Dodaj do ulubionych

Mahler - ryzykowna gra

IP: 77.236.0.* 21.06.10, 18:17
Chciałem jeszcze zapytać Autora recenzji jak wypadła część trzecia symfonii.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marlon Brandon Mahler - ryzykowna gra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.10, 18:23
      Tekst Handzlika - ryzykowna gra
      Gigantycznych rozmiarów tekst, w którym autor jak zwykle mnóstwo ma
      do powiedzenia o orkiestrze, którą od lat upatrzył sobie jako tego
      chłopca do bicia i zero o dyrygencie. O pardon! wspomina że dyrygent
      jest autorem ciekawym przedsięwzięć - a więc wydawania lekką rączką
      pieniędzy z dotacji na robienie sobie reklamy, że świetny
      organizator, świetny impresario - wprawdzie obcych orkiestr i obcych
      dyrygentów, ale to możemy już przemilczeć.
      Marjana - dowiadujemy się od mistrza pióra - ma już swoje najlepsze
      lata za sobą. Przytocki nie ma ich ani za sobą ani przed sobą, bo do
      tej miary muzyka jak Marjana nigdy nawet się nie zbliży - i nic mu
      nie pomogą zapraszane gwiazdy i znajomości w urzędzie
      marszałkowskim. Dobrze, że dyrektor postawił teraz jasno na kasę -
      własną kasę dodam, żeby nie mieć wątpliwości. Szkoda, że tej samej
      jakości brakuje zespołowi. Opowiadał ostatnio bajki w Dzienniku jak
      to sie świetnie zarabia w filharmonii - zapomniał tylko dodać, że
      chodzi o niego samego i koncertmistrza (dla uściślenia- jednego, no
      może dwóch, bo jest ci ich u nas pod dostatkiem). Reszta ma pensje
      wciąż niższe niż krakowscy tramwajarze. Krakowskie doświadczenia,
      drogi redaktorciu, dowodzą, że szybkie wymiany złych dyrektorów w
      końcu nadchodzą, są jednak mocno spóźnione. Na dobrego dyrektora
      przyjedzie jeszcze poczekać. Może także na dobrego krytyka
      muzycznego z prawdziwego zdarzenia.
      • Gość: szaron stołn Re: Mahler - ryzykowna gra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.10, 20:09
        Ojoj,ależ zabełkotaliśmy,co tak boli?Kiepsko gramy? Wcale nie gramy?
        Ambicyjki nie spełnione,nie ten pulpicik wyśniony czy tak po prostu
        komuś trzeba "dowalić" odreagowując kiepski sex,menopauzę albo korki
        uliczne? Żałosne i w kiepskim stylu.
    • Gość: bywa-lecz Mahler - ryzykowna gra IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.06.10, 10:16
      Nastawienie autora do filharmonii jako instytucji jest znane i chyba nie
      powinno nikogo dziwić.
      Ale między wierszami od jakiegoś czasu da się wyczytać pewne pozytywy.
      Zwrócenie uwagi na cykl Wielkie Wydarzenia - to strzał w dziesiątkę.
      Cykl ten (nomen omen nie jest autorstwa dyrektora tego, tylko został
      przedstawiony na konferencjach poprzedniego), jest w końcu piękną wizytówką
      dla FK. W końcu plakaty mają swój wyraz i zaciekawiają. Chce się zobaczyć co
      jest kolejnego i przyjść posłuchać. Informacje w prasie są zauważalne i
      rzetelne. To duża nowość po wszechobecnej monotonnej wizualizacji na
      niebieskim tle sprzed 2-3 lat.
      Da się jednak zauważyć, że to co muzycznie dobre, pojawia się w FK gościnnie.
    • Gość: valentino Mahler - ryzykowna gra IP: 95.155.123.* 23.06.10, 23:39
      No cóż!Kompleks nieudacznika trąbkowego nie pozwolił mu zauważyć rewelacyjnego
      Mulaka-taki trębacz to skarb w zespole filharmonii.Szkoda ,że tak wrażliwe
      ucho pana krytykanta nie wysłyszało że solistka śpiewała poniżej tonacji
      itd,itd. Szkoooooda gaaaaadać!
      • Gość: ukosem Re: Mahler - ryzykowna gra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 23:59
        Ucho to trzeba mieć, by słyszeć i wysłyszeć...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka