programy w godzinach pracy, a na dokumentacje nie bylo ochoty?, kto to wie ?
            • Gość: An Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.centertel.pl 15.03.10, 00:53
              Ty do mnie , Monia? To żart był. Gra słów. Następnym razem
              uprzedzę :)
        • niewolnik_slow Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej 11.03.10, 22:08
          > Niewolniku - cierpisz na kompleksy.Wciaz ci sie wydaje,ze jestes lekarzem,jak i pozostalym psychologom i terapeutom z OIK-u.

          Nie jestem psychologiem i nie mam nic wspólnego z OIK, co łatwo ustalić przeglądając moje posty na forum, gdzie niejednokrotnie wspominałam o swoim zawodzie.

          Ja interpretuję artykuły dotyczące tego zagadnienia, a w nich stoi, że kontrole nie wykazały znaczących uchybień, więc ani z dokumentacją nie mogło być tak źle, ani zbyt daleko idącej samowoli.

          Uwaga dotycząca kapłana jest tak żenująca, że nie będę jej komentować.
      • Gość: lajkonik_t Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.10, 20:32
        kto z nas nie jest sfrustrowany "niech pierwszy rzuci kamień", w końcu każdy
        chce zarabiać uczciwie jak najwięcej i nie znam osoby, która chciałaby zarabiać
        mniej;)
        Skoro pieniądze z podatków zasilają urzędnicze kiesy, a nie budowę szpitali,
        szkół czy dróg to chcę wiedzieć ile gdzie i dlaczego.
        Przerost administracji nie powoduje wprost wzrostu wydajności urzędów. Ilość
        urzędników i pracowników budżetowych powinna być rozsądnie mała.

        Oczywiście że trzeba pomagać potrzebującym, a zdrowie oraz życie ludzi jest
        wartością nadrzędną.
        Ale myślę również, że jest coś takiego jak etyka pracy, która wymaga od nas
        wykonywania naszej pracy ze starannością i dbałością o dobre rezultaty(w tym
        zawiera się również podbijanie listy obecności z poszanowaniem prawa, które tego
        wymaga)i to nie stoi w sprzeczności z niesieniem pomocy potrzebującym. Dowód:
        praca policji, która pomaga i prowadzi kartoteki podejrzanych oraz gromadzi
        materiał dowodowy w formie papierowej oczywiście!

        pozdrawiam
    • Gość: józia Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 03:37
      smutno ,gdy słysz ze miejsce w ktorym ja i moje dzieci otrzymaly tak wspniala
      profesjonalna ,pomoc,gdzie w bardzo trudnym okresie mego zycia wbiegałam
      często do ośrodka po wsparcie ,poradę,pomoc...NIGDY NIE USŁYSZAŁAM że dziś nie
      ,że brak czasu ,możliwości...tam służono pomocą..a nierzadko czekających nas
      było wielu....Szczególnie pomogła mi dyrektor dr BADURA oraz prawnik pani
      JAGODZIŃSKA .....Gdy słyszę jak nowa p.dyrektor mówi o bałaganie w
      dokumentacji ,o uświadamianiu skądinąd profesjonalnego ośrodkowego zespołu o
      ochronie danych osobowych to brzmi śmiesznie,przyjęte papiery musiały być
      sprawdzane skoro ośrodek otrzymuje dotację 1.5miliona rocznie....no chyba ,że
      nowa dyrekcja oprócz pozbawienia sensu lat działania poprzednika ma zakusy na
      sprowadzeniu NIKu do MOPS i władz Krakowa ,które szastają pieniędzmi na pomoc
      do wątliwej jakości miejsc jak wynika z wywiadu.DZIEKI p MAŁGORZACIE
      SKOWROŃSKIEJ za poruszenie tematu,....
      • Gość: Monika Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.10, 15:58
        moze teraz, w swietle nowych postow o nepotyzmie i badaniach naukowych,robionych
        w OIK-u w latach ubieglych bez zgody i wiedzy potrzebujacych pomocy - zmienisz
        zdanie.Widac,ze jednak nie tak profesjonalny to" osrodkowy zespol", a ochrona
        danych osobowych to wcale nie smieszny temat!!!
        Moze jednak potrzebne tam bylo swieze spojrzenie i zmiana zarzadzania ? Gdybys
        byla faktycznie ta za ktora sie podajesz - potrzebujaca i korzystajaca z pomocy
        OIK-u, zalezalo by ci na usprawnieniu i uporzadkowaniu osrodka, a nie
        konserwowaniu starych przyzwyczajen i sposobow dzialania prez grupke
        zbuntowanych interwentow kryzysowych... to oni wciaz na nowo podsycaja ten
        kryzys i nie chca dojsc do porozumienia z nowym kierownictwem, bo nie chca
        zadnych zmian.
        • Gość: oppowiedz Re: Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 21:39
          Nie jest śmieszna ochrona danych,śmieszne jest mówienie że profesjonalny zespół
          o tym nie wie ....przy korzystaniu z pomocy nie pytano o dane,ubezpieczenie
          ,numery pesel itp ,służono p o m o c ą ,tak było za dawnej dyrekcji ....
    • Gość: pol Kryzys w Ośrodku Interwencji Kryzysowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.10, 21:37
      Typowa sytuacja w budżetówce!
      Pracownicy robią tak, żeby się przypadkiem nie narobić, maja gdzieś polecenia
      i regulaminy i na koniec jeszcze bezczelnie "straszą", że zwolnią się z pracy....
      Tylko dla państwowych jednostek zarezerwowane są szantaże i strajki tego typu.
      Niech pójdą do jakiejkolwiek prywatnej firmy i "ZAALARMUJĄ" że zwolnią się z
      pracy...
      Wszyscy myślą, że są jedyni i niezastąpieni.
      Dyrektor zaczął wymagać i od razu bunt!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka