Dodaj do ulubionych

Krakowska pomnikomania: W pułapce horror vacui

31.03.10, 08:03
Proponuję wystawić zbiorowy pomnik projektodawców wszystkich nowych
pomników w Krakowie....na wysypisku smieci w Baryczy.
Obserwuj wątek
    • pfg Re: Krakowska pomnikomania: W pułapce horror vac 31.03.10, 08:27
      Pomników jest w Krakowie za dużo, w dodatku w sporej części są
      brzydkie. Jeśli P.T.Radni chcą kogoś uczcić, niech miasto urządzi ładny
      park, skwer imienia Zasłużonej Postaci i, co najwyżej, umieści tam
      *skromną* tablicę upamiętniającą tę osobę. Pisałem to już chyba dwa
      razy przy okazji dyskusji nad pomnikiem Kuklińskiego. Precz z nowymi
      pomnikami!
      • aligator.1 Re: Krakowska pomnikomania: W pułapce horror vac 31.03.10, 09:24
        Masz całkowitą rację. Niepotrzebne są Krakowowi kolejne pomniki i monumenty
        (nota bene, o wątpliwej wartości estetycznej).
        Bez tych nowych pomników będzie ładniej i taniej.
        • Gość: simple Park Jordana przypomina Cmentarz Rakowicki - nowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.10, 10:11
          pomnniki wyglądają jak jekieś monumentalne nagrobki ... pojawiły się
          jakieś niby alejki zasłużonych ... Sw. Maksymilian Kolbe jest pokazany
          jako bezbronny męczennik - tymczasem był to człowiek czynu który siłą
          ducha i charakteru o niebo przewyższał słabeuszy, którzy mu wymyślili ten
          nowy wizerunek ...
    • Gość: Enzio Auditiore pomnik p. Majchrowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.10, 08:41
      drzewo, z jednej z gałęzi zwisa sznur, na sznurze wisi zaś pan prezydent
      Majchrowski; Symbol głupoty ludzkiej i doprowadzenia miasta do upadku
      Zamiast drzewa opcjonalnie może być słup ogłoszeniowy.
      • Gość: P_M Re: pomnik p. Majchrowskiego IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.03.10, 12:00
        Tyle co Prezydent Majchrowski zrobił dla Miasta to żaden z jego poprzedników nie
        uczynił.....
      • stasieczek5 Re: pomnik p. Majchrowskiego 31.03.10, 15:09
        O, Italiano !
        Come sei stupido !!!
    • Gość: wega Krakowska pomnikomania: W pułapce horror vacui IP: 188.33.226.* 31.03.10, 09:48
      Panie Hajok, wróć Pan do szkoły i dowiedz się że Bulwar jest Czerwieński, a
      nie Czerwiński, co powtarzasz Pan z uporem maniaka w kolejnym odcinku swojej
      twórczości.
    • Gość: Olsza Kolejny... IP: *.187.237.4.ip.abpl.pl 31.03.10, 10:00
      Kolejny nikomu niepotrzebny pomysł na marnotrawienie pieniędzy
      podatników. Kraków jest ZAŚMIECONY tymi wszystkimi pomnikami, nie
      wnoszącymi nic do przestrzeni miejskiej, jak np ten kakofoniczny
      pomnik Piłsudskiego przy którym nawet jednej ławki nie postawiono. A
      w planach jeszcze pomnik Matejki (50m od placu jego imienia, i tyleż
      samo od tablicy go upamiętniającej), fontanna na rynku jedynie go
      zagracająca etc. Tak to się w Krakowie dba o przestrzeń publiczną,
      byleby ją zasr*ć czymkolwiek... Ale tak już jest, jeśli za "rządców"
      mamy osoby z wykształceniem politologicznym, a nie np urbanistycznym,
      architektonicznym, plastycznym, komunikacyjnym etc.
    • pj.pj Nie dla kolejnych dźwigajów! 31.03.10, 10:08
      W tyle za prezydentem nie chcą pozostać radni, którzy w ostatnim miesiącu
      postanowili uczcić pomnikami: ks. Zdzisława Peszkowskiego, Danutę Siedzikównę
      "Inkę", Andrzeja Małkowskiego, św. Wincentego a Paulo oraz zbiorowo Armię
      Krajową i żołnierzy podziemia lat 1944-1956


      A kto to są ci troje pierwsi i co ma do Krakowa ten czwarty??? AK i podziemie
      chyba mają dość pomników w całej Polsce, ale zwłaszcza w kwestii honorowania
      osób mało znanych szerszej publiczności albo o wątpliwych zasługach konkretnie
      dla miasta należałoby jakoś z mieszkańcami się konsultować. A mieszkańcy chcą
      załatanych dziur i jakości życia a nie kolejnych dźwigajów. Bo mała szansa,
      żeby te pomniki miały być dziełami sztuki.
      • kapitan.kirk A mnie się pomysł podoba :-) 31.03.10, 11:39
        Zawsze miałem słabość do sztuki secesyjnej, a Pochód na Wawel to była
        jednak z moich najulubieńszych kompozycji przestrzennych. Kwestia kosztów
        jedynie; ale też nie popadajmy w przesadę - miasto powinno być stać w
        odpowiednich proporcjach zarówno na drogi i mosty, jak i na pomniki, które
        przecież współdecydują o jego publicznym charakterze.

        pj.pj napisała:

        > W tyle za prezydentem nie chcą pozostać radni, którzy w ostatnim miesiącu
        > postanowili uczcić pomnikami: ks. Zdzisława Peszkowskiego, Danutę Siedzikównę
        > "Inkę", Andrzeja Małkowskiego, św. Wincentego a Paulo oraz zbiorowo Armię
        > Krajową i żołnierzy podziemia lat 1944-1956

        >
        > A kto to są ci troje pierwsi i co ma do Krakowa ten czwarty???

        1.) Zdzisław Peszkowski to bardzo interesująca postać - dzielny żołnierz na
        kilku frontach II wś, jeden z nielicznych oficerów ocalałych z obozu w
        Kozielsku, po wojnie m.in. kapelan Rodzin Katyńskich i ZHP, a przy tym nader
        skuteczny i zasłużony badacz dziejów Polaków represjonowanych w ZSRR. Tyle, że
        właściwie trudno powiedzieć, czemu pomnik miałby mieć akurat w Krakowie - był
        wprawdzie honorowym obywatelem miasta (za tzw. całokształt zasług
        ogólnonarodowych), ale w praktyce niewiele miał z Krakowem wspólnego w swym
        życiu czy działalności.
        2.) "Inka" Siedzik (zbieżność pseudonimu ze znaną nałożnicą polskich gangsterów
        czysto przypadkowa) to dzielna - by użyć neologizmu feministycznego -
        partyzantka wileńskiej AK z okresu IIwś, a następnie działaczka podziemia
        antykomunistycznego, zamordowana w 1946 przez gdańskie UB za odmowę sypania w
        śledztwie po aresztowaniu. Ta sama wątpliwość, co powyżej - osoba niewątpliwie
        bohaterska i zasłużona, tyle że akurat z Krakowem praktycznie nie związana.
        3.) Andrzej Małkowski był jednym z najbardziej zasłużonych twórców i animatorów
        skautingu polskiego, następnie legionistą i działaczem niepodległościowym;
        zginął w 1919 podczas wykonywania tajnej misji politycznej rządu polskiego.
        Związany głównie ze Lwowem i Zakopanem, z Krakowem miał tyle wspólnego, że przez
        jakiś czas tu mieszkał; ma też w mieście już swoją ulicę i tablicę pamiątkową. Z
        całym szacunkiem dla jego pamięci; nie wydaje się jednak chyba osobistością na
        tyle w historii Polski czy konkretnie Krakowa znaczącą, by stawiać mu pomnik -
        by tak rzec - "urzędowo" (ma już zresztą jeden w Zakopanem).
        4.) Co do Św. Wincentego, to istotnie trudno powiedzieć, czemu akurat władze
        świeckie miałyby mu pomnik stawiać i to akurat w Krakowie (ku pamięci
        powszechnej wystarczy chyba ładny kościół na Kleparzu pod jego wezwaniem).
        5.) Co zaś do AK, to najlepszym sposobem jej upamiętnienia nie byłaby chyba
        jednak budowa kolejnej monumentalnej statuy, ale raczej może dofinansowanie z
        tych środków rozbudowy i modernizacji siedziby krakowskiego Muzeum Armii
        Krajowej, które na razie wygląda trochę jak większa izba pamięci z wiejskiej
        szkoły podstawowej. A eksponatów ma wiele i ciekawych; przy odpowiedniej oprawie
        mogłoby być podobną atrakcją dla miasta jak znane Muzeum Powstania Warszawskiego
        dla stolicy (choć oczywiście na mniejszą skalę).

        Pzdr
        • Gość: behemot Re: A mnie się pomysł podoba :-) IP: *.autocom.pl 31.03.10, 12:16
          > Zawsze miałem słabość do sztuki secesyjnej, a Pochód na Wawel to była
          > jednak z moich najulubieńszych kompozycji przestrzennych. Kwestia kosztów
          > jedynie; ale też nie popadajmy w przesadę - miasto powinno być stać w
          > odpowiednich proporcjach zarówno na drogi i mosty, jak i na pomniki, które
          > przecież współdecydują o jego publicznym charakterze.

          Szymanowski nie zyje od 80 lat. Pomnik wg jego makiety (małej) zrealizuje współczesny "artysta". Założę się o 2 złote, że bedzie to Dźwigaj.
          Fatum będzie miało twarz papieża, a królowie - wizerunki sponsorów ;)
        • Gość: ojapierdziu Re: A mnie się pomysł podoba :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.10, 13:16
          by użyć neologizmu feministycznego - partyzantka

          Czy slowo lekarka też uważasz za neologizm feministyczny? Nie
          bądźcie już śmieszni, kim ona była? Panią partyzant? Żeńskim
          partyzantem? No czekam na propozycje co zrobić, żeby w zdaniach nie
          mówić o kobietach 'ten' tylko 'ta'.

          Boisz się, że ci się pomyli w zdaniu 'walczyli w partyzantce' i
          uznasz, że walczyli w kobiecie? :P
    • Gość: aga Krakowska pomnikomania: W pułapce horror vacui IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.10, 10:42
      bardzo dobrze, niech staną pomniki królów, u Majchrowskiego w sypialni i
      sfinansowane z jego prywatnych pieniędzy!
      Oto brak wyobrażni i rozpoznania potrzeb , manifestacja rozrzutności i
      marnotrastwa. Wstyd panie Majchrowski!
    • krakower Krakowska pomnikomania: W pułapce horror vacui 31.03.10, 11:00
      Tak to bywa, gdy samorządem szarpią gówniarze, a profesorskiej
      pierdule coś we łbie buzuje...
    • Gość: jjj Krakowska pomnikomania: W pułapce horror vacui IP: *.chello.pl 31.03.10, 11:02
      Ostatnio czytam ze nie ma pięniędzy na postawienie sygnalizacji świetlnej na
      jakimś skrzyżowaniu gdzie bardzo często są wypadki i potrącenia pieszych, a tu
      lala, na pomniki kasa jest , no szlag człowieka może trafić.
    • a_anielka Nudzi im się? 31.03.10, 11:14
      Widać radnym się nudzi. Pozmieniali wszystkie niegodne nazwy ulic na
      godne i wartościowe to teraz muszą zrealizować się w inny sposób.
    • Gość: P_M Krakowska pomnikomania: W pułapce horror vacui IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.03.10, 11:58
      Na początku Drogi Redaktorzyno należy dostrzec różnicę pomiędzy Prezydentem, a
      Radą Miasta Krakowa - to są DWA ODRĘBNE ORGANY SAMORZĄDU TERYTORIALNEGO
      !!!!!!!!!!!!!
    • Gość: japitole Krakowska pomnikomania: W pułapce horror vacui IP: 195.47.223.* 31.03.10, 12:00
      No ja pitole, po prostu rece opadaja... Pomysl postawienia hurtem tylu pomnikow jest co najmniej dziwaczny ale po przecztaniu kim byly osoby, ktore data miasta chce upamietnic, zupelnie juz nie rozumiem o co biega... (dzieki dla kapitana kirka za informacje!).

      Ja mam nowa propozycje - niech rada miasta w porozumieniu z mieszkancami wybierze jakis mily skwerek albo skrawek placu i postawi tam cokol. Bedzie to cokol przechodni. Raz na rok odbedzie sie miejskie glosowanie kogo tym razem nalezy uczcic. Propozycje bohatera bedzie mogl zglosic kazdy, a wybiora go demokratycznie mieszkancy Krakowa glosujac tradycyjna metoda, do urny (jak wiadomo sa kule czarne i czerwone), albo nowoczesnie, przez internet. Jesli okaze sie ze jest dluga kolejka bohaterow to glosowanie i rotacja na cokole moze sie odbywac co 6 miesiecy albo nawet czesciej). I bedzie git!
    • Gość: behemot Re: Krakowska pomnikomania: W pułapce horror vac IP: *.autocom.pl 31.03.10, 12:13
      "Pamiętam, jak było z pomnikiem Piłsudskiego - za przygotowanie figury zapłacił sponsor, ale już koszty przygotowania miejsca pokryto z kasy publicznej."

      Gorzej. "Sponsor" (Bractwo Kurkowe) zapłaciło tylko za figurę Piłsudskiego. Za cała resztę, w tym niesławną splagiatowaną "czwórkę" zapłacił podatnik.

      "Być może mamy tu do czynienia z tym, co w sztuce określa się jako lęk przed pustką, horror vacui. "

      Oj, ależ pan redaktor optymistą jest. Gdyby tak było mielibyśmy piękne rzeźby, niekoniecznie "ku pamięci" w starannie dobranych miejscach i ze znakomitą oprawą (jak niegdyś stawiano rzeźby na Plantach).
      Ale tu nie o przestrzeń chodzi (i nie o pustkę w niej) ale o czysto polityczną kalkulację. Inicjatorzy stawiania pomników w Krakowie kwestie przestrzeni w jakiej je stawiają mają w głębokim poważaniu (o czym dobitnie świadczy sposób i miejsce w jakim stoi choćby Skarga). Żaden pomnik w Krakowie po 89-tym nie powstał po to, by "zapełnić pustkę", wszystkie powstały same dla siebie, z mniej lub bardziej irracjonalnej potrzeby upamiętnienia (się?). I mogłyby powstać w dowolnym miejscu - byle tylko dość reprezentacyjnym dla "naszej słusznej idei".

      ------------
      przestrzen.krakow.pl
      • Gość: blip Re: Krakowska pomnikomania: W pułapce horror vac IP: *.n4u.abpl.pl 31.03.10, 16:14
        Oczywiście z pomnikami rodacy (tak jest w każdym mieście)nieco przesadzają.
        Trzeba sobie chyba dać na wstrzymanie,szczególnie z pomnikami "kuklińskimi".
        Ale też nie chciałbym aby o meblowaniu mojego miasta w sposób autorytatywny
        wypowiadał się jakiś - z przeproszeniem -Hajok.
      • Gość: Nata Re: Krakowska pomnikomania: W pułapce horror vac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.10, 13:35
        Pisze się tutaj, że w Krakowie jest za dużo pomników, proponuję
        zatem wybrać się np. do Wrocławia- ile tam rocznie przybywa różnych
        pomników i rzeźb w mieście, z których mieszkańcy się cieszą a
        dzięki wielu miniaturkom krasnali miasto to stało się w ostatnich
        latach bardzo rozpoznawalne i niezwykle urokliwe. Uważam, że pomniki
        urozmaicają przestrzeń, ożywiają i skłaniają do refleksji. Nasz
        Rynek Główny jest na tyle duży, że jest na nim miejsce zarówno na
        głowę Eros Bendato jaki i na piękną fontannę! W innych częściach
        Krakowa też się miejsca znajdą.
    • the_rapist Serce rosnie. 31.03.10, 13:53
      Jak to milo przeczytac, ze w moim ukochanym miescie wszystkie problemy i
      bolaczki mieszkancow zostaly juz dawno rozwiazane. Szczesliwi, syci, bogaci
      ludzie, zero patologii i przestepczosci, drogi rowne jak stol (delegacji z
      niemieckiego Osnabruck opadly szczeki). Kiesa miejska pelna, nikt nie chce
      dofinansowania, bo wszyscy sa syci. W takim wypadku mozna postawic pomniki
      wszedzie gdzie sie tylko da. Mieszkancy beda jeszcze szczesliwsi (choc wydaje
      sie to niemozliwe), trawa bedzie jeszcze zielensza, a sam Krakow tak spuchnie
      z dumy, ze pochlonie okoliczne miasteczka.
    • polska_potega_swiatowa Pod wawelem byly spichleze i domy o konstrukcji... 31.03.10, 15:37
      Od dawna zastanawialem sie dlaczego nikt nie wpadnie na pomysl
      zrekonstruowania pod Wawelem kilku spichlerzy i tradycyjnych domow o
      konstrukcji drewnianej, z charakterystycznymi ciemnymi belkami
      pionowymi i poprzecznymi i bielonymi scianami?

      Jesli spojrzymy na grafiki i obrazy XIV-XVII wieczne wlasciwie cale
      wybrzerze wislane jest nimi zabudowane. Dzisiaj nie pozostalo nic,
      dlaczego??? To dotyczy zarowno Krakowa jak i Warszawy?

      Po co budowac jakies figurki krolow z brazu, wzorowane z Matejki lub
      grobowcow wawelskich? Nastepne pytanie czy w Krakowie kazdy pomnik i
      tablice musi byc z tego brazu a la XIX wiek? Dlaczego nie marmur,
      szklo, lub inne materialy???

      Krakow i Warszawa potrzebuja kilka dobrych rekonstrukcji
      drewnianych!

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka