Dodaj do ulubionych

jak ucziszyc sąsiada muzyki głośno słuchającego

IP: w3cache.* / *.2-0.pl 02.04.04, 22:26
Jak zmusić , bo o dogadaniu sie już mowy nie ma tępego sąsiada do
łagodniejszego słuchania muzyki.
Radzcie.
Obserwuj wątek
    • hm_tak Re: jak ucziszyc sąsiada muzyki głośno słuchające 03.04.04, 16:03
      Witam. "Jak zmusić tępego... do łagodniejszego...?" Niestety (na oko)
      odpowiedziałeś sam sobie. NIE MA TAKIEGO SPOSOBU. Jeśli używa radia, to można
      zmajstrować generator szumów małego zasięgu, ale dobry. Jesli używa nie-radia?
      To gorzej. Nie pokonasz go , bo jest za mało inteligentny by pojąć zjawisko
      porażki.Nie zmusisz go do niczego, bo po bliskich przodkach wiejskich ma
      zapewne mentalnośc osła, i predzej zemrze - niż ustąpi. Głośniki godziwej mocy
      przystawione do podłogi,ściany lub sufitu(nie wiem przez co z nim sąsiadujesz)
      zamienią w koszmar życie pozostałych waszych sąsiadów, a policja nie dorobiła
      sie jeszcze w Polsce statusu arbitra.
      Można albo negocjować, albo użyć podstępu (codzienne wizyty kolegów w ciemnych
      okularach i przyciemnionych szybach, ze wskazaniem na lokal: "Przepraszam
      najmocniej, czy tu mieszka Pan Takitoataki? Tak, a co? A nic, nic, kazano mi
      Pana zobaczyć, to dowidzenia").
      Spory sądowe zamienią w koszmar zycie twojej rodziny, bo sąd w naszych
      prymitywnych głowach jest wyłącznie aparatem przymusu a nie źródłem
      sprawiedliwych rozstrzygnięć - porównaj p. Wieczerzaka do Kluski, albo
      dziennikarza z Polic.
      Mozna zabić sąsiada pieniactwem (12 pozwów rocznie zwykle załatwia sprawę: Ty
      pilnujesz terminów, a życie sąsiada zamienia się w koszmar, bo musi stawiać się
      w sądzie, nawet, jeśli nie chce.) Ale dorobisz się opinii idioty, lub człowieka
      uzależnionego-pieniacze szybko na taką opinię zapracowują.
      Mozna śledzić przepisy administracyjne, zobowiązujące do zachowania ciszy,
      można ...no nie, tego nie można.
      Pozdrawiam z polskiego piekła.


      Gość portalu: marek napisał(a):

      > Jak zmusić , bo o dogadaniu sie już mowy nie ma tępego sąsiada do
      > łagodniejszego słuchania muzyki.
      > Radzcie.
      • Gość: marek Re:jak ucziszyc sąsiada muzyki głośno słuchającego IP: w3cache.* / *.2-0.pl 03.04.04, 17:52
        Czesć hm_tak
        Dzięki za podpowiedz. ten duren mieszka pod moim mieszkaniem. Własnie wczoraj
        wezwałem p0licję , nie liczyłem na uspokojenie debila, ale na to ze nie jest
        bezkarny, tym bardziej ze 2 godziny wczesniej prosiłem o ciszę .W zasadzie
        odpowiedział mi ze go nic to nie obchodzi. Wieć musiałem cós w piątkowy wieczór
        zrobić.
        Dzis łajza do mnie przyszła i powiedzał ze nie zyczy sobie wzywania glin.
        oczywiscie jak go zobaczyłem to zamnknąłem dzrzwi i wiekszosc wypowiedzi
        recytował z korytarza. Jednak jakis postep jest bo na tablicy ogłoszen wywiesił
        info ze do 22 bedzie wykonywał prace budowlane.Wiem ze nim bedzie lepiej ,
        bedzie gorzej. Póki co. Mam w dupie ze bede uwazany za pieniacza , nie jestem
        po to by mnie ktos w bloku lubił. W poniedziałek idę do admistracji na skargę i
        interwencję , nastepnie dzielnicowy, pozniej Tow. opieki nad zwierzakami (ma
        psa). W miedzyczasie dowody i pozew. Albo za hałas, uciazliwy dla zdrowia
        (kodeks wykroczen) albo odszkodowanie za niemoznosc wykonywania pracy(mam firme
        pracuję duzo w domu). On we mnie nie wierzy i cwaniakuje na korytarzu. Jednak
        ja mam doświadczenie z taki łachudrami. Myslę sobie by ustalic gdzie pracuje i
        pisemko do przełożonego ze zatrudnija jednostke spolecznie szkodliwą. Wszystkie
        te działania traktuję jako odwetowe.

        Pozdrowienia hm_tak
        • hm_tak Trafiłem na fachowca. 03.04.04, 18:23
          Odnośnie do zakładu pracy, to zalecałbym raczej posłać kopię zawiadomienia o
          popełnieniu wykroczenia (KW), lub przestępstwa (KK).To znakomicie robi działowi
          kadr.

          Proszę koniecznie sprawić sobie przyzwoity dyktafon, i trzymać blisko drzwi
          wejściowych. Korytarz przed drzwiami nie należy do niego, więc małe zebranko
          kilkunastu osób tuż przed jego drzwiami może zdziałać cuda.Koniecznie z
          zachowaniem ciszy. Zapewne zdecyduje się powiedzieć - lub zrobić- coś
          nieprzemyślanego. Miłe ogłoszenie prasowe z podziękowaniem za zachowanie ciszy
          także może zdziałać cuda.Możesz w nim podać wszystko, co nie jest danymi
          osobowymi, a i tak wszyscy będą wiedzieć.
          Wspieram Cię w trudnej walce. Choć, jak nas uczy Mistrz Sun_Tzu:" nie może się
          uważać za wielkiego dowódcę ten generał, który zabił wielu wrogów(...)
          największą sztuką jest wygranie wojny bez jednej bitwy"


          > Czesć hm_tak
          > Dzięki za podpowiedz. ten duren mieszka pod moim mieszkaniem. Własnie wczoraj
          > wezwałem p0licję , nie liczyłem na uspokojenie debila, ale na to ze nie jest
          > bezkarny, tym bardziej ze 2 godziny wczesniej prosiłem o ciszę .W zasadzie
          > odpowiedział mi ze go nic to nie obchodzi. Wieć musiałem cós w piątkowy
          wieczór
          >
          > zrobić.
          > Dzis łajza do mnie przyszła i powiedzał ze nie zyczy sobie wzywania glin.
          > oczywiscie jak go zobaczyłem to zamnknąłem dzrzwi i wiekszosc wypowiedzi
          > recytował z korytarza. Jednak jakis postep jest bo na tablicy ogłoszen
          wywiesił
          >
          > info ze do 22 bedzie wykonywał prace budowlane.Wiem ze nim bedzie lepiej ,
          > bedzie gorzej. Póki co. Mam w dupie ze bede uwazany za pieniacza , nie jestem
          > po to by mnie ktos w bloku lubił. W poniedziałek idę do admistracji na skargę
          i
          >
          > interwencję , nastepnie dzielnicowy, pozniej Tow. opieki nad zwierzakami (ma
          > psa). W miedzyczasie dowody i pozew. Albo za hałas, uciazliwy dla zdrowia
          > (kodeks wykroczen) albo odszkodowanie za niemoznosc wykonywania pracy(mam
          firme
          >
          > pracuję duzo w domu). On we mnie nie wierzy i cwaniakuje na korytarzu. Jednak
          > ja mam doświadczenie z taki łachudrami. Myslę sobie by ustalic gdzie pracuje
          i
          > pisemko do przełożonego ze zatrudnija jednostke spolecznie szkodliwą.
          Wszystkie
          >
          > te działania traktuję jako odwetowe.
          >
          > Pozdrowienia hm_tak
        • m.in Re:jak ucziszyc sąsiada muzyki głośno słuchająceg 03.04.04, 18:26
          Powodzenia
          moi menele na szczęście zrobili sobie dziecko, więc jest ciszej i mniej
          jabcoków piją
          oczywiscie na szczescie dla mnie, nie dla dziecka
          • Gość: marek Re:jak ucziszyc sąsiada muzyki głośno słuchająceg IP: w3cache.* / *.2-0.pl 03.04.04, 23:45
            Trzeba walczyć o spokój szkoda tylko że ludzie są tacy oporni i egoistyczni
            oraz uparci. ale są też dorosli i odpowiadają za swoje czyny.
        • hm_tak Re:jak ucziszyc sąsiada muzyki głośno słuchająceg 03.04.04, 18:27
          Oczywiście lepiej jest działać administracyjnie niż cywilnie (niemożność pracy)
          bo nie poniesiesz kosztów. No i pamiętaj też, że "...to co miękkie zwycięża to,
          co twarde.(...)Po przejściu tajfunu przez wyspę podnoszą się tylko trawy. Palmy
          ani domostwa - już nie"
          • Gość: marek Re:jak ucziszyc sąsiada muzyki głośno słuchająceg0 IP: w3cache.* / *.2-0.pl 03.04.04, 23:43
            mam dyktafon juz w pogotowiu, idąc do sądu muszę miec dowody np. zaswiadczenie
            o złym stanie zdrowia, niewykonaną pracę z tytułu której utraciłem zarobek,
            moze nagranie wypowiedzi szczocha, zeznania swiadków itp. Moze po weekendzie
            znowu wezwę gliny i zażądam spisania protokołu. Walka trwa - zemsta na wroga.
        • Gość: zwolennik spokoju Re:jak ucziszyc sąsiada muzyki głośno słuchająceg IP: *.dyn.optonline.net 04.04.04, 00:45
          Sama lubę ciszę i spokój, dlatego rozumiem Twoje problemy. Jednak nazywanie
          kogos wieśniakiem tylko dlatego, że słucha bardzo głośno muzyki, to niestety
          nie najlepiej świadczy o Tobie. No i wysyłanie skarg do pracy tegoż słuchacza
          to też przesada. W desperacji uciekasz się do prymitywnych rozwiązań. Trochę to
          przypomina PRL. Donosy, skargi... Twoja postawa to istna reminiscencja
          filmu "Świr". Zauważ, że bohater mial podobne problemy, a największe z samym
          sobą. Życzę Ci oczywiście, żebyś odzyskał spokój i ciszę. Zweryfikuj tylko może
          metody, ktorymi to osiągniesz.
          • Gość: marek Re:jak ucziszyc sąsiada muzyki głośno słuchająceg IP: w3cache.* / *.2-0.pl 04.04.04, 11:09
            odpowiadam zwolennikowi spokoju------

            Ładnie jest pisac że słuchaniw muzyki jest miłe i nieszkodzi. Zgadza się a
            słuchanie uporzczywe tak jak dziś a nawet od wczoraj z nocą włącznie to za dużo.
            Mam w dupie to co myslisz , mam w dupie takich jak ty , mam w dupie tego
            wisniaka z samoobrony.

            Mam tez żonę w ciązy i gówno mnie obchodzi Twoje zdanie.
            Teraz nie chodzi tylko o głosne słuchanie muzyki , chodzi o oto ze wiesniak
            robi to uporczywie i umyslnie. Na moje prosby nie reaguje , po prostu uwaza sie
            za kogos ponad.Wykazał sie totalną ignoracją i lekceważeniem. Bo np. z jego
            żona dogaduję się znakomicie.
    • Gość: marek Re: jak ucziszyc sąsiada muzyki głośno słuchające IP: w3cache.* / *.2-0.pl 04.04.04, 00:11
      Jak uzyskać nazwisko typa, czy administracja moze mi podać dane sąsiada w tej
      sprawie? czy mogę w jakims kontekscie umieszczac jego dane w prasie lub na
      tablicy ogłoszeń?
      • Gość: zwolennik spokoju Do Marka IP: *.dyn.optonline.net 04.04.04, 01:16
        Mała pomyłka. Oczywiście chodziło mi o film "Dzień świra"
        • Gość: marek Re: Do Marka IP: w3cache.* / *.2-0.pl 04.04.04, 11:11
          AQ mnie chodzi o film ,,Wysokie piętro,, .
        • Gość: marek Re: Do Marka IP: w3cache.* / *.2-0.pl 04.04.04, 11:16
          rozmawiałem z gadem i wiem w przecziwenstwie do Ciebie co za persona, pomijam
          fakt ze jest sierotą i wychowywał się w domu dziecka, nie obchodzi mnie to ze
          przez całe zycie bedzie udowadniał wszystkim dookola ze jest nie gorszy niz
          pozostali, bo nikt nie jest, ale jak z nim rozmawiam to czuje się tak jak bym
          słyszła leppera. Zadnych argumentów, konkretów, po prostu pomówienia,
          zacietrzewienia wszystko na skróty. Ma byc tak ja on chce.
          Jesli koles chce słuchac muzyki prosze bardzo. Ale jak mu po raz pierwszy od
          kiedy tu mieszkam zwracam uwage to licze na przysługę , tego wymaga wychowanie
          i przyzwoitosc. A słysze tylko upóri niechec. Jest dorosły urządze bydlaka tak
          jak sobie zasłużył.
          • Gość: zwolennik spokoju zacietrzewienie IP: *.dyn.optonline.net 04.04.04, 15:28
            Żal mi Ciebie. Jak już wspominałam, rozumiem Twoje problemy i współczuję Ci,
            szczególnie Twojej ciężarnej żonie, ale... Ty w swoim zacietrzewieniu nie
            rozpoznajesz nawet zwolenników i wrogów. BA, zaczynasz nawet mówić na tym samym
            poziomie co Twój, jak powiadasz wieśniaczy sąsiad. Walcz więc dalej swoimi
            metodami. I nie fatyguj się odpisywaniem do mnie, ponieważ nie zamieżam więcej
            reagować na Twoja agresję. Życzę szybkiego rozwiązania sąsiedzkich problemów.

            PS. Zamiast tracić energię na zbędne dyskusje z sąsiadem, pomyśl raczej o tym
            czy prawo jest po Twojej stronie. Jakiś dobry radca prawny z pewnością będzie
            potrafił Ci pomóc.
            • Gość: marek gówno IP: w3cache.* / *.2-0.pl 04.04.04, 16:45
              Prawo w tym kraju nie działa. A życie toczy się dalej. Prawo to mógłbym
              stosować w normalnym , uczciwym kraju. Cóż zresztą czy pismo do administarcji
              to nie prawo , moze parwo to przemoc, nasyłanie zgredów?
              Nie czytaj tego naiwna dziewko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka