Dodaj do ulubionych

Tatrzańskie niedźwiedzie granicy nie widzą

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.10, 09:09
Ekolog = Szkodnik
Bobra też chronili ekolodzy , a teraz sa przez nich tylko gigantyczne straty i większe zagrożenie zalaniami i podtopieniami.
Ostatnio nawet w PPN sie rozprzestrzeniły wycinając drzewa prze przystani przeprawy na sokolice.
Nie ma co cudować jak niedźwiedź ma się uchować to się uchowa.
Lepiej edukować pseudoturystów, że nie wolno karmić zwierząt w TPN.

Nie udało się ekologom z konikami do Moka, to teraz się za niedźwiedzie zabrali
Obserwuj wątek
    • Gość: w Re: Tatrzańskie niedźwiedzie granicy nie widzą IP: 193.201.137.* 25.11.10, 09:17
      pozwać ekologów do sądu za współudział
      • Gość: pissikuper Re: Tatrzańskie niedźwiedzie granicy nie widzą IP: *.fbx.proxad.net 25.11.10, 10:13
        Moze by zaczac od odstrzelania idiotow zyjacych w Polsce, a jest ci tam ich dostatek.
    • snellville Tatrzańskie niedźwiedzie granicy nie widzą 25.11.10, 10:23
      Ile, 50 sztuk z okolo tysiaca,nie widze problemu.
      Odstrzelac te ktore zblizaja sie do domowisk.
      Jesli sa dokarmiane tzn. ze ich przybywa a nie maleje.
      Nie wiem dlaczego dzikie zwierzeta sa w Polsce dokarmiane cos mi to nie pasuje z natura.
      Moze zacznijmy od zaprzestania "pomocy" matce naturze,lepiej ona i my na tym wyjdziemy.
      • zbyszek.bejach Re: Tatrzańskie niedźwiedzie granicy nie widzą 25.11.10, 10:39
        snellville napisał:

        > Moze zacznijmy od zaprzestania "pomocy" matce naturze,lepiej ona i my na tym wy
        > jdziemy.
        To nie takie proste. Zauważ ze, my w sposób bardzo istotny ograniczamy funkcje samoregulacyjne natury. Natomiast fakt że co najmniej połowa tych tzw. ekologów to idioci to druga strona medalu.
        • Gość: Michal, Slowacja Re: Tatrzańskie niedźwiedzie granicy nie widzą IP: 188.123.101.* 25.11.10, 11:24
          polski ekolodzi w ogole nie biora w uwage, ze liczba niedwiedzi na Slowacji jest za duza i niedwiedzi sa grozba dla czlowieka. na Slowacji to normalne, ze niedwiedz spaceruje po miesce (Liptovský Mikuláš). zapraszam ekologow na wiczecke!
    • gburiaifuria Tatrzańska hipokryzja 25.11.10, 11:36
      Kruczynski byly mysliwy, ktory jasno wyjasnil w swej ksiazce czym jest ten parszywy proceder zwany myslistwem wyjasnia czemu sluzy owe "pomaganie" sarna i jelenia. Oto jego wypowiedz:
      "Myśliwi tłumaczą, że wolno im strzelać, bo dokarmiają zwierzęta zimą.

      Ależ to dokarmianie jest kompletnie niepotrzebne. Zaczęło się w XX w., gdy w Europie pojawiły się nadwyżki żywności. Myśliwi dorobili do tego ideologię, że pomagają zwierzętom przeżyć zimę. A przecież przyroda zawsze sobie z tym radziła. Przez miliony zim wykarmiła miliony zwierząt. Dokarmianie jest wręcz szkodliwe, bo stanowi głęboką ingerencję w procesy przyrodnicze i pojemność ekosystemu. Chodzi o utrzymywanie większych stanów zwierzyny, niż ekosystem byłby w stanie wyżywić w sposób naturalny, tylko po to, żeby było do czego strzelać. Im więcej można zabić, tym atrakcyjniejsze polowanie. To właściwie forma tuczu, na którą idą setki, tysiące ton paszy. I to wysokobiałkowej, co spowodowało na przykład u dzików zaburzenia płodności. Widziałem niedawno w gazecie myśliwskiej zdjęcie ze stycznia przedstawione jako ciekawostka. Naganiacz przytrzymywał w rękach warchlaczka. Skąd w styczniu młody miesięczny warchlaczek? Locha została zastrzelona zgodnie z prawem, bo okres polowań na lochy trwa od 1 września do końca stycznia. Wtedy cała damska przyroda jest w ciąży, ale jeszcze nie na tyle zaawansowanej, by wyrzucenie w krzaki pęcherza płodowego z małymi było dyskomfortem. Ale gdy jest dostępna tak ogromna ilość jedzenia, to u zwierząt włącza się mechanizm nienaturalnego wręcz rozmnażania. Dziś płodność dzików jest nieprzewidywalna, ale okresy ochronne się nie zmieniły. Zupełnie legalnie można zastrzelić samicę dzień przed rozwiązaniem"

      Zwierzeta zostaly zepchnieta na coraz mniejsze tereny gdzie nie jest latwo im wyzyc, To normalne ze poszukuja pozywienia w okolicy ludzkich siedzib. Gdyby ludzi zamknac na takim terenie, cos w rodzaju getta w taki sam sposb poszukiwali by pozywienia. Nie zachowujmy sie jak Ubermensche lub szowinisci gatunkowi, pomozmy im zyc bo maja takie same prawa do tego jak i my. Jesli sienie opamietamy to juz niedlugo niedzwiedzie, tygrysy czy lwy bedziemy ogladali jedynie na pocztowkach.
    • Gość: praktyk Niech misie przyjdą do nas. U nas będą chronione. IP: 83.12.225.* 25.11.10, 12:06
      • Gość: Turysta Rozumiem Słowaków IP: *.agora.pl 25.11.10, 12:12
        Doskonale rozumiem Słowaków. Mieszkałem w Tatranskiej Lesnej w listopadzie tego roku przez tydzień. Właścicielka pensjonatu ostrzegła nas przed niedźwiedziami, a nawet przed tym by po zmroku - czyli ok. 17 nie wychodzić na spacer np., żeby się przejść do Tatranskiej Lomnicy, bo można spotkać niedźwiedzia. W tym momencie to już przestaje być zabawne, kiedy nie można bezpiecznie spacerować po chodniku, a taki prowadzi z Lesnej do sasiednich miejscowosci.
        • por1 Re: Rozumiem Słowaków 25.11.10, 13:10
          Człowieku, no żebys Ty mógł bezpiecznie spacerowac ,trzeba by wystrzelac wszystkich bandziorow i zboczeńców, psy bez kaganców najlepiej z właścicielami, żmije na ktore przypadkowo mógłbycs natrafic, co jeszcze? Zastanów sie przeciez to nie metoda, a winnym tutaj jest nie niedzwiedź tylko człowiek( najczęscuiej włśnie taki gamoniowaty i prymitywny).Po Świnoujściu czy Krynicy Morskiej buszuja dziki, tutaj tez człowiek do tego doprowadzil . Widzialem jak tatus coreczce mówil jaki niebezpieczny moze byc dzik i pozwalal dziecku rzucac jabłuszka dla dzików. Rozumiesz cos z tego?
          • Gość: Turysta Re: Rozumiem Słowaków IP: *.agora.pl 25.11.10, 14:24
            Troszke przesadzasz. Ja tylko mowie o tym, ze w rejonie slowackich tatr niebezpiecznie jest chodzenie popoludniami, po chodniku, bo moga zaatakowac cie niedzwiedzie. Byc moze Slowacy rowniez powinni strzelac do niedzwiedzi jak Polacy - gumowymi kulami. Moze to by spowodowalo, ze nie beda zblizac sie do ludzi. Ja nie mowie, ze strzelanie to dobra metoda. Ja tylko mowie, ze rozumiem Slowakow, bo ewidentnie z niedzwiedziami maja problem. Z turystami zreszta tez, bo mozna ich policzyc na palcach.
            ps. mimo ze ip jest z Agory to nie jestem zwiazany z Gazeta w Krakowie. Po prostu temat mnie zainteresowal.
    • Gość: Turysta Tatrzańskie niedźwiedzie granicy nie widzą IP: 195.164.7.* 25.11.10, 13:05
      To nie niedźwiedzie zbliżają się do ludzi tylko ludzie, poprzez inwestycje, zbliżają się do niedźwiedzi. Niedźwiedź jest u siebie a człowiek jest w lesie gościem. Słowacy na ogromną skalę rozbudowują infrastrukturę pod kontem turystyki. Nartostrady, wyciągi itd. Wycinają las będący ostoją zwierząt. A potem dziwimy się, że niedźwiedzie przepędzane z ich terytorium, potrafią zaatakować człowieka. To naturalne zjawisko w przyrodzie, że bronią swojego terytorium. Winę ponosi człowiek, który dla zysku i spełniania swoich zachcianek, niszczy przyrodę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka