Gość: malkontent
IP: *.zax.pl
24.03.10, 22:13
witam,
mam taką sprawę:
proponuje wprowadzić zakaz wjazdu wszelkich samochodów na Błonia wzdłuż Rudawy - biega i jeździ na rowerach tamtędy cała masa ludzi (do tego spacerowicze, randkowicze, matki/ojcowie z wózkami...) natomiast co chwilę przejeżdża tamtędy jakieś auto, nie wiem, kto, pewnie ludzie na treningi rugby, ok nich trenują,
nie wiem jak wygląda podział tego kawałka Błoń (ten z kortami, restauracją itd) ale czy to na prawdę tak nieodzowne by tam wjechać?
sytuacja sprzed paru dni:
jakiś gość w sportowym, nowiutkim samochodziku wjeżdża, wlecze się zyg-zakiem, mija go jakiś biegacz - wysunął rękę i dotknął boku auta by uniknąć zderzenia - na co kierowca puścił taką litanię bluzgów, że uszy więdną.. a przecież można zaparkować po przeciwnej stronie ulicy Focha, przejść się kawałek i potrenować :)
może zostawmy chodnik (!) wokół Błoń jako strefę bez samochodów?
co Wy na to?
pozdrawiam