Dodaj do ulubionych

Zginął kotek.

10.10.10, 21:54
Czarny kotek o imieniu Ryśka. Często biegający po kwartale Paryż.
Cały czary z białym krawatem.
Znak szczególny - brak górnego kła.

Kontakt:
668812295.
Obserwuj wątek
    • nika-ika Re: Zginął kotek. 17.10.10, 08:31
      szczerze to bardzo dobrze, ze zginął, nareszcie przestanie z mojego ogródka toaletę robić. Jeszcze tylko czekam aż rudy zniknie.

      Jak ktoś sie decyduje na kota to niech go w domu trzyma a nie puszcza gdzie popadnie, żeby srał komuś pod drzwiami
      • danka555 Re: Zginął kotek. 17.10.10, 12:36
        kotek się odnalazł,a do Pani wiadomości mój kot załatwia swoje potrzeby w domu w kuwecie, tak jest nauczony od małego. A kotów czarnych jest kilka tutaj w okolicy także proszę nie oskarżać mojego, bo on nie jada aż tyle, żeby napaskudzić w kuwecie i jeszcze w Pani ogródku....
        • pipkazwanawanda Re: Zginął kotek. 17.10.10, 19:55
          Może zróbcie analizę kociego guana celem wykluczenia/potwierdzenia czy to Rysiowe kupki.Chyba w laboratorium nie będzie to kosztowało sporo.
          • paika Re: Zginął kotek. 18.10.10, 15:16
            też się zastanawiam, czy na każdym skrawku trawnika ma stać tabliczka, żeby nie wyprowadzać zwierząt, żeby do ludzi dotarło, że psem mogą srać albo sikać u siebie w domu? przecież nie da się upilnować psa latającego samopas, żeby nie oszczał trawnika. i oczywiście będzie gadka, że nie dotyczy to mojego psa, bo mój tyle nie je i zawsze sika w domu. a po trawniku biegają dzieci i to całkiem małe
            • hamisi Re: Zginął kotek. 10.11.10, 23:44
              To samo dotyczy kotów, koty w mieście trzyma się w mieszkaniach.
        • nika-ika Re: Zginął kotek. 18.10.10, 10:31
          Oprócz zalatwiania swoich potrzeb koty lubią znaczyć teren, który sobie upodobały. A to niestety śmierdzi i to bardzo! Czarny lubi się u mnie wygrzewać a rudy przychodzi poprostu srać i zakopuje swoje gówna pod moimi drzwiami. Trudno, więc liczyć na moją wyrozumiałość w tym zakresie.
          Koty powinny siedzieć w domu skoro już mieszkają w bloku.
          • antygona72 Re: Zginął kotek. 05.11.10, 23:58
            nika-ika napisała: "Oprócz zalatwiania swoich potrzeb koty lubią znaczyć teren...Koty powinny siedzieć w domu skoro już mieszkają w bloku"

            Wysterylizowane koty nie znaczą terenu wystarczy poczytać lub zapytać weterynarza . A w domu może to Ty powinnaś siedzieć a nie zatruwać atmosferę w mieście ... jak sie nie podoba to wracaj do siebie świnie pasać ( wszystkim znany jest stosunek wieśniaków do zwierząt)...
            • hamisi Re: Zginął kotek. 10.11.10, 23:47
              Jesteś osobą która nie ma nic przeciwko temu,że Pan wyprowadzający psa na trawkę nie sprząta po nim prawda?
              Wypowiedz się proszę.
              Jeżeli jednak masz pretensje o to, że właściciele psów nie sprzątają po psach to zastanów się gdzie twój kot jak jest na zewnątrz załatwia potrzeby i kto po nim sprząta...
        • antygona72 Re: Zginął kotek. 06.11.10, 00:05
          Cieszę się , że kot się odnalazł. a samotnymi frustratkami z małomiasteczkowymi kompleksami na forum proszę się nie przejmować, większość normalnych ludzi lubi zwierzęta.
          • nika-ika Re: Zginął kotek. 07.11.10, 09:26
            antygona72 Twój post świadczy jedynie o Twoim poziomie, do którego się nie zniżam.

            A co do kotów to ich wizyty ustały jakoś ostatnio i zastanawiam się czy właściciele zaczynają powoli przestrzegać regulamin Wspólnoty, czy też moja inwestycja w środki "kotobójczo-odpychające" zaczęła działać. W sumie wolałabym żeby to pierwsze...bo koty akurat lubie choć wolę psy :)
          • xezaq Re: Zginął kotek. 08.11.10, 08:05
            antygona72 napisała:

            > Cieszę się , że kot się odnalazł. a samotnymi frustratkami z małomiasteczkowym
            > i kompleksami na forum proszę się nie przejmować, większość normalnych ludzi lu
            > bi zwierzęta.

            A kto tu zwierząt nie lubi? Ja np. bardzo lubię - do tego stopnia, że nie odważyłem się katować żadnego z nich, zmuszając to mieszkania w tej maleńkiej klitce - nie mam miejsca, nie mam zwierzęcia. A pani wyżej, która się buntuje - no przecież też nie przeciwko Twojemu kotu tylko przeciwko jego gównom. Ludzie mają różne poczucie estetyki - Tobie nie przeszkadzają kocie gówna wokół, tamta pani zaś lubi zieleń swojego trawnika - to należałoby to uszanować, zwłaszcza, jeśli to jej prywatny ogródek. Wybacz, ale odpowiadasz za niego i skoro "paskudzi" sąsiadom, to idź i pokornie posprzątaj po swoim pupilku i nie zapomnij przeprosić, a nie pieprz o frustratach.
            • hamisi Re: Zginął kotek. 10.11.10, 23:44
              Często te same osoby (właścicielki kotów) mają (zresztą słuszne) pretensje do właścicieli psów nie sprzątających po swoich pieskach....
              A same nie sprzątają bo nawet nie wiedzą (no bo skąd?) gdzie srywa ich mruczek.
      • pipkazwanawanda Re: Zginął kotek. 17.10.10, 19:54
        Kup pit bulla kochana,załatwi sprawę z tymi sierściuchami raz dwa ;-)
        • kubus_ek Re: Zginął kotek. 18.10.10, 21:08
          pipkazwanawanda napisała:

          > Kup pit bulla kochana,załatwi sprawę z tymi sierściuchami raz dwa ;-)


          A pozniej rowież właściciela <rotfl> :)
    • hamisi Re: Zginął kotek. 21.10.10, 18:44
      Jak Twój Rysio będzie srywał także po innych ogródkach prorokuję że do przyszłego roku będzie miał więcej ubytków w uzębieniu niż "jeden górny kieł"...
      • xpreacher Re: Zginął kotek. 09.11.10, 10:41
        Ale wielki problem, prosta zasada chyba obowiązuje wszystkich. Każdy robi w domu co się chce z poszanowaniem sąsiadów.
        Jak Ci kotek sra to złap i do schroniska - na pewno właściciel się też odnajdzie - skoro on nie szanuje Ciebie ty nie musisz szanować jego.
        Zwierze nie winne głupocie jego właściciela.

        Mnie kotek nie paskudzi pod oknami ale pewnie też bym z tego zadowolony nie był.

        P.S.
        tak czy inaczej właścicielce kota, który jak ma potrzebę wraca do domu żeby się załatwić do kuwety, muszę pogratulować tak doskonałego wychowania swojego kocura !! - jest o wręcz imponujące i godne naśladowani.
        • hamisi Re: Zginął kotek. 10.11.10, 23:41
          >> P.S.
          > tak czy inaczej właścicielce kota, który jak ma potrzebę wraca do domu żeby się
          > załatwić do kuwety, muszę pogratulować tak doskonałego wychowania swojego kocu
          > ra !! - jest o wręcz imponujące i godne naśladowani.

          Ciekawe gdzie srywał Rysiu gdy był na gigancie? Czy też przez te siedem dni gdy go nie było kulturalnie trzymał w sobie wszystko...
          • danka555 Re: Zginął kotek. 11.11.10, 10:11
            mam nadzieję, że u Ciebie pod drzwiami, bo bardzo dużo masz do powiedzenia w sprawie mojego kota, chyba bardzo Ci się nudzi, skoro mój kotek i jego gó...jest dla Ciebie takim ciekawaym tematem..
            a wracając do kota od czasu ucieczki jest cały czas w domu, więc pretensje co do gó... na trawniku proszę kierować do innych właścicieli zwierząt.Przykre to jest, ale każdy wpis na tym forum świadczy coraz bardziej o tym jaki typ ludzi tu mieszka,każdy ma dużo do powiedzenia na temat drugiego, a na siebie nie patrzy, ja do na waszych wstrętnych, rozpuszczonych bachorów nie skarżę na forum, jak bawią się dzownkami, albo drą ry.. pod oknem, bo to przecież dzieci i wolno im wszystko. Następnym razem złapie jednego bachora i drugiego i zaprowadzę do mamusi i tatusia ciekawe czy wtedy będzie taki mądry jak na forum...Proszę więcej nie komentować mojego kota.
            • xezaq Re: Zginął kotek. 17.11.10, 08:05
              > każdy wpis na tym forum świadczy coraz bardziej o tym jaki typ ludzi tu mieszka

              Dokładnie - KAŻDY wpis.


              > Następnym razem złapie jednego bachora i drugiego i zaprowadzę do
              > mamusi i tatusia ciekawe czy wtedy będzie taki mądry jak na forum...

              Jeśli to będzie moje dziecko, to uwierz mi, że pogadam z nim po swojemu.
          • nika-ika Re: Zginął kotek. 11.11.10, 14:19
            hamisi napisał:
            > Ciekawe gdzie srywał Rysiu gdy był na gigancie? Czy też przez te siedem dni gdy
            > go nie było kulturalnie trzymał w sobie wszystko...

            Genialne!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka