Dodaj do ulubionych

Hipermarkety

IP: *.bj.uj.edu.pl 18.03.04, 11:48
ja bylem za zamknieciem hipermarketow w niedziele. w innych krajach
europejskich sa one pozamykane - z uwagi na to, ze jest to swieto a poza tym
jest to tez dzien rodzinny. u nas oczywiscie polowa spoleczenstwa musi
chodzic na zakupy po kosciele. Dziwi mnie troche to ale jakim prawem
konsumenci, ktorzy nie chodza do pracy w niedziele zmuszaja swoimi
wypowiedziami pracownikow hipermarketow do prac w niedziele? Przeciez to
czysta hipokryzja. Sam nie pracuje a kogos by wyslal. Uwazam, ze u nas tego
typu placowki zeruja aby jak najwiecej kasy wydusic z naszych pracownikow i
naszego panstwa...
Obserwuj wątek
    • kapitan.kirk Re: Hipermarkety 18.03.04, 13:05
      Jest oczywiste, że w tej sytuacji kolejnym krokiem winien być zakaz pracy
      komunikacji miejskiej i kolei. Przecież rozsądny człowiek potrafi sobie
      rozplanowac czas w ten sposób, by w niedziele nie musieć nigdzie jeździć i
      zmuszać do pracy kierowców autobusów i motornicze tramwajów. Oni też przecież
      chcieliby mieć dzień wolny, a tak ulegają rozbiciu ich więcy rodzinne. A
      najwieksza zgroza jak taki kierowca jest ożeniony z motorniczą, bo wtedy
      rozbija im się podwójnie.

      Prostą konsekwencją powinno być zamknięcie w niedziele lokali gastronomicznych,
      w których bywanie zmusza do pracy od rana do nocy setki kucharzy i kelnerek.
      Wiadomo przecież, że nic tak nie integruje rodziny jak domowy obiad
      (przyrządzony oczywiście z produktów zakupionych w tygodniu roboczym, w
      osiedlowym sklepiku). A takie szlajanie się z kokotami po restauracjach to niby
      czemu ma służyć, bo chyba nie integracji rodzinnej?!

      Następne posunięcie to oczywiście zamknięcie muzeów, bo wszak te wszystkie
      mumie i rembranty można sobie oglądać w tygodniu i nie zawracać głowy paniom od
      sprzedaży biletów i wydawania filcowych kapci, które też chcą mieć dzień wolny,
      żeby przygotować rodzinie niedzielny obiad. Teatry i kina również oczywiście
      należy zamknąć, bo wszak nie można w nich rozmawiać i znowuż całą integrację
      rodzin diabli biorą; nie mówiąc o tym, że aktorzy i bileterki też mają prawo do
      niedzielnego wypoczynku.

      A jak już wszyscy będą siedzieć w domach, to należy rozważyć wyłączanie
      elektrociepłowni. Prądu nie potrzeba - w dzień jest jasno, a w nocy porządny
      człowiek śpi; o braku telewizji nawet nie wspomne, bo da sie jej wolne
      (spikerzy też ludzie). A w zimie, skoro wszyscy i tak siedzą w domu, to mogą
      grzać się od siebie.
      • morfinka_12 Re: Hipermarkety 18.03.04, 17:02
        Widziałem wczoraj wypowiedź przedstawiciela Tesco - "zatrudniamy 16.000 osób,
        po wprowadzeniu takiego zakazu musielibyśmy zwolinić około 3000" - pierdoły, i
        to do kwadratu. Ludzie nie zaczęli by nagle nie chodzić do marketów wcale tylko
        rozłożyłoby sie to na pewnie ze dwa inne dni. Za granizami naszego Cudownego
        Kraju jak już wspominano w niedzielę takie sklepy są nieczynne. Dziwne ale
        dobrze dają sobię radę. U nas tylko - nauczeni sobiepaństwa - protestują. Tu
        chodzi o ochronę drobnych sprzedawców. A jeśli tesco zwoliniłoby tyle ludzi no
        to chyba jasne że wszyscy nie przestali by jeść i robić zakupy i znaleźliby
        zatrudnienie w innych sklepach. NORMALNYCH gdzie nie trzeba pracować ileś tam
        godzin. Co do argumentu że ceny są niskie nie chce mi się pisać bo juz jest to
        doś oklepane skąd się biorą takie ceny i jaki mają wpływ na gospodarkę... A co
        do Twoich pomysłów na uzdrowienie sytuacji gratuluję poczucia humoru.
        • Gość: 7 Re: Hipermarkety IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 18.03.04, 17:10
          taak, za "granizami" to ty chyba nigdy nie bylas, ja spedzilem troche czasu w niemczech i wiem
          jak to jest wk... kiedy w niedziele wieczorem nie mozna nawet zrobic malych zakupowo na
          kolacje. a drobni handlowcy? przeciez oni i tak zamykaja na weekend..
          hehehe, juz widze jak w tych "normalnych" sklepach zatrudnienie znajduje kilka tysiecy
          zwolnionych z supermarketow. chyba by sie musieli zmieniac co godzine
          • morfinka_12 Re: Hipermarkety 18.03.04, 17:21
            HE HE CHYBA BYŁO NAPISANE ŻE LUDZIE NIE ZAPRZESTALIBY ROBIENIA ZAKUPÓW,
            ROBILYBY JE W INNE DNI. a CO DO POBYTU POZA GRANICAMI WIDZIAŁEM W tv ŻE TO
            DZIAŁA, (HA HA HA) NAIWNE MYŚLENIE BYŁEM I ZKUPY ROBIŁEM, CHYBA TRZEBA MIEĆ COS
            NIE TAK Z GŁOWĄ ŻEBY ZAKUPY NA KOLACJĘ ROBIĆ W MARKECIE...
            • Gość: 7 widziales w telewizji? hahaha IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 18.03.04, 17:59
              leze na ziemi i kwicze ze smiechu.. widziales w tv, ze to dziala. nie ma to jak rzetelna wiedza.. a
              powiedz mi gdzie robisz zakupy jak male sklepy zamykaja o 17 w piatek, a otwieraja o 10 w
              poniedzialek? wez mnie nie rozsmieszaj nastepnymi postami, debilu
              • Gość: morfinka Re: widziales w telewizji? hahaha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.04, 18:46
                Ja w przeciwieństwie do Ciebie powstrzymałem się od wulgaryzmów. Nie wyczułeś
                tej nuty ironi odnośnie TV????? Stary jesteś dość mocno ograniczony. Kwiczysz
                hm, zastanów się dlaczego - może dlatego bo jesteś wieprzem. Zakupy robię w
                sklepie mam pod "nosem" 5 - 6 sklepów z czego 3 czynne w niedzielę i dostępne
                są w nich wszystkie niezbędne produkty. Może w miejscu gdzie mieszkasz - życie
                kulturalne i towarzyskie odbywa się na terenie marketu. Niestety ale ja tam
                nie mieszkam. Patrząc na market nie myślę tak jak TY ile wspaniałych promocji
                (pseudo) - zaznaczam żebyś zrozumiał to jest ironia -
          • Gość: Guciek Re: Hipermarkety IP: *.dami / 213.76.164.* 19.03.04, 06:53
            zrob zakupy w sobote zeby ci do poniedzialu starczylo.. grunt to predykcja
            przyszlych potrzeb :)
        • kapitan.kirk Re: Hipermarkety 19.03.04, 09:55
          morfinka_12 napisał:

          > Widziałem wczoraj wypowiedź przedstawiciela Tesco - "zatrudniamy 16.000
          osób,
          > po wprowadzeniu takiego zakazu musielibyśmy zwolinić około 3000" - pierdoły,
          i
          > to do kwadratu. Ludzie nie zaczęli by nagle nie chodzić do marketów wcale
          tylko
          >
          > rozłożyłoby sie to na pewnie ze dwa inne dni.

          Przepraszam, ale to się kupy nie trzyma. Przecież nie ukrywanym i podstawowym
          (przynajmniej dla Udzieli i kolegów z KKK) celem ograniczenia handlu w
          niedziele miało być właśnie przeniesienie części obrotów z hiperów do małych
          sklepów, w celu wspomożenia tych drugich, czyż nie? Obroty hiperów miały zatem
          spaść, tym samym spadłyby ich zyski, logiczną zas konsekwencją byłoby cięcie
          kosztów własnych po najmniejszej linii oporu, czyli zmniejszenie zatrudnienia.
          Przecież to abecadło ekonomii.

          > Za granizami naszego Cudownego
          > Kraju jak już wspominano w niedzielę takie sklepy są nieczynne. Dziwne ale
          > dobrze dają sobię radę.
          > U nas tylko - nauczeni sobiepaństwa - protestują. Tu
          > chodzi o ochronę drobnych sprzedawców.

          Jak już pisałem w sąsiednim wątku, nie pojmuję w imię czego ma się otaczać
          specjalną ochroną drobnych kupców. Czy to, że są drobni stanowi o ich jakiejś
          wyższości moralnej lub większej wartości społecznej ?? W gospodarce rynkowej
          podstawowym dobrem winno być dobro klienta, a nie sprzedawcy dużego, małego,
          drobnego czy grubego.

          > A jeśli tesco zwoliniłoby tyle ludzi no
          > to chyba jasne że wszyscy nie przestali by jeść i robić zakupy i znaleźliby
          > zatrudnienie w innych sklepach. NORMALNYCH gdzie nie trzeba pracować ileś tam
          > godzin.

          Możliwe, że będę nudny do wyrzygania, ale po raz kolejny powtarzam, że warunki
          pracy personelu w owych "normalnych" sklepach, szczególnie w małych
          miasteczkach i na wsiach, są z reguły gorsze niż w hiperach. Zapytaj sie
          kogkolwiek w PIP.

          > Co do argumentu że ceny są niskie nie chce mi się pisać bo juz jest to
          > doś oklepane skąd się biorą takie ceny i jaki mają wpływ na gospodarkę...

          Ależ napisz, bom ciekaw jak też niskie ceny sa szkodliwe dla społeczeństwa.

          > A co
          > do Twoich pomysłów na uzdrowienie sytuacji gratuluję poczucia humoru.

          Thx, ale to po prostu przez zbyt długie przebywanie w kosmosie ;)
          • Gość: Morfinka_12 Re: Hipermarkety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.04, 10:28
            Przepraszam, ale to się kupy nie trzyma. Przecież nie ukrywanym i podstawowym
            > (przynajmniej dla Udzieli i kolegów z KKK) celem ograniczenia handlu w
            > niedziele miało być właśnie przeniesienie części obrotów z hiperów do małych
            > sklepów, w celu wspomożenia tych drugich, czyż nie? Obroty hiperów miały
            zatem
            > spaść, tym samym spadłyby ich zyski, logiczną zas konsekwencją byłoby cięcie
            > kosztów własnych po najmniejszej linii oporu, czyli zmniejszenie
            zatrudnienia.
            > Przecież to abecadło ekonomii.
            ----------------------------------------------------------
            Abecadło abecadłem a życie życiem, ja napisałem że nie spadły by te obroty tak
            że zwolniono by ludzi, a w jeden dzień lub może dwa większy obrót byłby w małym
            sklepie.

            ---------------------------------------------------


            Jak już pisałem w sąsiednim wątku, nie pojmuję w imię czego ma się otaczać
            > specjalną ochroną drobnych kupców. Czy to, że są drobni stanowi o ich jakiejś
            > wyższości moralnej lub większej wartości społecznej ?? W gospodarce rynkowej
            > podstawowym dobrem winno być dobro klienta, a nie sprzedawcy dużego, małego,
            > drobnego czy grubego.
            ---------------------------------------------------------------

            Więc pytanie skąd ulgi dla marketów, możliwośc niepłacenia podatków,
            kosmetyczne zmiany szyldu, w celu uniknięcia płacenia tegoż. Dlaczego polskie
            sklepy mają płacić cały podatek i od zysków też. W marketach wygląda to tak:
            dzwoni dyrektor jednego marketu do drugiego" mam 20.000 plnów zysku w tym
            miesiącu na to drugi ok dam ci farturę na usługi doradcze i nie zapłacimy
            podatku" i tak dalej aż do momentu że nie zapłacą nic... Więc dlaczego na
            naszych oczach odbywa się forowanie dużego sklepu. aaaa i jeszscze jedno.
            Zobacz lub dowiedz sie jak przyznawane są np. pozwolenia na sprzedaż alkoholu
            sklep o pow 100 m2 i obrotach np. 1.000.000 pln płaci za koncesję np. 8000 pln,
            (zależne to jest od właśnie powierzchni i obrotów) a market który ma 3000 m2 i
            obroty 100.000.000 pLn tez płaci 8.000. Czy nie wydaje ci się że coż tu nie tak
            jest chyba ktoś tu ma za dobrze albo ktoś jest karany ale za co? ? ?
            • kapitan.kirk Re: Hipermarkety 19.03.04, 11:18
              Gość portalu: Morfinka_12 napisał(a):

              > Abecadło abecadłem a życie życiem, ja napisałem że nie spadły by te obroty
              tak
              > że zwolniono by ludzi, a w jeden dzień lub może dwa większy obrót byłby w
              małym
              >
              > sklepie.

              Czyli sądzisz, że wzrosną globalne obroty handlu? Ale dlaczego?

              > Więc pytanie skąd ulgi dla marketów, możliwośc niepłacenia podatków,
              > kosmetyczne zmiany szyldu, w celu uniknięcia płacenia tegoż.

              Ulgi są takie same jak dla innych inwestorów zagranicznych. A dlaczego nie? W
              czym inwestycja w Tesco jest gorsza od inwestycji w Daewoo-FSO?

              > Dlaczego polskie
              > sklepy mają płacić cały podatek i od zysków też. W marketach wygląda to tak:
              > dzwoni dyrektor jednego marketu do drugiego" mam 20.000 plnów zysku w tym
              > miesiącu na to drugi ok dam ci farturę na usługi doradcze i nie zapłacimy
              > podatku" i tak dalej aż do momentu że nie zapłacą nic... Więc dlaczego na
              > naszych oczach odbywa się forowanie dużego sklepu.

              Sztuczki podatkowe w granicach prawa nie są prawnie zastrzeżone dla firm z
              obcym kapitałem, podobnie jak korzyści wynikłe z konsolidacji. Zaczynają to
              rozumieć i polscy kupcy, stąd wszystkie Lewiatany, Żabki, Groszki itd. Tak
              trzymać !

              > aaaa i jeszscze jedno.
              > Zobacz lub dowiedz sie jak przyznawane są np. pozwolenia na sprzedaż alkoholu
              > sklep o pow 100 m2 i obrotach np. 1.000.000 pln płaci za koncesję np. 8000
              pln,
              >
              > (zależne to jest od właśnie powierzchni i obrotów) a market który ma 3000 m2
              i
              > obroty 100.000.000 pLn tez płaci 8.000. Czy nie wydaje ci się że coż tu nie
              tak
              >
              > jest chyba ktoś tu ma za dobrze albo ktoś jest karany ale za co? ? ?

              Też uważam to za debilizm, ale z trochę innego powodu, a mianowicie z tego, że
              koncesje na alkohol są według mnie w ogóle zbędne. Nigdy w historii handlu nie
              zdarzyło sie jeszcze, żeby ograniczenie podaży ograniczało popyt, a z reguły
              jest wręcz przeciwnie. No ale cóż, jak tylko można klienta oskubać "dla jego
              dobra" z jeszcze paru złotych...
          • Gość: Morfinka_12 Re: Hipermarkety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.04, 10:44
            Możliwe, że będę nudny do wyrzygania, ale po raz kolejny powtarzam, że warunki
            > pracy personelu w owych "normalnych" sklepach, szczególnie w małych
            > miasteczkach i na wsiach, są z reguły gorsze niż w hiperach. Zapytaj sie
            > kogkolwiek w PIP.
            -----------------------
            • kapitan.kirk Re: Hipermarkety 19.03.04, 11:36
              Gość portalu: Morfinka_12 napisał(a):

              > no i znowu mamy odmienne zdanie na ten sam temat.
              > Widzisz jest pracownik w sklep[ie małym i super mega, zapytaj go czy sie
              różnią
              >
              > te dwa miejsca pracy (zaznaczam że pewnie wszędzie znajdą się osoby łamiące
              > prawo)

              Z moich obserwacji wynika, że przy podobnym wynagrodzeniu i podobnym wyzysku
              pod względem dni i godzin pracy (choć faktycznie przy mniejszym obciążeniu
              pracą jako taką) pracownicy małych sklepów są w bardzo wielu przypadkach
              zatrudniani na czarno. Cóż, co kto woli...

              > W skrócie - producenyt wysyła zamówioną wcześniej partię towaru, potem
              > następna, bo termin płatności to minimum 90 dni, potem następną, i kiedy
              > przychodzi już czas zapłaty.... biedronka wysyła fakturę do producenta bo,
              musi
              >
              > zapłacić, ofertowe, półkowe, stojakowe, podłogowe i masę innych więc wychodzi
              > żę za dotarczenie towaru do sklepu właściciel w skrajnym przypadku musi
              jeszcze
              >
              > troszkę dopłacić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              >
              > Oczywiście ty szkody nie zobaczysz w tym działaniu.

              Oczywiście, że zobaczę. To prawda, że postepowanie hiperów wobec swoich
              dostawców i podwykonawców jest często karygodne, ale to wina przede wszystkim
              nieudolności i niedowładu organów ścigania oraz sądownictwa gospodarczego. Taki
              proceder łatwo stosunkowo byłoby ukrócić, gdyby istniała szczera wola by się
              zań wziąć.

              > II. Slepy te nie wykazują dochodów czyli tym samym nie płaca podatków, nie
              dają
              >
              > pensji odbrych (przynajmniej jeśli chodzi o szeregowych pracowników)
              > postępowanie z producentami ... hm kwestia co najmniej dyskusyjna, bo opisane
              > wyżej przypadki to wierzchołek dopiero. wspomnę o zielonych wędlinach i
              mięsie,
              >
              > ale to już wybór każdego osobiście jak ktoś kubi to ok. Producenici naciskani
              > na niższe ceny jakoś muszą je zrobić. czyli obniżają jakość produktów (nie,
              nie
              >
              > wszyscy, ale są tacy i wiem o tym), a za tym idzie niższa cena.

              To prawda, ale też nikt chyba nie oczekuje, że towar w hiperach jest wysokiej
              jakości? Co do płac, to są zbliżone jak w innych sklepach, natomiast wydajność
              pracy oczywiście znacznie wyższa. Wszystko to sprawia, że ceny towarów są
              zdecydowanie niższe, co trudno uznać za działanie na szkodę klienta? Przy tym
              dość łatwo zapomina się o tym, że niższe ceny towarów to intensyfikacja
              obrotów, a zarazem wzrost produkcji, obrotów i zatrudnienia u producentów.
              • Gość: Morfinka_12 Re: Hipermarkety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.04, 11:47
                prawda, ale też nikt chyba nie oczekuje, że towar w hiperach jest wysokiej
                > jakości? Co do płac, to są zbliżone jak w innych sklepach, natomiast
                wydajność
                > pracy oczywiście znacznie wyższa. Wszystko to sprawia, że ceny towarów są
                > zdecydowanie niższe, co trudno uznać za działanie na szkodę klienta? Przy tym
                > dość łatwo zapomina się o tym, że niższe ceny towarów to intensyfikacja
                > obrotów, a zarazem wzrost produkcji, obrotów i zatrudnienia u producentów.
                >
                No ale ja twoja wypowiedź ma się wstosunku do tego co piszesz wyżej?????? Oto
                kiedy producent ma godziwe pieniądze za towar wtedy zwiększa produkcję a nie
                wtedy gdzy oganicza ilość jakiegoś składnika - to system naczyń połączonych.
                Jeden daje drugiemu i pieniądz robi pieniądz ale chyba nie sądzisz że w
                marketach robi się pieniądze????? Tzn robi się ale nie ma zysku ! Myślą trak to
                dodrukujmy pieniędzy i dajmy jażdemu troszkę... inflacja nie ważne... ważne że
                pieniądz jest w gospodarce - wg ciebie oczywiście.

                A co do marketów i ich postępowania potwierdzasz moją wypowiedź dotyczącą
                sopiepaństwa.

                Może warto więc pokusić się o odrobinę refleksji - to my sami decydujemy o tym
                jak jest u nas w państwie.
                • Gość: NORMALNY Re: Hipermarkety IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.03.04, 16:03
                  > Moze warto wiec pokusic sie o odrobine refleksji - to my sami decydujemy o tym
                  > jak jest u nas w panstwie.

                  najlepiej, zeby bylo tak, jak widzialas w telewizji, hehehe

      • Gość: Guciek Re: Hipermarkety IP: *.dami / 213.76.164.* 19.03.04, 06:50
        Pierdoly pociskasz Kapitan az milo. Chyba potrafisz odroznic hipermarket od
        cieplowni czy MPK prawda? Jestes inteligentnym dzieckiem i wiesz doskonale co
        to jest wielkopowierzchniowa placowka handlowa wraz z jej przydatnoscia
        spoleczna i zasadnoscia pracy w niedziele. Muzea i inne dzialy gospodarki :)
        ktore wymieniles maja sie nijak do tematu...
        Precz z truizmem !!! kapitanie precz
    • marceliszpak Re: Hipermarkety 18.03.04, 16:08
      Gość portalu: Guciek napisał(a):

      > chodzic na zakupy po kosciele. Dziwi mnie troche to ale jakim prawem
      > konsumenci, ktorzy nie chodza do pracy w niedziele zmuszaja swoimi
      > wypowiedziami pracownikow hipermarketow do prac w niedziele? Przeciez to

      o matko juz sie czuje winny i jest mi zle ze zmuszlem biednych pracownikow do
      pracy w niedziele. :(

      kurcze jakie pierdoly. kto im zmusza do pracy w niedziele ??!!! jak nie chca to
      niech sie zwolnia ?!!! proste
      • trudny2002 Re: Hipermarkety 18.03.04, 16:12
        Prosze uprzejmie o odstąpienie już od tematu co ta ani mądrego miał autora, ani
        uzasadnienie jakoś niezintegrowane z owym.
        A jesli już naprawdę są tacy, którym to przeszkkadza, to niechże po prostu w
        niedziele nie chadzają ani do marketów, ani do kin, teatrów, nigdzie tylko
        każdy do swojego kościoła, a potem integracja.
        trudny
      • garg_ul Re: Hipermarkety 18.03.04, 16:13
        > kto im zmusza do pracy w niedziele ??!!! jak nie chca to
        >
        > niech sie zwolnia ?!!! proste

        Z tym bym się nie do końca zgodził. Nie sądzę, żeby to było "takie proste" dla
        osoby, która ma np. na utrzymaniu całą rodzinę za pensję w hiperku. Bo
        oczywiście zawsze można powiedzieć "a było tyle rodzić? Chciało się chędożyć to
        i bachory są". Ale to chyba nie najwłaściwszy argument.

        Co nie oznacza, że jestem za zamknięciem hipermarketów w niedzielę. Niech są
        otwarte, a co. Tylko niech podatki płacą, jak cała reszta świata :o

        _________________________________
        Bądź altruistą - szanuj egoizm innych!
        • marceliszpak Re: Hipermarkety 18.03.04, 16:22
          nigdy to nie jest proste, ale czy ktos liczyl na to ze skracajac czas pracy
          hipermarketow , hipermarkety nie zmienia zatrudnienia? jak dla mnie zakaz pracy
          w niedziele powodowal by obciecie personelu powiazanego bezposredni ze
          sprzedaza o okolo 20%.
          • morfinka_12 Re: Hipermarkety 18.03.04, 17:08
            TY CHYBA ŻARTUJESZ ???????? ZNALEŹLI BY NORMALĄ PRACĘ ZA CHYBA LEPSZE PIENIĄDZE
            A NA P[EWNO W GODZIWYCH WARUNKACH. 20 % PRACOWNIKÓW HIPER, DUPER, MEGA,
            ODLOTOWYCH - MARKETÓW...BYŁOBY SZCZĘŚLIWSZYCH.




            marceliszpak napisał:

            > nigdy to nie jest proste, ale czy ktos liczyl na to ze skracajac czas pracy
            > hipermarketow , hipermarkety nie zmienia zatrudnienia? jak dla mnie zakaz
            pracy
            >
            > w niedziele powodowal by obciecie personelu powiazanego bezposredni ze
            > sprzedaza o okolo 20%.
            >
            >
            >
            • Gość: 7 ROTFL IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 18.03.04, 17:12
              praca w koncu lezy na ulicy i czeka az sie ja podniesie, ROFTL
            • garg_ul Re: Hipermarkety 19.03.04, 00:09
              > TY CHYBA ŻARTUJESZ ???????? ZNALEŹLI BY NORMALĄ PRACĘ ZA CHYBA LEPSZE
              PIENIĄDZE
              >
              > A NA P[EWNO W GODZIWYCH WARUNKACH. 20 % PRACOWNIKÓW HIPER, DUPER, MEGA,
              > ODLOTOWYCH - MARKETÓW...BYŁOBY SZCZĘŚLIWSZYCH.

              Ktoś tu mnie chyba nie doczytał. Jakby było tak łatwo znaleźć inną pracę, czy
              sądzisz, że te 20% nieszczęśliwych, bo zarabiających, pracowników hipermarketów
              (że o pozostałych 80% nie wspomnę) pracowałoby za nędzne grosze??

              A poza tym, co to znaczy szczęśliwszych?
              Czy w godziwych warunkach za dwa razy mniej to jest szczęśliwszych?
              Czy w warunkach nieludzkich, za to przyzwoicie płatnych to jest szczęśliwszych?
              Czy w warunkach beznadziejnych i płatnych mizernie może?
              Czwartej możliwości nie ma. Jakby była, nie rozmawialibyśmy o tym.

              _________________________________
              Bądź altruistą - szanuj egoizm innych!
              • Gość: morf Re: Hipermarkety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.04, 10:47
                daw razy mniej czego otrzy,maja w godziwych warunkach ????

                A warunki nieludzkie kto i w jakim zakresie komu funduje. ?????
      • morfinka_12 Re: Hipermarkety 18.03.04, 16:54
        otóż co ich do tego zmusza - hm chyba wydaje mi się życie w PL. Zdaje sie że
        praca w jakimś - markecie to nie jest szczyt marzeń wielu osób a zmusiła ich
        do tego sytuacja!!!!! Nie chcesz pracować w niedzielę nie będziesz pracował
        wogóle, nigdzie. Niestety ale to co się pisze3 w gazetach to i tak tylko część
        prawdy o marketach, szczegóły bywają naprawdę pikantne. Ale co do zakupów jak
        to się mówi - Każdemu wedle jego potrzeb, nikomu za dużo i nikomu za mało.Niech
        każdy robi to co uważa za stosowne
    • marceliszpak a jeszcze do tego 18.03.04, 16:09
      ktos takie bzdury wysyla z jagiellonki za moje pieniadze, to mnie dopiero
      wkurza !!!!
      • morfinka_12 Re: a jeszcze do tego 18.03.04, 17:09
        A MNIE WKURZAJĄ WYPOWIEDZI TAKIE BUCÓW JAK TY. ZAKŁADAM ŻE TOBIE NIE BRAKUJE NA
        JEDZENIE NA KONIEC MIESIĄCA...
        • Gość: 7 Re: a jeszcze do tego IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 18.03.04, 17:14
          no tak, marceli powinien sie z tego powodu biczowac
        • morfinka_12 Re: a jeszcze do tego 18.03.04, 17:26
          ŁATWO JEST OCENIEĆ JAK SIĘ MA PEŁNĄ MISECZKE ALE POSTAW SIĘ SIĘ SYTUACJI TYCH
          LUDZI, NIE MUSISZ SIĘ BICZOWAĆ ALE WARTO BY SIĘ POKUSIĆ O MAŁĄ REFLEKSJĘ.
          • recordable Re: a jeszcze do tego 18.03.04, 20:03
            Piszesz takie mądrości, że aż się prosi pytanie: nie masz jeszcze większej
            czcionki w kompie?
            • Gość: morf Re: a jeszcze do tego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.04, 08:56
              mam ale co ci do tego zwróć uwagę że to wspaniałe cudo jakim jest niewątpliwie
              internet pozwala na swobodę wypowiedzi. Co nie jest równoznaczne z tym że można
              kogoś obrażać do woli. Czcionki używam pisząc standardowej a jedynie DUŻYCH
              LITER aby niektótzy mogli przeczytać o co mi chodzi. Choć oni jak skała
              niezmiennie tkwią na swoim stanowisku.
              • Gość: Pogromca Re: a jeszcze do tego IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.03.04, 10:09
                tylko buce uzywaja caps locka w kazdym poscie..
              • marceliszpak Re: a jeszcze do tego 19.03.04, 11:30
                Gość portalu: morf napisał(a):

                > internet pozwala na swobodę wypowiedzi. Co nie jest równoznaczne z tym że
                > można kogoś obrażać do woli.

                jak sie ma twoje stwierdzenie 'takich bucow' do tego co napisalas w cytacie
                powyzej ? he ?

                a w kwestii pracy , jak najbardziej chce zeby hipermarkety zatrudnialy ile
                chcialy i nie zwalnialy z powodu zakazu pracy w niedziele.


                pozdrowienia ms
                • Gość: morfinka_12 Re: a jeszcze do tego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.04, 11:37
                  widzisz jest w tym cos co mówisz ale to nie ja zacząłem ciskanie epitetami...
                  • Gość: NORMALNY Re: a jeszcze do tego IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.03.04, 16:00
                    to sobie sprawdz glupia, ze nazwalas marcelego bucem jako pierwsza, a pozniej inni ci
                    odpowiedzieli na "twoim poziomie"
          • Gość: penny Re: a jeszcze do tego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.04, 16:55
            tak????? ja mam pełną i wali mnie to o czym tu gadacie
    • Gość: Marketom STOP! Re: Antyglobalisci i zieloni przeciw marketom!!!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.04, 16:08
      Antyglobalisci i zieloni z Krakowa i nie tylko - łaczmy sie w działaniach
      przeciwko marketom - to sa przyczolki global-koncernow w Polsce, ktore coraz
      bardziej sie u nas panosza. Precz z globalizacja! Kasa globalistow wyniszcza
      nasz kraj i nasze srodowisko.
      Fajny artykul o marketach i skutkach zabojczych ich dzialania we Francja czytaj
      na: www.antyglobalizacja.most.org.pl/index.php?a=01&b=01_11
      Piszcie petycje gdzie sie da, niewazne kto nas popiera przeciwko globalnym
      wyzyskiwaczom: czy to czarni czy czerwoni!!! Chodzi o cel, mozna wykorzystac
      kogo trzeba.
      Podpisujcie i zbierajcie podpisy pod ustawa antymarketowa: informacje na
      stronie ORE!!!! www.ore.most.org.pl/aktualnosci/hipermarkety.html
      Czytajcie
      uzasadnienie!!!:www.ore.most.org.pl/aktualnosci/hipermarkety/uzasadnienie
      .doc
      Czytajcie o tym jak jest w UE - tam ich troche ukrocili, chociaz to malo, bo
      biurokraci z Brukseli siedza w kieszeniach koncernow!! i dlatego nie chca
      ograniczyc ich dzialania przez dyrektywe UE!, ktora obowiazywala by we
      wszystkich krajach UE:
      www.ore.most.org.pl/aktualnosci/hipermarkety/uregulowania.doc.
      Musimy dac odpor wielkiej finansjerze!!!
      • Gość: NORMALNY czyli "debile przeciwko marketom" /nt IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 22.03.04, 17:20
        • Gość: debil Re: czyli "debile przeciwko marketom" /nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.04, 17:34
          sam jesteś debil przeciw komu i czemu tylko zastanów sie
          • Gość: NORMALNY Re: czyli " przeciwko marketom" /nt IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 22.03.04, 17:49
            fakt, ze duzo akcji zielonych jest ok, ale to, co zes wypisal dwa posty wyzej to takie brednie, ze
            az chce sie poradzic antyglobalistom zeby sp... do kopenhagi, chociaz christiannie juz chyba
            likwiduja..hehe
            tam przynajmniej nie masz tego siedliska zla- hipermarketow
      • Gość: Zielony - Maruti Re: Antyglobalisci i zieloni przeciw marketom!!!! IP: *.efka.org.pl 30.03.04, 18:39
        Rozumiem pewne postulaty twoje, ale nie mozna zmuszac spoleczenstwa do
        odrzucenia marketow. Owszem nalezy poprawic standardy zatrudnienia i ograniczyc
        wyzysk producentow, ale niekonieczne sa zakazy. Ponadto obecne przepisy juz
        ograniczaja powstawanie marketow. Najbardziej martwiace sa inwestycje marketowe
        zrobione wbrew planom zagospodaarowania miasta (zapraszam do Konina do
        Kauflandu w celu podziwiania sie ciekawych rozwiazan kierowania ruchem drogowym
        w celu zmuszenia osob do wjechania do Kauflandu). Tu mysle jednak wystarczy
        zwalczyc korupcje we wladzach oraz promowac etyczny biznes.

        Za to warto promowac powszechnie swiadomych konsumentow oraz prawa konsumentow.
        Promowac zeby konsumenci mieli maksymalny dostep do informacji na temat tego co
        kupuja.
        • tswiercz Re: Antyglobalisci i zieloni przeciw marketom!!!! 31.03.04, 09:48
          Ale pamietaj tez, ze Polski nie stac na to aby markety byly zamkniete w
          niedziele. Dlaczego? Bo sa ludzie, ktorzy nie maja czasu robic wiekszych zakupow
          a co za tym idzie ich by nie robili, a co zatym idzie zmniejsza sie popyt,
          produkty sie nie sprzedaja, firmy produkujace towary nie maja komu tego
          sprzedac, nie maja z czego zaplacic pracownikom, firma upada, a moglaby tylko
          utrudnia sie im zarobek. Inna sprawa jest wyzyski w hiperach itd. Jak tez
          zauwazylesz (albo nie) jesze 8 lat temu w Bawarii sklepy byly zamykane w piatek
          popoludniu. A teraz w sobote popoludniu. DLaczego? Bo w Niemczech tez jest za
          duze bezrobocie.
    • ks.krakow Re: Hipermarkety 01.04.04, 00:52
      czytam, czytam i naprawde mi was szkoda,
      nazwe to tak - naprawianie świata od d.... strony

      jeżeli większość społeczeństwa ma ochotę w czasie wolnym robić zakupy to niech
      sobie robi i tyle, i niech się rwą te więzy rodzinne, (a może zawiązują przy
      marketowym wózku?) lepsze to od picia wódy w domowym zaciszu przy okazji
      niedzieli,

      jeżeli firma zagraniczna nie płaci podatków to trzeba zmienić prawo tak by
      wszystkich obowiązywały te same zasady i wtedy naprawdę nie będzie żadnego
      problemu,

      market płaci mało? ale płaci i nie zatrudnia na lewo tak jak osiedlowe PPHU, a
      jeżeli zatrudnia na lewo to proszę uprzejmie donieść, w końcu coś się zmieni

      praca w markecie jest ciężka? jak się nie podoba to dowidzenia, a od tych
      którzy zostali to się proszę od.... bo z jakiś ważnych powodów chcą to robić,

      chcesz im pomóć? to ich zatrudnij płać im więciej i jeszcze dorzuć 13-tkę i
      wczasy w bułgarii,

      osoby pilnujące obrazów w muzeach zarabiają podobnie jak 'pani na kasie' i
      naprawdę wali je to że obcują ze sztuką - praca jak każda inna

      lepsza opera zamiast zakupów - tym którzy już zapomnieli radzę sięgnąć pamięcią
      do czasów PRL, przez 45 lat wciskano nam różnego pokroju 'kultórę wysoką' a
      potem jak nagle puścili 'w kamiennym kręgu' czy Izaurę to 70% narodu siedziało
      przed TV : )))))

      a do muzeów to ja lubię chodzić, ale nienawidzę tam tłoku :)

      K.



      Gość portalu: Guciek napisał(a):

      > ja bylem za zamknieciem hipermarketow w niedziele. w innych krajach
      > europejskich sa one pozamykane - z uwagi na to, ze jest to swieto a poza tym
      > jest to tez dzien rodzinny. u nas oczywiscie polowa spoleczenstwa musi
      > chodzic na zakupy po kosciele. Dziwi mnie troche to ale jakim prawem
      > konsumenci, ktorzy nie chodza do pracy w niedziele zmuszaja swoimi
      > wypowiedziami pracownikow hipermarketow do prac w niedziele? Przeciez to
      > czysta hipokryzja. Sam nie pracuje a kogos by wyslal. Uwazam, ze u nas tego
      > typu placowki zeruja aby jak najwiecej kasy wydusic z naszych pracownikow i
      > naszego panstwa...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka