Dodaj do ulubionych

Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał

IP: 78.133.244.* 16.11.10, 08:20
"Może uda się ustalić (...) kiedy właściciel lokalu jest współodpowiedzialny za łamanie zakazu"
- nigdy nie będzie odpowiedzialny, jego odpowiedzilnośc dotyczy WYŁĄCZNIE wywieszenia zakazu.

"Pewni jesteśmy jednego - gdy posypią się pierwsze mandaty, nikt nie przeoczy już Mateusza odpalającego papierosa w knajpie" - Ja bym nie był taki pewny :D
Obserwuj wątek
    • Gość: conchis niestety dyktatura śmierdzieli jest mocna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.10, 08:21
      a nowe przepisy kulawe :( jak to w Polsce
      • flamengista ale kto jest temu winien? 16.11.10, 08:39
        Wyobraź sobie sytuację, że np. do wczoraj wolno było pić alkohol "pod chmurką". Wszedł zakaz, ale bez możliwości wstawiania mandatów.

        Będziesz miał pretensję do studentów, że piją piwo na Plantach?

        Nie, pretensje powinny być do ustawodawcy, albo inaczej - rządu, który nie wprowadził przepisów wykonawczych.

        W żadnym kraju żaden zakaz nie funkcjonuje, jeśli nie jest egzekwowany przez stróżów porządku. Również w Szwajcarii, Singapurze i USA.
        • Gość: je Re: ale kto jest temu winien? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.10, 21:36
          palenie mi nie przeszkadza, przeszkadzają mi natomiast psie kupy na chodnikach, trzeba za to się zabrać w pierwszej kolejności, a nie za takie pierdoły. Chodzenia do knajp nie jest koniecznością, a po chodnikach codzić trzeba
          • Gość: zxcvzvcz ha ha ha IP: 195.82.180.* 16.11.10, 21:55
            A czego się spodziewaliście? Skoro nie dano im alternatywy w postaci choćby 10% knajp w których mogliby spokojnie smrodzić to głosują nogami. Oczywiście przepisy zaraz zostaną zaostrzone i co Wam po tym, skoro wszyscy będą kopcić przed lokalem, a dym i tak będzie szedł do środka, w dodatku trzeba będzie się przedzierać przez dym i zastępy palaczy przy wejściu.

            Sami sobie jesteście winni - uchwaliliście faszystowskie prawo to nie dziwcie się, że ludzie je mają w d.....
            • barry.the.babtist martwy przepis 16.11.10, 22:44
              Ten przepis jest i będzie martwy. Ludzie nadal będą palić. Co bardziej strachliwi będą się jedynie ukrywać w toaletach i przejściach. Dzwońcie sobie na policję ile chcecie. Zanim przyjadą to palacz zdąży parę papierosów wypalić i sobie spokojnie odejść. Kilkaset takich telefonów w piątkowy wieczór i wszelkie działania policji zostaną sparaliżowane w imię walki z nikotynowym potworem.

              Już widzę te osiedlowe knajpki gdzie większość pali, a właściciel nagle tą większość wyprosi :)

              Dla mnie zakaz palenia jest niebezpieczny - poważnie zastanawiam się nad powrotem do nałogu porzuconego jakiś czas temu, tak tylko żeby powk***iać niepalących faszystów, którzy odebrali mi wybór czy chce siedzieć w świeżym powietrzu czy w śmierdzącym.
              • czasnapiwo palacze to matoły 07.01.11, 17:13
                niech palą - ale z dala od normalnych ludzi, palenia zabija i to jest niepodważalne - polemizują z tym wyłącznie idioci, palacze i koncerny tytoniowe!

                czasnapiwo.blogspot.com/2010/11/papierosy-przemys-tytoniowy-historia.html
    • flamengista Jedyny sposób - karać, karać, karać 16.11.10, 08:36
      i jeszcze raz karać.

      Skoro obecnie nie ma przepisów wykonawczych, to za góra 2 tygodnie będzie jeszcze gorzej. Ludzie przekonają się, że za palenie w knajpach nic im nie grozi i będzie po staremu.

      Tym bardziej gdy straż miejska uzyska możliwość wstawiania mandatów, należy wszystkich funkcjonariuszy popędzić do barów i kawiarni. I karać, karać bez opamiętania.

      Dopiero jak ludzie poczują przepis na własnej kieszeni, zaczną go przestrzegać.
      • Gość: asdf Re: Jedyny sposób - karać, karać, karać IP: 195.82.180.* 16.11.10, 22:02
        > Tym bardziej gdy straż miejska uzyska możliwość wstawiania mandatów, należy wsz
        > ystkich funkcjonariuszy popędzić do barów i kawiarni. I karać, karać bez opamię
        > tania.

        Proponuję jeszcze policję na 100% etatu zaangażować... a bandyci sami się pozamykają w więzieniach :)
    • Gość: AMA Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał IP: 62.29.169.* 16.11.10, 08:46
      No cóż, w bunkrze sztuki już mnie nie zobaczą.
      • bleku666 Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał 16.11.10, 08:59
        to niepowetowana strata :(




        NOT
      • Gość: mmm Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał IP: *.ibd.gtsenergis.pl 16.11.10, 09:42
        Skoro do tej pory łaziłeś/łaś znaczy, że się podobało. Nic się nie zmieniło.
      • Gość: j.fk Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał IP: 77.236.26.* 16.11.10, 21:54
        No cóż, teraz będę przesiadywał w bunkrze ;)
    • Gość: 999michal Allen Carr IP: *.comarch.com 16.11.10, 08:48
      jeśli palicie i chcecie przestać to polecam książke Łatwy sposób na rzucenie palenia, autor
      Allen Carr. Bez silnej woli, epapierosów, gum, plastrów i innych badziewi, które tylko stwarzają iluzję jak trudno jest rzucić.
      Nie ma w niej straszenia, jest tylko wytłumaczenie dlaczego palimy. Argumenty przekonują
      • Gość: tadzik zero tolerancji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.10, 09:30
        proszę sobie wyobrazić kontrolę w, powiedzmy, pięknym psie. jest godzina, dajmy na to, pierwsza w nocy, przy barze siedzi sobie pan kaziu z panem zdisiem, nieco dalej pewna dama, gdzieś z boku jakiś dziwny obcokrajowiec, który lubi sobie pośpiewać. wszyscy palą.

        godzina pierwsza w nocy - urzędnicy sanepidu śpią spokojnie.
        godzina pierwsza w nocy - straż miejska nic nie może, zresztą i tak śmieje się z niej całe miasto.
        godzina pierwsza w nocy - policja dobrotliwym okiem patrzy na chłopców radośnie odcinających sobie kończyny na szewskiej lub chowa się za kontuarem, gdyż nie potrafi wydukać dwóch zdań po angielsku, aby przyąć zgłoszenie o kradzieży portfela przez parę brytyjskich turystów.

        rozwiązanie? powołać nowe służby! na wyposażeniu obowiązkowo tasery, w razie gdyby agresywni palacze nie chcieli pokornie zgasić papierosa (a, jak wiadomo, każdy palacz to złodziej i cham) i dać nieograniczone uprawnienia, włącznie z przeszukaniem domu, bo na pewno coś zawsze się znajdzie. ZERO TOLERANCJI dla palaczy, reszta może spać spokojnie, przecież całe zło wylega na ulice z zadymionych knajp, więc wystarczy zdusić ogień w zarodku.

        uszanowanie,
        tadzik
        • poborowy102 Re: zero tolerancji 16.11.10, 22:03
          każdemu trzeba pałą przypier.olić i nie ważne - palacz czy nie.
          • Gość: szmatan Re: zero tolerancji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.10, 23:17
            i opodatkować
    • Gość: widgety a kim jest Mateusz? IP: *.chello.pl 16.11.10, 09:18
      jw
      • Gość: borys no co Ty Mateusza nie znasz? IP: *.siedlce.vectranet.pl 16.11.10, 22:25
        Ojca Mateusza?
      • Gość: ,, Re: a kim jest Mateusz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.10, 00:31
        to kapuś i prowokator. Pewnie kumpel red. Maleszki
    • imbirkowo Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał 16.11.10, 09:27
      co chcieliście takim zachowaniem sprawdzić? przecież wiadomo, że brak jest rozporządzenia, które uprawnia odpowiednie organy do karania... spróbujcie ponownie w momencie wprowadzenia zmian w prawie.
      • Gość: ? Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał IP: 78.133.244.* 16.11.10, 09:57
        a Policja to co?
      • Gość: ??? Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał IP: *.devs.futuro.pl 24.11.10, 10:24
        rozporządzenie już jest ;)
    • Gość: hie Dlaczego to sprawdzacie? IP: *.chello.pl 16.11.10, 09:51
      Oczywiście jako pseudodziennikarze (dziennikarze nie robią literówek i nie zajmują się pierdołami - tyle w skrócie, zresztą prawdziwy dziennikarz to ginący zawód) macie prawo chodzić, sprawdzać i opisywać to, co znaleźliście. Tyle że taka postawa - w mojej zwykłej czytelniczej ocenie - straszliwie śmierdzi. Cuchniecie, panowie, i to nie dymem. Cuchniecie tak jak cuchnie konfident albo inkwizytor. Gnojem i pełzaniem.
    • aarvedui dlaczego GW lansuje faszystowskie przepisy ? 16.11.10, 10:07
      przepisy zabraniające rozporządzać prywatną własnością - czyli podstawowym prawem każdych wolnych ludzi.
      zapachniało tęsknotą do Stalina i Hitlera, albo chociaż Kim-Dzong-Ila lub Łukaszenki ?

      przepis uniemożliwiający właścicielowi klubu decyzję - dla palących lub nie, przypomina komuszy nakaz dokwaterowywania lokatorów i przymusową nacjonalizację.
      tyle, że PRL miał chociaż jakieś uzasadnienie, bo kraj był zrujnowany po wojnie, i trzeba było jakoś szybko zaradzić ogromnym potrzebom lokalowym.

      a jakie uzasadnienie ma kolejny zakaz gospodarczy, w kraju gdzie podobno mamy wolny rynek?
      czyżby dążenie do wzorca Chińskiego - kapitalizm z partyjną mordą?
      • sekmet Re: dlaczego GW lansuje faszystowskie przepisy ? 16.11.10, 10:53
        dodaj jeszcze, że tenże kraj czesze akcyzę czyli uznaje za legalne produkowanie i sprzedawanie tych strasznych papierosów...
        A mi bardziej śmierdzą stare kebaby na Grodzkiej.
        • Gość: Dog Wolę nowe przepisy niż takich faszystów jak Wy IP: 77.252.60.* 16.11.10, 23:56
          Każdy barman - palący czy niepalący pali biernie 2 papierosy na godzinę - w trakcie jednego wieczoru to prawie paczka. I nawet jeśli tylko o nich chodziłoby w ustawie, to powinien być wystarczający argument dla każdego inteligentnego człowieka.
          • ponury_swiniarz Re: Wolę nowe przepisy niż takich faszystów jak W 17.11.10, 10:47
            Kazdy inteligentnt czlowiek powinien tez poprzec zamkniecie zakladow chemicznych czy kopaln. Ludzie sie tam truja. A ze poniesiemy straty ekonomiczne? A kto sie interesowal stratami knajpiarzy? Bedziemy importowac.
      • Gość: ss85 Re: dlaczego GW lansuje faszystowskie przepisy ? IP: 89.216.16.* 16.11.10, 10:53
        Bo państwo wie najlepiej co jest dobre dla obywatela. Najpierw wmówiono społeczeństwu (nawet pewnej części palaczy), że palacze to zło, które trzeba tępić. Że osoba paląca jest gorsza od geja, członka sekty, osoby chorej psychicznie, niepełnosprawnej czy przestępcy. W zasadzie nie ma pojęcia tolerancji dla palaczy... możemy, a w zasadzie w opinii tzw. obrońców praw człowieka powinniśmy tolerować inne orientacje seksualne, wszelkie ułomności czy nawet walczyć o prawa osób oskarżonych o przestępstwa, ale nie mamy prawa akceptować palaczy. Dlaczego? Bo niektórym przeszkadza zapach (a może i sam widok?) dymu... Bo przecież dla zlikwidowania zagrożenia ze strony biernego palenia wystarczyłoby wymagać odpowiednio wydajnej wentylacji. Sam widziałem już sporo lokali, gdzie mimo że liczni goście palili, powietrze było absolutnie czyste.

        To ja, do cholery, żądam zakazu obsiewania trawą terenów miejskich, ponieważ mam uczulenie na pyłki traw i też mi to przeszkadza! I szkodzi mojemu zdrowiu. Aha, zbyt intensywne perfumy dodatkowo podrażniają moją śluzówkę, więc należy zabronić wstępu do wszystkich pomieszczeń zamkniętych osobom zbyt intensywnie wyperfumowanym!

        Demokracja to terror większości wobec mniejszości!
        A gwałtem, i to zbiorowym, na prawach człowieka jest zakazanie palaczom możliwości tworzenia lokali tylko dla nich (tzn. takich, gdzie palenie byłoby dozwolone)!
        • Gość: k.mil Re: dlaczego GW lansuje faszystowskie przepisy ? IP: *.adsl.inetia.pl 16.11.10, 15:33
          Pierniczysz jak potłuczony albo co najmniej dymem otumaniony. Jaka nietolerancja dla palaczy? W każdej większej knajpie będziesz miał wydzieloną salę do palenia a wg przykładów z artykułu często będzie to większa część lokalu. Do tej pory to palacze wykazywali się właśnie nietolerancją i ignorancją i jako mniejszość terroryzowali większość. Do tej pory zresztą nie miałem aż takiego radykalnego zdania na ten temat ale sam użyłeś słowa "terror" które pięknie komponuje się z Twoim stwierdzeniem, że lokale w których można palić to lokale "tylko dla palaczy". Na tym właśnie polegał dotychczasowy terror palaczy. Otóż mój drogi teraz lokale będą dla WSZYSTKICH.

          Zresztą po co ja się produkuję. Porównywanie Twoich cierpień do cierpień osób niepełnosprawnych (inne wymienione grupy łaskawie przemilczę) świadczy o tym, że papierosowy dym naruszył nie tylko Twoje płuca ale chyba brutalnie wdarł się do mózgu.
          • rlnd Re: dlaczego GW lansuje faszystowskie przepisy ? 16.11.10, 21:08
            > Otóż mój drogi ter
            > az lokale będą dla WSZYSTKICH.

            Otoz nie. Male lokale beda wylacznie dla niepalacych. Dla palacych zostaje przestrzen przed lokalem.
            Do tej pory mozna bylo wybierac, teraz mamy Centralne Planowanie.
            Jesli nie wierzysz ze mozna bylo wybierac, zajrzyj tu:

            www.lokalbezpapierosa.pl/index.php/mapa/
            • Gość: k.mil Re: dlaczego GW lansuje faszystowskie przepisy ? IP: 83.238.5.* 17.11.10, 00:30
              Dalej się będę upierał przy swoim, że lokale będą dla wszystkich nawet te małe. Nikt na wejściu nie pyta Cię czy jesteś od czegoś uzależniony.
              Podałeś mi listę lokali, w których można było wybierać. Nie jest ona przesadnie długa w zakładce "kawiarnie" i uważam, że więcej będzie teraz miejsc z wydzieloną częścią, w której można palić (często powierzchniowo większą niż część z zakazem palenia) niż na podanej przez Ciebie liście. Mało? ;)
              A teraz przechodzimy do zakładki "kluby". O ile jeszcze cudowny argument palaczy, że nie mam obowiązku siedzieć w zadymionej knajpie i mogę ją zmienić na którąś z przytoczonej listy jakoś zadziała gdy chcę się kawy czy piwa napić, o tyle gdy chcę się wybrać na występ mojego ulubionego dja już tak pięknie nie jest. No chyba, że słuchając rad palaczy zostanę w domu i sam puszczę sobie jego muzykę. Uważasz, że to takie straszne represje wobec palaczy, że na papierosa będą musieli wyskoczyć do innej sali czy na zewnątrz?
          • Gość: hej Re: dlaczego GW lansuje faszystowskie przepisy ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.10, 21:40
            cała fura jest knajp dla niepalących, ale niepalącym to za mało.
            Będzie tak jak z tymi pociągami - jechał pociąg, miał wagon dla palaczy i tam siedziieli w swoim dymie, truli się, no i nie pasowało to niepalącym i mądralom - zlikwidowali te wagony. To teraz palacze kopcą potajemnie na korytarzach albo w kiblach. I lepiej jest wam, niepalący?
            • hit.and.run Re: dlaczego GW lansuje faszystowskie przepisy ? 16.11.10, 22:48
              Gość portalu: hej napisał(a):

              > cała fura jest knajp dla niepalących, ale niepalącym to za mało.

              Jako mniejszosc macie mniejszosc. Nie rozumiem skad ta natarczywa postawa roszczeniowa do syfienia wszedzie. Jest cala fura knajp z sala dla palacych ale wam to za malo ? Zostaja knajpy zwane mieszkaniami. Kup piwo i pal w domu jesli nie do przejscia jest wychodzenie na faje w lokalu.
              • Gość: . Re: dlaczego GW lansuje faszystowskie przepisy ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.10, 23:07
                sam se siedź w domu.
                Przepis będzie martwy i ch.j,
                palacze nie znikną, będą kopcić, w kiblach, na korytarzach, albo się będą ukrywać, a policja takimi duperelami zajmować się nie będzie,
                TYM BARDZIEJ, że już raz weszła ustawa o niepaleniu w miejscu publicznym - knajp nieobejmowała, ale zabraniała palić wszędzie indziej, w tym na ulicy. I co? I hovno.
              • Gość: zz Re: dlaczego GW lansuje faszystowskie przepisy ? IP: *.acn.waw.pl 16.11.10, 23:51
                stary, problem polega na ograniczeniu wolnosci wlasciciela knajpy, to on wyklada kase na aranzacje knajpy, czynsz itd itp. On decyduje czy a) chce miec knajpe dla palaczy czy nie b) po ile ma piwo i czy w ogole je ma.... Jak Ci brakuje knajp dla niepalacych - to zaloz sam. Nikt nikogo nie trzyma. Wiec siedz w domu jesli nie potrafisz znalezc lokalu dla siebie, albo nie chcesz zalozyc wlasnego. Dla mnie, ktory lubi zapalic do piwa, byloby calkiem okej gdyby nagle wlasciciele zadecydowali ze maja lokale dla niepalacych. Okej, taka ich wola, jesli mi sie nie podoba to pale w domu, albo zakladam swoja knajpe!
        • hit.and.run Re: dlaczego GW lansuje faszystowskie przepisy ? 16.11.10, 22:46
          >> To ja, do cholery, żądam zakazu obsiewania trawą terenów miejskich

          Zadac sobie mozesz, we wlasnym domu.

          Jak chcesz zmian w Panstwie to musisz najpierw zebrac 100 tys podpisow a pozniej naklonic poslow do przeglosowania projektu.
    • ewa1125 Mam pomysła;P 16.11.10, 10:31
      Niech każdy, kto zobaczy palacego w zakazanej strefie dzwoni od razu na policje. Znając nasz narodek znajdzie sie potężna rzesza nie przestrzegających przepisów. Będe mieć osobiście niezły ubaw widząc jak cała polska policja ugania się za palaczami a nie bandytami:D
      • Gość: Zofja Re: Mam pomysła;P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.10, 10:49
        Uwielbiam praworządnych obywateli - donosicieli :)
        • Gość: Piotrek Re: Mam pomysła;P IP: *.rev.pro-internet.pl 16.11.10, 20:26
          Od donosicielstwa o wiele gorsze jest uporczywe robienie na przekór...
        • Gość: mayekk Re: Mam pomysła;P IP: *.ghnet.pl 16.11.10, 21:25
          oto i polska" moralność" zgłaszanie przestępstwa =donoszenie...
          rozumiem,ze jak jakis obywatel bedzie Ciebie Zofju gwałcił w parku to tez powstrzymać sie od "donoszenia"? haha
          i potem sie dziwić ze Polacy są znani na świecie jako buractwo i hołota.


          wracając do tematu; orientuj sie ktoś, czy zgłaszanie takich aktów( palenia w miejscach niedozwolonych) policji obligują ja do działania?
          Bo sie wybieram w tygodniu i jakby co to chętnie podzwonię:)
      • Gość: myslacy Re: Mam durnego pomysła;P IP: *.ver.abpl.pl 16.11.10, 15:14
        A ja będę mieć ubaw kiedy to te właśnie bandziory napadną na ciebie i twoje dzieci. Okradną i zgwałcą, a dla rozrywki może zabiją. MYŚL kobieto - to wbrew pozorom nie boli!
      • Gość: sdf Re: Mam pomysła;P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.10, 15:39
        Bardzo dobry pomysł. Przynajmniej budżet się podreperuje. Policja chętnie pomoże, bo wskaźniki wykrywalności przestępstw się poprawią. Kilka nalotów policji na wybrane kluby i się śmierdziele grzecznie dostosują do nowych przepisów.
        • Gość: hhhhhhhhh Re: Mam pomysła;P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.10, 21:43
          jasne, jasne, ale to nie przestępstwo, tumanko, tylko wykroczenie
      • pe1 Re: Mam pomysła;P 16.11.10, 20:53
        A ja mam inną propozycję, rewelacyjnie skuteczną. Duża tuba perfumowanego sprayu w plecaku. Gdy ktoś obok w knajpie zaczyna palić wyciągam spray i wydmuchuję w jego stronę sporą chmurę. Zapewniam, że efekt jest piorunujący, palacz bluzga i po chwili się wynosi. Wypróbowane wielokrotnie z powodzeniem. Na wszelki wypadek gdybym natrafił na bojowego palacza, mam w pogotowiu gaz łzawiący, ale jeszcze ani razu nie musiałem go użyć.

        • Gość: zz Re: Mam pomysła;P IP: *.acn.waw.pl 17.11.10, 00:01
          Ta, zeby ktos na Tobie za zastosowal tuby spreju bo nie podoba sie komus Twoj stroj, aparycja, sposob mowienia etc. A tak w ogole, po co sie pchasz do knajpy gdzie wolno palic? he? przeciez sa lokale albo dla niepalacych albo z wydzielonymi salami. Sa, widzialem na wlasne oczy, i to od dawna, wczesniej niz ZSRE (Zwiazek Socjalistycznych Republik Europejskich) pomyslal o zakazach.
          • hit.and.run Re: Mam pomysła;P 17.11.10, 22:33
            >Ta, zeby ktos na Tobie za zastosowal tuby spreju bo nie podoba sie komus Twoj stroj, aparycja, sposob mowienia etc.

            To o czym mowisz jest skrajnie roznie od wydzielania z ust i fajki smierdzacej i TOKSYCZNEJ substancji.
            Postaraj sie o lepsza analogie. Ta lezy i kwiczy.
        • Gość: hie Re: Mam pomysła;P IP: *.chello.pl 17.11.10, 07:03
          I jak się czujesz w tej wolności? Zawsze z puszką sprayu i puszką gazu? Bezpiecznie, prawda? Do kibla i łóżka też z nimi chodzisz?
        • Gość: gość portalu Re: Mam pomysła;P IP: 78.133.244.* 17.11.10, 08:23
          Oj jakbym chcial, żebys tak na mnie psiknął. Wyszedłbyś z tym sprejem w tyłku :D
    • ponury_swiniarz Nadgorliwosc 16.11.10, 10:46
      jest gorsza od faszyzmu.

      A zaangazowani dziennikarze gorsi od oficjalnych propagandystow rezymu.
    • Gość: venifica Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał - CO?? IP: *.chello.pl 16.11.10, 11:31
      Co to jest ku...ma... chodzicie po lokalach które dopiero starają dostosować do naprawde ciężkich zmian i poprostu kablujecie na oficjalnej stronie. Jakie macie uprawnienia to takiego zachowania. To zwyczajne konfidenctwo !! Nie dość że używacie nazw własnych klubów, to jeszcze nażekacie na pracowników. Jestem kelnerem. Gdybyś zadzwonił do mojego szefa z taką skargą - uwierz mi nie zostałbyś obsłużony prawie nigdzie na kazimierzu. Gwarantuje ci to. Swoja drogą cwaniaczki, i pismaczki z pod dlugopisu za 20gr - nalezy wam sie mandat karny....nie przepraszam trzy mandaty karne po dwie os. czyli 3000tys.
      Wiec moi drodzy konfidenci, oficjalnie zgłaszam popełnienie wykroczenia (jesli czyta to jakiś przedstawiciel władzy) przez autorów tego artykułu.
      • Gość: antynikotynowiec Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał - IP: *.acn.waw.pl 16.11.10, 12:46
        taaaak rzeczywiście jest to baaaaardzo ciężka zmiana dla lokalu, az starch się bać !!!! jesli lokal w którym pracujesz byłby na POZIOMIE to dostosowanie się nie byłoby żadnym problemem ale widocznie jest to zwykła speluna dla podpitego towarzycha i na inną klientele liczyć nie możecie to ŁAMCIE ZAKAZY ....ot zwykłe polaczki jak zwykle prawa się nie trzymają echhh
        • barry.the.babtist Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał - 16.11.10, 22:45
          Bo prawo jest dla ludzi, a nie ludzie dla prawa.
          • hit.and.run Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał - 16.11.10, 22:51
            barry.the.babtist napisał:

            > Bo prawo jest dla ludzi, a nie ludzie dla prawa.

            Masz cos madrego do powiedzenia ?
            • barry.the.babtist Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał - 16.11.10, 22:54
              A ty?
              • hit.and.run Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał - 16.11.10, 22:57
                barry.the.babtist napisał:

                > A ty?


                Jak widze albo glupio gadasz albo glupio pytasz.

                Widze ze lubisz klasykow cytowac wiec zacytuje specjalnie dla ciebie jednego :

                "Lepiej milczeć i sprawić wrażenie idioty niż się odezwać i rozwiać wątpliwości"
                • barry.the.babtist Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał - 16.11.10, 23:06
                  Ale dosrałeś, pędzę do kącika chlipać w samotności ;)

                  A jakiej odpowiedzi oczekiwałeś na twoje głupie pytanie ?
                  • hit.and.run Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał - 16.11.10, 23:07
                    > Ale dosrałeś, pędzę do kącika chlipać w samotności ;)

                    Po raz wtory rozwiewasz wszelkie watpliwosci.
                    • barry.the.babtist Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał - 16.11.10, 23:13
                      Skoro tak mówisz... to MUSI być racja, wszak tylko Twoje zdanie jest jedyne, najważniejsze, ostateczne i ponad wszystkim o krynico mądrości.
                      • hit.and.run Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał - 16.11.10, 23:18
                        barry.the.babtist napisał:

                        > Skoro tak mówisz... to MUSI być racja, wszak tylko Twoje zdanie jest jedyne, na
                        > jważniejsze, ostateczne i ponad wszystkim o krynico mądrości.

                        Kiepski jestes

                        pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_personam
                        pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_misericordiam
                        • barry.the.babtist Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał - 16.11.10, 23:24
                          Już ulżyło?
    • panikawa2 Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał 16.11.10, 12:40
      Najlepiej chodzić w takie miejsca, gdzie zawsze w uprzywilejowany sposób traktowani byli niepalący - np. na św. Tomasza, do Pożegnania z Afryką.



      -----------------------------------------------------------------------
      Kawy i herbaty świata
      Blog o kawie i herbacie
    • Gość: bbb Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał IP: 195.245.213.* 16.11.10, 13:08
      Kto by pomyslał,że Wyborcza taka szmata?
      • Gość: . Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.10, 23:09
        każdy.
    • Gość: arbiter Kable, cyngle i pomocnicy klawisza IP: 77.236.26.* 16.11.10, 13:44
      O tym, że prawdziwe dziennikarstwo umarło nie trzeba nikogo przekonywać, wystarczy zajrzeć tutaj. Ten donosicielski ton świadczy o jednym: w PRL-u lat 1950-tych oboje wykazywalibyście czujność rewolucyjną i biegali z donosami do UB na własnych rodziców, którzy słuchali radia Wolna Europa. Rzygać się chce jak się kogoś takiego spotka.
    • Gość: grzes Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał IP: 91.196.215.* 16.11.10, 14:18
      Kochani,
      Uwazam, że Pani Basia i Pan Mateusz powinni zostać ukrani karą za palenie w lolkalach publicznych. Sami się do tego przynali.
      I może nie przesadzajmy z tymi DZIENNIKARZAMI, dziennikarzem to w GW jest MAgda Kursa, WOjtek Pelowski, Renata RAdlowska, Jozef Stachow, Ryszard Kozik i kulku innych - a to pewnie pisali praktykanci...zreszta, jak ktoś słusznie zauważył zawód podupada - to jakieś szaleństwo dać studentowi mikrofon, długopis albo postawić jak w TVN 24 przed kamera i od razu wydaje mu się, że może prawić morały....masakra
    • Gość: sdf Krzyczcie sobie palacze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.10, 15:46
      ...krzyczcie sobie krzyczcie. Przepisy już weszły w życie, ponadto 70% Polaków je popiera. Cieszcie się, że dozwolono tworzenie sal dla palących, bo rekomendacje UE są bardziej restrykcyjne. Te przepisy należało wprowadzić już dawno.

      Macie teraz czas, by zerwać z nałogiem. Za kilka lat będzie zakaz sprzedaży fajek w UE, to będzie trudniej.

      Nie traćcie czasu żeby protestować po tym postem. Powszechny zakaz palenia za kilka lat jest nieunikniony i jak chcecie go uniknąć, wyprowadźcie się do np. Rosji. Wasze marudzenie nic tu nie zmieni.
      • Gość: gość Re: Krzyczcie sobie palacze IP: *.miechow.com 16.11.10, 21:24
        Wyprowadź się ty do rosji tam już był jeden taki od zakazów!Swoją drogą-dlaczego nikt nie martwi się o człeka stojącego na przystanku i wdychającego tony spalin jeszcze bardziej toksycznych?!
        • hit.and.run Re: Krzyczcie sobie palacze 16.11.10, 22:45
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Wyprowadź się ty do rosji tam już był jeden taki od zakazów!Swoją drogą-dlaczeg
          > o nikt nie martwi się o człeka stojącego na przystanku i wdychającego tony spal
          > in jeszcze bardziej toksycznych?!

          Trzeba byc niezlym idiota zeby stawiac znak rownosci miedzy pojazdami spalinowymi a papierosami. Zabron na jeden dzien ruchu pojazdow - zobaczysz jaki chaos wywolasz.
          Trafilo do zadymionej czaszki ?
          • ponury_swiniarz Re: Krzyczcie sobie palacze 17.11.10, 10:53
            Zamknij szczelnie samochod i wypal paczke papierosow. Potem poprowadz przewod spalinowy do wewnatrz i zapal silnik. Zobaczymy co cie zabije, palenie czy spaliny.

            Sa samochody elektryczne. Drozsze, ale kto sie przejmowal kosztami knajpiarzy? Dlaczego wiec przejmowac sie kosztami innych grup spolecznych?
            • hit.and.run Re: Krzyczcie sobie palacze 17.11.10, 22:41
              ponury_swiniarz napisał:

              > Zamknij szczelnie samochod i wypal paczke papierosow. Potem poprowadz przewod s
              > palinowy do wewnatrz i zapal silnik. Zobaczymy co cie zabije, palenie czy spali
              > ny.

              Bzdurna i skrzywiona analogia. Samochod nie jest przeznaczony do uzytku w malych zamknietych pomieszczeniach. Wrecz takie uzycie jest zakazane. Postaraj sie lepiej.
              • ponury_swiniarz Re: Krzyczcie sobie palacze 18.11.10, 10:58
                Natomiast ty nie masz przymusu chodzenia do malych zamknietych pomieszczen, a jednak uwazasz ze ci sie nalezy.

                Ja codziennie wychodzac z domu musze sie truc spalinami. Okna otworzyc nie mozna bo spaliny wpadaja do srodka mojego malego zamknietego pomieszczenia. A ty mogles sobie wybrac, isc lub nie isc do knajpy (jak na wolnym rynku).
                • hit.and.run Re: Krzyczcie sobie palacze 18.11.10, 14:45
                  ponury_swiniarz napisał:

                  > Natomiast ty nie masz przymusu chodzenia do malych zamknietych pomieszczen, a j
                  > ednak uwazasz ze ci sie nalezy.

                  Ty nie masz przymusu chodzenia do knajp a jednak uwazasz ze sie nalezy ?

                  Podoba sie "argument" ?

                  >
                  > Ja codziennie wychodzac z domu musze sie truc spalinami.

                  I co z tego ? Zbierz grupe - przeglosuj prawo zakazu uzywania silnikow spalinowych (i pamietaj o odrzutowcach) - i tyle.

                  Jak narazie wtracanie analogii o silnikach spalinowych bez ktorych postep i cywilizacja niestety nie jest mozliwa to tylko takie (za przeproszeniem) bredzenie od rzeczy.
                  • ponury_swiniarz Re: Krzyczcie sobie palacze 19.11.10, 10:42
                    > Ty nie masz przymusu chodzenia do knajp a jednak uwazasz ze sie nalezy ?

                    Nie, nie uwazam. Nie chodze do knajp. Nie domagam sie przymusowego ich dostosowania do moich wymogow. Poprostu nie ma ma rynku produktu odpowiadajacego moim gustom, to znaczy sa ale niewiele i cholernie drogie, i nie kalkuluje mi sie do nich chodzic.

                    > I co z tego ? Zbierz grupe - przeglosuj prawo zakazu uzywania silnikow spalinow
                    > ych (i pamietaj o odrzutowcach) - i tyle.

                    Nie jestem faszysta. Nie mialbym sumienia ograniczac ludziom wolnosc, wole sie wyprowadzic na wies.

                    > Jak narazie wtracanie analogii o silnikach spalinowych bez ktorych postep i cyw
                    > ilizacja niestety nie jest mozliwa to tylko takie (za przeproszeniem) bredzenie
                    > od rzeczy.

                    Sa silniki elektryczne, mozna zastapic nimi spalinowe i zyc zdrowiej.

                    Bredzenie niegrozne bo nie ograniczy wolnosci. Bredzenie antynikotynowcow (o zdrowiu!) ogranicza wolnosc a nie poprawia zdrowia.
                    • hit.and.run Re: Krzyczcie sobie palacze 20.11.10, 11:50

                      > Nie, nie uwazam. Nie chodze do knajp

                      NIe chodzisz do knajp ale uwazasz ze masz prawo wypowiadac sie w temacie knajp ?
                      Niech wypowiadaja sie ci ktorzy chodza. Mowissz o knajpie bez papierosa ? Ile jest takich 5 % ? (nie pisz prosze ze wlasciciele robia knajpy dla "palacych" bo oni zwyczajnie tylko otwieraja klub nic wiecej) Jak rozumiem (juz olac puby ale pomowmy o restauracjach, knajpkach osiedlowych, pizzeriach, nalesnikarniach - wiekszosc z nich ma pseudo podzial w stylu linii na podlodze) kobieta w ciazy, astmatyk a takze osoby nie tolerujace dymu nie powinni tam wchodzic tak ? W imie czego ? W imie grupki egocentrycznych kopciuchow dla ktorych wyjscie na fajke to problem nie do przejscia?

                      > Nie jestem faszysta. Nie mialbym sumienia ograniczac ludziom wolnosc, wole sie
                      > wyprowadzic na wies.

                      Zaraz zaraz bo sobie przeczysz - w poprzednim poscie pisales ze chcesz ograniczen a teraz juz nie nie chcesz ? Jesli nie chcesz to po co byla ta dyskusja.
                      Ty nie chcesz ograniczen ale inni chca - kwestia wiekszosci oraz odpowiednich grup nacisku.


                      > Sa silniki elektryczne, mozna zastapic nimi spalinowe i zyc zdrowiej.

                      A robisz cos w tym temacie skoro uwazasz jak uwazasz ? Bo jesli nie to zostaje tylko czcza gadanina podsumowana "niech to zrobia inni"

                      >Bredzenie antynikotynowcow (o zd
                      > rowiu!) ogranicza wolnosc a nie poprawia zdrowia.

                      Trzecia wersja prawdy - "g.. prawda" - ludzie nie sa narazeni na bierne palenie - a to juz bardzo duzo - wczesniej zeby sie pobawic musieli akceptowac samotrucie z powodu egoizmu palaczy. Ze nie wspomne o obsludze - ci byli zmuszani do palenia zeby przezyc.

                      • ponury_swiniarz Re: Krzyczcie sobie palacze 22.11.10, 13:17
                        > NIe chodzisz do knajp ale uwazasz ze masz prawo wypowiadac sie w temacie knajp
                        > ?


                        Oczywiscie! Ty chodzisz i narzekasz, zamiast nie chodzic jak ja.

                        Mowissz o knajpie bez papierosa ? Ile j
                        > est takich 5 % ?

                        No i co z tego? Widzisz nisze na rynku to ja zapelnij. Brak podazy danego towaru to nie powod zeby panstwo przymuszalo do jego obecnosci.


                        > Zaraz zaraz bo sobie przeczysz - w poprzednim poscie pisales ze chcesz ogranicz
                        > en a teraz juz nie nie chcesz ? Jesli nie chcesz to po co byla ta dyskusja.
                        > Ty nie chcesz ograniczen ale inni chca - kwestia wiekszosci oraz odpowiednich g
                        > rup nacisku.

                        Gdzie ja pisalem ze chce ograniczen? To byla wypowiedz ironiczna, zeby zobrazowac absurd wprowadzania takich zakazow.

                        > Trzecia wersja prawdy - "g.. prawda" - ludzie nie sa narazeni na bierne palenie
                        > - a to juz bardzo duzo - wczesniej zeby sie pobawic musieli akceptowac samotru
                        > cie z powodu egoizmu palaczy. Ze nie wspomne o obsludze - ci byli zmuszani do p
                        > alenia zeby przezyc.

                        Strasznie ograniczeni jestescie jesli tylko knajpa i alkohol stanowi dla was rozrywke. Jaki ma sens gadanie o zdrowiu jesli katuje sie watrobe alkoholem? Nikt cie nie zmuszal do biernego palenia. A co to obslugi, za jeszcze gorsze zawody, np. przy przetwarzaniu odadow lub przy azbescie. Mozna kipnac o wiele szybciej. Ale nie ma przymusu pracy, to nie Korea Polnocna. Jescze.
      • Gość: asdf Poczekamy zobaczymy IP: 195.82.180.* 16.11.10, 22:00
        Trend w tej cywilizowanej europie na której tak się wzorujemy powoli się zmienia ku liberalizacji ustawy antynikotynowej, a Polska jak zwykle 100 lat za murzynami. Poczekamy zobaczymy ;)
      • Gość: Ktoś Re: Krzyczcie sobie palacze IP: 91.196.215.* 16.11.10, 22:17
        15 mld z akcyzy za papierosy to 1/3 przyszłorocznego deficytu budżetowego. Ciekawe jak sobie państwo poradzi bez tej kasy. Jedno jest pewne cięcia musiałyby być ostre i do kości. Na początek zapewne płace całej budżetówki w dół a w najlepszym wypadku do zamrażarki, likwidacja ulg podatkowych i przywilejów emerytalnych, likwidacja becikowych i innych zasiłków podwyżka podatków. Mam wymieniać dalej??
        • hit.and.run Re: Krzyczcie sobie palacze 16.11.10, 22:50
          >15 mld z akcyzy za papierosy to 1/3 przyszłorocznego deficytu budżetowego. Ciekawe jak sobie państwo poradzi bez tej kasy.

          Jestesmy przerazeni. Zapewne wszyscy klubowi i restauracyjni smierdziele zamiast wychodzic na zewnatrz jak jeden maz rzuca palenie.

          Jasne.
      • Gość: KasHer Re: Krzyczcie sobie palacze IP: 160.83.30.* 25.11.10, 14:19
        no jednoczesnie wprowadzajac legalizacje marihuany... Taaaa... Za pare lat ten socjalistyczny twor zwany UE sie rozpadnie, ewentualnie zmieni zalecenia o 180 stopni.
        Mielismy grecje, mamy irlandie, bedzie portugalia, bedzie hiszpania, bedzie francja (bo jakos sobie nie moga poradzic z odzwyczajeniem obywateli od panstwowego garnuszka) i zalecenia UE beda znaczyly tyle co zalecenia Kazakstanu
    • Gość: Neith Zakaz zakazem, ale większość społeczeństwa... IP: 194.11.254.* 16.11.10, 17:22
      ...została pięknie ogłupiona (jeszcze bardziej) ;)
      Idąc dziś na autobus do pracy, zapaliłam papierosa. Stanęłam w odpowiedniej odległości od zatoczki i przystanku, przy koszu z popielniczką, z dala od przechodzących ludzi, ponieważ mam zwyczaj nie dmuchać dymem na osoby, które tego nie chcą (również współpalaczy)...
      I co? Nagle jakaś nawiedzona baba podeszła do mnie i zaczęła prawie krzyczeć, że nie można palić w miejscach publicznych! Grzecznie wyjaśniłam, że owszem, nie można, ale chodnik to nie miejsce publiczne. Nie dała za wygraną i zaczęła prawie krzyczeć, że przecież przystanek to miejsce publiczne! Wskazałam na przystanek, od którego stałam dobre kilkanaście metrów (tyleż od zatoczki) i uprzejmie poinformowałam, że przystanek jest tam. Przy okazji wspomniałam, że nie, chodnik i ulica nie są miejscami publicznymi, zwróciłam uwagę na to, że palę przy koszu na śmieci odpowiednio do tego przystosowanym, w odpowiedniej odległości od przystanku i nie dmuchając dymem na ludzi. Dodatkowo wyjaśniłam pani, że owszem, zakaz został wprowadzony, ale dotyczy takich miejsc jak restauracje, puby, szpitale, przystanki, dworce itp. Pani zaczęła burczeć, że jak podjedzie policja, to mnie zgarnie i wlepi mandat, więc z uśmiechem na twarzy poprosiłam panią, żeby zadzwoniła po policję i poinformowałam, że to ona będzie miała problem, jak się dowie, że wezwała ich na interwencję, nie mając do tego żadnych podstaw...

      I sądzę, że takich przypadków będzie naprawdę wiele...
      • Gość: anty Re: Zakaz zakazem, ale większość społeczeństwa... IP: *.acn.waw.pl 16.11.10, 17:34
        będzie napewno i założe się że ponad połowa słusznych bo niestety mało jest takich ludzi jak Ty , którzy sa normalni i nie potrafią uszanowac tego iż ludzie niepalący którym nakazuje się wręcz wdychanie smrodu petów tak samo sie wkurzają jak Ci palcą którym zakazuje sie palić ....pozdrawiam
        • neith87 Re: Zakaz zakazem, ale większość społeczeństwa... 16.11.10, 19:51
          Nie twierdzę, że będą same niesłuszne komentarze, bo sama nie odmawiałam sobie wielokrotnie rzucenia komentarza, gdy ktoś palił na przystanku (deszcz pada? to daruj sobie papierosa, albo pal tam, gdzie Ci wolno i nie przeszkadzasz przy okazji niepalącym). Ale jednak już kilkakrotnie zdarzyło się, że jakiś nawiedzony wojownik o wprowadzenie 100% zakazu używania tytoniu podchodził do mnie, gdy stałam z dala od jakichkolwiek ludzi i sobie spokojnie paliłam, nie dmuchając nikomu dymem we wdychane powietrze, krzycząc na mnie, że go truję smrodem z papierosa... Ale wariaci są w obu grupach - i wśród antynikotynowców, i wśród nałogowych palaczy.
          A! I dodam, że gdy idę ulicą z papierosem, staram się iść i dmuchać tak, żeby na nikogo nie dymić (nawet jeśli mam przejść na drugą stronę ulicy, jeśli trzeba), a jeśli się nie da, to po prostu gaszę papierosa, wyrzucam do kosza i nie zatruwam powietrza tym, którzy sobie tego mogą nie życzyć...

          A wracając do samego zakazu palenia w miejscach publicznych, to trochę szkoda, że nie pozostawiono choć części właścicieli możliwości podjęcia dezycji, czy lokal ma być dla palących, czy nie - oczywiście w tym pierwszym przypadku wiązałoby się to z koniecznością zapewnienia dobrej klimatyzacji całego lokalu, ale w sumie można sobie wyobrazić sytuację, że osoba paląca otwiera małą knajpkę, za ciężko uciułane pieniążki i co? Musi na "ćmika" wychodzić przed lokal, ponieważ nie wolno mu w nim palić... Paranoja, na którą zapewne wkrótce część osób wykorzysta znany już sposób, a mianowicie zmieni knajpy w "kluby tylko dla członków (w domyśle - palących)", do których członkostwo będzie można wykupić za jakieś grosze i nie będzie się mógł nikt przyczepić ;)
          • Gość: zz Re: Zakaz zakazem, ale większość społeczeństwa... IP: *.acn.waw.pl 16.11.10, 23:56
            Masz racje, ale gro ludzi nie kuma sprawy. Oni mysla ze knajpy sa utrzymywane przez panstwo z naszych podatkow i im sie nalezy. Od 20 lat mamy demokracje i wolnosc gospodarcza, kazdy sobie moze zalozyc swoja knajpke i zakazac palenia, co za problem? Nagle tabun ludzi nie chce widziec papierosa w knajpie, a jakos te knajpy bez dymka nie rosna jak grzyby po deszczu. Skoro taki popyt, to podaz powinna to wyrownac... a tu klapa. Wiekszosc krzykaczy jak sadze, to ludzie ktorzy z domu pod wieczor nawet boja sie wyjsc i szukaja argumentu czemu siedza przed TV caly czas.
            • Gość: Neith Re: Zakaz zakazem, ale większość społeczeństwa... IP: 194.11.254.* 17.11.10, 00:15
              Ehh dokładnie - jakoś palacze się nie oburzali, gdy weszła akcja "Lokal bez papierosa" i część knajpek została oznaczona znaczkiem akcji. I oczywiście nie stało się też tak, że nagle obroty tych knajpek niesamowicie wzrosły.
              Mi szczerze mówiąc nie będzie przeszkadzał zbytnio zakaz palenia w knajpach - mniej będę paliła, zresztą i tak raczej wolę ze znajomymi się spotkać na jakiejś domówce, wśród sprawdzonego grona, a nie otoczona bandą troglodytów, dla których szczytem rozrywki jest naj*banie się (nie, nie upicie, tylko chamskie naj*banie) do granic możliwości (albo i poza nie), zrobienie z siebie idiotów i zaśnięcie na stoliku (gratis puszczenie pięknego pawia w beztytoniowym miejscu publicznym)...
              I teraz niby padnie argument, że "przecież takie osoby w przeciwieństwie do papierosów nie szkodzą zdrowiu osób wokół!" - bynajmniej! Bywają agresywni, ich ruchy są nieskoordynowane i istnieje bardzo realne zagrożenie "nabycia" uszkodzeń ciała, a na pewno wywołują też jakiś uszczerbek na psychice (bo niby jestem jeszcze 23letnią podlotką, ale załamuję się, widząc co się teraz dzieje ze społeczeństwem, opisanym powyżej).

              Realne rozwiązanie sprawy tytoniowej? Jak pisałam - dać wybór właścicielowi lokalu. To jest JEGO lokal, ON ma prawo decydować o zasadach w nim panujących, a jeśli komuś naprawdę nie pasuje, to przecież istniały te wspomniane już przeze mnie lokale bez papierosa. Kwestia niepalenia w szpitalach, na przystankach i dworcach - jak dla mnie logiczne, to są miejsca użyteczności publicznej, gdzie IMHO jednak te zasady pasują.
              • hit.and.run Re: Zakaz zakazem, ale większość społeczeństwa... 17.11.10, 22:37
                >To jest JEGO lokal, ON ma prawo decydować o zasadach w nim panujących,

                Jak mawial klasyk "g.. prawda". Moze decydowac o zasadach tylko i wylacznie w ramach obowiazujacego prawa. A prawo jest tworzone (albo powinno byc) pod katem wiekszosci obywateli.

                Moglby przykladowo pozwolic na lanie w morde za krzywe spojrzenie albo nie wpuszczac kobiet badz czarnych. Dziwne ? Do niedawna bylo to zupelnie dopuszczalne. Dlaczego teraz nie jest ? Bo zmienily sie normy prawne i obyczajowe. Tylko i wylacznie.
                • Gość: Neith Re: Zakaz zakazem, ale większość społeczeństwa... IP: 194.11.254.* 18.11.10, 00:29
                  >Moze decydowac o zasadach tylko i wylacznie w ramach obowiazujacego prawa.

                  Owszem, tu masz rację i do niedawna w ramach obowiązującego prawa, które nie zabraniało palenia w knajpkach, właściciel miał prawo umieścić w całej knajpce zakaz palenia, jeśli stwierdził, że większość bywalców to osoby niepalące i chciał im "iść na rękę". Jeśli natomiast większość (lub choćby znaczna część) bywalców była paląca, to nie musiał takich zakazów stosować.

                  >A prawo jest tworzone (albo powinno byc) pod katem wiekszosci obywateli.

                  Powinno być. Nie jest. Bo niby skąd wiesz, czy ta ustawa zostałaby poparta przez większość obywateli? Przeprowadziłeś referendum? Albo chociaż ankietę wśród wszystkich gości dowolnego pubu/klubu (i nie, pod "dowolnym" nie powinieneś rozumieć "to ja wejdę do jakiejś knajpki, gdzie uprzednio obowiązywał już zakaz palenia i zobaczysz statystyki!")? To, że ktoś nam wmawia, że "to dla dobra większości, bo większość tak chciała", wcale nie oznacza, że faktycznie "większość tak chciała".
                  Co do tego, "komu wolno, a komu nie wolno do danego lokalu wchodzić" (o czym wspomniałeś w innej wypowiedzi), to czy nie zauważyłeś, że istnieją kluby z selekcją, gdzi o tym, czy możesz wejść, czy nie, decyduje osoba, która może Cię wykluczyć tylko dlatego, że nie podoba jej się, jak jesteś ubrany - i czy to nie dyskryminacja, bądź naruszenie Twoich praw?

                  Ja nie jestem całkowicie przeciwna temu wprowadzonemu zakazowi - na przystankach nie palę, na ludzi dymem nie dmucham, ale to się nazywa "kulturą palenia" (tak, jest coś takiego, tak jak wymierająca powoli "kultura picia", co widzę wokół). Szpitale? Dworce? Jak najbardziej to rozumiem, popieram, zakaz palenia w pociągach również. Ale jednak uważam, że jak tak dalej pójdzie z tym antynikotynowym trendem, to wkrótce zabronią mi też palić we własnym mieszkaniu, na balkonie, a po ulicach będą za mną ganiać mohery z widłami.
                  Knajpki dla niepalących - jestem za! Ale niech też będą jakieś dla palących, bo jest wiele osób, które naprawdę lubi sobie zapalić przy piwie, sprawia im to przyjemność, a w naszych realiach wychodzenie na "ćmika" przed lokal i zostawienie swoich rzeczy przy stoliku nie ma sensu, bo po powrocie ich nie będzie. A zabieranie wszystkiego w tym celu... to już chyba lepiej paląc przejść do innego lokalu.
                  • hit.and.run Re: Zakaz zakazem, ale większość społeczeństwa... 18.11.10, 14:49
                    >Powinno być. Nie jest. Bo niby skąd wiesz, czy ta ustawa zostałaby poparta przez większość obywateli? Przeprowadziłeś referendum?

                    Panstwo ma za zadanie chronic obywateli. Nie musi robic w tym celu ankiety wystarcza statystyki.
                    • ponury_swiniarz Re: Zakaz zakazem, ale większość społeczeństwa... 19.11.10, 10:46
                      Chronic przed czym?
                      • crises Re: Zakaz zakazem, ale większość społeczeństwa... 19.11.10, 15:40
                        Na przykład przed smrodem.

                        Jupikajej, już dawno nie odczuwałam takiej frajdy, jak patrząc przez okno knajpy na dreptających po chodniku palaczy. Nie mogę się doczekać, aż będzie solidny mróz i wiatr - specjalnie będę siadać przy oknie, żeby się rozkoszować tym widokiem.
                        • ponury_swiniarz Re: Zakaz zakazem, ale większość społeczeństwa... 19.11.10, 17:51
                          No! To dajesz o sobie niezle swiadectwo. Jeszcze proponuje chodzenie po oddzialach onkologicznych i nasmiewanie sie z palaczy jak umieraja. ;)
            • hit.and.run Re: Zakaz zakazem, ale większość społeczeństwa... 17.11.10, 22:31
              >> Masz racje, ale gro ludzi nie kuma sprawy

              Na pewno nie kumasz Ty. Moze to od nadmiaru dymu. Wlasciciel nie zaklada knajpy dla palacych. On po prostu nie ogranicza palenia bo nie ma takiego przymusu (w sensie nie mial do 15).

              Wolnosc gospodarcza nie jest rowna anarchii. Niestety wlasciciel musi dostosowac sie do prawa panstwa w ktorym dzialalnosc otwiera o panstwo ma za zadanie (demokratyczne) chronic wiekszosc. Prywatnie wlasciciel moze sobie palic az zemdleje. Natomiast w momencie jak otwiera klub do uzytku nie ma mozliwosci ograniczac kto moze wchodzi do klubu a kto nie. I musi spelniac obowiazujace dla przestrzeni publicznej prawo.


              Palaczowi nikt nie zabrania wchodzic do knajpy - jedynie zabrania mu sie SZKODZENIA innym.
              Odpowiedzi w typie "to niech nie chodza" odwroce teraz do palaczy (nieco niegramatycznie) "to niech nie chodzcie". Wybierajcie kluby z dwoma salami albo siedzcie w domu.

              Przy okazji. Knajpy restauracje to NIE palarnie. Tam sie nie chodzi zeby zapalic, tam sie chodzi zeby zjesc, napic sie - to jest istota dzialania knajp. Nie palenie.

              Mam dla was propozycje. Zakladajcie masowo palarnie. Skoro taki popyt powinno ich powstac niczym grzybow po deszczeu.
    • 33qq Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał 16.11.10, 20:25
      Nie ma nic bardziej obrzydliwego niż kapuś, a ten artykulik to kapusiowskie wypociny.
      • wacikowa Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał 16.11.10, 21:00
        Oj taak. Prawdziwy POLAK nie kapuje.
        To uj,że za ścianą sąsiad katuje dzieciaka,to uj,że włamują się do sklepu itp.
        Ty nie kapujesz. ZIOMAL z blokowiska jesteś cool.
        Nie ma nic bardziej przerażającego jak"brak mózgu".
        • Gość: jhg Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.10, 23:14
          a ty, gdy ci się barmanka nie podoba, to od razu dzwonisz do szefostwa, mając nadzieję, ze ją wywalą z roboty.
        • bleku666 Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał 17.11.10, 07:13
          Prawdziwy Polak- Obywatel Nowoczesnej Europy, powinien dzwonić na policje ilekroć widzi, ze ktos przekracza prędkość na drodze, tak?
          Banda hipokrytów.
    • Gość: error Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał IP: 89.229.48.* 16.11.10, 21:19
      Chcecie tego, czy nie, większość stałych, codziennych klientów pubów jest palaczami. Podobnie większość znanych mi barmanów i właścicieli knajp. O knajpach osiedlowych nawet nie warto wspominać. I żadna niepaląca matka siedmioletniego dziecka, czy zapracowany niepalący tatuś, niepaląca babcia, etc. nie wciśnie mi kitu, że nie szwenda się w tygodniu po knajpach bo jest nadymione. Nie prowadzicie knajpianego stylu życia, co oczywiście nie przeszkadza wam zniszczyć go tym, którzy mogą sobie na to pozwolić. Cóż społeczeństwo trzeba zawsze równać w dół, oczywiście dla jego własnego dobra.
      • Gość: masz errora Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał IP: *.wroclaw.mm.pl 16.11.10, 21:49
        bredzisz. "knajpiany styl życia", dobre sobie. bez papieroska sie nie da? bo co, nagle zabraknie tematow do rozmow? zrobi sie nudno? a moze nie laska ruszyc czterech liter zeby zapalic na dworze? istna tragedia.
        • Gość: error Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał IP: 89.229.48.* 16.11.10, 22:16
          Mnie to akurat wali, bo taki tryb życia zakończyłem. Pytanie brzmi - czy jesteś/byłeś codziennym bywalcem małego pubu i wiesz jak wygląda rzeczywistość takiego miejsca, że masz czelność głos zabierać?
          • Gość: electro Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał IP: *.multi-play.net.pl 16.11.10, 22:58
            A może jakiś dane statystyczne przedstawisz nt. większości palaczy w lokalach? Bo pieprzyć od rzeczy każdy potrafi. Z moich obserwacji wynika że jest dokładnie odwrotnie. A tych kilku palaczy potrafi skutecznie uprzykrzać życie niepalącej reszcie.
            • Gość: error Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał IP: 89.229.48.* 17.11.10, 00:03
              Jeżeli wchodzę we wtorek o 23 do knajpy gdzie na 6 stolików, przypada 5 z palaczami, palą wszyscy barmani, właściciel, jego żona i 3/4 klientów usadowionych przy barze a analogiczną sytuację zastaję w czwartek, poniedziałek dwa tygodnie później i Wigilię Bożego Narodzenia, przy czym 80 procent klienteli to te same twarze, to mam chyba prawo zakładać, że większość bywalców to palacze?
        • Gość: asdf Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał IP: 195.82.180.* 16.11.10, 22:31
          Oczywiście bez papierosa się da.
          Bez rozmawiania się też da.
          Bez piwa i wódki też się da.
          .....
          Idąc tym tropem to dojdziesz do tego, że w sumie to lepiej z domu nie wychodzić.
    • panbramkarz Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał 16.11.10, 21:54
      Wiekszosc niepalacych to kutwy ktorzy nie pala dlatego ze zal imkasy na papierosy te kutwy laza po knajpach biora jedno piwo i siedza "bog wie ile" a noz wyrwa jakas desperatke ktora sie napali trawa i z nimi porozmawia. Znam wielu niepalacych co to nie pala.. za swoje jak ich ktos poczestuje chetnie korzystaja. Kazda knajpa zarabia na "ludziach z gestem" a nie takich ktorzy gowno z pod siebie zerzra zeby bylo taniej.
      Gdyby wlasciciele knajp ktorzy sa w koncu pozbawieni uczuc zerujac na najnizszych instynktach ludzkich czyli zamilowania do zabawy widzieli "biznes" ktory mozna zrobic na niepalacych bez ustawy trzeba by bylo szukac ze swieca knajpy dla palacych.
      CHWD temu panstwu o faszystowskich i stalinowskich rzadach byl kiedys taki wierszyk ........ a na drzewach zamiast lisci beda wisiec komunisci.......... wierszyk dalej aktualny ale slowo komunisci nalezy zastapic innym.
      • hit.and.run Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał 16.11.10, 22:55
        >Wiekszosc niepalacych to kutwy ktorzy nie pala dlatego ze zal imkasy na papierosy te kutwy laza po knajpach biora jedno piwo i siedza

        Wracaj na bramke.

        Ja mam doswiadczenia zupelnie odmienne. Gdy chadzam regularnie do restaruracji (jednoizbowej, ze sie tak wyraze) kupuje obiad - koszt ok 100 PLn/2 osoby. Zwykle obok siebie mam smierdziela ktory do jednego dwoch piw spala paczke fajek.
      • Gość: electro Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał IP: *.multi-play.net.pl 16.11.10, 23:03
        Po przeczytaniu twojego "wybitnego" tekstu dochodzę do przekonania że większość palaczy to ciężkiej klasy kretyni (zapewne niesłusznego jak każde generalizowanie). A ludzie nie palą głównie z racji tego że myślą głową a nie dupą tak jak szanowny panbramkarz. Szkoda że Twój ojciec oszczędzał na gumkach. Byłoby jednego idiotę mniej.
        • hit.and.run Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał 16.11.10, 23:05
          Gość portalu: electro napisał(a):

          > Po przeczytaniu twojego "wybitnego" tekstu dochodzę do przekonania że większość
          > palaczy to ciężkiej klasy kretyni (zapewne niesłusznego jak każde generalizowa
          > nie). A ludzie nie palą głównie z racji tego że myślą głową a nie dupą tak jak
          > szanowny panbramkarz. Szkoda że Twój ojciec oszczędzał na gumkach. Byłoby jedne
          > go idiotę mniej.

          nickname pasuje mu jak ulal :)
    • banton Kretyński zakaz to i metody trzeba znaleźć 16.11.10, 21:56
      jw. Nic do dodania. Już powoli przebiera się miarka, w której są kolejne zakazy nakładane na mnie. Róbcie tak dalej (tłumaczcie jak chcecie) a jak mówił klasyk "wszystko pieprznie".
      • hit.and.run Re: Kretyński zakaz to i metody trzeba znaleźć 16.11.10, 22:56
        banton napisał:

        > jw. Nic do dodania. Już powoli przebiera się miarka, w której są kolejne zakazy
        > nakładane na mnie. Róbcie tak dalej (tłumaczcie jak chcecie) a jak mówił klasy
        > k "wszystko pieprznie".

        I co wyjedziesz ? Mam smutna wiadomosc. Bedziesz musial wybrac lot do Afryki bo praktycznie w calej Europie/USA obowiazuje juz ten zakaz. Smialo, masz moje poparcie.
        • banton Re: Kretyński zakaz to i metody trzeba znaleźć 16.11.10, 23:34
          Widzę, że słabo rozumiesz słowo pisane. "Na mnie" znaczy na człowieka a w kategoriach "pieprznięcia" myślałem o naszym durnym ustroju, w którym ludzi się od małego ogranicza ucząc tylko "jak nie popełniać błędów", hamuje kreatywności, wnosi zakazy i przyjmuje coraz więcej dogmatów "nowoczesnego świata", które muszą bez wyjątku obowiązywać wszędzie.
          • hit.and.run Re: Kretyński zakaz to i metody trzeba znaleźć 16.11.10, 23:39
            banton napisał:

            > Widzę, że słabo rozumiesz słowo pisane. "Na mnie" znaczy na człowieka a w kateg
            > oriach "pieprznięcia" myślałem o naszym durnym ustroju, w którym ludzi się od m
            > ałego ogranicza ucząc tylko "jak nie popełniać błędów", hamuje kreatywności, wn
            > osi zakazy i przyjmuje coraz więcej dogmatów "nowoczesnego świata", które muszą
            > bez wyjątku obowiązywać wszędzie.

            Wybacz, ze nie zrozumialem tej jakze subtelnej retoryki. Pamietaj ze wielcy poeci byli nie rozumieni za zycia. Co wcale nie oznacza (jestes tutaj doskonalym przykladem) ze nie rozumienie tekstu oznacza wielkosc. Moze tez oznaczac brak umiejetnosci wyslawiania sie. Innymi slowy : belkot.
            • Gość: gość portalu Re: Kretyński zakaz to i metody trzeba znaleźć IP: 78.133.244.* 17.11.10, 08:30
              nie zrozumiałeś biedaku.... mądry mądrościa wikipedii :D

              >Co wcale nie oznacza (jestes tutaj doskonalym przykladem) ze nie rozumienie tekstu oznacza wielkosc

              • hit.and.run Re: Kretyński zakaz to i metody trzeba znaleźć 17.11.10, 22:22
                Gość portalu: gość portalu napisał(a):

                > nie zrozumiałeś biedaku.... mądry mądrościa wikipedii :D
                >

                Ziew. Jaka cieta i madra riposta! Jedyne co z niej wynika to "ze nie zrozumialem", nie wiadomo ani czego ani dlaczego. Taka klasyka odpowiedzi trola - "nie zrozumiales" i tutaj myslenie sie urywa wielokropiem :D

                PS : wikipedia jest jedynie zrodlem, zeby go uzyc nalezy wiedziec CZEGO szukac albo JAK nazywa sie to czego szukasz. Zrozumial glupol ?
                • bleku666 Re: Kretyński zakaz to i metody trzeba znaleźć 18.11.10, 09:10
                  nie zrozumiałeś buraczku... :D

                  sam bęcwale napisałeś, że nie zrozumiałeś "tej jakże subtelnej retoryki", więc jak tępym trzeba być, żeby parę postów niżej pisać "nie wiadomo ani czego ani dlaczego", choc to ostatnie akurat wiadomo - jestes tępy po prostu.

                  Na marginiesie zwracam uwagę, że ktos kto rozpoczyna wpis słowem "Ziew" i próbuje deprecjonować adwersarzy w tak prostacki sposób albo porównując ich do "troli", wystawia sobie najlepsze świadectwo.

                  Poczytaj sobie jeszcze wikipedię, żałosny śmieciu. Bez odbioru
                  • hit.and.run Re: Kretyński zakaz to i metody trzeba znaleźć 18.11.10, 14:58
                    bleku666 napisał:

                    > nie zrozumiałeś buraczku... :D
                    >
                    > sam bęcwale napisałeś, że nie zrozumiałeś "tej jakże subtelnej retoryki", więc
                    > jak tępym trzeba być, żeby parę postów niżej pisać "nie wiadomo ani czego ani d
                    > laczego", choc to ostatnie akurat wiadomo - jestes tępy po prostu.
                    >
                    > Na marginiesie zwracam uwagę, że ktos kto rozpoczyna wpis słowem "Ziew" i próbu
                    > je deprecjonować adwersarzy w tak prostacki sposób albo porównując ich do "trol
                    > i", wystawia sobie najlepsze świadectwo.
                    >
                    > Poczytaj sobie jeszcze wikipedię, żałosny śmieciu. Bez odbioru

                    Ziew. Pewnie ze bez odbioru polglowku.

                    Jakich "adwersarzy polglowku" ?? Goscia ktory wchodzi anonimowo i rzuca pol zdania ?
                    To nie adwersarz to polglowek podobnie jak ty. Jak bys nie zauwazyl polglowku (podkreslam celowo gdyz nim jestes) nie z anonimowym trollem toczylem dyskusje. Jesli wp.. sie w srodek dyskusji to wypowiedzenie polowy zdania "ble ble...." oznacza albo opoznienie umyslowe albo kompletny brak argumentow.

                    >Poczytaj sobie jeszcze wikipedię, żałosny śmieciu. Bez odbioru

                    Chcesz mnie obrazic ? Musialbym cie wpierw szanowac - a byle kretyna nie szanuje.
                    Aport popluczyno spoleczna.
        • ponury_swiniarz E tam zaraz do Afryki 17.11.10, 11:16
          Do Wiednia z Krakowa niecale szesc godzin samochodem i juz mozna spokojnie zapalic przy dobrym piwku, kawce czy torcie Sachera :)
      • Gość: electro Re: Kretyński zakaz to i metody trzeba znaleźć IP: *.multi-play.net.pl 16.11.10, 23:04
        Szkoda że Ty nie pieprznąłeś... się młotkiem w głowę. Może byś zmądrzał.
    • Gość: Ostatni bastion Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.10, 23:02
      Ja na miejscu Właścicieli wydzielił bym klitki dla niepalących, gdzieś na tyłach niech się gnieżdżą.
      Niedługo trzeba będzie robić kupę według wzorca.

      • hit.and.run Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał 16.11.10, 23:06
        Gość portalu: Ostatni bastion napisał(a):

        > Ja na miejscu Właścicieli wydzielił bym klitki dla niepalących, gdzieś na tyłac
        > h niech się gnieżdżą.

        Ja bym na twoim miejscu poczytal ustawe zanim zaczniesz sie wypowiadac. Glownie po to zeby takimi wypowiedziami sie nie kompromitowac.
        • banton Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał 16.11.10, 23:36
          Gonisz po tym forum faszysto i wyzywasz ludzi zamiast na temat się wypowiadać. Mamy już ograniczenia co do krzywizy banana i wielkości jajka, teraz palenia, a znim dojdziemy do wspomnianej kupy, to przez co przejdziemy?
          • hit.and.run Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał 16.11.10, 23:48
            banton napisał:

            > Gonisz po tym forum faszysto i wyzywasz ludzi zamiast na temat się wypowiadać.
            > Mamy już ograniczenia co do krzywizy banana i wielkości jajka, teraz palenia, a
            > znim dojdziemy do wspomnianej kupy, to przez co przejdziemy?

            Ziew. Czekalem tylko na to stwierdzenie (oczywiscie wmieszane w belkot) :D

            pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina
            • bleku666 Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał 18.11.10, 09:13
              No i doczekałeś sie, dobrze ci z tym? musiałeś się tym podzielić ze wszystkimi?
              Mam dla ciebie smutną wiadomość: jesteś żałosny. Get a life - jak mawiają anglosasi.
              • hit.and.run Re: Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał 18.11.10, 15:01
                bleku666 napisał:

                > No i doczekałeś sie, dobrze ci z tym? musiałeś się tym podzielić ze wszystkimi?
                > Mam dla ciebie smutną wiadomość: jesteś żałosny. Get a life - jak mawiają anglo
                > sasi.

                Jakie to argumenty!! Masz popluczyno spoleczna cos do powiedzenia ? Nie ? To sp.. na faje bo dymu pod czacha zabraklo!.
    • Gość: asdf Zakaz? Nam nikt w paleniu nie przeszkadzał IP: 77.236.26.* 17.11.10, 00:00
      Mateusz to taki gostek zatrudniony przez wyborczą. Ma robić zadymy.
    • Gość: palacz_krakow Facebookowa grupa dla palaczy! IP: *.krakow.agora.pl 17.11.10, 11:12
      www.facebook.com/home.php?#!/home.php?sk=group_132930073427253&id=133220660064861¬if_t=like
      Zapraszamy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka